Pytasz bo ich lubisz ??levyLESZNO pisze:orientuje sie ktos ile Barcy wczoraj w madrycie?
EuroInfo
może o to chodziło
http://youtube.com/watch?v=wFrn8FIDCMA
bardziej chodziło chyba o to - trochę przypał przy reporterach i wąsach
muszą się "lubić"
http://youtube.com/watch?v=fNP4QZBdVQM
http://youtube.com/watch?v=wFrn8FIDCMA
bardziej chodziło chyba o to - trochę przypał przy reporterach i wąsach
muszą się "lubić"
http://youtube.com/watch?v=fNP4QZBdVQM
ZAWISZA 4EVER
na stadionie i poza nim spokoj! z Drezna okolo 500 osob. Ultras Dynamo oraz wielu innych nie na stadionie.Gruby pisze:Union Berlin grał dziś z Dynamem Drezno. jakieś wieści, relacje? może ktoś z Berlina jest na forum?
zdjecia:
http://www.unveu.de/fcunionvsdresden7.htm
http://www.ultras-dynamo.de/ud2005/index2.html
Dynamo+Red Kaos Zwickau

-
Jackdaniels
- Posty: 157
- Rejestracja: 02.03.2007, 12:06
http://tn.nova.cz/zpravy/domaci/sparta- ... nicek.html Dziszaj kibic Banika Ostrava wypadl z pociagu jadacego do Pragi na mecz Sparta-Banik i zmarl. R.I.P
http://www.sports.it/it/cmc/calcio/2008 ... 22310.html Zadyma po wczorajszym meczu 
-
CelticBhoy
- Posty: 113
- Rejestracja: 19.03.2007, 13:46
http://uk.youtube.com/watch?v=fsjF5Wcdbf4
tylko się nie powybijajcie sami
a tak poważnie, to raz jedyny w życiu kibicowałem hunom i akurat ten jeden jedyny mecz musieli przerżnąć... No ale przynajmniej na mieście porządzili, obili kilka ruskich pysków.
tylko się nie powybijajcie sami
a tak poważnie, to raz jedyny w życiu kibicowałem hunom i akurat ten jeden jedyny mecz musieli przerżnąć... No ale przynajmniej na mieście porządzili, obili kilka ruskich pysków.
This is CELTIC - my religion.
"What a fuckin shame. It used to be a Paradise, now it's a Little Palestine"
"What a fuckin shame. It used to be a Paradise, now it's a Little Palestine"
-
szczena_uns
- Posty: 842
- Rejestracja: 27.02.2007, 15:08
- Lokalizacja: Nowa Sarzyna
- Kontakt:
-
Ultras Widzew
- Posty: 263
- Rejestracja: 26.02.2007, 20:44
- Lokalizacja: Łódź
-
szczena_uns
- Posty: 842
- Rejestracja: 27.02.2007, 15:08
- Lokalizacja: Nowa Sarzyna
- Kontakt:
Głównie zamieszki RFC i koalicji klubów angielskich z policją, spowodowanych wyłączeniem jednego z telebimów i nie wpuszczaniem kibiców na inne. Pojedyńczy Ruscy mogli też ucierpieć, zwłaszcza w świetle doniesień o jednym dziabniętym. Kilka godzin przed meczem drobne starcie Rangers vs. Zenit na placu Piccadilly, gdzie ochrona ewakuuje Rosjan na ich szczęście, gdyż było ich tylko ok. 20-30 osób, a dym sprowokował jeden z Rusków biegając z flagą Nevski Front po dachu i fuckując do kibiców RFC. Posypały się butelki i bluzgi na Rosję, a ostatecznie doszło do wymiany klku ciosów i kopów co przerwała interwencja służb. Ci, którzy biją się między sobą to najprawdopodobniej Anglicy z różnych klubów wspierający RFC, aczkolwiek przy takim tłumie i morzu alku wszystko było możliwe. Zresztą bójki między kibicami jednej drużyny to żadna nowość, także w Polsce...
Ogólnie dziwią mnie komentarze różnych polskich kibicowskich internautów, że Rangers nie istnieli kibicowsko bo w TV lepiej słyszalny był Zenit. Jeśli taka inwazja (mimo że mieli rzut kamieniem) nie jest "istnieniem kibicowskim" to ja życzę żeby któryś z klubów polskich kiedyś pojechał na europejski wyjazd w 1/5 tej liczby. W kwestii dopingu to z pewnością na ulicach był dużo lepszy niż na stadionie. Sporo wyspiarskich piosenek, które krytykujący adaptują potem na polskim gruncie. Czyli jednak czegoś się od tych Brytoli uczymy. Pomijam już inne aspekty kibicowskiego zaistnienia w Manchesterze, o których była mowa wyżej. Poza tym na wyspach nie ma takiej organizacji struktur kibicowskich i dopingu. Tam nie ma typowych grup ultras, prowadzących doping z megafonem jak w Polsce, Rosji czy na Bałkanach, nikt nie wymierza też kibicowskiej sprawiedliwości tym którzy doping psują czy się od niego uchylają. Ekipy takie jak ICF robią swoje na boku i i nie wpływają na to co robią zwykli kibice, tak więc nikt tego nie pilnuje żelazną ręką. Do tego dochodzi zmiana nawyków kibiców na Wyspach,kiedy to ruch kibicowski w Rosji i innych demoludach ma póki co sporą swobodę. To od dzisiaj wiadomo, że stadiony Arsenalu czy MU są ciche w porównaniu z dawnymi czasami? Podobnie jest w Szkocji, przy czym Rangers i Celtic na prawdę mobilizują się tylko na derby, które są tam ważniejsze niż jakiekolwiek inne rozgrywki. Partizan, Crvena Zvezda, Pao czy Zenit to może atrakcyjni rywale dla Polaków, ale tam nie ma na nich niemal żadnego ciśnienia. Finał Pucharu z jakimiś tam Ruskami czy Portugalczykami (Celtic w 2003) można przegrać, ale nie zaboli to tak jak porażka z odwiecznym wrogiem w lidze czy nie zdobycie mistrza kraju...
Ogólnie dziwią mnie komentarze różnych polskich kibicowskich internautów, że Rangers nie istnieli kibicowsko bo w TV lepiej słyszalny był Zenit. Jeśli taka inwazja (mimo że mieli rzut kamieniem) nie jest "istnieniem kibicowskim" to ja życzę żeby któryś z klubów polskich kiedyś pojechał na europejski wyjazd w 1/5 tej liczby. W kwestii dopingu to z pewnością na ulicach był dużo lepszy niż na stadionie. Sporo wyspiarskich piosenek, które krytykujący adaptują potem na polskim gruncie. Czyli jednak czegoś się od tych Brytoli uczymy. Pomijam już inne aspekty kibicowskiego zaistnienia w Manchesterze, o których była mowa wyżej. Poza tym na wyspach nie ma takiej organizacji struktur kibicowskich i dopingu. Tam nie ma typowych grup ultras, prowadzących doping z megafonem jak w Polsce, Rosji czy na Bałkanach, nikt nie wymierza też kibicowskiej sprawiedliwości tym którzy doping psują czy się od niego uchylają. Ekipy takie jak ICF robią swoje na boku i i nie wpływają na to co robią zwykli kibice, tak więc nikt tego nie pilnuje żelazną ręką. Do tego dochodzi zmiana nawyków kibiców na Wyspach,kiedy to ruch kibicowski w Rosji i innych demoludach ma póki co sporą swobodę. To od dzisiaj wiadomo, że stadiony Arsenalu czy MU są ciche w porównaniu z dawnymi czasami? Podobnie jest w Szkocji, przy czym Rangers i Celtic na prawdę mobilizują się tylko na derby, które są tam ważniejsze niż jakiekolwiek inne rozgrywki. Partizan, Crvena Zvezda, Pao czy Zenit to może atrakcyjni rywale dla Polaków, ale tam nie ma na nich niemal żadnego ciśnienia. Finał Pucharu z jakimiś tam Ruskami czy Portugalczykami (Celtic w 2003) można przegrać, ale nie zaboli to tak jak porażka z odwiecznym wrogiem w lidze czy nie zdobycie mistrza kraju...
RHP pisze:Głównie zamieszki RFC i koalicji klubów angielskich z policją, spowodowanych wyłączeniem jednego z telebimów i nie wpuszczaniem kibiców na inne. Pojedyńczy Ruscy mogli też ucierpieć, zwłaszcza w świetle doniesień o jednym dziabniętym. Kilka godzin przed meczem drobne starcie Rangers vs. Zenit na placu Piccadilly, gdzie ochrona ewakuuje Rosjan na ich szczęście, gdyż było ich tylko ok. 20-30 osób, a dym sprowokował jeden z Rusków biegając z flagą Nevski Front po dachu i fuckując do kibiców RFC. Posypały się butelki i bluzgi na Rosję, a ostatecznie doszło do wymiany klku ciosów i kopów co przerwała interwencja służb. Ci, którzy biją się między sobą to najprawdopodobniej Anglicy z różnych klubów wspierający RFC, aczkolwiek przy takim tłumie i morzu alku wszystko było możliwe. Zresztą bójki między kibicami jednej drużyny to żadna nowość, także w Polsce...
Ogólnie dziwią mnie komentarze różnych polskich kibicowskich internautów, że Rangers nie istnieli kibicowsko bo w TV lepiej słyszalny był Zenit. Jeśli taka inwazja (mimo że mieli rzut kamieniem) nie jest "istnieniem kibicowskim" to ja życzę żeby któryś z klubów polskich kiedyś pojechał na europejski wyjazd w 1/5 tej liczby. W kwestii dopingu to z pewnością na ulicach był dużo lepszy niż na stadionie. Sporo wyspiarskich piosenek, które krytykujący adaptują potem na polskim gruncie. Czyli jednak czegoś się od tych Brytoli uczymy. Pomijam już inne aspekty kibicowskiego zaistnienia w Manchesterze, o których była mowa wyżej. Poza tym na wyspach nie ma takiej organizacji struktur kibicowskich i dopingu. Tam nie ma typowych grup ultras, prowadzących doping z megafonem jak w Polsce, Rosji czy na Bałkanach, nikt nie wymierza też kibicowskiej sprawiedliwości tym którzy doping psują czy się od niego uchylają. Ekipy takie jak ICF robią swoje na boku i i nie wpływają na to co robią zwykli kibice, tak więc nikt tego nie pilnuje żelazną ręką. Do tego dochodzi zmiana nawyków kibiców na Wyspach,kiedy to ruch kibicowski w Rosji i innych demoludach ma póki co sporą swobodę. To od dzisiaj wiadomo, że stadiony Arsenalu czy MU są ciche w porównaniu z dawnymi czasami? Podobnie jest w Szkocji, przy czym Rangers i Celtic na prawdę mobilizują się tylko na derby, które są tam ważniejsze niż jakiekolwiek inne rozgrywki. Partizan, Crvena Zvezda, Pao czy Zenit to może atrakcyjni rywale dla Polaków, ale tam nie ma na nich niemal żadnego ciśnienia. Finał Pucharu z jakimiś tam Ruskami czy Portugalczykami (Celtic w 2003) można przegrać, ale nie zaboli to tak jak porażka z odwiecznym wrogiem w lidze czy nie zdobycie mistrza kraju...
ekonomiczne aspekty tez brales pod uwage ?
w jednosci sila ... jesli moge tak skomentowac ten mecz... ale trzeba tez popatrzec na aspekt... nie wiem jak to ujac... dojazdowy? ciekawe co by RFC zrobili jakby final odbyl sie na bialorusi, ukrainie czy chocby w POLSCE...
każdy środek prowadzący do celu jest dobry
Oczywiście żaden polski klub nie wystawiłby 20-30 tys. kibiców do Manchesteru, ale np. do Pragi czy Berlina już jest blisko i tanio, z tym że i tak taką liczbę byłoby ciężko osiągnąć. Ilu mniej więcej kibiców RFC mogłoby zjechać na dziki wschód dowiemy sie za tydzień jak Chelsea zagra z MU. Np. we Wronkach w 2004 roku na 5000 widzów Szkoci zajmowali całą prostą aż pod dach, a to był mecz o nic...
Ktos tutaj twierdzi ze kibice polskiego klubu nie wystawili by ekipy w granicach 20-30 tysiecy na wyjezdzie do Manchesteru gdyby to był finał P.Uefa,moge to skwitowac tylko smiechem,poniewaz w tak historycznej chwili zjechały by całe tabuny fanów i spokojnie mogłoby ich byc kilkakrotnie wiecej,co jest oczywiste.Rosjan było niewielu(ok 10000) jak na finał,ale to zupełnie inna bajka,poniewaz ten kraj jest odizolowany,rózne procedury trzeba przechodzic,kontrole,wizy itd(no i nie był to Spartak,tylko Zenit),a my wsiadamy i jedziemy,lecimy bez zadnych trudnosci.
Co do samych zajsc,to typowa hołota najechała,najebała sie i demolowała w wyniku jakichs tam swoich frustracji.Zreszta brytyjczycy sa ciency jezeli chodzi o powaznych chuliganów,imponuja ilosciami,ale bic sie potrafia jak ociezałe kobiety najczesciej(cos o tym wiem i prywatnie).Trenuja picie browarów,zarcie kebabów,potatuuja sobie cielska,ogola łby na łysa i...wielcy,grozni,najlepsi na swiecie hoolsi z nich
Co do samych zajsc,to typowa hołota najechała,najebała sie i demolowała w wyniku jakichs tam swoich frustracji.Zreszta brytyjczycy sa ciency jezeli chodzi o powaznych chuliganów,imponuja ilosciami,ale bic sie potrafia jak ociezałe kobiety najczesciej(cos o tym wiem i prywatnie).Trenuja picie browarów,zarcie kebabów,potatuuja sobie cielska,ogola łby na łysa i...wielcy,grozni,najlepsi na swiecie hoolsi z nich
-
obserwator pls
- Posty: 37
- Rejestracja: 14.04.2007, 17:11
- Lokalizacja: K-K
O to cala prawda! Siedze na wyspach 3 lata i zaobserwowalem to samo.Zreszta brytyjczycy sa ciency jezeli chodzi o powaznych chuliganów,imponuja ilosciami,ale bic sie potrafia jak ociezałe kobiety najczesciej(cos o tym wiem i prywatnie).Trenuja picie browarów,zarcie kebabów,potatuuja sobie cielska,ogola łby na łysa i...wielcy,grozni,najlepsi na swiecie hoolsi z nich
ps
Zapomniales dodac, ze sa strasznie falszywi i za batonika albo paczke chipsow sprzedadza nawet brata
Żeby tyle ludzi pojechało na Puchary to przynajmniej na stadiony w Polsce musiałyby regularnie po 20 tysięcy kibiców mieć na meczu. Hołota powiadasz? Nie widzę zbytniej różnicy w porównaniu z pucharowymi zajściami z udziałem niektórych polskich klubów. Wtedy to było oceniane jako "dobra akcja"Łowczy pisze:(...)
-
szczena_uns
- Posty: 842
- Rejestracja: 27.02.2007, 15:08
- Lokalizacja: Nowa Sarzyna
- Kontakt:
Mecz na szczycie ligi Irlandzkiej
Drogheda United - St.Patrick Dublin 2-2
Dublińczyków w niedalekiej Droghedzie zameldowało się 590 plus dużo fanow Patsów na sektorach gospodarzy z wieloma flagami i od czasu do czasu niezłym dopingiem .
Co do fanów Droghedy to prezentowali się bardzo dobrze , na stadionie komplet 3500 , co chwile machają flagami na drzewach oraz prezentuja sektorówke i transparenty na dwóch kijach , po meczu kilku napinaczy z Droghedy wyłapuje po głowach od dublińskiej młodziezy
Drogheda United




St.Pats

Polski motyw na meczu
młodzi fani droghedy z małą faną Ruchu

Drogheda United - St.Patrick Dublin 2-2
Dublińczyków w niedalekiej Droghedzie zameldowało się 590 plus dużo fanow Patsów na sektorach gospodarzy z wieloma flagami i od czasu do czasu niezłym dopingiem .
Co do fanów Droghedy to prezentowali się bardzo dobrze , na stadionie komplet 3500 , co chwile machają flagami na drzewach oraz prezentuja sektorówke i transparenty na dwóch kijach , po meczu kilku napinaczy z Droghedy wyłapuje po głowach od dublińskiej młodziezy
Drogheda United




St.Pats

Polski motyw na meczu

W IMIÉ OJCA I SYNA UNIA NOWA SARZYNA
smiac mi sie chce pajace w czarnych kapturach kopiujacy hasla Hooligans ACAB itd od wyspiarzy ale potem nabijajacy sie ze"zjadaczy kebabow".Wybierzcie sie kiedys na Mansfield-Notts County, Shrewsbury-Wrexham,Darlington-Hartlepool to zobaczycie tych "dziadkow"...
Sorry ze nie spedzaja pol zycia w silowni czy na lekcjach muai tai nie znajac pilkarzy,tabeli,wynikow nawet barw klubowych czasem,nie nosza bluz z kapturami,nie robia bzdurnych opraw,nie hasaja po lasach z golymi klatami,nie stoja z boku sektorow gosci w swoich "ulicznych" ciuszkach oczywiscie nie spiewajac bo chujliganom/bojufkarzom nie wypada przeciez...,sorry ze sie bawia piwkujac i spiewajac zajebiste songi...
panowie Wy tam w kraju powoli naprawde tracicie poczucie rzeczywistosci a jesli obraz srody w Manchesterze macie z tv,netu , gazet itd to na podstawie tych zrodel pewnie sadzicie tez ze ameryka wygrywa wojne w iraku...
pozdro / nisc_PL
http://i30.tinypic.com/5v17nt.jpg
http://i25.tinypic.com/wqu8nc.jpg
http://i25.tinypic.com/16kxchk.jpg
http://i25.tinypic.com/2co3hiu.jpg
http://i28.tinypic.com/11iisf8.jpg

Sorry ze nie spedzaja pol zycia w silowni czy na lekcjach muai tai nie znajac pilkarzy,tabeli,wynikow nawet barw klubowych czasem,nie nosza bluz z kapturami,nie robia bzdurnych opraw,nie hasaja po lasach z golymi klatami,nie stoja z boku sektorow gosci w swoich "ulicznych" ciuszkach oczywiscie nie spiewajac bo chujliganom/bojufkarzom nie wypada przeciez...,sorry ze sie bawia piwkujac i spiewajac zajebiste songi...
panowie Wy tam w kraju powoli naprawde tracicie poczucie rzeczywistosci a jesli obraz srody w Manchesterze macie z tv,netu , gazet itd to na podstawie tych zrodel pewnie sadzicie tez ze ameryka wygrywa wojne w iraku...
pozdro / nisc_PL
http://i30.tinypic.com/5v17nt.jpg
http://i25.tinypic.com/wqu8nc.jpg
http://i25.tinypic.com/16kxchk.jpg
http://i25.tinypic.com/2co3hiu.jpg
http://i28.tinypic.com/11iisf8.jpg
Nie tak do końca polskiszczena_uns pisze: Polski motyw na meczumłodzi fani droghedy z małą faną Ruchu
http://www.youtube.com/watch?v=7xI1xfXFphg
po meczu Lens-Bordeaux
PS1: co do wydarzeń z Manchester-u to plus że coś się działo bo w tym kraju to jednak żadkość
PS2: czemu do dyskusji a raczej sporów jest tylu chętnych a do podtrzymywania tematu znacznie mniej...??
PZDR
PS3: RHP wielkie "przepraszam" ale faktycznie zacytowałeś czyjś tekst-mój błąd-poprawione
po meczu Lens-Bordeaux
PS1: co do wydarzeń z Manchester-u to plus że coś się działo bo w tym kraju to jednak żadkość
PS2: czemu do dyskusji a raczej sporów jest tylu chętnych a do podtrzymywania tematu znacznie mniej...??
PZDR
PS3: RHP wielkie "przepraszam" ale faktycznie zacytowałeś czyjś tekst-mój błąd-poprawione
Ostatnio zmieniony 18.05.2008, 19:01 przez chetos, łącznie zmieniany 1 raz.
-
kiwa jako tako
- Posty: 773
- Rejestracja: 07.06.2007, 18:40
- Lokalizacja: Warszawa
A mi sie wydaje ze taka ich mentalność i tyle, bo w europejskich pucharach napewno nie ma takich restrykcji.RHP pisze:Ogólnie dziwią mnie komentarze różnych polskich kibicowskich internautów, że Rangers nie istnieli kibicowsko bo w TV lepiej słyszalny był Zenit. Jeśli taka inwazja (mimo że mieli rzut kamieniem) nie jest "istnieniem kibicowskim" to ja życzę żeby któryś z klubów polskich kiedyś pojechał na europejski wyjazd w 1/5 tej liczby. W kwestii dopingu to z pewnością na ulicach był dużo lepszy niż na stadionie. Sporo wyspiarskich piosenek, które krytykujący adaptują potem na polskim gruncie. Czyli jednak czegoś się od tych Brytoli uczymy. Pomijam już inne aspekty kibicowskiego zaistnienia w Manchesterze, o których była mowa wyżej. Poza tym na wyspach nie ma takiej organizacji struktur kibicowskich i dopingu. Tam nie ma typowych grup ultras, prowadzących doping z megafonem jak w Polsce, Rosji czy na Bałkanach, nikt nie wymierza też kibicowskiej sprawiedliwości tym którzy doping psują czy się od niego uchylają. Ekipy takie jak ICF robią swoje na boku i i nie wpływają na to co robią zwykli kibice, tak więc nikt tego nie pilnuje żelazną ręką. Do tego dochodzi zmiana nawyków kibiców na Wyspach,kiedy to ruch kibicowski w Rosji i innych demoludach ma póki co sporą swobodę. To od dzisiaj wiadomo, że stadiony Arsenalu czy MU są ciche w porównaniu z dawnymi czasami? Podobnie jest w Szkocji, przy czym Rangers i Celtic na prawdę mobilizują się tylko na derby, które są tam ważniejsze niż jakiekolwiek inne rozgrywki. Partizan, Crvena Zvezda, Pao czy Zenit to może atrakcyjni rywale dla Polaków, ale tam nie ma na nich niemal żadnego ciśnienia. Finał Pucharu z jakimiś tam Ruskami czy Portugalczykami (Celtic w 2003) można przegrać, ale nie zaboli to tak jak porażka z odwiecznym wrogiem w lidze czy nie zdobycie mistrza kraju...
A tak wogóle to wyspiarzy interesują sprawy kibicowskie jak liczby wyjazdowe itp ??? Bo ja jakoś nie zauwazyłem. Na forach tematy kibicowskie zajmują może max 5 %, a tak to tylko piłka i piłka. Po spadku z ligi 1/3 stadionu ryczy jak bobry co u nas jest raczej niespotykanym zjawiskiem. Jak ich drużyna przegrywa to zamiast dopingować obgryzają paznokcie do krwi.
Jak rok temu Sevilla grała z Middlesbrough w finale pucharu uefa to siły na trybunach były wyrównane, ale to kibice Sevilli byli głośniejsi, a przedewszystkim stali, natomiast anglicy siedzieli na dupach.
W Niemczech i ogólnie w Europie zachodniej bardzo zaostrzono przepisy, ale jednak istnieje u nich ruch ultras, oprawy są na dobrym poziomie i przedewszystkim mają zorganizowany doping.
Możecie sie ze mną nie zgadzać, ale nie zwalajmy wszystkiego na przepisy. Poprostu wyspiarze mają piknikową mentalność i tyle, bo u nas jakby liczny wyjazdowe wynosiły po 3 tys. to byłaby mega korba, a tam przyjedzie 3 tys. przesiedzą ( z 500 osób pospiewa, z czego wygląda to tak ze 1 spiewa 5 wokoło siedzi ).
Ale do zmiany mentalności po częśći przyczyniły się restrykcje. Typy, które maja dzis po 25 lat, wychowani na Sky Sports, którzy nigdy nie widzieli miejsc stojących trudno żeby potrafili robić atmosferę jak kibice na kontynencie. Inne podejście jest np. do flag, nie przywiązują wagi wcale do straty flagi gdzieś w Europie...
Slavia Praga mistrzem Czech
http://i29.tinypic.com/33y54t4.jpg
http://www.redwhitepower.com/zapas159.html
http://i29.tinypic.com/33y54t4.jpg
http://www.redwhitepower.com/zapas159.html
-
Fan_Gwardii
- Posty: 334
- Rejestracja: 26.02.2007, 23:26
- Lokalizacja: Koszalin
wizy,wizami Spartak Spartakiem ale jak dla mnie liczba malenka. spojrz ile ludzi ma kompleks miejski Sankt Petersburga (6mln ludzi!) dodaj fakt ze S.P. jest poza Moskwa bodajze najbogatszym miastem Rosji, a bogactwo w Rosji to zupelnie inna spiewka niz u nas.. ogolnie nie rozumiem troche tego szalenczego podniecenia Zenitem niektorych uzytkownikow forum. pospiewali troche, w chwilach dopingu Rangersow byli nieslyszalni, po meczu wylapali po glowach od fanow z Glasgow. taka Legia czy Lech, a podejrzewam ze i wiele ekip z nizszej polki na 100% na takim finale pokazalaby sie z o wiele lepszej strony.Łowczy pisze:Rosjan było niewielu(ok 10000) jak na finał,ale to zupełnie inna bajka,poniewaz ten kraj jest odizolowany,rózne procedury trzeba przechodzic,kontrole,wizy itd(no i nie był to Spartak,tylko Zenit),a my wsiadamy i jedziemy,lecimy bez zadnych trudnosci.














