makaron82 pisze: 03.11.2024, 16:21
Znowu niewypał na ŁKS jeśli chodzi o frekwencję. Mecz promowany jak mecz rundy. A nawet jak macie wyłączone sektory to nie możecie zapełnić tego stadionu. Co tym razem stanęło na przeszkodzie słucham wyjaśnień ?
Cytując zasłyszane słowa od zagranicznych gości kilka lat temu "czy ktoś temu kibicuje ?" :)))
Zaraz usłyszysz jakieś kolejne historie science-fiction bo propaganda internetowa tam trwa 24h żeby utrzymać choć to co jest bo inaczej będzie jeszcze puściej choć faktycznie cięzko sobie wyobrazić jeszcze bardziej żałosny stan rzeczy :)
do widzewioków spinających się o frekwencje, 10k to jest aż tak mało? wg mnie rozsądna liczba, dodaj tego fakt kichy boiskowej bo to ludzi najbardziej zawsze napędza, wg mnie wstyd to by był jakby przyszło z 5k na taki mecz.
krokiet_z_grzybami pisze: 03.11.2024, 17:35
do widzewioków spinających się o frekwencje, 10k to jest aż tak mało? wg mnie rozsądna liczba, dodaj tego fakt kichy boiskowej bo to ludzi najbardziej zawsze napędza, wg mnie wstyd to by był jakby przyszło z 5k na taki mecz.
krokiet_z_grzybami pisze: 03.11.2024, 17:35
do widzewioków spinających się o frekwencje, 10k to jest aż tak mało? wg mnie rozsądna liczba, dodaj tego fakt kichy boiskowej bo to ludzi najbardziej zawsze napędza, wg mnie wstyd to by był jakby przyszło z 5k na taki mecz.
Ahh ta frekwencja można się od tego tematu spawiowac;)
Obiektywnie trzeba przyznać że na ŁKS frekwencja jest po prostu średnia ale nie jest niska
Odprawy też mają przyzwoite no i w tematach H są bardzo mocni a to moim zdaniem jest najważniejsza gałąź rzemiosła kibicowskiego
Widzew jest klasycznym przykładem że ilość pikoli nie przekłada się na jakość ekipy
Aż szkoda potencjału jaki jest po drugiej stronie Łodzi
Życie nie lubi próżni
Na pewno w Łodzi będzie jeszcze nie raz bardzo ciekawie
krokiet_z_grzybami pisze: 03.11.2024, 17:35
do widzewioków spinających się o frekwencje, 10k to jest aż tak mało? wg mnie rozsądna liczba, dodaj tego fakt kichy boiskowej bo to ludzi najbardziej zawsze napędza, wg mnie wstyd to by był jakby przyszło z 5k na taki mecz.
Jak na mecz rundy i to w niedzielę to akurat słabizna bezklubowy pecie.
Teraz różnej maści lizodupy będą tu cukrować ełksie bo mają swoje 5 minut w h więc nie można się dojebać o nic do nich bo to władcy wszechświata.Ehh ta ich megalomania.
To forum kibicowskie, a nie tylko hooligańskie. Komentujmy swobodnie wszystkie aspekty. Kibice ŁKS zaczepieni o frekwencję, wyjazdy czy słabsze oprawy nie mogą wiecznie się odwoływać do tego, że na mieście gniotą Widzew i vice versa, RTS nie może wszystkiego sprowadzać do liczb.
krokiet_z_grzybami pisze: 03.11.2024, 17:35
do widzewioków spinających się o frekwencje, 10k to jest aż tak mało? wg mnie rozsądna liczba, dodaj tego fakt kichy boiskowej bo to ludzi najbardziej zawsze napędza, wg mnie wstyd to by był jakby przyszło z 5k na taki mecz.
Jak na mecz rundy i to w niedzielę to akurat słabizna bezklubowy pecie.
Teraz różnej maści lizodupy będą tu cukrować ełksie bo mają swoje 5 minut w h więc nie można się dojebać o nic do nich bo to władcy wszechświata.Ehh ta ich megalomania.
Nawet jak by bylo ich 3000 to co ci to da.
Byles na derbach Elany z Zawisza niby duze miasto tyle zgod kolo siebie a na stadionie garstka kibicow i mlyn mały jak na te derby.
na_chwile pisze: 03.11.2024, 18:57
To forum kibicowskie, a nie tylko hooligańskie. Komentujmy swobodnie wszystkie aspekty. Kibice ŁKS zaczepieni o frekwencję, wyjazdy czy słabsze oprawy nie mogą wiecznie się odwoływać do tego, że na mieście gniotą Widzew i vice versa, RTS nie może wszystkiego sprowadzać do liczb.
Prawda jest taka że klub piłkarski niewiele ma z hooliganki wizerunkowo i finansowo nawet traci. A żeby klub się rozwijał to w pierwsze kolejności potrzebują dużej ilości kibiców bo to generuje zyski zainteresowanie sponsorów i dodatkowe fundusze. I jak ludzie z 3 czy 4 co do wielkości miasta mogą się cieszyć że na stadionie na meczu rundy który tak był promowany nie mają 10 tys kibiców. Z tego rodowitego miasta gdzie jak mogą promują ten mecz w Piotrkowie kanzasie aleksie bedoniu czy Sulejowie, i nie są wstanie zapełnić stadionu na 18 tys nawet że zgodami. Przecież to jest dramat. Ja wiem zaraz napisze nie że jest 300 Spartan do których nikt w Polsce nie ma podjazdu ale co to wnosi w rozwój waszego klubu ?
Tak naprawdę w Polsce nie ma ani jednego miasta derbowego gdzie dwóch rywali ma podobną frekwencję. Czy Kraków,Łódź czy Warszawa - te wszystkie miasta mają to do siebie że w każdym z nich jedna ekipa ma dużo większy potencjał liczbowy niż ta druga. Nie wiem co was tak dziwi. Widzew jakby miał stadion na 30 tysięcy to obstawiam że 25 koła było by zawsze a na hitowe mecze byłby cały stadion. Jedynym derbowym miastem w którym nie ma jakiejś drastycznej różnicy liczbowej to chyba Rzeszów.
na_chwile pisze: 03.11.2024, 18:57
To forum kibicowskie, a nie tylko hooligańskie. Komentujmy swobodnie wszystkie aspekty. Kibice ŁKS zaczepieni o frekwencję, wyjazdy czy słabsze oprawy nie mogą wiecznie się odwoływać do tego, że na mieście gniotą Widzew i vice versa, RTS nie może wszystkiego sprowadzać do liczb.
Prawda jest taka że klub piłkarski niewiele ma z hooliganki wizerunkowo i finansowo nawet traci. A żeby klub się rozwijał to w pierwsze kolejności potrzebują dużej ilości kibiców bo to generuje zyski zainteresowanie sponsorów i dodatkowe fundusze. I jak ludzie z 3 czy 4 co do wielkości miasta mogą się cieszyć że na stadionie na meczu rundy który tak był promowany nie mają 10 tys kibiców. Z tego rodowitego miasta gdzie jak mogą promują ten mecz w Piotrkowie kanzasie aleksie bedoniu czy Sulejowie, i nie są wstanie zapełnić stadionu na 18 tys nawet że zgodami. Przecież to jest dramat. Ja wiem zaraz napisze nie że jest 300 Spartan do których nikt w Polsce nie ma podjazdu ale co to wnosi w rozwój waszego klubu ?
I co dają Widzewowi rzesze kibiców na trybunach? Jak była chujnia finansowa tak jest. W jaki to sposób klub się rozwinął, jakich sponsorów pozyskał pomimo tego, że frekwencja jest zajebista?
na_chwile pisze: 03.11.2024, 18:57
To forum kibicowskie, a nie tylko hooligańskie. Komentujmy swobodnie wszystkie aspekty. Kibice ŁKS zaczepieni o frekwencję, wyjazdy czy słabsze oprawy nie mogą wiecznie się odwoływać do tego, że na mieście gniotą Widzew i vice versa, RTS nie może wszystkiego sprowadzać do liczb.
Prawda jest taka że klub piłkarski niewiele ma z hooliganki wizerunkowo i finansowo nawet traci. A żeby klub się rozwijał to w pierwsze kolejności potrzebują dużej ilości kibiców bo to generuje zyski zainteresowanie sponsorów i dodatkowe fundusze. I jak ludzie z 3 czy 4 co do wielkości miasta mogą się cieszyć że na stadionie na meczu rundy który tak był promowany nie mają 10 tys kibiców. Z tego rodowitego miasta gdzie jak mogą promują ten mecz w Piotrkowie kanzasie aleksie bedoniu czy Sulejowie, i nie są wstanie zapełnić stadionu na 18 tys nawet że zgodami. Przecież to jest dramat. Ja wiem zaraz napisze nie że jest 300 Spartan do których nikt w Polsce nie ma podjazdu ale co to wnosi w rozwój waszego klubu ?
I co dają Widzewowi rzesze kibiców na trybunach? Jak była chujnia finansowa tak jest. W jaki to sposób klub się rozwinął, jakich sponsorów pozyskał pomimo tego, że frekwencja jest zajebista?
Nie musi prosić się Miasta o pieniędzy żeby utrzymać się? I z roku na rok funkcjonuje beż długów? Co nie jest tak oczywiste w polskiej piłce?
na_chwile pisze: 03.11.2024, 18:57
To forum kibicowskie, a nie tylko hooligańskie. Komentujmy swobodnie wszystkie aspekty. Kibice ŁKS zaczepieni o frekwencję, wyjazdy czy słabsze oprawy nie mogą wiecznie się odwoływać do tego, że na mieście gniotą Widzew i vice versa, RTS nie może wszystkiego sprowadzać do liczb.
Prawda jest taka że klub piłkarski niewiele ma z hooliganki wizerunkowo i finansowo nawet traci. A żeby klub się rozwijał to w pierwsze kolejności potrzebują dużej ilości kibiców bo to generuje zyski zainteresowanie sponsorów i dodatkowe fundusze. I jak ludzie z 3 czy 4 co do wielkości miasta mogą się cieszyć że na stadionie na meczu rundy który tak był promowany nie mają 10 tys kibiców. Z tego rodowitego miasta gdzie jak mogą promują ten mecz w Piotrkowie kanzasie aleksie bedoniu czy Sulejowie, i nie są wstanie zapełnić stadionu na 18 tys nawet że zgodami. Przecież to jest dramat. Ja wiem zaraz napisze nie że jest 300 Spartan do których nikt w Polsce nie ma podjazdu ale co to wnosi w rozwój waszego klubu ?
I co dają Widzewowi rzesze kibiców na trybunach? Jak była chujnia finansowa tak jest. W jaki to sposób klub się rozwinął, jakich sponsorów pozyskał pomimo tego, że frekwencja jest zajebista?
Tym bardziej że podobno główny sponsor jest znów zainteresowany przejęciem innego klubu.
Dziwi was to że w Warszawie tak się traktuję kibiców przyjezdnych? a kto tam rządzi? kim była matka Trzaskowskiego? ;) nienawiść do Polaków ma we krwi.
sądna noc pisze: 03.11.2024, 20:34
Dziwi was to że w Warszawie tak się traktuję kibiców przyjezdnych? a kto tam rządzi? kim była matka Trzaskowskiego? ;) nienawiść do Polaków ma we krwi.
hehe dobrze tvp zryło beret , rafcio siedzi przed tv i pewnie nawet nie wie o meczu .
na_chwile pisze: 03.11.2024, 18:57
To forum kibicowskie, a nie tylko hooligańskie. Komentujmy swobodnie wszystkie aspekty. Kibice ŁKS zaczepieni o frekwencję, wyjazdy czy słabsze oprawy nie mogą wiecznie się odwoływać do tego, że na mieście gniotą Widzew i vice versa, RTS nie może wszystkiego sprowadzać do liczb.
Prawda jest taka że klub piłkarski niewiele ma z hooliganki wizerunkowo i finansowo nawet traci. A żeby klub się rozwijał to w pierwsze kolejności potrzebują dużej ilości kibiców bo to generuje zyski zainteresowanie sponsorów i dodatkowe fundusze. I jak ludzie z 3 czy 4 co do wielkości miasta mogą się cieszyć że na stadionie na meczu rundy który tak był promowany nie mają 10 tys kibiców. Z tego rodowitego miasta gdzie jak mogą promują ten mecz w Piotrkowie kanzasie aleksie bedoniu czy Sulejowie, i nie są wstanie zapełnić stadionu na 18 tys nawet że zgodami. Przecież to jest dramat. Ja wiem zaraz napisze nie że jest 300 Spartan do których nikt w Polsce nie ma podjazdu ale co to wnosi w rozwój waszego klubu ?
I co dają Widzewowi rzesze kibiców na trybunach? Jak była chujnia finansowa tak jest. W jaki to sposób klub się rozwinął, jakich sponsorów pozyskał pomimo tego, że frekwencja jest zajebista?
Na pewno więcej niż wam 10 tys na szlagierze rundy. Na Widzewie nie było takiej frekwencji od początku nowego stadionu. To co dla Was jest powodem do dumu dla nas byłoby fatalnym wynikiem
Prawda jest taka że klub piłkarski niewiele ma z hooliganki wizerunkowo i finansowo nawet traci. A żeby klub się rozwijał to w pierwsze kolejności potrzebują dużej ilości kibiców bo to generuje zyski zainteresowanie sponsorów i dodatkowe fundusze. I jak ludzie z 3 czy 4 co do wielkości miasta mogą się cieszyć że na stadionie na meczu rundy który tak był promowany nie mają 10 tys kibiców. Z tego rodowitego miasta gdzie jak mogą promują ten mecz w Piotrkowie kanzasie aleksie bedoniu czy Sulejowie, i nie są wstanie zapełnić stadionu na 18 tys nawet że zgodami. Przecież to jest dramat. Ja wiem zaraz napisze nie że jest 300 Spartan do których nikt w Polsce nie ma podjazdu ale co to wnosi w rozwój waszego klubu ?
I co dają Widzewowi rzesze kibiców na trybunach? Jak była chujnia finansowa tak jest. W jaki to sposób klub się rozwinął, jakich sponsorów pozyskał pomimo tego, że frekwencja jest zajebista?
Na pewno więcej niż wam 10 tys na szlagierze rundy. Na Widzewie nie było takiej frekwencji od początku nowego stadionu. To co dla Was jest powodem do dumu dla nas byłoby fatalnym wynikiem
Cudownie, tylko błędnie mnie szeregujesz jako fana ŁKSu. To, że zauważam dziadowską sytuację Twojego klubu nie oznacza, że automatycznie jestem derbowym rywalem.
Przewaga Widzewa polega na tym, że Lech jako jedna z niewielu ekip w kraju nie chwali się swoimi działaniami. Tu działa na korzyść czerwonej strony Łodzi tak zwana "KMWTW".
Odnośnie Polskiego szlagieru na Łazienkowskiej to szacun na NS za pokaż piro. Kto wie, może przechodzimy w styl Serbski/Argentyński (wybaczycie jeśli kogoś pominąłem). Chodzi mi o fakt, że będzie jarane z dużym rozmachem, nie tylko na "Młynach, Górkach, 10tka, Żylecie, Kotle itd.. itd..
TadzioNorek pisze: 03.11.2024, 20:15
Tak naprawdę w Polsce nie ma ani jednego miasta derbowego gdzie dwóch rywali ma podobną frekwencję. Czy Kraków,Łódź czy Warszawa - te wszystkie miasta mają to do siebie że w każdym z nich jedna ekipa ma dużo większy potencjał liczbowy niż ta druga. Nie wiem co was tak dziwi. Widzew jakby miał stadion na 30 tysięcy to obstawiam że 25 koła było by zawsze a na hitowe mecze byłby cały stadion. Jedynym derbowym miastem w którym nie ma jakiejś drastycznej różnicy liczbowej to chyba Rzeszów.
Polecam poprzeglądać fotki z meczów domowych, czy to wyjazdów Resovi i Stali