Dobrze, że ktoś o tym wspomniał. Wtedy temat był krótki: Zagłębie zlapało się na minę i też nie spodziewało się oporu ze strony Wisły. Przy okazji kradzieży puszki w Radłowie: czy Wisła wtedy (w Inwałdzie) nie przywłaszczyła sobie kilku telefonów napastników w ramach "rekompensaty" za wybicie szyb w aucie?Mareczek86 pisze: 05.09.2024, 20:41A akcja pod inwałdem? mówi ci to coś?Małopolska kibolska pisze: 05.09.2024, 18:04 parę lat temu za czasów świetności WSH w razie straty kończyn podczas akcji krakowskie ekipy miały cennik do wypłacania ofiarom w zamian za nie zgłaszanie sprawy
może teraz jak Wiśle brak odwagi wyjść z Zagłębiem do lasu niech zastosuje krakowski cennik rodzinie ofiary
innego wyjścia i powrotu na regularne wyjazdy raczej nie będzie
Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
-
factoryproject
- Posty: 320
- Rejestracja: 23.09.2017, 12:58
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Spróbuj może Tobie się uda.OldTimeGoodTime pisze: 05.09.2024, 20:50 Tak z ciekawości. Nigdy nie znalazły się wśród waszych ekip osoby które próbowały wycofać sprzęt? Spróbować normalnej rywalizacji, zadając sobie pytanie po co brać ostre i gaz skoro można na ręce i nogi?
Jutro pójdziesz na spotkanie i dowiesz się "co i jak".
P.S. Co za gość...
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Był taki przypadek. Ale tylko w obliczu dziennikarza a wcześniej sądu (na słupa zresztą miał być wzywany jeden z byłych liderów lokalnego wroga. Ale to może potwierdzą kumatsi w temacie)OldTimeGoodTime pisze: 05.09.2024, 20:50 Tak z ciekawości. Nigdy nie znalazły się wśród waszych ekip osoby które próbowały wycofać sprzęt? Spróbować normalnej rywalizacji, zadając sobie pytanie po co brać ostre i gaz skoro można na ręce i nogi?
-
Mareczek86
- Posty: 277
- Rejestracja: 08.05.2017, 10:45
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Ale Ty myślisz, że wszystkie akcje w Krakowie i okolicach są na sprzęt? A nie przeszkadza Ci to, że GKS Katowice lata na Wisłę ze sprzętem?OldTimeGoodTime pisze: 05.09.2024, 20:50 Tak z ciekawości. Nigdy nie znalazły się wśród waszych ekip osoby które próbowały wycofać sprzęt? Spróbować normalnej rywalizacji, zadając sobie pytanie po co brać ostre i gaz skoro można na ręce i nogi?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
skoro wycofany nie został, to odpowiedź jeśli chodzi o osoby decyzyjne już maszOldTimeGoodTime pisze: 05.09.2024, 20:50 Tak z ciekawości. Nigdy nie znalazły się wśród waszych ekip osoby które próbowały wycofać sprzęt? Spróbować normalnej rywalizacji, zadając sobie pytanie po co brać ostre i gaz skoro można na ręce i nogi?
natomiast oczywiście wśród szeregowych chłopaków był niejeden co wolałby na sportowo
dzisiaj już nie jeżdżą
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Latały plotki, że Met... dogadywał się w tej sprawie (odrzucenie sprzętu w Krk) z Weso... Ale nic z tego oczywiście nie wyszło. Okolice 2010 r? Z lokalnych zabaw to młody Hutnik z Czyżyn bił się lata temu na ręce z Albertyńskim (i wygrał), był tez pomysł Albertyńskie vs jedno wiślackie osiedle ale do niczego nie doszło bo nikt nie wierzył, że będzie bez sprzętu ;).
-
OldTimeGoodTime
- Posty: 69
- Rejestracja: 16.06.2024, 20:30
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Mareczek86 pisze: 06.09.2024, 10:36Ale Ty myślisz, że wszystkie akcje w Krakowie i okolicach są na sprzęt? A nie przeszkadza Ci to, że GKS Katowice lata na Wisłę ze sprzętem?OldTimeGoodTime pisze: 05.09.2024, 20:50 Tak z ciekawości. Nigdy nie znalazły się wśród waszych ekip osoby które próbowały wycofać sprzęt? Spróbować normalnej rywalizacji, zadając sobie pytanie po co brać ostre i gaz skoro można na ręce i nogi?
Kto powiedział że mi nie przeszkadza ? Kamien z serca mi spadł gdy Widzew z ŁKS dogadali się żeby nie latać że sprzętem.
Factoryprojecct. Przeczytaj co napisali inni. Jak widzisz jakieś próby były, jeśli to co napisali inni jest prawda. A musiałem się zjebac :)
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Od siebie dodam że Albertyńskie było chyba "ulubionym" nowohuckim osiedlem Cracovii dla ówczesnego młodego Hutnika (mniej więcej od czasu ostatnich ligowych derbów Hutnik-Cracovia na SS). Oczywiście nie przeceniając skali tych wojaży względem natężenia rywalizacji KSC-TSW.tswd303 pisze: 06.09.2024, 14:35 Latały plotki, że Met... dogadywał się w tej sprawie (odrzucenie sprzętu w Krk) z Weso... Ale nic z tego oczywiście nie wyszło. Okolice 2010 r? Z lokalnych zabaw to młody Hutnik z Czyżyn bił się lata temu na ręce z Albertyńskim (i wygrał), był tez pomysł Albertyńskie vs jedno wiślackie osiedle ale do niczego nie doszło bo nikt nie wierzył, że będzie bez sprzętu ;).
Najciekawszą i chyba największą awanturą na ręce (z drobnym incydentem) było starcie przed derbami Hutnik-Wisła II na jesieni 2005r. na Hutniku. Awantura wiosną 2004 pod sektorem gości przy okazji tych samych derbów może też mogłaby być "czysta" gdyby wszyscy Wiślacy posłuchali kolegów klaszczących wcześniej w dłonie...
-
w miare kumaty
- Posty: 290
- Rejestracja: 23.06.2024, 01:03
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Mowa o odrzuceniu sprzętu była dużo wczesniej, niż w 2010. Problemem zawsze było to, ze to chujowe wobec osób, które poszły siedzieć za akcje ze sprzętem. Bo to jakby się na nich wypiąć …
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Azory raczej spokoj, które ulice najaktywniejsze?
-
Mareczek86
- Posty: 277
- Rejestracja: 08.05.2017, 10:45
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Ja tam nie wiem czy jest sens pisać, że któreś osiedle czy dzielnica jest Wiślacka czy Pasiasta. Przecież teraz kilkunastotysięczne osiedla/dzielnice idą w kilkanaście osób na mecz i mają swoje flagi. Zresztą patrząc na zdjęcia jakie wrzucają osiedlowe konta na fb gdzie 50 kg szczury pozują z napinką z torbą na ramieniu to przykro sie na to patrzy jak kraków upadł.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
To też właśnie zauważyłem - o ile na Górnym Śląsku, czy w Łodzi osiedlowy klimat i działanie się jeszcze trzyma (chociaż też nie wszędzie i ogólnie i tak nie jest to samo, co lata temu), to w Krakowie mam wrażenie, że osiedle uchodzi za bardzo mocne, jak mieszka na nim 2-5 starszych, którzy są powiązani z JG/DFH, albo ma 10-15 50-kilogramowych fanów mefedronu, obwieszonych torbami. (Gdzie tak jak tutaj ktoś napisał z takiego Oświecenia i innych osiedli na mecze jeździło po kilkadziesiąt osób jak nie więcej).Mareczek86 pisze: 07.09.2024, 16:45 Ja tam nie wiem czy jest sens pisać, że któreś osiedle czy dzielnica jest Wiślacka czy Pasiasta. Przecież teraz kilkunastotysięczne osiedla/dzielnice idą w kilkanaście osób na mecz i mają swoje flagi. Zresztą patrząc na zdjęcia jakie wrzucają osiedlowe konta na fb gdzie 50 kg szczury pozują z napinką z torbą na ramieniu to przykro sie na to patrzy jak kraków upadł.
Grafów i akcentów kibicowskich na większości krakowskich osiedli też tyle co kot napłakał na osiedlach w porównaniu do GŚ/Łodzi.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
5 osób? To ciekawe, bo to jedno z najmocniejszych osiedli jeżeli chodzi o Pasy w krkpoznanskie.pedofile pisze: 07.09.2024, 16:54 kedys to z samego oświecenia jechało na mecz 200 osób dzisiaj zostało 5 i tak kazde osiedle po koleji
Lech Poznań rucha małe dzieci
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
https://www.youtube.com/watch?v=uzappTnq9KY
Na Hutniku ostatnimi czasy jakiś kryzys? Marnie to wygląda...
Na Hutniku ostatnimi czasy jakiś kryzys? Marnie to wygląda...
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Sprawdź ostatnie liczby wyjazdowe i wtedy pisz swoje rewelacje o kryzysie. Nie ma to jak wypowiadać się na podstawie meczu z przeciwnikiem który nie był i pewnie nigdy nie będzie atrakcyjny pod żadnym względem.kibiccc1 pisze: 07.09.2024, 21:23 https://www.youtube.com/watch?v=uzappTnq9KY
Na Hutniku ostatnimi czasy jakiś kryzys? Marnie to wygląda...
-
Niepierdol
- Posty: 21
- Rejestracja: 22.08.2024, 15:45
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Które rejony/ulice na Kurdwanowie można uznać za tak jakby granicę między terenami TSW a terenami KSC?
Czy nadal jest tak że ul Wyslouchow od strony Bojek to Wisła, a druga połowa Wyslouchów to pasy?
Czy nadal jest tak że ul Wyslouchow od strony Bojek to Wisła, a druga połowa Wyslouchów to pasy?
Leśny Węgorz pisze: 07.09.2024, 17:05Kurdwanów-Cracovia aktywniejsza i sportowo liczniejsza, ale terenowo bez większych zmian.B. Ricci pisze: 07.09.2024, 00:17Tylko czy Grzegórzki Nowe i Stare to nie są osobne osiedla? Bo Stare KSC, Nowe TS - pod tym kątem jest jednolicie. (Chyba, że coś się pozmieniało w ostatnim czasie).
A Kurdwanów? Po wiadomych zawirowaniach w ostatnich latach Cracovia wydaje się (albo po prostu jest) aktywniejsza i mocniejsza, ale koniec końców terytorialnie jest w dalszym ciągu 50/50?
Co do podzielonych osiedli - jak wygląda obecnie sytuacja na Albertyńskim? Pustynia kibicowska? Od lat kojarzyło się z Cracovią, ale w ostatnich latach coś o nich ciszej, a Wisła też kiedyś wieszała flagę z tego osiedla (pomimo, że byli w mniejszości / słabsi - niech ktoś mnie poprawi).
Albertyńskie-nie jest to już tak silne osiedle jak lata temu ale nie nazwałbym go pustynią. Dawniej dominowała tam Wisła, sporo starszych chodziło na mecze stąd obecność flagi 2XL na Wiśle.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Z grafami to też jest trochę tak że mało który utrzyma się więcej niż tydzień po obu stronach, nieprzestrzelonych grafów to można szukać chyba na dachach tylkoB. Ricci pisze: 07.09.2024, 17:34To też właśnie zauważyłem - o ile na Górnym Śląsku, czy w Łodzi osiedlowy klimat i działanie się jeszcze trzyma (chociaż też nie wszędzie i ogólnie i tak nie jest to samo, co lata temu), to w Krakowie mam wrażenie, że osiedle uchodzi za bardzo mocne, jak mieszka na nim 2-5 starszych, którzy są powiązani z JG/DFH, albo ma 10-15 50-kilogramowych fanów mefedronu, obwieszonych torbami. (Gdzie tak jak tutaj ktoś napisał z takiego Oświecenia i innych osiedli na mecze jeździło po kilkadziesiąt osób jak nie więcej).Mareczek86 pisze: 07.09.2024, 16:45 Ja tam nie wiem czy jest sens pisać, że któreś osiedle czy dzielnica jest Wiślacka czy Pasiasta. Przecież teraz kilkunastotysięczne osiedla/dzielnice idą w kilkanaście osób na mecz i mają swoje flagi. Zresztą patrząc na zdjęcia jakie wrzucają osiedlowe konta na fb gdzie 50 kg szczury pozują z napinką z torbą na ramieniu to przykro sie na to patrzy jak kraków upadł.
Grafów i akcentów kibicowskich na większości krakowskich osiedli też tyle co kot napłakał na osiedlach w porównaniu do GŚ/Łodzi.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Ale po co te nerwy? Kulturalnie zadałem pytanie patrząc na młyn Hutnika na ostatnich spotkaniach.. Co do wyjazdów.swrs1982 pisze: 07.09.2024, 23:35Sprawdź ostatnie liczby wyjazdowe i wtedy pisz swoje rewelacje o kryzysie. Nie ma to jak wypowiadać się na podstawie meczu z przeciwnikiem który nie był i pewnie nigdy nie będzie atrakcyjny pod żadnym względem.kibiccc1 pisze: 07.09.2024, 21:23 https://www.youtube.com/watch?v=uzappTnq9KY
Na Hutniku ostatnimi czasy jakiś kryzys? Marnie to wygląda...
GKS Jastrzębie 19.07 - kilkadziesiąt osób na sektorze gości.
Skra Częstochowa 03.08 - brak info
Wieczysta 17.08 - pełny sektor gości on ma chyba pojemność na 160 osób, ale chyba nie chcesz traktować tego w kategoriach wyjazdu....
Sosnowiec 31.08- Ponad 200 głów HKS w klatce.
No nie wiem czy jest się tu czym zachwycać?
-
Leśny Węgorz
- Posty: 13
- Rejestracja: 16.12.2021, 21:22
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Niepierdol pisze: 08.09.2024, 00:21 Które rejony/ulice na Kurdwanowie można uznać za tak jakby granicę między terenami TSW a terenami KSC?
Czy nadal jest tak że ul Wyslouchow od strony Bojek to Wisła, a druga połowa Wyslouchów to pasy?
Leśny Węgorz pisze: 07.09.2024, 17:05Kurdwanów-Cracovia aktywniejsza i sportowo liczniejsza, ale terenowo bez większych zmian.B. Ricci pisze: 07.09.2024, 00:17
Tylko czy Grzegórzki Nowe i Stare to nie są osobne osiedla? Bo Stare KSC, Nowe TS - pod tym kątem jest jednolicie. (Chyba, że coś się pozmieniało w ostatnim czasie).
A Kurdwanów? Po wiadomych zawirowaniach w ostatnich latach Cracovia wydaje się (albo po prostu jest) aktywniejsza i mocniejsza, ale koniec końców terytorialnie jest w dalszym ciągu 50/50?
Co do podzielonych osiedli - jak wygląda obecnie sytuacja na Albertyńskim? Pustynia kibicowska? Od lat kojarzyło się z Cracovią, ale w ostatnich latach coś o nich ciszej, a Wisła też kiedyś wieszała flagę z tego osiedla (pomimo, że byli w mniejszości / słabsi - niech ktoś mnie poprawi).
Albertyńskie-nie jest to już tak silne osiedle jak lata temu ale nie nazwałbym go pustynią. Dawniej dominowała tam Wisła, sporo starszych chodziło na mecze stąd obecność flagi 2XL na Wiśle.
Ciężko w tym wypadku podać dokładnie miejsce X bo Wysłouchów to była mocno wymieszana ulica a teraz jest jeszcze bardziej. Zarówno TS jak i KSC zapuszczają się poza swoje tereny i jest to norma. Ogółem bez większych zmian.
-
obserwator17
- Posty: 217
- Rejestracja: 16.06.2024, 10:54
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Akurat te ostatnie wyjazdy do Sosnowca i na wieczystą to jedne z lepszych liczb hutnika w ostatnim rokukibiccc1 pisze: 08.09.2024, 10:24Ale po co te nerwy? Kulturalnie zadałem pytanie patrząc na młyn Hutnika na ostatnich spotkaniach.. Co do wyjazdów.swrs1982 pisze: 07.09.2024, 23:35Sprawdź ostatnie liczby wyjazdowe i wtedy pisz swoje rewelacje o kryzysie. Nie ma to jak wypowiadać się na podstawie meczu z przeciwnikiem który nie był i pewnie nigdy nie będzie atrakcyjny pod żadnym względem.kibiccc1 pisze: 07.09.2024, 21:23 https://www.youtube.com/watch?v=uzappTnq9KY
Na Hutniku ostatnimi czasy jakiś kryzys? Marnie to wygląda...
GKS Jastrzębie 19.07 - kilkadziesiąt osób na sektorze gości.
Skra Częstochowa 03.08 - brak info
Wieczysta 17.08 - pełny sektor gości on ma chyba pojemność na 160 osób, ale chyba nie chcesz traktować tego w kategoriach wyjazdu....
Sosnowiec 31.08- Ponad 200 głów HKS w klatce.
No nie wiem czy jest się tu czym zachwycać?
-
factoryproject
- Posty: 320
- Rejestracja: 23.09.2017, 12:58
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Ile jechało z Oświecenia ? 200 ?kibiccc1 pisze: 07.09.2024, 18:545 osób? To ciekawe, bo to jedno z najmocniejszych osiedli jeżeli chodzi o Pasy w krkpoznanskie.pedofile pisze: 07.09.2024, 16:54 kedys to z samego oświecenia jechało na mecz 200 osób dzisiaj zostało 5 i tak kazde osiedle po koleji
Lech Poznań rucha małe dzieci
Serio wierzysz w to co piszesz ?
200 to się może zapisało na wyjazd do Warszawy jako Oświecenie.
W to uwierzę bo kiedyś na wyjazd mojego FC też pojechało 150 osób...
Z czego z tego miasta może było 60-70...
-
Leśny Węgorz
- Posty: 13
- Rejestracja: 16.12.2021, 21:22
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
A jak sytuacja na Kościuszkowskim? Zawsze ciekawiło mnie to osiedle ze względu na położenie między ALB a Dywizjonką i raczej kojarzyłem je z Wisłą ale może ktoś bardziej obeznany w NH się wypowie.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Tak apropo chyba najmniejsze osiedle w Krakowie. Raczej Wisła.Leśny Węgorz pisze: 08.09.2024, 13:15 A jak sytuacja na Kościuszkowskim? Zawsze ciekawiło mnie to osiedle ze względu na położenie między ALB a Dywizjonką i raczej kojarzyłem je z Wisłą ale może ktoś bardziej obeznany w NH się wypowie.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Pod jakim względem widzisz atrakcyjność w Hutniku? Banda okej, stała, zapewne zgrana mocniej, niż Pasy, czy TS, ale kibicowsko wyjazdy, ultras, widoczność na mieście, grafy, to gdzie wasza atrakcyjność?swrs1982 pisze: 07.09.2024, 23:35Sprawdź ostatnie liczby wyjazdowe i wtedy pisz swoje rewelacje o kryzysie. Nie ma to jak wypowiadać się na podstawie meczu z przeciwnikiem który nie był i pewnie nigdy nie będzie atrakcyjny pod żadnym względem.kibiccc1 pisze: 07.09.2024, 21:23 https://www.youtube.com/watch?v=uzappTnq9KY
Na Hutniku ostatnimi czasy jakiś kryzys? Marnie to wygląda...
-
obserwator17
- Posty: 217
- Rejestracja: 16.06.2024, 10:54
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
HKS to chyba też jedna z niewielu ekip u której na klipie muzycznym jest więcej osób niż w młynie na meczu :p
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Bo zaczęła się szkoła i dzieci mają się uczyć a nie prężyć muskuły na kibice.net
-
factoryproject
- Posty: 320
- Rejestracja: 23.09.2017, 12:58
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Bo ekipa nie chodzi na młyn...A tak serio jakoś ich Cracovia i Wisła nie zniszczyła...Pomijając pewne układy na danych osiedlach.obserwator17 pisze: 08.09.2024, 16:33 HKS to chyba też jedna z niewielu ekip u której na klipie muzycznym jest więcej osób niż w młynie na meczu :p
paru aktywnych swego czasu było trafionych, paru też za kratami a mimo to Hutnik istnieje i jakoś tam sobie daje rade na mega trudnym terenie. Za to zawsze będę miła do nich szacunek bo przecież mogli się przerzucić a nie zrobili tego.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
GKS Jastrzębie 19.07 - 107 osóbkibiccc1 pisze: 08.09.2024, 10:24Ale po co te nerwy? Kulturalnie zadałem pytanie patrząc na młyn Hutnika na ostatnich spotkaniach.. Co do wyjazdów.swrs1982 pisze: 07.09.2024, 23:35Sprawdź ostatnie liczby wyjazdowe i wtedy pisz swoje rewelacje o kryzysie. Nie ma to jak wypowiadać się na podstawie meczu z przeciwnikiem który nie był i pewnie nigdy nie będzie atrakcyjny pod żadnym względem.kibiccc1 pisze: 07.09.2024, 21:23 https://www.youtube.com/watch?v=uzappTnq9KY
Na Hutniku ostatnimi czasy jakiś kryzys? Marnie to wygląda...
GKS Jastrzębie 19.07 - kilkadziesiąt osób na sektorze gości.
Skra Częstochowa 03.08 - brak info
Wieczysta 17.08 - pełny sektor gości on ma chyba pojemność na 160 osób, ale chyba nie chcesz traktować tego w kategoriach wyjazdu....
Sosnowiec 31.08- Ponad 200 głów HKS w klatce.
No nie wiem czy jest się tu czym zachwycać?
Skra Częstochowa 03.08 - bez publiczności
Wieczysta 17.08 - 300 osób
Sosnowiec 31.08- 229 osob
To są dokładne liczby Hutnika z wyjazdów w tym sezonie, tak że młynkiem na mało atrakcyjnym meczu z grudziądzem raczej bym się nie sugerował...
Znamy swoje miejsce w szeregu i pomimo ciągłego trwania w niższych ligach dalej robimy swoje
Pozdro hejtery
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Skoro w wątku zrobiło się "hutniczo" - takie pytanie od zgreda. Przed Legia - Hutnik K. w 1994 miałem możliwość obejrzenia sobie ekipy przyjezdnych z bliska. Była to ok. 120 os. zgrabna grupa z zauważalnym udziałem skinów. Mniej-więcej znam historię krakowskiej kibolki i wydawałoby się, że było już dawno po dołączeniu krakowskich łysych do KSC. W Nowej Hucie to wyglądało wtedy inaczej?
-
obserwator17
- Posty: 217
- Rejestracja: 16.06.2024, 10:54
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Kiedy wszyscy przestaną brać dosłownie i na poważnie co tutaj się pisze, nie trzeba mnie uświadamiać że Hutnik to zgrabna i dobra ekipa. Po prostu fakt faktem na jeden klip przyszło z 70 osób a potem na młyn 50 :pfactoryproject pisze: 08.09.2024, 16:55Bo ekipa nie chodzi na młyn...A tak serio jakoś ich Cracovia i Wisła nie zniszczyła...Pomijając pewne układy na danych osiedlach.obserwator17 pisze: 08.09.2024, 16:33 HKS to chyba też jedna z niewielu ekip u której na klipie muzycznym jest więcej osób niż w młynie na meczu :p
paru aktywnych swego czasu było trafionych, paru też za kratami a mimo to Hutnik istnieje i jakoś tam sobie daje rade na mega trudnym terenie. Za to zawsze będę miła do nich szacunek bo przecież mogli się przerzucić a nie zrobili tego.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Swoją drogą jak obecnie sytuacja wygląda na Ruczaju i na osiedlu europejskim? 3 strona to bez wątpienia widoczna Cracovia, 1 i 2 kojarzone z Wisłą (na jednej ulicy widziałem nawet jeszcze kolorowy, duży herb Jagi na budce energetycznej ze starych czasów!), natomiast jak jest tam teraz pod kątem aktywności?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Hutnik to troszkę "nietypowa" ekipaobserwator17 pisze: 08.09.2024, 18:33
Kiedy wszyscy przestaną brać dosłownie i na poważnie co tutaj się pisze, nie trzeba mnie uświadamiać że Hutnik to zgrabna i dobra ekipa. Po prostu fakt faktem na jeden klip przyszło z 70 osób a potem na młyn 50 :p
Na wyjazdy nie jednokrotnie w przeszłości potrafiło jeździć więcej osób niż osób w młynie czy nawet ogólnie wszystkich kibiców.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Dzięki za sprostowanie i dokładne dane. A mój komentarz proszę traktować tylko i wyłącznie jako zwykłe pytanie, bo nie było tam ani grama hejtu..qbasek pisze: 08.09.2024, 17:13GKS Jastrzębie 19.07 - 107 osóbkibiccc1 pisze: 08.09.2024, 10:24Ale po co te nerwy? Kulturalnie zadałem pytanie patrząc na młyn Hutnika na ostatnich spotkaniach.. Co do wyjazdów.swrs1982 pisze: 07.09.2024, 23:35
Sprawdź ostatnie liczby wyjazdowe i wtedy pisz swoje rewelacje o kryzysie. Nie ma to jak wypowiadać się na podstawie meczu z przeciwnikiem który nie był i pewnie nigdy nie będzie atrakcyjny pod żadnym względem.
GKS Jastrzębie 19.07 - kilkadziesiąt osób na sektorze gości.
Skra Częstochowa 03.08 - brak info
Wieczysta 17.08 - pełny sektor gości on ma chyba pojemność na 160 osób, ale chyba nie chcesz traktować tego w kategoriach wyjazdu....
Sosnowiec 31.08- Ponad 200 głów HKS w klatce.
No nie wiem czy jest się tu czym zachwycać?
Skra Częstochowa 03.08 - bez publiczności
Wieczysta 17.08 - 300 osób
Sosnowiec 31.08- 229 osob
To są dokładne liczby Hutnika z wyjazdów w tym sezonie, tak że młynkiem na mało atrakcyjnym meczu z grudziądzem raczej bym się nie sugerował...
Znamy swoje miejsce w szeregu i pomimo ciągłego trwania w niższych ligach dalej robimy swoje
Pozdro hejtery![]()
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
A chciałeś kolejne konto założyć a tu........nie pykło.
Dramat
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Ostatnim sezonem Hutnika na poziomie ekstraklasy był 96/97 a na jej zapleczu ostatni był sezon 01/02.
Od tego w Wisłę i Cracovię wpompowano setki milionów (na przestrzeni lat oczywiście) zdążyły one okrzepnąć w ekstraklasie, zdobywać puchary i mistrzostwa kraju, zaliczać europejskie puchary.
To już prawie 30 lat od kiedy sportowo Hutnik nie ma jak konkurować z bardziej modnymi ekipami. A mimo to jest i trzyma się bardzo dobrze. Oni mieli topowych kibicowsko rywali kiedy my mierzyliśmy się z Proszowiankami albo i Orłami Balin.
Jeśli ktoś lubi sobie pokręcić z tego bekę to spoko ale niech nie liczy na to że odrobine kumatsi ludzie nie będą traktować jego rewelacji poważnie.
Przepraszam bardzo ale mecz z Olimpią Grudziądz albo Wisłą Puławy na początku nigdzie nie nabije młyna a wręcz go przerzedzi.
Tylko jak ktoś poważny może w taki sposób mierzyć skalę ekipy? Wiadomo że to forum jest olewane przez niemal wszystkie ekipy, raczej próżno szukać tu kogoś obecnie działającego. Jest zgraja małoletnich napinaczny, troli i ewentualnie jakichś starszych zawodników którzy są już przynajmniej jedną nogą poza klimatem.
Sam nie piszę na temat bieżących wydarzeń mogę ewentualnie coś skomentować ale odnoszę się głównie do wydarzeń sprzed dobrych kilkunastu (jak nie więcej) lat. No ale muszę odnieść się też do teraźniejszości: porównajcie sobie wyjazd Hutnika do Sosnowca z 31.08 do wcześniejszej wizyty w Sosnowcu. To może być dobra odpowiedź na temat domniemanego kryzysu. Można sobie przejrzeć zdjęcia z Jastrzębia i Sosnowca i odpowiedzcie sobie na pytanie czy to "kryzysowa ekipa".
Przez lata funkcjonowaliśmy u boku "najostrzejszych" ekip w kraju, w dzielnicy niekończącej się wojny gdzie nie sprzyjała nam sportowa koniunktura. Przetrwaliśmy bez paniki i trzęsień ziemi. Pokuszę się o stwierdzenie że na przestrzeni lat byliśmy najmądrzejszą krakowską ekipą. W przeciwieństwie do sąsiednich ekip nie gubiła nas pycha (nie było też niewiadomo jakich powodów do pychy i zawsze musieilśmy twardo stąpać do ziemi) i nie zaliczaliśmy takich tąpnięć wewnętrznych jak KSC/TSW.
Nie wchodziliśmy też nigdy w d*** większych ekip i nie szukaliśmy na siłę przyjaciół. Finalnie można powiedzieć że Hutnik dobrze na tym wyszedł.
Z perspektywy gościa który patrzy na wszystko już raczej z boku (bo już ładnych parę lat pracuję poza Krakowem i tam też mam rodzinę) doceniam to jaka ekipa wyrosła i jak prezentuje się ona w ostatnich latach. Nie byłem entuzjastą niektórych pomysłów "góry" ale na przestrzeni ostatnich lat widzę że przyniosły one Hutnikowi wiele korzyści. I piszę to z perspektywy gościa który na meczach już bardziej bywa niż regularnie na nie chodzi. Życzę wszystkim takiej kibolskiej emerytury żeby mógł żyć ze świadomością że kolejne pokolenie jego klubu progresuje.
Od tego w Wisłę i Cracovię wpompowano setki milionów (na przestrzeni lat oczywiście) zdążyły one okrzepnąć w ekstraklasie, zdobywać puchary i mistrzostwa kraju, zaliczać europejskie puchary.
To już prawie 30 lat od kiedy sportowo Hutnik nie ma jak konkurować z bardziej modnymi ekipami. A mimo to jest i trzyma się bardzo dobrze. Oni mieli topowych kibicowsko rywali kiedy my mierzyliśmy się z Proszowiankami albo i Orłami Balin.
Jeśli ktoś lubi sobie pokręcić z tego bekę to spoko ale niech nie liczy na to że odrobine kumatsi ludzie nie będą traktować jego rewelacji poważnie.
Przepraszam bardzo ale mecz z Olimpią Grudziądz albo Wisłą Puławy na początku nigdzie nie nabije młyna a wręcz go przerzedzi.
Tylko jak ktoś poważny może w taki sposób mierzyć skalę ekipy? Wiadomo że to forum jest olewane przez niemal wszystkie ekipy, raczej próżno szukać tu kogoś obecnie działającego. Jest zgraja małoletnich napinaczny, troli i ewentualnie jakichś starszych zawodników którzy są już przynajmniej jedną nogą poza klimatem.
Sam nie piszę na temat bieżących wydarzeń mogę ewentualnie coś skomentować ale odnoszę się głównie do wydarzeń sprzed dobrych kilkunastu (jak nie więcej) lat. No ale muszę odnieść się też do teraźniejszości: porównajcie sobie wyjazd Hutnika do Sosnowca z 31.08 do wcześniejszej wizyty w Sosnowcu. To może być dobra odpowiedź na temat domniemanego kryzysu. Można sobie przejrzeć zdjęcia z Jastrzębia i Sosnowca i odpowiedzcie sobie na pytanie czy to "kryzysowa ekipa".
Przez lata funkcjonowaliśmy u boku "najostrzejszych" ekip w kraju, w dzielnicy niekończącej się wojny gdzie nie sprzyjała nam sportowa koniunktura. Przetrwaliśmy bez paniki i trzęsień ziemi. Pokuszę się o stwierdzenie że na przestrzeni lat byliśmy najmądrzejszą krakowską ekipą. W przeciwieństwie do sąsiednich ekip nie gubiła nas pycha (nie było też niewiadomo jakich powodów do pychy i zawsze musieilśmy twardo stąpać do ziemi) i nie zaliczaliśmy takich tąpnięć wewnętrznych jak KSC/TSW.
Nie wchodziliśmy też nigdy w d*** większych ekip i nie szukaliśmy na siłę przyjaciół. Finalnie można powiedzieć że Hutnik dobrze na tym wyszedł.
Z perspektywy gościa który patrzy na wszystko już raczej z boku (bo już ładnych parę lat pracuję poza Krakowem i tam też mam rodzinę) doceniam to jaka ekipa wyrosła i jak prezentuje się ona w ostatnich latach. Nie byłem entuzjastą niektórych pomysłów "góry" ale na przestrzeni ostatnich lat widzę że przyniosły one Hutnikowi wiele korzyści. I piszę to z perspektywy gościa który na meczach już bardziej bywa niż regularnie na nie chodzi. Życzę wszystkim takiej kibolskiej emerytury żeby mógł żyć ze świadomością że kolejne pokolenie jego klubu progresuje.
Nie wiem czy bardzo pomogę bo mój pierwszy wyjazd to była Siarka w czerwcu 1996 roku ale dla mnie jako ówczesnego małolata to łysych szło spotkać mimo wszystko w każdej z ekip (wiadomo że z różnym natężeniem). Druga sprawa jest też taka że przerzucanie się w pierwszej kolejności godziło w Wisłę, dopiero później Hutnik. W latach 90tych były w Hucie rejony gdzie część związana z Wisłą była już przerzucona a Hutnicza część osiedla śmigała w barwach na SS. Ciśnienie względem Hutnika zawsze było mniejsze nie ma się co tutaj oszukiwać.Stpne pisze: 08.09.2024, 18:13 Skoro w wątku zrobiło się "hutniczo" - takie pytanie od zgreda. Przed Legia - Hutnik K. w 1994 miałem możliwość obejrzenia sobie ekipy przyjezdnych z bliska. Była to ok. 120 os. zgrabna grupa z zauważalnym udziałem skinów. Mniej-więcej znam historię krakowskiej kibolki i wydawałoby się, że było już dawno po dołączeniu krakowskich łysych do KSC. W Nowej Hucie to wyglądało wtedy inaczej?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
A na podstawie Twojego posta można uznać że nie rozumiesz tego co czytasz.
-
mateusznow
- Posty: 265
- Rejestracja: 07.06.2018, 19:29
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Problemem są pieniądze, jak u boku Cracovii zasmakują ich więcej, to niestety podzielą los pozostałych w Krakowie.swrs1982 pisze: 08.09.2024, 23:25 Ostatnim sezonem Hutnika na poziomie ekstraklasy był 96/97 a na jej zapleczu ostatni był sezon 01/02.
Od tego w Wisłę i Cracovię wpompowano setki milionów (na przestrzeni lat oczywiście) zdążyły one okrzepnąć w ekstraklasie, zdobywać puchary i mistrzostwa kraju, zaliczać europejskie puchary.
To już prawie 30 lat od kiedy sportowo Hutnik nie ma jak konkurować z bardziej modnymi ekipami. A mimo to jest i trzyma się bardzo dobrze. Oni mieli topowych kibicowsko rywali kiedy my mierzyliśmy się z Proszowiankami albo i Orłami Balin.
Jeśli ktoś lubi sobie pokręcić z tego bekę to spoko ale niech nie liczy na to że odrobine kumatsi ludzie nie będą traktować jego rewelacji poważnie.
Przepraszam bardzo ale mecz z Olimpią Grudziądz albo Wisłą Puławy na początku nigdzie nie nabije młyna a wręcz go przerzedzi.
Tylko jak ktoś poważny może w taki sposób mierzyć skalę ekipy? Wiadomo że to forum jest olewane przez niemal wszystkie ekipy, raczej próżno szukać tu kogoś obecnie działającego. Jest zgraja małoletnich napinaczny, troli i ewentualnie jakichś starszych zawodników którzy są już przynajmniej jedną nogą poza klimatem.
Sam nie piszę na temat bieżących wydarzeń mogę ewentualnie coś skomentować ale odnoszę się głównie do wydarzeń sprzed dobrych kilkunastu (jak nie więcej) lat. No ale muszę odnieść się też do teraźniejszości: porównajcie sobie wyjazd Hutnika do Sosnowca z 31.08 do wcześniejszej wizyty w Sosnowcu. To może być dobra odpowiedź na temat domniemanego kryzysu. Można sobie przejrzeć zdjęcia z Jastrzębia i Sosnowca i odpowiedzcie sobie na pytanie czy to "kryzysowa ekipa".
Przez lata funkcjonowaliśmy u boku "najostrzejszych" ekip w kraju, w dzielnicy niekończącej się wojny gdzie nie sprzyjała nam sportowa koniunktura. Przetrwaliśmy bez paniki i trzęsień ziemi. Pokuszę się o stwierdzenie że na przestrzeni lat byliśmy najmądrzejszą krakowską ekipą. W przeciwieństwie do sąsiednich ekip nie gubiła nas pycha (nie było też niewiadomo jakich powodów do pychy i zawsze musieilśmy twardo stąpać do ziemi) i nie zaliczaliśmy takich tąpnięć wewnętrznych jak KSC/TSW.
Nie wchodziliśmy też nigdy w d*** większych ekip i nie szukaliśmy na siłę przyjaciół. Finalnie można powiedzieć że Hutnik dobrze na tym wyszedł.
Z perspektywy gościa który patrzy na wszystko już raczej z boku (bo już ładnych parę lat pracuję poza Krakowem i tam też mam rodzinę) doceniam to jaka ekipa wyrosła i jak prezentuje się ona w ostatnich latach. Nie byłem entuzjastą niektórych pomysłów "góry" ale na przestrzeni ostatnich lat widzę że przyniosły one Hutnikowi wiele korzyści. I piszę to z perspektywy gościa który na meczach już bardziej bywa niż regularnie na nie chodzi. Życzę wszystkim takiej kibolskiej emerytury żeby mógł żyć ze świadomością że kolejne pokolenie jego klubu progresuje.
Nie wiem czy bardzo pomogę bo mój pierwszy wyjazd to była Siarka w czerwcu 1996 roku ale dla mnie jako ówczesnego małolata to łysych szło spotkać mimo wszystko w każdej z ekip (wiadomo że z różnym natężeniem). Druga sprawa jest też taka że przerzucanie się w pierwszej kolejności godziło w Wisłę, dopiero później Hutnik. W latach 90tych były w Hucie rejony gdzie część związana z Wisłą była już przerzucona a Hutnicza część osiedla śmigała w barwach na SS. Ciśnienie względem Hutnika zawsze było mniejsze nie ma się co tutaj oszukiwać.Stpne pisze: 08.09.2024, 18:13 Skoro w wątku zrobiło się "hutniczo" - takie pytanie od zgreda. Przed Legia - Hutnik K. w 1994 miałem możliwość obejrzenia sobie ekipy przyjezdnych z bliska. Była to ok. 120 os. zgrabna grupa z zauważalnym udziałem skinów. Mniej-więcej znam historię krakowskiej kibolki i wydawałoby się, że było już dawno po dołączeniu krakowskich łysych do KSC. W Nowej Hucie to wyglądało wtedy inaczej?
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Masz trochę racji. Pomogło nam to że parę razy srogo zawiedliśmy się na starszych, pomogła nam też Wisła która była naszą główną kosą i z jednej strony pokazywała nam miejsce w szeregu ale z drugiej pomagała nam się scalać i trochę pobudzała nasze ambicje. Po fali przerzutów na KSC w Starej Hucie była to w ogóle taka "rozsądna kosa" z którą szło podymić w dość cywilizowany jak na Kraków sposób. Duet Misiek&Zielak to odmienił (ten drugi to był dopiero przygłup, Lotnisko z niego lało że nie potrafił zrobić pompki) i finalnie najgorzej wyszła na tym Wisła.pfcasual pisze: 09.09.2024, 09:43 Hutnik do samej końcówki lat 90 tych w ogóle się nie liczył w skali kraju, byli pośmiewiskiem. Dopiero od nowego milenium zaczęli pnąc się do góry. Gdyby nie blat z Cracovią to też nie wiadomo czy by odpalili
Natomiast jeśli byliśmy pośmiewiskiem to jak ocenisz Unię, Koronę i inne Sandecje? (tych ostatnich może najmniej). W skali regionu wiele na przestrzeni lat zawsze Hutnik był trzecią siłą.
-
Nowohucianie1950
- Posty: 219
- Rejestracja: 31.05.2010, 20:28
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
O ile z pierwszym zdaniem się mogę zgodzić (chociaż słowo pośmiewisko chyba jednak nie przystoi do ekipy, która obrywała, ale zazwyczaj stawała do walki) o tyle druga część to oczywiście chore wymysły autora, bo ekipa HKSu najbardziej wzrosła w momencie gdy kosa z Cracovią była najostrzejsza w historii.pfcasual pisze: 09.09.2024, 09:43 Hutnik do samej końcówki lat 90 tych w ogóle się nie liczył w skali kraju, byli pośmiewiskiem. Dopiero od nowego milenium zaczęli pnąc się do góry. Gdyby nie blat z Cracovią to też nie wiadomo czy by odpalili
Mógłbym odbić piłeczkę i powiedzieć, że gdy panowie na M z Wisły i Cracovii robili dobre interesy wspólnie to wówczas ekipa Wisły odbiła i zaczęła dorównywać ekipie Pasów.
Hutnik zna swoje miejsce w szeregu, ale naprawdę Wielka Wisła nie musi tworzyć narracji oblężonej twierdzy bratających się wszędzie do okoła śmiertelnych wrogów, którzy walczą z potęgą Białej Gwiazdy.
Re: Sytuacja w Krakowie na przestrzeni ostatnich 30 lat
Łysych w Hucie było wielu, praktycznie każde z osiedli miało swoich przedstawicieli więc możliwe, że i na Hutniku ktoś się znalazł, tym bardziej, że ten czas to już rozwijająca się masowa moda z zaczerpniętym wzornictwem od skinheads. Mam tu na myśli krótkie włosy i kurtki, które w tamtym czasie zaczęły charakteryzować wielu huliganów. Generalnie Huta od początku lat 90-tych była zdominowana przez łysych z Wisły. Takie wiślackie osiedla jak Złoty Wiek, Kalinowe czy Kazimierzowskie były kolebką wiślackich Skinów w Hucie i największymi ich skupiskami. Uzupełniane mniejszymi składami z Bohaterów Września, Piastów, 1000 lecia czy Starej Huty stanowiły konkretną siłę. Był czas, gdzie łysi z Wisły, głownie ze Starej Huty przesiadywali na Placu Centralnym. Z biegiem czasu, na fali przerzutów zaczęło sie to zmieniać i część łysych przeszła na drugą stronę Błoń, gdzie porobili głośne kariery. Niemniej jednak przez ogromną część lat 90-tych łysi z Huty byli kojarzeni z Wisłą . Jeśli wiedziałeś, że ten czy tamten skin z Huty jest za Cracovią z 90% prawdopodobieństwem mogłeś założyć, że to przerzut.Stpne pisze: 08.09.2024, 18:13 Skoro w wątku zrobiło się "hutniczo" - takie pytanie od zgreda. Przed Legia - Hutnik K. w 1994 miałem możliwość obejrzenia sobie ekipy przyjezdnych z bliska. Była to ok. 120 os. zgrabna grupa z zauważalnym udziałem skinów. Mniej-więcej znam historię krakowskiej kibolki i wydawałoby się, że było już dawno po dołączeniu krakowskich łysych do KSC. W Nowej Hucie to wyglądało wtedy inaczej?
Co do tych "krakowskich łysych dołączających do KSC" to nie jest też tak, że łysi dołączyli do KSC i stąd na Kałuży pojawili sie skini. Nic bardziej mylnego. Skini krakowscy niezwiązani z żadnym z klubów przesiadywali w Rynku, gdzie chodzili też łysi z Cracovii i ... nierzadko Wisły. Były wspólne eventy np awantury przeciwko anarchistom. Na pewno pamiętasz, ze to czas dość aktywnych wówczas anarchistów. W pewnym jednak momencie opowiedzieli się po stronie KSC jednak to nie znaczy, ze zostali zagorzałymi fanatykami Cracovii. czasem, przy okazji jakichś mobilizacji pojawiali się na Kałuży, ale tak na prawdę część z nich miała na to wywalone. Poza tym mieli też kontakty z nami, kliku z nich było z Huty. Liczba kilku może nie robi wrażenia, ale tak na prawdę ich liczba mogłaby się zamknąć max w dwóch dychach.
