Siedzi facet w fotelu i ogląda na Euro 2008 mecz Polska - Austria.
5. minuta meczu - Smolarek strzałem w długi róg pokonuje austriackiego bramkarza. 12 minut później Murawski główką na 2:0. W 28. minucie po golu Krzynówka z rzutu wolnego jest już 3:0!
Nagle ktoś go szarpie za koszulkę i słyszy głos:
- Kupiłeś marchewkę? Marchewkę się pytam czy kupiłeś!
Ale takich "kumatych" flag to chyba wiecej niz z Niemcami. Takie wrazenie mialem TV.
I pytanie co to za flaga na luku wisiala? Podobna do Kazimierza Gorskiego, ale to chyba nie ona.
dobrze_jest pisze:Ale takich "kumatych" flag to chyba wiecej niz z Niemcami. Takie wrazenie mialem TV.
I pytanie co to za flaga na luku wisiala? Podobna do Kazimierza Gorskiego, ale to chyba nie ona.
Chyba chodzi o Sobieskiego...Jak dobrze widzialem byla to flaga z napisem Zawsze z Toba az do smierci...Moze e,igranci z Wiednia...
Ogolnie doping niewyszedl zle ale jesli z chorwatami niebedzie wiekszej ilosci kumatego towarzystwa to oni nas zmiazdza dopingiem Byly jakies awantury po meczu
Bylem na obu meczach kadry i bede na meczu z chorwatami . W Wiedniu bylo widac kumata ekipe Rapidu Wieden ktora szukala przygod w metrze i prawie znalazla starcie trwalo kilka sekund.
i wpadlo cos jak u nas sok.[/list]
Zdjecia z Fanzone z PRATERU
Podzial kibicow trudno ocenic ale jak w calym miescie mnostwo Polakow
Po golu dla nas Polacy opanowali scene pod telebimem.
+race w trakcie Hymnu i po golu
+grupa na scenie
-doping
jako ze to temat kibicowski a nie pilkarski to krotka relacje z Wiednia.
ogolnie Wieden od godzin porannych opanowany przez bialo-czerwonych. cala starowka, Prater, okolice stadionu. Austriacy zaczeli zbierac sie w godzinach popoludniowych, pod stadionem widziana grupa Patriots z bebnami i flagami na kijach(ktorych chyba nie wniesli?) ogolnie na stadionie piknik, widac bylo pojedyncze raczej male grupki konkretnych ekip. rzucala sie w oczy ekipa Arki- najlepsza jaka widzialem. widziane osobe z Rakowa, KSZO, Zaglebia Sosnowiec, ŁKS Łódź, Resovia. My z Olsztyna z dwiema flagami. Co do dopingu to pare razy naprawde glosno krzyknelismy(nie dopingowalismy bo na kadrze sa to glownie okrzyki). NAjbardziej zaskoczylo mnie na minus skandowanie "roger" poza tym nadspodziewanie dobrze zaprezentowaly sie pikniki z wycieczek zakladowych na tle Austiakow.ktorzy nie istnieli z dopingiem, moze ze 2-3 razy przebili sie . jednak mysle ze kibicowsko w starciu z Chorwatami (doping)nie mamy szans.