Kto jest największą kurwą w Polsce. I dlaczego PZPN?

ultras, hooligans, liczby, ciekawostki, informacje, opisy

Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM

darkman1948
Posty: 114
Rejestracja: 19.07.2007, 11:50

Re: Kto jest największą kurwą w Polsce. I dlaczego PZPN?

Post autor: darkman1948 »

http://sport.wp.pl/kat,1715,title,To-sk ... omosc.html" target="_blank
Kadra reprezentująca Polską Federację Beach Soccera nie otrzymała kluczyków do hotelowych pokoi. Bulwersujące jest to tym bardziej, że to właśnie ten zespół wywalczył prawo gry w Pucharze Europy, a nie ekipa PZPN-u. Piłkarze Federacji Beach Soccera będą oglądali turniej z wysokości trybun.

"To co zrobił PZPN jest bezprawne i ingeruje w działalność naszej organizacji. PZPN zafundował nam po raz kolejny skandal. Tym razem to skandal międzynarodowy" - słyszymy od przedstawicieli Polskiej Federacji Beach Soccera. "PZPN jest podmiotem reprezentującym piłkę nożną plażową. Wynika to wprost z treści Statutu PZPN, który - w brzmieniu obejmujących wskazanie wymienionej dyscypliny - został zatwierdzony przez Ministra Sportu" - takie stanowisko przyjmuje PZPN.

Przyjrzyjmy się bliżej stanowiskom obu stron:

"PZPN nie może wystawić oficjalnej reprezentacji Polski w piłce plażowej, gdyż nie spełnia wymogów formalnych, zgodnie z ustawą o sporcie kwalifikowanym, na którą PZPN się powołuje. PZPN nigdy nie uzyskał, a co za tym idzie nie dysponuje zgodą Ministra Sportu na działalność w dyscyplinie sportu „Beach Soccer”, jak i nie spełnia pozostałych wymogów formalnych, aby tytułować się Polskim Związkiem Beach Soccera. Tym samym reprezentacja, która wywalczyła w zeszłym roku awans do turnieju finałowego o Puchar Europy w Beach Soccer, musiała opuścić hotel (czytaj: została wyrzucona). Jutro Polska gra z Portugalią, a występ drużyny PZPN z trybun będą obserwować zawodnicy, którzy ten awans Polsce zapewnili."

„Czegoś takiego nikt z nas się nie spodziewał. To co zrobił PZPN jest bezprawne i ingeruje w działalność naszej organizacji. W tej chwili przygotowywane są pozwy sądowe przeciwko PZPN, która przy pomocy pana Tomasza Iwana, nie tylko podzieliła drużynę narodową i cale środowisko Beach Soccera w Polsce, ale także stworzyła precedens na skalę światową. PZPN zafundował nam po raz kolejny skandal. Tym razem to skandal międzynarodowy, w którym stroną są zawodnicy reprezentujący nasz kraj na międzynarodowych rozgrywkach Beach Soccera w Europie i na świecie, którzy odnosili sukcesy. Niestety PZPN zniszczył dziś wszystko co my ciężką pracą budowaliśmy w tym kraju od 6 lat.” – mówi Michał Sieczko – Prezes Polskiej Federacji Beach Soccera.

„Do ostatniego momentu rozmawiałem z prezesem PZPN, Panem Grzegorzem Lato. Pan Prezes poinformował mnie, iż posiada władzę, pieniądze i media, które nas zniszczą. Do końca starałem się doprowadzić do porozumienia i zapobiec międzynarodowemu skandalowi. Niestety pozycja siły PZPN okazała się silniejsza od prawa i zdrowego rozsądku. To przykre, że PZPN kradnie to co ja wraz z zawodnikami tworzyłem w tym kraju od 2003 roku. Wspólnie stworzyliśmy reprezentację naszego kraju. Doprowadziliśmy tę drużynę do sukcesów międzynarodowych, jakich nikt w tym kraju się nie spodziewał. Niestety, najlepsi polscy zawodnicy Beach Soccera jutro nie zagrają w meczu z Portugalią. Nie zagrają, gdyż PZPN próbuje zniszczyć dorobek ciężko wypracowany, przez wszystkich nas z rodziny Beach Soccer Polska. Dziwi mnie, iż przy próbie porozumienia, Pan Iwan i Pan Górko kłamali i nadal kłamią, co udowodnimy na drodze postępowania sądowego” – mówi Jacek Ziober, rzecznik prasowy PFBS.

"Polski Związek Piłki Nożnej informuje, że światowe władze beach soccera uznały drużynę PZPN jako jedyną reprezentującą nasz kraj. Stosownie do postanowień art. 11 ust. 1 Ustawy o sporcie kwalifikowanym w danej dyscyplinie sportu może działać tylko jeden polski związek sportowy. Tym samym PZPN jest podmiotem reprezentującym piłkę nożną plażową. Wynika to wprost z treści Statutu PZPN, który - w brzmieniu obejmujących wskazanie wymienionej dyscypliny - został zatwierdzony przez Ministra Sportu" - czytamy w oficjalnym komunikacie PZPN-u.

"Brak mi słów, by opisać cenzuralnymi słowami sytuację, która dzisiaj mam miejsce. Działacze PZPN pokroju przysłowiowego betonu, kolejny raz pokazują nam wszystkim, że nic na lepsze w polskiej piłce się nie zmienia a co gorsza rujnują wieloletnią pracę, często i marzenia wielu zawodników BS w Polsce. Jak zwykle żądza pieniądza decydentów PZPN przesłania podstawowe zasady moralne i etyczne, którymi wszyscy powinni się kierować." - czytamy na forum Beach Soccer Polska.

Która ze stron ma rację w tym sporze? Niezależnie od odpowiedzi, wydarzenie to stawia Polskę w bardzo niekorzystnym świetle. Szkoda działaczy budujących w naszym kraju podwaliny pod piłkę plażową. Szkoda zawodników, którzy awansowali na turniej, a będą go mogli co najwyżej obejrzeć z trybun. Szkoda również sympatyków beach soccera, którzy liczyli na dobre wyniki naszej kadry. "Ostatni mecz Polska - Portugalia zakończył się zwycięstwem Polski 5:4 (Tignes 2007). Zwycięstwo nad jedną z najlepszych drużyn świata wywalczyli zawodnicy, którzy jutro zasiądą na trybunach i będą przyglądać się temu co wyprawia Pan Tomasz Iwan i spółka." - czytamy na stronie PFBS.

Reprezentowanie barw Polski powinno być największym zaszczytem. Niezależnie od płci, sytuacji życiowej czy poglądów, narodowa reprezentacja powinna wszystkich łączyć, a wspólne starania powinny prowadzić do jak najlepszych wyników. Ale w Polsce jak zwykle jest inaczej...
iparts.pl
puder1
Posty: 183
Rejestracja: 30.10.2010, 21:53

Re: Kto jest największą kurwą w Polsce. I dlaczego PZPN?

Post autor: puder1 »

Świetnie spuentowane losowanie i korupcja w tym artykule.
"Rozgrzeszamy PZPN, wiemy na co chciał wydać kasę z korupcji, na losowanie, jak widać kasę i tak się udało zdobyć"

http://deplus.pl/news.php?readmore=32
wislak55
Posty: 275
Rejestracja: 20.01.2011, 23:38

Re: Kto jest największą kurwą w Polsce. I dlaczego PZPN?

Post autor: wislak55 »

Choć Zdzisław Kręcina nie jest już sekretarzem generalnym PZPN, to wciąż pobiera ze związku pieniądze. I to nie małe. Jak dowiedział się "Przegląd Sportowy" do końca 2012 roku będzie on zarabiał 37,5 tysiąca złotych miesięcznie.

Przypomnijmy, że Kręcina został zdymisjonowany ze stanowiska sekretarza generalnego PZPN po tym, jak światło dzienne ujrzały nagrania związane z tzw. "aferą taśmową". Wynikało z nich, że mogło dojść do nieprawidłowości podczas wyłaniania wykonawcy nowej siedziby związku.

Szkopuł jednak w tym, że byłemu sekretarzowi generalnemu PZPN należy się wypłata z tytułu okresu wypowiedzenia. Z informacji do jakich dotarł "Przegląd Sportowy" wynika natomiast, że jest to miesięcznie suma 37,5 tys. zł., a okres trwania wypowiedzenia wynosi aż 12 miesięcy.

Według umowy Kręciny, którą podpisał z nim jeszcze Michał Listkiewicz, sekretarz generalny związku może liczyć na 12-miesięczny okres wypowiedzenia liczonego z początkiem nowego roku kalendarzowego. Wynika z tego, że od momentu odwołania w listopadzie były już działacz dostanie z tego tytułu pensję w 13 kolejnych miesiącach, co daje niebagatelną sumę ok. 0,5 mln zł.

PZPN mógłby uniknąć płacenia tak wielkich pieniędzy, ale do tego musiałby zwolnić Kręcinę w trybie dyscyplinarnym, a o tym w związku nikt nie chce myśleć przed Euro, bowiem były sekretarz generalny mógłby zaskarżyć taką decyzję do sądu.

WP.PL/Przegląd Sportowy
ODPOWIEDZ