To, że ówczesne gazety pisały o kimś dobrze, nie oznacza jeszcze, że ten ktoś był hołubiony przez władzę. Moim celem nie jest przekonywanie, że Polonię noszono na rękach, lecz pokazanie faktów z epoki, o których dziś się milczy, a które całkowicie przeczą popularnym mitom.Hal9000 pisze: 29.04.2026, 13:13 Pewnie K-89 nie ma skanów żółtych gazet o tym jak komuna kochała Legię? Bo tymi o Polonii sypie jak z rękawa.
Zabawne.
Oczywiście, że żadnemu klubowi nie robiono czarnego PR-u dla zasady. O Legii najwięcej pisał 'Żołnierz Wolności' – zwłaszcza płk Edward Woźniak, który regularnie polemizował z krytycznymi głosami pod adresem klubu.
Nie była to jednak żadna norma czy odgórna zasada. Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk wcale nie reagował, gdy partyjna prasa wykręcała Legii aferę medialną. Przykład pierwszy z brzegu: w 1956 roku dziennikarze 'Trybuny Ludu' odkryli, że działacze CWKS-u wynajmują sportowcom mieszkania z pogwałceniem ówczesnych przepisów meldunkowych. Nagłośnili sprawę i skutecznie doprowadzili do przerwania tego procederu. Co istotne – nikomu z redakcji włos za to z głowy nie spadł


Chociaż ja uważam, że to pouczanie byłoby potrzebne. Przeciętny hejter jedyne, co pamięta z tamtego okresu, to dwóch POP-ów na kierowniczych stanowiskach. To trochę jak z Romanem Dmowskim – ośrodki medialne i tzw. 'autorytety moralne' usilnie pracują nad tym, aby kojarzył się on wyłącznie ze swoimi 'judosceptycznymi' poglądami.Stpne pisze: 29.04.2026, 15:24 Zabawne jest raczej to, że my nie wypieramy części historii naszego klubu z czasów stalinowskich, ani nikogo nie pouczamy,
Dlaczego ja mam zapominać, że pierwszym szefem powojennego CWKS-u był Eugeniusz Luśniak? Były żołnierz Legionów Polskich, uczestnik wojny z bolszewikami (po tej właściwej stronie), przedwojenny oficer, uczestnik kampanii wrześniowej i członek Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Człowiek, którego po wojnie powiązano z Grupą Tatara, oskarżono o szpiegostwo i gnojono w zakładzie karnym we Wronkach.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Eugeniusz ... %C5%9Bniak
Tak samo major Mieczysław Muszyński czy Henryk Czarnik – przedwojenny piłkarz Legii – oni również kierowali CWKS-em. Mam udawać, że nie istnieli i skupiać się tylko na dwóch radzieckich trepach, jakby byli jakimiś herosami tamtych lat? Skoro jesteście tacy konsekwentni, to czemu nikt Śląskowi Wrocław nie wyciąga codziennie jego prezesa z tamtych czasów, który był generałem prosto z ZSRR?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bronis%C5 ... era%C5%82)
Do historii trzeba podchodzić holistycznie, a nie wybierać sobie tylko to, co pasuje łosiowi do poroża – niczym beret z antenką cieciowi na budowie. Albo jemy cały obiad, albo wcale, a nie wydłubujemy tylko rodzynki z sernika, bo nam pod tezę pasują.




https://zapodaj.net/plik-5pocrQFJoU