Polska na EURO 2008.
Moderator: Automoderation
Polska na EURO 2008.
Tutaj opinie i komentarze sportowe. Ja zacznę.
Polska - Niemcy
Boruc - 7/10. Przy 1 bramce miałem cień nadziei, że przechwyci ostatnie podanie, ale nie można było od niego tego wymagać. Przy 2 bramce bez szans. Wprowadzanie piłki do gry do poprawy.
Marcin Wasilewski - 6/10. Poprawnie, dobrze czasem rwał się do przodu, gorzej w defensywie. Nic ponadto.
Jacek Bąk - 6/10. Bez wielkich błędów, ale niestety 2 nieudane pułapki offsajdowe to m.in. jego wina, gdyż on powinien to koordynować jako filar obrony.
Michał Żewłakow - 6/10. Tak samo jak Jacek Bąk z tą różnicą, że Michał powinien grać na boku za Golańskiego, więc wiele od niego nie można było wymagać na środku.
Paweł Golański - 4/10. Szybko pozbywał się piłki, walił długie piły, głównie straty. Nie wytrzymał presji, do tego kiks przy drugiej bramce. Nie powinien grać w pierwszym składzie, duże zaskoczenie, że Leo go wystawił.
Marek Saganowski - 7/10. Wszedł, co mógł to zrobił, ładnie się znalazł po zagraniu Rogera. Oczywiście nie mogł z takiej pozycji strzelić bramki bramkarzowi pokroju Lehmana, ale pozytywnie się zaprezentował.
Wojciech Łobodziński - 5/10. Dla mnie kolejne zaskoczenie w składzie. Jak nie podoba mi się w Wiśle, tak i w reprezentacji. Niestety Leo dobrał sobie taką, a nie inną kadrę i nie miał pola manewru, więc Łobo musiał wyjść w pierwszej jedenastce. W pierwszej połowie w miare poprawnie, dryblingu niestety nie ma i wszystko co mu się udało zrobić w ataku miało w sobie bardzo dużo przypadku. Raz w dobrze zapowiadającej się sytuacji przeniósł piłkę, jak w A klasie. Druga połowa dramat - każde zagranie wtopa. Na plus fakt, że był widoczny.
Łukasz Piszczek - 6/10. Ciekawy chłopak, ma potencjał, niestety podobnie jak Goliński to nie jest zawodnik na taki mecz i na taką presję. Krótki, pozytywny epizod, raczej zmiennik przy korzystnym wyniku.
Mariusz Lewandowski - 8/10. Jeden z lepszych zawodników. Robił co mógł, dużo czarnej roboty, próbował brać na siebie ciężar gry, podawał, kilka prób z dystansu. Bardzo ważny filar reprezentacji.
Dariusz Dudka - 6/10. Ofensywnych zadań nie spełniał, w defensywie lepszy był Lewandowski. Taki występ bez blasku.
Jacek Krzynówek - 4/10. Czy Leo nie widział w jakiej dyspozycji jest Jacek? Od początku do końca klapa. Pierwsza sytuacja pokazuje totalny brak wyczucia i wyrachowania. Później było już tylko gorzej. Niestety prawa flanka Niemców była zbyt mocna na słabo dysponowanego Krzynówka, takie rzeczy Panie trenerze trzeba szybciej zauważać. Nie pomogał mu oczywiście fakt, że za sobą miał niepewnego Golańskiego.
Maciej Żurawski - 4/10. Grał w ogóle?
Roger Guerreiro - 8/10. Najlepszy zawodnik naszego zespołu. Dobry drybling, piłka trzymana krótko przy nodze, brak kompleksów, dobre dośrodkowanie (jedno tylko za długie), wprowadził ożywienie, oddał jeden dobry niesygnalizowany strzał. Przykry nieco fakt, że najlepszym Polskim zawodnikiem jest Roger, który Polakiem jest od 2 tygodni i zagrał w meczu tylko 45 minut, a zdążył się bezapelacyjnie wyróżnić.
Euzebiusz Smolarek - 4/10. Słaby mecz, ale to nie do końca jego wina. Został wystawiony na szpicy, siłą rzeczy nie mógł nic zrobić.
Teraz troszkę komentarza nt. ewidentnych błędów Leo:
1. Zamiast Golańskiego na lewej powinien wystawić Żewłakowa, a do środka obrony dać Jopa.
2. W ataku samotny Smolarek to taktyka skazana na porażkę.
3. Żurawski w takiej formie to może kopać ale rowy, a nie piłkę.
Co do samego sposobu gry przede wszystkim Polacy byli zbyt mało agresywni i dynamiczni. Niemców trzeba przycisnąć i wtedy mogą się pogubić. Jak się nie ma umiejętności to się nadrabia ambicją, a tej u większości Polskich graczy nie było widać.
Na Niemców na szpicy dobry byłby Brożek - dobra szybkość, umie się rozepchać. Ale Brożek w domu.
Na prawą flankę świetny byłby Jeleń, możnaby wykorzystać jego szybkość. Ale Jeleń w domu.
Za Krzynówka byłby Zieńczuk, który potrafi strzelić z niczego. Ale Zieńczuk w domu.
A tak poza tematem - dlaczego nie mówi się nic o Sosinie, który n-ty raz jest królem strzelców ligi cypryjskiej?
Sprawa Podolskiego jest jasna i klarowna. Chciał grać u nas, PZPN się nie postarał, więc gra dla Niemców. Zachowuje się ok i nieważne czy to szopka czy naturalne jego zachowanie. Wygląda w porządku i tego odmówić nie można. Sprawa myślę, że jasna i klarowna.
Polska - Niemcy
Boruc - 7/10. Przy 1 bramce miałem cień nadziei, że przechwyci ostatnie podanie, ale nie można było od niego tego wymagać. Przy 2 bramce bez szans. Wprowadzanie piłki do gry do poprawy.
Marcin Wasilewski - 6/10. Poprawnie, dobrze czasem rwał się do przodu, gorzej w defensywie. Nic ponadto.
Jacek Bąk - 6/10. Bez wielkich błędów, ale niestety 2 nieudane pułapki offsajdowe to m.in. jego wina, gdyż on powinien to koordynować jako filar obrony.
Michał Żewłakow - 6/10. Tak samo jak Jacek Bąk z tą różnicą, że Michał powinien grać na boku za Golańskiego, więc wiele od niego nie można było wymagać na środku.
Paweł Golański - 4/10. Szybko pozbywał się piłki, walił długie piły, głównie straty. Nie wytrzymał presji, do tego kiks przy drugiej bramce. Nie powinien grać w pierwszym składzie, duże zaskoczenie, że Leo go wystawił.
Marek Saganowski - 7/10. Wszedł, co mógł to zrobił, ładnie się znalazł po zagraniu Rogera. Oczywiście nie mogł z takiej pozycji strzelić bramki bramkarzowi pokroju Lehmana, ale pozytywnie się zaprezentował.
Wojciech Łobodziński - 5/10. Dla mnie kolejne zaskoczenie w składzie. Jak nie podoba mi się w Wiśle, tak i w reprezentacji. Niestety Leo dobrał sobie taką, a nie inną kadrę i nie miał pola manewru, więc Łobo musiał wyjść w pierwszej jedenastce. W pierwszej połowie w miare poprawnie, dryblingu niestety nie ma i wszystko co mu się udało zrobić w ataku miało w sobie bardzo dużo przypadku. Raz w dobrze zapowiadającej się sytuacji przeniósł piłkę, jak w A klasie. Druga połowa dramat - każde zagranie wtopa. Na plus fakt, że był widoczny.
Łukasz Piszczek - 6/10. Ciekawy chłopak, ma potencjał, niestety podobnie jak Goliński to nie jest zawodnik na taki mecz i na taką presję. Krótki, pozytywny epizod, raczej zmiennik przy korzystnym wyniku.
Mariusz Lewandowski - 8/10. Jeden z lepszych zawodników. Robił co mógł, dużo czarnej roboty, próbował brać na siebie ciężar gry, podawał, kilka prób z dystansu. Bardzo ważny filar reprezentacji.
Dariusz Dudka - 6/10. Ofensywnych zadań nie spełniał, w defensywie lepszy był Lewandowski. Taki występ bez blasku.
Jacek Krzynówek - 4/10. Czy Leo nie widział w jakiej dyspozycji jest Jacek? Od początku do końca klapa. Pierwsza sytuacja pokazuje totalny brak wyczucia i wyrachowania. Później było już tylko gorzej. Niestety prawa flanka Niemców była zbyt mocna na słabo dysponowanego Krzynówka, takie rzeczy Panie trenerze trzeba szybciej zauważać. Nie pomogał mu oczywiście fakt, że za sobą miał niepewnego Golańskiego.
Maciej Żurawski - 4/10. Grał w ogóle?
Roger Guerreiro - 8/10. Najlepszy zawodnik naszego zespołu. Dobry drybling, piłka trzymana krótko przy nodze, brak kompleksów, dobre dośrodkowanie (jedno tylko za długie), wprowadził ożywienie, oddał jeden dobry niesygnalizowany strzał. Przykry nieco fakt, że najlepszym Polskim zawodnikiem jest Roger, który Polakiem jest od 2 tygodni i zagrał w meczu tylko 45 minut, a zdążył się bezapelacyjnie wyróżnić.
Euzebiusz Smolarek - 4/10. Słaby mecz, ale to nie do końca jego wina. Został wystawiony na szpicy, siłą rzeczy nie mógł nic zrobić.
Teraz troszkę komentarza nt. ewidentnych błędów Leo:
1. Zamiast Golańskiego na lewej powinien wystawić Żewłakowa, a do środka obrony dać Jopa.
2. W ataku samotny Smolarek to taktyka skazana na porażkę.
3. Żurawski w takiej formie to może kopać ale rowy, a nie piłkę.
Co do samego sposobu gry przede wszystkim Polacy byli zbyt mało agresywni i dynamiczni. Niemców trzeba przycisnąć i wtedy mogą się pogubić. Jak się nie ma umiejętności to się nadrabia ambicją, a tej u większości Polskich graczy nie było widać.
Na Niemców na szpicy dobry byłby Brożek - dobra szybkość, umie się rozepchać. Ale Brożek w domu.
Na prawą flankę świetny byłby Jeleń, możnaby wykorzystać jego szybkość. Ale Jeleń w domu.
Za Krzynówka byłby Zieńczuk, który potrafi strzelić z niczego. Ale Zieńczuk w domu.
A tak poza tematem - dlaczego nie mówi się nic o Sosinie, który n-ty raz jest królem strzelców ligi cypryjskiej?
Sprawa Podolskiego jest jasna i klarowna. Chciał grać u nas, PZPN się nie postarał, więc gra dla Niemców. Zachowuje się ok i nieważne czy to szopka czy naturalne jego zachowanie. Wygląda w porządku i tego odmówić nie można. Sprawa myślę, że jasna i klarowna.
Ostatnio zmieniony 09.06.2008, 16:43 przez amfre, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Stopa Mnie Boli
- Posty: 369
- Rejestracja: 28.06.2007, 12:44
Bycie widocznym to trochę za mało. Przeszedł obrońcę 2-3 razy, wszystko miało znamiona przepychanki i dużej dozy przypadku. Dośrodkowania zazwyczaj nie wiadomo do kogo, także ciężko było je skończyć. Kilka zagrań jednak pozytywnych, ale tak jak pisałem - bez rewelacji.Stopa Mnie Boli pisze:Dla mnie Łobodziński był jednym z lepszych zawodników na meczu cały czas się pokazywał biegał i dośrodkowywał nie jego wina że nikt nie umiał dokończyć dla mnie 8/10
Łobodziński i Golański tragedia, Lewandowski jedyny który walczył w I połowie, Żurawski bez komentarza, reszta panów znowu bez wiary, a remi mógł być, wiem że to gdybanie, spalony Niemców przy pierwszym golu i.tp., ale można było przy odrobinie większym zaanagażowaniu i koncentracji... Podolski zajebisty i tylko PZPN zawdzięczamy taką a nie inną sytuację...
Spalonego nie było. Na spalonym był Podolski, jednak piłkę przejął Klose, który na spalonym nie był. W myśl nowych przepisów sędzia musi czekać kto przejmie piłkę i dopiero wtedy gwizdnąć lub nie. Kiedyś było inaczej i w takiej sytuacji od razu byłby spalony.Farstone pisze:spalony Niemców przy pierwszym golu i.tp
Ogólnie świetne sędziowanie (widać różnicę w jakości sedziowania w porównaniu do Polaków).
Spalony był ... w tej sytuacji którą opisujesz nie padła bramkaamfre pisze:Spalonego nie było. Na spalonym był Podolski, jednak piłkę przejął Klose, który na spalonym nie był. W myśl nowych przepisów sędzia musi czekać kto przejmie piłkę i dopiero wtedy gwizdnąć lub nie. Kiedyś było inaczej i w takiej sytuacji od razu byłby spalony.Farstone pisze:spalony Niemców przy pierwszym golu i.tp
Ogólnie świetne sędziowanie (widać różnicę w jakości sedziowania w porównaniu do Polaków).
Jeśli chodzi o mecz z Niemcami to moje zdanie jest takie, że głownie Łobodziński, Dudka, Golańki i (co mnie zdziwilo) Krzynio troche przestraszyli sie rangi spotkania i grali z balastem w postaci paru kilogramow kisielu w gaciach
Widać bylo golym okiem ze sa powaznie spięci, głupie straty w srodku pola, brak przyjęcia (!), mnóstwo niecelnych podan.
Chociaz ogolnie nie bylo tak zle jak 2 lata temu z Ekwadorem, czy 6 lat temu z Koreą, to trochę do poziomu reprezentowanego w eliminacjach nam brakowało. Mimo pressingu przez wiekszosc spotkania (in plus), Niemcy za łatwo sobie z nim radzili i mieli mnóstwo swobody(in minus). Wręcz w pewnych momentach wydawalo się, ze gramy w 10 czy nawet w 9
Po tym meczu musze tez stwierdzic, ze nie jestesmy druzyna stworzoną do kontratakow. Gdy przychodzilo co do czego, to z przodu nie bylo nikogo, badz byl sam Smolarek, ktory z reszta tez przyjac z przeciwnikiem na plecach nie potrafił i zazwyczaj tracił.
Po raz trzeci przegrywamy 2-0 w meczu otwarcia na duzych turniejach.
Jesli chodzi o mecz jutrzejszy, to licze na zwyciestwo, Austria to nie jest silna druzyna, w normalnych warunkach (nie mistrzostwowych) spokojnie bysmy ich ograli. Juz mamy pierwszy mecz za sobą, najwieksze napięcie odeszlo, wiec nie powinno byc zle. Obstawiam zwyciestwo Polski jedną bramką, najbardziej prawdopodobne 1-0, po bramce Krzynówka
Chociaz ogolnie nie bylo tak zle jak 2 lata temu z Ekwadorem, czy 6 lat temu z Koreą, to trochę do poziomu reprezentowanego w eliminacjach nam brakowało. Mimo pressingu przez wiekszosc spotkania (in plus), Niemcy za łatwo sobie z nim radzili i mieli mnóstwo swobody(in minus). Wręcz w pewnych momentach wydawalo się, ze gramy w 10 czy nawet w 9
Po tym meczu musze tez stwierdzic, ze nie jestesmy druzyna stworzoną do kontratakow. Gdy przychodzilo co do czego, to z przodu nie bylo nikogo, badz byl sam Smolarek, ktory z reszta tez przyjac z przeciwnikiem na plecach nie potrafił i zazwyczaj tracił.
Po raz trzeci przegrywamy 2-0 w meczu otwarcia na duzych turniejach.
Jesli chodzi o mecz jutrzejszy, to licze na zwyciestwo, Austria to nie jest silna druzyna, w normalnych warunkach (nie mistrzostwowych) spokojnie bysmy ich ograli. Juz mamy pierwszy mecz za sobą, najwieksze napięcie odeszlo, wiec nie powinno byc zle. Obstawiam zwyciestwo Polski jedną bramką, najbardziej prawdopodobne 1-0, po bramce Krzynówka
Zarówno w sytuacji bramkowej, jak i we wcześniejszej nie było spalonego. Pierwszy raz nieudana pułapka offsajdowa, drugi raz możnaby powiedzieć "prawie udana", Polacy trochę staneli i nie spodziewali sie, ze do pilki dojdzie zawodnik, ktory na spalonym nie był...michalksg pisze:Spalony był ... w tej sytuacji którą opisujesz nie padła bramkaamfre pisze:Spalonego nie było. Na spalonym był Podolski, jednak piłkę przejął Klose, który na spalonym nie był. W myśl nowych przepisów sędzia musi czekać kto przejmie piłkę i dopiero wtedy gwizdnąć lub nie. Kiedyś było inaczej i w takiej sytuacji od razu byłby spalony.Farstone pisze:spalony Niemców przy pierwszym golu i.tp
Ogólnie świetne sędziowanie (widać różnicę w jakości sedziowania w porównaniu do Polaków).
-
zieLoNy1910
- Posty: 418
- Rejestracja: 26.02.2007, 22:52
- Lokalizacja: to wiesz??
pokazywali tą sytuacje na polsacie specjalną technologią i wyszło, że przy bramce Podolskiego był spalony jak i przy golu Smolarka.amfre pisze:Zarówno w sytuacji bramkowej, jak i we wcześniejszej nie było spalonego. Pierwszy raz nieudana pułapka offsajdowa, drugi raz możnaby powiedzieć "prawie udana", Polacy trochę staneli i nie spodziewali sie, ze do pilki dojdzie zawodnik, ktory na spalonym nie był...michalksg pisze:Spalony był ... w tej sytuacji którą opisujesz nie padła bramkaamfre pisze: Spalonego nie było. Na spalonym był Podolski, jednak piłkę przejął Klose, który na spalonym nie był. W myśl nowych przepisów sędzia musi czekać kto przejmie piłkę i dopiero wtedy gwizdnąć lub nie. Kiedyś było inaczej i w takiej sytuacji od razu byłby spalony.
Ogólnie świetne sędziowanie (widać różnicę w jakości sedziowania w porównaniu do Polaków).
-
Stopa Mnie Boli
- Posty: 369
- Rejestracja: 28.06.2007, 12:44
Po co komu specjalna technologia skoro gość wybiega z kilkumetrowej czystej pozycji? Sprawa wręcz banalna i oczywista i jeśli chodzi o Polsat to zaraz po bramce Borek w pełni profesjonalnie rozjaśnił dlaczego jest prawidłowa. Sprawa jednak nie warta dywagacji, byli lepsi i cieszmy się, że się nie skończyło 3 albo 4 w plecy. Przy golu Smolarka oczywiście był spalony, ale tam po prostu Smolarek był za linią obrony i tyle, nie ma tu czego omawiać i wystarczy jedno dobre ujęcie kamery, a nie "specjalna technologia".zieLoNy1910 pisze:pokazywali tą sytuacje na polsacie specjalną technologią i wyszło, że przy bramce Podolskiego był spalony jak i przy golu Smolarka.amfre pisze:Zarówno w sytuacji bramkowej, jak i we wcześniejszej nie było spalonego. Pierwszy raz nieudana pułapka offsajdowa, drugi raz możnaby powiedzieć "prawie udana", Polacy trochę staneli i nie spodziewali sie, ze do pilki dojdzie zawodnik, ktory na spalonym nie był...michalksg pisze: Spalony był ... w tej sytuacji którą opisujesz nie padła bramka
Szkopom wierzysz?Stopa Mnie Boli pisze:Nawet w niemieckich mediach mówili że przy pierwszej bramce był spalony
-
GoodOldBoy
- Posty: 61
- Rejestracja: 03.03.2007, 05:13
Mecz bardzo słaby, na 3 pkt zasłużyła bardziej Austria, co nie zmienia faktu, że sędzia definitywnie przegiął i w żywe oczy na bezczela załatwił Austrii 1 pkt jako gospodarzowi turnieju. Rzygać się chce na te całe piłkarskie imprezy jak człowiek takie akcje ogląda.
Już wolałbym żeby się nie pomylił przy naszej bramce i skończyłoby się 0:0.
Już wolałbym żeby się nie pomylił przy naszej bramce i skończyłoby się 0:0.
Ostatnio zmieniony 15.06.2008, 20:11 przez amfre, łącznie zmieniany 1 raz.
I po chuju
Jedno jest pewne, ze Roger i Boruc po EURO na brak ofert z innych klubow nie beda narzekac.
Obstawiam ze Boruc pojdzie minimum za 15milionow euro do Premiership, a przed euro mowilo sie ze sa oferty z Rosji na Rogera za ok. 4,5mln, po tym euro jestem przekonany ze cena wzrosnie do minimum 7baniek a w gre wchodzic bedzie nie tylko Rosja, ale i pewnie Bundesliga chociaz managerowie ogladajacy Rogera zachwyca sie jego technika i wyladuje do francji gdzie gra sie technicznie.
Jedno jest pewne, ze Roger i Boruc po EURO na brak ofert z innych klubow nie beda narzekac.
Obstawiam ze Boruc pojdzie minimum za 15milionow euro do Premiership, a przed euro mowilo sie ze sa oferty z Rosji na Rogera za ok. 4,5mln, po tym euro jestem przekonany ze cena wzrosnie do minimum 7baniek a w gre wchodzic bedzie nie tylko Rosja, ale i pewnie Bundesliga chociaz managerowie ogladajacy Rogera zachwyca sie jego technika i wyladuje do francji gdzie gra sie technicznie.
-
GoodOldBoy
- Posty: 61
- Rejestracja: 03.03.2007, 05:13
Trzeba umieć wykorzystywać sytuacje, a to co robiła Austria to wola o pomstę do nieba. No i oczywiście trzeba dodać Boruca, bo zagrał kapitalny mecz.
My przed golem nie mieliśmy żadnej sytuacji. Pierwsza groźna akcja i gol a potem już z górki, kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń na boisku. Szkoda że nie wykorzystalismy 2 sytuacji z drugiej połowy...
Na 99% karnego podarowal sedzia. Takie przepychanki zawsze sa i będa, a nikt nie gwizde. I t en powtorzonu rzut wolny jak Boruc zlapal pilke...
My przed golem nie mieliśmy żadnej sytuacji. Pierwsza groźna akcja i gol a potem już z górki, kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń na boisku. Szkoda że nie wykorzystalismy 2 sytuacji z drugiej połowy...
Na 99% karnego podarowal sedzia. Takie przepychanki zawsze sa i będa, a nikt nie gwizde. I t en powtorzonu rzut wolny jak Boruc zlapal pilke...
-
front_wschodni
- Posty: 70
- Rejestracja: 03.03.2007, 11:34
Ale jaka mielismy wtedy grupe? A jaka mielismy teraz. Nie porownuj tych grup.Polska za Engela grala lepiej-w eliminacjach grali naprawde dobra pilke
Benhakker wycisnal co sie dalo z rezerwowych, Engel mial pilkarzy, ktorzy grali w zagranicznych klubach,
Pozatym Leo dal szanse mlodym pilkarzom. Pokazal im, ze moga do czegos dojsc, a Engel zamknal sie w grupie 20 pilkarzy.
Rozjechanie przez Koreanczykow i Portugalczykow? W tamtych meczach nawet 100 % okazji nie mielismy.na MS dwa mecze nie gorsze od ostatnich dwoch
Mam dobrego trenera, ale nie mamy pilkarzy no taka jest prawda, jedynie Boruc gra na wysokim poziomie od dluzszego czasu.
Reszta?
zapraszam do skomentowania
http://www.mocnyblog.pl/2008/06/12/czy-to-koniec-euro/
http://www.mocnyblog.pl/2008/06/12/czy-to-koniec-euro/
Coś na poprawę kibicowskich humorów:
gdybyśmy wygrali z Austrią to tabela wyglądałaby tak:
1.Chorwacja 6
2.Niemcy 3
3.Polska 3
4.Austria 0
Chorwacja w tej sytuacji nie byłaby pewna awansu więc w meczu z nami grałaby na maxa.
Nasz remis z Austrią daje jej pewność awansu, także teraz walka toczy się tylko o 2 miejsce, walka między 3 zespołami. W tej sytuacji Chorwacja nie gra już o tak dużą stawkę.
gdybyśmy wygrali z Austrią to tabela wyglądałaby tak:
1.Chorwacja 6
2.Niemcy 3
3.Polska 3
4.Austria 0
Chorwacja w tej sytuacji nie byłaby pewna awansu więc w meczu z nami grałaby na maxa.
Nasz remis z Austrią daje jej pewność awansu, także teraz walka toczy się tylko o 2 miejsce, walka między 3 zespołami. W tej sytuacji Chorwacja nie gra już o tak dużą stawkę.
-
Stopa Mnie Boli
- Posty: 369
- Rejestracja: 28.06.2007, 12:44
-
front_wschodni
- Posty: 70
- Rejestracja: 03.03.2007, 11:34
Całość artykułu tutaj: http://www.sportowefakty.pl/euro2008/20 ... era-bylob/- Oczywiście, że nie zwolnię Leo. Chęć jego zwolnienia wyrażają ludzie, którzy szybko popadają w skrajności. Ten człowiek, jako pierwszy selekcjoner w historii wprowadził Polskę na EURO. Co ważne, na Mistrzostwach Europy nie gramy źle. Naprawdę otrzymałem już wiele pochwał od różnych osobistości odnośnie naszego stylu gry. Ludzie w Europie widzą postęp, jaki dotknął naszą kadrę - twierdzi prezes.
Czyli powinien zostać, i słusznie. Chociaż listkoludkom może sie jeszcze odmienic. Co do meczu z Chorwacją to już nie mamy nic do stracenia. Wyjść i pokazać dobra piłkę i tyle, a nuż dopisze szczęście i wyjdziemy.
Janas zabral jeszcze: Gize,Mile,Rasiaka,Kosowskiego gdzie ten ostatni w meczu z Ekwadorem doznal zaraz po wejsciu kontuzji, RAsiak zagral 9minut z Kostaryka, Mila bez komentarza a Giza to nawet murawy nie powachal. A Jop tak jak u Leo tak i u Janasa dawal d*** po calosci w meczu z Ekwadorem i gdyby nie zatrucie pokarmowe to pewnie gralby w meczu z Niemcami zamiast Bosackiego.art pisze: te Niemcy i tamte Niemcy tez sa inne,ta druzyna obecna wydaje sie gorsza co potwierdzil ich przegrany mecz z Chorwacja,nie graja tez u siebie,moze masz racje troche na wyrost napisalem ze gralismy jak rowny z rownym do 89 min ale na pewno wlozylismy w tamten mecz duzo wiecej walki, mysl trenerska Leo jak narazie zostaje jego wielka tajemnica i wielkie piekne filozofowanie na konferencjach to jedno,a gra na boisku to dwa.Nie bal sie Janas zabrac Jelenia,Brozka i Ci zawodnicy cos grali,Leo zabral Wawrzyniaka,Golanskiego,pierwszy nie gra w ogole,drugi nie zasluzyl na kadre a wstawienie Jopa bez formy tez nie jest jego plusem,
Fakt jedyny ale duzy minus u Leo to selekcja na Euro, do ktorego wczoraj sie przyznal. Mam nadzieje ze w eliminacjach do RPA nie bedzie juz za wszelka cene probowal udowodnic ze Matusialdo jest lepszy od Brozka czy Sikory.
-
zieLoNy1910
- Posty: 418
- Rejestracja: 26.02.2007, 22:52
- Lokalizacja: to wiesz??
Spalonego jest ciężej odgwizdać bo i trudniej zauważyć. Wogóle spalony jest ewenementem piłkarskim, z którym władze sobie nie radzą. To znaczy, ile bramek nie uznaje się lub uznaje po błędnej intepretacji sędziego. W tym EURO przykładów jest kilka, gol Niemców pierwszy z nami, czy wczorajszy nieuznany gol Toniego. I nie można spalonego przyrównywać do karnego podyktowanego z premedytacją. Nawet w dzisiejszych meczach (już wczorajszych) widziałem z 10 sytuacji gdzie karny nie został podyktowany za atak powiedzmy brutalniejszy czy bardziej zdecydowany niż karny Lewandowskiego.
Więc według mnie tłumaczenie, że nie zauważył spalonego Rogera, który to spalony można było dojrzeć dopiero w powtórkach, powtarzając akcje kilka razy, a sytuacją karnego gdzie wszystko widać było jak na dłoni i była to świadoma zła decyzja sędziego, nie ma żadnego sensu i jest durne. Prawda jest taka zrobił to specjalnie bo w meczu z kim innym tego karnego po prostu by nie było.
P.S. porównywanie Janasa z Benhakerem
Więc według mnie tłumaczenie, że nie zauważył spalonego Rogera, który to spalony można było dojrzeć dopiero w powtórkach, powtarzając akcje kilka razy, a sytuacją karnego gdzie wszystko widać było jak na dłoni i była to świadoma zła decyzja sędziego, nie ma żadnego sensu i jest durne. Prawda jest taka zrobił to specjalnie bo w meczu z kim innym tego karnego po prostu by nie było.
P.S. porównywanie Janasa z Benhakerem
wywiad z jasnie panujacym Leo,czytajcie poddani
http://www.sport.pl/celebrities/1,87130 ... udaje.html
co zlego to nie Leo !!!!!!!!
http://www.sport.pl/celebrities/1,87130 ... udaje.html
co zlego to nie Leo !!!!!!!!
Nie wiesz, nie pisz- spalony był, każda powtórka to pokazała. Informacyjnie, liczy się moment wyprowadzenia podania/strzału.Farstone pisze:Bramka Rogera nie była ze spalonego, wyraźnie się cofnął zanim dostał piłkę. W każdym razie i tak nie ma to już znaczenia. Jeśli się nie wygrywa 2:0 i chce dowieźć 1:0 to się przegrywa albo remisuje. Wczoraj się sprawdziło.
Wszystko fajnie, ale gdzie Ty jakąś taktykę widzisz? To jest największy minus Polaków na ME - zero pomysłu na grę. Dostajemy piłkę w środku pola, zagranie do stopera i obrońcy sobie podają - zero sensownej myśli jeśli chodzi o wyprowadzenie. No chyba, że chodzi Ci o żelazną taktykę w defensywie, która w obu meczach w ciągu 15 minut pozwala na 3-4 setki dla przeciwnika. O taktyce mogą mówić Grecy. W tej materii zawiodłem się na Leo maksymalnie.Eustachy pisze:to chyba jakis inny mecz wtedy ogladales,albo forme druzyny ustalasz na podstawie wyniku(skoro wtedy 0:1 a teraz 0:2 to bylismy wtedy lepsi?)co jest smieszneart pisze: porownajmy sobie mecz z Niemcami 2 lata temu i teraz,wtedy gralismy jak rowny z rownym na ich terenie przez 89 minut,ostatnie kilkadziesiat 10 na 11 i przegralismy w 89 min 0:1 i to wtedy mozna bylo powiedziec ze pech,teraz byslimy gorsi od Niemcow na neutralnym terenie bez dyskusji
wtedy o ile pamietam, niemcy siedzieli na nas non stop,a teraz mecz byl wyrownany , niemcy strzelili bramke ze spalonego i po kardynalnym bledzie obroncy, kiksie,wiec nie wiem gdzie nas tak zmiazdzyli, gdybysmy strzelili na poczatku meczu bramke, czy w kilku innych sytuacjach, byloby dobrze, juz nie wspominajac o samej grze, ktora taktycznie jest poukladana, mysl trenerska Leo to z calym szacunkiem chyba 1000 razy przerasta panow engela i janasa razem wzietych...
Racja.zieLoNy1910 pisze:Spalonego jest ciężej odgwizdać bo i trudniej zauważyć. Wogóle spalony jest ewenementem piłkarskim, z którym władze sobie nie radzą. To znaczy, ile bramek nie uznaje się lub uznaje po błędnej intepretacji sędziego. W tym EURO przykładów jest kilka, gol Niemców pierwszy z nami, czy wczorajszy nieuznany gol Toniego. I nie można spalonego przyrównywać do karnego podyktowanego z premedytacją. Nawet w dzisiejszych meczach (już wczorajszych) widziałem z 10 sytuacji gdzie karny nie został podyktowany za atak powiedzmy brutalniejszy czy bardziej zdecydowany niż karny Lewandowskiego.
Więc według mnie tłumaczenie, że nie zauważył spalonego Rogera, który to spalony można było dojrzeć dopiero w powtórkach, powtarzając akcje kilka razy, a sytuacją karnego gdzie wszystko widać było jak na dłoni i była to świadoma zła decyzja sędziego, nie ma żadnego sensu i jest durne. Prawda jest taka zrobił to specjalnie bo w meczu z kim innym tego karnego po prostu by nie było.
-
zieLoNy1910
- Posty: 418
- Rejestracja: 26.02.2007, 22:52
- Lokalizacja: to wiesz??
Co do taktyki naszych piłkarzy też jestem zawiedziony. Nie tego sie spodziewałem. Pamiętam mecz Polaków w Lizbonie, gdzie z lepszym przeciwnikiem cofnęliśmy się i graliśmy z kontry gdzie wyszło to bardzo dobrze. Wystarczy przypomnieć akcje Smolarka, który niewiele się pomylił czy wkońcu gol Lewandowskiego.
I moim zdaniem podobnie powinniśmy zagrać z Niemcami. A tu co widze!? Obrona dość mocno wysunięta i gra na spalonego!? Wiem, że Leo chciał zrobić tak, aby nasi umieli się utrzymywać przy piłce, ale to jeszcze nie na naszych piłkarzy, nie mamy tyle umiejętności, żeby dyktować tempo gry, a szczególnie z przeciwnikiem o wiele lepszym czyli z Niemcami. Tak możemy pograć ze słabszymi, ale nie porywać się z motyką...
Według mnie on troche za szybko uwierzył, że ci piłkarze mogą grać bardzo dobrą piłkę opartą na dyktowaniu gry, ale nasi jeszcze tego długo się nie nauczą, pewnie to pokolenie piłkarzy wogóle się tego nie nauczy.
W meczu z Austrią wyszły dwie sprawy, że taktyka jest nie przemyślana i sie nie sprawdza i słaba forma piłkarzy, którzy są kręgosłupem drużyny (czyt. Smolarka, Krzynówka). Jeśli oni nie zagrają to reszta też nie i dlatego na tym EURO wyglądamy tak słabo.
Mimo to nie mam pretensji. Od zawsze dla mnie było wiadomo, że EURO to turniej 2 razy trudniejszy od Mistrzostw Świata, dlatego nie oczekiwałem od naszych awansu, oczywiście wierzyłem, ale nie oczekiwałem i dlatego się nie przejade. Dlatego Leo powinien naszych doprowadzić do MŚ w Afryce, szczególnie widząc co faworyt naszej grupy Czesi zrobił wczoraj. Jak Leo dostanie Ekwador i Kostaryke to ich pojedzie, ale niestety na EURO przysłowiowych drużyn dostarczających punkty nie ma.
I moim zdaniem podobnie powinniśmy zagrać z Niemcami. A tu co widze!? Obrona dość mocno wysunięta i gra na spalonego!? Wiem, że Leo chciał zrobić tak, aby nasi umieli się utrzymywać przy piłce, ale to jeszcze nie na naszych piłkarzy, nie mamy tyle umiejętności, żeby dyktować tempo gry, a szczególnie z przeciwnikiem o wiele lepszym czyli z Niemcami. Tak możemy pograć ze słabszymi, ale nie porywać się z motyką...
Według mnie on troche za szybko uwierzył, że ci piłkarze mogą grać bardzo dobrą piłkę opartą na dyktowaniu gry, ale nasi jeszcze tego długo się nie nauczą, pewnie to pokolenie piłkarzy wogóle się tego nie nauczy.
W meczu z Austrią wyszły dwie sprawy, że taktyka jest nie przemyślana i sie nie sprawdza i słaba forma piłkarzy, którzy są kręgosłupem drużyny (czyt. Smolarka, Krzynówka). Jeśli oni nie zagrają to reszta też nie i dlatego na tym EURO wyglądamy tak słabo.
Mimo to nie mam pretensji. Od zawsze dla mnie było wiadomo, że EURO to turniej 2 razy trudniejszy od Mistrzostw Świata, dlatego nie oczekiwałem od naszych awansu, oczywiście wierzyłem, ale nie oczekiwałem i dlatego się nie przejade. Dlatego Leo powinien naszych doprowadzić do MŚ w Afryce, szczególnie widząc co faworyt naszej grupy Czesi zrobił wczoraj. Jak Leo dostanie Ekwador i Kostaryke to ich pojedzie, ale niestety na EURO przysłowiowych drużyn dostarczających punkty nie ma.
Ostatnio zmieniony 16.06.2008, 11:30 przez zieLoNy1910, łącznie zmieniany 1 raz.
Polska - Chorwacja 16.06.2008
Artur Boruc - 9/10. Bliski ideału, w sytuacji bramkowej miał minimalne szanse, ale oczywiście wymaganie od niego obronienia tego strzału byłoby skończonym absurdem.
Marcin Wasilewski - 5/10. Przeciętnie. Parę ładnych interwencji, parę przegranych pojedynków.
Michał Żewłakow - 5/10. Jak wyżej.
Dariusz Dudka - 7/10. Chłop od czarnej roboty, dużo biega, dużo walczy, dużo ambicji. W ofensywie już słabiej, ale nie powinien się tym zajmować, niestety musiał.
Jakub Wawrzyniak - 7/10. Zdecydowanie pozytywny występ. Zaskoczony byłem - grał odważnie, stosunkowo swobodnie, widać lekki brak doświadczenia, ale w przyszłości może coś z niego być.
Wojciech Łobodziński - 3/10. Potwierdza się to co pisałem wcześniej. Słaby drybling, przeciętne rozeznanie, dużo kiksów, w defensywie nie istniał, nie wrócił za asystującym przy bramce Chorwatem. Przenosił piłki jak w A klasie, będąc zupełnie bez krycia.
Euzebiusz Smolarek - 9/10. Najlepszy zawodnik Polski. Walczył, strzelał, dryblował, odgrywał, cofał się żeby rozgrywać (co fatalnie świadczy o pomocnikach). Widać, że wejście z ławki go podrażniło - jedyna dobra decyzja Benhakera w turnieju.
Rafał Murawski - 7/10. Starał się, ma potencjał, ale nie jest to zawodnik na tyle doświadczony i nie ma na tyle umiejętności, aby grać w finałach ME.
Mariusz Lewandowski - 2/10. Zaskoczył beznadziejną dyspozycją w dzisiejszym meczu, wolny, niedokładny, dużo faulował, niecelny strzał w pierwszej połowie. Wraz z rozwojem turnieju grał co raz słabiej.
Adam Kokoszka - 8/10. Bałem się trochę tego wejścia, ale o ile się nie mylę był bezbłędny i bardzo zdecydowany. Przyszłość naszej defensywy, trzeba go jeszcze tylko trochę taktycznie przyfliwować.
Jacek Krzynówek - 4/10. Kolejny żenująco słaby zawodnik. Wolny, niedokładny, strasznie spięty i słaby w defensywie. Widać było w jego grze frustrację. Jestem przekonany, że gdyby liniowy się nie pomylił i wyszedłby sam na sam to i tak by nie strzelił bramki.
Roger Guerreiro - 7/10. Dwa słabe zagrania w całym meczu, poza tym dużo ciekawych piłek i zagrań. Zawodnik z ogromnym potencjałem, minusem jest tylko jego szybkość.
Marek Saganowski - 6/10. Troszkę chyba przereklamowana jego postawa w dzisiejszym meczu. Walczył, starał się, podsumował swój występ dobrym uderzeniem z głowy, ale nie był aż tak dobry jak chociażby Smolarek. Mam mieszane uczucia co do jego gry - jakieś to wszystko nieefektywne.
Tomasz Zahorski - 7/10. Kolejne bardzo pozytywne zaskoczenie. Widoczna swoboda w grze, gdyby strzelił pod koniec bramkę dałbym 8/10.
+ Kilka sytuacji bramkowych oraz ciekawych zagrań.
- Duża rozbieżność co do formy różnych zawodników.
- Nadal brak koncepcji na grę.
Podsumowanie meczu.
Wbrew panującym negatywnym opiniom zastanowiłbym się czy nie był to najlepszy mecz Polaków na ME, mimo, że bardzo nierówny (początek dla nas, środek dla Chorwacji, końcówka dla nas). Biorąc pod uwagę jednak, iż był to mecz z Chorwacją B, która nie musiała już o nic grać to jednak jest to rozczarowanie. Fakt, że Benhaker znów musi ekseprymentować ze składem nie świadczy dobrze o jego kadrze na ten turniej. Brak zdecydowanej walki w środku pola (brak Sobolewskiego). Brak swobody w grze (wyjątek - Smolarek), reszta nadal ogromnie spięta.
Podsumowanie turnieju.
Brak w grze Polaków pomysłu na grę, zmiennego tempa gry (przyspieszenia gdy trzeba). Turniej w naszym wykonaniu co najwyżej przeciętny. Dzięki niemu jednak paru naszych zawodników wylansuje się w Europie (na pewno Boruc, Roger), co posłuży całej Polskiej piłce nożnej.
ps. Borek i Kołtoń zdecydowanie najlepsi komentatorzy, przyjemne głosy, świetne uwagi, duża wiedza, brak wtop oraz dobry żart sytuacyjny.
Artur Boruc - 9/10. Bliski ideału, w sytuacji bramkowej miał minimalne szanse, ale oczywiście wymaganie od niego obronienia tego strzału byłoby skończonym absurdem.
Marcin Wasilewski - 5/10. Przeciętnie. Parę ładnych interwencji, parę przegranych pojedynków.
Michał Żewłakow - 5/10. Jak wyżej.
Dariusz Dudka - 7/10. Chłop od czarnej roboty, dużo biega, dużo walczy, dużo ambicji. W ofensywie już słabiej, ale nie powinien się tym zajmować, niestety musiał.
Jakub Wawrzyniak - 7/10. Zdecydowanie pozytywny występ. Zaskoczony byłem - grał odważnie, stosunkowo swobodnie, widać lekki brak doświadczenia, ale w przyszłości może coś z niego być.
Wojciech Łobodziński - 3/10. Potwierdza się to co pisałem wcześniej. Słaby drybling, przeciętne rozeznanie, dużo kiksów, w defensywie nie istniał, nie wrócił za asystującym przy bramce Chorwatem. Przenosił piłki jak w A klasie, będąc zupełnie bez krycia.
Euzebiusz Smolarek - 9/10. Najlepszy zawodnik Polski. Walczył, strzelał, dryblował, odgrywał, cofał się żeby rozgrywać (co fatalnie świadczy o pomocnikach). Widać, że wejście z ławki go podrażniło - jedyna dobra decyzja Benhakera w turnieju.
Rafał Murawski - 7/10. Starał się, ma potencjał, ale nie jest to zawodnik na tyle doświadczony i nie ma na tyle umiejętności, aby grać w finałach ME.
Mariusz Lewandowski - 2/10. Zaskoczył beznadziejną dyspozycją w dzisiejszym meczu, wolny, niedokładny, dużo faulował, niecelny strzał w pierwszej połowie. Wraz z rozwojem turnieju grał co raz słabiej.
Adam Kokoszka - 8/10. Bałem się trochę tego wejścia, ale o ile się nie mylę był bezbłędny i bardzo zdecydowany. Przyszłość naszej defensywy, trzeba go jeszcze tylko trochę taktycznie przyfliwować.
Jacek Krzynówek - 4/10. Kolejny żenująco słaby zawodnik. Wolny, niedokładny, strasznie spięty i słaby w defensywie. Widać było w jego grze frustrację. Jestem przekonany, że gdyby liniowy się nie pomylił i wyszedłby sam na sam to i tak by nie strzelił bramki.
Roger Guerreiro - 7/10. Dwa słabe zagrania w całym meczu, poza tym dużo ciekawych piłek i zagrań. Zawodnik z ogromnym potencjałem, minusem jest tylko jego szybkość.
Marek Saganowski - 6/10. Troszkę chyba przereklamowana jego postawa w dzisiejszym meczu. Walczył, starał się, podsumował swój występ dobrym uderzeniem z głowy, ale nie był aż tak dobry jak chociażby Smolarek. Mam mieszane uczucia co do jego gry - jakieś to wszystko nieefektywne.
Tomasz Zahorski - 7/10. Kolejne bardzo pozytywne zaskoczenie. Widoczna swoboda w grze, gdyby strzelił pod koniec bramkę dałbym 8/10.
+ Kilka sytuacji bramkowych oraz ciekawych zagrań.
- Duża rozbieżność co do formy różnych zawodników.
- Nadal brak koncepcji na grę.
Podsumowanie meczu.
Wbrew panującym negatywnym opiniom zastanowiłbym się czy nie był to najlepszy mecz Polaków na ME, mimo, że bardzo nierówny (początek dla nas, środek dla Chorwacji, końcówka dla nas). Biorąc pod uwagę jednak, iż był to mecz z Chorwacją B, która nie musiała już o nic grać to jednak jest to rozczarowanie. Fakt, że Benhaker znów musi ekseprymentować ze składem nie świadczy dobrze o jego kadrze na ten turniej. Brak zdecydowanej walki w środku pola (brak Sobolewskiego). Brak swobody w grze (wyjątek - Smolarek), reszta nadal ogromnie spięta.
Podsumowanie turnieju.
Brak w grze Polaków pomysłu na grę, zmiennego tempa gry (przyspieszenia gdy trzeba). Turniej w naszym wykonaniu co najwyżej przeciętny. Dzięki niemu jednak paru naszych zawodników wylansuje się w Europie (na pewno Boruc, Roger), co posłuży całej Polskiej piłce nożnej.
ps. Borek i Kołtoń zdecydowanie najlepsi komentatorzy, przyjemne głosy, świetne uwagi, duża wiedza, brak wtop oraz dobry żart sytuacyjny.
-
Stopa Mnie Boli
- Posty: 369
- Rejestracja: 28.06.2007, 12:44
-
zieLoNy1910
- Posty: 418
- Rejestracja: 26.02.2007, 22:52
- Lokalizacja: to wiesz??
Na szczęście Leo na konferencji powiedział, że przyjdzie czas i się jego rozliczy i jego sztab. Moim zdaniem powinien zostać, ale też niech nie robi z siebie wielkiego trenera, że tylko on nas nauczy i nikt inny.
Amfre co do meczu z Chorwacją, że najlepszy polemizowałbym, ale nie ma to większego znaczenia już. Kilku zawodników pokazało tylko tyle na ile mieli umiejętności a to za mało, nasi najlepsi w kadrze byli bez formy więc wszystko się złożyło.
Amfre co do meczu z Chorwacją, że najlepszy polemizowałbym, ale nie ma to większego znaczenia już. Kilku zawodników pokazało tylko tyle na ile mieli umiejętności a to za mało, nasi najlepsi w kadrze byli bez formy więc wszystko się złożyło.
Chodzi o ogólną kondycję polskiej piłki. Nie ma tu wpływu bezpośredniego ale pośredni jak najbardziej.t_kks pisze:A co ma do tego w tym momencie korupcja?
Na przykład:
korupca w piłce = aferym, degradacje, zamieszania = mniejsza uwaga na szkoleniu = słabsza młodzież, konieczność wyjazdów = straceni reprezentanci, słabsi obecnie
itd itp. Dużo takich hipotez można postawić. Ot, taka mała dygresja.

