- Kibice w mediach (temat zbiorczy)

ultras, hooligans, liczby, ciekawostki, informacje, opisy

Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM

HSG
Posty: 148
Rejestracja: 26.02.2007, 18:59
Lokalizacja: Zambrów/Warszawa

Post autor: HSG »

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Ostatnio zmieniony 08.01.2008, 22:40 przez HSG, łącznie zmieniany 1 raz.
iparts.pl
HSG
Posty: 148
Rejestracja: 26.02.2007, 18:59
Lokalizacja: Zambrów/Warszawa

Post autor: HSG »

Wybaczcie ale moje cienka głowa nie wie czemu tak jest :P
Rudy
Posty: 21
Rejestracja: 26.02.2007, 18:10

Post autor: Rudy »

Ostatnio zmieniony 08.01.2008, 23:20 przez Rudy, łącznie zmieniany 1 raz.
zych
Posty: 145
Rejestracja: 26.02.2007, 18:42
Lokalizacja: Polska

Post autor: zych »

Nie kumam, u mnie nie działa, wrzuć na inny serwer.
paw
Posty: 120
Rejestracja: 26.02.2007, 18:19

Post autor: paw »

zwykly_kibic
Posty: 273
Rejestracja: 01.03.2007, 12:41
Lokalizacja: sektor gosci na wyjezdzie

Post autor: zwykly_kibic »

http://www.udka.pl/

polecam artykuł: Rewolucja na Łazienkowskiej! :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Ciekawski
Posty: 374
Rejestracja: 26.02.2007, 18:29

Post autor: Ciekawski »

P
Posty: 124
Rejestracja: 27.02.2007, 00:57

Post autor: P »

X
Posty: 69
Rejestracja: 19.04.2007, 21:09

Post autor: X »

http://wirtualnezory.pl/?id=news_more&news=8622#kom

O mało i już żaby by mogły bazgrać 3:0 na murach :evil: :cry:
Zawsze wierny i oddany
Posty: 199
Rejestracja: 10.06.2007, 11:42

Post autor: Zawsze wierny i oddany »

Dzisiaj jest jakiś dokument na Dwójce o 0:55 o kibicach. zapewne, jak tytuł mowi, kibice beda przedstawieni w zlym swietle.
Mintai
Posty: 7
Rejestracja: 10.08.2007, 12:17

Post autor: Mintai »

Chopy jak by ktoś to miał do ściągnięcia był bym bardzo wdzięczny za jakiegoś linka!!! Podobno materiał z mundialu czyli nareszcie kibice w innych realiach.
Zatoka
Posty: 67
Rejestracja: 26.03.2007, 13:14
Lokalizacja: Braniewo/UK

Post autor: Zatoka »

Podbijam
Jesli ktos ma:
Chuligani - choroba stadionów
tytuł oryginalny: Hooligans
Film dokumentalny, Wielka Brytania 2006, 55'
Niech da znac:-)
nosnaw
Posty: 45
Rejestracja: 26.02.2007, 22:00

Post autor: nosnaw »

Artykuł ukazał się prawie dekadę temu u michnika, ocenę pozostawiam czytającym, mam nadzieję, że linki działają..pozdrawiam



http://i31.tinypic.com/2u9qru9.jpg
http://i32.tinypic.com/ndtz7t.jpg
http://i26.tinypic.com/358ayhc.jpg
http://i29.tinypic.com/ejwv3k.jpg
http://i25.tinypic.com/2hwmrn8.jpg[/url]
Il_Fanatico
Posty: 226
Rejestracja: 01.03.2007, 10:55

Post autor: Il_Fanatico »

Jakby ktoś autorowi powiedział ze ten "kibol" na drugiej stronie kiedys zostanie ministrem... :lol:
MOTOR_L
Posty: 97
Rejestracja: 26.02.2007, 23:39

Post autor: MOTOR_L »

Witam ktos wie czyj to stadion i co to był za mecz, czy to było przypadkowe podpalenie???http://www.smog.pl/wideo/16144/chuligan ... i_stadion/
Pozdrawiam
marysia
ostatnie ostrzeżenie
Posty: 87
Rejestracja: 27.03.2007, 23:48

Post autor: marysia »

Pseudokibice handlowali i przemycali narkotyki

Policjanci z CBŚ, wspólnie z kryminalnymi z komendy wojewódzkiej w Krakowie, zatrzymali kolejnych członków zorganizowanej grupy przestępczej, wywodzącej się z młodzieżowych bojówek jednego z klubów piłkarskich, zajmującej się handlem i przemytem narkotyków. W ich ręce wpadł najpierw jeden z przywódców gangu. W trakcie przeszukania pomieszczeń, gdzie przestępcy przechowywali narkotyki, znaleziono dokumenty jednego z członków grupy. Dzięki temu policjanci szybko wytropili poszukiwanego listem gończym Krzysztofa B.
Nad tą sprawą funkcjonariusze CBŚ pracowali od kilku miesięcy. Z ich ustaleń wynikało, że na południu Polski działa zorganizowana grupa przestępcza zajmująca się handlem i przemytem narkotyków. Gang wywodził się z młodzieżowych bojówek jednego z klubów piłkarskich. Przestępcy rozprowadzali kokainę, amfetaminę, tabletki ekstazy i marihuanę na terenie województwa małopolskiego, dolnośląskiego, ale również na Pomorzu.

Podczas pierwszej realizacji w ręce policjantów wpadł jeden z przywódców grupy. W czasie zatrzymania mężczyzna miał przy sobie blisko 0,5 kg marihuany. Wtedy policjanci dotarli też do miejsc, gdzie przestępcy przechowywali środki odurzające. Tam zabezpieczono blisko 3,5 kg amfetaminy i 53 gramy kokainy.

W trakcie przeszukania pomieszczeń kryminalni znaleźli dokument tożsamości jednego z członków grupy przestępczej – Krzysztofa B. Jak się okazało mężczyzna był od roku poszukiwany listem gończym. Policjanci szybko wpadli na jego trop. Krzysztof B. został zatrzymany w wyniku sprawnie zorganizowanej zasadzki. Mężczyzna był kompletnie zaskoczony. Okazało się, że w bieliźnie miał ukryte narkotyki. Policjanci znaleźli przy nim kilka torebek z kokainą.

Podczas przeszukania jego mieszkania zabezpieczyli ponadto 700 gramów substancji zawierających amfetaminę, kokainę, metaamfetaminę i marihuanę. Funkcjonariusze znaleźli też wagę elektroniczną i foliowe torebki służące do porcjowania narkotyków, a także zeszyt z odręcznymi zapiskami dotyczącymi realizowanych przez mężczyznę transakcji narkotykowych. Zabezpieczono również ponad 4600 zł i 50 euro. Jak przypuszczają stróże prawa, pieniądze mogą pochodzić z przestępczej działalności Krzysztofa B.

Sprawa ma charakter rozwojowy. Kryminalni są już na tropie pozostałych członków grupy. Ich zatrzymanie jest tylko kwestią czasu.
PAP / policja
nchms
Posty: 130
Rejestracja: 17.03.2007, 19:17

Post autor: nchms »

X
Posty: 69
Rejestracja: 19.04.2007, 21:09

Post autor: X »

Mleczer
Posty: 19
Rejestracja: 18.06.2007, 19:22
Lokalizacja: Południowy Zachód

Post autor: Mleczer »

Kolejny artykuł o nas w koszernej. Tym razem ogarnął mnie pusty śmiech. Są niby za braku polityki na stadionie a sami się tam wpierdalają.

Na kilku meczach Orange Ekstraklasy w ostatni weekend pojawiły się te same hasła, które wznosiła Młodzież Wszechpolska na sobotnich demonstracjach. Popierające stanowisko Serbii w jej konflikcie z Kosowem, które ogłosiło niepodległość.

Orange Ekstraklasa
"Kosovo je Srbija" - transparenty o takiej treści pisanej cyrylicą wisiały na płotach wokół boisk m.in. w Kielcach, Krakowie, Grodzisku Wlkp. i na obu meczach w Łodzi.

Czy to oznacza, że nie został wprowadzony projekt Ekstraklasy SA, który zakładał wprowadzenie obowiązku zgłaszania flag, które kibice chcą wywiesić na trybunach? I konieczności uzyskania akceptacji?

- Z tego, co wiem, projekt wciąż jest w fazie konsultacji. W życie wprowadzony zostanie raczej w przyszłym sezonie - usłyszeliśmy od Marcina Stefańskiego z Ekstraklasy.

Wbrew zapowiedziom - składanym po jesiennych skandalach z transparentami na stadionach - delegaci PZPN nie sprawdzają zatem wcześniej, co widzowie mają zamiar pokazać na stadionie.

- Dopóki nie ma konkretnego przykładu, trudno stwierdzić, co jest dozwolone, a co nie - tłumaczy Zbigniew Koźmiński, rzecznik prasowy związku. Jego zdaniem sport powinien być wolny od polityki, ale z drugiej strony do tej pory nie było takiego problemu. - Nie wiemy jeszcze do końca, jak reagować na treści polityczne. Trzeba będzie się zająć tym tematem - obiecuje Koźmiński.

Najbardziej gorąco mogło być na stadionie łódzkiego ŁKS. Kibice Jagiellonii Białystok, wywieszając proserbski transparent, prawdopodobnie nawet nie zdawali sobie sprawy, że w drużynie z Łodzi właśnie w tym meczu debiutuje... Labinot Haliti, Albańczyk urodzony w Prisztinie (stolica Kosowa). Jeszcze przed rozpoczęciem rundy Haliti mówił w wywiadach, że skoro Polska zapowiada, że uzna niepodległość Kosowa, to on jest dumny z tego, że będzie tu grał. I że ma jedno marzenie - wystąpić w reprezentacji Kosowa. Zapytany po meczu z Jagiellonią o proserbskie hasło wiszące na płocie powiedział, że jego polityka nie interesuje, on jest piłkarzem.

W weekend odbywały się w kilku miastach manifestacje Młodzieży Wszechpolskiej, która także popiera Serbię w konflikcie z Kosowem i protestuje przeciw uznaniu przez Polskę nowego państwa.


http://www.sport.pl/pilka/1,65050,4961467.html
nchms
Posty: 130
Rejestracja: 17.03.2007, 19:17

Post autor: nchms »

marvin
Posty: 49
Rejestracja: 29.07.2007, 08:20

Post autor: marvin »

Mleczer
Posty: 19
Rejestracja: 18.06.2007, 19:22
Lokalizacja: Południowy Zachód

Post autor: Mleczer »

Jeszcze slów kilka od kochanego Rafalka Steca

Wiecie już pewnie, że na kilku pierwszoligowych stadionach wisiały w weekend transparenty z hasłami „Kosovo je Srbija” i im pokrewnymi, wspierającymi sprzeciw Serbów wobec powstania nowego państwa na Bałkanach. Sam jestem nieprzejednanym wrogiem epatowania polityką na stadionach, ale tego tematu tym razem nie ruszam, choć wściekam się, że władze piłkarskie znów skłamały - jesienią obiecały nowe przepisy, zmuszające kibiców do oddawania do akceptacji transparentów, które zamierzają wywiesić na trybunach. I znów się z reformami spóźniają. To jednak, powtarzam, temat odrębny, na osobną notkę. Czy raczej - obfitą gazetową publicystykę.

Teraz intryguje mnie, dlaczego trybuny podjęły akurat ten problem. I dlaczego wstawiają się akurat za Serbią? Tu znów zastrzeżenie: nie chcę wdawać się w polemikę polityczno-historyczną i przekonywać kogokolwiek do mojego poglądu w sprawie, nie będę nawet zdradzał tego poglądu. Wiem tylko, że ligowe trybuny nie żyją na co dzień sprawami międzynarodowymi. Ani nie współczują walczącym o niepodległość Czeczenom, ani nie popierają postawy Rosjan, którzy tej niepodległości nie chcą. Ani nie bywają sprzymierzeńcami marzących o niezależności Basków, ani nie zachwalają chroniących intergralności kraju władz Hiszpanii.

Aż tu nagle wyskoczyli z tym Kosowem. Wyskoczyli w dodatku jednomyślnie, zupełnie jakby się skrzyknęli i zorganizowali.

Podział w Europie jest jasny. Serbię wspierają, nie po raz pierwszy w historii, Rosjanie, którzy pragną zachować geopolityczne wpływy w regionie, oraz ich sojusznicy. Wspierają ją też - lub przynajmniej rozumieją jej postawę, ewentualnie zachowują wstrzemięźliwość w sądach - państwa same borykające się z marzącymi o niepodległości separatystami, a zatem obawiające się groźnych dla ich przyszłości precedensów. Dla moich wątpliwości wynika z tego wszystkiego niewiele. Bywalcy pierwszoligowych stadionów mieliby być prorosyjscy? Niby dlaczego? Mieliby obawiać się, że i Polsce grozi rozbicie? Jeszcze większy absurd. Skoro na Czadoblogu nie przeczytałem jeszcze manifestu dającego intelektualno-historyczny fundament dla apelu o oderwanie od reszty kraju Śląska, to chyba nic nam nie grozi ;) Co więcej, poparcia dla Serbii nie sposób uzasadnić nawet przekonaniami lewicowymi bądź prawicowymi, różnicę poglądów w tej sprawie - czysto politycznej - wyznacza dalece bardziej kręta granica.

Jest jeszcze jedno możliwe wyjaśnienie: trybuny mogą chcieć wyrazić solidarność z serbskimi piłkarzami, którzy biegają po naszych boiskach. Wtedy powinniśmy się cieszyć, że w jednej drużynie nie grają oni z Kosowarami (jedynego pozyskał zimą ŁKS). A sama akcja miałaby podłoże nieco infantylne, nie poparte wnikliwą analizą skomplikowanej materii spraw międzynarodowych, o którą zresztą - przyznaję szczerze - kibiców nie podejrzewam.

Skąd to nagłe polityczne przebudzenie? Czy kibice mają - i spróbują wyrazić - swoje zdanie również w sprawie Czeczenii lub Kurdystanu?

16:33, rafal.stec
Xth
Posty: 47
Rejestracja: 24.04.2007, 19:50
Lokalizacja: Warszawa - Stegny

Post autor: Xth »

Proponuje poczytac komentarze pod tym tekstem.
W sposob bardzo inteligentny i kulturalny stecus, jego znajomosc tematu i farmazony zostaly osmieszone przez wiekszosc wypowiadajacych sie tam osob.
Chłodny komentator
Posty: 23
Rejestracja: 10.05.2007, 08:23

Post autor: Chłodny komentator »

a jakiś link pod jakim owy tekst jest dostępny?
ZaZiomem
Posty: 41
Rejestracja: 28.02.2007, 21:59
Lokalizacja: Gdansk

Post autor: ZaZiomem »

czytelnik
Posty: 654
Rejestracja: 02.05.2007, 17:28

Post autor: czytelnik »

marvin
Posty: 49
Rejestracja: 29.07.2007, 08:20

Post autor: marvin »

Tricolores
Posty: 392
Rejestracja: 10.03.2007, 13:32

Post autor: Tricolores »

To się nazywa rozleklamować mecz:
http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/articl ... /383074311
NajwiększyHooliganWPolsce
Posty: 259
Rejestracja: 04.06.2007, 10:06
Lokalizacja: Elbląg/Trójmiasto

Post autor: NajwiększyHooliganWPolsce »

dzisiaj na Discovery o 23:00 Wojny na stadionach - Anglia
BISKUP2
Posty: 381
Rejestracja: 27.02.2007, 14:33
Lokalizacja: Pomorze Zach.

Post autor: BISKUP2 »

dobrze wiedziec... dzieki za info :wink:
Back To The Oldskool
Posty: 103
Rejestracja: 02.07.2007, 23:50
Lokalizacja: Radom

Post autor: Back To The Oldskool »

http://www.itvp.pl/player.html?mode=0&c ... o_id=23324
Pewien reportaż z przymrużeniem oka :twisted:
Szejk
Posty: 124
Rejestracja: 10.06.2007, 16:24
Lokalizacja: Nowa Huta

Post autor: Szejk »

Sektor X, czyli krótka opowieść o nie zawsze grzecznych chłopcach

Wszystko zaczęło się w latach 70. Od wiosny kibice przenieśli się na sektor D.
Przed obecną rundą sektor X, jako miejsce, gdzie siadają najbardziej zagorzali kibice Wisły, przeszedł definitywnie do historii. Wkrótce zostanie zburzony, a na jego miejsce stanie nowa, dwupiętrowa trybuna.

Teraz tzw. młyn zasiada na trybunie D i póki co, można raczej mówić o falstarcie. Co prawda rozpoczęło się od efektownej oprawy na meczu z Widzewem Łódź, ale później mieliśmy opuszczenie trybun na tym samym spotkaniu na znak protestu po tym, jak nie zostali wpuszczeni łódzcy kibice. A w ostatnią sobotę doszło do skandalu z rzuconym na murawę scyzorykiem. Dlatego zanim nowa trybuna zapracuje na swoją historię - miejmy nadzieję bardziej chwalebną niż ostatnie wydarzenia - warto przypomnieć, jak organizował się przy ul. Reymonta ruch kibicowski na słynnej nie tylko w Polsce "dziesiątce".

Wszystkiemu winni... kibice Feyenoordu Rotterdam. Kiedy wiosną 1970 roku zawitali do Warszawy na półfinałowy mecz Pucharu Europy z Legią. Byli kolorowo ubrani. Oczywiście w stroje w czerwono-biało-czarnych barwach swojego ukochanego klubu. Mieli cylindry, kapelusze, kamizelki, kurtki oraz oczywiście szaliki i flagi. Już na trybunach skandowali, śpiewali, miarowo klaskali.

Nic więc dziwnego, że byli prawdziwą sensacją. Czymś do tamtej pory nie widzianym i nie spotykanym na naszych stadionach. Błyskawicznie też zafascynowali młodych Polaków - nastolatków i tych ciut starszych. Ci zaś na przekór - z jednej strony decydentom, z drugiej kłopotom ze zdobywaniem kibicowskich akcesoriów - postanowili naśladować holenderskich kolegów. Ale nie tylko "Tulipanów", gdyż pocztą pantoflową rozsyłano informacje, co dzieje się w innych krajach, szczególnie w Anglii. A fotki miały wtedy wartość bezcenną.

Środki materialne to jedno, a zorganizowanie się to drugie. Dopiero więc na przełomie lat 1972 i 1973 pojawiły się na naszych stadionach grupy kibiców wyróżniających się ubiorem i zachowaniem - po prostu dopingujących swoje zespoły, a nie tylko okazjonalnie wznoszących jakieś okrzyki.

W tym elitarnym gronie nie zabrakło fanów krakowskiej Wisły, którzy upodobali sobie sektor X na stadionie przy ul. Reymonta. Tak jak kibice ŁKS Łódź usadowli się na "Galerze", a sympatycy stołecznej Legii na "Żylecie". Za nimi poszli inni, czyli tego kibicowskiego "wysypu" nikt nie był już w stanie zatrzymać.

A na wiślackiej "dziesiątce" różne rzeczy się działy. Często niezbyt chwalebne. Dość powiedzieć, że kibicowano, ale i rozrabiano na tyle skutecznie, że gdzieś na przełomie lat 1976 i 1977 w kierownictwie Towarzystwa zastanawiano się nad... rozsadzeniem niesfornych fanów po stadionowych kątach. Na szczęście zwyciężyła opcja współpracy z młodzieżą, której z ramienia "Białej Gwiazdy" podjęli się Bronisław Michaliszyn, Andrzej Snopkowski i Wiesław Tondos - nie tylko wiślaccy działacze, ale też oficerowie milicji.
Efekty przeszły najśmielsze oczekiwania. Dość powiedzieć, że w mistrzowskim sezonie 1977/78 kibice Wisły triumfowali w "Lidze stadionów"! Współzawodnictwie, którego pomysłodawcą był niezapomniany redaktor Grzegorz Aleksandrowicz, a prowadzonym przez PZPN, ZSMP, PAP i Klub Dziennikarzy Sportowych. Fani sprzątali stadion, rozprowadzali klubowe pamiątki, pilnowali porządku. I oczywiście, a może przede wszystkim, interesująco dopingowali.

Potrafili też dosadnie wyrażać swoje zdanie. Ileż to się nasłuchali choćby Marek Kusto czy Antoni Szymanowski, kiedy opuścili "Białą Gwiazdę"... Albo krakowski rewanż z Malmoe, w Pucharze UEFA, we wrześniu 1981 roku i odwrócenie się "Dziesiątki" od boiska, na znak protestu przeciwko mało ambitnej, zdaniem kibiców, postawie wiślackich piłkarzy...

Z biegiem czasu współpraca działaczy z kibicami słabła. Równolegle do obniżania się poziomu sportowego zespołu. Nigdy jednak fani nie opuścili Wisełki. Owszem, mogli mniej licznie przychodzić na krakowski stadion, czy w liczbie ledwie kilkunastu osób jeździć za piłkarzami po kraju, ale zawsze po prostu byli! A fety po ekstraklasowych awansach w 1988 i 1996 roku? Bawiono się niczym w karnawale!

Przyszła wreszcie jesień 1997 i nastał czas Tele-Foniki. Zmieniła się drużyna, zmieniać zaczęła się również najbardziej gorąca na stadionie przy ul. Reymonta trybuna. Coraz bardziej kolorowa, coraz lepiej zorganizowana. Niestety, nie brakowało i mało chwalebnych zdarzeń. Choćby takich jak w październiku 1998 roku, gdy o "dziesiątce" zrobiło się głośno w całej Europie. To właśnie z tego sektora poleciał słynny już nóż, którym w głowę dostał Dino Baggio. W późniejszych latach przez zachowanie kibiców z sektora X kilka razy zamykano go również karnie. Nie ma bowiem co się czarować - aniołki na tym sektorze raczej nie siadały na przestrzeni dziesięcioleci.

Choć gdyby również spytać znanych dzisiaj w Krakowie prawników, urzędników czy dziennikarzy, to wielu z nich przyznaje się do "dziesiątkowego wątku" w swoim życiorysie.

Najnowsze czasy sektora X, to m.in. efektowne oprawy, wysoko notowane na kibicowskiej giełdzie. Choć trafiały się i takie, po których klub musiał płacić wysokie kary, że wspomnimy w tym miejscu o wielkiej fladze z napisem "Urban Fighters". Pamiętne były również mistrzowskie fety, gdy zabawa przenosiła się ze stadionu na Rynek Główny i trwała do samego rana. I choć wiele można wrzucić do kibicowskiego koszyczka, to jednocześnie trudno wyobrazić sobie trybuny bez tych najgłośniejszych fanów. Czy to się komuś podoba bowiem czy nie, to oni tworzą atmosferę na stadionie i bez nich cała zabawa, jaką jest futbol, nie miałaby większego sensu.
http://www.polskatimes.pl/
opelteam
Posty: 11
Rejestracja: 24.03.2007, 15:06
Lokalizacja: Południe Ł.K.S.

Post autor: opelteam »

Artykuł widziany okiem redaktora pana Jacka Binkowskiego, październik 1982

16.10.1982 ŁKS - Lech Poznań
Grają Nasi!


Pierwsi są już o piętnastej. Co prawda małe grupy, ale zajmują miejsca, czasami stałe, ulubione.
Dzisiaj ŁKS gra z Lechem Poznań.
Gdzieś koło wpół do czwartej, wokół stadionu bardziej gwarno i nieco ciaśniej niż zwykle. Na placyku róg Karolewskiej i al.Unii zebrali się chłopaki z Klubu Kibica ŁKS. Zaopatrzeni w klubowe barwy: biało – czerwono – białe flagi i takież same długie szaliki. Są tez barwy biało – niebieskie. Śpiewają: Hej ŁKS, hej ŁKS…
Później tłumnie, zwartą grupą idą w stronę wejścia, tego bocznego od dworca.
Przy bramie głównej mniej tłoczno. Kilka osób przy kasie. Parking przy Heminie niezbyt „załadowany”. Znalazłoby się jeszcze trochę wolnego miejsca. Czasami gorzej tu bywało, czasy się zmieniają. W końcu ostatnie mecze ŁKS nie były znowu takie atrakcyjne, Nawet „stówy” żal wydać. Bo na trybunę bilety po stówie.
Nadjechał tramwaj. Najpierw „wychodzą” flagi i biało – czerwone powiewające szaliki. Później widać kibiców. Takie chłopaki – szesnaście, siedemnaście lat, nie więcej. Zapewne koledzy tych z placu. Rzeczywiście, omijają główna bramę i idą do swoich. Oni wolą być w kupie, wszyscy razem. Wejścia na trybunę strzegą panowie w biało – czerwonych opaskach z nadrukiem ŁKS. Służba porządkowa. Zatrzymują „małolatów”.
- Dokąd, gówniarze? – Jazda do swoich. Wynocha do tamtych sektorów. Tutaj przyszliście bałaganić. Ja was znam łobuzy.
- Na trybunę tylko porządnych wpuszczamy – dodaje drugi.
Chłopcy odchodzą mrucząc coś pod nosem.
Porządkowy do mnie: - Widzisz pan, szczeniaków. Tacy to tylko przychodzą, żeby jakąś butelkę rzucić, awanturować się, bluźnić. A my tutaj jesteśmy od pilnowania porządku. Proszę bardzo…
Zaszczyt mnie spotkał, nie powiem. Mogę stać na trybunie. Zaraz jednak puszczam to miejsce, tutaj jest rzeczywiście spokojnie. Prym wiodą kibice z przeciwnych sektorów. Powiewają flagi, kolorowe szaliki. Śpiewają bardzo wymyślne piosenki. Zaraz, jak ich nazywają? „Fanowie”, podobno. Tacy, co swój klub wielbią, w ogień za nim pójdą.
15.50. Na murawie – na jednej części boiska kopią piłkę zawodnicy Lecha, na drugiej jacyś młodzicy. Spiker przez megafon dokonuje prezentacji drużyny gości. W tym roku obchodzą jubileusz – siedemdziesięciolecia. Później spiker mówi o trenerze jubilatów.
Dalej składy drużyn, jeszcze później nazwiska sędziów.
Na trybunie miejsca raczej zajęte. Generalnie pusto. Ja wiem, może trzy tysiące. Całkowicie zajęte są dwa sektory od Al.Unii. Tamte sektory okupują „fanowie”
Tam się już zaczęło. Hej ŁKS, hej ŁKS…
Wymachują flagami. Gwizdek sędziego. Zaczęli. Nasi w czerwonych, goście w niebieskich. Pierwsze sekundy. I wielki ryk na stadionie. Już nie „zerouu – zerouu”, jakby to powiedział nasz znakomity Jan Ciszewski. W trzeciej minucie po rzucie wolnym Dziuby, Robakiewicz strzela pierwsza bramkę dla gospodarzy. Okrzyki były różne.
-Jeeeeest!
-Huuuura!
-Goooool!
Sektor Klubu Kibica Wstaje z miejsc. Na tablicy przy ŁKS zapala się cyferka.
A nieco niżej, pod tablica świetlną, rozentuzjazmowany kibic wyciąga dyskretnie ze stojącej obok teczki szklankę, później przechyla delikatnie teczkę i zapełnia ja przezroczystym płynem. Podaje koledze. Dyskretnie, przecież z tyłu milicja.
- Pij, pod następnego gola.
Poszło, teraz drugi z lewej. Odmawia.
-Nie pijesz?? To, po co przyszedłeś? :lol:
Zdziwienie na twarzach kolegów, na mecz przyszedł i nie pije…
17.30. Zmiana w drużynie gości. Zapalają się jupitery. Ileś tam setek luksów oświetla murawę. Podstawiono pociąg do Ostrowca Wielkopolskiego. Dworcowy megafon nieźle konkuruje z odgłosami na stadionie.

Obrazek

Nieco później spiker ogłasza przez megafon wynik meczu Śląsk – Widzew. Widzewiacy przegrali. Znowu ryk na stadionie. Ogromna radość „fanów” ŁKS. Nawet większa niż po zdobyciu bramki tutaj na stadionie. Wielki entuzjazm z powodu przegranej konkurencyjnego klubu. Jak oni ich nie kochają?
Ktoś zaintonował:
Rts,rts – największą k***ą jest.
I tak przez kilka minut. Później cały sektor krzyczy równomiernie:
Widzew – c***
Widzew – c***
Trącam jednego z „fanów”:
- Co wy tacy złośliwi?
Patrzy na mnie zdziwiony. Nie swój, czy co. A może ze wsi przyjechał. :lol:
Próbuje więc tłumaczyć:
- Widzewa nie cierpimy i już. Co z tego , że ŁKS jest na dole tabeli. Jeszcze mistrzostwo Polski zdobędą. Tutaj sami młodzi zawodnicy grają. A Widzew się skończył. Bez Bońka i innych gumy” im grać…
Zerka podejrzliwie.
-A co, ty może za nimi. Nie nasz?
- Dobra, stary – klepie go po ramieniu. I na wszelki wypadek odchodzę nieco dalej. Za dużo ich tutaj.
Kilkunastoletni chłopak z biało – czerwonym szalikiem:
- Nie opuściłem żadnego meczu, my tak na wszystkie chodzimy, bo to jest prawdziwy Klub Kibica. Do innych miast na mecze ŁKS tez wyjeżdżamy. Ostatnio byliśmy całą paką w Gdyni. Cały wagon był nasz. Najciekawiej jest, jak grają z Legią, wtedy się bijemy z tamtymi kibicami. Największa przyjemnością jest wtłuc kibicom Legii…
Po przerwie na trybunę można już wejść normalnie, bez biletu za „stówę”. Panowie z biało – czerwonymi opaskami, gdzieś się ulotnili. Pierwsza fala minęła. Nie muszą już pilnować, ze wejdzie ktoś nieporządny.
Wśród grupy kibiców kobieta, może pięćdziesięcioletnia. Żarliwie kibicuje, komentuje dobre i złe zagrania swojej drużyny.
- O, to było piękne, bardzo dobry strzał.
- Noo, dawaj, dawaj.
- Ech…

Obrazek

Dyskutuje z sąsiadami z lewa i z prawa.
- A kto powiedział, że tylko mężczyźni chodzą na mecze? Niby, z jakiej racji uzurpujecie sobie prawo do kibicowania? Ja żadnego meczu nie opuściłam, męża zostawiam w domu, on się specjalnie piłką nożna nie interesuje. Jego boks pociąga.
- Huraaaaaa!!
- Patrz pan, zdolny chłopak. Bo Dziuba, to spieprzył z ta siatką. A ten to zdolny.
- Dzisiaj trochę pokazali, coś się wreście na tym boisku dzieje, bo ostatnio to szkoda gadać.
Robakiewicz strzelił druga bramkę dla ŁKS. Jeszcze przez kilka minut stadion jest rozentuzjazmowany. Do czsy bramki strzelonej przez przeciwnika. Pomruk zawodu.
- Ooooooo!
Sektor Klubu Kibica intonuje:
Dziś wygra ŁKS!
Dziś wygra ŁKS!
I rzeczywiście. Dwa jeden zadowala. Wszyscy radośnie opuszczają stadion.
Po emocjach. Jeszcze kilkanaście minut na stadionie będzie gwarno i radośnie. Jeszcze przez kilkanaście minut wokół stadionu będzie więcej ludzi niż zwykle. Kilka tramwajów, autobusów odjedzie z przystanku przy Dworcu Kaliskim zapełnionych do oporu. Ktoś tam jeszcze da komuś po buzi. Później zostanie już tylko pusty stadion – z papierami, gazetami. Przyjdą jeszcze chłopcy zebrać pozostawione butelki, czasami i kilka worków.
Tak do następnego meczu.
_______________________________________________
Dodane fotki pochodzą z oryginalnego artykułu.
Sonny
Posty: 53
Rejestracja: 27.02.2007, 16:40

Post autor: Sonny »

Tricolores
Posty: 392
Rejestracja: 10.03.2007, 13:32

Post autor: Tricolores »

ODPOWIEDZ