Kibicowska Warszawa
Moderatorzy: LechiaCHWM, Zorientowany
-
WieszWięcej
- Posty: 245
- Rejestracja: 18.05.2018, 10:25
Re: Kibicowska Warszawa
Z tym przejmowaniem przez Antifę to jest mit przekoloryzowany.
Widziałem ich ekipę niejednokrotnie tak mniej więcej od 2005 roku, rzeczywiście widać było też brudasów, ale na pewno nie dominowali na trybunach, to był raczej dodatek.
Może w latach 90-tych mieli takie momenty, że stanowili niekiedy trzon, ale to były jeszcze czasy, że punków było wszędzie multum, a Polonia jeździła w mniejszych liczbach niż po zdobyciu mistrzostwa.
Widziałem ich ekipę niejednokrotnie tak mniej więcej od 2005 roku, rzeczywiście widać było też brudasów, ale na pewno nie dominowali na trybunach, to był raczej dodatek.
Może w latach 90-tych mieli takie momenty, że stanowili niekiedy trzon, ale to były jeszcze czasy, że punków było wszędzie multum, a Polonia jeździła w mniejszych liczbach niż po zdobyciu mistrzostwa.
-
extremalny_korbelis
- Posty: 162
- Rejestracja: 14.10.2011, 19:37
Re: Kibicowska Warszawa
A jednak jednostki latały w ekipie, czy brały udział w starciu z Jagiellonia na ubitej ziemi.
Skarżyć nie wolno, kapować nie wolno, ODEGRAĆ SIĘ WOLNO!
Re: Kibicowska Warszawa
No już bez żartów :) Głośna w warszawskim światku historia z użyciem dotyczyła bardzo znanego wtedy antifiarza, a ofiarą był ówczesny nastolatek za sza(L)ik. Ogólnie, moim zdaniem, najlepsza ich ekipa pomijając starszych z przełomu lat '80/90 wywodziła się w większości z punków i kilku SHARP-ów na przełomie wieków.
-
WieszWięcej
- Posty: 245
- Rejestracja: 18.05.2018, 10:25
Re: Kibicowska Warszawa
Nie będę tu robił z siebie eksperta od Polonii, ale wydaje mi się, że swój prime mieli jednak kilka lat później, gdy fala nowego narybku poszła po majsterze, a to były czasy wyżu demograficznego w pełni.
Na tej galerii widać namiastkę tego okresu i jest to ciekawy miks, gdy się przyjrzy bliżej zdjęciom.
https://legionisci.com/galeria/20
Na tej galerii widać namiastkę tego okresu i jest to ciekawy miks, gdy się przyjrzy bliżej zdjęciom.
https://legionisci.com/galeria/20
Re: Kibicowska Warszawa
Już raz mieliśmy trochę podobną wymianę zdań. Wtedy trudno mi powiedzieć na jakiej podstawie twierdziłeś, że działalność Polonii aktualnie jest olewana, co prawdopodobnie będzie skutkowało ich rozwojem. Tak się złożyło, że napisałeś to w tygodniu, w którym powydarzało się coś przeczącego twojej opinii. Ale o tym nikt się nie rozpisywał, więc nie "zaistniało".
Jeżeli chodzi o ich prime - mi nie chodzi o fotki, itp., tylko aktywność na mieście, skład na wyjazdach, wspomaganie zgód i takie tam. Pokolenie, o którym piszesz, wymyśliło sobie "drugi JG" w Warszawie z wiadomym skutkiem, a zgody im podziękowały. Tak to wygląda.
Jeżeli chodzi o ich prime - mi nie chodzi o fotki, itp., tylko aktywność na mieście, skład na wyjazdach, wspomaganie zgód i takie tam. Pokolenie, o którym piszesz, wymyśliło sobie "drugi JG" w Warszawie z wiadomym skutkiem, a zgody im podziękowały. Tak to wygląda.
-
extremalny_korbelis
- Posty: 162
- Rejestracja: 14.10.2011, 19:37
Re: Kibicowska Warszawa
W tamtym okresie, antifa miała nawet i swoje bramki w Centrum, a MP nie bardzo.
Skarżyć nie wolno, kapować nie wolno, ODEGRAĆ SIĘ WOLNO!
-
WieszWięcej
- Posty: 245
- Rejestracja: 18.05.2018, 10:25
Re: Kibicowska Warszawa
W czasach, o których mówisz, szczytem możliwości Polonii było 250 osób na derbach w sezonie mistrzowskim.
Kilka lat później jeździli w podobnych liczbach do Gdańska, Szczecina czy Łomży, co jednak wymagało większego wysiłku z ich strony i świadczy o potencjale, jaki wtedy mieli.
Ale jak podkreślam - nie będę z siebie robił eksperta w tej kwestii i poloniści pewnie najlepiej znają prawdę na ten temat.
Kilka lat później jeździli w podobnych liczbach do Gdańska, Szczecina czy Łomży, co jednak wymagało większego wysiłku z ich strony i świadczy o potencjale, jaki wtedy mieli.
Ale jak podkreślam - nie będę z siebie robił eksperta w tej kwestii i poloniści pewnie najlepiej znają prawdę na ten temat.
Re: Kibicowska Warszawa
Dlaczego nigdy Legia nie weszła sobie na młyn polonii i nie ściągnęli np. flag? Tak jak Zagłębie Sosnowiec do młyna Podbeskidzia
GŁOS PRAWDY W TWOIM DOMU
Re: Kibicowska Warszawa
Był motyw na początku lat '90-tych, gdy na fecie po awansie na Konwiktorskiej zostały skonfiskowane dwie wtedy nowe "główne" flagi (po utracie poprzedniej "Polonia" o statusie naszej "Żylety", gdy w trasie spotkały się autokary Legii i KSP) - "Polonia - Orły Do Boju" i biało-czerwona z czarną szarfą po środku z nazwą klubu.
Mniej-więcej po tym incydencie na K6 została zaproszona warszawska załoga punków jako "strategiczne wsparcie" :)
Mniej-więcej po tym incydencie na K6 została zaproszona warszawska załoga punków jako "strategiczne wsparcie" :)
-
BillHodges
- Posty: 158
- Rejestracja: 23.06.2024, 01:34
Re: Kibicowska Warszawa
A co słychać u tego małolata co się rozjebał na komendzie i złożył obszerne wyjaśnienia ze wskazaniem palcem kto go niby napadł. Bo z tego co widzę po waszych dokładnych zdjęciach twarzy z wyjazdu do Krakowa był obecny na sektorze, to jest jakiś fenomen na skalę ogólnopolską że wy frajerów którzy sprzedali na komendzie Legionistów traktujecie jak bohaterów…lubię czytać książki pisze: 01.06.2026, 14:14 A co słychać u tego, co wpłacił 40 tysięcy poręczenia majątkowego? Przyznaje się?
Re: Kibicowska Warszawa
Zapewne z powodu że przedstawiciele Enigmy stali w kominiarkach przy wejściu i pokazywali ochronie kto może wejść a kto nie podczas derby .cpcasual pisze: 01.06.2026, 18:46 Dlaczego nigdy Legia nie weszła sobie na młyn polonii i nie ściągnęli np. flag? Tak jak Zagłębie Sosnowiec do młyna Podbeskidzia
-
WieszWięcej
- Posty: 245
- Rejestracja: 18.05.2018, 10:25
Re: Kibicowska Warszawa
Kojarzę przynajmniej jedną akcję, dokładnie opisaną z resztą, która chyba była nawet lepsza - 2 osoby weszły przed Kamienną i włos im z głowy nie spadł.cpcasual pisze: 01.06.2026, 18:46 Dlaczego nigdy Legia nie weszła sobie na młyn polonii i nie ściągnęli np. flag? Tak jak Zagłębie Sosnowiec do młyna Podbeskidzia
To musiało być najpóźniej przed końcem 2002 roku, gdy jeszcze żył Kocioł.
Choć strzelam, że prędzej wydarzyło się to jednak jakoś w przedziale 99-2001.
Re: Kibicowska Warszawa
Tam wystarczy z 10 osób z czołówki Legii i co ta Polonia zrobi? Ja nie wiem, mieć takie ci..py obok siebie i ich nie rozbić do końca przez tyle lat to aż dziwne
GŁOS PRAWDY W TWOIM DOMU
Re: Kibicowska Warszawa
10 na 1 to się zgodzę.
Jeszcze najlepiej jakby trafili na 15 latka.
Jeszcze najlepiej jakby trafili na 15 latka.
-
Stachu Wirażka
- Posty: 79
- Rejestracja: 23.01.2026, 21:25
Re: Kibicowska Warszawa
Legioniści fajnie sobie wymyślili to, że Polonia chciała być drugim JG w Warszawie. Czy ktokolwiek z Legii został zrobiony po ''krakowsku''? Nie wydaje mi się. Ktoś tam pewnie rzucił takie hasło a Legia podchwyciła, żeby mieć pretekst do jechania z Polonią bez zasad, no i zaczęły się wywózki do lasu, wymuszanie adresów, napierdalanie młotkami, atakowanie na MN i innych patriotycznych uroczystościach. Przy aprobacie kibicowskiej Polski chcieli Polonistów unicestwić wszelkimi możliwymi sposobami. Wiedząc, że nie dają rady ''legalnymi'' sposobami postanowili załatwić sprawę po ''bandycku''.
-
BillHodges
- Posty: 158
- Rejestracja: 23.06.2024, 01:34
Re: Kibicowska Warszawa
I mamy następnego zjeba, nie wiem to się wypowiem… jak nie masz pojęcia i nic sensownego do napisania to lepiej zamilcz… po pierwsze Legia nie opisuje praktycznie żadnych akcji czy wydarzeń w internecie, po drugie Legia się nie pruje na komendzie i później TVN nie pokazuje tego w ramówkach wiadomości… były sytuacje gdzie polonuchy wyjeżdżały ze sprzętem ale najczęściej to zwracało się przeciwko nim więc też o tym się nie chwalili…. Kto mieczem wojuje od miecza ginie 😎 czarnodupcy próbowali w stylu krakowskim i każdy kto zna klimat Warszawski chociaż trochę wie jak to się dla nich skończyło 🤣 ty Nie wiesz to zamknij d*** i siedź cicho.Stachu Wirażka pisze: 02.06.2026, 20:27 Legioniści fajnie sobie wymyślili to, że Polonia chciała być drugim JG w Warszawie. Czy ktokolwiek z Legii został zrobiony po ''krakowsku''? Nie wydaje mi się. Ktoś tam pewnie rzucił takie hasło a Legia podchwyciła, żeby mieć pretekst do jechania z Polonią bez zasad, no i zaczęły się wywózki do lasu, wymuszanie adresów, napierdalanie młotkami, atakowanie na MN i innych patriotycznych uroczystościach. Przy aprobacie kibicowskiej Polski chcieli Polonistów unicestwić wszelkimi możliwymi sposobami. Wiedząc, że nie dają rady ''legalnymi'' sposobami postanowili załatwić sprawę po ''bandycku''.
Re: Kibicowska Warszawa
Ale był też motyw opisywany w mediach. Grupka domorosłych samurajów zaatakowała ludzi wracających z meczu w Warszawie kolejką podmiejską w kierunku Nowego Dworu Maz. Po czym samuraje się na siebie wzajemnie rozpierdolili. Polonia w pigułce ;)
https://warszawa.naszemiasto.pl/policja ... /c2-757458Warszawska policja ujęła jednego z liderów kibiców Polonii Warszawa - niejakiego Tomasz M., znanego pod pseudonimem "Polon". Jest on podejrzany o napaść wraz z kilkoma towarzyszami na grupę kibiców warszawskiej Legii jesienią ubiegłego roku.
W listopadzie 2010 roku grupa legionistów wracała pociągiem z ligowego meczu swojej drużyny, kiedy na stacji kolejowej Płudy na warszawskiej Białołęce do składu dostał się "Polon" wraz z grupą towarzyszy. Uzbrojeni we wcześniej zakupione pałki i maczety młodzi mężczyźni dostali się do przedziału zajmowanego przez sympatyków Legii i rozpylili tam gaz łzawiący.
Następnie sterroryzowali legionistów, zabierając im klubowe bluzy, koszulki, szaliki i kurtki. Jeden z fanów Wojskowych został przy tej okazji raniony maczetą w nogę. - Napadnięci kibice nie zgłosili rozboju na policję, zgłosili tylko fakt utraty telefonów komórkowych - komentuje zajście jeden z funkcjonariuszy warszawskiej policji, cytowany przez zyciewarszawy.pl.
Chociaż poszkodowani nie zgłosili napadu, to policja dowiedziała się o tym od swoich informatorów i rozpoczęła śledztwo. Po kilku miesiącach udało się zatrzymać pięciu podejrzanych o listopadową "akcję" w pociągu. Wśród nich był "Polon".
-
BillHodges
- Posty: 158
- Rejestracja: 23.06.2024, 01:34
Re: Kibicowska Warszawa
Szkoda, że w tej notatce nie wspomnieli że osobnik wyżej wymieniony był również skazany za artykuł 200 i 202…Stpne pisze: 03.06.2026, 00:33 Ale był też motyw opisywany w mediach. Grupka domorosłych samurajów zaatakowała ludzi wracających z meczu w Warszawie kolejką podmiejską w kierunku Nowego Dworu Maz. Po czym samuraje się na siebie wzajemnie rozpierdolili. Polonia w pigułce ;)
https://warszawa.naszemiasto.pl/policja ... /c2-757458Warszawska policja ujęła jednego z liderów kibiców Polonii Warszawa - niejakiego Tomasz M., znanego pod pseudonimem "Polon". Jest on podejrzany o napaść wraz z kilkoma towarzyszami na grupę kibiców warszawskiej Legii jesienią ubiegłego roku.
W listopadzie 2010 roku grupa legionistów wracała pociągiem z ligowego meczu swojej drużyny, kiedy na stacji kolejowej Płudy na warszawskiej Białołęce do składu dostał się "Polon" wraz z grupą towarzyszy. Uzbrojeni we wcześniej zakupione pałki i maczety młodzi mężczyźni dostali się do przedziału zajmowanego przez sympatyków Legii i rozpylili tam gaz łzawiący.
Następnie sterroryzowali legionistów, zabierając im klubowe bluzy, koszulki, szaliki i kurtki. Jeden z fanów Wojskowych został przy tej okazji raniony maczetą w nogę. - Napadnięci kibice nie zgłosili rozboju na policję, zgłosili tylko fakt utraty telefonów komórkowych - komentuje zajście jeden z funkcjonariuszy warszawskiej policji, cytowany przez zyciewarszawy.pl.
Chociaż poszkodowani nie zgłosili napadu, to policja dowiedziała się o tym od swoich informatorów i rozpoczęła śledztwo. Po kilku miesiącach udało się zatrzymać pięciu podejrzanych o listopadową "akcję" w pociągu. Wśród nich był "Polon".
-
DennisWise
- Posty: 940
- Rejestracja: 22.09.2009, 14:10
Re: Kibicowska Warszawa
Jeden gruby Marek opowiadał audiowizualnie publicznie że szef chuliganerii z kujawsko-pomorskiego był skazany za 197. O kogo może to chodzić? Masz jakieś pomysły może?BillHodges pisze: 03.06.2026, 00:46Szkoda, że w tej notatce nie wspomnieli że osobnik wyżej wymieniony był również skazany za artykuł 200 i 202…Stpne pisze: 03.06.2026, 00:33 Ale był też motyw opisywany w mediach. Grupka domorosłych samurajów zaatakowała ludzi wracających z meczu w Warszawie kolejką podmiejską w kierunku Nowego Dworu Maz. Po czym samuraje się na siebie wzajemnie rozpierdolili. Polonia w pigułce ;)
https://warszawa.naszemiasto.pl/policja ... /c2-757458Warszawska policja ujęła jednego z liderów kibiców Polonii Warszawa - niejakiego Tomasz M., znanego pod pseudonimem "Polon". Jest on podejrzany o napaść wraz z kilkoma towarzyszami na grupę kibiców warszawskiej Legii jesienią ubiegłego roku.
W listopadzie 2010 roku grupa legionistów wracała pociągiem z ligowego meczu swojej drużyny, kiedy na stacji kolejowej Płudy na warszawskiej Białołęce do składu dostał się "Polon" wraz z grupą towarzyszy. Uzbrojeni we wcześniej zakupione pałki i maczety młodzi mężczyźni dostali się do przedziału zajmowanego przez sympatyków Legii i rozpylili tam gaz łzawiący.
Następnie sterroryzowali legionistów, zabierając im klubowe bluzy, koszulki, szaliki i kurtki. Jeden z fanów Wojskowych został przy tej okazji raniony maczetą w nogę. - Napadnięci kibice nie zgłosili rozboju na policję, zgłosili tylko fakt utraty telefonów komórkowych - komentuje zajście jeden z funkcjonariuszy warszawskiej policji, cytowany przez zyciewarszawy.pl.
Chociaż poszkodowani nie zgłosili napadu, to policja dowiedziała się o tym od swoich informatorów i rozpoczęła śledztwo. Po kilku miesiącach udało się zatrzymać pięciu podejrzanych o listopadową "akcję" w pociągu. Wśród nich był "Polon".
Re: Kibicowska Warszawa
Moim zdaniem bez sensu jest się naśmiewać z Polonii i pierdolić że nie mają honoru, wyśmiewać to że unikają chodzenia w barwach. Ciekawi mnie czy ty na miejscu Polonii, chodził byś sobie gdzie byś chciał i kiedy chciał w barwach. Gdzie byla by wielokrotna przewaga wroga. W Warszawie jest ogromna przewaga kibiców Legii, Polonii prawie w ogole tam nie ma. Jak by dajmy na to jakiś kibic chciał tak sobie wracać codziennie po meczu w barwach i jeszcze chodzić w nich na codzien po mieście, to by dostawał caly czas przekopy. Ciezko by bylo tak zyc i funkcjonować, utrzymywac rodzine. W koncu by ktoś powaznie zdrowie stracił od tych pobić. Widzialem ze pisales ze wiele razy dostales za klub. I mowisz ze Poloniści nie mają jaj. Ale ty bys przy takiej przewadze wroga, chodził przez cale zycie z barwami po mieście, zbierał na kazdym kroku przekopy, zył tak latami i bys z tym żył? Czy byś odpuścił? To dla mnie jest zrozumiale ze chowają barwy i nie ma co się z tego smiac. Za duzo w okol wrogów mają. Duzo polonistow mieszka na osiedlach Legii, gdzie muszą się ukrywac i nie mogą chodzić sobie w barwach i to jest zrozumiale dla mnie. Ty jakie masz zdanie? Ja nie piszę do Ciebie też z wrogością, ale nie rozumiem takiego naśmiewania się z chowania barw w takich wypadkach. Chce uslyszeć od Ciebie co bys robil na ich miejscu.cpcasual pisze: 29.05.2026, 08:22 Wszystkie szczury wróciły bezpiecznie na meliny z barwami w majtach?
Re: Kibicowska Warszawa
Normalnie napisałeś więc normalnie Ci odpisze.
Zgadza się, dostawałem w łeb bardzo dużo razy. Kilka też za to, że mieszkałem u baby jakiś czas. Czy bym tak żył cały czas? Masz rację, nie chciałbym.
Jednak ja mówię też o tym, że Polonia chodzi w ciuchach anty, napina się itd. Skoro potrafią jechać w 500 na wyjazd to niech znajdą odwagę i coś zrobią grupowo, nie mówię indywidualnie nawet. Niech coś zrobią w tym kierunku
Zgadza się, dostawałem w łeb bardzo dużo razy. Kilka też za to, że mieszkałem u baby jakiś czas. Czy bym tak żył cały czas? Masz rację, nie chciałbym.
Jednak ja mówię też o tym, że Polonia chodzi w ciuchach anty, napina się itd. Skoro potrafią jechać w 500 na wyjazd to niech znajdą odwagę i coś zrobią grupowo, nie mówię indywidualnie nawet. Niech coś zrobią w tym kierunku
GŁOS PRAWDY W TWOIM DOMU
-
BillHodges
- Posty: 158
- Rejestracja: 23.06.2024, 01:34
Re: Kibicowska Warszawa
To jest rozkminka typu gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem… zrozum, że czarnuchy się napinają ciągle gdzie się da w ale tylko w Internecie i mają wjebaną w głowę walkę internetową z Legią. Na wyjazd do Krakowa na mecz z wieczystą zabierają flagi i szaliki anty Legia 😅 na większości meczy na tym śmiesznym pedalskim młynie wisi flaga anty (L)🤣 już nie mówiąc o tym, że wywieszają flagi z nazwami dzielnic Na których ich nie ma i nic tam nie znaczą… jebana lewacka propaganda, Bielany, Praga, Wola, Żoliborz czy osiedle Tarchomin. Tam na każdym podwórku jest mnóstwo graffiti Legii i widać kto tam rządzi.Na mieście nic nie znaczą, na wyjazdy nie jeżdżą, nie ma co mówić o liczbie wyjazdowej przypadkowych przybłęd na baraże tylko o cały sezon, zobacz ile te k**** zaliczyły zer lub wyjazdów po 15 osób bez flag , a jak już dojdzie coś do czegoś to składają zeznania na komendzie, wskazują palcem ochronie lub mówią, że są w jeansach i się bić nie będą 😅AntyUPA pisze: wczoraj, 21:38Moim zdaniem bez sensu jest się naśmiewać z Polonii i pierdolić że nie mają honoru, wyśmiewać to że unikają chodzenia w barwach. Ciekawi mnie czy ty na miejscu Polonii, chodził byś sobie gdzie byś chciał i kiedy chciał w barwach. Gdzie byla by wielokrotna przewaga wroga. W Warszawie jest ogromna przewaga kibiców Legii, Polonii prawie w ogole tam nie ma. Jak by dajmy na to jakiś kibic chciał tak sobie wracać codziennie po meczu w barwach i jeszcze chodzić w nich na codzien po mieście, to by dostawał caly czas przekopy. Ciezko by bylo tak zyc i funkcjonować, utrzymywac rodzine. W koncu by ktoś powaznie zdrowie stracił od tych pobić. Widzialem ze pisales ze wiele razy dostales za klub. I mowisz ze Poloniści nie mają jaj. Ale ty bys przy takiej przewadze wroga, chodził przez cale zycie z barwami po mieście, zbierał na kazdym kroku przekopy, zył tak latami i bys z tym żył? Czy byś odpuścił? To dla mnie jest zrozumiale ze chowają barwy i nie ma co się z tego smiac. Za duzo w okol wrogów mają. Duzo polonistow mieszka na osiedlach Legii, gdzie muszą się ukrywac i nie mogą chodzić sobie w barwach i to jest zrozumiale dla mnie. Ty jakie masz zdanie? Ja nie piszę do Ciebie też z wrogością, ale nie rozumiem takiego naśmiewania się z chowania barw w takich wypadkach. Chce uslyszeć od Ciebie co bys robil na ich miejscu.cpcasual pisze: 29.05.2026, 08:22 Wszystkie szczury wróciły bezpiecznie na meliny z barwami w majtach?
-
lubię czytać książki
- Posty: 170
- Rejestracja: 22.06.2024, 16:06
Re: Kibicowska Warszawa
Ile w tym sezonie zaliczyli zer lub wyjazdów po 15 osób?
Re: Kibicowska Warszawa
https://www.youtube.com/watch?v=8uNCkb2XDS8BillHodges pisze: dzisiaj, 01:09
To jest rozkminka typu gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem… zrozum, że czarnuchy się napinają ciągle gdzie się da w ale tylko w Internecie i mają wjebaną w głowę walkę internetową z Legią. Na wyjazd do Krakowa na mecz z wieczystą zabierają flagi i szaliki anty Legia 😅 na większości meczy na tym śmiesznym pedalskim młynie wisi flaga anty (L)🤣 już nie mówiąc o tym, że wywieszają flagi z nazwami dzielnic Na których ich nie ma i nic tam nie znaczą… jebana lewacka propaganda, Bielany, Praga, Wola, Żoliborz czy osiedle Tarchomin. Tam na każdym podwórku jest mnóstwo graffiti Legii i widać kto tam rządzi.Na mieście nic nie znaczą, na wyjazdy nie jeżdżą, nie ma co mówić o liczbie wyjazdowej przypadkowych przybłęd na baraże tylko o cały sezon, zobacz ile te k**** zaliczyły zer lub wyjazdów po 15 osób bez flag , a jak już dojdzie coś do czegoś to składają zeznania na komendzie, wskazują palcem ochronie lub mówią, że są w jeansach i się bić nie będą 😅
-
BillHodges
- Posty: 158
- Rejestracja: 23.06.2024, 01:34
Re: Kibicowska Warszawa
Sam dobrze wiesz ile razy w tym sezonie zostałeś w domu i nie pojechałeś lub jechaliście w kilkanaście osób bez flag, lepiej od was jeżdżą Wigry Suwałki. Nie chce mi się z tobą kłócić 😎
Re: Kibicowska Warszawa
Ma ktoś wszystkie liczby Polonii z minionego sezonu?
GŁOS PRAWDY W TWOIM DOMU
-
WieszWięcej
- Posty: 245
- Rejestracja: 18.05.2018, 10:25
Re: Kibicowska Warszawa
Ciekawi mnie, jak to możliwe, że na przełomie lat 60/70 w Warszawie tak bardzo popularne było kibicowanie Górnikowi Zabrze?
Trafiłem na co najmniej kilka relacji osób z tamtych czasów, które wspominają o ogromnej skali zjawiska, zwłaszcza wśród młodzieży.
Rozumiem, że swoje zrobiły sukcesy piłkarskie, ale jednak relacje na linii Śląsk - Warszawa zbyt ciepłe nie były.
I wiadomo, że 99% z tych „kibiców” nigdy nie była na meczu w Zabrzu, ale tak się identyfikowali.
Kiedy to zaczęło zanikać i czy można zaryzykować stwierdzenie, że wywołało to największą liczbowo falę przerzucania w historii?
Trafiłem na co najmniej kilka relacji osób z tamtych czasów, które wspominają o ogromnej skali zjawiska, zwłaszcza wśród młodzieży.
Rozumiem, że swoje zrobiły sukcesy piłkarskie, ale jednak relacje na linii Śląsk - Warszawa zbyt ciepłe nie były.
I wiadomo, że 99% z tych „kibiców” nigdy nie była na meczu w Zabrzu, ale tak się identyfikowali.
Kiedy to zaczęło zanikać i czy można zaryzykować stwierdzenie, że wywołało to największą liczbowo falę przerzucania w historii?
Re: Kibicowska Warszawa
Nie można zaryzykować :)
Pisałem tu o tym niedawno. To była suma proporcji ludzi napływowych, nieidentyfikujących się z żadnym z klubów warszawskich i sukcesów sportowych w latach '70 Górnika, a w '80 Widzewa. Wielu ludzi z Górnego Śląska kontynuowało tu swoje kariery - np. Zbigniew Religa. W miarę rozwoju ruchu kibicowskiego pojawiło się i takie zjawisko, że jeżeli ktoś był z Warszawy i nie lubił Legii, to... kibicował RTS-owi. Nie powiem, że coś takiego rozumiem, ale do końca lat '80-tych tak było.
Nie zetknąłem się z historią przerzucenia się kogoś z którejś z tych grup na Legię. Natomiast mniej-więcej od sezonu mistrzowskiego Polonii w 2000 jakieś niedobitki widzewiaków bywają na K6.
Pisałem tu o tym niedawno. To była suma proporcji ludzi napływowych, nieidentyfikujących się z żadnym z klubów warszawskich i sukcesów sportowych w latach '70 Górnika, a w '80 Widzewa. Wielu ludzi z Górnego Śląska kontynuowało tu swoje kariery - np. Zbigniew Religa. W miarę rozwoju ruchu kibicowskiego pojawiło się i takie zjawisko, że jeżeli ktoś był z Warszawy i nie lubił Legii, to... kibicował RTS-owi. Nie powiem, że coś takiego rozumiem, ale do końca lat '80-tych tak było.
Nie zetknąłem się z historią przerzucenia się kogoś z którejś z tych grup na Legię. Natomiast mniej-więcej od sezonu mistrzowskiego Polonii w 2000 jakieś niedobitki widzewiaków bywają na K6.
-
WieszWięcej
- Posty: 245
- Rejestracja: 18.05.2018, 10:25
Re: Kibicowska Warszawa
W jakimś stopniu musiało istnieć takie zjawisko, bo pierwszy raz przeczytałem o tym w „Naszej Legii”, a dokładnie skazanych.
Nie pamiętam ksywki tego gościa, ale na pewno to była osoba z pierwszej setki, także raczej nie jakaś przypadkowa i on szczerze przyznał, że na początku kibicował Górnikowi, dopiero później koledzy go przekabacili.
Pawian, typ ze starej gwardii Polonii, mówił, że jego klasa była podzielona praktycznie pół na pół Legia/Górnik.
Także tak na logikę to jest niemożliwe statystycznie, żeby przy tak olbrzymiej skali sympatyzowania z Górnikiem przynajmniej część później nie otrzeźwiała i nie zmieniła barw, gdy moda zniknęła.
Być może rzeczywiście ludność napływowa jest tu po części wytłumaczeniem, ale moim zdaniem tu musiało być coś więcej, jeśli Górnik potrafił w szkołach nawet zdominować Polonię, która przecież jechała jeszcze na resztkach powojennego fejmu.
Nie pamiętam ksywki tego gościa, ale na pewno to była osoba z pierwszej setki, także raczej nie jakaś przypadkowa i on szczerze przyznał, że na początku kibicował Górnikowi, dopiero później koledzy go przekabacili.
Pawian, typ ze starej gwardii Polonii, mówił, że jego klasa była podzielona praktycznie pół na pół Legia/Górnik.
Także tak na logikę to jest niemożliwe statystycznie, żeby przy tak olbrzymiej skali sympatyzowania z Górnikiem przynajmniej część później nie otrzeźwiała i nie zmieniła barw, gdy moda zniknęła.
Być może rzeczywiście ludność napływowa jest tu po części wytłumaczeniem, ale moim zdaniem tu musiało być coś więcej, jeśli Górnik potrafił w szkołach nawet zdominować Polonię, która przecież jechała jeszcze na resztkach powojennego fejmu.
Re: Kibicowska Warszawa
Głównie w czarnej mitologii. Polonii w podstawówkach poza okolicami stadionu i w niektórych częściach północy głównie lewobrzeżnej Warszawy nie było/prawie nie było, więc zdominowanie ich nie było żadnym wyczynem. Były mody na kluby z sukcesami - Górnik, później Widzew. Piszemy tu o modach w szkołach. Nie szarżowałbym więc z przykładaniem do tego miar stricte kibicowskich. Najlepiej ilustruje to fakt, że każda z tych mód potrwała dekadę i zgasła. Wegetujący szczątkowy Widzew jedzie na antylegijności przy K6. Generalnie Liga Mistrzów w latach '90 i wybuch mody na Legię wśród warszawskich małolatów na przełomie wieków ostatecznie pozamiatały temat. A później pojawili się Cyberfani z oprawami i akcjami.
Co do przerzucania, nie piszę że ktoś tam się nie przerzucił, tylko że się z czymś takim nie zetknąłem, ani nie słyszałem, co dla mnie czyni oczywistym, że zjawisko takie nie było masowe.
Co do przerzucania, nie piszę że ktoś tam się nie przerzucił, tylko że się z czymś takim nie zetknąłem, ani nie słyszałem, co dla mnie czyni oczywistym, że zjawisko takie nie było masowe.
-
JednoMiastoJedenKlub
- Posty: 1
- Rejestracja: 21.05.2026, 13:16
Re: Kibicowska Warszawa
Ale jaki się miał przerzucić jak to były klimaty niczym z zawodów w Zakopanem ?
Raz, że to było na samym początku ruchu kibicowskiego w Polsce, dwa to byli kibice którzy w żaden sposób nie angażowali się w życie kibicowskie - w sensie to ich kibicowanie przejawiało się czytaniem Przeglądu Sportowego w poniedziałek i emocjonowanie się debiutem Lubańskiego w reprezentacji.
Raz, że to było na samym początku ruchu kibicowskiego w Polsce, dwa to byli kibice którzy w żaden sposób nie angażowali się w życie kibicowskie - w sensie to ich kibicowanie przejawiało się czytaniem Przeglądu Sportowego w poniedziałek i emocjonowanie się debiutem Lubańskiego w reprezentacji.
Re: Kibicowska Warszawa
Przypomnę że ruch kibicowski w Warszawie zaczął raczkować po wizycie kibiców Feyenord na Legii w latach 70 tamta perspektywa to raczej wynikała z tego kto na boisku szkolnym podawał się za Deynę a kto za Gadoche. Nigdy nie istniała zorganizowana grupa jeżdżąca na Górnik z Warszawy . Wątpię też żeby ktoś się przeprowadzał do Warszawy ponieważ za komuny było to niemal niemożliwe . Poza tym w PRL -u Górny Śląsk był najbogatszym regionem ludzie tam jeździli do pracy , żeby się przenieść z innego miasta trzeba było najpierw otrzymać pracę , mieszkać w hotelu robotniczym i czekać kilka lat na mieszkanie kwaterunkowe . Inaczej było z czerwonymi jajcami to byli warszawscy odmieńcy plus jednostki z pod warszawskich miejscowości.Staralismy się im wybić tą modę co się chyba udało . Pamiętam dwie takie akcje o stopniu ich odjechania świadczy fakt że dwóch takich z Ursusa złapaliśmy na zachodnim stojących normalnie w szalikach . Pamiętam jak Szcz. Z Ursusa strasznie się nad nimi pastwił od zachodniego do samego Powiśla . Trzech innych najebanych z Sulejówka strasznie przerośliśmy gdy śpiewali w podziemiach pod rondem obecnie Romana Dmowskiego o Widzewie . Nie przewidzieli że na automatach do późnej nocy siedzi młodzież z Śródmieścia i takie śpiewy to gruby wpietdol . Kuba z Za Żelaznej Bramy wjebal jednego z nich w wystawy tam . Większość z nich to byli miłośnicy Bońka i Smolarka nie myśleli że mogą dostać ostry w******* takie czasy . Powtórzę więc nie było żadnej widocznej grupy na mieście w tym czasie poza Legią ( oczywiście nie piszę tu o grupie polonistów którzy chodzili na kosza wówczas ) RB to było widmo gorsze do trafienia niż obecna Polonia .WieszWięcej pisze: dzisiaj, 13:24 W jakimś stopniu musiało istnieć takie zjawisko, bo pierwszy raz przeczytałem o tym w „Naszej Legii”, a dokładnie skazanych.
Nie pamiętam ksywki tego gościa, ale na pewno to była osoba z pierwszej setki, także raczej nie jakaś przypadkowa i on szczerze przyznał, że na początku kibicował Górnikowi, dopiero później koledzy go przekabacili.
Pawian, typ ze starej gwardii Polonii, mówił, że jego klasa była podzielona praktycznie pół na pół Legia/Górnik.
Także tak na logikę to jest niemożliwe statystycznie, żeby przy tak olbrzymiej skali sympatyzowania z Górnikiem przynajmniej część później nie otrzeźwiała i nie zmieniła barw, gdy moda zniknęła.
Być może rzeczywiście ludność napływowa jest tu po części wytłumaczeniem, ale moim zdaniem tu musiało być coś więcej, jeśli Górnik potrafił w szkołach nawet zdominować Polonię, która przecież jechała jeszcze na resztkach powojennego fejmu.
-
WieszWięcej
- Posty: 245
- Rejestracja: 18.05.2018, 10:25
Re: Kibicowska Warszawa
Zaznaczyłem, że 99% z tych kibiców Górnika nigdy nie było na meczu, więc to nie było takie przerzucanie jak w Krakowie, ale czasy były inne i nie można tego porównywać 1:1.
Bardziej mnie ciekawiła skala i skąd się to wzięło, bo nie ma opcji, żeby taka moda powstała sama z siebie.
Teraz mi przyszła teoria, że to może mieć związek z serialem „Do przerwy 0-1”. On miał premierę w 1969 roku, niedługo później Górnik grał w finale PZP.
Te dwie rzeczy się mogły nałożyć na powstanie tej chwilowej mody wśród młodzieży.
Na pewno z punktu socjologicznego było to dość ciekawe zjawisko, a chyba nie zostało opisane.
Bardziej mnie ciekawiła skala i skąd się to wzięło, bo nie ma opcji, żeby taka moda powstała sama z siebie.
Teraz mi przyszła teoria, że to może mieć związek z serialem „Do przerwy 0-1”. On miał premierę w 1969 roku, niedługo później Górnik grał w finale PZP.
Te dwie rzeczy się mogły nałożyć na powstanie tej chwilowej mody wśród młodzieży.
Na pewno z punktu socjologicznego było to dość ciekawe zjawisko, a chyba nie zostało opisane.
Re: Kibicowska Warszawa
Nie chcę wrzucać dygresji, wyjaśniam tylko krótko, że pisząc o przeprowadzających się nie miałem na myśli robotników (raczej nie użyłbym słowa "kariera" ;)), tylko tzw. wtedy "inteligencję pracującą" - biurwy z administracji, pracowników ministerstw (w przypadku ludzi z GŚ - ówczesnego Ministerstwa Przemysłu Ciężkiego, itd.)asmodeL pisze: dzisiaj, 16:06 Wątpię też żeby ktoś się przeprowadzał do Warszawy ponieważ za komuny było to niemal niemożliwe . Poza tym w PRL -u Górny Śląsk był najbogatszym regionem ludzie tam jeździli do pracy , żeby się przenieść z innego miasta trzeba było najpierw otrzymać pracę , mieszkać w hotelu robotniczym i czekać kilka lat na mieszkanie kwaterunkowe.
Re: Kibicowska Warszawa
W 1970 roku Legia i Górnik odnoszą historyczne sukcesy w europejskich pucharach. Kilka lat później reprezentacja Polski zdobywa złoty medal olimpijski w Monachium oraz brązowy medal mistrzostw świata w 1974 roku. Popularność piłki nożnej gwałtownie rośnie w całym kraju, co niewątpliwie przyspiesza rozwój ruchu kibicowskiego na wzór zachodni. Proces ten dodatkowo napędzało popularne wówczas zjawisko przenikania się różnych subkultur młodzieżowych.asmodeL pisze: dzisiaj, 16:06 Przypomnę że ruch kibicowski w Warszawie zaczął raczkować po wizycie kibiców Feyenord na Legii w latach 70 tamta perspektywa to raczej wynikała z tego kto na boisku szkolnym podawał się za Deynę a kto za Gadoche.
Na przełomie lat 50. i 60. w warszawskim więzieniu na Gęsiówce pojawiła się subkultura „ludzi grypsujących”. Przynieśli oni własne, surowe zasady oraz specyficzny kodeks honorowy. Z czasem zjawisko to rozprzestrzeniło się również na zakłady poprawcze.
Po 1969 roku kultura grypserska zaczęła wychodzić poza mury zakładów penitencjarnych i szybko rozprzestrzeniać się w największych miastach. Do połowy lat 70. stała się jednym z najbardziej widocznych zjawisk w środowisku młodzieżowym.
Gitowcy tworzyli zamknięte, hermetyczne grupy o wyraźnej hierarchii i własnym systemie wartości. Posługiwali się charakterystycznym slangiem, w którym wiele powszechnie używanych słów uznawano za niedopuszczalne. W ich świecie ceniono siłę, odwagę i lojalność, natomiast „frajerów”, czyli osoby spoza grupy, traktowano z pogardą.
W tym samym okresie na stadionach zaczęły powstawać pierwsze młyny. To właśnie tam wpływy kultury gitowskiej były szczególnie widoczne, a część jej zasad i wzorców zachowań przeniknęła do rodzącego się ruchu kibicowskiego. Dotyczyło to między innymi niechęci do milicji, zakazu współpracy z nią, silnie rozumianego braterstwa grupowego oraz opozycji wobec świata dorosłych.
Pierwsi szalikowcy przejęli wiele z tych wzorców i wynieśli je poza stadiony. Nosili klubowe szaliki na co dzień, wyznaczali własne terytoria i regularnie ścierali się z grupami z innych dzielnic. Na murach zaczęły pojawiać się pierwsze klubowe napisy i oznaczenia.
W drugiej połowie lat 70. wpływy gitowców na stadionach zaczęły stopniowo słabnąć, jednak wiele zasad, które wcześniej przeniknęły do środowiska kibicowskiego, pozostało w nim jeszcze przez długie lata.
Better Dead Than Red...
