Jeśli chodzi o politykę, to zawsze będziemy się żreć jako naród, ale pewne jest to że żadna ku*** z wiejskiej nie stanie po naszej stronie, będą nas urabiać, obiecywać i czasami przymykać oko na mniejsze wybryki, to dla nich będziemy zwykłymi bandziorami i jak będą potrzebne głosy, to będzie nas j**** prawica, lewica, centrum i ku*** kto tam jeszcze będzie. I nawet jakby KIBOL był prezydentem czy premierem, to po roku będzie nas ganiał jak kaski pod stadionem.
Oczywiście nie pamiętam tego słowo w słowo, ale tak mniej więcej to brzmiało i do dziś nie zmieniło się nic. Możecie sobie wierzyć że jakiś polityk stoi po stronie kiboli, bo poszedł na marsz czy przyjechał na jasną górę, ale jak przyjdzie do głosowań, a nastroje społeczne będą mocno anty-kibolskie, to oni będą pierwszymi którzy dopierdolą w te środowisko.
Trochę rozumu panowie, bo nie macie 15 lat, żeby wierzyć na słowo politykom.
I jak to dawnej Jaga śpiewała.. 'kibice.net, po c*** mam jechać na wyjazd, na forum napiszę co w radio usłyszę..~" aktualne jak zawsze ;) Może gdybyście odwiedzili stadion swojej drużyny lub pojechali na wyjazd, te transparenty nie byłby by takie szokujące :)

