Dziwne ze wiesz o jakiego Nikodema chodzi, bo dolaczyles miesiac temu. Siema Nikos!
Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Jaka jest pojemność sektora gości na nowym stadionie Zagłębia?
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Jeśli chodzi o nas ( Cidry ) to gdybym miał odpowiedzieć w skrócie to oczywiście Neutral.Banditosdod pisze: 12.02.2023, 16:41 Jak wyglada sytuacja między Gksem Katowice a Ruchem Radzionków czy Szombierkami? Oczywiście GKS to inna liga ale czy kontakty są neutralne czy kosa?
A jeśli odpowiedź bardziej rozbudować to chyba z GKSem Katowice dużo osób u nas sympatyzuje ze względu na to, że w jakimś stopniu łączy nas nasza legenda Marian Janoszka, który kiedyś grał w Katowicach. Oprócz tego mamy styczność z kibicami GKSu Katowice gdzieś tam w pracy, na treningach czy w innych miejscach, więc chcąc nie chcąc jakieś kontakty są ale to klimat Górnego Śląska.
Jedni pracują z kibicami Ruchu Chorzów, drudzy gdzieś tam w weekend przebywają wśród kibiców Górnika, inni znają się z fanami z Katowic czy Piasta.
Nie wchodzimy im w drogę ze względu na to, że jesteśmy mało znaczącą ekipą na Górnym Śląsku. Mamy jak by to nazwać - Swój, kibicowski Świat i tylko to mogą zrozumieć małe ekipy w regionie derbowym, gdzie i tak się ma wroga za plecami, a takich ekip w Polsce można zliczyć na palcach jednej ręki.
Jeśli chodzi o Szombierki to już musi ktoś z Zielonych odpowiedzieć, ale swego czasu mieli mocny "kierunek" w stronę Chorzowa.
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Stosunek do wszystkich przerzutów mamy taki sam. Ludzie masowo zaczęli odchodzić z naszych trybun po spadku z ekstraklasy ale i też masowo się na tych trybunach nagle pojawili. Część kibiców z młyna czy pikników albo całkowicie się przestała interesować piłką albo pokochała inny klub na Śląsku ale to było lata temu więc już mniejsza z tym. Gorzej z osobami, które w nowszych czasach były u nas w młynie, jeździły na wyjazdy i w jakimś stopniu się udzielały, a nagle zmiana barw.GuyFawkes pisze: 14.02.2023, 10:40 A powiedz mi jaki macie stosunek do waszego przeciepa z cidrow ,,agenta dina zeznawacza ,,który jeździł na cidry pozniej się przykleił do Gornika
Mamy różne zdjęcia z przerzutami, które kiedyś były wysłane do Chorzowa, Bytomia czy Zabrza, bo tam najwięcej osób od nas znalazło swoje miejsce, ale nikt nic z tym nie robi albo odpowiedź była krótka - wybrali lepszą drogę, więc już zostawiliśmy takie tematy dla siebie.
Rekordzistą jest typ, które całe życie był za Ruchem Radzionków, później pojawił się na Ruchu Chorzów, po czasie widywany był na meczach w Tychach, a teraz w barwach śmiga na Górnik Zabrze ;)
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Ale Ci co zmieniali Bytom czy Zabrze na Radzionków problemem dla Was też nie byli;)
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Skoro można odbić od ekipy, a nie od klubu .To jeśli mogę zapytać dlaczego nie wspierasz swojego klubu na meczach ?GuyFawkes pisze: 16.02.2023, 12:52 Ja tu nic śmiesznego nie widzę.Przerzut to chorągiewka która idzie tam gdzie lepiej.Klub się ma jeden na całe życie odbić to można od ekipy jak nie jest tak jak byc powinno a nie od klubu.
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Skoro tak twierdzisz to ok, jesteś kibicem Górnika i go wspierasz. To co pogadamy jutro na wyjeździe?GuyFawkes pisze: 17.02.2023, 15:51Można a nawet trzeba odbić od ekipy jak nie jest tak jak być powinno przecież to nie mafiaKSGKSW pisze: 16.02.2023, 20:15Skoro można odbić od ekipy, a nie od klubu .To jeśli mogę zapytać dlaczego nie wspierasz swojego klubu na meczach ?GuyFawkes pisze: 16.02.2023, 12:52 Ja tu nic śmiesznego nie widzę.Przerzut to chorągiewka która idzie tam gdzie lepiej.Klub się ma jeden na całe życie odbić to można od ekipy jak nie jest tak jak byc powinno a nie od klubu..Ja swoj klub wspieram na meczach nie wiem skąd twoja myśl ze nie wspieram jak ty mnie nie znasz!
-
Banditosdod
- Posty: 245
- Rejestracja: 10.12.2017, 16:48
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Dzięki za odp jeszcze pytanie takie samo o Piast Gliwice czy GKS Jastrzębie?Łagodny pisze: 13.02.2023, 21:42Jeśli chodzi o nas ( Cidry ) to gdybym miał odpowiedzieć w skrócie to oczywiście Neutral.Banditosdod pisze: 12.02.2023, 16:41 Jak wyglada sytuacja między Gksem Katowice a Ruchem Radzionków czy Szombierkami? Oczywiście GKS to inna liga ale czy kontakty są neutralne czy kosa?
A jeśli odpowiedź bardziej rozbudować to chyba z GKSem Katowice dużo osób u nas sympatyzuje ze względu na to, że w jakimś stopniu łączy nas nasza legenda Marian Janoszka, który kiedyś grał w Katowicach. Oprócz tego mamy styczność z kibicami GKSu Katowice gdzieś tam w pracy, na treningach czy w innych miejscach, więc chcąc nie chcąc jakieś kontakty są ale to klimat Górnego Śląska.
Jedni pracują z kibicami Ruchu Chorzów, drudzy gdzieś tam w weekend przebywają wśród kibiców Górnika, inni znają się z fanami z Katowic czy Piasta.
Nie wchodzimy im w drogę ze względu na to, że jesteśmy mało znaczącą ekipą na Górnym Śląsku. Mamy jak by to nazwać - Swój, kibicowski Świat i tylko to mogą zrozumieć małe ekipy w regionie derbowym, gdzie i tak się ma wroga za plecami, a takich ekip w Polsce można zliczyć na palcach jednej ręki.
Jeśli chodzi o Szombierki to już musi ktoś z Zielonych odpowiedzieć, ale swego czasu mieli mocny "kierunek" w stronę Chorzowa.
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Ja pier...jakie dno tutaj
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Jakie liczby GKS i koalicji Zs?
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
ktoś pisał wcześniej, że 130-60 na korzyść ZS, ale gdzieś znalazłem też info, że 140-90...
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Dzięki za info. Szacun za wyjście mino takiej przewagi.. Starcie ile trwało?der86 pisze: 19.02.2023, 21:31 ktoś pisał wcześniej, że 130-60 na korzyść ZS, ale gdzieś znalazłem też info, że 140-90...
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
OpiniePrezes GKS-u i prezydent Katowic pokazali kibicom miejsce w szeregu
Prezes GKS-u i prezydent Katowic pokazali kibicom miejsce w szeregu.
Kibice GKS-u nie chcieli odciąć się od zadymy na meczu z Widzewem Łódź . Fot. Mariusz Zawadzki.
Kibice GKS Katowice zakończyli bojkot domowych meczów. W dzisiejszym spotkaniu z Podbeskidziem Bielsko-Biała po raz pierwszy od lipca 2022 roku pojawili się na stadionie przy ul Bukowej. Dlaczego wrócili? Jak sami piszą, „pewne cele zostały osiągnięte”. Nie potrafią jednak wytłumaczyć, nawet swoim kolegom, o jakie cele chodzi. Może dlatego, że nie osiągnęli żadnego, w tym tego najważniejszego – prezes Marek Szczerbowski nie odszedł ze stanowiska. Zarówno on, jak i prezydent Katowic, pokazali kibicom miejsce w szeregu, a ci podkulili ogon i ponownie grzecznie kupują bilety.
To był jeden z najbardziej kuriozalnych i zarazem komicznych protestów w polskich klubach. A było ich całkiem dużo.
Nikt nie wie o co chodzi
Po pierwsze i najważniejsze, nikt nie wiedział o co w tym bojkocie chodzi. To znaczy kibice coś tam przebąkiwali o słabym marketingu, braku jakichś wspólnych akcji, szukania nowych kibiców itd. Ale bądźmy poważni, to nie jest powód do tego typu akcji. Jednak taka wersja dla kolegów z trybun była wystarczająca. A i najważniejsze, prezes Marek Szczerbowski musi odejść. Zawsze dobrze jest spersonalizować wroga. Były więc hasła i transparenty ze Szczerbowskim. Były kierowane wobec niego groźby, naklejki umieszczane również w budynku, w którym mieszka, niszczenie samochodu. Typowe kibolskie zagrywki.
Kibole chyba jednak nie przewidzieli tego, że za prezesem murem stanie prezydent Katowic. Nie przewidzieli, bo do tej pory tak nie było. Przed Szczerbowskim miasto aż tak bardzo nie mieszało się w to, co dzieje się w klubie, mimo że niemal w 100% go finansuje. Tym razem stało się inaczej, o czym szerzej za chwilę.
O co więc tak naprawdę chodziło kibicom? O wpływy i pieniądze. Szczerbowski, całkiem słusznie, uznał, że kibice to nie jest grupa, która powinna zarabiać na klubie. Dlatego sklep „Blaszok” zniknął ze stadionu. Kibice twierdzą wprawdzie, że to oni zrezygnowali, ale fakty są takie, że nawet gdyby chcieli, to i tak przy Bukowej zarabiać na gadżetach już by nie mogli.
Inna ważna rzecz to rozprowadzanie biletów na sektor gości. W tej sprawie obydwie strony przekazują sprzeczne ze sobą komunikaty. Zarząd GKS-u zaproponował współpracę przy sprzedaży biletów na ten sektor kibiców, w tym w określaniu społecznie istotnych celów, na jakie mogą być przeznaczane środki z tego tytułu. Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, jeszcze całkiem niedawno do Stowarzyszenia SK 1964 miały trafiać wpływy ze sprzedaży biletów dla kibiców przyjezdnych. Wydaje się to nieprawdopodobne, ale właśnie m.in. tym można tłumaczyć rozbieżności w danych na temat frekwencji na meczach GKS-u w ostatnich sezonach. W oficjalnym systemie biletowym widniały znacznie mniejsze liczby sprzedanych biletów niż podawana przez różne instytucje i media frekwencja na konkretnych meczach. Oczywiście, część wejściówek rozprowadzana jest bezpłatnie, ale to wszystkiego nie tłumaczy. Po prostu, bilety na sektor gości były rozprowadzane niejako w drugim obiegu. Co się działo z pieniędzmi za wejściówki? Trudno jednoznacznie powiedzieć. Wiadomo natomiast, że system został uszczelniony i teraz pieniądze za sprzedaż biletów dla gości trafiają do kasy klubu.
Bojkot kibiców nikogo nie obchodzi
W Katowicach wielkiego zapotrzebowania na mecze GKS-u nie ma. Frekwencja na poziomie 1800-2000 (bez bojkotu) jest śmiesznie niska, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że drużynie podobno kibicują także mieszkańcy innych miast. Dlatego tzw. opinia publiczna miała ten protest w głębokim poważaniu. Zapytany na ulicy przeciętny mieszkaniec nie wiedziałby pewnie w jakiej lidze gra obecnie GKS, a co dopiero jakiś bojkot grupki kiboli. W dzisiejszych czasach, jeśli nie masz po swojej stronie opinii publicznej i mediów, praktycznie nie masz szans wygrać jakiegokolwiek sporu.
Kibole zostali rozegrani przez Marka Szczerbowskiego jak małe dzieci. Przykłady pierwszy z brzegu. Klub poprosił o odcięcie się i potępienie zajść, do których doszło na meczu z Widzewem Łódź. Wtedy kibole GKS-u ostrzelali z rakietnic sektor kibiców gości, zniszczyli też część swojego sektora. Dla każdego normalnego człowieka oczywiste jest, że potępienie takich zachowań to coś naturalnego. No chyba, że jednak kibole uważają to za powód do dumy? Jeśli tak, to pokazują, że nie są stroną, z którą warto rozmawiać.
Tak naprawdę chodzi jednak o to, że w tym środowisku nie można potępiać kolegów, nawet jeśli zachowują się jak ostatni kretyni. To mniej więcej jak z donoszeniem w więzieniu. Chociaż to akurat zły przykład, bo w ostatnich latach akurat kibole różnych klubów są pierwsi do współpracy z policją i prokuraturą.
Z jednej strony był więc klub, który mówił: odetnijcie się od zajść z Widzewem, weźcie na siebie odpowiedzialność za kary nakładane na klub za wasze zachowanie, współpracujcie z policją. Co na to kibole? Będziemy współpracować z kim chcemy, nie będziemy płacić kar, bo nie odpowiadamy za wszystkich. A Widzew? No było, minęło, po co drążyć.
Przekaz jest chyba jasny.
Miasto tym razem nie odpuszcza
Bardzo ważną rolę w pokazaniu kibolom miejsca w szeregu odegrał też prezydent Katowic i władze PZPN, w których zasiada m.in. (jako wiceprezes) Wojciech Cygan, czyli były prezes GKS-u.
Władze Katowic stanęły całkowicie po stronie prezesa Szczerbowskiego. Wcześniej nie było to takie oczywiste. Miasto, mimo że jest właścicielem GKS-u, nie angażowało się za bardzo w spory na linii klub-kibice. Teraz było inaczej. Najbardziej jaskrawym przejawem nowej polityki w tym zakresie była odmowa zorganizowania trójstronnego spotkania z kibicami i prezesem GKS-u. Władze Katowic, podobnie jak Marek Szczerbowski, domagały się potępienia przez kibiców wydarzeń z meczu z Widzewem. Nic takiego nie nastąpiło, więc prezydent uznał, słusznie, że nie ma o czym rozmawiać.
Z kolei PZPN nałożył karę na Górnika Zabrze, po tym jak na jednym z meczów kibole GKS-u wywiesili transparent uderzającego w Szczerbowskiego.
Bojkot nikogo nie bolał
Jest jeszcze jeden ważny powód, dla którego bojkot domowych meczów nie odniósł żadnego skutku. Otóż wpływy z biletów stanowią tak niewielki ułamek budżetu GKS-u, że ich brak niczego nie zmienia. Klub i tak jest na garnuszku miasta, więc kilkaset tysięcy w jedną czy drugą stronę różnicy nie robi. Zwłaszcza, że brak części kibiców oznaczał mniejsze koszty organizacji meczów. Gdyby bojkot zrobili kibice klubu, którego rozgrywki śledzi 10 000 czy 15 000 ludzi, to mogłoby mieć to jakiś wpływ na drugą stronę czy właściciela. W Katowicach nie ma żadnego.
Na koniec wróćmy do początku tego tekstu. Dlaczego ten protest był kuriozalny i komiczny? Trudno inaczej określić sytuację, w której kibice nie przychodzą na stadion, ale zbierają się przed nim. Niczego nie widzą, ale dumnie „wspierają” piłkarzy. To mogli wymyślić tylko kibole
Prezes GKS-u i prezydent Katowic pokazali kibicom miejsce w szeregu.
Kibice GKS-u nie chcieli odciąć się od zadymy na meczu z Widzewem Łódź . Fot. Mariusz Zawadzki.
Kibice GKS Katowice zakończyli bojkot domowych meczów. W dzisiejszym spotkaniu z Podbeskidziem Bielsko-Biała po raz pierwszy od lipca 2022 roku pojawili się na stadionie przy ul Bukowej. Dlaczego wrócili? Jak sami piszą, „pewne cele zostały osiągnięte”. Nie potrafią jednak wytłumaczyć, nawet swoim kolegom, o jakie cele chodzi. Może dlatego, że nie osiągnęli żadnego, w tym tego najważniejszego – prezes Marek Szczerbowski nie odszedł ze stanowiska. Zarówno on, jak i prezydent Katowic, pokazali kibicom miejsce w szeregu, a ci podkulili ogon i ponownie grzecznie kupują bilety.
To był jeden z najbardziej kuriozalnych i zarazem komicznych protestów w polskich klubach. A było ich całkiem dużo.
Nikt nie wie o co chodzi
Po pierwsze i najważniejsze, nikt nie wiedział o co w tym bojkocie chodzi. To znaczy kibice coś tam przebąkiwali o słabym marketingu, braku jakichś wspólnych akcji, szukania nowych kibiców itd. Ale bądźmy poważni, to nie jest powód do tego typu akcji. Jednak taka wersja dla kolegów z trybun była wystarczająca. A i najważniejsze, prezes Marek Szczerbowski musi odejść. Zawsze dobrze jest spersonalizować wroga. Były więc hasła i transparenty ze Szczerbowskim. Były kierowane wobec niego groźby, naklejki umieszczane również w budynku, w którym mieszka, niszczenie samochodu. Typowe kibolskie zagrywki.
Kibole chyba jednak nie przewidzieli tego, że za prezesem murem stanie prezydent Katowic. Nie przewidzieli, bo do tej pory tak nie było. Przed Szczerbowskim miasto aż tak bardzo nie mieszało się w to, co dzieje się w klubie, mimo że niemal w 100% go finansuje. Tym razem stało się inaczej, o czym szerzej za chwilę.
O co więc tak naprawdę chodziło kibicom? O wpływy i pieniądze. Szczerbowski, całkiem słusznie, uznał, że kibice to nie jest grupa, która powinna zarabiać na klubie. Dlatego sklep „Blaszok” zniknął ze stadionu. Kibice twierdzą wprawdzie, że to oni zrezygnowali, ale fakty są takie, że nawet gdyby chcieli, to i tak przy Bukowej zarabiać na gadżetach już by nie mogli.
Inna ważna rzecz to rozprowadzanie biletów na sektor gości. W tej sprawie obydwie strony przekazują sprzeczne ze sobą komunikaty. Zarząd GKS-u zaproponował współpracę przy sprzedaży biletów na ten sektor kibiców, w tym w określaniu społecznie istotnych celów, na jakie mogą być przeznaczane środki z tego tytułu. Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, jeszcze całkiem niedawno do Stowarzyszenia SK 1964 miały trafiać wpływy ze sprzedaży biletów dla kibiców przyjezdnych. Wydaje się to nieprawdopodobne, ale właśnie m.in. tym można tłumaczyć rozbieżności w danych na temat frekwencji na meczach GKS-u w ostatnich sezonach. W oficjalnym systemie biletowym widniały znacznie mniejsze liczby sprzedanych biletów niż podawana przez różne instytucje i media frekwencja na konkretnych meczach. Oczywiście, część wejściówek rozprowadzana jest bezpłatnie, ale to wszystkiego nie tłumaczy. Po prostu, bilety na sektor gości były rozprowadzane niejako w drugim obiegu. Co się działo z pieniędzmi za wejściówki? Trudno jednoznacznie powiedzieć. Wiadomo natomiast, że system został uszczelniony i teraz pieniądze za sprzedaż biletów dla gości trafiają do kasy klubu.
Bojkot kibiców nikogo nie obchodzi
W Katowicach wielkiego zapotrzebowania na mecze GKS-u nie ma. Frekwencja na poziomie 1800-2000 (bez bojkotu) jest śmiesznie niska, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że drużynie podobno kibicują także mieszkańcy innych miast. Dlatego tzw. opinia publiczna miała ten protest w głębokim poważaniu. Zapytany na ulicy przeciętny mieszkaniec nie wiedziałby pewnie w jakiej lidze gra obecnie GKS, a co dopiero jakiś bojkot grupki kiboli. W dzisiejszych czasach, jeśli nie masz po swojej stronie opinii publicznej i mediów, praktycznie nie masz szans wygrać jakiegokolwiek sporu.
Kibole zostali rozegrani przez Marka Szczerbowskiego jak małe dzieci. Przykłady pierwszy z brzegu. Klub poprosił o odcięcie się i potępienie zajść, do których doszło na meczu z Widzewem Łódź. Wtedy kibole GKS-u ostrzelali z rakietnic sektor kibiców gości, zniszczyli też część swojego sektora. Dla każdego normalnego człowieka oczywiste jest, że potępienie takich zachowań to coś naturalnego. No chyba, że jednak kibole uważają to za powód do dumy? Jeśli tak, to pokazują, że nie są stroną, z którą warto rozmawiać.
Tak naprawdę chodzi jednak o to, że w tym środowisku nie można potępiać kolegów, nawet jeśli zachowują się jak ostatni kretyni. To mniej więcej jak z donoszeniem w więzieniu. Chociaż to akurat zły przykład, bo w ostatnich latach akurat kibole różnych klubów są pierwsi do współpracy z policją i prokuraturą.
Z jednej strony był więc klub, który mówił: odetnijcie się od zajść z Widzewem, weźcie na siebie odpowiedzialność za kary nakładane na klub za wasze zachowanie, współpracujcie z policją. Co na to kibole? Będziemy współpracować z kim chcemy, nie będziemy płacić kar, bo nie odpowiadamy za wszystkich. A Widzew? No było, minęło, po co drążyć.
Przekaz jest chyba jasny.
Miasto tym razem nie odpuszcza
Bardzo ważną rolę w pokazaniu kibolom miejsca w szeregu odegrał też prezydent Katowic i władze PZPN, w których zasiada m.in. (jako wiceprezes) Wojciech Cygan, czyli były prezes GKS-u.
Władze Katowic stanęły całkowicie po stronie prezesa Szczerbowskiego. Wcześniej nie było to takie oczywiste. Miasto, mimo że jest właścicielem GKS-u, nie angażowało się za bardzo w spory na linii klub-kibice. Teraz było inaczej. Najbardziej jaskrawym przejawem nowej polityki w tym zakresie była odmowa zorganizowania trójstronnego spotkania z kibicami i prezesem GKS-u. Władze Katowic, podobnie jak Marek Szczerbowski, domagały się potępienia przez kibiców wydarzeń z meczu z Widzewem. Nic takiego nie nastąpiło, więc prezydent uznał, słusznie, że nie ma o czym rozmawiać.
Z kolei PZPN nałożył karę na Górnika Zabrze, po tym jak na jednym z meczów kibole GKS-u wywiesili transparent uderzającego w Szczerbowskiego.
Bojkot nikogo nie bolał
Jest jeszcze jeden ważny powód, dla którego bojkot domowych meczów nie odniósł żadnego skutku. Otóż wpływy z biletów stanowią tak niewielki ułamek budżetu GKS-u, że ich brak niczego nie zmienia. Klub i tak jest na garnuszku miasta, więc kilkaset tysięcy w jedną czy drugą stronę różnicy nie robi. Zwłaszcza, że brak części kibiców oznaczał mniejsze koszty organizacji meczów. Gdyby bojkot zrobili kibice klubu, którego rozgrywki śledzi 10 000 czy 15 000 ludzi, to mogłoby mieć to jakiś wpływ na drugą stronę czy właściciela. W Katowicach nie ma żadnego.
Na koniec wróćmy do początku tego tekstu. Dlaczego ten protest był kuriozalny i komiczny? Trudno inaczej określić sytuację, w której kibice nie przychodzą na stadion, ale zbierają się przed nim. Niczego nie widzą, ale dumnie „wspierają” piłkarzy. To mogli wymyślić tylko kibole
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Jeśli byś od razu odbił po tym wszystkim to spoko, ale siedziałeś w tym tak samo jak inni jesteś tak samo odpowiedzialny. Bajlando na całego, a że B okazał się złodziejem i został pogoniony nagle wielce pokrzywdzeni?GuyFawkes pisze: 20.02.2023, 18:02 Nie czas i miejsce żeby o tym mówić czas na wyjaśnienie i opowiedzenie się za jedna ze stron juz byl.Może cinek będzie tak bezczelny jak noga i wybije się do grypsowania.Jazda z kurestwem!
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Mnie to zastanawia, co na to wszystko GKS i ROW. Udają, że sprawy nie ma czy, że to nie ich interes?
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Ale tak trochę brzmisz niestety. Ja nie pytałem nawet o sam wyjazd na turniej zgody tylko ogólnie o relacje. Bo tu szczere to nawet strach myśleć by coś razem wykręcić.KSGKSW pisze: 21.02.2023, 17:40Ja nie szukam żadnej wymówki.GuyFawkes pisze: 21.02.2023, 17:36 Ten już wymówka wyjazd na Raków.A co powiesz na odmówienie bitki przez waszych którzy powiedzieli ostatnio na gali,uwaga,,my przyjechaliśmy tu kibicować a nie się bić,,chuligani się ku*** znaleźli.Nic już w Polsce nie znaczycie!
-
Śnieżnobiały
- Posty: 157
- Rejestracja: 17.08.2017, 15:14
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Weźcie mu ktoś odetnijcie internet.
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Ja tam się nie wpier.dalam w wasze love story, ale typie Guy Fawkes od początku zaprzeczałeś że jesteś B. a w ostatnich paru postach już praktycznie się przyznajesz, że nim jesteś. No i jak to świadczy o tobie?
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Foka jest pogoniony to raz, a dwa nie pamiętasz jak L przyznał się do winy? Tak zwane przez was dpk.
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Czyli jak ciebie jutro zatrzymia za głowę zeznasz że ty niemogles tego zrobić bo byłeś np. w pracy to jest według ciebie kulawe bo zeznajesz ?GuyFawkes pisze: 23.02.2023, 20:31 Pajak wyszedl od prokuratora latal z kaczorem i namawial wszystkich do przyznania sie i wszyscy sie przyznaliscie.Zapytaj robsona z rudy co zrobil jak go zawineli,ku*** nie odmowila tylko zeznawala.Na rudzie to normalne!
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Ta ostatnia fota z tą torcidą i psem to można było lepiej wkleić w Photoshopie. Swoją drogą niezły syf na Górniku
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Tam sie nic nie zmienia jeden czlowiek goni cala bande. A to prawda ze Ruch (Katowice) odpuscili Kaniolowi? I sie nie bija a nawet pojawily sie glosy ze sie "witaja" :)
[/quote]
Tak, to prawda. Ostatnio widziani w jednej z restauracji na terenach Ruchu na wspólnym obiedzie.
[/quote]
Tak, to prawda. Ostatnio widziani w jednej z restauracji na terenach Ruchu na wspólnym obiedzie.
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
nie mierz wszystkich swoją miarą depeku.
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Tak, to prawda. Ostatnio widziani w jednej z restauracji na terenach Ruchu na wspólnym obiedzie.Kamil233 pisze: 23.02.2023, 23:10 Tam sie nic nie zmienia jeden czlowiek goni cala bande. A to prawda ze Ruch (Katowice) odpuscili Kaniolowi? I sie nie bija a nawet pojawily sie glosy ze sie "witaja" :)
[/quote]
Czyli Kaniol odbił od GKS za kulawe akcje z psami a nie przeszkadza mi teraz witać się z personami z Ruchu gdzie w ekipie jak wiadomo niezbyt sztywno się dzieje? Fajny ten Kaniol, taki z zasadami
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
XXXXKK pisze: 24.02.2023, 09:30 Gdzie w ekipie Ruchu niezbyt sztywno się dzieje? Na Ruchu rozjebundy są gonione a na górniku cała czołówka trenowała z psem kryminalnym i dalej są czołówką.
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Prawda jak z Frontalem i paroma innymi
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Rozumiem że chciałbyś się coś dowiedzieć ,bo gdybyś chociaż miał pojęcie o co pytasz to wiedziałbyś że to żałosne forum tak sformułowane pytanie łyknie jak pelikan i .A teraz Mentolku udowodnij że jesteś normalny i sprostuj twoje pytanie skoro wiesz jak jest.
Czy tylko tak po prostu srasz afera bo może nikt nie zapyta.
Ufam że nie zabierał byś głosu w tak poważnym temacie gdybyś nie znał sprawy .,,,,,dawaj
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Chłopie nawet swój cytat wkleiles wybiórczo,tak aby zatracił się kontekst.Zapytales owszem czy nadal lata ale po tym jak rzekomo został poroniony ,dodałeś .Nie było więc pytania czy został pogoniony .
Wiec jeszcze raz zapytuje cię ?przez kogo i do jakiej sprawy i o jakich zeznaniach piszesz.
Podpowiem ci.Cos gdzieś usłyszałes i przewijasz bo to tak modnie ostatnio.
Wiec jeszcze raz zapytuje cię ?przez kogo i do jakiej sprawy i o jakich zeznaniach piszesz.
Podpowiem ci.Cos gdzieś usłyszałes i przewijasz bo to tak modnie ostatnio.
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Git Banda to iść za kratki w 40 osób i pokazać się z jak najlepszej strony i nie sprzedać nikogo to jest Git Banda. Tobie to obce jak i twoim kolegom.Kaleoa.02 pisze: 25.02.2023, 23:40 j****. Pozdrawiam Gitow zChorzowa
. . Panowie z Katowic jaka moze byc git banda. Banda to moze byc c****. Ostre kopyto
-
krokiet_z_grzybami
- Posty: 522
- Rejestracja: 18.01.2009, 13:46
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Panowie mam pytanko, jak to jest z tym stadionem Ruchu, oni obecnie grają na Piaście bo ten ich rodzinny jest w jakiejś przebudowie czy w ogóle został wyjebany w kosmos a budują jakiś nowy? i tak z ciekawości, co na to kibice Piasta, że Ruch gra u nich? oni mają w miarę spoko relacje między sobą? nie było jakiś protestów czy cokolwiek?
-
Mareczek86
- Posty: 277
- Rejestracja: 08.05.2017, 10:45
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Żadnego nowego stadionu im nie budują, w Chorzowie maszt oświetleniowy groził zawaleniem.krokiet_z_grzybami pisze: 26.02.2023, 13:32 Panowie mam pytanko, jak to jest z tym stadionem Ruchu, oni obecnie grają na Piaście bo ten ich rodzinny jest w jakiejś przebudowie czy w ogóle został wyjebany w kosmos a budują jakiś nowy? i tak z ciekawości, co na to kibice Piasta, że Ruch gra u nich? oni mają w miarę spoko relacje między sobą? nie było jakiś protestów czy cokolwiek?
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
..a teraz tak na poważnie ---> https://www.24kato.pl/katowice-ktos-ukr ... ej-na-raka
-
Śnieżnobiały
- Posty: 157
- Rejestracja: 17.08.2017, 15:14
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Kiedy się w końcu wylogujesz do życia i zaczniesz robić porządki?
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Nigdy, bo nie będzie ruchu na forum.
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Stefan dostał 30 min dziennego przydziału od mamy na internet i szaleje, dobry wariat z niego, jednego nie można mu zarzucić - twardo robi porządki z wszystkim, widać ze chop nie z pierwszej łapanki. Tak trzymaj Stefan!!!
-
Śnieżnobiały
- Posty: 157
- Rejestracja: 17.08.2017, 15:14
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
Zatrzymania podejrzanych o korupcję byłych szefów resortu skarbu mają związek ze śledztwem przeciwko pseudokibicom Ruchu Chorzów z gangu Psycho Fans. To w nim pojawiły się pierwsze zeznania dotyczące kupowania fikcyjnych faktur, za którymi rzekomo ukrywano łapówki.
W nocy z wtorku na środę (28 lutego/1 marca) sąd w Katowicach aresztował Włodzimierza Karpińskiego, sekretarza Warszawy. Wcześniej był on ministrem skarbu w rządach Donalda Tuska i Ewy Kopacz, a w latach 2019-2021 kierował Miejskim Przedsiębiorstwem Oczyszczania w Warszawie.
I w związku z tą ostatnią funkcją został teraz zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Śledczy ze śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej przedstawili Karpińskiemu zarzuty żądania korzyści majątkowej w związku ze zmianą warunków zamówień publicznych oraz przyjęcie łapówek o wartości 4,9 mln zł.
Poręczenie kardynała nie pomogło. Sąd w Katowicach: Były wiceminister zostanie w areszcie
Karpiński nie przyznał się do winy, a jego adwokat podkreślił, że nie ma żadnego dowodu, który bezpośrednio wskazywałby na przyjęcie korzyści majątkowej.
"W Polsce, w którą wierzę i o którą będę walczył, obowiązuje zasada domniemania niewinności. W Polsce PiS obowiązuje zasada domniemania winy. Włodzimierz Karpiński został zawieszony w pełnieniu obowiązków Sekretarza Miasto Stołeczne Warszawa. Ale o tym, czy jest winny, czy niewinny, zdecyduje sąd" - napisał w środę rano Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy.
Zbigniew Ziobro: Sprawa korupcyjna wynikła ze śledztw przeciwko kibolom Ruchu Chorzów z gangu Psycho Fans
Wcześniej w tej samej sprawie CBA zatrzymało Rafała Baniaka, byłego wiceministra skarbu, a obecnie prezesa zarządu Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej. Według prokuratury przedstawiciele firm starający się o zamówienia z MPO w Warszawie zawarli z nim korupcyjny układ. Były wiceminister w zamian za umożliwienie uzyskania zamówień domagał się łapówek w wysokości 5 proc. ich wartości. Pieniądze na łapówki miały pochodzić z faktur za fikcyjne usługi. Zdaniem prokuratury Rafał Baniak z tego tytułu miał otrzymać co najmniej 4,99 mln zł w gotówce. On także przebywa w areszcie.
Po aresztowaniu Karpińskiego Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości, nieoczekiwanie ujawnił, że sprawa korupcji i ustawiania przetargów w MPO w Warszawie wynikła ze śledztwa przeciwko grupie przestępczej Psycho Fans założonej przez pseudokibiców Ruchu Chorzów. Według CBŚP to był najbardziej hermetyczny i najlepiej zorganizowany kibolski gang w Polsce.
- Jeden z podejrzanych w tej sprawie zdecydował się na współpracę z prokuraturą i ujawnił proceder handlu fałszywymi fakturami VAT-owskimi. Ten wątek doprowadził do Warszawy - ujawnił Ziobro na antenie TVP Info.
Ekonomiczny wątek działalności kiboli ujawnił "Maciuś", jeden z liderów Psycho Fans
„Wyborcza" ustaliła, że kwestia fikcyjnych faktur wypłynęła w niezakończonym jeszcze przez Prokuraturę Krajową ekonomicznym wątku działalności Psycho Fans. Oprócz bijatyk, rozbojów, włamań, kradzieży, porwań, czy handlu narkotykami, pseudokibice Ruchu Chorzów zajmowali się bowiem także przestępstwami gospodarczymi. Tego typu działalność zastrzeżona była jednak wyłącznie do wąskiej grupy związanej z zarządem kibolskiego gangu.
Prokuratura o oszustwach podatkowych popełnianych przez chorzowskich pseudokibiców dowiedziała się dzięki zeznaniom dwóch skruszonych członków gangu: Arkadiusza F. ps. „Flor" i Macieja S. ps. „Maciuś", jednego z liderów Psycho Fans. Po zatrzymaniu przez CBŚP obaj poszli na współpracę z prokuraturą i uzyskali status małych świadków koronnych.
Państwo Ziobry zastrasza sędziów. To wypacza wymiar sprawiedliwości
„Wyborcza" dotarła do protokołów przesłuchania „Maciusia", w których opowiada o nielegalnych interesach pseudokibiców Ruchu Chorzów. Wyjawił w nich, że pomysł oszustw podatkowych, zakładania firm na słupy, a także wyłudzania towarów z różnych spółek zrodził się w 2012 r., kiedy „Maciuś" i Maciej M. ps. „Maślak", przywódca Psycho Fans, po raz pierwszy siedzieli w areszcie. Tam poznali Jacka S. i Sebastiana B. To częstochowscy biznesmeni podejrzani o wielomilionowe wyłudzenia. W trakcie rozmów na spacerniaku zdecydowali, że po wyjściu na wolność zaczną razem działać.
"Maciuś": Psycho Fans kupowali faktury, wyłudzali podatki, a także towary
„Początkowo tylko Jacek i Sebastian mieli wiedzę jak to robić, oni to organizowali. Ja i M. ["Maślak"] byliśmy im potrzebni do zapewnienia ochrony i załatwienia pomocy, gdy trzeba było z kimś gdzieś jechać, czy też potrzebowali się zasłonić naszymi nazwiskami. W późniejszym okresie M. wciągnął się w to tak bardzo, iż stał się równorzędnym partnerem dla Jacka i Sebastiana. On jeździł na spotkania VAT-owców, potem już sam wykazywał inicjatywę w zakresie tych przestępstw. Ja przez cały okres nie wyszedłem poza role osoby, która zapewniała im bezpieczeństwo. Ja nie chciałem się w to wciągać, źle się czułem w tym towarzystwie, unikałem spotkań biznesowych, Rolą F. [„Flor"] było zapewnienie słupów. On znajdował prezesów do kolejnych firm. Potem jednak widziałem, że często spotykał się z M. [„Maślakiem"] i rozmawiali o jakichś interesach. To były rozmowy dotyczące VAT-u, pojawiały się pomysły na biznesy VAT-owe. Moim zdaniem oni wymieniali się pomysłami i próbowali je realizować" - zeznał śledczym „Maciuś".
To on naprowadził prokuratorów na działalność kontrolowanych przez pseudokibiców Ruchu Chorzów i ich wspólników spółek Gartex, czy Werster Polska. Na podstawie kupowanych fikcyjnych faktur liderzy Psycho Fans wraz z partnerami mieli wyłudzać milionowe podatki. Próbowali też wyłudzić wielomilionowy kredyt i przejąć zabytkową wieżę ciśnień we Wrocławiu. Chcieli otworzyć tam luksusowy hotel.
Pieniądze z wyłudzeń zainwestowano między innymi w dyskotekę we Wrocławiu
Kiedy ktoś nie chciał się z nimi rozliczyć, Psycho Fans odwiedzali dłużników. A ci z reguły od razu regulowali należności. „Osoba M. wystarczyła, żeby gość zrozumiał, że jak nie odda pieniędzy to będzie miał problemy. On miał taką aurę w środowisku, taką pewność siebie, miał kontakty w świecie przestępczym i liczył się w tym świecie. Ludzie się bali, bo wiedzieli, do czego jest zdolny" - opowiedział śledczym „Maciuś".
Z czasem pojawił się problem, jak legalizować zyski z przestępczej działalności. „Maciuś" z „Maślakiem" zainwestowali więc m.in. w dyskotekę we Wrocławiu.
„W tym czasie ja i M. nie mieliśmy legalnych dochodów. To były pieniądze pochodzące z wyłudzeń dokonanych przy pomocy firmy Gartex, część pochodziła z poboru opłat za rzekomą ochronę automatów do gier. Chodziło o to, żeby uzyskać jakieś legalne źródło dochodowe. Zarówno ja, jak i M. poszukiwaliśmy możliwości zalegalizowania naszych dochodów" - zeznał w prokuraturze Maciej S.
Przed zatrzymaniami kiboli z Chorzowa przez policję w spółce Gartex zmieniono prezesa. Stanowisko objął „słup" znaleziony przez „Flora". Ten człowiek nie wiedział, że firma była wykorzystywana do oszustw podatkowych i wyłudzeń.
„To wszystko miało spaść na niego, on miał ponieść konsekwencje, to była nasza świadoma decyzja" - przyznał w prokuraturze „Maciuś".
Prokuratura nie ujawnia, kto opowiedział o fikcyjnych fakturach, dzięki którym "legalizowano" pieniądze na łapówki
Prokuratura zarzuciła członkom Psycho Fans oraz ich wspólnikom wyłudzenie kilku milionów złotych. Namierzono też i zatrzymano osoby, które sprzedawały im faktury potwierdzające fikcyjne transakcje. Kto z tego kręgu opowiedział o procederze fikcyjnych faktur, dzięki którym „legalizowano" pieniądze na łapówki za przetargi na wywóz nieczystości z Warszawy?
„Z uwagi na dobro postępowania przygotowawczego oraz wykonywane i planowane czynności procesowe, na obecnym etapie nie udzielamy bliższych informacji co do przedmiotu i zakresu prowadzonego postępowania" - odpowiedziało nam biuro prasowe Prokuratury Krajowej.
W sądzie w Katowicach zakończył się proces dotyczący bandyckiej działalności Psycho Fans. Strony wygłaszają mowy końcowe. Prokuratura dla niektórych oskarżonych kiboli domaga się nawet 25 lat więzienia. Nie zakończyła jeszcze jednak śledztwa dotyczącego przestępstw gospodarczych popełnianych przez pseudokibiców Ruchu Chorzów.
W nocy z wtorku na środę (28 lutego/1 marca) sąd w Katowicach aresztował Włodzimierza Karpińskiego, sekretarza Warszawy. Wcześniej był on ministrem skarbu w rządach Donalda Tuska i Ewy Kopacz, a w latach 2019-2021 kierował Miejskim Przedsiębiorstwem Oczyszczania w Warszawie.
I w związku z tą ostatnią funkcją został teraz zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Śledczy ze śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej przedstawili Karpińskiemu zarzuty żądania korzyści majątkowej w związku ze zmianą warunków zamówień publicznych oraz przyjęcie łapówek o wartości 4,9 mln zł.
Poręczenie kardynała nie pomogło. Sąd w Katowicach: Były wiceminister zostanie w areszcie
Karpiński nie przyznał się do winy, a jego adwokat podkreślił, że nie ma żadnego dowodu, który bezpośrednio wskazywałby na przyjęcie korzyści majątkowej.
"W Polsce, w którą wierzę i o którą będę walczył, obowiązuje zasada domniemania niewinności. W Polsce PiS obowiązuje zasada domniemania winy. Włodzimierz Karpiński został zawieszony w pełnieniu obowiązków Sekretarza Miasto Stołeczne Warszawa. Ale o tym, czy jest winny, czy niewinny, zdecyduje sąd" - napisał w środę rano Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy.
Zbigniew Ziobro: Sprawa korupcyjna wynikła ze śledztw przeciwko kibolom Ruchu Chorzów z gangu Psycho Fans
Wcześniej w tej samej sprawie CBA zatrzymało Rafała Baniaka, byłego wiceministra skarbu, a obecnie prezesa zarządu Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej. Według prokuratury przedstawiciele firm starający się o zamówienia z MPO w Warszawie zawarli z nim korupcyjny układ. Były wiceminister w zamian za umożliwienie uzyskania zamówień domagał się łapówek w wysokości 5 proc. ich wartości. Pieniądze na łapówki miały pochodzić z faktur za fikcyjne usługi. Zdaniem prokuratury Rafał Baniak z tego tytułu miał otrzymać co najmniej 4,99 mln zł w gotówce. On także przebywa w areszcie.
Po aresztowaniu Karpińskiego Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości, nieoczekiwanie ujawnił, że sprawa korupcji i ustawiania przetargów w MPO w Warszawie wynikła ze śledztwa przeciwko grupie przestępczej Psycho Fans założonej przez pseudokibiców Ruchu Chorzów. Według CBŚP to był najbardziej hermetyczny i najlepiej zorganizowany kibolski gang w Polsce.
- Jeden z podejrzanych w tej sprawie zdecydował się na współpracę z prokuraturą i ujawnił proceder handlu fałszywymi fakturami VAT-owskimi. Ten wątek doprowadził do Warszawy - ujawnił Ziobro na antenie TVP Info.
Ekonomiczny wątek działalności kiboli ujawnił "Maciuś", jeden z liderów Psycho Fans
„Wyborcza" ustaliła, że kwestia fikcyjnych faktur wypłynęła w niezakończonym jeszcze przez Prokuraturę Krajową ekonomicznym wątku działalności Psycho Fans. Oprócz bijatyk, rozbojów, włamań, kradzieży, porwań, czy handlu narkotykami, pseudokibice Ruchu Chorzów zajmowali się bowiem także przestępstwami gospodarczymi. Tego typu działalność zastrzeżona była jednak wyłącznie do wąskiej grupy związanej z zarządem kibolskiego gangu.
Prokuratura o oszustwach podatkowych popełnianych przez chorzowskich pseudokibiców dowiedziała się dzięki zeznaniom dwóch skruszonych członków gangu: Arkadiusza F. ps. „Flor" i Macieja S. ps. „Maciuś", jednego z liderów Psycho Fans. Po zatrzymaniu przez CBŚP obaj poszli na współpracę z prokuraturą i uzyskali status małych świadków koronnych.
Państwo Ziobry zastrasza sędziów. To wypacza wymiar sprawiedliwości
„Wyborcza" dotarła do protokołów przesłuchania „Maciusia", w których opowiada o nielegalnych interesach pseudokibiców Ruchu Chorzów. Wyjawił w nich, że pomysł oszustw podatkowych, zakładania firm na słupy, a także wyłudzania towarów z różnych spółek zrodził się w 2012 r., kiedy „Maciuś" i Maciej M. ps. „Maślak", przywódca Psycho Fans, po raz pierwszy siedzieli w areszcie. Tam poznali Jacka S. i Sebastiana B. To częstochowscy biznesmeni podejrzani o wielomilionowe wyłudzenia. W trakcie rozmów na spacerniaku zdecydowali, że po wyjściu na wolność zaczną razem działać.
"Maciuś": Psycho Fans kupowali faktury, wyłudzali podatki, a także towary
„Początkowo tylko Jacek i Sebastian mieli wiedzę jak to robić, oni to organizowali. Ja i M. ["Maślak"] byliśmy im potrzebni do zapewnienia ochrony i załatwienia pomocy, gdy trzeba było z kimś gdzieś jechać, czy też potrzebowali się zasłonić naszymi nazwiskami. W późniejszym okresie M. wciągnął się w to tak bardzo, iż stał się równorzędnym partnerem dla Jacka i Sebastiana. On jeździł na spotkania VAT-owców, potem już sam wykazywał inicjatywę w zakresie tych przestępstw. Ja przez cały okres nie wyszedłem poza role osoby, która zapewniała im bezpieczeństwo. Ja nie chciałem się w to wciągać, źle się czułem w tym towarzystwie, unikałem spotkań biznesowych, Rolą F. [„Flor"] było zapewnienie słupów. On znajdował prezesów do kolejnych firm. Potem jednak widziałem, że często spotykał się z M. [„Maślakiem"] i rozmawiali o jakichś interesach. To były rozmowy dotyczące VAT-u, pojawiały się pomysły na biznesy VAT-owe. Moim zdaniem oni wymieniali się pomysłami i próbowali je realizować" - zeznał śledczym „Maciuś".
To on naprowadził prokuratorów na działalność kontrolowanych przez pseudokibiców Ruchu Chorzów i ich wspólników spółek Gartex, czy Werster Polska. Na podstawie kupowanych fikcyjnych faktur liderzy Psycho Fans wraz z partnerami mieli wyłudzać milionowe podatki. Próbowali też wyłudzić wielomilionowy kredyt i przejąć zabytkową wieżę ciśnień we Wrocławiu. Chcieli otworzyć tam luksusowy hotel.
Pieniądze z wyłudzeń zainwestowano między innymi w dyskotekę we Wrocławiu
Kiedy ktoś nie chciał się z nimi rozliczyć, Psycho Fans odwiedzali dłużników. A ci z reguły od razu regulowali należności. „Osoba M. wystarczyła, żeby gość zrozumiał, że jak nie odda pieniędzy to będzie miał problemy. On miał taką aurę w środowisku, taką pewność siebie, miał kontakty w świecie przestępczym i liczył się w tym świecie. Ludzie się bali, bo wiedzieli, do czego jest zdolny" - opowiedział śledczym „Maciuś".
Z czasem pojawił się problem, jak legalizować zyski z przestępczej działalności. „Maciuś" z „Maślakiem" zainwestowali więc m.in. w dyskotekę we Wrocławiu.
„W tym czasie ja i M. nie mieliśmy legalnych dochodów. To były pieniądze pochodzące z wyłudzeń dokonanych przy pomocy firmy Gartex, część pochodziła z poboru opłat za rzekomą ochronę automatów do gier. Chodziło o to, żeby uzyskać jakieś legalne źródło dochodowe. Zarówno ja, jak i M. poszukiwaliśmy możliwości zalegalizowania naszych dochodów" - zeznał w prokuraturze Maciej S.
Przed zatrzymaniami kiboli z Chorzowa przez policję w spółce Gartex zmieniono prezesa. Stanowisko objął „słup" znaleziony przez „Flora". Ten człowiek nie wiedział, że firma była wykorzystywana do oszustw podatkowych i wyłudzeń.
„To wszystko miało spaść na niego, on miał ponieść konsekwencje, to była nasza świadoma decyzja" - przyznał w prokuraturze „Maciuś".
Prokuratura nie ujawnia, kto opowiedział o fikcyjnych fakturach, dzięki którym "legalizowano" pieniądze na łapówki
Prokuratura zarzuciła członkom Psycho Fans oraz ich wspólnikom wyłudzenie kilku milionów złotych. Namierzono też i zatrzymano osoby, które sprzedawały im faktury potwierdzające fikcyjne transakcje. Kto z tego kręgu opowiedział o procederze fikcyjnych faktur, dzięki którym „legalizowano" pieniądze na łapówki za przetargi na wywóz nieczystości z Warszawy?
„Z uwagi na dobro postępowania przygotowawczego oraz wykonywane i planowane czynności procesowe, na obecnym etapie nie udzielamy bliższych informacji co do przedmiotu i zakresu prowadzonego postępowania" - odpowiedziało nam biuro prasowe Prokuratury Krajowej.
W sądzie w Katowicach zakończył się proces dotyczący bandyckiej działalności Psycho Fans. Strony wygłaszają mowy końcowe. Prokuratura dla niektórych oskarżonych kiboli domaga się nawet 25 lat więzienia. Nie zakończyła jeszcze jednak śledztwa dotyczącego przestępstw gospodarczych popełnianych przez pseudokibiców Ruchu Chorzów.
-
Mareczek86
- Posty: 277
- Rejestracja: 08.05.2017, 10:45
Re: Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
No, a ile to ma wspólnego z kibicowaniem?
