Nic nie zrozumiałeś. idź podziwiać odwagę samobójców.cpcompany pisze: 19.03.2025, 13:10 10 złotych zarobku na swoich jest kulawe i nie ma o czym dyskutować nawet.
Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Moderatorzy: LechiaCHWM, Zorientowany
-
w miare kumaty
- Posty: 504
- Rejestracja: 23.06.2024, 01:03
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Ten w miare kumaty to dobry pacjent jest he zostali tylko ci co na tym zarabiaja i ich najgłupsi zolnierze przeciez większosc normalnych odbila od tego klimatu lata temu
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Najwięcej do napisania i krytykowania mają Ci, których nigdy nie było, albo Ci których już nie ma.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
A jak ktos przelatal 20 lat a odbil bo frajerstwo zlodziejstwo konfidenci i ruchanie bab kolegow to moze pisac czy nie???MCMLXIV pisze: 19.03.2025, 14:44 Najwięcej do napisania i krytykowania mają Ci, których nigdy nie było, albo Ci których już nie ma.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Podszywasz się pod znaną osobę z Zawiszy. Kończ i wstydu oszczędź.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Ze tez mama cie nie połknela hultaju
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Nie zrobisz kariery na forum, nie jesteś z Zawiszy i podszywasz się pod osobę od nich, która jest szanowana i nieaktywna już na tym forum!
-
w miare kumaty
- Posty: 504
- Rejestracja: 23.06.2024, 01:03
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Przeloguj się jeszcze z dwa razy na inne konta i podyskutuj sam ze sobą. Ty nie zostałeś, bo nigdy nigdzie nie byłeś. Ciekaw jestem czy jak idziesz do kolegi do sklepu to czy po kosztach Ci wszystko sprzedaje. Skoro tak bardzo nie dajesz się ruchac w życiu, to zapewne musisz żyć w jakimś sklocie i wpierdalac ze śmietników. No chyba ze jeszcze na garnuszku u mamusi, to wtedy dobrze oszczędzać nie swoje pieniążki.Old [Z] pisze: 19.03.2025, 14:25 Ten w miare kumaty to dobry pacjent jest he zostali tylko ci co na tym zarabiaja i ich najgłupsi zolnierze przeciez większosc normalnych odbila od tego klimatu lata temu
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Był kiedyś artykuł i wzmianka którejś 60 z Cracovii, że mieli tak dużo pieniędzy że na paletach je trzymali. Wisła zapewne też robiła grube pieniążki... i ciągle nie ogarniam tego że zarobki szły w kilkaset tysięcy a czasem pewnie i miliony a obie ekipy robiły zrzutki, ultrasi musieli robić ogólne zbiórki np. 15 tysięcy na oprawę. Taki trochę paradoks robić zbiórkę na kilka/kilkanaście tysięcy na adwokata zarabiając jako grupa kilka milionów...w miare kumaty pisze: 18.03.2025, 14:25Wiem, ze i tak nie zrozumiesz, ale spróbuję:cpcompany pisze: 18.03.2025, 06:59 Zwykli kibice, ultrasi, grupy niby patriotyczne, wyjazdowicze nie mają kompletnie nic do gadania w co większych ekipach. To są maszynki do zarabiania pieniędzy. Jest przycinane na wszystkim. Obowiązkowy gadżet na wyjeździe, wrzucanie do puchy na dobrych chłopaków. To jest taki syndrom Sztokholmski, niby wiedzą, że są nikim ale jeżdżą i myślą że są jakąś elitą a są zwykłym pośmiewiskiem dla sztywnych chłopakówTak to wygląda na tą chwilę.
- zawsze masz opcje jechać prywatnie samochodem jak ogarniesz sobie bilet. Większość ludzi woli jechać jednak razem, gdzie przychodzą na gotowe i nie muszą wkładać żadnego wysiłku (poza zapłaceniem hajsu)
- oprawy same się nie zrobią, a na pewno już nie za darmo
- nierzadko pieniądze ekstra idą na ogarnięcie adwokatów, szkód powstałych w furach itp
- jak przyjeżdzają zgody, to pasuje ogarnac im wejście, szame i inne sprawy
Do tego wszystkiego dochodzą ewentualne kary od PKP i inne różne koszta, które czasem trzeba ponieść.
Nawet jeśli jakieś pieniądze wpływają do prywatnej kieszeni, to jest to mały procent tego na co taki fundusz idzie. Podobnie jest z wszelkiej masy gadżetami, które są wydawane. Możesz sobie to nazywać jak chcesz, ale fakty są takie, ze w większości ludzie poświęcają swój prywatny czas i pieniądze w załatwianie transportu czy gadżetów, a w większości te pieniądze i tak wracają na wspólny cel (oprawy, fury, adwokaci itp).
A ty licz dalej nie swoje pieniądze i myśl o tym jaki ktoś tam jest bogaty. I przy okazji życz sąsiadowi, żeby mu furę zajebali, bo ma lepsza niż ty.
Jeśli myślisz, że ktoś na tym zarabia miliony, to czemu sam się tym nie zajmiesz? Bo zza monitora to łatwo krytykować, a jak już trzeba na coś poświecić trochę prywatnego czasu, to jednak nie dla Ciebie.
W sumie to nie wiem po co tracę czas na to by odpisać gościowi, który podziwia odwagę samobójców.
Wiadomo że każdy klub działa tak samo, że zwykli ludzie muszą się zrzucać bo czują te pasje i jedność, a jazdy z góry chce mieć jak najwięcej dla siebie.
-
obserwator17
- Posty: 313
- Rejestracja: 16.06.2024, 10:54
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Z tym hajsem na paletach kogoś mocno fantazja poniosła, ale druga strona medalu jest taka ze tych u 'gory' nie interesuje czy na oprawie w weekend beda choragiewki, baloniki czy kartoniki. Jest grupa osob co juz jest na stadionie 5 godzin przed meczem a jest grupa osob ktora wchodzi w 30minucie i wychodzi w 70. Sami sobie odpowiedzcie ktorzy trzymają bizneskirkonq pisze: 19.03.2025, 19:53Był kiedyś artykuł i wzmianka którejś 60 z Cracovii, że mieli tak dużo pieniędzy że na paletach je trzymali. Wisła zapewne też robiła grube pieniążki... i ciągle nie ogarniam tego że zarobki szły w kilkaset tysięcy a czasem pewnie i miliony a obie ekipy robiły zrzutki, ultrasi musieli robić ogólne zbiórki np. 15 tysięcy na oprawę. Taki trochę paradoks robić zbiórkę na kilka/kilkanaście tysięcy na adwokata zarabiając jako grupa kilka milionów...w miare kumaty pisze: 18.03.2025, 14:25Wiem, ze i tak nie zrozumiesz, ale spróbuję:cpcompany pisze: 18.03.2025, 06:59 Zwykli kibice, ultrasi, grupy niby patriotyczne, wyjazdowicze nie mają kompletnie nic do gadania w co większych ekipach. To są maszynki do zarabiania pieniędzy. Jest przycinane na wszystkim. Obowiązkowy gadżet na wyjeździe, wrzucanie do puchy na dobrych chłopaków. To jest taki syndrom Sztokholmski, niby wiedzą, że są nikim ale jeżdżą i myślą że są jakąś elitą a są zwykłym pośmiewiskiem dla sztywnych chłopakówTak to wygląda na tą chwilę.
- zawsze masz opcje jechać prywatnie samochodem jak ogarniesz sobie bilet. Większość ludzi woli jechać jednak razem, gdzie przychodzą na gotowe i nie muszą wkładać żadnego wysiłku (poza zapłaceniem hajsu)
- oprawy same się nie zrobią, a na pewno już nie za darmo
- nierzadko pieniądze ekstra idą na ogarnięcie adwokatów, szkód powstałych w furach itp
- jak przyjeżdzają zgody, to pasuje ogarnac im wejście, szame i inne sprawy
Do tego wszystkiego dochodzą ewentualne kary od PKP i inne różne koszta, które czasem trzeba ponieść.
Nawet jeśli jakieś pieniądze wpływają do prywatnej kieszeni, to jest to mały procent tego na co taki fundusz idzie. Podobnie jest z wszelkiej masy gadżetami, które są wydawane. Możesz sobie to nazywać jak chcesz, ale fakty są takie, ze w większości ludzie poświęcają swój prywatny czas i pieniądze w załatwianie transportu czy gadżetów, a w większości te pieniądze i tak wracają na wspólny cel (oprawy, fury, adwokaci itp).
A ty licz dalej nie swoje pieniądze i myśl o tym jaki ktoś tam jest bogaty. I przy okazji życz sąsiadowi, żeby mu furę zajebali, bo ma lepsza niż ty.
Jeśli myślisz, że ktoś na tym zarabia miliony, to czemu sam się tym nie zajmiesz? Bo zza monitora to łatwo krytykować, a jak już trzeba na coś poświecić trochę prywatnego czasu, to jednak nie dla Ciebie.
W sumie to nie wiem po co tracę czas na to by odpisać gościowi, który podziwia odwagę samobójców.
Wiadomo że każdy klub działa tak samo, że zwykli ludzie muszą się zrzucać bo czują te pasje i jedność, a jazdy z góry chce mieć jak najwięcej dla siebie.
-
swiatkibicow
- Posty: 132
- Rejestracja: 24.10.2016, 14:00
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
obserwator17 pisze: 19.03.2025, 21:00Z tym hajsem na paletach kogoś mocno fantazja poniosła, ale druga strona medalu jest taka ze tych u 'gory' nie interesuje czy na oprawie w weekend beda choragiewki, baloniki czy kartoniki. Jest grupa osob co juz jest na stadionie 5 godzin przed meczem a jest grupa osob ktora wchodzi w 30minucie i wychodzi w 70. Sami sobie odpowiedzcie ktorzy trzymają bizneskirkonq pisze: 19.03.2025, 19:53Był kiedyś artykuł i wzmianka którejś 60 z Cracovii, że mieli tak dużo pieniędzy że na paletach je trzymali. Wisła zapewne też robiła grube pieniążki... i ciągle nie ogarniam tego że zarobki szły w kilkaset tysięcy a czasem pewnie i miliony a obie ekipy robiły zrzutki, ultrasi musieli robić ogólne zbiórki np. 15 tysięcy na oprawę. Taki trochę paradoks robić zbiórkę na kilka/kilkanaście tysięcy na adwokata zarabiając jako grupa kilka milionów...w miare kumaty pisze: 18.03.2025, 14:25
Wiem, ze i tak nie zrozumiesz, ale spróbuję:
- zawsze masz opcje jechać prywatnie samochodem jak ogarniesz sobie bilet. Większość ludzi woli jechać jednak razem, gdzie przychodzą na gotowe i nie muszą wkładać żadnego wysiłku (poza zapłaceniem hajsu)
- oprawy same się nie zrobią, a na pewno już nie za darmo
- nierzadko pieniądze ekstra idą na ogarnięcie adwokatów, szkód powstałych w furach itp
- jak przyjeżdzają zgody, to pasuje ogarnac im wejście, szame i inne sprawy
Do tego wszystkiego dochodzą ewentualne kary od PKP i inne różne koszta, które czasem trzeba ponieść.
Nawet jeśli jakieś pieniądze wpływają do prywatnej kieszeni, to jest to mały procent tego na co taki fundusz idzie. Podobnie jest z wszelkiej masy gadżetami, które są wydawane. Możesz sobie to nazywać jak chcesz, ale fakty są takie, ze w większości ludzie poświęcają swój prywatny czas i pieniądze w załatwianie transportu czy gadżetów, a w większości te pieniądze i tak wracają na wspólny cel (oprawy, fury, adwokaci itp).
A ty licz dalej nie swoje pieniądze i myśl o tym jaki ktoś tam jest bogaty. I przy okazji życz sąsiadowi, żeby mu furę zajebali, bo ma lepsza niż ty.
Jeśli myślisz, że ktoś na tym zarabia miliony, to czemu sam się tym nie zajmiesz? Bo zza monitora to łatwo krytykować, a jak już trzeba na coś poświecić trochę prywatnego czasu, to jednak nie dla Ciebie.
W sumie to nie wiem po co tracę czas na to by odpisać gościowi, który podziwia odwagę samobójców.
Wiadomo że każdy klub działa tak samo, że zwykli ludzie muszą się zrzucać bo czują te pasje i jedność, a jazdy z góry chce mieć jak najwięcej dla siebie.
Zdecydowanie za dużo Netflixa, ta pasja jest tak silna właśnie dlatego że nawet Ci u górzy są zajarani fanatyzmem a zazwyczaj te osoby z góry to fanatycy kibice którzy przejechali dziesiatki tysiecy kilometrow za swoja druzyna i bili sie niejednokrotnie za barwy.
Wystarczy popatrzec na pierwszy z brzegu przyklad, Master (bodajze?) z Cracovii wpadł bo przyjechal bedac poszukiwanym na mecz Lecha Poznan do Warszawy.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
...i się rozjebał. Dobry przykład!
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Master się kiwał normalnie po Polsce przecież i był widywany bo według legend zapłacił 2 miliony temu typowi co ma zegarki na os.dywizjonu i miał być bezkarny ale nie pyklo…. Taki to fanatyzm
-
katanaczio
- Posty: 325
- Rejestracja: 05.07.2021, 12:30
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
W takim razie, kolego, u Ciebie chyba za dużo opowieści przy dziesiątym browarze na grillu o romantycznej stronie kibicowania.swiatkibicow pisze: 19.03.2025, 22:28 Zdecydowanie za dużo Netflixa, ta pasja jest tak silna właśnie dlatego że nawet Ci u górzy są zajarani fanatyzmem a zazwyczaj te osoby z góry to fanatycy kibice którzy przejechali dziesiatki tysiecy kilometrow za swoja druzyna i bili sie niejednokrotnie za
Skoro to temat krakowski, to posłużę się udokumentowanym przykładem krakowskim - sam Misiek miał pretensje do góry, że często mają wyjebane na mecze / Wisłę / kibicowanie i znalazłby tam niejednego, który nie wymieni pierwszej jedenastki swojej ekipy, bo większość interesuje zarobek.
Mógłbyś się zdziwić, jaka to miłość do klubu wierchuszki, gdyby któregoś dnia się okazało, że nikt nie robi zrzutek do puchy, nie ma zorganizowanych wyjazdów, pamiątki klubowe ogarnia klub nie dając darmowych wejściówek do rozprowadzenia. Niejeden pokochałby wtedy żeglarstwo, jeśli tam by się dało przyciąć hajsy, a ponoć żużel też spoko.
-
katanaczio
- Posty: 325
- Rejestracja: 05.07.2021, 12:30
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Myślenie, że góra interesuje się bardziej piłką niż interesami to taki sam farmazon, jak myślenie, że polityk martwi się o bardziej o Twoje sprawy niż o władzę.cpcompany pisze: 20.03.2025, 07:54 Sam znam kilka osób które zawsze powtarzały że mają w d**** piłkę i ich to nie interesuje. Każdy u siebie ma takich ludzi z kręgu kumatych biznesmenów
Jedni i drudzy muszą po prostu sprawiać pozory, że tak jest.
-
Dobry chłopaczyna
- Posty: 40
- Rejestracja: 28.01.2013, 16:37
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
To jest oczywiste, a to jest następstwem tego że JG bawiło się o wiele grubiej w gangsterke niż Sharski.Bananowiec pisze: 06.03.2025, 18:55 Jak w Wiśle misiek wzioł korone to tu był orgazm pejsów że Wisła konfidenci,jak oni mają wagony 60 i koronnych to cisza,cała Judovia młodsza siostra k**** legii.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Kto jakby się nie bawił grubo czy nie grubo niech dźwiga swoją zabawę na Barki. Z tym że po co jak delikwenci typu master czy szafraniec kiwają się po mieście autami po pół bani mają wyjebane na to co zrobili a inni wyciągają wnioski i robią to samo
-
Dżolo Rypandolo
- Posty: 219
- Rejestracja: 20.06.2024, 23:34
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Ile Hutnika w Opolu z Magdeburgiem ?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
W tv trąbili, że tam ubikacje poniszczyli.
-
Ie_suiveur
- Posty: 297
- Rejestracja: 18.06.2024, 02:53
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
To co ty za ludzi wokół siebie masz?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Ktoś kto zarobił grube siano i ma w perspektywie do odjebania grubszą pajdę dychę czy piętnastaka to się zastanowi czy warto tyle siedzieć czy lepiej iść w 60.Dochodzi do tego rozłąka z rodziną,często małymi dziećmi.Philipsp pisze: 21.03.2025, 17:44 Kto jakby się nie bawił grubo czy nie grubo niech dźwiga swoją zabawę na Barki. Z tym że po co jak delikwenci typu master czy szafraniec kiwają się po mieście autami po pół bani mają wyjebane na to co zrobili a inni wyciągają wnioski i robią to samo
Problem polega na tym że jebane konfidenty,60tki nie ponoszą żadnych konsekwencji,mało tego często bujają się dalej w swoich miastach.Omerta w Polsce to puste hasło.Jakby komuś dla przykładu odjebali kogoś bliskiego to taki następny parówa by się 100 razy zastanowił zanim by poszedł na układ.W Polsce jedyna kara dla konfidentów to transparent na meczu,napis na murze i podbitka pod aś czy zk na lipa i jechanie werbalnie.
''A w pudle padaka już mało kto grypsuje złodziej na złodzieja administracji kabluje...''
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Na te gale na 4.04 na suchych stawach są bilety czy w wstęp free ?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Biletów nie ma wszystkie wyprzedane
-
enanthate500
- Posty: 27
- Rejestracja: 01.09.2024, 21:34
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Jak wygląda podejście Hutnika do używania sprzętu na terenach krakowskich?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Hutnik sztywniutko na krakowskim rewirze, bez sprzętu, gazów i bujania się z torbami.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Używająenanthate500 pisze: 30.03.2025, 20:54 Jak wygląda podejście Hutnika do używania sprzętu na terenach krakowskich?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
chyba jednak nie ?R1908 pisze: 30.03.2025, 21:36 Hutnik sztywniutko na krakowskim rewirze, bez sprzętu, gazów i bujania się z torbami.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Do tego konkretna kosa z Cracovią, od zawsze;)R1908 pisze: 30.03.2025, 21:36 Hutnik sztywniutko na krakowskim rewirze, bez sprzętu, gazów i bujania się z torbami.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Siłą rzeczy musieli dołączyć do zabawy.enanthate500 pisze: 30.03.2025, 20:54 Jak wygląda podejście Hutnika do używania sprzętu na terenach krakowskich?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Poprzednicy już Ci wyjaśnili.enanthate500 pisze: 30.03.2025, 20:54 Jak wygląda podejście Hutnika do używania sprzętu na terenach krakowskich?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Jak obecnie sytuacja w Skawinie? Ostro na linii KSC - TSW czy raczej stypa?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Zarówno Wisła i Cracovia mają coś do powiedzenia.kibiccc1 pisze: 06.04.2025, 12:17 Jak obecnie sytuacja w Skawinie? Ostro na linii KSC - TSW czy raczej stypa?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Tego absolutnie też jestem pewien. Bardziej mnie zastanawia czy na tak małe miasto i tak dwie duże ekipy sporo się tam dzieje na co dzień czy raczej nikt nie wchodzi sobie w drogę i trzyma się swoich rewirów?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Widzeliście te wywiady, od Narratora zarówno kibica Wisły jak i Cracovi , ktoś sie wypowie czy chłopaki mówia cokolwiek prawdy czy to jakieś pionki ?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Co za gala na Hutniku była ?
-
CopA.C.A.B.ana
- Posty: 320
- Rejestracja: 20.09.2010, 22:13
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Game changer MMA 2. Walczył m.in. chłop z NU'98.
NASZYM HONOREM JEST NASZ KLUB
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Jakieś akcenty kibicowskie ?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Jeśli się nie mylę, ostatnia 'głowa' w krakowskich potyczkach, padła w Skawinie. Ale to nie żadna falawela Krakowa xD. Cisza i spokój.kibiccc1 pisze: 06.04.2025, 15:01Tego absolutnie też jestem pewien. Bardziej mnie zastanawia czy na tak małe miasto i tak dwie duże ekipy sporo się tam dzieje na co dzień czy raczej nikt nie wchodzi sobie w drogę i trzyma się swoich rewirów?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
I walczyło dwóch gości z cracovii ( jeden z ZBS) i obaj przegrali swoje walki
