Kibicowska Warszawa
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
Re: Kibicowska Warszawa
Kto chce robić z kimkolwiek układ patrząc na to co sobą reprezentuje? Skoro ekipy z mniejszych miast i lig mają konkretniejszą ekipę, która by taką Polonię wciągnęła nosem. Polonia to poziom Podbeskidzia, takie polskie Bohemians, które myśli, że coś znaczy na mapie kibicowskiej Polski :) Oprawy to nie wszystko.
Re: Kibicowska Warszawa
Nie wiem co taka Polonia mialaby koalicjantom do zaoferowania.
Re: Kibicowska Warszawa
Fantastyczna jest ta wasza reakcja na wyjazd KSP do Krakowa.
Po co się tak denerwować?
Po co się tak denerwować?
Re: Kibicowska Warszawa
Ktoś tu się denerwuje? Drżymy przed wielką Polonią. Czekam na zdjęcia na stronie Dumy Stolicy z mordkami i zobaczymy co to za konkretna ekipa tam pojechała ;)
Re: Kibicowska Warszawa
Poza wami raczej nikt.
Re: Kibicowska Warszawa
Myślę, że Tarnovia to odpowiedny ksndydat dla Polonii. Jedni tłumaczą porażkę jeansami, a drudzy obecnością dziewczyn i upojeniem chłopaków z ekipy
-
TadzioNorek
- Posty: 154
- Rejestracja: 05.01.2013, 20:16
Re: Kibicowska Warszawa
Legiunia jakoś odniesie się co do informacji iż ich kolega z trybun niejaki "Kruszynka" ma zawalczyć z pewnym alfonsem z Torunia? Nie ma problemu ze razem udzielali wywiad i się dogadywali na walkę? Czy po prostu Kruszynka już nie kibicuje? ;)
Re: Kibicowska Warszawa
A internetowa czerwona armia z k.net znów w natarciu :) Otóż wszyscy zorientowani wiedzą, że Legia odniosła się... kilka tygodni temu. I raczej nie będzie powtarzać na życzenie Tadzia Norka z tego opiniotwórczego forum.
A tekst, że drugi ancymon "personalnie" nic nie ma do K. to parodia dowcipu. No i wiedza z yt, kto był w jakiej grupie. Źródło wiedzy - słowa koronnego (który nawiasem zmyślił również absurdalną wersję okoliczności powstania grupy). Chyba czas przestać liczyć na to, że czytacie to, co piszecie :)
A tekst, że drugi ancymon "personalnie" nic nie ma do K. to parodia dowcipu. No i wiedza z yt, kto był w jakiej grupie. Źródło wiedzy - słowa koronnego (który nawiasem zmyślił również absurdalną wersję okoliczności powstania grupy). Chyba czas przestać liczyć na to, że czytacie to, co piszecie :)
Re: Kibicowska Warszawa
Czerwona Komisja ds. Afer Internetowych działa aż miło :D
Re: Kibicowska Warszawa
Bo to ma być "waleczka sportowa" czego nie rozumiesz 
Re: Kibicowska Warszawa
:))) Nam raczej nie przeszkadza, że nie mając pojęcia o czym piszecie, musicie się spruć na k.net :) Swoją drogą, ciekawe jak to odbierają ludzie z waszych ekip - w tym wypadku z Widzewem na czele - którzy to wiedzą.
-
lubię czytać książki
- Posty: 157
- Rejestracja: 22.06.2024, 16:06
Re: Kibicowska Warszawa
Kruszynka celebrytka, która lubi hajs od ruskich :-)
-
DennisWise
- Posty: 278
- Rejestracja: 22.09.2009, 14:10
Re: Kibicowska Warszawa
Czy wyrzekasz się synu szatana? Nie mogę ojcze mam z nim 200 ton do przerzucenia na treningu.
Re: Kibicowska Warszawa
Ludzie bawiący się dziś w takie narracje łatwiej zrozumieliby cały proces, gdyby choć pobieżnie poznali realia tworzenia przez PPR nowej armii. Niektórym najwyraźniej naprawdę wydaje się, że to Legia czy CWKS rządziły wojskiem, a nie odwrotnie.DennisWise pisze: 28.11.2025, 02:28 Teraz jak Braun z Walusiem chodzą na Legię jakiś marszałek neokomunista albo ktoś z młodej warszawskiej homolewicy nazwie was dywersantami i środowiskami prorosyjskimi. Tylko czekać jak warszawskie komuchy zwiezione na T34 zaczną wypominać ruskich generałów na czele CWKS. Jakie tam muszą pieniądze iść dla tej największej w Polsce diaspory warszawskiej żydokomuny że tak znienawidzili w dwa lata Rosję i Putina.
Po wojnie władze ludowego Wojska Polskiego prowadziły podwójną grę kadrową. Z jednej strony wpuszczano do armii część przedwojennych oficerów – formalnie po to, by podnieść poziom wyszkolenia i stworzyć wrażenie, że wojsko jest „dla wszystkich”. Z drugiej jednak starannie odsiewano ludzi uznanych za niewygodnych: tych z „niepewną” przeszłością polityczną, żołnierzy NSZ, a także akowców oskarżanych o antykomunistyczną działalność.
Była to kalkulacja podobna do tej, jaką wcześniej zastosowali bolszewicy, którzy po rewolucji korzystali z fachowości carskich oficerów, dopóki nie wychowali własnej, lojalnej elity dowódczej. W Polsce lat 1945–1949 także dążono do stworzenia stabilnej, podporządkowanej partii kadry, a udział przedwojennych wojskowych miał charakter przejściowy. W tym samym czasie redukowano liczbę sowieckich oficerów w LWP, pozostawiając głównie tych o polskich korzeniach i znających język. Ten proces – budowania „swojego” korpusu oficerskiego – złośliwie określano jako „spychalszczyznę”.
Sytuacja zmieniła się radykalnie po odsunięciu Gomułki w 1948 roku, gdy władzę w partii przejęła frakcja twardych stalinistów: Bierut, Berman i Minc. Wraz z nimi ruszyła lawina czystek. W 1949 roku pozbawiono stanowiska Mariana Spychalskiego, uznanego za człowieka Gomułki, a niedługo potem dokonano kluczowej roszady w wojsku. 6 listopada 1949 roku marszałka Michała Żymierskiego zastąpił Konstanty Rokossowski – radziecki dowódca polskiego pochodzenia, jedna z najważniejszych postaci Armii Czerwonej z czasów wojny. Jego nominacja była sygnałem z Moskwy: w obliczu zaostrzającej się sytuacji międzynarodowej to Związek Radziecki ma pełną kontrolę nad polską armią.
Skoro dziś tak wiele osób fascynuje się kierownictwem CWKS-u, to nie pojmuję, dlaczego niemal nikogo nie interesuje pierwszy człowiek, który tym klubem kierował — przedwojenny oficer, jedynie ‘warunkowo’ wpuszczony do nowej armi:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Eugeniusz ... %C5%9Bniak
w styczniu 1949 roku objął sekcję tenisową, a już w listopadzie został szefem całego CWKS-u. Funkcję tę sprawował ledwie osiem miesięcy. Bezpieka szybko „odkryła” jego służbę w wojsku II RP oraz późniejszy pobyt w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie. Rozkazem MON nr 46/1950 przeniesiono go w stan spoczynku, a następnie oskarżono o szpiegostwo i skazano na 15 lat więzienia. Zmarł w 1954 roku w słynnym zakładzie karnym we Wronkach.
-
DennisWise
- Posty: 278
- Rejestracja: 22.09.2009, 14:10
Re: Kibicowska Warszawa
Koniec końców żeby zakończyć wiekuiste spory można stwierdzić że Legia nie była nigdy założona jako klub komunistyczny, była założona jako przedwojenny klub lewicowy. Dlatego po wojnie pozwolono na jej dalsze funkcjonowanie. Poza tym w innych klubach wojskowych armia nie umieszczała ruskich generałów a jedynie kresowych Żydów w mundurach LWP. Jak np. w Bydgoszczy.
Re: Kibicowska Warszawa
Jesteś niesamowity :))) Legia została założona jako główna drużyna Legionów, a później polski klub wojskowy za sanacji. Bez konotacji na linii lewica-prawica, chociaż sama sanacja, w tym oficerowie legionowi, z czasem przesuwała się na prawo (patrz "OZON"). Po wojnie Legię odtworzyli przedwojenni działacze, którzy szybko zostali skoszeni przez stalinistów, bo to był główny klub wojskowy podległy pod - czerwony wtedy - MON (którego wierchuszka z automatu - nomen-omen - miała przypięte funkcje w klubie). W tym oczywiście ruska wierchuszka, bo taka wtedy w tym ministerstwie była.
Pomijam już, że przedwojenna lewica PPS-owska dzisiejszej kosmopolityczno-tęczowej naplułaby w twarz. Wiem, bo w połowie pochodzę z takiej rodziny. I tak - jeżeli chodzi o tego typu ludzi, to przed wojną ci z robotniczych rewirów południowej Warszawy często chodzili na Legię.
Nie wiem, po co się w nasze tematy wbijasz, zgodnie z naczelną zasadą propagandy, mieszając fakty z faktami inaczej. Na znających historię to wrażenia nie robi, a reszta ma ją w d**** :)
Pomijam już, że przedwojenna lewica PPS-owska dzisiejszej kosmopolityczno-tęczowej naplułaby w twarz. Wiem, bo w połowie pochodzę z takiej rodziny. I tak - jeżeli chodzi o tego typu ludzi, to przed wojną ci z robotniczych rewirów południowej Warszawy często chodzili na Legię.
Nie wiem, po co się w nasze tematy wbijasz, zgodnie z naczelną zasadą propagandy, mieszając fakty z faktami inaczej. Na znających historię to wrażenia nie robi, a reszta ma ją w d**** :)
Re: Kibicowska Warszawa
Możesz wyjaśnić, jaka konstrukcja logiczna stoi za tym wywodem? W jaki sposób klub może być założony jako przedwojenny? Albo jest klubem przedwojennym, albo nie jest.DennisWise pisze: 28.11.2025, 19:26 Koniec końców żeby zakończyć wiekuiste spory można stwierdzić że Legia nie była nigdy założona jako klub komunistyczny, była założona jako przedwojenny klub lewicowy.
Tak samo jak w przypadku Wisły, Ruchu, Cracovii, Polonii czy ŁKS-u — oni też mieli być rzekomo założeni w 1945 roku jako kluby przedwojenne?
Jedynymi organizacjami, którym faktycznie nie pozwolono działać po wojnie, były środowiska silnie upolitycznione: endeccy „Sokołowie”, piłsudczykowski „Strzelec” czy stowarzyszenia sportowe powiązane z katolickim Związkiem Młodzieży Polskiej.
Pozostałe kluby były w oczach nowych władz apolityczne, więc nie tylko zezwolono im na funkcjonowanie, ale często wręcz próbowano je przeciągnąć na swoją stronę. Podobną politykę prowadziły resorty bezpieczeństwa w wielu krajach socjalistycznych.
W każdym państwie istniał klub centralny — w kilku z nich został nim ten, który najmocniej kojarzył się z przedwojennym państwem, np. Lewski Sofia czy Slavia Praga. W Polsce taką rolę planowano powierzyć Cracovii, a gdy ta się nie podporządkowała, wybór padł na Wisłę.
Czyżby? Ten słynny propagandowy filmik — z którego, jak zakładam, czerpiesz wiedzę — przywołuje przykład krakowskiego Wawelu z 1953 roku. Tyle że autor „zapomniał” dodać, że ojcem sukcesu tego klubu był POP równie wpływowy jak generał Popławski:DennisWise pisze: 28.11.2025, 19:26 Poza tym w innych klubach wojskowych armia nie umieszczała ruskich generałów a jedynie kresowych Żydów w mundurach LWP. Jak np. w Bydgoszczy.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Boles%C5%82aw_Kieniewicz
To właśnie on ściągnął do wojska wszystkie piłkarskie talenty z Górnego Śląska. Jakoś jednak nie przeszkadza to autorowi, by nad losem Wawelu się rozczulać.
Re: Kibicowska Warszawa
Więcej - to świadczy o tym, że jest nas kilku. Nie(L)iczni, ale fanatyczni :)
Re: Kibicowska Warszawa
Ile byś tu nie nawalił postów to nie zmienisz historii i zakrzyczysz faktu, że Cwks Legia to pupilek komunistycznych władz czy to w prlu czy już po ''upadku'' komuny. Do dziś nic się nie zmieniło w tej kwestii ponieważ prezesem jest resortowe dziecko. To że nieudolnie tym wszystkim zarządza i pcha Legię w kierunku 1 ligi to niczego nie zmienia - od 80 lat klubem rządzi komuna.
Już ktoś to na tym forum pisał ale powtórzę. Dzięki komuchowi Mariuszowi W który był przyjacielem komuchów z ratusza wybudowali wam stadion, dzięki walterowi kondycja klubu znacznie się poprawiła. Owszem później jechaliście z nim doprowadzając do tego że iti odeszło ale siłą rzeczy Legia dużo mu zawdzięcza co z resztą podkreśla sporo waszych kibiców. Dziś mając największą kasę w ekstraklasie staczacie się w dół. Spora osób od was twierdzi że to wasza wina i że Mioduski ma was w kieszeni. Spora część waszych kibiców jest zdania że jakby za starej Żylety działo się coś takiego jak dziś to konsekwencje już dawno by zostały wyciągnięte i zamiast nabijania kabzy prezesowi i śpiewania kościelnych pieśni(tak niektórzy od was określają to nudne jak flaki w oleju ''nie poddawaj się'') byłby bojkot. U was bojkot trwał całe 90 minut, więc nawet średnio rozgarnięci ludzie połączą kropki i dojdą do wniosku, że pudel musiał ładnie posmarować tedkom. Moźecie zaprzeczać, że jest inaczej ale kto w to uwierzy skoro nawet wasi kibice w to nie wierzą. Nie pozdrawiam.
Już ktoś to na tym forum pisał ale powtórzę. Dzięki komuchowi Mariuszowi W który był przyjacielem komuchów z ratusza wybudowali wam stadion, dzięki walterowi kondycja klubu znacznie się poprawiła. Owszem później jechaliście z nim doprowadzając do tego że iti odeszło ale siłą rzeczy Legia dużo mu zawdzięcza co z resztą podkreśla sporo waszych kibiców. Dziś mając największą kasę w ekstraklasie staczacie się w dół. Spora osób od was twierdzi że to wasza wina i że Mioduski ma was w kieszeni. Spora część waszych kibiców jest zdania że jakby za starej Żylety działo się coś takiego jak dziś to konsekwencje już dawno by zostały wyciągnięte i zamiast nabijania kabzy prezesowi i śpiewania kościelnych pieśni(tak niektórzy od was określają to nudne jak flaki w oleju ''nie poddawaj się'') byłby bojkot. U was bojkot trwał całe 90 minut, więc nawet średnio rozgarnięci ludzie połączą kropki i dojdą do wniosku, że pudel musiał ładnie posmarować tedkom. Moźecie zaprzeczać, że jest inaczej ale kto w to uwierzy skoro nawet wasi kibice w to nie wierzą. Nie pozdrawiam.
Re: Kibicowska Warszawa
Nie wiem co teraz zrobię ze swoim życiem, gdy jedno z bardziej infantylnych dzieci internetowej czerwonej armii mnie "nie pozdrawia" :))) Jakie sukcesy miał Widzew przed komuną, jakie w czasie i jakie po. Krótka piłka. A teraz pozbieraj kredki i w temacie łódzkim napisz coś o swoich przygodach na wyjazdach RTS. Cokolwiek w związku z klubem, któremu podobno kibicujesz. Ta nadreprezentacja czerwonych netowych wojowników w temacie warszawskim nieustająco robi wrażenie. Przez lata czytając infocentrum była beka ze skali uwagi poświęcanej... Legii. Przyszło i tu.
Re: Kibicowska Warszawa
Jeszcze słowo uzupełnienia. Krótka historia o tym, jak III-ligowy klub, o którym nikt nie pamiętał poza własnym sekretarzem, nagle zaczął istnieć w głowach przeciętnych łodzian — bo ktoś postanowił wyciągnąć go z dołka i namaścić do „ważnej roli” w polskiej piłce. A teraz hop, z powrotem do swojego tematu.












Re: Kibicowska Warszawa
Tak, archiwisto Trybuny Ludu.
Wszyscy w PRL byli umoczeni w komunie, ale nikt tak jak Wy.
Wszyscy w PRL byli umoczeni w komunie, ale nikt tak jak Wy.
Re: Kibicowska Warszawa
Nikt tak jak Wy — a jedynym dowodem jest słynne: „no mówię Ci, mordo, że tak było”. Pisałem to już pierdylion razy, ale widzę, że trzeba powtórzyć. Nikt nie broni Tobie ani czerwonoarmistycznym kolegom podjęcia normalnej dyskusji i przedstawienia swoich racji opartych na faktach, źródłach i dokumentach. Serio — czytelnik, jak i ja sam, chętnie dowiemy się czegoś nowego.
Ale nie liczcie na to, że kogokolwiek przekonacie tekstami w stylu: „ile postów byś nie napisał” czy „nikt tak jak Wy”. Tym jedynie pokazujecie własną bezradność i brak argumentów.
Legia już przed wojną była jedną z trzech największych sportowych sił stolicy. Od powstania ligi w 1927 roku do spadku w 1936 to właśnie Legia notowała najwyższe miejsca spośród wszystkich klubów warszawskich. W latach 1929–1931 mieliśmy też największą frekwencję w Polsce, mimo że bilety na nowo wybudowany stadion WP były najdroższe w kraju.
Jak więc widzisz — nie zaistnieliśmy na sportowej mapie Polski dzięki „poprzedniemu systemowi”. I nie każdy może to o sobie powiedzieć.
Skoro tak kochasz Trybunę Ludu, to łap — coś dla Ciebie od kolekcji. Sportowy dodatek tego szacownego periodyku ze szczerą radością i niemal ze łzami w oczach gratulował Wam awansu do II ligi.
Pewnie tak dla niepoznaki — żeby zatrzeć ślady swojej rzekomej nienawiści i obsesyjnego dążenia do zniszczenia Waszego klubu.

Re: Kibicowska Warszawa
W Trybunie Ludu też pisali, że Leonid Breżniew to był wielki mąż stanu a Ronald Reagan to podżegacz wojenny.
Mógłbyś potwierdzić swoimi gazetkami?
Mógłbyś potwierdzić swoimi gazetkami?
Re: Kibicowska Warszawa
hal jak tam liczby 2 siły stolicy w tym sezonie?Jezdzisz chłopaku na wyjazdy?
Re: Kibicowska Warszawa
Przecież 2 siłą stolicy jest Hutnik. Ich pytaj.
Re: Kibicowska Warszawa
To, że uważasz „Trybunę Ludu” za niewiarygodną, nie zwalnia Cię z podstawowego obowiązku stosowania historycznej krytyki źródeł. To nie działa tak, że źródło jest „całe prawdziwe” albo „całe fałszywe”. Źródła PRL-owskie — jak każde inne — ocenia się poprzez analizę:Hal9000 pisze: 30.11.2025, 14:33 W Trybunie Ludu też pisali, że Leonid Breżniew to był wielki mąż stanu a Ronald Reagan to podżegacz wojenny.
Mógłbyś potwierdzić swoimi gazetkami?
1. Kontekstu – kto, kiedy i w jakim celu pisał.
2. Rodzaju przekazu – co jest propagandą, a co informacją faktograficzną.
3. Zgodności z innymi materiałami – prasą regionalną, dokumentami PZPN, kronikami klubowymi, archiwami.
4. Prawdopodobieństwa – czy dana informacja pasuje do realiów epoki.
Nikt rozsądny nie traktuje „Trybuny Ludu” jako źródła obiektywnego — ale jako źródła jak najbardziej. To jedno z głównych mediów swojej epoki, rejestrujące bieżące wydarzenia sportowe. Jeśli podawali wyniki, tabele, składy czy awanse klubów, to są suche fakty, które można zweryfikować i które w 99% pokrywają się z innymi źródłami. Propaganda zaczynała się tam, gdzie pojawiały się oceny polityczne — nie przy tabeli ligowej.
A Twoje porównanie z Breżniewem i Reaganem tylko pokazuje, że nie rozumiesz podstawowej różnicy między opinią propagandową a informacją faktograficzną.
Owszem, mogli pisać, że Breżniew był „mężem stanu” — to propaganda.
Ale fakt, że Polonia awansowała do II ligi, nie jest kwestią ideologii. Tak samo, jak faktem nie staje się nagle nieprawdziwy wynik meczu, bo gazeta miała czerwony nagłówek.
To tak, jakbyś odrzucał całe średniowieczne kroniki, bo „mnisi mieli wizje świata”. Mieli — a i tak to z nich czerpiemy 80% wiedzy o epoce, tylko po odpowiedniej analizie.
Twoja logika prowadzi wręcz do absurdu: skoro „Trybuna Ludu” jest całkowicie niewiarygodna, to może Polonia w ogóle nie istniała? Bo też o niej pisali.
Źródło nie przestaje istnieć tylko dlatego, że Ci się nie podoba — albo nie pasuje do z góry ustalonej tezy.
Re: Kibicowska Warszawa
Tak, interpretuj sobie jak chcesz.
Teksty o Polonii są tak napisane w tym co pokazujesz aby pokazać, że kluby są traktowane równo. Fałsz w każdym calu. Trudno żeby napisała taka prasa, że mają calkowicie w d**** Polonię.
Hanna Gronkiewicz-Waltz też sugerowała, że ma dwie córki (wymawiała "cółki") i o obydwie dba równo. Jak się okazało to na Legii stanął stadion za 460 milionów (dziś kwota byłaby 2-3krotnie wyższa, tak poszły ceny), a na Polonii nic, choć HGW obiecywała bez żenady w świetle fleszy wobec mediów, że Polonia doczeka się nowego stadionu.
Postronny czytelnik pomyśli, że władza traktuje oba kluby tak samo i z tym samym szacunkiem.
Teksty o Polonii są tak napisane w tym co pokazujesz aby pokazać, że kluby są traktowane równo. Fałsz w każdym calu. Trudno żeby napisała taka prasa, że mają calkowicie w d**** Polonię.
Hanna Gronkiewicz-Waltz też sugerowała, że ma dwie córki (wymawiała "cółki") i o obydwie dba równo. Jak się okazało to na Legii stanął stadion za 460 milionów (dziś kwota byłaby 2-3krotnie wyższa, tak poszły ceny), a na Polonii nic, choć HGW obiecywała bez żenady w świetle fleszy wobec mediów, że Polonia doczeka się nowego stadionu.
Postronny czytelnik pomyśli, że władza traktuje oba kluby tak samo i z tym samym szacunkiem.
Re: Kibicowska Warszawa
To, co piszesz, tylko potwierdza, że nie rozumiesz podstawowej rzeczy: propaganda nie polega na tym, że gazeta zawsze kłamie — tylko na tym, że wybiera, kiedy kłamie, a kiedy mówi prawdę, bo nie ma potrzeby kłamać.
Jeśli władza chciała kogoś zniszczyć — potrafiła to zrobić wprost, brutalnie i bez żadnych ogródek.
Przykład?
W prasie PRL NSZ to byli „faszyści”, „bandyci”, „imperialistyczni agenci”. Zero subtelności. Zero udawania, że „wszyscy są traktowani równo”.
Jeżeli komuniści chcieli kogoś zdyskredytować — nie owijali w bawełnę.
Dlatego Twój argument logiki „HGW miała dwie córki, a jedną faworyzowała, więc tak samo było w PRL” kompletnie nie trzyma się kupy.
PRL-owska propaganda nie polegała na tym, że w każdym tekście robili teatr równości.
Polegała na tym, że:
– tam, gdzie partia miała interes polityczny, waliła jak z armaty;
– a tam, gdzie żadnego interesu nie było, pisała spokojnie i faktograficznie.
I właśnie dlatego wyniki meczów, tabele, awanse, zapowiedzi spotkań — to nie są treści propagandowe. Po prostu je relacjonowano, bo nie wymagało to „linii ideologicznej”.
Chcesz dowodu, jak wyglądało pisanie „po linii”? Proszę bardzo – tak wygląda język, gdy prasa PRL naprawdę chciała kogoś zaorać:

Widzisz różnicę?
Tu nie ma udawania „równego traktowania”. Tu jest czysta propaganda — agresywna, toporna i skierowana na konkretny cel.
Dlatego porównywanie rzetelnych informacji sportowych do politycznych ataków propagandowych jest po prostu błędem metodologicznym.
Historyk odróżnia jedno od drugiego. Ty wrzucasz wszystko do jednego worka — i wychodzi Ci błędny wniosek.
Jeśli władza chciała kogoś zniszczyć — potrafiła to zrobić wprost, brutalnie i bez żadnych ogródek.
Przykład?
W prasie PRL NSZ to byli „faszyści”, „bandyci”, „imperialistyczni agenci”. Zero subtelności. Zero udawania, że „wszyscy są traktowani równo”.
Jeżeli komuniści chcieli kogoś zdyskredytować — nie owijali w bawełnę.
Dlatego Twój argument logiki „HGW miała dwie córki, a jedną faworyzowała, więc tak samo było w PRL” kompletnie nie trzyma się kupy.
PRL-owska propaganda nie polegała na tym, że w każdym tekście robili teatr równości.
Polegała na tym, że:
– tam, gdzie partia miała interes polityczny, waliła jak z armaty;
– a tam, gdzie żadnego interesu nie było, pisała spokojnie i faktograficznie.
I właśnie dlatego wyniki meczów, tabele, awanse, zapowiedzi spotkań — to nie są treści propagandowe. Po prostu je relacjonowano, bo nie wymagało to „linii ideologicznej”.
Chcesz dowodu, jak wyglądało pisanie „po linii”? Proszę bardzo – tak wygląda język, gdy prasa PRL naprawdę chciała kogoś zaorać:

Widzisz różnicę?
Tu nie ma udawania „równego traktowania”. Tu jest czysta propaganda — agresywna, toporna i skierowana na konkretny cel.
Dlatego porównywanie rzetelnych informacji sportowych do politycznych ataków propagandowych jest po prostu błędem metodologicznym.
Historyk odróżnia jedno od drugiego. Ty wrzucasz wszystko do jednego worka — i wychodzi Ci błędny wniosek.
Re: Kibicowska Warszawa
Jakoś mnie nie przekonałeś.
Awans Polonii z 3 do 2 ligi to żadne ajwaj, by jej nie pogratulować. I tak władza wiedziała, że po latach tułaczki między 3 a 2 ligą
to Polonia nic nie znaczy, a i tak wszyscy będą wspomagać faworyzowaną przez aparat partyjny Legię.
Cóż szkodzi zatem pogratulować, cytując klasyka. Wytworzy się wówczas przekonanie, że władza jest obiektywna i równo traktująca. Priorytety były, możesz być pewny.
Trudno traktować cię poważnie, jak nie zdajesz sobie sprawy jak media potrafią manipulować.
Awans Polonii z 3 do 2 ligi to żadne ajwaj, by jej nie pogratulować. I tak władza wiedziała, że po latach tułaczki między 3 a 2 ligą
to Polonia nic nie znaczy, a i tak wszyscy będą wspomagać faworyzowaną przez aparat partyjny Legię.
Cóż szkodzi zatem pogratulować, cytując klasyka. Wytworzy się wówczas przekonanie, że władza jest obiektywna i równo traktująca. Priorytety były, możesz być pewny.
Trudno traktować cię poważnie, jak nie zdajesz sobie sprawy jak media potrafią manipulować.
Re: Kibicowska Warszawa
To, co piszesz, to już wyłącznie Twoje chciejstwo i Twoje widzimisię — i nie znajdziesz na to żadnego potwierdzenia w źródłach.
Jeżeli ktoś jest zabetonowany w micie o „systemowym niszczeniu Polonii”, to zawsze będzie tłumaczył rzeczywistość tak, by tę tezę obronić: nawet dorabiając teorię, że zwykła wzmianka o awansie była wyrafinowaną operacją propagandową.
Tylko że tak wygląda wiara, a nie krytyka źródeł.
A teraz rzeczywistość, oparta na twardych faktach — nie domysłach.
Kiedy władza PRL naprawdę chciała coś ukryć lub zdyskredytować, to nie robiła żadnych „subtelnych gierek”, tylko używała cenzury.
I to właśnie widzimy w przypadku Cracovii:
https://fortart.home.blog/2023/07/18/o- ... nie-wolno/
Ten tekst nie został „przepisany tak, żeby było miło”.
On został zablokowany przez Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk, bo zawierał niewygodną dla władzy treść.
To jest prawdziwy mechanizm PRL-u:
niewygodne fakty cenzurowano,
ludzi i organizacje oczerniano bez pardonu,
a kiedy trzeba było kogoś uderzyć, robiono to wprost, publicznie, bez znieczulenia.
Więc serio – próba udowodnienia, że niewinna, informacyjna notka o awansie Polonii była jakimś sprytnym zabiegiem socjotechnicznym, jest kompletnym nieporozumieniem.
Jeżeli reżim chciał coś ukryć lub zniszczyć, to po prostu tego nie wolno było publikować albo publikowano atak wprost.
Nie istniał żaden absurdalny „plan: pochwalimy awans Polonii, żeby nikt się nie zorientował, że wolimy Legię”.
Dlatego Twoje tłumaczenie nie trzyma się kupy na poziomie logiki, historii ani źródeł.
Bo zamiast badać fakty, próbujesz dopasować świat do swojej tezy.
BTW — Twoja ulubiona gazeta nawet analizowała przyczyny spadku warszawskiego Kolejarza do III ligi w 1954 roku. To też była tylko ustawka PRL-u, wymyślona po to, by ukryć fakt, że sami go spuścili dwie klasy niżej — tak twierdzą Wasi historycy?

Jeżeli ktoś jest zabetonowany w micie o „systemowym niszczeniu Polonii”, to zawsze będzie tłumaczył rzeczywistość tak, by tę tezę obronić: nawet dorabiając teorię, że zwykła wzmianka o awansie była wyrafinowaną operacją propagandową.
Tylko że tak wygląda wiara, a nie krytyka źródeł.
A teraz rzeczywistość, oparta na twardych faktach — nie domysłach.
Kiedy władza PRL naprawdę chciała coś ukryć lub zdyskredytować, to nie robiła żadnych „subtelnych gierek”, tylko używała cenzury.
I to właśnie widzimy w przypadku Cracovii:
https://fortart.home.blog/2023/07/18/o- ... nie-wolno/
Ten tekst nie został „przepisany tak, żeby było miło”.
On został zablokowany przez Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk, bo zawierał niewygodną dla władzy treść.
To jest prawdziwy mechanizm PRL-u:
niewygodne fakty cenzurowano,
ludzi i organizacje oczerniano bez pardonu,
a kiedy trzeba było kogoś uderzyć, robiono to wprost, publicznie, bez znieczulenia.
Więc serio – próba udowodnienia, że niewinna, informacyjna notka o awansie Polonii była jakimś sprytnym zabiegiem socjotechnicznym, jest kompletnym nieporozumieniem.
Jeżeli reżim chciał coś ukryć lub zniszczyć, to po prostu tego nie wolno było publikować albo publikowano atak wprost.
Nie istniał żaden absurdalny „plan: pochwalimy awans Polonii, żeby nikt się nie zorientował, że wolimy Legię”.
Dlatego Twoje tłumaczenie nie trzyma się kupy na poziomie logiki, historii ani źródeł.
Bo zamiast badać fakty, próbujesz dopasować świat do swojej tezy.
BTW — Twoja ulubiona gazeta nawet analizowała przyczyny spadku warszawskiego Kolejarza do III ligi w 1954 roku. To też była tylko ustawka PRL-u, wymyślona po to, by ukryć fakt, że sami go spuścili dwie klasy niżej — tak twierdzą Wasi historycy?

Re: Kibicowska Warszawa
:))) Ot, i "merytoryka" internetowej czerwonej armii :)
-
UrzadSkarbowy
- Posty: 689
- Rejestracja: 27.08.2016, 22:31
Re: Kibicowska Warszawa
fajnie macie na tej Polonii :Dℹ Oficjalny komunikat Klubu w związku z incydentem, który miał miejsce podczas meczu pomiędzy Polonią Warszawa, a Pogonią Siedlce, w którym grupa kilku osób spaliła flagę kibiców Pogoni na trybunach informujemy, że stanowczo potępiamy ten głupi akt agresji i wandalizmu. Tego typu zachowania naruszają reputację naszego klubu, Polonii Warszawa.
Natychmiastowe działania podjęte ze strony Klubu:
• Zakaz wstępu na stadion dla osób odpowiedzialnych za ten skandaliczny incydent.
• Podniesienie cen biletów na trybunę Kamienną w przypadku nałożenia kary finansowej na klub oraz braku jej opłacenia przez grupę Ultras
• Cofnięcie wszystkich identyfikatorów Ultras i zawieszenie sprzedaży gadżetów na trybunie Kamiennej i dziedzińcu trybuny Głównej.
• Brak oficjalnych zgłoszeń grup kibiców na mecze wyjazdowe.
Spalenie flagi nie jest oznaką odwagi – to akt wandalizmu, który zniechęca naszych sympatyków do przychodzenia na stadion. Dlatego z determinacją realizujemy naszą misję:
Jesteśmy Czarni Kulturalni! Naszą misją jest budowa najbardziej otwartego, przyjaznego, uśmiechniętego i pozytywnego klubu w Polsce. Zbudujmy go razem!
Re: Kibicowska Warszawa
Moment próby dla kibiców Polonii- zrobić coś, rozpocząć walkę, rozpocząć protest, czy siedzieć cicho i dać sobie pluć w twarz, żeby Francuzik się nie obraził i się nie zawinął, bo wtedy wiadomo- los osiedlowego klubu z Muranowa będzie przesądzony- bez bogatego właściciela a przy tym de facto jedynego sponsora G. Nitota Polonia momentalnie przestaje istnieć (czytaj- zaczyna zabawę od A klasy).
-
Zolnierz Gruchaly
- Posty: 28
- Rejestracja: 12.07.2024, 08:54
Re: Kibicowska Warszawa
Przecież to widać od początku o co chodzi z Polonią.
Chcą zrobić z tego klubu coś na modłę klubów z amerykańskich lig zawodowych (mowa o modelu czyli totalna komercjalizacja) a tam nie ma miejsca dla kiboli/ultrasów/chuliganów jak zwał tak zwał .
Klub zaraz będzie miał nowy stadion w atrakcyjnej lokalizacji a sama Warszawa to wielkie i bogate miasto gdzie bez problemów znajdą taką publikę o jakiej swego czasu marzył Walter w Legii ale tam to było nie do zrobienia.
A w Polonii -z całym szacunkiem do kibiców tego klubu-opór fanów nie będzie żadnym problem
Chcą zrobić z tego klubu coś na modłę klubów z amerykańskich lig zawodowych (mowa o modelu czyli totalna komercjalizacja) a tam nie ma miejsca dla kiboli/ultrasów/chuliganów jak zwał tak zwał .
Klub zaraz będzie miał nowy stadion w atrakcyjnej lokalizacji a sama Warszawa to wielkie i bogate miasto gdzie bez problemów znajdą taką publikę o jakiej swego czasu marzył Walter w Legii ale tam to było nie do zrobienia.
A w Polonii -z całym szacunkiem do kibiców tego klubu-opór fanów nie będzie żadnym problem
Re: Kibicowska Warszawa
Jak zrobia awans to mesje Pitot i tak bedzie na oprawie coś czuję :D
Ewentualnie odwrotnie. Zaraz się może okazać że mesje Pitota to Legia podstawiła żeby dopiec ruchowi kibicowskiemu na Polonii.
Ewentualnie odwrotnie. Zaraz się może okazać że mesje Pitota to Legia podstawiła żeby dopiec ruchowi kibicowskiemu na Polonii.
Re: Kibicowska Warszawa
na kibicowskim KSP wszystko zbudowała antifa
Re: Kibicowska Warszawa
Wasze fantasmagorie i wasze mokre sny.
Antifa to lewacka ideologia, która ma silne zakorzenienie w komunie.Antifa rzeczywiście próbowała zakorzenić się na Polonii, ale dawno pozbyliśmy się ich z trybun.
Polonia to klub o bardzo silnych korzeniach patriotycznych, którego nazwa znaczy POLSKA. Dlatego właśnie ze względu na silne więzi z przedwojenną Polską i narodowe nastroje był tak poniewierany przez ludową władzę. To klub, który od samego początku budował silną tożsamość wśród kibiców i mieszkańców Warszawy, stając się symbolem wspólnoty i dumy narodowej. Z tego właśnie powodu był solą w oku komuszej władzy i był tak tępiony przez komunistów. Nie był klubem Centralnym.
https://m.youtube.com/watch?v=x_4rF7vqn ... p=2AELkAIB
Antifa to lewacka ideologia, która ma silne zakorzenienie w komunie.Antifa rzeczywiście próbowała zakorzenić się na Polonii, ale dawno pozbyliśmy się ich z trybun.
Polonia to klub o bardzo silnych korzeniach patriotycznych, którego nazwa znaczy POLSKA. Dlatego właśnie ze względu na silne więzi z przedwojenną Polską i narodowe nastroje był tak poniewierany przez ludową władzę. To klub, który od samego początku budował silną tożsamość wśród kibiców i mieszkańców Warszawy, stając się symbolem wspólnoty i dumy narodowej. Z tego właśnie powodu był solą w oku komuszej władzy i był tak tępiony przez komunistów. Nie był klubem Centralnym.
https://m.youtube.com/watch?v=x_4rF7vqn ... p=2AELkAIB
Re: Kibicowska Warszawa
O c***, brzmi jakby nieśmiało przyszli w trzy osoby na dwa mecze wybadać sytuację ale zostali odtrąceni :)Hal9000 pisze: 02.12.2025, 15:21 Wasze fantasmagorie i wasze mokre sny.
Antifa to lewacka ideologia, która ma silne zakorzenienie w komunie.Antifa rzeczywiście próbowała zakorzenić się na Polonii, ale dawno pozbyliśmy się ich z trybun.
Polonia to klub o bardzo silnych korzeniach patriotycznych, którego nazwa znaczy POLSKA. Dlatego właśnie ze względu na silne więzi z przedwojenną Polską i narodowe nastroje był tak poniewierany przez ludową władzę. To klub, który od samego początku budował silną tożsamość wśród kibiców i mieszkańców Warszawy, stając się symbolem wspólnoty i dumy narodowej. Z tego właśnie powodu był solą w oku komuszej władzy i był tak tępiony przez komunistów. Nie był klubem Centralnym.
https://m.youtube.com/watch?v=x_4rF7vqn ... p=2AELkAIB
-
HalaMadrid06
- Posty: 71
- Rejestracja: 24.06.2024, 02:05
Re: Kibicowska Warszawa
Wg rankingu serwisu stadionowi oprawcy Pogoń Siedlce to jedyna druzyna z poziomu centralnego bez żadnego wyjazdu. Slabo!!!!
