Zachęcam wszystkich wiślaków i kibiców z nami sympatyzujących do podbijania tego posta.
Może prezes Królewski lub właściciel Górnika Z. Lukas Podolski też będą mieli gest finansowego wsparcia rodziny tego kibica ?
Lepiej późno niż wcale.
A tak w ogóle ktokolwiek z "1000" antywiślackich kont zarejestrowanych na tym forum, kiedykolwiek i w jakikolwiek sposób potępił "opravców" tego dzieciaka?
E coś Ty...takich morderstw się nie potępia...
P.S. Ciekawe jak potoczyły by się kibicowskie losy osiedla.A kto wie może i sporej kibicowskiej części Krakowa. Tego się nie dowiemy, ale na pewno sporo osób odpuściło "bieganie", przez to morderstwo.
Wiem, wiem. To było pytanie retoryczne.
Potępia się tylko morderstwa dokonane przez kibiców Wisły.
Wtedy nawet sam prezes interweniuje i sypie kasą :D ...
A później mu Hutnik śpiewa "Wisła krakowska to stara .... zomowska" zapominając o tym, że "Hutnik (niby) krakowski to stary ... stalinowski".
Tak się przynajmniej śpiewało w latach jakże "niesłusznie" minionych.
a gdzie Królewski miał potępić morderstwo Fujina? jak w 2004 to on chyba do podstawówki chodził?
zresztą kto Wam przez te wszystkie lata bronił zebrać wokół siebie ekipy z którymi razem byście piętnowali takie rzeczy?
przecież byliście wtedy z szanowanymi Lechią i Śląskiem, później nawet już WRWE szarakany co prawda zaje8ały z tą Marsylią ale że na A4 wyszli na łapy to ich głos mógł się liczyć
teraz macie pretensje że po którymś już z kolei morderstwie ktoś chce to zatrzymać i unormować na jakiś zasadach - trzeba było wyjść z podobną inicjatywą już dekadę albo dwie temu
zamiast sie teraz licytować kto gdzie kiedy i kto bardziej
było spotkanie, trzeba się było pojawić, oddzielić wszystko grubą krechą i być częścią sceny
ale woleliście zrobić z siebie największego chwasta i dalej idziecie w zaparte tracąc szacunek u wszystkich,
nawet wasi mają z was beke i cisną że nawet za Szarakanów było lepiej
+1
Kibole, wszędzie anty. 60 - jadą poza bandą, pomawiając, współpracując z policją, jakimiś z d..upy ludźmi, tylko dla tego że nagle Wisła to samo zło.
I to jakoś szło, ale większość ogarnęła, nawet Lech:). Ale Legiujnia...Dziwię się że Miodulski poddał się zagrywką, 'sztywniaków'. To tylko świadczy o nim. Gdzie w ponad 2 koła wpuściła was Wisła...Ta sama Wisła która, pomijając, to co stało się w Radłowie, gdzie tam sytuacja była do oceny służb, a nie prawilniaków, z (L)...Drugi raz nie ugracie 'zamknętego' sektora. Reszta wpuści, więc cały wasz kon.fidencki manewr się nie utrzyma. Elo.
A ja mam pytanie do kibiców Wisły z innej beczki. Na temat wpuszczania czy niewpuszczenia nie mam zamiaru się wypowiadać bo siłą rzeczy jesem nieobiektywny. Dziś jedziecie na Widzew i dobrze niech was wpuszczą. Nawet na tym forum często można było przeczytać wymówki/ przechwałki że to wiślacy zakładali ruch kibicowski na Hutniku. Przecież to czysto ŁKS -iaczka narracja. Oni też się chwalą że widzewiacy to przerzuty z ich klubu. Są wyjścia dwa, albo to docinka z d*** bo to co było 50 lub 40 lat temu dawno się przedawniło i te osoby na pewno się nie udzielają lub pewnie nie żyją albo jesteście sami hipokrytami. Bo często używaliście właśnie tego słowa. Dobra, to pytanie retoryczne było nie trzeba mi odpisywać.
absnet pisze: 16.10.2026, 07:45
A ja mam pytanie do kibiców Wisły z innej beczki. Na temat wpuszczania czy niewpuszczenia nie mam zamiaru się wypowiadać bo siłą rzeczy jesem nieobiektywny. Dziś jedziecie na Widzew i dobrze niech was wpuszczą. Nawet na tym forum często można było przeczytać wymówki/ przechwałki że to wiślacy zakładali ruch kibicowski na Hutniku. Przecież to czysto ŁKS -iaczka narracja. Oni też się chwalą że widzewiacy to przerzuty z ich klubu. Są wyjścia dwa, albo to docinka z d*** bo to co było 50 lub 40 lat temu dawno się przedawniło i te osoby na pewno się nie udzielają lub pewnie nie żyją albo jesteście sami hipokrytami. Bo często używaliście właśnie tego słowa. Dobra, to pytanie retoryczne było nie trzeba mi odpisywać.
mds pisze: 16.10.2026, 08:21
To nie sa przechwałki i jeszcze żyjemy 😁 .Pierwsze zalażki kibicow na Hutnku to poczatek lat 80.I tworzyli go tez kibice Wisły z Nowej Huty.
Super. Początek, czyli przed 1985. Uznajmy, że 1985, czyli 41 lat. Jak ktoś wtedy miał 19 lat, to dzisiaj ma 60 lat. Większość już ma w d**** mecze, pije, leży w grobie, albo żyje wspomnieniami. Te osoby się dzisiaj nie liczą.
Ilu zostało na trybunach? Co oni dzisiaj mogą? Ch mogą.
Raczej rok 83/84, nie wszyscy leza w grobie 😁.Chodze na mecze i zyje dniem dzisiejszym.A co niby mamy robic ,latac z maczetami 😉.Pytanie było o tworzenie zorganizowanego ruchu kibicowskiego na Hutniku to odpowiedzialem na pytanie.
subiektywnie pisze: 15.10.2026, 20:39
a gdzie Królewski miał potępić morderstwo Fujina? jak w 2004 to on chyba do podstawówki chodził?
zresztą kto Wam przez te wszystkie lata bronił zebrać wokół siebie ekipy z którymi razem byście piętnowali takie rzeczy?
przecież byliście wtedy z szanowanymi Lechią i Śląskiem, później nawet już WRWE szarakany co prawda zaje8ały z tą Marsylią ale że na A4 wyszli na łapy to ich głos mógł się liczyć
teraz macie pretensje że po którymś już z kolei morderstwie ktoś chce to zatrzymać i unormować na jakiś zasadach - trzeba było wyjść z podobną inicjatywą już dekadę albo dwie temu
zamiast sie teraz licytować kto gdzie kiedy i kto bardziej było spotkanie, trzeba się było pojawić, oddzielić wszystko grubą krechą i być częścią sceny
ale woleliście zrobić z siebie największego chwasta i dalej idziecie w zaparte tracąc szacunek u wszystkich,
nawet wasi mają z was beke i cisną że nawet za Szarakanów było lepiej
Cała Polska mogła zareagować i nie wpuszczać nigdzie TKWM ani Triady ? Wtedy jakoś nie było do tego chętnych i wielkich bojkotów.
Wszyscy są winni sytuacji jaka jest. Bo nikt nie jest cacy. Śląskowi i Lechii nie przeszkadzała Wisła, Arce i Lechowi Cracovia.
Czy tego chcemy czy nie taka jest historia której nikt nie zmieni. Cała scena to wielka kibicowska to jedna wielka hipokryzja a każdy kij ma dwa końce. Nie ma ekipy krystalicznie czystej(lub jej zgody) która by nie miała nic za uszami.
P.S. Zgadzam się z Tobą w tym pogrubionym tekście, tylko to nie jest do końca takie proste gdzie w Krakowie jest wojna od lat (jaka by ona nie była) + wewnętrzne konflikty+ masa zatrzymań.
A zasady zresztą jak wszedzie znikają kiedy pojawia się haj...duży hajs.
absnet pisze: 16.10.2026, 07:45
A ja mam pytanie do kibiców Wisły z innej beczki. Na temat wpuszczania czy niewpuszczenia nie mam zamiaru się wypowiadać bo siłą rzeczy jesem nieobiektywny. Dziś jedziecie na Widzew i dobrze niech was wpuszczą. Nawet na tym forum często można było przeczytać wymówki/ przechwałki że to wiślacy zakładali ruch kibicowski na Hutniku. Przecież to czysto ŁKS -iaczka narracja. Oni też się chwalą że widzewiacy to przerzuty z ich klubu. Są wyjścia dwa, albo to docinka z d*** bo to co było 50 lub 40 lat temu dawno się przedawniło i te osoby na pewno się nie udzielają lub pewnie nie żyją albo jesteście sami hipokrytami. Bo często używaliście właśnie tego słowa. Dobra, to pytanie retoryczne było nie trzeba mi odpisywać.
Widzisz, w przypadku Widzewa to jest od wielu lat powtazany mit. Widzew mial za maly stadion w latach 70 i grywal na LKS - na mecze chodzila cala Lodz i tej grupy urodzil sie ruch kibicowki na Widzewie. Na LKSie juz istnial wczesniej i grupy rywalizowaly od poczatku.
W przypadku Hutnika bylo inaczej, tam kibicowac z nudow zaczeli Wislacy i zle sie to potoczylo. Ja sam pamietam jeszcze pro wislacki klimat na Hutniku w latach 90, Wisla tam robila co chciala. Od kilku lat Hutniczek stal sie anty Wisla lizac rowa pejsatej i wykorzystujac zawiorwania na Wisle po czasach rekinow.
mds pisze: 16.10.2026, 18:59
Raczej rok 83/84, nie wszyscy leza w grobie 😁.Chodze na mecze i zyje dniem dzisiejszym.A co niby mamy robic ,latac z maczetami 😉.Pytanie było o tworzenie zorganizowanego ruchu kibicowskiego na Hutniku to odpowiedzialem na pytanie.
Jeżeli mój post wyglądał jak atak, to przepraszam. Nie to było moim zamiarem. Może został napisany w złym "tonie".
Życzę zdrowia i żyj jak najdłużej.
Kraków jak i Nowa Huta od początku zorganizowanego kibicowania, czyli od wczesnych lat 70', był niemal w całości "opanowany" przez wiślaków. Kibiców innych klubów była garstka, toteż wiślacy zamieszkujący nowohuckie osiedla chodzili na mecze Hutnika. Stadion "Suche stawy" traktowany był jak swój, natomiast sam HKS jak jakaś wiślacka filia. Fani z pod znaku "Białej Gwiazdy" zasiadali w barwach Wisły na stadionie w Nowej Hucie. Młyn również w przeważającej większości tworzyli wiślacy. O panujących wówczas układach opowiada jeden z kibiców Wisły: "Ja pierwsze kroki postawiłem tam coś koło roku 1984, a mecz który utkwił mi w pamięci to derby z Cracovią. "Hutnik" (pisze w cudzysłowie, bo nie byli to kibice stricte jednego klubu) wówczas siedział na sektorze buforowym, pod dachem, od strony zegara. Nie mogę skojarzyć ile było osób (szalikowców), ale wydaje mi się, ze nie więcej jak setka. Mecz trwał kiedy na stadion weszła raczej nie większa grupa Cracovii 50 max 80 osób. Szli nieobstawieni, koroną stadionu w stronę zegara. Gdy rozciągnięci weszli pod zegar zaatakowali ich kibice "Hutnika". Doszło do krótkiego starcia i pasiaści zaczęli uciekać. Później jakoś wrócili już z obstawą milicji (wtedy chyba po raz pierwszy zobaczyłem na oczy kibiców Cracovii i w ogóle bójkę kibiców). Pamiętam, że po meczu Cracovia pod obstawą szła po jednej stronie a "Hutnik" po drugiej torowiska i w pewnym momencie "Hutnik" znowu zaatakował ale milicja do niczego poważnego już nie dopuściła." Ten sam kibic opisuje również zmianę, jaką nastąpiła na linii Wisła-Hutnik: "Na jednym z takich nowohuckich meczów coś koło roku 85 doszło do zmiany istniejących stosunków. Nie wiem co było tego powodem. W każdym bądź razie byłem na meczu gdzie stosunki te przybrały charakter wrogich. Z meczu coś mi w pamięci kołacze że Wisła wówczas siadła osobno, a Hutnik osobno (nie wiem przypadkiem czy nie był to mecz ze Stilonem lub Stomilem). Po meczu szedłem za grupą kibiców Hutnika i ich z ciekawością obserwowałem (jak byłem małolat to lubiłem się przyglądać kibicom, w zasadzie po to chodziłem na mecz, piłka to była dla mnie sprawa drugorzędną), którzy szli ze stadionu na plac Centralny. Szło ich w barwach koło 30 może 40 osób z flagą (taką niebiesko - białą) szachownicą na kiju. Hutnik, z tego co pamiętam, w tamtym czasie w ogóle często używał barw biało-niebieskich zamiast trójkolorowych. Gdzieś 300 metrów przed placem Centralnym zauważyłem grupę Wisły (ok 20, 30) zbliżającą się do Hutnika, którzy po jakimś, bliżej nieokreślonym czasie zaatakowali grupę Hutnika. Tego jednak co się działo już nie widziałem, bo cała akcja przeniosła się na plac Centralny gdzie ja jeszcze nie doszedłem. Później widziałem tylko odjeżdżający tramwaj z kilkunastoma kibicami Hutnika w stronę Wzgórz krzesławickich. Od tego meczu nastały nowe stosunki między zainteresowanymi, zwane popularnie "kosą". Kosa między Wisłą a Hutnikiem to wczesna wiosna 1985, a dokładnie kwiecień."
Czy mógłbyś rozjaśnić kosę? Chodzi o fragment, który wkleiłem. Co było powodem "kosy" w 1985 roku? Nie żyłem w tamtych czasach, niestety nie mam kogo zapytać (a przynajmniej nikt mi nie przychodzi do głowy).
absnet pisze: 16.10.2026, 07:45
A ja mam pytanie do kibiców Wisły z innej beczki. Na temat wpuszczania czy niewpuszczenia nie mam zamiaru się wypowiadać bo siłą rzeczy jesem nieobiektywny. Dziś jedziecie na Widzew i dobrze niech was wpuszczą. Nawet na tym forum często można było przeczytać wymówki/ przechwałki że to wiślacy zakładali ruch kibicowski na Hutniku. Przecież to czysto ŁKS -iaczka narracja. Oni też się chwalą że widzewiacy to przerzuty z ich klubu. Są wyjścia dwa, albo to docinka z d*** bo to co było 50 lub 40 lat temu dawno się przedawniło i te osoby na pewno się nie udzielają lub pewnie nie żyją albo jesteście sami hipokrytami. Bo często używaliście właśnie tego słowa. Dobra, to pytanie retoryczne było nie trzeba mi odpisywać.
W przypadku Hutnika bylo inaczej, tam kibicowac z nudow zaczeli Wislacy i zle sie to potoczylo. Ja sam pamietam jeszcze pro wislacki klimat na Hutniku w latach 90, Wisla tam robila co chciala. Od kilku lat Hutniczek stal sie anty Wisla lizac rowa pejsatej i wykorzystujac zawiorwania na Wisle po czasach rekinow.
w jakich 90 latach pro wiślacki klimat?! gdzie?! Na Hutniku? Inna sprawa, że Hutnik się wówczas zupełnie nie liczył i robiliśmy tam co chcieliśmy, vide wjazd pod NCK po ich awansie do I ligi. Ale na pewno w latach 90 nie było tam już żadnej sympatii dla Wisły.
WSH miało zamiar stępić hutnika do końca co też prawie im się udało bo wiele osób z HKS wtedy chciało odbić. Jak się zorientowali że grubasy za nimi jeżdżą po 30/40 osób to grunt im się zaczął pod nogami palić a teraz czasy są takie że oprócz małolatów z przy Arki to za hutnikiem nikt nie biega. Na hutniku mają teraz swoje 5 minut tylko ciekawe jak je wykorzystają przy względnie słabej Wiśle i wsparciu Judovii.
Czemu Hutnik nie był taki mocny gdy Wisła grała na Hutniku ?
Sraliście się przez Sharksami i tyle w temacie.Minęło parę lat, Szarksów nie ma, to obrośliście w piórka i tyle.
Tyle że jak przyszło co do czego to młodzi oprawili wam jednego z liderów.
Taki jest Kraków i taka jest prawda.