WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Moderator: Automoderation
-
Jurand ze Spychowa
- Posty: 1124
- Rejestracja: 26.02.2007, 20:17
- Lokalizacja: Spychów
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Koniec 37-letniej zgody pomiędzy Napoli a Genoą.
-
CelticBhoy
- Posty: 72
- Rejestracja: 19.03.2007, 13:46
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
A co to się tam podziało? Zgoda umarła "ze starości" czy jakieś nadzwyczajne okoliczności zaszły?
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Czy ktoś ze znawców włoskiej sceny może opisać miasto Genua i dwie ekipy stamtąd Sampdorię i Genuę ? Jak to wygląda ilościowo w mieście, jakościowo, zgody i czy obie ekipy działają na wszystkich frontach (ultras i sprawy chuligańskie). Z góry dzięki.
-
Jurand ze Spychowa
- Posty: 1124
- Rejestracja: 26.02.2007, 20:17
- Lokalizacja: Spychów
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Prawdopodobnie chodzi o transparent wywieszony przez Genoę dotyczące zmarłego kibica Varese (zgody Interu) w meczu z Interem właśnie. Kibic zmarł w zamieszkach przed meczem Inter-Napoli w grudniu 2018 roku.CelticBhoy pisze: 09.04.2019, 22:27A co to się tam podziało? Zgoda umarła "ze starości" czy jakieś nadzwyczajne okoliczności zaszły?
-
CelticBhoy
- Posty: 72
- Rejestracja: 19.03.2007, 13:46
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Dzięki za wyjaśnienie. Swoją drogą, wygląda to trochę tak, jakby obie ekipy szukały pretekstu do zakończenia tej zgody...
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Bilety na Lazio bądź Rome kupie normalnie w kasie czy potrzebna jest jakaś karta kibica ?
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Kupisz w kasie, online pewnie też - bez większych problemów.oczamba pisze: 16.04.2019, 14:11 Bilety na Lazio bądź Rome kupie normalnie w kasie czy potrzebna jest jakaś karta kibica ?
Pytanie do plemplem bądź kogoś innego. Im bardziej interesuje się i eksploruję włoskich ultrasów, tym bardziej zastanawiam się nad jedną rzeczą. Czemu Włosi odpalają tak mało piro w ostatnich latach? I jak w ogóle w Italii wygląda ściganie ultrasów za piro? Oglądając jakiś filmik z youtube, z Inter - Juve sprzed kilku lat, widać jak goście z Interu na pełnym luzie i legalu odpalają sobie race bez większego krycia się.
-
Polish Power
- Posty: 633
- Rejestracja: 31.05.2016, 00:18
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Wie ktoś jak długo jeszcze Atalanta będzie w roli gospodarza grać w Parmie ?
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Taki zabieg marketingowy. Wielkie kluby takie jak Juve, Real, Barca będą stosować takie chwyty marketingowe coraz częściej. Juve ma kibiców nie tylko w Europie także według mnie nie ma w tym nic złego, że promują swój klub w różnych częściach świata wśród innych kultur. To jest wielki biznes i każdy normalny to powinien zrozumieć. Pamiętacie akcję z usunięciem krzyża z herbu Realu? To był również zabieg marketingowy, żeby pozyskać nowych kibiców w krajach muzułmańskich. Zyskali na tym spore pieniądze, bo pamiątki klubowe bez krzyża w herbie dystrybuowane do niektórych krajów Bliskiego Wschodu zapewne rozchodziły się jak świeże bułeczki. Inna sprawa, że był to też wymóg sponsora National Bank of Abu Dhabi, ale z tych samych powodów.obiektywny1 pisze: 22.12.2019, 19:23 Panowie oglądam superpuchar Włoch i jestem w szoku. Dlaczego jest rozgrywany w Arabii Saudyjskiej ?? Zawodnicy Juve na koszulkach nazwiska po Arabsku! Jak można tak się zeszmacić ?? Niech ich Lazio rozdupcy w pył !! Udzieli ktos się w tym temacie i zabierze głos ?
Świat nie jest monokulturowy, monoetniczny i monoreligijny i w biznesie musisz to brać pod uwagę.
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
W światowej piłce, gdzie piłkarz zarabia do 30 milionów euro rocznie? Zapomnij.BIV pisze: 23.12.2019, 11:21 Jest jeszcze cos takiego jak tradycja, historia. Niestety czesto sprzedawane za srebrniki (wiecej jak 30)
-
plemplem81
- Posty: 735
- Rejestracja: 27.12.2011, 10:14
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Całkowicie przeciwstawiam się powyższemu sposobowi myślenia. Przyjmując taki tok rozumowania - wierzę głęboko, że określasz siebie mianem klienta na stadionie, a nie kibica. Bo de facto jesteś klientem mającym zakupić bilet, kiełbę, coca-colę, szalik i proporczyk i nikim więcej - czyż nie? Akceptując taki świat dajemy przyzwolenie na traktowanie nas jak margines. Szokujące, że można mieć takie spojrzenie na ten temat samemu będąc kibicem. Owszem - myśląc zdroworozsądkowo - jest to brutalna prawda. W tym zero-jedynkowym rozumowaniu jednak jest pewien detal. Tu nie ma relacji producent/sprzedający - kupujący. Mam świadomość, że wielkie kluby tak to traktują i jest się trybikiem w ich machinie do zarabiania pieniędzy. Brnąc w to jednak dajemy zielone światło na sprzedaż wszystkiego - tradycji, wiary, fanatyzmu - krótko mówiąc świętości. Taki drugi Red Bull. Mnie taki świat obrzydza, gardzę nim i co więcej, nie biorę w nim udziału.Raiden pisze: 23.12.2019, 09:50Taki zabieg marketingowy. Wielkie kluby takie jak Juve, Real, Barca będą stosować takie chwyty marketingowe coraz częściej. Juve ma kibiców nie tylko w Europie także według mnie nie ma w tym nic złego, że promują swój klub w różnych częściach świata wśród innych kultur. To jest wielki biznes i każdy normalny to powinien zrozumieć. Pamiętacie akcję z usunięciem krzyża z herbu Realu? To był również zabieg marketingowy, żeby pozyskać nowych kibiców w krajach muzułmańskich. Zyskali na tym spore pieniądze, bo pamiątki klubowe bez krzyża w herbie dystrybuowane do niektórych krajów Bliskiego Wschodu zapewne rozchodziły się jak świeże bułeczki. Inna sprawa, że był to też wymóg sponsora National Bank of Abu Dhabi, ale z tych samych powodów.
Świat nie jest monokulturowy, monoetniczny i monoreligijny i w biznesie musisz to brać pod uwagę.
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Hellas - Juve, super atmosfera na trybunach poparta grą piłkarzy...Hellas w drodze po puchary , kto by się spodziewał ja tu ostatni raz dekadę temu byłem na Reggianie w Serie C. Po likwidacji Teaser widać że scena odżyła. W nd odwiedziliśmy mecz Triestiny (zgoda Hellas) na stadionie Vicenzy (z Arzignano które nie ma stadionu z licencją). Gości okolo setki. Dobry klimat.
Na meczu w Weronie widoczne barwy Chelsea widziałem też zimowke Hearts a mijała nas grupka Violi. Poza tym na fladze jednej z głównych grup Hellas zawisła holenderska barwowka z miasta OSS ( ktos wie coś więcej ?) my tych Holendrów spotkaliśmy w sklepiku Hellas dzień wcześniej .
Po stronie Juve widoczna fajna flaga FC Milano.
Na meczu w Weronie widoczne barwy Chelsea widziałem też zimowke Hearts a mijała nas grupka Violi. Poza tym na fladze jednej z głównych grup Hellas zawisła holenderska barwowka z miasta OSS ( ktos wie coś więcej ?) my tych Holendrów spotkaliśmy w sklepiku Hellas dzień wcześniej .
Po stronie Juve widoczna fajna flaga FC Milano.
-
plemplem81
- Posty: 735
- Rejestracja: 27.12.2011, 10:14
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Masz może foto tej flagi Juventusu? W Mediolanie działa przecież silny fan club Juventusu Viking. To jakaś osobna grupa? Viking by sobie na taką samowolkę pozwolili? No chyba, że to oni wieszali tą flagę.
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Zdjęcia nie mam flaga była prostokątna z wizerunkiem jakiejś statui i prostym napisemplemplem81 pisze: 11.02.2020, 14:56 Masz może foto tej flagi Juventusu? W Mediolanie działa przecież silny fan club Juventusu Viking. To jakaś osobna grupa? Viking by sobie na taką samowolkę pozwolili? No chyba, że to oni wieszali tą flagę.
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Moja relacje z niedzielnych Derbów Mediolanu ;)
https://legionisci.com/news/80226_NSS_K ... resji.html
https://legionisci.com/news/80226_NSS_K ... resji.html
-
plemplem81
- Posty: 735
- Rejestracja: 27.12.2011, 10:14
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Parę rzeczy z tej relacji jest do wyprostowania, w tym absolutnie najważniejsza - odnośnie braku agresji między obiema ekipami. Temat dogłębnie wyczerpuje najnowszy solidny artykuł, który pisałem w listopadzie i grudniu zeszłego roku do "TMK+" odnośnie jednych z pierwszych i najważniejszych ekip ultra' w Italii. To, co napisałeś odnośnie tej sprawy w swojej relacji nie jest prawdą. Oprócz tego w nowym numerze dogłębnie zostanie wyjaśniony temat z wywieszaniem flag "Fossa dei Leoni" oraz "Brigate Rossonere", co gdzie jak i dlaczego. Póki co w net poszła Twoja wersja związana z obiema sprawami. Niestety przeczyta ją kilkakrotnie więcej osób, niż prawdę. Szkoda. Z racji, że zamieściłeś swoją relację również w necie, nie będzie jej na łamach "TMK+", jakie były pierwotne zamiary, o czym dziś rano mi powiedziano. Wrzucenie tego w neta spaliło kwestię. W necie zgubi się za niedługo w gąszczu wieści. W "TMK+" miałbyś fajną pamiątkę do końca życia.
Nie odbieraj tego, jako ataku personalnego. Dochodzenie do prawdy odnośnie mediolańskich ekip zajęło mi parę lat. Na Milanie niechętnie o tym mówiono, gdy z chłopakami rozmawiałem, a z górą to tam niestety się nie znam. Za wysokie progi, jak na moje nogi, hehe. W końcu jednak dopiąłem swego. Poznałem fakty.
Nie odbieraj tego, jako ataku personalnego. Dochodzenie do prawdy odnośnie mediolańskich ekip zajęło mi parę lat. Na Milanie niechętnie o tym mówiono, gdy z chłopakami rozmawiałem, a z górą to tam niestety się nie znam. Za wysokie progi, jak na moje nogi, hehe. W końcu jednak dopiąłem swego. Poznałem fakty.
-
Polish Power
- Posty: 633
- Rejestracja: 31.05.2016, 00:18
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
No leją się się Milan z Interem czy nie ??
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Przede wszystkim to jest to moja relacja i mój punkt widzenia, nie mówię że to "jedyna, słuszna prawda". Opisałem to, co mówili mi na miejscu Włosi, zarówno ci z młyna jak i ci mniej młynowi. Opisałem też to co widziałem na własne oczy, a nie to co zasłyszałem. A na własne oczy widziałem totalny luz, mijanie się kibiców w barwach, zarówno tych bardziej piknikowych jak i tych z Curv.plemplem81 pisze: 12.02.2020, 21:58 Parę rzeczy z tej relacji jest do wyprostowania, w tym absolutnie najważniejsza - odnośnie braku agresji między obiema ekipami. Temat dogłębnie wyczerpuje najnowszy solidny artykuł, który pisałem w listopadzie i grudniu zeszłego roku do "TMK+" odnośnie jednych z pierwszych i najważniejszych ekip ultra' w Italii. To, co napisałeś odnośnie tej sprawy w swojej relacji nie jest prawdą. Oprócz tego w nowym numerze dogłębnie zostanie wyjaśniony temat z wywieszaniem flag "Fossa dei Leoni" oraz "Brigate Rossonere", co gdzie jak i dlaczego. Póki co w net poszła Twoja wersja związana z obiema sprawami. Niestety przeczyta ją kilkakrotnie więcej osób, niż prawdę. Szkoda. Z racji, że zamieściłeś swoją relację również w necie, nie będzie jej na łamach "TMK+", jakie były pierwotne zamiary, o czym dziś rano mi powiedziano. Wrzucenie tego w neta spaliło kwestię. W necie zgubi się za niedługo w gąszczu wieści. W "TMK+" miałbyś fajną pamiątkę do końca życia.
Nie odbieraj tego, jako ataku personalnego. Dochodzenie do prawdy odnośnie mediolańskich ekip zajęło mi parę lat. Na Milanie niechętnie o tym mówiono, gdy z chłopakami rozmawiałem, a z górą to tam niestety się nie znam. Za wysokie progi, jak na moje nogi, hehe. W końcu jednak dopiąłem swego. Poznałem fakty.
Co do wrzucenia w net - pamiątka z legionisci.com, artykułu który przeczyta X-więcej kibiców (nawet na tym forum) niż papierowe TMK, też będzie niezłą pamiątką :)
-
plemplem81
- Posty: 735
- Rejestracja: 27.12.2011, 10:14
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Moim błędem było niedoprecyzowanie kwestii. To jest prawdą, co napisałeś, że panuje tam totalny piknik. Aż irytujące jest to piknikowe nastawienie, a na meczu ciśnięcie od k****. Komedia jakaś dla mnie. Mi chodziło o nieprawdziwe twierdzenie, iż w latach 90. Milan z Interem regularnie okładali się na mieście i że to policja zakończyła ich waśnie. Oni sami zawarli pakt o braku agresji wobec siebie w roku... 1983 czyli niemalże 40 lat temu... Do tamtego czasu bardzo wiele wydarzyło się w Mediolanie, bo warto przypomnieć, że ruch ultra' na Milanie rozpoczął swój żywot w 1968 roku, a na Interze rok później. Ale żeby podpisywać jakiś pakt i odgrtwać teraz takie szopki? Co ciekawe sygnatariusz tego paktu po stronie Milanu jest dziś szarą eminencją Curva Sud Milano.Lari pisze: 14.02.2020, 16:09Przede wszystkim to jest to moja relacja i mój punkt widzenia, nie mówię że to "jedyna, słuszna prawda". Opisałem to, co mówili mi na miejscu Włosi, zarówno ci z młyna jak i ci mniej młynowi. Opisałem też to co widziałem na własne oczy, a nie to co zasłyszałem. A na własne oczy widziałem totalny luz, mijanie się kibiców w barwach, zarówno tych bardziej piknikowych jak i tych z Curv.
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Widzisz, ja spędziłem w Italii jakąś tam część swojego życia, poznałem tych ludzi, ich mentalność. Nie mówię tylko o kibicach. Nie umiem tego opisać wprost słowami, ale po prostu Włosi podchodzą do życia 50 razy lżej niż Polacy. Tam fakt, że ktoś ma szalik innego klubu, nie budzi jakiejkolwiek agresji, chęci "strzału na pysk" jak to w Polsce. Przecież kibice Juve jak przyjadą sobie do Mediolanu to chodzą w szalikach dookoła stadionu i oprócz pogardliwych spojrzeń nic się nie dzieje. Włosi moim zdaniem wpadają ze skrajności w skrajność, bo albo jest luz, albo się mordują jak to mają w zwyczaju liczne mafie. Nie ma tego środka. Na Derbach Milano kilka lat temu też była jakaś mini awantura przy fladze "Banda Bugaj" Interu, kilka lat temu ktoś z Juve wyłapał na trybunach... Interu (jest film na YT, posypały się zakazy). Był dym przed Inter - Napoli gdzie ginie główna osoba z BH'98 Varese (zgoda Interu). Mi się wydaje, że to nie jest opcja paktu, tylko obecnej mentalności tifosich. To tak jak był teraz mecz Lecce - Inter. Interiści siedzą w sektorze gości i pikniki na trybunach gospodarzy. Cały mecz piknikowcy siedzą w barwach po czym po golu Bastoniego dla Interu fani Lecce zaczynają atakować sąsiadów obok w szalach Interu. Jest awantura. Jest impuls = jest dym, nie ma impulsu = nie ma dymu.plemplem81 pisze: 15.02.2020, 17:39Moim błędem było niedoprecyzowanie kwestii. To jest prawdą, co napisałeś, że panuje tam totalny piknik. Aż irytujące jest to piknikowe nastawienie, a na meczu ciśnięcie od k****. Komedia jakaś dla mnie. Mi chodziło o nieprawdziwe twierdzenie, iż w latach 90. Milan z Interem regularnie okładali się na mieście i że to policja zakończyła ich waśnie. Oni sami zawarli pakt o braku agresji wobec siebie w roku... 1983 czyli niemalże 40 lat temu... Do tamtego czasu bardzo wiele wydarzyło się w Mediolanie, bo warto przypomnieć, że ruch ultra' na Milanie rozpoczął swój żywot w 1968 roku, a na Interze rok później. Ale żeby podpisywać jakiś pakt i odgrtwać teraz takie szopki? Co ciekawe sygnatariusz tego paktu po stronie Milanu jest dziś szarą eminencją Curva Sud Milano.Lari pisze: 14.02.2020, 16:09Przede wszystkim to jest to moja relacja i mój punkt widzenia, nie mówię że to "jedyna, słuszna prawda". Opisałem to, co mówili mi na miejscu Włosi, zarówno ci z młyna jak i ci mniej młynowi. Opisałem też to co widziałem na własne oczy, a nie to co zasłyszałem. A na własne oczy widziałem totalny luz, mijanie się kibiców w barwach, zarówno tych bardziej piknikowych jak i tych z Curv.
Co do paktu i lat 80/90... ten pakt był efektem przede wszystkim grubych akcji policji a nie że obie strony nagle się obudziły i zawarły pakt. Może źle to określiłem w relacji.
Btw, jutro mecz zgody Lazio - Inter, 10 000 Interistów jedzie do Rzymu. Będzie też FC Interu z Rzymu, Boys SAN Sezione Roma 79', który dziś liczy około 300 osób.
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Poniżej link dla użytkowników władających językiem włoskim albo angielskim
https://www.youtube.com/watch?v=EOfSxCWAbxA
udział wzieli ludzie bardziej kompetentni….
Smacznego
https://www.youtube.com/watch?v=EOfSxCWAbxA
udział wzieli ludzie bardziej kompetentni….
Smacznego
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Szkoda czasu, gadanie non stop typu "ultrasi są wierni, jesteśmy z drużyną zawsze" + "nie mieszajmy polityki w piłkę"... Zero konkretów..:FC*SP:. pisze: 23.02.2021, 07:14 Poniżej link dla użytkowników władających językiem włoskim albo angielskim
https://www.youtube.com/watch?v=EOfSxCWAbxA
udział wzieli ludzie bardziej kompetentni….
Smacznego
-
bywalec_stadionów
- Posty: 54
- Rejestracja: 03.04.2019, 16:43
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Ciekawostka dla fanów Milanu, jak i całej włoskiej sceny.
https://www.youtube.com/watch?v=iHabx-XQJew
Książka, 720 stron, opisująca 50 lat kibicowskiej historii Milanu.
https://www.youtube.com/watch?v=iHabx-XQJew
Książka, 720 stron, opisująca 50 lat kibicowskiej historii Milanu.
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Gdzie oglądacie mecze Serie A? Ktoś może ogląda u bukmacherów?
-
Banditosdod
- Posty: 245
- Rejestracja: 10.12.2017, 16:48
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Ostatnio widziałem nowy filmik z grupą Milanu z bardzo konkretnie wyglądająca ekipa. Czy to jest najsilniejsza grupa we Włoszech, czy jakiś nasza ekipa miała z nimi styczność?
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Milan od kilku lat zaczął bardzo dbać o swój wizuerunek w sieci, co jak widać działa :)) Generalnie lansują się na groźną bandę. Na pewno więcej w temacie awantur działo się w ostatnich latach na Interze (sławny dym z Napoli, gdzie ginie kibic Varese - zgody Interu - czy ostatnio starcia z Hellas i Fiorentiną). Milan to silna paka, którą ostatnio pchają do przodu wyniki kopaczy, ale nie najsilniejsza. W zasadzie ciężko stwierdzić, kto jest nasilniejszy. Natomiast prężenie się w filmkach na youtube wychodz Milanistom najlepiej...Banditosdod pisze: 28.11.2021, 15:05 Ostatnio widziałem nowy filmik z grupą Milanu z bardzo konkretnie wyglądająca ekipa. Czy to jest najsilniejsza grupa we Włoszech, czy jakiś nasza ekipa miała z nimi styczność?
Przeczytałem temat od deski do deski i ciekawe wnioski można stąd wyciągnać... Generalnie kilku user'ów wieszczyło upadek trybun w Italii, a tymczasem frekwencja jest naprawdę dobra, jest sporo opraw, czasem jakieś starcia, dzieje się :) plemplem pisał 10 lat temu o żenującej frekwencji wyjazdowej na Interze, a ci sami Interiści potrafią pojechać w 10 koła do Rzymu (tak wiem, zgoda), a inne sektory gości wypełniają full;)
Ktoś pisał że do Neapolu jeżdża tylko warcia i taki Milan jedzie w mask 300 osób - a Legia pojechała tam w 900 i jeszcze... wiadomo co:)
-
plemplem81
- Posty: 735
- Rejestracja: 27.12.2011, 10:14
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
yalla pisze: 23.08.2022, 19:20Milan od kilku lat zaczął bardzo dbać o swój wizuerunek w sieci, co jak widać działa :)
W Polsce tak ma większość ekip, tyle że z kominiarkami na głowach. Czy to, co u nas, to też prężenie się?yalla pisze: 23.08.2022, 19:20Natomiast prężenie się w filmkach na youtube wychodz Milanistom najlepiej...
Co jest podstawą twojej oceny? Jeśli tylko to, co widzisz w sieci, to aż się zapytam: "Serio???". To, jaki oni poczynili progres jest gigantycznym skokiem jakościowym w relacji do lat wcześniejszych. Milan sukcesywnie, rok w rok zmieniał swój wizerunek, przechylał swoje preferencje coraz bardziej w stronę czarnych kurtek, braku barw, generalnie trenowania ekipy. Finalnie nawet na flagach się skończyło tak, jak po drugiej stronie Mediolanu - na wyjazdach zaczęli wieszać tylko i wyłącznie płótno CSM. Fan cluby mają zakaz wieszania flag na wyjazdach, a jedyną flagą ich skupiającą jest AIMC (Associazione Italiana Milan Clubs), która raz na jakiś czas wisi na wyjazdach gdzieś z boku sektora. Przesłanie z tego płynie oczywiste - zero samowolki i ewentualnego tracenia barw, jak to w dawnych czasach świetności włoskiej sceny było. Tekst, który napisałeś o lansowaniu się na groźną bandę jest dla mnie niezrozumiały, bo Milan faktycznie jest taką ekipą. Oczywiście mówimy o realiach włoskich. To wielka banda z ogromnym potencjałem. W ekipie jest tam sporo cwaniaczków, typowe miejskie rzezimieszki, złodzieje itp. U nas ten element dawno już przestał śmigać na wyjazdy, został wyparty przez półzawodową armię wojowników MMA. Tam jeszcze się trzyma ten trend miejskiej patologii, która wciąż swoje umocowanie ma także i w strukturach ruchu kibicowskiego.
Ale ty wiesz, kiedy zaczęły się te wszystkie zmiany w szeregach Milanu? Najbardziej intensywny czas zmian miał miejsce właśnie w czasach, gdy Milan osiągał przeciętne wyniki, jak na wielkość klubu. Lata 2013-2015 były okresem roszad i restrukturyzacji (że tak się wyrażę) w ekipie, by przyniosło to swój cel wraz z biegiem lat. No i czas pokazał, że te kroki były trafne. Żadne wyniki tu nie miały i nie mają znaczenia, bo Milan nawet przy słabych wynikach jeździł dobrą grupą (mowa o trzonie, nie o wynikowcach tworzących te magiczne 10 koła na wyjeździe). Milan, Inter i Juventus zawsze będą jeździć dobrymi liczbami, bo po pierwsze kocha się tam piłkę nożną i we Włoszech jak jesteś kibicem, to pokazujesz to na stadionie, a po drugie etos wyjazdowy wśród tych ekip jest od zawsze wspierany paliwem tradycji i historii klubu = mają ogromną bazę kibicowską w całych Włoszech (i nie tylko przecież). Nawet, jak zdarzają się okresy gorszego śmigania (jak w przypadku Interu zaraz po wprowadzeniu Tdt), to po czasie wypływają na powierzchnię i robią swoje.
Po czasie wielu z nas może napisać jakieś podsumowanie, nikt nie ma przecież szklanej kuli w chwili, gdy pisze tekst. Opisywane były realia na tamten czas, a i tak uważam, że wiele z tych słów się sprawdziło, bo Włosi nie doszlusują już nigdy do swoich złotych lat. W momencie, gdy Tdt zawładnęła Półwyspem Apenińskim wyglądało to tragicznie. Internet ma to do siebie, że żyje chwilą, więc nie znajdziesz już za wielu zdjęć w sieci, chyba że poszperasz na stronach włoskich fotografów trybun, jednakże czasy sprzed ponad dekady były czymś niewyobrażalnym, jak bardzo trybuny włoskich stadionów upadły. Po latach presja zaczęła płynąć także z włoskiego związku piłkarskiego i z mediów, że coś z tym fantem trzeba zrobić, bo dalej to nie może tak wyglądać. No i zrobili - Tdt zniknęła, utworzono więcej udogodnień dla kibiców choćby w temacie z wejściówkami online. Nie zrezygnowano z sedna - uderzenia w chuligaństwo. W wyższych ligach, gdzie są duże ekipy to jeszcze jakoś wygląda (przemiał ludzki). Ale mniejsze ekipy we Włoszech ledwo dychają - czy my skądś to znamy?yalla pisze: 23.08.2022, 19:20Generalnie kilku user'ów wieszczyło upadek trybun w Italii, a tymczasem frekwencja jest naprawdę dobra, jest sporo opraw, czasem jakieś starcia, dzieje się :)
Odnośnie awantur - w zasadzie to jest nieporównywalne do tego, co we Włoszech się działo w latach 80. i 90. Nie wiem, na ile twoja świadomość i wiedza w tym zakresie jest bogata. Trudno też w jakikolwiek sposób tworzyć jakąś relację proporcji - jeśli stwierdzimy, że aktualne czasy to kropla w morzu tego, co było, to chyba nie skłamiemy za bardzo. Włochy to dziś zupełnie spokojny kraj kibicowsko, bez żadnych podjazdów, wyczekiwań na rywala, dymów pod stadionami, na dworcach... To, że coś się zdarzy raz na pół roku, nie czyni nawet najmniejszego nawiązania do chuligańskich lat z przeszłości. Też to skądś jest nam znajome...
Nieprawdą jest, że włoska scena odżywa. Odżywa w relacji do tego, co było po 2009 roku (czyli nie było absolutnie nic - włącznie z wyjazdami). Odżywa z pozycji trupa, tyle że każda zmiana byłaby odczytywana na plus. Nie ma jednak mowy o nawiązywaniu do dawnych lat. Świat awanturnicznych trybun w Italii odszedł na zawsze w zapomnienie. Tak samo świat włoskiej pirotechniki. Dlatego sacrum włoskiego kibolstwa - mniejsze ekipy - dziś przeżywa tak ciężkie czasy. W Polsce obserwujemy powoli dokładnie tożsamy trend. Ludzie odpuszczają, bo stadionowe chuligaństwo czy nawet zwykłe odpalenie pirotechniki się nie opłacają.
Niegdyś tak faktycznie było. Ekipy bały się jeździć do Neapolu, bo nie wiedziałeś, z której strony ktoś wyskoczy i skończysz z nożem w d**** (tyle, że tak było w bardzo wielu miastach we Włoszech, z Rzymem na czele). Musiałbyś polecieć do Neapolu i poszwędać się po tamtejszych uliczkach, żeby zrozumieć specyfikę tego miasta. Legia pojechała, zrobiła, co zrobiła i pokazała, jak wygląda polski styl kibicowania. Lech zrobił to samo w Sarajewie, Legia także w Zagrzebiu. Co ciekawe - wszystkie te trzy ekipy są uważane za ścisłą czołówkę w swoich krajach i wszystkie trzy bez wyjątku nie dały szansy na rewanż poprzez brak pojawienia się dzień wcześniej w Polsce. To tylko taka mała dygresja. W każdym bądź razie, wraz ze wzrostem bezpieczeństwa na włoskich stadionach, o czym w poprzednim akapicie napisałem, wzrosły też liczby wyjazdowe ekip w Neapolu. Przyciśnięcie śruby przestępczości także i we Włoszech przyniosło efekty. Nie tylko Kraków przestał być rajem bandytów, Neapol też to dotknęło - pół żartem, pół serio pisząc. Na stadionach i w ich okolicach w dniu meczowym jest już bezpiecznie i w zasadzie włos nikomu z głowy nie spada. We Włoszech wyroki za przestępczość stadionową potrafią dobijać do 10 lat zakazu stadionowego. I to nie takiego, jak w PL, że jedziesz z ekipą pod stadion i tylko nie wchodzisz na trybuny. Tam zakaz stadionowy równa się temu, że w godzinach meczu twojego klubu meldujesz się na miejscowym posterunku policji. I teraz skumaj, że masz takie coś robić przez 10 lat. Każdy mecz domowy i wyjazd ty zapierdalasz na komendę z autografem. W takiej sytuacji ktokolwiek zdrowy na umyśle dymiłby jeszcze, żeby dołączyć do diffidati? Ludzie zobaczyli, że to nie tylko straszenie, takie wyroki naprawdę zapadają i ekipy (zwłaszcza mniejsze) zmagają się z dramatycznymi problemami kadrowymi przez to. Niektóre pozawieszały działalność i w oświadczeniach stwierdziły, że czekają, aż ludziom pokończą się zakazy - dopiero wtedy wrócą. To są autentyczne przykłady z życia wzięte. I oni zapewne rzeczywiście wrócą po tych kilku latach, bo tam działają chłopy po 50 lat w świecie kibicowskim, także i w mniejszych ekipach.yalla pisze: 23.08.2022, 19:20Ktoś pisał że do Neapolu jeżdża tylko warcia i taki Milan jedzie w mask 300 osób - a Legia pojechała tam w 900 i jeszcze... wiadomo co:)
PS O Neapolu, specyfice miasta, ekipach w strukturach kibicowskich Napoli będzie można przeczytać za kilka miesięcy. Ukaże się wtedy bowiem polska wersja wydawnictwa Josefa Grubera "Lo stile di vita - Ultras in Kampanien". Dokonałem przekładu tekstu tego albumu na język polski. Swoją dolę już za wykonaną pracę dostałem, więc nie mam żadnego interesu w tym, by tą książkę reklamować, ale mogę z czystym sumieniem polecić ją każdemu kibicowi choć trochę interesującemu się włoskimi trybunami.

Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
plemplem - ok, wszystko co piszesz się zgadza, tylko wymień mi jakieś awantury Milanu z ostatnich powiedzmy 10-ciu lat? Co z tego, że założyli groźne koszulki, nazwali się "banditi', trenują MMA itd. Na co się to przeniosło? Może pominąłem jakieś wydarzenia, ale z tego co wiem to dużo aktywniejsza pod kątem "scontri" jest czarno-niebieska strona Mediolanu. Czyż nie?
-
dziuraweportki
- Posty: 101
- Rejestracja: 14.03.2016, 15:49
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Jako, że we Włoszech najbardziej interesuje mnie Salernitana, to zdradź tylko czy są tam jakieś informacje/fakty/wspomnienia itd o Morskich Konikach?plemplem81 pisze: 24.08.2022, 13:21
PS O Neapolu, specyfice miasta, ekipach w strukturach kibicowskich Napoli będzie można przeczytać za kilka miesięcy. Ukaże się wtedy bowiem polska wersja wydawnictwa Josefa Grubera "Lo stile di vita - Ultras in Kampanien". Dokonałem przekładu tekstu tego albumu na język polski. Swoją dolę już za wykonaną pracę dostałem, więc nie mam żadnego interesu w tym, by tą książkę reklamować, ale mogę z czystym sumieniem polecić ją każdemu kibicowi choć trochę interesującemu się włoskimi trybunami.
-
CelticBhoy
- Posty: 72
- Rejestracja: 19.03.2007, 13:46
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Cześć. Wiesz już może, jaki będzie polski tytuł? No i jakie wydawnictwo to wydaje?
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
plemplem81 - i jak tam z tą aktywnością wojowników MMA z Milanu? Bo coś urwałeś dyskusję w połowie.
-
plemplem81
- Posty: 735
- Rejestracja: 27.12.2011, 10:14
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Ale o czym ty chcesz dyskutować? Jeśli siedzisz we włoskiej scenie, to powinieneś doskonale wiedzieć, jak to dziś wszystko wygląda, więc nasza dyskusja byłaby jałowa. Byłaby - bo ja w nią nie wchodzę. Nie mój świat. Nie jestem żadnym przedstawicielem ekipy Milanu, by się w takich tematach wypowiadać. Mam tam kontakt z paroma osobami, czasem mi załatwią bilet na wyjazdowy mecz, czasem polecę sobie na ich mecz domowy, czasem napiszą co tam u nich słychać. I tyle. Taka moja styczność z ich aktywnością. Co wiem, to moje. Nie będę tego upubliczniał.yalla pisze: 28.08.2022, 19:43plemplem81 - i jak tam z tą aktywnością wojowników MMA z Milanu? Bo coś urwałeś dyskusję w połowie.
Być może kilka kont widziałeś, kilka oficjalnych witryn, kilka aplikacji - wszystko jednak ekip medialnych, które z tego zwyczajnie żyją. Prawdziwe kibicowskie Włochy to nie Intery, Milany i Juventusy. Nie będę się kopał z koniem. Wiesz więcej, widziałeś więcej - i bardzo dobrze. To przecież tylko na twój plus.yalla pisze: 29.08.2022, 13:18Bzdura. Instagramy są pełne kont ważnych osób z top ekip, codziennie relacje, reelsy czy jak to się pisze, oficjalnie witryny, apki na smartfony (!)... po raz kolejny coś Ci się wydaje plemplem, ale nie jest zgodne z rzeczywistością.
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Swoją drogą - polecicie jakieś książki kibicowskie traktujące o Ameryce Południowej / Bałkanach?
Człowiek by się trochę douczył :)
Człowiek by się trochę douczył :)
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Czy ktoś ze znawców włoskiej sceny może opisać miasto Genua i dwie ekipy stamtąd pochodzące Sampdorię i Genuę ? Jak to wygląda ilościowo w mieście, jakościowo, zgody i czy obie ekipy działają na wszystkich frontach (ultras i sprawy chuligańskie).
Z góry dzięki.
Z góry dzięki.
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Siema, ulubiona liga Serie A, oczywiście nie licząc naszego podwórka, Szukałem info o grupach Lazio, mało tego, tym bardziej co się dzieje tam teraz, kto rządzi, czy są tam nadal naziole? Czy jest tam tak bardzo prawicowo jak było jeszcze z 10 lat temu, może ma ktoś więcej info niż tylko jakieś ogólne od wujka Google jak ja..
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Samo miasto jest świetne i warte zwiedzenia - od bogatej dzielnicy (okolice Boccadasse) z hotelami i plażami, do masy ciasnych uliczek, w okolicach portu, gdzie czuć włoski przestępczy klimat i można się spodziewać różnych wydarzeń :) Nie mówię, że jest to Neapol, ale są takie miejsca, które mają swój "urok".RSD pisze: 31.08.2022, 15:38 Czy ktoś ze znawców włoskiej sceny może opisać miasto Genua i dwie ekipy stamtąd pochodzące Sampdorię i Genuę ? Jak to wygląda ilościowo w mieście, jakościowo, zgody i czy obie ekipy działają na wszystkich frontach (ultras i sprawy chuligańskie).
Z góry dzięki.
Co do samych ekip, to na pewno największą wiedzę w tym temacie ma plemplem81 i pewnie jak będzie miał ochotę to Ci powie więcej. Ja akurat genueńskimi ekipami nie interesowałem się zbyt mocno. Na mieście zdecydowanie bardziej widać Genoę, od vlepek po napisach na murze, czy ludzi w barwach poza dniem meczowym. Mam wrażenie, że Sampa jest w mniejszości. O tym też świadczyć mogłaby frekwencja na meczach obu ekip. W Genui swoje FC/oficjalne kluby kibica mają też topowe włoskie ekipy. Na mieście spotykałem też np. barwy Interu u pikników, którzy nie byli przez nikogo niepokojeni, ale nie wiem jak by to wyglądało na innych ulicach i dzielnicach niżeli te bardziej turystyczne.
Rządzi Ultras Lazio... i tyle w temacie.Bronek777 pisze: 16.10.2022, 12:27 Siema, ulubiona liga Serie A, oczywiście nie licząc naszego podwórka, Szukałem info o grupach Lazio, mało tego, tym bardziej co się dzieje tam teraz, kto rządzi, czy są tam nadal naziole? Czy jest tam tak bardzo prawicowo jak było jeszcze z 10 lat temu, może ma ktoś więcej info niż tylko jakieś ogólne od wujka Google jak ja..
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
1312. Incognito wśród najbardziej fanatycznych kibiców na świecieCyklon pisze: 30.08.2022, 15:30 Swoją drogą - polecicie jakieś książki kibicowskie traktujące o Ameryce Południowej / Bałkanach?
Człowiek by się trochę douczył :)
Książka autorstwa: James Montagu
Tam są opisy z tych terenów.
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
Dinamo Zagrzeb - AC Milan (25.10) - Milan w jakieś 1300 osób, oczywiście groźni i niebezpieczni "Banditi" z Curva Sud nie pokazali kompletnie nic, cały wyjazd pod bezpieczną eskortą policji i to w dniu meczu, bez jakichkolwiek prób pojawienia się dzień wcześniej itd ;)
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
W jaki sposób najprościej kupić bilety na Lazio? Trzeba się gdzieś rejestrować lub zakładać jakieś śmieszne karty? Nie mówię tu o pośrednikach, wolę z innych źródeł, jest plan żeby lecieć.
Re: WŁOSKA SCENA KIBICOWSKA
A gdzie kupujesz biletu na mecz swojego klubu? :) Bilety na Lazio kupisz... na stronie Lazio - https://www.sslazio.it/en/tickets-and-s ... nd-matchesBronek777 pisze: 04.11.2022, 14:41 W jaki sposób najprościej kupić bilety na Lazio? Trzeba się gdzieś rejestrować lub zakładać jakieś śmieszne karty? Nie mówię tu o pośrednikach, wolę z innych źródeł, jest plan żeby lecieć.
