Połowa Twojego długiego posta dotyczy... malowania ścian pod osłoną nocy. Myślałem, że poważni ludzie nigdy takiego tematu nie podejmą. No cóż takie czasy. Dobre i to... prawda?htsk4 pisze: 10.02.2026, 15:17 Słaba ta Lechia jak cholera.Pojechali w grudniu do Gdynii pomalować ściany-źle, betony tylko potrafią malować, nie chcą się bić Nie to co powiat pucki, który w ramach rewanżu pomalował kilka grafów w Gdańsku. Ci zrobili świetną akcję i chcą się bić Pojechali lechiści znowu do Gdynii pomalować ściany w styczniu-frajerzy nie chcą się bić, ściana nie odda. Pojechała ta Lechia na trening mma by się bić-pokazówka, napadli na trenujących dzieci w sześć ekip na sprzęcie w proporcjach 5:1.Bo przecież żadnej Arki w Kościerzynie nie było. I pewnie ta słaba Lechia sama zadzwoniła na psy, żeby ich połapali, do więzienia, żeby mieć wymówkę, by nie spotkać się wielką Arką.
I tak od zawsze na zawsze - niepokonana arka internet hooligans w natarciu.Od rana do wieczora. Oni chyba naprawdę uwierzyli w te hasła na swoich transach.Ale to nic, zaraz na pomoc przyjedzie ich czteroosobowy fc lubelskie, a tutaj uaktywni się tropiciel Ukraińców w Warszawie świetnie znający topografia miasta będący jednocześnie świetnie poinformowanym o tym, co dzieje się na Lechii od swoich kolegów starych lechistów. :)
Zamknijcie ten temat na zawsze.
Akcja na plus a jeżdżenie po nocach i walka z murami to z obu stron parodia. Kiedyś nie do pomyślenia.
Bez odbioru.


