PSŻ Poznań - GKM Grudziądz



PSŻ Poznań - KM Ostrów
KM Ostrów - Polonia Bydgoszcz

I coś aktualnego..
Start Gniezno - Orzeł Łódź
Wybrzeże Gdańsk - KM Ostrów

Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
A w drodze do Leszno doping przy murawie w TrzemesznieWSH pisze:Unia Leszno - Apator Toruń
Na finał do Leszna wybrało się 8 przepełnionych autokarów. Reszta kibiców dojechała busami i autami. W drodze do Leszna jak i w drodze powrotnej zamykają przed nami prawie każdą stację. Na stadionie wypełniamy szczelnie cały sektor gości. Część kibiców zajmuje miejsca obok klatki. Niektórzy skorzystali z uprzejmości miejscowej ochrony wchodząc na mecz za darmo. Płot naszego sektora zdobią tego dnia flagi Apator z buldogami oraz Toruń Północny. Na prezentacji na płocie wieszamy trans „Uderz w puchara” a na sektor wędruje puchar. Całość uzupełniamy wyrzuceniem kilkuset serpentyn i odpaleniem rac na górze sektora. Po 13 biegu odpalamy bengale. Przez cały mecz prowadzimy doping który z biegu na bieg stawał się coraz lepszy. Kibice Unii prezentują kartoniadę na prawie wszystkich swoich sektorach. Na trybunie głównej zaprezentowali sporych rozmiarów herb swojego klubu . Ciekawym elementem ich oprawy było strzelanie z armaty do wszystkich herbów klubów z ekstraligi porozwieszanych na koronie stadionu. Leszczynianie odpalają jeszcze po 13 biegu świece dymne i stroboskopy. Po meczu ochrona trzyma nas jeszcze jakiś czas na sektorze. Potem pakujemy się do autokarów , aut i busów i wracamy w wyśmienitych humorach do Torunia. Na meczu wspiera nas grupa kibiców z Ruchu Chorzów którym dziękujemy za przybycie. Niestety wszystko to popsuła policja, która nie była chętna do jakiegokolwiek postoju w normalnym miejscu. Do tego jedziemy przez dłuższy czas bardzo powoli niewiadomo dlaczego. Autokary które chciały się odłączyć od kolumny zostawały natychmiast blokowane. Po kilku godzinach rozdzielili autokary i było już lepiej. Do miasta aniołów powracamy po godzinie 3 nad ranem.
[/b]
PozdroStal Rzeszów - GKS Wybrzeże Gdańsk
Nas w Rzeszowie 200, w tym 33 kibiców Sparty. Większa grupa wyrusza w sobotę wieczorem, by autokary odstały odpowiednią ilość godzin po przyjeździe na miejsce. Przed południem jesteśmy w Rzeszowie i udajemy się do przystadionowych jadłodajni. Przez bramy można było zobaczyć cały czas bronowany tor. Robimy też fotkę, która zwiastować miała nasze zwycięstwo.
Dwie godziny przed meczem wchodzimy. Skrupulatna kontrola zamaskowanej ochrony, dusi nasze zapędy na wniesienie pirotechniki. Mamy też problem z dostaniem się do autokarów stojących na terenie stadionu. Na torze cyrki. Sporo lanej wody, nierówności, przez co mecz się opóźnia. Zawieszamy kilka flag. Nasz doping od początku dobry, choć ograniczamy się tylko do najprostszych przyśpiewek. Po 9 biegu, gdy zawodnicy zaczęli przechylać szalę na naszą stronę, w „klatce” zaczyna się istne szaleństwo, które trwa do końca, jak i po zawodach. Podczas meczu leci trochę słownych „uprzejmości” między sektorami, przez co ochrona przy płocie kilka razy rozpyla gaz. Po spotkaniu, spokojnie czekamy na pozwolenie opuszczenia stadionu. Niestety znowu któryś z nich nie wytrzymuje, potrzebny jest przyjazd karetki. W końcu eskortowani jesteśmy na pobliski parking, gdzie nasze autokary muszą jeszcze odczekać ok. 2 godzin. Wykorzystujemy ten czas na zrobienie zapasów i świętowanie awansu. Stal prezentuje oprawę. Przez pierwsze biegi wysoko prowadzą. Dzięki temu publika kilka razy się podrywa, co daje dobry efekt. Później niemal niesłyszalni.
http://pl.youtube.com/watch?v=288oGIVP3cg