UW1908 pisze: 14.05.2023, 14:28Na siatkę to jeździło niejednokrotnie więcej kibiców ŁKS niż twojej Korony na kopaną więc stul dziub.
Właśnie wszedłem w galerie z ostatniego meczu w Rzeszowie . Powiedz który z tych Janków to ty ;D
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
UW1908 pisze: 14.05.2023, 14:28Na siatkę to jeździło niejednokrotnie więcej kibiców ŁKS niż twojej Korony na kopaną więc stul dziub.
To nie jest nikt z Korony kibic WidzewaUW1908 pisze: 14.05.2023, 14:28Na siatkę to jeździło niejednokrotnie więcej kibiców ŁKS niż twojej Korony na kopaną więc stul dziub.
Słychać wycie? Znakomicie
nie wiem kiedy przejezdzałeś przez Limanke ale raczej wszystko było czuściutkie wczoraj ,więc trąci to lekko farmazonem co piszesz.mateuszpolki pisze: 27.05.2023, 00:05 Jadąc przez Limanowskiego zwróciłem uwagę, że do połowy ulicy od strony Włókniarzy w stronę Zachodniej nie są odnawiane od długiego czasu mury, przejeżdżam czasem tamtędy i zastanawia mnie skąd takie "zaniedbanie" na tak silnej ulicy jak Limanka? Podobne sytuacje w niektórych miejscach na śródmieściu choć widać, że tutaj walka o te mury trwa i wciąż ściany są co jakiś czas odnawiane czy to ze strony ŁKSu czy RTSu. Żeby nie umniejszać jednym widzę podobną sytuację po tej czerwonej stronie Bałut - również bardzo silny teren Widzewa. Bywam w Łodzi sporadycznie służbowo wiedząc tylko, że to miasto derbowe i nawiązuje tylko do tych terenów przez które przejeżdżam, terenów jakże spornych kibicowsko - stąd to pytanie.
Pozdrawiam
Niestety derby bez kibiców gości.dee facto pisze: 27.05.2023, 15:30 Gratulacje dla ŁKS-u za awans,cała Polska czeka na najlepsze derby w tym kraju.
Niestety z derbowego miasta nie pochodzę jak pewnie połowa forumowiczów, o okolicznego rywala też ciężko, więc klimat przestrzeliwania grafów jest mi obcy - no chyba, że bierzemy pod uwagę grupkę tynkarzy, którzy przyszli odnowić elewację bloku :D Przez Limanke przejeżdżałem jeszcze w tym tygodniu i biorąc pod uwagę złą sławę znaną w całej Polsce, czy też znane hasła związane z tą ulicą w świecie kibicowskim zawsze przyglądam się z ciekawością i zafascynowaniem takim ulicom więc tak, spotkałem na swojej drodze kilka przestrzelonych grafów ŁKSu (czy starych, czy nowych nie mam pojęcia) od strony włókniarzy - mniej więcej do połowy ulicy - stąd moje pytanie. Choć muszę przyznać rację, też zdarza mi się równie często jak po całym Łódzkiem jeździć trochę po Polsce i rzeczywiście ani Kraków ani Górny Śląsk czy Rzeszów nie mają polotu do Łodzi pod tym względem, moim zdaniem zarówno teraz, jak i 10 lat temu, nie wspominając już o jakimś Trójmieście.Karmaaa pisze: 27.05.2023, 13:18nie wiem kiedy przejezdzałeś przez Limanke ale raczej wszystko było czuściutkie wczoraj ,więc trąci to lekko farmazonem co piszesz.mateuszpolki pisze: 27.05.2023, 00:05 Jadąc przez Limanowskiego zwróciłem uwagę, że do połowy ulicy od strony Włókniarzy w stronę Zachodniej nie są odnawiane od długiego czasu mury, przejeżdżam czasem tamtędy i zastanawia mnie skąd takie "zaniedbanie" na tak silnej ulicy jak Limanka? Podobne sytuacje w niektórych miejscach na śródmieściu choć widać, że tutaj walka o te mury trwa i wciąż ściany są co jakiś czas odnawiane czy to ze strony ŁKSu czy RTSu. Żeby nie umniejszać jednym widzę podobną sytuację po tej czerwonej stronie Bałut - również bardzo silny teren Widzewa. Bywam w Łodzi sporadycznie służbowo wiedząc tylko, że to miasto derbowe i nawiązuje tylko do tych terenów przez które przejeżdżam, terenów jakże spornych kibicowsko - stąd to pytanie.
Pozdrawiam
Musisz wziac pod uwage ze na takich rewirach gdzie jest dosyć blisko wróg, grafy są tyrane nieraz po parę razy w tygodniu, tak więc pisanie że w jakikolwiek sposób Limanka jest 'zaniedbana' to myśle że wynika z tego że jesteś tam rzadko. W skali miasta dzieje się tam pewnie najwięcej, bo te grafy ktore tam widzisz to są/były odnawiane już po naście lub dziesiąt razy i najczęsciej jednak są czyste. Też na jednej tak naprawdę ulicy i kilku od niej odchodzących jest tyle grafiti klubowego, ile w niejednym całym mieście. Więc wjechać tam i przetyrać te malunki to jest parę minut, a odnowić je pozniej juz tak krótko nie trwa, i trzeba uważać oprócz psów co oczywiste także na rywala który jest parę ulic dalej. To samo tyczy się czerwonej częsci Bałut czy Śródmieścia.
Bywam przejazdem pare razy w roku w innych miastach derbowych głownie na Śląsku i w Krakowie i jeśli chodzi o graffiti, ich jakość i odnawianie, to mam zdanie że Łódź stoi kilka poziomów wyżej. W Krakowie jeszcze 5-10 lat temu było całkiem dobrze, a teraz zobaczyć cokolwiek fajnego klubowego będąc przejazdem graniczy z cudem.
Kolego mam znajomego, co jeździ na taxi, to nieraz rano potrafi wrzucić fotkę z nową pracą, a po południu/wieczorem już trafiona. Musiałbyś być na codzień by go ogarnąć.mateuszpolki pisze: 27.05.2023, 17:34Niestety z derbowego miasta nie pochodzę jak pewnie połowa forumowiczów, o okolicznego rywala też ciężko, więc klimat przestrzeliwania grafów jest mi obcy - no chyba, że bierzemy pod uwagę grupkę tynkarzy, którzy przyszli odnowić elewację bloku :D Przez Limanke przejeżdżałem jeszcze w tym tygodniu i biorąc pod uwagę złą sławę znaną w całej Polsce, czy też znane hasła związane z tą ulicą w świecie kibicowskim zawsze przyglądam się z ciekawością i zafascynowaniem takim ulicom więc tak, spotkałem na swojej drodze kilka przestrzelonych grafów ŁKSu (czy starych, czy nowych nie mam pojęcia) od strony włókniarzy - mniej więcej do połowy ulicy - stąd moje pytanie. Choć muszę przyznać rację, też zdarza mi się równie często jak po całym Łódzkiem jeździć trochę po Polsce i rzeczywiście ani Kraków ani Górny Śląsk czy Rzeszów nie mają polotu do Łodzi pod tym względem, moim zdaniem zarówno teraz, jak i 10 lat temu, nie wspominając już o jakimś Trójmieście.Karmaaa pisze: 27.05.2023, 13:18nie wiem kiedy przejezdzałeś przez Limanke ale raczej wszystko było czuściutkie wczoraj ,więc trąci to lekko farmazonem co piszesz.mateuszpolki pisze: 27.05.2023, 00:05 Jadąc przez Limanowskiego zwróciłem uwagę, że do połowy ulicy od strony Włókniarzy w stronę Zachodniej nie są odnawiane od długiego czasu mury, przejeżdżam czasem tamtędy i zastanawia mnie skąd takie "zaniedbanie" na tak silnej ulicy jak Limanka? Podobne sytuacje w niektórych miejscach na śródmieściu choć widać, że tutaj walka o te mury trwa i wciąż ściany są co jakiś czas odnawiane czy to ze strony ŁKSu czy RTSu. Żeby nie umniejszać jednym widzę podobną sytuację po tej czerwonej stronie Bałut - również bardzo silny teren Widzewa. Bywam w Łodzi sporadycznie służbowo wiedząc tylko, że to miasto derbowe i nawiązuje tylko do tych terenów przez które przejeżdżam, terenów jakże spornych kibicowsko - stąd to pytanie.
Pozdrawiam
Musisz wziac pod uwage ze na takich rewirach gdzie jest dosyć blisko wróg, grafy są tyrane nieraz po parę razy w tygodniu, tak więc pisanie że w jakikolwiek sposób Limanka jest 'zaniedbana' to myśle że wynika z tego że jesteś tam rzadko. W skali miasta dzieje się tam pewnie najwięcej, bo te grafy ktore tam widzisz to są/były odnawiane już po naście lub dziesiąt razy i najczęsciej jednak są czyste. Też na jednej tak naprawdę ulicy i kilku od niej odchodzących jest tyle grafiti klubowego, ile w niejednym całym mieście. Więc wjechać tam i przetyrać te malunki to jest parę minut, a odnowić je pozniej juz tak krótko nie trwa, i trzeba uważać oprócz psów co oczywiste także na rywala który jest parę ulic dalej. To samo tyczy się czerwonej częsci Bałut czy Śródmieścia.
Bywam przejazdem pare razy w roku w innych miastach derbowych głownie na Śląsku i w Krakowie i jeśli chodzi o graffiti, ich jakość i odnawianie, to mam zdanie że Łódź stoi kilka poziomów wyżej. W Krakowie jeszcze 5-10 lat temu było całkiem dobrze, a teraz zobaczyć cokolwiek fajnego klubowego będąc przejazdem graniczy z cudem.
Ps. Gratuluję awansu i podobnie jak wy - Łodzianie czekam na derby Łodzi
mateuszpolki pisze: 27.05.2023, 17:34Niestety z derbowego miasta nie pochodzę jak pewnie połowa forumowiczów, o okolicznego rywala też ciężko, więc klimat przestrzeliwania grafów jest mi obcy - no chyba, że bierzemy pod uwagę grupkę tynkarzy, którzy przyszli odnowić elewację bloku :D Przez Limanke przejeżdżałem jeszcze w tym tygodniu i biorąc pod uwagę złą sławę znaną w całej Polsce, czy też znane hasła związane z tą ulicą w świecie kibicowskim zawsze przyglądam się z ciekawością i zafascynowaniem takim ulicom więc tak, spotkałem na swojej drodze kilka przestrzelonych grafów ŁKSu (czy starych, czy nowych nie mam pojęcia) od strony włókniarzy - mniej więcej do połowy ulicy - stąd moje pytanie. Choć muszę przyznać rację, też zdarza mi się równie często jak po całym Łódzkiem jeździć trochę po Polsce i rzeczywiście ani Kraków ani Górny Śląsk czy Rzeszów nie mają polotu do Łodzi pod tym względem, moim zdaniem zarówno teraz, jak i 10 lat temu, nie wspominając już o jakimś Trójmieście.Karmaaa pisze: 27.05.2023, 13:18nie wiem kiedy przejezdzałeś przez Limanke ale raczej wszystko było czuściutkie wczoraj ,więc trąci to lekko farmazonem co piszesz.mateuszpolki pisze: 27.05.2023, 00:05 Jadąc przez Limanowskiego zwróciłem uwagę, że do połowy ulicy od strony Włókniarzy w stronę Zachodniej nie są odnawiane od długiego czasu mury, przejeżdżam czasem tamtędy i zastanawia mnie skąd takie "zaniedbanie" na tak silnej ulicy jak Limanka? Podobne sytuacje w niektórych miejscach na śródmieściu choć widać, że tutaj walka o te mury trwa i wciąż ściany są co jakiś czas odnawiane czy to ze strony ŁKSu czy RTSu. Żeby nie umniejszać jednym widzę podobną sytuację po tej czerwonej stronie Bałut - również bardzo silny teren Widzewa. Bywam w Łodzi sporadycznie służbowo wiedząc tylko, że to miasto derbowe i nawiązuje tylko do tych terenów przez które przejeżdżam, terenów jakże spornych kibicowsko - stąd to pytanie.
Pozdrawiam
Musisz wziac pod uwage ze na takich rewirach gdzie jest dosyć blisko wróg, grafy są tyrane nieraz po parę razy w tygodniu, tak więc pisanie że w jakikolwiek sposób Limanka jest 'zaniedbana' to myśle że wynika z tego że jesteś tam rzadko. W skali miasta dzieje się tam pewnie najwięcej, bo te grafy ktore tam widzisz to są/były odnawiane już po naście lub dziesiąt razy i najczęsciej jednak są czyste. Też na jednej tak naprawdę ulicy i kilku od niej odchodzących jest tyle grafiti klubowego, ile w niejednym całym mieście. Więc wjechać tam i przetyrać te malunki to jest parę minut, a odnowić je pozniej juz tak krótko nie trwa, i trzeba uważać oprócz psów co oczywiste także na rywala który jest parę ulic dalej. To samo tyczy się czerwonej częsci Bałut czy Śródmieścia.
Bywam przejazdem pare razy w roku w innych miastach derbowych głownie na Śląsku i w Krakowie i jeśli chodzi o graffiti, ich jakość i odnawianie, to mam zdanie że Łódź stoi kilka poziomów wyżej. W Krakowie jeszcze 5-10 lat temu było całkiem dobrze, a teraz zobaczyć cokolwiek fajnego klubowego będąc przejazdem graniczy z cudem.
Ps. Gratuluję awansu i podobnie jak wy - Łodzianie czekam na derby Łodzi
Jesteś pewien?le_suiveur pisze: 28.05.2023, 12:34 https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/ ... e=649A9DD1
Na Widzewie znowu "walka o pieniądze"
Blokowisko jakich wiele.
Ja wam napisze osobiscie jak ja widze to z mojej strony, ze jak jest naprawde zajebista praca to dla mnie szkoda to niszczyc mimo tego ze to ja wrog namalowal. Chyba ze naprawde przerobione to bedzie z glowa. Nawet z szacunku dla tych co to malowali, ale to zalezy co? Gdzie? I jak?. Ja jak bym widzial konkretna prace Polonii to nie zajebal bym jej farba olejna z gasnicy czy c*** wie z czegoImperatorMistrz pisze: 28.05.2023, 12:18mateuszpolki pisze: 27.05.2023, 17:34Niestety z derbowego miasta nie pochodzę jak pewnie połowa forumowiczów, o okolicznego rywala też ciężko, więc klimat przestrzeliwania grafów jest mi obcy - no chyba, że bierzemy pod uwagę grupkę tynkarzy, którzy przyszli odnowić elewację bloku :D Przez Limanke przejeżdżałem jeszcze w tym tygodniu i biorąc pod uwagę złą sławę znaną w całej Polsce, czy też znane hasła związane z tą ulicą w świecie kibicowskim zawsze przyglądam się z ciekawością i zafascynowaniem takim ulicom więc tak, spotkałem na swojej drodze kilka przestrzelonych grafów ŁKSu (czy starych, czy nowych nie mam pojęcia) od strony włókniarzy - mniej więcej do połowy ulicy - stąd moje pytanie. Choć muszę przyznać rację, też zdarza mi się równie często jak po całym Łódzkiem jeździć trochę po Polsce i rzeczywiście ani Kraków ani Górny Śląsk czy Rzeszów nie mają polotu do Łodzi pod tym względem, moim zdaniem zarówno teraz, jak i 10 lat temu, nie wspominając już o jakimś Trójmieście.Karmaaa pisze: 27.05.2023, 13:18
nie wiem kiedy przejezdzałeś przez Limanke ale raczej wszystko było czuściutkie wczoraj ,więc trąci to lekko farmazonem co piszesz.
Musisz wziac pod uwage ze na takich rewirach gdzie jest dosyć blisko wróg, grafy są tyrane nieraz po parę razy w tygodniu, tak więc pisanie że w jakikolwiek sposób Limanka jest 'zaniedbana' to myśle że wynika z tego że jesteś tam rzadko. W skali miasta dzieje się tam pewnie najwięcej, bo te grafy ktore tam widzisz to są/były odnawiane już po naście lub dziesiąt razy i najczęsciej jednak są czyste. Też na jednej tak naprawdę ulicy i kilku od niej odchodzących jest tyle grafiti klubowego, ile w niejednym całym mieście. Więc wjechać tam i przetyrać te malunki to jest parę minut, a odnowić je pozniej juz tak krótko nie trwa, i trzeba uważać oprócz psów co oczywiste także na rywala który jest parę ulic dalej. To samo tyczy się czerwonej częsci Bałut czy Śródmieścia.
Bywam przejazdem pare razy w roku w innych miastach derbowych głownie na Śląsku i w Krakowie i jeśli chodzi o graffiti, ich jakość i odnawianie, to mam zdanie że Łódź stoi kilka poziomów wyżej. W Krakowie jeszcze 5-10 lat temu było całkiem dobrze, a teraz zobaczyć cokolwiek fajnego klubowego będąc przejazdem graniczy z cudem.
Ps. Gratuluję awansu i podobnie jak wy - Łodzianie czekam na derby Łodzi
Ta klimatyczna i umowna limanka kończy się przy Sierakowskiego, dalej to już ulica jak każda inna. Ulica limanowskiego ciągnie się jeszcze przez Żabieniec któremu nie przechodzi przez głowę utożsamiac się z tą ulicą.
Najlepsze derby w tym kraju skończyły się wraz ze starymi stadionami w Łodzi...dee facto pisze: 27.05.2023, 15:30 Gratulacje dla ŁKS-u za awans,cała Polska czeka na najlepsze derby w tym kraju.
https://www.youtube.com/watch?v=dcBoykF ... StylKibicaR1908 pisze: 29.05.2023, 21:12 Prawdą jest,że na meczu Widzewa przez krótką chwilę wisiał transparent pozdrawiający Potara?
może są jeszcze u Was inne takie drzewa ale to najsłynniejsze to jednak tak jak pisze kolega powyżej. Koziny .
Słyszałem jak niestety kończyły niektóre takie drzewka...extremalny_korbelis pisze: 31.05.2023, 11:45 A propos klimatycznych miejsc w Łodzi. Kiedyś byłem u kumpla na osiedlu, zdominowanym przez ŁKS. Było tam drzewo, do którego przybijane i wieszane były barwy Widzewa. Miało to niezły klimacik :)
I teraz pytanie, gdzie to było, bo za cholerę nie mogę sobie przypomnieć.

Widzew przeważający nad Legią.
"Rawa Mazowiecka z Widzewem od Dziecka".
Samo to, że zadałeś to pytanie w tym wątku, dało Ci dobry trop, panie Myślący.