Przez pomyłkę, "z rozpędu" poleciał poniższy post PetykaLG:
DioAG napisał(a):
Jedyne co lechia potrafi to obić to nasz FC...
lechia - Lech lechi - Legia lechia - Ruch
który to raz lechio który to raz...
A co Arka potrafi ?
A co do akcji.
Wracamy z meczu specjalem z zaskoczenia TB sie ustawiaja za Warszawa na przejeździe.My nie zatrzymujemy pociagu dużo osob zanim skumało o co chodzi bylismy daleko.Potem ugadujemy sie na KUTNO i jadac zaciagamy 2 hamulce plus postoj w Kutnie czekamy już wiedząc czego sie spodziewac gotowi ale nie wychodzi. W sumie ciezko bylo im podjechac te kilkadziesiat kilometrow bez przypalu takim skladem.
Więc go "przywracam". Takie są efekty pierwszej rejestracji na forum w nowym skrypcie...
Jednocześnie przypominam kolegom z (L), że w sieci nie komentujemy tej dyscypliny sportu.
Pytanie do kogos ze Stali Mielec lub osoby zorientowanej w temacie:
O co dokladnie chodzilo z tym transparentem skierowanym do G.Lato ?
Domyslam sie,ze to byly raczej ironiczne podziekowania.
A tak apropo transu, to jest to chyba pierwszy do nowego prezesa pzpn-u, czy byly gdzies jakies inne?
Na c*** się wbijasz między wódkę i zakąskę? Nie mieliście podobnej sytuacji ani razu i z nikim. Stwórzcie więc pierwszą, a później recenzujcie innych. Proste. Teraz czekamy na opinię Dolcanu Ząbki.
SlawekPLH pisze:lubie to forum za te 100% napinki, była sytuacja dotycząca Legii i Lechii a napina się Polonista
mam pytanie do tych najkumatszych, czy na wyjazdach wg Was liczy się bardziej liczba czy ekipa? bo widze że pare osób doceniło naszą liczbę w Łodzi ale tak sie składa że nie byliśmy ekipą tylko do bicia, było sporo towarzystwa piknikowego to dobrze czy źle wg Was?
KOCZ pisze:Pytanie do kogos ze Stali Mielec lub osoby zorientowanej w temacie:
O co dokladnie chodzilo z tym transparentem skierowanym do G.Lato ?
Domyslam sie,ze to byly raczej ironiczne podziekowania.
A tak apropo transu, to jest to chyba pierwszy do nowego prezesa pzpn-u, czy byly gdzies jakies inne?
Kilka ładnych lat temu koleżka z Mielca mówił mi jakie Grześ Lato robił zakupy do klubu, np. komplet markowych dresów "Tico" dla pierwszej drużyny za kilkanaśie tys (12 czy 14, niepamiętam), ławki dla rezerwowych i trenera 7 (?) klocków. Gość podawał mi dokładne kwoty ale z czasem zapomniałem.
Opis meczu Beskidu za Skawą nieprzeciętny
Niejedna ekipa napisałaby o spotkaniu : mecz bez historii...
Nie powiem jednak, czasami zabawnie poczytać jakąś relację począwszy od "zawiązywania szala przed meczem...", a skończywszy na "powrocie na rodzinny obiad po meczyku"
Mi się bardzo ta relacja podobała, takie powinny być. Jak jakiś mecz jest bez historii to po co ludzie w ogóle to piszą? Już by napisali jakąś byle chujowinę która przydarzyła się po drodze żeby coś w tej relacji było.
Alfons Cytrynek pisze:Nie ma się co śmiać, dla niektórych ekip takie mecze są szczytem kibicowskim.
Ale nikt tutaj sie nie smieje z małych ekip poprostu derby rządza sie swoimi prawami i kazdy ma je prawo opisac jak chce a że ten typ to ukazał w takim świetle tzn. że tak było takie spontany sa najlepsze bo pokazują klimaty mniejszych ekip