TadzioNorek pisze: 03.05.2024, 16:57
Widzę że niektórzy piszą o bundeslidze bo fani obydwóch drużyn wymieszani i bez żadnych spin ale dlaczego mieliby się kroić na siłę i na siebie wrzucać skoro nie czują do siebie negatywnych emocji i nie mają między sobą kosy?
PS. Patrząc na wsparcie zgód/układów Pogonii to chyba trzeba stwierdzić z całą stanowczością ze Pogoń jest sama przeciw wszystkim bo wsparcie jak na range tego meczu przez Kotwice czy Feynoord jest iluzoryczne. Idąc w drugą stronę to taki Widzew czy Ruch na spokojnie mógłby wesprzeć Wiśle w setkach jak nie w tysiącach kiboli.
Z wysokości trybun neutralnych Pogoni było więcej. Ładne oprawy ale z perspektywy innych finałów (mecze Legii, Lecha, Arki, itp) widoczna mniejsza ilość piro. Pewnie sporo nie weszło ale wyglądało to troche jakby ekipy nie doceniy wielkości swoich sektorów
Fajnie jakby przy następnym finale trafiły na siebie jakieś ostre kosy które się dawno nie widziały tak dla równowagi...
TadzioNorek pisze: 03.05.2024, 16:57
Widzę że niektórzy piszą o bundeslidze bo fani obydwóch drużyn wymieszani i bez żadnych spin ale dlaczego mieliby się kroić na siłę i na siebie wrzucać skoro nie czują do siebie negatywnych emocji i nie mają między sobą kosy?
PS. Patrząc na wsparcie zgód/układów Pogonii to chyba trzeba stwierdzić z całą stanowczością ze Pogoń jest sama przeciw wszystkim bo wsparcie jak na range tego meczu przez Kotwice czy Feynoord jest iluzoryczne. Idąc w drugą stronę to taki Widzew czy Ruch na spokojnie mógłby wesprzeć Wiśle w setkach jak nie w tysiącach kiboli.
A Ty myślałeś że Kotwicy ile będzie? 500 ?
Ich samych na meczu jest max 100 ...takie realia
Feyenoord to inna sprawa daleko i środek tyg więc jakby próbie chcieli to było by ich nawet tysiąc
Majówkę spędziłem w Warszawie. Na mieście bardzo dużo Pogoni ale w większości 2 - 3 pokoleniowe rodziny. Wisłę widziałem tylko raz i było to 6 - 8 chłopaków w szalikach i okazjonalnych koszulkach w okolicy Ronda Daszyńskiego, przed nimi ludzie w koszulkach Pogoni, za nimi też. Ogólnie piknik na mieście.
Przecież wiadomo że Pogoń największe ciśnienie to ma na Cracovię,która jest ich największą kosą także z Wisłą jest im po drodze nawet.
Druga sprawa pełno rodzin z dziećmi więc po co robić jakieś dymy i awantury.Oprawy spoko,ilość piro też ok.Nie czepiajcie się na siłę.Czasem niech jest tak żeby wygrało piłkarskie święto.
2 maja święto flagi więc po części święto narodowe i nie wypada się napierdalać.Jakby mecz był 11 listopada to też byście się chcieli ganiać.
Dajcie spokój i niech finał PP zostanie świętem piłkarskim.
ps.I piszę to ja wielki zwolennik stadionowych zadym.;)
Dobra decyzja, finał PP to jednak święto kibicowskie, sam jestem ciekaw jak obie ekipy sie pokażą pod względem opraw i ultraski, bo jesli chodzi o frekwencje to na pewno bedzie komplet z obu stron.
Szkoda, że Jaga nie awansowała bo z perspektywy ultraski by na pewno lepiej się pokazali niż Pogoń czy Wisła.
Jaga grała nie tak dawno w finale na Narodowym i to był jeden z nudniejszych... Zrobili dobrą kartoniadę i tyle.
A co stało się takiego ciekawego w finale Pogoń - Wisła poza tym, że było piknikowo i przyjaźnie?
Chyba każdy czeka w finale kozackie prezentacje pod względem ultras bo po to się jedzie na finał, liczbowo było ok i nic poza tym.
Faktycznie, biorąc pod uwagę ludzi którzy zostali po końcowym gwizdku na fetowanie naszego zwycięstwa, widać było że Pogoni było nieco więcej.
Z tymi biletami na neutralne sektory dziwna sprawa, bo pierwszego dnia mało komu udało się w Krakowie kupić mimo całodziennych prób, podczas gdy z neta spływały informacje, że Pogoń kupuje więcej biletów. Ja z naszą ekipą próbowaliśmy cały dzień na kilkunastu urządzeniach i nie udało się. Kupiliśmy dopiero z wiślackiej puli i to trochę "po znajomości".
Dla mnie dziwna sprawa. Nie wiem, czy geograficzne położenie względem infrastruktury sieciowej, głównych "arterii" sieciowych etc. mogło mieć przy tym jakieś znaczenie i czy da się to jakoś ustawić że dany region jest bardziej powiedzmy priorytetowy? Niech się wypowie jakiś informatyk. Pewnie się da, ale nie sądzę by tak zrobiono, to były gruby wałek.
Pewnie więcej ludzi naraz rzuciło się po bilety z Pogoni. A na tą ilość na pewno miało wpływ kilka czynników.
Na pewno bardzo duże znaczenie ma fakt, że od 1995 do 2013 istniała zgoda Legii i Pogoni, która nie rozpadła się tak hucznie jak nasza z Ś i L, przez co Pogoń mogła się czuć w Warszawie swobodniej. Ludzie ze Szczecina i zachodniopomorskich miejscowości nie mają doświadczeń regularnej wojny, calutki region to w zasadzie tylko Pogoń. Dla nich ten wyjazd to pewny piknik, planować taki wyjazd mógł w zasadzie każdy. Brak ostrej kosy w Stolicy, stare przyjaźnie, brak naznaczenia jako "nożownicy" i "mordercy". Do nich nie był skierowany transparent o łamaniu kości przez Legię.
Pogoń była pewna na 100% że pojedzie, u nas sprawa rozstrzygnęła się dzień wcześniej? To też ma demobilizujące znaczenie na ilość chętnych na internetową walkę o bilety. Dawne kontakty Pogoni z Legią też umożliwiły zakup biletów na miejscu w Warszawie przez starych Legionistów dla przyjaciół ze Szczecina. Ci bardziej fanatyczni czekali i czaili się, ale jednak ta cała otoczka grozy wokół naszego udziału sprawiła że pewnie część mniej zagorzałych wiślaków nie czuła wielkiej determinacji by chcieć zajmować się wyjazdem. Pewnie nie występowanie przez Wisłę w roli faworyta ma duże znaczenie. Brak wyjazdów przez prawie cały rok też sprawia że w tym roku mniej ludzi złapało wyjazdową zajawkę. A byłyby one konkretne, wiara by się mocno na nich integrowała.
Dlatego w pewnym sensie działania Legii przeciwko Wiśle w kontekście nieudanych prób zdobycia w Radłowie flag na mecz Legia - Ruch odniosły jakiś wymierny skutek, że zamiast 25-30 tys. było nas myślę że 18-19 tysięcy.
Część osób tutaj pisze o ewentualnych kontaktach Widzew - Pogoń. Czy to siłą rzeczy kontakty swoich zgód ? niegdysiejsze wpuszczenie kibiców Widzewa na swoje sektory ? czy może to już trwa od dłuższego czasu/lat ?
unlock pisze: 06.05.2024, 00:48
Faktycznie, biorąc pod uwagę ludzi którzy zostali po końcowym gwizdku na fetowanie naszego zwycięstwa, widać było że Pogoni było nieco więcej.
Z tymi biletami na neutralne sektory dziwna sprawa, bo pierwszego dnia mało komu udało się w Krakowie kupić mimo całodziennych prób, podczas gdy z neta spływały informacje, że Pogoń kupuje więcej biletów. Ja z naszą ekipą próbowaliśmy cały dzień na kilkunastu urządzeniach i nie udało się. Kupiliśmy dopiero z wiślackiej puli i to trochę "po znajomości".
Dla mnie dziwna sprawa. Nie wiem, czy geograficzne położenie względem infrastruktury sieciowej, głównych "arterii" sieciowych etc. mogło mieć przy tym jakieś znaczenie i czy da się to jakoś ustawić że dany region jest bardziej powiedzmy priorytetowy? Niech się wypowie jakiś informatyk. Pewnie się da, ale nie sądzę by tak zrobiono, to były gruby wałek.
Pewnie więcej ludzi naraz rzuciło się po bilety z Pogoni. A na tą ilość na pewno miało wpływ kilka czynników.
Na pewno bardzo duże znaczenie ma fakt, że od 1995 do 2013 istniała zgoda Legii i Pogoni, która nie rozpadła się tak hucznie jak nasza z Ś i L, przez co Pogoń mogła się czuć w Warszawie swobodniej. Ludzie ze Szczecina i zachodniopomorskich miejscowości nie mają doświadczeń regularnej wojny, calutki region to w zasadzie tylko Pogoń. Dla nich ten wyjazd to pewny piknik, planować taki wyjazd mógł w zasadzie każdy. Brak ostrej kosy w Stolicy, stare przyjaźnie, brak naznaczenia jako "nożownicy" i "mordercy". Do nich nie był skierowany transparent o łamaniu kości przez Legię.
Pogoń była pewna na 100% że pojedzie, u nas sprawa rozstrzygnęła się dzień wcześniej? To też ma demobilizujące znaczenie na ilość chętnych na internetową walkę o bilety. Dawne kontakty Pogoni z Legią też umożliwiły zakup biletów na miejscu w Warszawie przez starych Legionistów dla przyjaciół ze Szczecina. Ci bardziej fanatyczni czekali i czaili się, ale jednak ta cała otoczka grozy wokół naszego udziału sprawiła że pewnie część mniej zagorzałych wiślaków nie czuła wielkiej determinacji by chcieć zajmować się wyjazdem. Pewnie nie występowanie przez Wisłę w roli faworyta ma duże znaczenie. Brak wyjazdów przez prawie cały rok też sprawia że w tym roku mniej ludzi złapało wyjazdową zajawkę. A byłyby one konkretne, wiara by się mocno na nich integrowała.
Dlatego w pewnym sensie działania Legii przeciwko Wiśle w kontekście nieudanych prób zdobycia w Radłowie flag na mecz Legia - Ruch odniosły jakiś wymierny skutek, że zamiast 25-30 tys. było nas myślę że 18-19 tysięcy.
Mądry post, myślę podobnie chociaż daleko mi do Wisły. Mniej czasu na mobilizację. Na bank trochę ludzi się posrało. No i jednak Pogoń na bank przyciągnęła kilku Warszawiaków na stadion dzięki starej sztamie.
Przecież dystrybucja biletów na Łączy nas piłka to była jakaś loteria. Jedni siedzieli od rana do wieczora i ciągle mieliło w kolejce, a drudzy się zalogowali o 11 i po godzinie mieli bilety. Chętnych było dużo więcej, domyślam się, że po obu stronach, ale mniejszej mobilizacji po stronie Wisły bym się nie doszukiwał.
Mam trochę wolnego czasu to postanowiłem zobaczyć i wrzucić kto wygrał/wygra finały okręgowe i będzie losowany razem z klubami z wyższych lig łącznie z ekstraklasą ;)