Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

ultras, hooligans, liczby, ciekawostki, informacje, opisy

Moderatorzy: LechiaCHWM, Zorientowany

serce miasta
Posty: 923
Rejestracja: 24.09.2015, 08:53

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: serce miasta »

Kurewno warszawska nie wsyd ci sie tu mundrowac?Pomowiles tu oficjalnie z ksywek.twoj kolega hanior na internecie ujawnia jakie z was placki w tej Stolicy.ps.gdzie Warszawa do Krakowa😂😂😂mozecie im buty wiązać
iparts.pl
nrth
Posty: 894
Rejestracja: 18.11.2010, 12:03

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: nrth »

swrs1982 pisze: 17.06.2025, 01:01
eNGie pisze: 16.06.2025, 14:44
swrs1982 pisze: 16.06.2025, 14:23
.
Według mnie można pokusić się o stwierdzenie że Wisła miałaby ciężko a nawet ciężej niż kiedykolwiek.



O czymś nie wiesz. Na przykład o tym jak obie ekipy wypadły na tle Jastrzębia (wiem że trochę to naciągane bo przecież większość przy ostatnim spotkaniu Hutnika z GKS-em stanowiło Radomsko) ale nie można obecnie mówić o Hutniku i Wiśle jak o ekipach różnego rozmiaru kapelusza. Doskonale zresztą pamiętam wyrównane awantury ekip Wisły i Hutnika z czasów kiedy to Wisła miała znacznie większą siłę niż dziś. Pamiętam też co mówili o nas nieprzypadkowi Wiślacy w latach 04-08 - sprzed miśkowej megalomanii - a czołówkę z tamtych lat oceniali wysoko (oczywiście bez sprzętu :) ) . I w żadnym wypadku nie zamierzam umniejszać Wiśle bo uważam że mają potencjał na szybką odbudowę (co prawda w skali Polski są to mistrzowie trwonienia potencjału różnego rodzaju wewnętrznymi aferami) ale na dzień dzisiejszy kilka osób mogłoby się zdziwić wynikiem takiej konfrontacji.
Była taka awantura w Hucie, kiedy to Wisła wysypała się z tramwaju przed meczem Hutnik - Wisła II. Starcie bez sprzętu, choć był tam mały incydent z użyciem noża. Z kolei Wisła II - Hutnik rozgrywany na stadionie Wawelu, była próba starcia, gdy Wisła wysypała się przez murawę do sektora Hks-u, do niczego nie doszło, interweniowały psy.
Pominąłeś starcie z wiosny 2003 kiedy zaatakowana przy sektorze gości Wisła klaskała w ręce po czym wyciągnęła swoje błyskotki (po wyrzuceniu przez atakujących). Zresztą jeden z Waszych najdłużej utrzymujących się u sterów decyzyjnych podobno nosił przez kilka dni ślady po tym starciu. Z kolei podobno nie wszyscy młodzi kwapili się do walki (w tym jedna z Waszych legend zresztą z Twojego osiedla której cześć oddaliśmy przy okazji kolejnych derbów w NH które miały miejsce tuż po tragicznych wydarzeniach).


Co do wjazdu psów na Wawelu to pytanie o których derbach mówisz. Jeśli o tych z jesieni 2003 to była to raczej zwykła pokazówka wiślackiej młodzieży z góry skazana na porażkę. Jeśli o tych z 2007 to rzeczywiście na boisko wjechała policja kiedy na nas czekaliście.
Nie zapominajmy też kolego o bardzo ciekawym i, acz błyskawicznym spotkaniu grup HKS i TSW na, a właściwie przed zimowym sparingiem w Zabierzowie. Wynik mocno jednoznaczny jak na te wszystkie nasze starcia w tamtym okresie.
za kim jestes?
Psiak
Posty: 346
Rejestracja: 03.03.2013, 14:45

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Psiak »

rympałek pisze: 18.06.2025, 12:14 To było banalne do przewidzenia, że stary Psiak wiślacki uzna za bzdurę artykuł ze Sportu.
Jak już tak cytujesz ten Przegląd Sportowy , to wrzuć może foto waszej bandy z lat 70/80 w wąsach i relaksach , bo na bank posiadasz:)
I tym przyjazdem Chelsea tak się nie chwal, bo to wtedy był zwykły dzielnicowy klub był , bez żadnych sukcesów .
Cracovię przed wojną zapraszał do siebie Real i Barcelona ;)
Nie chciałem wcześniej mieszać do tego polityki, ale wiesz kto był wówczas naczelnym Sportu? Gość, który prowadził dział zagraniczny w PZPR owskiej Trybunie Robotniczej!
Z drugiej strony ten artykuł ze Sportu nic nie zmienia.
Tu masz z wikipasów opis Warszawiaka:
W rozedrganej, 17-totysięcznej masie zdenerwowanych Krakowian stanowiliśmy t. zw. „wyspę pokoju". Joanna jest z innej części Polski i przyszła na trybuny „Garbarni” głównie z chęci pokazania się w nowym płaszczu sportowego kroju i dla odetchnięcia tym, co nazywa ona sportową atmosferą. Lucio pochodzi z Łodzi i za wyjątkiem jakiegoś zadawnionego żalu do CRACOVII było mu w zasadzie wszystko jedno. Mnie rozbierało sentymentalnie, bez względu na dość rześkie powietrze, a to dla samej literackości zdarzenia. Dwa najstarsze kluby, odwieczni rywale, ciągłość .tradycji, przekazywana z pokolenia na pokolenie. „Święta wojna", przywiązanie do barw i wiele rzeczy podobnych. Poza tym, jako warszawiakowi, byłoby mi także najdokładniej wszystko jedno, gdyby nie to, że znam pewnego Zygmusia, który jest każdym fibrem swej wiernej duszy „Wiślakiem" i który bardzo się denerwował. Muszę także dodać, że moje tygodniowe, sumienne badanie opinii publicznej przed meczem dało wyniki następujące: większość Krakowa sympatyzowała jednak z WISŁĄ; ta sama większość typowała WISŁĘ na zwycięzcę.
Co do relaksów itp to dopowiedział ci "w miare kumaty". ja fotki nie znam, więc wklejaj.

Chelsea wkleiłem, bo można zobaczyć tam stadion Wisły praktycznie w całości no ale skoro uruchamiasz kolejny wątek, to dziwne, ze klub dzielnicowy zagrał wówczas również z reprezentacją Polski!
Nie daje sobie tylko wciskać bajek o jakiś ekipach w latach 70tych kiedy ruch szalikowców dopiero zaczynał w Polsce raczkować i największym wyczynem było co najwyżej kopnięcie kogoś w dupe.
76 - Polonia B atakuje Wisłę w Bytomiu
77 - w rewanżu Wisła atakuje P B przed meczem i po meczu w Krakowie . Z Polonią ich zgoda Cracovia.
78 - W Bytomiu Polonia przed meczem na dworcu na sprzęcie atakuje Wisłę z Legią i zabija młodego Wiślaka
Albo 1943
“Był to finał konspiracyjnych mistrzostw Krakowa, a zakończył się gigantycznym skandalem, gdy sędzia Tadeusz Mitusiński podyktował rzut karny dla Cracovii, co nie spodobało się wiślakom. Mieczysław Gracz kopnął arbitra, a po chwili piłkarze Wisły na polecenie kierownika Mieczysława Żaka zeszli z boiska. To nie tyle uspokoiło atmosferę, co jeszcze podgrzało ją do czerwoności. Bo po chwili kibice Wisły wpadli na boisko i zaczęła się regularna zadyma, która na ulicach Podgórza trwała dobre kilka godzin! Bito się nawet w Rynku Podgórskim.”
I wyście 5 lat później chcieli stadion Wisły przejmować? :D
DZnr1 pisze: 20.06.2025, 00:00 Podobnie to zapamiętałem, bo też podobnie zaczynałem wyjazdowową przygodę w II połowie lat '80 XX w., ale... trudno porównywać fanatyków 'gieTeeS-u' dowodzonych przez cYGANA w butach od brata z milicji (bez napisu "Podhale") czy dyrygującego popularną "dzisiątką" przez (bACĘ?) etatowego pracownika m.o. do ... "zawodowych" przestępców, kibicujących C.W.K.S. "Legia" Warszawa i ... uzbrojonych m.in. w łańcuchy czy pokrętła zaworów np. hydrantów jako formę kastetów. :)
To jest hit, większy od tego o przejęcia stadionu fantaykó(W) przez pikniClandię w 1948 :)
I mimo tego, że kiedyś stwierdziłem, że kompletną stratą czasu jest czytanie i komentowanie tego, co piszesz to tym razem przejsć obok tego tak sobie się nie da:
Z jednej str milicja, dowódca (?) Cygan oficerki (tu może ustalcie wspólną wersję z rympałkiem bo on twierdzi, że Relaxy ) pewnie i zomowskie pały a z drugiej bandziory, przestępcy łańcuchy oraz ... UWAGA: Zgoda Legii z GIE TE ESEM !!!
"Jak mnie słyszysz?
Ja Wisła, Ja Wisła!"
Psiak
Posty: 346
Rejestracja: 03.03.2013, 14:45

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Psiak »

halodrol pisze: 19.06.2025, 19:27 Nooo ja bym powiedział, że na cracovii to się zaczęło dużo, dużo wcześniej niż w 2005. Mimo całej nienawiści uważam ich a zwłaszcza ich wieloletniego szefunia za prekursorów chuliganki znanej do dzisiaj. O ile lata przed 96 to nie moje lata, ale wiem jak to się odbywało w Krakowie. Z jednej strony Wisła w starym stylu czyli wielka ilość i takie zwykłe "harpagaństwo" charakternych, ale jednak w większości pijących a już na pewno nic nie ćwiczących facetów a z drugiej ta nowa cracovia bez barw, jeżdżąca wtedy w 2,3 lidze po wszelakich wichurach typu Kańczuga, Łańcut czasem tylko po to by zrobić rozpierdol i za 10 minut wracać na Kraków. A potem wiadomo połowa lat 90' czarne skóry, Beemy i przyklejenie się do dominującego gangu Py.
Wisła się obudziła z ręką w nocniku, ale nikt wówczas nie był na to gotowy.
To twierdzenie jest bardzo krzywdzące.
W 88 Wisła była już mega ogarnięta ekipą pod przywódctwem wiadomo kogo. Było wiele akcji, gdzie ekipa umawiała się wcześniej i często np prowadziła selekcję. Np w 89 na Pol - Ang główna ekipa pojechała autami, reszta pociągiem. Doszło wtedy do wielu dymów z naszym udziałem.
Później te szeregi zasilili skini:
Np latach 91-93 często pojawialiśmy się ekipą łysych na Hutniku lub w okolicach stadionu, skoro wyżej była mowa o naszych starciach. Taką też ekipą często atakowaliśmy derbowych rywali. Np Cracovia- Garbarnia 91 Prokocim po Wawelu 92? (rympałek może potwierdzić) dworzec przed Pogonią 93, to były właśnie takie starcia dwówch podobnych do siebie ekip.
Jeśli chodzi o treningi to nic bardziej mylnego, ale trenowało się indywidualnie albo osiedlowo. Oczywiscie nie ta skala co dzisiaj.
Dość powiedzieć, ze chłopaki od nas stali na bramkach na Rynku.

Już to nie tak dawno wklejałem odnośnie skinów.
autor: kibic75 » 01.10.2013, 19:32

Ktoś tu napisał,że w latach 90-tych ruch skinhead w Krakowie istniał na Cracovii,a na Wiśle był w niewielkim stopniu.Będąc na Reymonta w bodajże 1991r na meczu wyjazdowym,pamiętam doskonale ekipe na łuku między 10-tką a Reymonta(jako przyjezdni siedzieliśmy wtedy na przeciwko),ekipe na moje napewno ponad 100-osobową(może 200,dawno to było,dokładnie nie pamiętam),wszyscy we flyersach,śpiewajcą tylko hasła typu ''Wisła Kraków-Polska dla Polaków''.Zrobiło to na mnie wtedy ogromne wrażenie,i zawsze myślałem,że na Wisłe chodziło wtedy dużo skinów,a tutaj dowiaduje się zupełnie coś innego.
To tak na szybkiego...
"Jak mnie słyszysz?
Ja Wisła, Ja Wisła!"
swrs1982
Posty: 181
Rejestracja: 10.08.2024, 16:12

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: swrs1982 »

nrth pisze: 20.06.2025, 15:45
swrs1982 pisze: 17.06.2025, 01:01
eNGie pisze: 16.06.2025, 14:44

Była taka awantura w Hucie, kiedy to Wisła wysypała się z tramwaju przed meczem Hutnik - Wisła II. Starcie bez sprzętu, choć był tam mały incydent z użyciem noża. Z kolei Wisła II - Hutnik rozgrywany na stadionie Wawelu, była próba starcia, gdy Wisła wysypała się przez murawę do sektora Hks-u, do niczego nie doszło, interweniowały psy.
Pominąłeś starcie z wiosny 2003 kiedy zaatakowana przy sektorze gości Wisła klaskała w ręce po czym wyciągnęła swoje błyskotki (po wyrzuceniu przez atakujących). Zresztą jeden z Waszych najdłużej utrzymujących się u sterów decyzyjnych podobno nosił przez kilka dni ślady po tym starciu. Z kolei podobno nie wszyscy młodzi kwapili się do walki (w tym jedna z Waszych legend zresztą z Twojego osiedla której cześć oddaliśmy przy okazji kolejnych derbów w NH które miały miejsce tuż po tragicznych wydarzeniach).


Co do wjazdu psów na Wawelu to pytanie o których derbach mówisz. Jeśli o tych z jesieni 2003 to była to raczej zwykła pokazówka wiślackiej młodzieży z góry skazana na porażkę. Jeśli o tych z 2007 to rzeczywiście na boisko wjechała policja kiedy na nas czekaliście.
Nie zapominajmy też kolego o bardzo ciekawym i, acz błyskawicznym spotkaniu grup HKS i TSW na, a właściwie przed zimowym sparingiem w Zabierzowie. Wynik mocno jednoznaczny jak na te wszystkie nasze starcia w tamtym okresie.
To było jednak trochę wcześniej niż przytoczone przeze mnie spotkania. I oczywiście nie mam problemu z tym żeby przyznać że nigdy w życiu nie byłem tak przerażony jak podczas wspominanego spotkania w Zabierzowie :D .
Osobiście myśle że ten Zabierzów nam w pewnym sensie pomógł bo później nie zaliczyliśmy już boleśniejszej wtopy i to zdarzenie zahartowało kilka osób.
Tak swoją drogą myślałem że ktoś przywoła wcześniej ten sparing. Po latach i kiedy już bardziej bywam na meczach niż na nie chodzę powiem tyle - mam nadzieję że chociaż tym bieganiem za nami się zmęczyliście. Tamtego dnia nie mieliśmy podjazdu ani liczbowo ani wiekowo ani gabarytowo ani organizacyjnie. I zanim ktoś wspomni o kilofie - pełnił bardziej funkcje humorystycznego rekwizytu który został w autokarze w ten mało wesoły dla nas dzień;))

Pozdrawiam wyluzowanych weteranów
nrth
Posty: 894
Rejestracja: 18.11.2010, 12:03

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: nrth »

Po prostu nam siadło tego dnia.
Z późniejszych lat było jeszcze jedno w zasadzie niestety tylko humorystyczne wydarzenie.
Humorystyczne bo nie chcieliście nas wpuścić na Olszy do autobusu, którym wracaliście z krojenia przed meczem Wisła - Ruch.

Ja tak, nie bawiąc się we wróżenie z fusów nr jakości ekipy waszej czy naszej, mam wrażenie że my się staraliśmy a Wam zawsze coś przeszkadzało.
Jak wpadliśmy na stadion ( Lechia) to powiedzieliście że byliście gdzieś w okolicy ale nie na nim.
Jak wpadliśmy pod kasy (Unia, Jagiellonia) to Wy byliście już na stadionie.
Teraz czytam że jak biegaliśmy po murawie na Wawelu to była pokazówka.

Aktywności naszych było dużo i zawsze staraliśmy się coś wykręcić. Nawet podczas czasów "megalomani" jak to nazwałeś gdzie podjechaliśmy do Was z d*** strony od Pleszowa (Unia)

Oczywiście zdaję sobie sprawę że pkt widzenia zależy od miejsca siedzenia więc nie oceniam tylko wspominam.
za kim jestes?
swrs1982
Posty: 181
Rejestracja: 10.08.2024, 16:12

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: swrs1982 »

nrth pisze: 20.06.2025, 18:38 Po prostu nam siadło tego dnia.
Z późniejszych lat było jeszcze jedno w zasadzie niestety tylko humorystyczne wydarzenie.
Humorystyczne bo nie chcieliście nas wpuścić na Olszy do autobusu, którym wracaliście z krojenia przed meczem Wisła - Ruch.

Ja tak, nie bawiąc się we wróżenie z fusów nr jakości ekipy waszej czy naszej, mam wrażenie że my się staraliśmy a Wam zawsze coś przeszkadzało.
Jak wpadliśmy na stadion ( Lechia) to powiedzieliście że byliście gdzieś w okolicy ale nie na nim.
Jak wpadliśmy pod kasy (Unia, Jagiellonia) to Wy byliście już na stadionie.
Teraz czytam że jak biegaliśmy po murawie na Wawelu to była pokazówka.

Aktywności naszych było dużo i zawsze staraliśmy się coś wykręcić. Nawet podczas czasów "megalomani" jak to nazwałeś gdzie podjechaliśmy do Was z d*** strony od Pleszowa (Unia)

Oczywiście zdaję sobie sprawę że pkt widzenia zależy od miejsca siedzenia więc nie oceniam tylko wspominam.
To jasne że punkt widzenia w 4 na 5 przypadków będzie inny.
Biegania po murawie na Wawelu były dwa. Jedno w 2003 kiedy zrobiliście przed meczem kamionkę a starsza część ekipy Wisły nie weszła na stadion. Pod stadionem jak próbowaliśmy ruszyć ekspresowo wpadła policja. Na stadion weszli tylko młodzi od was i w moim odczuciu zrobili pokazówkę - dwóch podeszło pod nasz sektor i wrzucili race żeby reszta ruszyła po flagi (po przeskoczeniu półmetrowego płotka w którym była chyba jeszcze otwarta furtka). Jak dla mnie bliżej zerwania flag bylibyście gdyby tych dwóch partyzantów próbowało odrazu je targać zamiast ciskać race do sektora. Na murawe ekspresowo wjechała polewaczka i było po zawodach. W nas z kolei wypsikali tyle gazu że nie dało rady podejść na 3 metry do płotu (takie przynajmniej miałem wtedy wrażenie i pewnie przesadzam).
W 2007 rzeczywiście było inaczej bo wbiegliście na boisko jak wchodziliśmy na sektor. I w tym miejscu postawie kropke. I robie to dlatego że może pewne rzeczy można było wtedy z naszej strony rozegrać inaczej. Nie wiem. Sytuacja trochę podobna do tej z wiosny 2003 na Suchych Stawach kiedy atakowaliśmy wchodzących na sektor ale wy na Wawelu mieliście bardziej komfortowe warunki do ataku. Szczerze mówiąc dziwie się że nie wykorzystywaliście ich częściej na inne załogi (inna sprawa że niektórzy poprostu zaliczali tam zera albo nie docierali na stadion).
Co do przytaczanych przez Ciebie meczów (pominąłeś mecz Hutnik-Śląsk) to zależało nam na tym żeby coś Wiśle udowodnić i porównałbym to do tego że Wiśle zależało na tym żeby udowodnić coś Cracovii. Uważam że wam udało się w 2003 przed meczem z Lechem i było to trochę punkt zwrotny rywalizacji w Krakowie. Wcześniej ponieśliście jednak kilka porażek i teraz wczuj się troche w sytuacje. I nie uważam że my zaliczylibyśmy jakiś wielki punkt zwrotny i odwrócili proporcje w NH:)
Na meczu ze Śląskiem zaatakowalismy kiedy byliśmy już wszyscy zebrani na stadionie. Wy atakowaliście kiedy na trybunach nie było nawet połowy ekipy (znowu pisze to ze swojego punktu widzenia) bo byliśmy jeszcze pod stadionem. I uważam że akurat tego dnia dalibyśmy radę - determinacja była duża a od Was ze Śląskiem była głównie młodzież. Niestety ci co zawsze pokrzyżowali plany. Inna sprawa że nasz sektor gości nie był specjalnie łatwy aby wyskoczyć z niego na boisko.
Lechia to trochę podobna sytuacja nie wszyscy byli na sektorze ale przecież nie będziecie się nas pytać czy wszyscy już przyszli tylko atakujecie jak nadarza się okazja. Nie mam pojęcia jak byłoby tamtego dnia ale po tym co działo się na stadionie i poza nim przy okazji walk z policją to chyba nie masz wątpliwości że byliśmy zdeterminowani.
Jagielloni i polowania przed waszym meczem z Ruchem nie komentuje bo mnie tam nie było a pisze tylko w imieniu swoim. Ale cieszyłem się że przed meczem z Polonią (debiut oświetlenia u Was) zajęliście się kibicami z Warszawy kiedy krzątaliśmy się za barwami nawet w okolicach pl.Inwalidów bo pewnie moglibyśmy mieć wtedy nieprzyjemnie.
Mecz z Unią no cóż…daliście tarnowskim przyjaciołom powód do radości bo jeden jedyny raz to kilku z nich (wiadomo że to Wisła napędzała ekipę atakujących) mogło poczuć się zwycięsko w stosunku do nas :)
I jeśli czytałeś moje wcześniejsze wpisy w temacie krakowskim to jednego wam nie można odmówić. Zawsze staraliście się wspomagać swoje zgody na naszym stadionie dobrą ekipą i praktycznie zawsze staralście się coś wykręcić. Myśle też że nie możecie nam zarzucić tego że my też zawsze staraliśmy się - na miarę naszych możliwości. No i praktycznie wszyscy wasi zgodowicze kiedy tymi zgodowiczami byli, byli (często za waszą sprawą) dla nas wymagającymi przeciwnikami. Nie mogę tego powiedzieć o części przyjaciół Cracovii która traktowała swoich ziomali bardzo różnie a momentami wręcz pogardliwie albo wspomagała ich w taki sposób że nie dodawała im wiele jakości na sektorze gości i poza nim.
W znacznej mierze dzięki Wiśle na Hutniku zbudowała się wtedy naprawdę fajna i zadziorna ekipa.
h-k
Posty: 105
Rejestracja: 28.09.2013, 10:47

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: h-k »

Fajnie napisane , stać Cię na obiektywizm , szlachetność , tylko ta cracovia ..
factoryproject
Posty: 497
Rejestracja: 23.09.2017, 12:58

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: factoryproject »

nrth pisze: 20.06.2025, 18:38 Oczywiście zdaję sobie sprawę że pkt widzenia zależy od miejsca siedzenia więc nie oceniam tylko wspominam.
Jeśli to nie tajemnica możesz opisać "spotkanie"w Krzeszowicach ? Bo swego czasu ono tez pokazało że Wisła jednak daje rade.
Chyba że się mylę to mnie popraw.
GlobiAZR
Posty: 50
Rejestracja: 13.06.2024, 23:54

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: GlobiAZR »

h-k pisze: 21.06.2025, 14:28 Fajnie napisane , stać Cię na obiektywizm , szlachetność , tylko ta cracovia ..
Z dużej litery nie umiesz napisać dzbanie?
halodrol
Posty: 906
Rejestracja: 10.01.2010, 21:15

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: halodrol »

Tak tylko do odpowiedzi Psiaka na mój post, to ja absolutnie nie mam zamiaru się sprzeczać zwłaszcza, że w tych latach to jeszcze nie wiedziałem co jest pięć. Mój post był odpowiedzią na to, że dopiero po roku 2000 zaczęły się tworzyć ekipy takie jak teraz a w domyśle autora chodziło jak sądzę o gangsterkę i lans i stąd moja odpowiedź, że na KSC to się zaczęło dużo wcześniej i że moim zdaniem byli prekursorami takiego stylu - a dla odmiany Wisła została daleko w polu w okolicach 95-96.
rympałek
Posty: 163
Rejestracja: 26.01.2016, 20:05

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: rympałek »

Ta Wisła z przełomu lat 80/90 ostatecznie padła na paryskim parkingu w 1995.
Ale nie ogarniali już dużo wcześniej bo jak wytłumaczyć ,że chłopcy do bicia jak do teraz określają Cracovie z przełomu dekad wjeżdżają im na Reymonta przed Cracovia-Jagiellonia w 91 i urządzają sobie na nich polowanie przed i na hali gdzie się pochwali w różnych jej zakątkach.
Późniejsza umówiona dogrywka w Parku Jordana i chłopcy do bicia z Kałuży znowu górą.
Cracovia-Garbarnia i Wisła-GKS K-ce tego samego dnia Psiak wspomina że coś tam ugrali przed tym pierwszym meczem.
Nie pamiętam takiej akcji, ale za to chłopcy do bicia w przypadku Cracovii nabrało tego dnia nowego znaczenia hihihi.

I żeby nie było Prokocim po Wawelu doskonale pamiętam i uważam tą akcje za jedną z większych porażek Cracovii w historii podobnie jak ,,niewyjazd” ekipy Cracovii na Hutnik Warszawa. w******* na stadionie był tylko dopełnieniem tego tragicznego dla Cracovii meczu.
Na Gwardii Warszawa ok 100 osób , na stadionie była Legia ale tego dnia , było mocno neutralnie , ponieważ skini z obu miast się znali i też wcześniej doszło do wspólnego niezaplanowanego wcześniej wyjazdu Legii bodajże na Motor .
Cracovia wjechała pod kasy Hutnika Warszawa podczas barażu Radomiaka z Jeziorakiem w drodze do Białegostoku .
Był dokument w TVP o konflikcie pomiędzy kibicami , skinami Jagi i tam jest nagranie jak Cracovia wjeżdża pod kasy i obecna tam Legia ucieka przez ogrodzenie na stadion .

Cytowany wcześniej fragment o tym jak kibice Wisły wbiegli na boisko podczas derbów w czasie wojny zapożyczałem od waszego naczelnego fana w Gazecie Krakowskiej , lewej ręki Królewskiego czyli Matiego Karcza , więc się Psiak tak nie podniecaj:)
Stpne
Posty: 555
Rejestracja: 05.08.2024, 20:33

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Stpne »

rympałek pisze: 22.06.2025, 21:06 Na Gwardii Warszawa ok 100 osób , na stadionie była Legia ale tego dnia , było mocno neutralnie , ponieważ skini z obu miast się znali i też wcześniej doszło do wspólnego niezaplanowanego wcześniej wyjazdu Legii bodajże na Motor.
Ale byłeś na tych meczach? Na pierwszym z nich byłem i "neutralność" była następstwem pewnej sytuacji zanim ktoś mógł się połapać, czy w drugiej grupie są jacyś skini i czy znajomi. A na Motor z Krakowa przyjechał ktoś inny, niż łysi.
Bananowiec
Posty: 57
Rejestracja: 23.08.2024, 12:12

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Bananowiec »

No ale co z tymi Krzeszowicami ,opisze ktoś całe zajście.
habziu
Posty: 65
Rejestracja: 24.01.2023, 17:30

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: habziu »

"Na letnim turnieju "Zac𝕳odnia Ferajna Cup '25" w Gorzowie jesteśmy obecni w 16 osób.
Wygrywamy zmagania piłkarskie, ponadto nasz reprezentant zajmuje pierwsze miejsce w wyciskaniu na ławce.

Młody Stilon - dzięki za zaproszenie i zajebistą gościnę!" https://www.facebook.com/share/1CCjCQzJhr/

Od kiedy Hutnik Kraków ma jakieś kontakty/układy ze Stilonem Gorzów?
smacznejkawusi
Posty: 36
Rejestracja: 16.08.2021, 08:08

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: smacznejkawusi »

Kilka miesięcy temu Młody Stilon był na meczu Hutnika i robili wspólny trening. Był wtedy też Bełchatów i Petra. Z tego co wiem póki co nie ma żadnych układów, bardziej na zasadzie lekkiej sympatii, prywatnych kontaktów.
rympałek
Posty: 163
Rejestracja: 26.01.2016, 20:05

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: rympałek »

Na obydwu meczach z racji tego ze byłem dzieckiem nie byłem , ale mam info z wielu źródeł które płynęły wtedy tamtędy. Zresztą czy ktoś do tej pory wspominał kiedys ,że Legia z Cracovią przyjechała na Motor?
Wiadomo, że relacje Cracovia-Legia wzięły się od gościa o ksywie Lajkon.
I wiadomo Cracovia chłopcy do bicia , a Wisła to….

quote="Doktor P(r)awica" post_id=1307328 time=1546971557 user_id=74867]
Psiak pisze: 08.01.2019, 17:56
Nie wziąłeś pod uwagę jednego. Wisła to klub wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju.
Można Ją nienawidzić, ale trzeba Jej tez oddać sprawiedliwość za to co zrobiła w historii swojego istnienia.
To Wisła jest wizytówką Krakowa i całej Polski! I nie chodzi tu o sukcesy sportowe.
To Ona, kiedy jeszcze Polski nie było, walczyła o Polskość, o niepodległość, o narodową niezależność polskiego sportu!
To Wisła przyczyniła się (w pewien sposób oczywiście) do odzyskania niepodległości, oddając Park Sportowy do dyspozycji zalążka Wojska Polskiego, Kadrówce.
To Wisła była pomysłodawcą i inicjatorem utworzenia niezależnego od zaborcy, Polskiego Związku Piłkarskiego.
To w końcu dzięki Wiśle możemy się emocjonować taką formą Ligi, w której m.in. gra Twój klub.

Jeżeli ktoś ma tu o coś żebrać, to na pewno nie Wisła, bo Wisła to dobro narodowe, moje i ...Twoje :)

A jeśli chodzi o sedno, to kiedy ten marsz?
Kiedy mówię "Polska", mam przed oczami pszeniczny kłos wyrosły na tej ziemi. Znajome boćki, co przycupnęły na przyjaznej mazurskiej chacie. Widzę bursztynowy świerzop tańczący wśród fal burzanu oraz Wisłę Kraków

...i tak sobie myślę, że biurokraci żrący swe hamburgery w Brukseli zapomnieli, co ten klub, ten klub może i... biedny, ale dumny i waleczny zrobił dla Europy, dla całego świata.

Wisła jest wizytówką Polski i Krakowa i nie chodzi o sukcesy sportowe. Taa. Wisła Kraków to symbol Polski obok Jana Pawła II, muzyki Chopina i odkryć Skłodowskiej.
[/quote]
Stpne
Posty: 555
Rejestracja: 05.08.2024, 20:33

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Stpne »

rympałek pisze: 22.06.2025, 22:46 Na obydwu meczach z racji tego ze byłem dzieckiem nie byłem , ale mam info z wielu źródeł które płynęły wtedy tamtędy.
No widzisz :) No więc na Gwardii w '91 sytuacja była taka, że nas było o połowę mniej, niż KSC i siedzieliśmy dwa sektory od nich.W pewnej chwili psy w nich wjechały - chyba w następstwie jakiegoś zamieszania za sektorem - ruszylismy im na odsiecz i w chwili, gdy podbiegliśmy okazało się, że temat ogarnęli sami. No i usiedliśmy i porobiły się mieszane grupki opowiadające sobie wyjazdowe anegdoty. A najbardziej znany obecny tam nacjonalista z Legii chodził między tymi grupkami z jakąś dziewczyną z KSC i przekonywali, że nie możemy tak siedzieć i gadać, bo Cracovia ma zgodę z Polonią (której nie było). I tak się ma relacja z pierwszej ręki do "info z wielu źródeł" :)
rympałek pisze: 22.06.2025, 22:46 Zresztą czy ktoś do tej pory wspominał kiedys ,że Legia z Cracovią przyjechała na Motor?
Owszem, ale to Cracovia dojechała z jakiegoś swojego meczu w okolicy i pojawiła się na naszym sektorze. Nikt z nimi wspólnie nie jechał na Motor.
rympałek pisze: 22.06.2025, 22:46Wiadomo, że relacje Cracovia-Legia wzięły się od gościa o ksywie Lajkon.
Bez związku ze skinami, reszta się zgadza ;) Ci ostatni się oczywiście znali i miało to wpływ na relacje, ale to oddzielne historie.
rympałek
Posty: 163
Rejestracja: 26.01.2016, 20:05

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: rympałek »

I wszystko się zgadza .
Nacjonalista to był ten Lajkon , który znalazł sobie babe z Cracovii. Nie chciałem pisać wcześniej , ale atmosfera na tym meczu była więcej niż neutralna.

Tak jak piszesz to Cracovia sama pojawiła się w Lublinie ponieważ najlepsza opcją powrotu do Krakowa był ten pociąg którym mieliście wracać do Warszawy .
Cracovia przyszła pod stadion i zaczęliście krzyczeć Legia wita Kraków . Wspólny powrót do Warszawy i tak sie ten temat zakończył.
Stpne
Posty: 555
Rejestracja: 05.08.2024, 20:33

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Stpne »

Ale ja w kontekście Gwardii pisałem o nacjonaliście, który był PRZECIW Cracovii (Lajkona w ogóle nie pamiętam z tamtego meczu). A był to A. Powtarzam - dla tego, co się wydarzyło w 1991 nie miały znaczenia kontakty między skinami. Bardziej zjednoczenie przeciw psom i - wtedy - brak jakiejś specjalnej "spontanicznej" wrogości. Ta się pojawiła po zabójstwie Faraona ze Szczecina i się mocno podbiła po naszym odnowieniu zgody z Pogonią.
rympałek
Posty: 163
Rejestracja: 26.01.2016, 20:05

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: rympałek »

Przed zabójstwem Faraona zawarcie zgody Cracovii z Pogonią wisiało na włosku.
asmodeL
Posty: 88
Rejestracja: 01.05.2018, 20:23

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: asmodeL »

rympałek pisze: 22.06.2025, 23:22 I wszystko się zgadza .
Nacjonalista to był ten Lajkon , który znalazł sobie babe z Cracovii. Nie chciałem pisać wcześniej , ale atmosfera na tym meczu była więcej niż neutralna.

Tak jak piszesz to Cracovia sama pojawiła się w Lublinie ponieważ najlepsza opcją powrotu do Krakowa był ten pociąg którym mieliście wracać do Warszawy .
Cracovia przyszła pod stadion i zaczęliście krzyczeć Legia wita Kraków . Wspólny powrót do Warszawy i tak sie ten temat zakończył.
Bzdury znałem Lajkonika i nie był on żadnym nacjonalista ani nawet skinem , zresztą na Żoliborzu skąd pochodził ganiał go śledziu który mocno się na niego uparł za przerzucenie się na Craxe . Pozytywne relacje z Cracovia istniały z racji wzajemnej niechęci do Wisły . Zresztą podczas naszych wizyt w Krakowie w początkach lat 90 na naszych sektorach zawsze się pojawiały jakieś jednostki Craxy . Myślę że po Chorowie 93 wszystko zanikło z racji cieplejszych relacji z Pogonią . Lajkom nikogo nie łączył nie był lubiany na Legii za przerzucenie się ja osobiście go lubiłem i często imprezowaliśmy w Hadesie . Pozdrawiam weteranów
obserwator17
Posty: 313
Rejestracja: 16.06.2024, 10:54

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: obserwator17 »

Swoją drogą jestem ciekaw co wydarzyło się w okolicach wiosny 1985 roku kiedy zgodowe kontakty Wisły i Hutnika (młyn na Hutniku współtworzyli kibice Wisły i HKSu) po jednym z meczów zamieniły się kosę. Ktoś pamięta o co tam poszło? Z opowieści zasłyszałem, ze Wisła po jednym z meczów zaatakowała HKS w okolicach placu centralnego.
Psiak
Posty: 346
Rejestracja: 03.03.2013, 14:45

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Psiak »

rympałek pisze: 22.06.2025, 21:06 Ta Wisła z przełomu lat 80/90 ostatecznie padła na paryskim parkingu w 1995.
Ale nie ogarniali już dużo wcześniej bo jak wytłumaczyć ,że chłopcy do bicia jak do teraz określają Cracovie z przełomu dekad wjeżdżają im na Reymonta przed Cracovia-Jagiellonia w 91 i urządzają sobie na nich polowanie przed i na hali gdzie się pochwali w różnych jej zakątkach.
Późniejsza umówiona dogrywka w Parku Jordana i chłopcy do bicia z Kałuży znowu górą.
Cracovia-Garbarnia i Wisła-GKS K-ce tego samego dnia Psiak wspomina że coś tam ugrali przed tym pierwszym meczem.
Nie pamiętam takiej akcji, ale za to chłopcy do bicia w przypadku Cracovii nabrało tego dnia nowego znaczenia hihihi.

I żeby nie było Prokocim po Wawelu doskonale pamiętam i uważam tą akcje za jedną z większych porażek Cracovii w historii podobnie jak ,,niewyjazd” ekipy Cracovii na Hutnik Warszawa. w******* na stadionie był tylko dopełnieniem tego tragicznego dla Cracovii meczu.

Cytowany wcześniej fragment o tym jak kibice Wisły wbiegli na boisko podczas derbów w czasie wojny zapożyczałem od waszego naczelnego fana w Gazecie Krakowskiej , lewej ręki Królewskiego czyli Matiego Karcza , więc się Psiak tak nie podniecaj:)
Derby z 43 są powszechnie znane, pisał o nich choćby nawet Chemicz, więc nic nowego nie odkryłeś ;)
Paryż? Ehhh... mi byłoby najzwyczajniej wstyd ekscytować się takim numerem, no ale... wiem, Cracovia to Cracovia.
Nie padliśmy jeszcze w 95, w 96 na samej fecie na Rynku (i okolicach) mieliśmy bodaj 3 starcia wygrane. Myślę, ze 96/97 należałoby przyjąć jako, jakby to ująć, zmianę warty.
Wisła z przełomu 80/90 miała niewiele wspólnego z Wisłą z połowy lat 90 tych. Można rzec, że to były już dwie różne ekipy.
Nie mam problemu z tym, aby przyznać naszą porażkę przed Jagiellonią, natomiast nie zgadza mi sie gonitwa za nami po hali i umówiona dogrywka w PJ.
Co prawda nie zerwałem sie do hali, bo w kliku zatrzymaliśmy sie trochę za, ale po fakcie chłopaki mówili, że was odparli.
Z tego miejsca dokładnie było widac też typową walkę: odgłosy, lecące szyby etc. a wy byliscie na zewnątrz.
Drugie starcie to wynik tego, ze zebraliśmy się i po wejsciu do PJ po prostu was "zawołaliśmy" ;)
To nie ta Garbarnia, wydaje mi się, że to mogło być w 92. Dym od drugiej strony kina Kijów u zbiegu z Kałuży. Od was ŚP Abadon, Iż, Me. Mecz był dość wcześnie.

Nie wiem co z tym masz: "dzieci z Cracovii", albo "chłopcy do bicia". Np, moje pokolenie sie mocno z wami liczyło i nigdy nie słyszałem żeby ktoś mówił na was "chłopcy do bicia" albo "dzieci".
A pokazaliście sie już w 91? w styczniu na hali Hutnika.

A to, ze wyciągasz coś sprzed 6-ciu lat, bez żadnego kontekstu to już zostawie bez komentarza. Zresztą mam takie wrażenie, ze wy tu w kilku piszecie z jednego konta :)
"Jak mnie słyszysz?
Ja Wisła, Ja Wisła!"
Niepierdol
Posty: 38
Rejestracja: 22.08.2024, 15:45

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Niepierdol »

Czyżby flaga MFH wróciła do właścicieli?
eNGie
Posty: 830
Rejestracja: 27.02.2007, 01:07

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: eNGie »

Jak już wracamy do historii to może ktoś by przytoczył coś o ekipie Wisła Dragons.
Raptor35
Posty: 19
Rejestracja: 27.06.2024, 00:45

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Raptor35 »

Niepierdol pisze: 26.06.2025, 15:50 Czyżby flaga MFH wróciła do właścicieli?
Nie to nowa flaga
StarykoŃ
Posty: 52
Rejestracja: 06.06.2021, 08:48

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: StarykoŃ »

eNGie pisze: 26.06.2025, 16:56 Jak już wracamy do historii to może ktoś by przytoczył coś o ekipie Wisła Dragons.
Ten temat ma juz parę stron i jest o Dragons popisane trochę.
WieszWięcej
Posty: 243
Rejestracja: 18.05.2018, 10:25

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: WieszWięcej »

A mnie, jako osoby całkowicie spoza klimatu krakowskiego, nurtuje, jak to się stało, że ruch kibicowski wykształcił się w klubie milicyjnym?

Drugiej takiej historii chyba nie było nigdzie w Polsce.
Gwardia Warszawa miała jakiś tam skromny młynek, który został rozbity, Olimpia Poznań chyba nigdy go w ogóle nie wykształciła.

Okey, rozumiem, że na pewno wpływ miały sukcesy sportowe, ale w teorii nikt poza rodzinami milicjantów nie miał prawa kibicować Wiśle w obrębie zorganizowanego ruchu kibicowskiego, a nie takiego zwykłego sympatyzowania jako fan sportu.

W Krakowie nie było subkultury gitowców, która dała socjologiczne podwaliny pod stworzenie ekip w przyszłości?
A może było wąskie grono milicyjnych liderów, które potrafiło pociągnąć za sobą całe dzielnice i dalej jakoś to poszło?
JanuszKRK
Posty: 197
Rejestracja: 26.06.2014, 17:52

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: JanuszKRK »

WieszWięcej pisze: 27.06.2025, 20:04 A mnie, jako osoby całkowicie spoza klimatu krakowskiego, nurtuje, jak to się stało, że ruch kibicowski wykształcił się w klubie milicyjnym?

Drugiej takiej historii chyba nie było nigdzie w Polsce.
Gwardia Warszawa miała jakiś tam skromny młynek, który został rozbity, Olimpia Poznań chyba nigdy go w ogóle nie wykształciła.

Okey, rozumiem, że na pewno wpływ miały sukcesy sportowe, ale w teorii nikt poza rodzinami milicjantów nie miał prawa kibicować Wiśle w obrębie zorganizowanego ruchu kibicowskiego, a nie takiego zwykłego sympatyzowania jako fan sportu.

W Krakowie nie było subkultury gitowców, która dała socjologiczne podwaliny pod stworzenie ekip w przyszłości?
A może było wąskie grono milicyjnych liderów, które potrafiło pociągnąć za sobą całe dzielnice i dalej jakoś to poszło?
Ty pecie j***** poczytaj historię Wisły, a potem p****** głupoty.
obserwator17
Posty: 313
Rejestracja: 16.06.2024, 10:54

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: obserwator17 »

WieszWięcej pisze: 27.06.2025, 20:04 A mnie, jako osoby całkowicie spoza klimatu krakowskiego, nurtuje, jak to się stało, że ruch kibicowski wykształcił się w klubie milicyjnym?

Drugiej takiej historii chyba nie było nigdzie w Polsce.
Gwardia Warszawa miała jakiś tam skromny młynek, który został rozbity, Olimpia Poznań chyba nigdy go w ogóle nie wykształciła.

Okey, rozumiem, że na pewno wpływ miały sukcesy sportowe, ale w teorii nikt poza rodzinami milicjantów nie miał prawa kibicować Wiśle w obrębie zorganizowanego ruchu kibicowskiego, a nie takiego zwykłego sympatyzowania jako fan sportu.

W Krakowie nie było subkultury gitowców, która dała socjologiczne podwaliny pod stworzenie ekip w przyszłości?
A może było wąskie grono milicyjnych liderów, które potrafiło pociągnąć za sobą całe dzielnice i dalej jakoś to poszło?
co za gość haha
WieszWięcej
Posty: 243
Rejestracja: 18.05.2018, 10:25

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: WieszWięcej »

Czyli Wisła nie była pod patronatem milicji i jej zawodnicy nie dostawali fikcyjnych etatów w milicji, jak np. piłkarze śląskich klubów w kopalniach?
gpa_jones
Posty: 18
Rejestracja: 12.06.2024, 18:46

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: gpa_jones »

WieszWięcej pisze: 27.06.2025, 20:24 Czyli Wisła nie była pod patronatem milicji i jej zawodnicy nie dostawali fikcyjnych etatów w milicji, jak np. piłkarze śląskich klubów w kopalniach?
W okresie PRL właściwie każdy większy klub sportowy był pod patronatem jakiegoś resortu, ministerstwa albo państwowych zakładów - były kluby wojskowe, milicyjne, górnicze, hutnicze, spółdzielcze, zakładowe, fabryczne, budowlane, kolejowe, transportowe itd., każdy przecież związany z systemem komunistycznym, bo inaczej w Polsce wtedy się funkcjonować nie dało, takie były wtedy po prostu realia, w każdym klubie w czasie PRL byli jacyś komunistyczni aparatczykowie i używali funduszy ze swoich pionów dla klubów które im podlegały.
Drugiej takiej historii chyba nie było nigdzie w Polsce.
Gwardia Warszawa miała jakiś tam skromny młynek, który został rozbity, Olimpia Poznań chyba nigdy go w ogóle nie wykształciła.
Porównywanie Wisły założonej w 1906 roku pod zaborami przez polskich patriotów gdy nie było żadnej milicji ani nawet policji, bo Polski nie było jeszcze na mapach do Gwardii Warszawa czy Olimpii Poznań czyli klubów założonych po 1945 już w czasach PRL specyficznie jako kluby milicyjne nie świadczy za dobrze o twojej wiedzy.

Wisła miała wielkie tradycje przedwojenne, zanim nastał w Polsce komunizm i zostały nakładane patronaty resortów, to Wisła Kraków istniała już 40 lat. Miała zasługi niepodległościowe jeszcze z czasów zaborów, tworzyła podwaliny polskiego związku, tworzyła polską ligę, zdobywała mistrzostwa i była klubem nr 1. w tabeli wszechczasów całej przedwojennej ligi i dzięki temu miała też rzeszę kibiców, która przekazywała tradycję kibicowania kolejnym pokoleniom, które wykształciły zorganizowany ruch kibicowski na Wiśle.

No i tu pojawia ciekawa kwestia – odkąd powstał zorganizowany ruch kibicowski w Polsce i tworzyły się zgody między kibicami różnych klubów to Wisła miała jeszcze w czasach PRL w różnych okresach zgody krótsze lub dłuższe z kibicami klubów z całej Polski, wśród których można wymienić – Śląsk Wrocław, Lechia Gdańsk, Jagiellonia Białystok, Legia Warszawa, Lech Poznań, Zawisza Bydgoszcz, ŁKS Łódź, Widzew Łódź, Ruch Chorzów, Górnik Zabrze, Piast Gliwice, Unia Tarnów, Siarka Tarnobrzeg, Resovia, Odra Opole, Zagłębie Sosnowiec, Motor Lublin - zgodnie z twoją „logiką” kibice wszystkich tych klubów mieli zgodę z milicją w czasach PRL
Dżolo Rypandolo
Posty: 219
Rejestracja: 20.06.2024, 23:34

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: Dżolo Rypandolo »

WieszWięcej pisze: 27.06.2025, 20:04 A mnie, jako osoby całkowicie spoza klimatu krakowskiego, nurtuje, jak to się stało, że ruch kibicowski wykształcił się w klubie milicyjnym?

Drugiej takiej historii chyba nie było nigdzie w Polsce.
Gwardia Warszawa miała jakiś tam skromny młynek, który został rozbity, Olimpia Poznań chyba nigdy go w ogóle nie wykształciła.

Okey, rozumiem, że na pewno wpływ miały sukcesy sportowe, ale w teorii nikt poza rodzinami milicjantów nie miał prawa kibicować Wiśle w obrębie zorganizowanego ruchu kibicowskiego, a nie takiego zwykłego sympatyzowania jako fan sportu.

W Krakowie nie było subkultury gitowców, która dała socjologiczne podwaliny pod stworzenie ekip w przyszłości?
A może było wąskie grono milicyjnych liderów, które potrafiło pociągnąć za sobą całe dzielnice i dalej jakoś to poszło?
Czy całkiem przypadkowo nie wymieniłeś Gwardii Koszalin ZAŁOŻONEJ jako MILICYJNY Klub Sportowy tuż po wojnie?? :)) posiadającej jak najbardziej szalikowców chuliganów itd ?? Będącej do dziś mocną zgodą Arki Gdynia ? ...
WieszWięcej
Posty: 243
Rejestracja: 18.05.2018, 10:25

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: WieszWięcej »

Gwardia Koszalin jest też dobrym przykładem, choć to był jedyny klub w mieście, więc trudno to porównać, bo tam nie było wyboru.

Dobrze wiem, jak to wyglądało w PRL, ale jest różnica między klubami wojskowymi, czy podpiętymi pod kolej i inne duże zakłady/związki, a milicyjno-esbeckimi.
Bo piłkarze Wisły dostawali etaty nie tylko w milicji, ale też w SB i ZOMO (Kapka, Motyka).
h-k
Posty: 105
Rejestracja: 28.09.2013, 10:47

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: h-k »

To tak jakby Polacy przestali lubić Polskę jak zaborcy przyszli
WieszWięcej
Posty: 243
Rejestracja: 18.05.2018, 10:25

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: WieszWięcej »

h-k pisze: 28.06.2025, 07:26 To tak jakby Polacy przestali lubić Polskę jak zaborcy przyszli
Nie, no proszę Cię.
Rozumiem, że jak ktoś urodził się przed wojną i kibicował Wiśle, to trudno, żeby się przerzucał, gdy milicja przejęła klub.

Ale mi chodziło o przełom lat 80/90 gdzie ludzie już świadomie wybierali i mieli wtedy wybór, bo przecież np. Hutnik dobrze grał.

Nie było dylematów moralnych?
h-k
Posty: 105
Rejestracja: 28.09.2013, 10:47

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: h-k »

Przecież Chłop Ci napisał że przechodziło z pokolenia na pokolenie do tego pamiętali się sukcesy tak samo pewnie u sąsiadki , po 89 od razu Wisła pozbyła się „ patrona „
h-k
Posty: 105
Rejestracja: 28.09.2013, 10:47

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: h-k »

Do tego na pewno część osób było „ zielonych” w tamtym czasie ale może skusiło ich to to że kibice regularnie lali się milicją
mjRTS
Posty: 61
Rejestracja: 27.02.2007, 16:24
Lokalizacja: Z czerwonej krainy.

Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat

Post autor: mjRTS »

WieszWięcej pisze: 28.06.2025, 07:56
h-k pisze: 28.06.2025, 07:26 To tak jakby Polacy przestali lubić Polskę jak zaborcy przyszli
Nie, no proszę Cię.
Rozumiem, że jak ktoś urodził się przed wojną i kibicował Wiśle, to trudno, żeby się przerzucał, gdy milicja przejęła klub.

Ale mi chodziło o przełom lat 80/90 gdzie ludzie już świadomie wybierali i mieli wtedy wybór, bo przecież np. Hutnik dobrze grał.

Nie było dylematów moralnych?
Noż k..wa. Zgodnie z Twoją logiką od połowy XIX wieku na polskich ziemiach byliby już tylko Rosjanie, Niemcy i Austriacy. No i Żydzi. Pomyśl, zanim coś napiszesz. Ty jaki hymn byś śpiewał ?
ODPOWIEDZ