CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
:) Znam odpowiedzi na wszystkie, ale skoro jesteśmy wywołani tylko do 4 - proszę. Z mojej perspektywy na przełomie lat '80 i '90 mieli małą ale dobrą ekipę (miałem wtedy z nimi styczność przy okazji m.in. Gwardia W.-KSP, - chociaż chwilę wcześniej na Gwardia-KSC wymiękli i w ogóle się nie pojawili - KSP-Olimpia E., czy kilka lat później KSP-Pogoń tuż po odnowieniu naszej zgody w '94). Prezentowali się dokładnie zgodnie z obrazkiem, który poszedł w stereotyp na ich temat, zwłaszcza wśród nienawidzących Legii w Polsce. Więcej w temacie warszawskim. Chociaż może w tym wątku we wpisach sprzed lat też coś by się znalazło. Ich mistrzostwo 2000 to apogeum. Degrengolady. Mimo rekordów frekwencji przy K6 i wielu akcji popularyzujących klub przy przychylności władz miasta. Później z ruchem kibicowskim to już nie miało i nie ma zbyt wiele wspólnego.
-
patriota85
- Posty: 573
- Rejestracja: 14.09.2009, 14:25
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
1.Z Lechem Poznań po 4 - porażka, z Miedzią Legnica po 4 - wygrana i z Jagiellonią Białystok po 20 (do 21 lat) - porażka.grubymarek pisze: 28.10.2022, 20:30 To i ja dorzucę parę pytań bo temat poszedł w ciekawym kierunku:
1. Czy Polonia wyszła kiedykolwiek z kimś bez sprzętu na ubitej ziemi?
2. Czy Polonia miała oficjalną zgodę z Arka?
3. Do kogo było bliżej Polonistom do Korony, do KSZO, czy do obydwu? :)
2.Tak.
3.Z Koroną mieli zgodę, a KSZO wyjebało im 2 flagi.Więc odpowiedź chyba jest jasna.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
KaeSPe - przeczytaj jeszcze raz moje posty w tej dyskusji i napisz, czego właściwie ode mnie chcesz, bo pojęcia nie mam :)
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Nie farmazony tylko tak bylo. Poprostu o tym niewiesz i tyle. Bez idbioru
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Z racji "rocznicy" wydarzenia, ktoś ogarnięty z Górnika napisze mi skąd wzięli sprzęt w pociągu rejsowym wracając z Arki?
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
A mnie śmieszy, że im mniej o czymś wiesz, tym bardziej zdecydowanie wyrażasz o tym opinie. Pierwsze z brzegu - na przełomie lat '80/'90 tuż po wyjściu z komuny, jeżeli chodzi o poglądy, na orbicie międzymiastówki anarchistycznej byli z jednej strony trockiści, a z drugiej libertarianie. W Warszawie tych drugich okazało się mniej oraz - w przeciwieństwie do pierwszych - nie mieli lidera. W ten sposób stołeczne środowisko dołączyło do ogólnopolskiej Federacji Anarchistycznej, której profil z ewentualną największą przychylnością można by określić anarcho-syndyskalistycznym. Wiele kontaktów i wspólne akcje z zachodnią lewizną. Nieprzypadkowo zresztą część znanej dawnej punk-Polonii wylądowała m.in. na berlińskich lewych squotach. W kwestii "zasad" - naprawdę rozczula mentorski ton ze Stalowej piszący nam na tej forumce "jak jest". My tu żyjemy i wiemy, że ostatnia znana kosa ze strony brudnej KSP z lat '90 poszła jakoś ok. 2003-4. Z drugiej strony padło info, że ten pocięty małolat w barwach Legii miał łysy łeb, więc starszy od niego o dobrze ponad dekadę jeden ze znanych wtedy czarnych przykosował "subkulturowo", "więc się nie liczy". Szalik jednak młody stracił. To nie była jeszcze żadna antifa.
Sympatycznie, że piszesz nam tu "kto co był", bo na dworcu widziałeś konie, co ma dać jakąkolwiek podstawę do czegokolwiek. Zdradzę jednak tajemnicę... wbrew pozorom istnieją granice absurdu. BTW na przełomie '80/'90 "na mieście" bywały podobne liczebnie ekipy z obu warszawskich klubów przy średniej wieku niższej po naszej stronie - tak apropos' orientu w kolejnym wątku.
Kwestii AKS Zły nawet nie chce mi się poruszać. Masz fejsa - sam poszukaj :)
Sympatycznie, że piszesz nam tu "kto co był", bo na dworcu widziałeś konie, co ma dać jakąkolwiek podstawę do czegokolwiek. Zdradzę jednak tajemnicę... wbrew pozorom istnieją granice absurdu. BTW na przełomie '80/'90 "na mieście" bywały podobne liczebnie ekipy z obu warszawskich klubów przy średniej wieku niższej po naszej stronie - tak apropos' orientu w kolejnym wątku.
Kwestii AKS Zły nawet nie chce mi się poruszać. Masz fejsa - sam poszukaj :)
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
No i jak się pięknie wątek rozwija. Każdy to widzi na swój sposób.
Czy punki z lat 90. nie miały nic wspólnego z antyfaszyzmem i anarchistami? Część miała, część nie. Kto znał warszawski klimat wiedział, że wszystko się mieszało (nazi-punki z jednej, SHARPowcy i Redsi z drugiej, do tego dość aktywna scena OI!, psychobilly, którego bazą w Warszawie była K6), ale co do zasady skini byli NSami, a punki były przeciwne skinom. Na KSie był cały przekrój, część była goniona za zbyt skrajne poglądy. Wiadomo, że wielu patrzyło na siebie spode łba, ale taki klimat. Za to było kilka znanych wolt, np. F. czy Ś. Awantura (zespół) też miała różne momenty zakończone wiadomo czym. Kto pamięta awanturę pod stadionem na derbach (2004?2005?) albo przynajmniej oglądał filmiki (z włoskim disco w tle) czy foty, ten wie, że punki stały ramię w ramię ze skinami.
Nie jest tajemnicą, że ze względu na historię wielu z nas bardziej przeszkadzali NSi. I tyle. Antifa to faktycznie inna bajka. Konflikt narastał aż wybuchł. I to nasza sprawa.
wladmimirputin - pewnie, że wiem jaką rolę mieli NSi w ruchu kibicowskim. Nie jest to chlubna rola. Nie zostali schowani? Wg mnie zostali, może poza Wrocławiem i Gdańskiem, ale nawet tam się nie afiszują.
Czy punki z lat 90. nie miały nic wspólnego z antyfaszyzmem i anarchistami? Część miała, część nie. Kto znał warszawski klimat wiedział, że wszystko się mieszało (nazi-punki z jednej, SHARPowcy i Redsi z drugiej, do tego dość aktywna scena OI!, psychobilly, którego bazą w Warszawie była K6), ale co do zasady skini byli NSami, a punki były przeciwne skinom. Na KSie był cały przekrój, część była goniona za zbyt skrajne poglądy. Wiadomo, że wielu patrzyło na siebie spode łba, ale taki klimat. Za to było kilka znanych wolt, np. F. czy Ś. Awantura (zespół) też miała różne momenty zakończone wiadomo czym. Kto pamięta awanturę pod stadionem na derbach (2004?2005?) albo przynajmniej oglądał filmiki (z włoskim disco w tle) czy foty, ten wie, że punki stały ramię w ramię ze skinami.
Nie jest tajemnicą, że ze względu na historię wielu z nas bardziej przeszkadzali NSi. I tyle. Antifa to faktycznie inna bajka. Konflikt narastał aż wybuchł. I to nasza sprawa.
wladmimirputin - pewnie, że wiem jaką rolę mieli NSi w ruchu kibicowskim. Nie jest to chlubna rola. Nie zostali schowani? Wg mnie zostali, może poza Wrocławiem i Gdańskiem, ale nawet tam się nie afiszują.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
W poprzednim wpisie zahaczyłeś mnie. Spytałem o co konkretnie chodzi mając wrażenie, ze wcześniej wszystko wrzuciłem jasno. Dopytałem - bez odpowiedzi :)
PS Motyw "ze względu na historię" mając w składzie "redsów", a na demonstracjach "Spartakus" z ulotkami z sierpem i młotem częściowo pisanymi cyrylicą przy jednoczesnych mantrach pod naszym adresem dot. CWKS-u nie tylko ma wiele żartów pod sobą. To niemal multiwersum szaleństwa ;) (w tajemnicy zdradzę, że na trybunach Legii oddolnie nigdy nie było czegoś podobnego)
PS Motyw "ze względu na historię" mając w składzie "redsów", a na demonstracjach "Spartakus" z ulotkami z sierpem i młotem częściowo pisanymi cyrylicą przy jednoczesnych mantrach pod naszym adresem dot. CWKS-u nie tylko ma wiele żartów pod sobą. To niemal multiwersum szaleństwa ;) (w tajemnicy zdradzę, że na trybunach Legii oddolnie nigdy nie było czegoś podobnego)
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
A co mielibyśmy zrobić? KaeSPe wyżej opisał taką sytuację przy K6 (bez metali). U nas też była mieszanka, tyle że bez punków (zdarzali się metale i... depesze w tym w różnych okresach dwóch bardzo znanych - podobnie jak w Polonii zresztą, tamci z Pragi).
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Serio?KaeSPe pisze: 02.11.2022, 19:21 No i jak się pięknie wątek rozwija. Każdy to widzi na swój sposób.
Czy punki z lat 90. nie miały nic wspólnego z antyfaszyzmem i anarchistami? Część miała, część nie. Kto znał warszawski klimat wiedział, że wszystko się mieszało (nazi-punki z jednej, SHARPowcy i Redsi z drugiej, do tego dość aktywna scena OI!, psychobilly, którego bazą w Warszawie była K6), ale co do zasady skini byli NSami, a punki były przeciwne skinom. Na KSie był cały przekrój, część była goniona za zbyt skrajne poglądy. Wiadomo, że wielu patrzyło na siebie spode łba, ale taki klimat. Za to było kilka znanych wolt, np. F. czy Ś. Awantura (zespół) też miała różne momenty zakończone wiadomo czym. Kto pamięta awanturę pod stadionem na derbach (2004?2005?) albo przynajmniej oglądał filmiki (z włoskim disco w tle) czy foty, ten wie, że punki stały ramię w ramię ze skinami.
Nie jest tajemnicą, że ze względu na historię wielu z nas bardziej przeszkadzali NSi. I tyle. Antifa to faktycznie inna bajka. Konflikt narastał aż wybuchł. I to nasza sprawa.
wladmimirputin - pewnie, że wiem jaką rolę mieli NSi w ruchu kibicowskim. Nie jest to chlubna rola. Nie zostali schowani? Wg mnie zostali, może poza Wrocławiem i Gdańskiem, ale nawet tam się nie afiszują.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
W temacie warszawskim masz co najmniej dwukrotnie szczegółowo rozpisane całe miasto (niewiele się zmieniło - tyle że wszystkich jest trochę mniej).
Diamentowy - "hahaha" to miażdżący argument. A teraz odpowiedz sobie i nam, dlaczego w Warszawie, Gdańsku, czy Wrocku najwcześniej w Polsce kibolskiej, w środowiskach współtworzonych przez NS, pojawiły się akcje patriotyczne (jeszcze za komuny) i lata później się rozszerzyły często na ekipy, które chwilę wcześniej uważały je za pozerkę (pozdrówki KaeSPe :)).
Diamentowy - "hahaha" to miażdżący argument. A teraz odpowiedz sobie i nam, dlaczego w Warszawie, Gdańsku, czy Wrocku najwcześniej w Polsce kibolskiej, w środowiskach współtworzonych przez NS, pojawiły się akcje patriotyczne (jeszcze za komuny) i lata później się rozszerzyły często na ekipy, które chwilę wcześniej uważały je za pozerkę (pozdrówki KaeSPe :)).
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Z tego co pamiętam to akurat goście od Was zaliczają ciężkie K.O. tak, że potrzebna jest karetka pogotowia.WieszWięcej pisze: 30.10.2022, 08:28 Ta wersja o powrocie Polonii z Pelikana to niezła bajka. Znam tę historię, prawdą jest, że był użyty sprzęt, rozjebany pociąg i TB czekali. Tylko nie w Błoniu, a na Ursusie - pomylili zwykły z północnym.
Polonia zaliczyła wtedy plecy, a jakieś sugestie, że "zabrakło zdecydowania, żeby ich rozjebać" nie odzwierciedlają prawdy.
Starcie może rzeczywiście do końca jednoznacznie nie rozstrzygnięte ale nie zaprzeczysz, że po początkowym zaskoczeniu na Waszą korzyść, im dalej w las tym bardziej się to przechylało na naszą korzyść. Także podtrzymuje powyższe.
Co do miejsca oczekiwania kolejnego komitetu powitalnego w Ursusie a nie w Błoniu nie będę się kłócił.
To były czasy, że Legia była jak wierna żona - zawsze czekała. :)
-
Piotruś Zawisza
- Posty: 23
- Rejestracja: 11.06.2022, 18:38
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Uważasz, że Polak z poglądami narodowo-radykalnymi (taki jak ja), w jakimś tam ułamku faszyzujący (taki jak ja), oddajacy hołd i cześć takim rodakom jak Ci z V Wileńskiej Brygady AK albo z Referatu 993/W, mogliby z jakiegokolwiek powodu wystąpić kiedykolwiek przeciwko własnej Ojczyźnie?Witalski pisze: 03.11.2022, 11:08Właśnie zapomniałem o Gdańsku gdzie wciąż żywe jest odwoływanie się do tradycji FSD...Na Lechii nie brakuje NS,ba jest ich tam całkiem sporo jak na dzisiejsze czasy.Jeden z przykładów to pan G.KaeSPe pisze: 02.11.2022, 19:21pewnie, że wiem jaką rolę mieli NSi w ruchu kibicowskim. Nie jest to chlubna rola. Nie zostali schowani? Wg mnie zostali, może poza Wrocławiem i Gdańskiem, ale nawet tam się nie afiszują.
No i zapomniałbym o członkach klubu motocyklowego Bad Company z panem O. na czele.Prezydent tego klubu czy jak kto woli szef był członkiem niemieckiego oddziału Hells Angels.A tam to już się roi od neonazistów.
Wrocław to również kolebka NS.Może mało kto wie ale pochodzi stamtąd zespół Konkiwsta88.
Lechia jest znana z bardzo mocnej walki z komunizmem za co im chwała ale za wciąż żywe tradycje FSD lub jak kto woli WMG i całej masy NS w swoich szeregach to spory minus.Chluby to nie przynosi bo Polska zawsze miała dwóch wrogów.Niestety WMG zamieszkiwało sporo Niemców i dalej ich tam darzą sympatią.Gdańsk jest chyba jeszcze bardziej pro niemieckim miastem od Chorzowa.Choć flag niemieckich nie ma to jednak w mentalności ludzi to pozostało.
Odpowiedź.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Tak z innej beczki N'08 nie opisywał kiedyś na forum jako konto Czarnych Jasło?N'08 pisze: 03.11.2022, 13:50Z tego co pamiętam to akurat goście od Was zaliczają ciężkie K.O. tak, że potrzebna jest karetka pogotowia.WieszWięcej pisze: 30.10.2022, 08:28 Ta wersja o powrocie Polonii z Pelikana to niezła bajka. Znam tę historię, prawdą jest, że był użyty sprzęt, rozjebany pociąg i TB czekali. Tylko nie w Błoniu, a na Ursusie - pomylili zwykły z północnym.
Polonia zaliczyła wtedy plecy, a jakieś sugestie, że "zabrakło zdecydowania, żeby ich rozjebać" nie odzwierciedlają prawdy.
Starcie może rzeczywiście do końca jednoznacznie nie rozstrzygnięte ale nie zaprzeczysz, że po początkowym zaskoczeniu na Waszą korzyść, im dalej w las tym bardziej się to przechylało na naszą korzyść. Także podtrzymuje powyższe.
Co do miejsca oczekiwania kolejnego komitetu powitalnego w Ursusie a nie w Błoniu nie będę się kłócił.
To były czasy, że Legia była jak wierna żona - zawsze czekała. :)
Pozdro dla starych normalnych forumowiczów niezależnie od barw klubowych
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Z Jasła był N_ :)ostr pisze: 03.11.2022, 17:16 Tak z innej beczki N'08 nie opisywał kiedyś na forum jako konto Czarnych Jasło?
Pozdro dla starych normalnych forumowiczów niezależnie od barw klubowych
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Dzięki wielkie! Już miałem mętlik ;)
Kiedyś było lepiej, niestety to już nie wróci...
-
Diamentowy
- Posty: 109
- Rejestracja: 21.02.2017, 21:13
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
To wyjaśnij ten kontekst. Z tego co znam i widziałem, to dziary, flagi, graffiti, odzież nawiązywały do czasu adolfa. Oprócz swastyk była także inna symbolika. I nie wiem jakbys się starał to nie da się tego obronić. Można wytłumaczyć dkaczego tak bylo, jakie były okolicznosci ale nie można tego logicznie obronić. A już najbardziej żałosne jest jakieś pierdololo o starosłowiańskich korzeniach czy o swastykach przedadolfowych na polskich odznakach. I to w momencie gdy kompletnie nic na to nie wskazuje. Nawet dziś w temacie śląskim ktoś wrzucił zdjęcie skarpet z jakimś dziwnym ptakiem.zgierska pisze: 03.11.2022, 20:07 Co do swastyk to nie można spłycać tematu gdyż mają o wiele szerszy kontekst historyczny niż czasu Adolfa w Niemczech i zresztą może taka ciekawostka Dla wszystkich "kumatych"antyfaszystów:):)w jakim państwie w latach 20 taką swastykę zobaczył:):):) Tak jak we wszystkim są pewne granice tak i poglądy jak i ich okazywanie.Jednak taki delikatny paradoks .Im mniej nacjonalizmu w pozytywnym tego słowa znaczeniu tym więcej kurestwa i patologii w Naszym społeczeństwie i raczej upadku pewnych wartości już nie można zatrzymać.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Nie odebrałem Twojego postu jako napinkowego,napinkowo to będzie za parę godzin :)WF. pisze: 04.11.2022, 10:36Dyskusja poszła w stronę ideologii, subkultur itp. Pojawił się też wątek Bad Company, które ma chyba raczej jasno określone poglądy jako „grupa”. I w ramach ciekawostki napisałem jak sytuacja wygląda u jednej ze znanych na Lechii postaci. Z jednej strony - Lechia, Bad Company, z drugiej – bujanie się z cyganem.htsk4 pisze: 04.11.2022, 10:18:) Cóż,ja sam byłem w szoku,z jakich ekip pojawiają sie absolutnie nieprzypadkowi ludzie,tudzież znane postacie,na zlotach BC.I BC ma swoje kontakty i wpływy na Mazowszu,to jest fakt powszechnie znany.Ale o tym nie rozmawiamy i rozmawiać nie będziemy :)WF. pisze: 04.11.2022, 09:29
Akurat co do Lechii i Bad Company to - w ramach ciekawostki - lider jednego z FC Lechii pojawia się na zlotach Bad Company, a jego kolegą jest dobrze znany wielu ekipom w Polsce, pewien cygan z mazowsza, z którym to wspomniany lechista trenował i szeroko to ujmując zadawał/zadaje się. Ów cygan nawet ostatnio wstawiał relację prosto ze środka młynka jaki kręcą lechiści z tego miasta na swoim lokalnym klubie :) Taka przyrodnicza ciekawostka odbiegająca od głównego wątku :)
Konkluzja jest taka, że trzeba być na prawdę zatwardziałym radykałem w swoich przekonaniach, żeby nie mieć w życiu takich sytuacji.
Tutaj jest wielu „prawilniaków” dla których wszystko jest czarno białe. Ale w życiu bywa różnie i ja wiele rzeczy jestem w stanie zrozumieć, w przeciwieństwie do tutejszych „gitów”, „chuliganów” itd.
Nie napisałem tego w formie „napinki” i wytykania komuś czegokolwiek, tylko raczej w formie ciekawostki jak to w życiu bywa jeśli chodzi o te wszystkie ideologie itd.
I generalnie zgadzam się,w życiu bywa tak,jak wspomniał wcześniej Foxx,że w środowiskach kibicowskich tworzonych przez NS pierwsze pojawiły się akcje patriotyczne,które trwają po dziś dzień.Piszesz Lechia i BC a z drugiej strony cygan.Kurczę,chuligańska legenda Arki,Rybak w jednym z wywiadów, swoim przyjaciem nazywa bardzo znanego skina z Sopotu.Typ znający setki osób z całej Triady swoim przyjacielem nazywa kibica ..Lechii. adzieje się tak,bo życie to ..życie,nie jakieś pieprzone reportaże z TVnu.
-
WieszWięcej
- Posty: 203
- Rejestracja: 18.05.2018, 10:25
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Akurat dobrze pamiętam kulisy różnych zdarzeń z tego okresu, to było lato 2008. Sochaczew nie zawsze wychodził wtedy obronną ręką, jak np. podczas przegranej ustawki z ŁKS`em przy okazji meczu Hutnik - Zawisza. Ale tutaj to dużo dodaliście od siebie, zmieniając obraz sytuacji.N'08 pisze: 03.11.2022, 13:50Z tego co pamiętam to akurat goście od Was zaliczają ciężkie K.O. tak, że potrzebna jest karetka pogotowia.WieszWięcej pisze: 30.10.2022, 08:28 Ta wersja o powrocie Polonii z Pelikana to niezła bajka. Znam tę historię, prawdą jest, że był użyty sprzęt, rozjebany pociąg i TB czekali. Tylko nie w Błoniu, a na Ursusie - pomylili zwykły z północnym.
Polonia zaliczyła wtedy plecy, a jakieś sugestie, że "zabrakło zdecydowania, żeby ich rozjebać" nie odzwierciedlają prawdy.
Starcie może rzeczywiście do końca jednoznacznie nie rozstrzygnięte ale nie zaprzeczysz, że po początkowym zaskoczeniu na Waszą korzyść, im dalej w las tym bardziej się to przechylało na naszą korzyść. Także podtrzymuje powyższe.
Co do miejsca oczekiwania kolejnego komitetu powitalnego w Ursusie a nie w Błoniu nie będę się kłócił.
To były czasy, że Legia była jak wierna żona - zawsze czekała. :)
"12) ... kiedy całkiem niedawno sportowcy wojskowych z Sochaczewa bez krępacji przyznają, że grillują z przedłużeniem rąk, bo parzy w ręce." - to wpis prażanina z 2009 roku, gdzie nawiązał do tych wydarzeń.
Z tego tonu wynika, że się raczej żali niż święci triumf, o jakim piszesz.
Tu podkreślam, że mogę się mylić, ale to była chyba pierwsza akcja, kiedy Polonia została trafiona jako ekipa, w rewanżu po udanej zasadzce ze sprzętem na Varsovii.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
W sumie to twoja przygoda nadała by się do tych całych trudnych spraw czy jak to się tam nazywa :) Zresztą po zapoznaniu się z twoją twórczością w tym temacie to pewnie całe twoje życie nadawałoby się do takich ekranizacji :DWitalski pisze: 04.11.2022, 23:05W porządku kolego,nie chce problemów ze strony Bad Company oraz poszczególnych ludzi z Lechii należących do tego klubu bo wiem na co to za ekipa i na co stać ludzi z motocyklowych gangów.htsk4 pisze: 03.11.2022, 14:47 Witalski z łaski swojej przestań pisać o Lechii,Gdańsku ,czy Bad Company,bo nie masz pojęcia o czym piszesz.Mniej Tvnu,więcej realności.
Miałem kiedyś styczność z kilkoma osobami z innego klubu motocyklowego na domkach na Mazurach,jak powiedziałem im o 2 w nocy żeby trochę ciszej byli to zapytali czy wiem z kim gadam i lepiej byłoby dla mnie żebym już się nie odzywał i poszedł sobie kimać.Jak na drugi dzień zobaczyłem tą ekipę to sam z flaszką poszedłem wyjaśnić że nie szukam problemów,po prostu kobita chciała spać.Rozegrałem to psychologicznie i zrozumieli...W sumie można to trochę podciągnąć pod jakieś tam chuligańskie(i nie tylko)wspomnienia.
Co do NS wśród kibiców to chciałbym by szeroko rozumiany patriotyzm nie szedł z tym w parze.Po prostu.
Jeśli chodzi o dawne czasy zostały one opisane na tej stronie tematu Warszawskiego i chyba do tego dość dobrze, bo nikt nie polemizował z postem gościa z KSP.Witalski pisze: 02.11.2022, 22:37 No i to o czym napisał KaeSPe właśnie było fajne.Punki ze skinami stali ramię w ramię bo liczył się klub,a ideologie,poglądy schodziły na dalszy plan.
Zebrało się tu trochę ludzi ze starej gwardii więc może ktoś napisać gdzie Polonia w Warszawie miała swoje mocne grupy??Na jakich dzielnicach lub osiedlach??
viewtopic.php?f=1&t=27031&p=1287678&hil ... r#p1287678
Obecnie to ciężko mówić o jakiejkolwiek mocnej ekipie dzielnicowej działającej na Konwiktorskiej (przynajmniej na mieście ciężko znaleźć jakieś ślady ich wzmożonej działalności ). Nawet w bardzo bliskim sąsiedztwie stadionu ślady działalności ludzi od nas potrafią przetrwać kilka miesięcy. Zresztą jeszcze 7-8 lat temu rządzili u nich na trybunach goście z Wołomina, którzy u siebie na mieście jednak zbytnio nie afiszowali się ze swoimi sympatiami.
P.S. Jak ci się nie podoba opis dzisiejszej sytuacji w Warszawie moimi oczami to możesz się zgłosić po podobny do tego transa jessici albo tego gościa od biegania nago :) Oni na pewno lepiej wiedzą. W szczególności ten/ta/to pierwsz-y/a/e :D
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
BKS razem z Legią mieli się bić (już nie pamiętam z kim, chyba z jakimis ruskimi) ale Legia w ostatniej chwili się rozmyśliła zostawiając BKS na polu bitwy, no i BKS porządnie oberwał. Za to Bielsko postanowiło zerwać wszelkie kontakty z Warszawiakami.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Spartak Moskwaklansman pisze: 11.11.2022, 16:51BKS razem z Legią mieli się bić (już nie pamiętam z kim, chyba z jakimis ruskimi) ale Legia w ostatniej chwili się rozmyśliła zostawiając BKS na polu bitwy, no i BKS porządnie oberwał. Za to Bielsko postanowiło zerwać wszelkie kontakty z Warszawiakami.
-
pablowejherowo
- Posty: 49
- Rejestracja: 26.02.2007, 21:06
- Lokalizacja: Wejherowo
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Z racji wakacji spędzanych w Sandomierzu byłem na tym meczu i rzeczywiście tak pamiętam tę wesołą grupę, mocno pijaną rozebraną do połowy i śpiewającą piosenki nie koniecznie kibicowskie.SIARKA TARNOBRZEG-POGOŃ (30.07.95)
Na ten pierwszy mecz sezonu 95/96 wybrałem się już w czwartek wieczorem z 2 kumplami do Warszawy. Na miejscu w stolicy byliśmy dopiero w południe z powodu przymusowych wysiadek w Krzyżu, Poznaniu i Kutnie, po czym udaliśmy się do ziomala z Legii. Cały piątek i noc z piątku na sobotę zleciała nam na alkoholizacji. W sobotę rano po zwerbowaniu jednego z Legionistów pojechaliśmy na Centralny spotykając tam 19 chłopaków ze Szczecina i 1 fanatyka Legii wracającego z upojnych wakacji w Grodzie Gryfa. Wyjeżdżając o 7 rano z Warszawy, w Sandomierzu byliśmy o 11 rano. Po małej utarczce z psiarnią w Skarżysku, kanary wypisały nam niezawodne w tej sytuacji kredyty. W Sandomierzu czekało na nas 2 zawodników ze Stargardu. Psy zawiozły nas do Tarnobrzega starymi rozklekotanymi "Żukami " pod stadion. Tam dotarło do nas że nie posiadamy wystarczającej ilości gotówki na picie, nie mówiąc o szmalu na wjazd. W tej oto sytuacji uratował nas kolega sprzedając swą (nowiusieńką) skórę co nas uratowało przed nieuchronnym wytrzeźwieniem. Do meczu pozostało ok.5 godzin. Siarki po prostu brak. Niektórzy poszli się kąpać w Wiśle, inni pili pod stadionem w knajpce, a jeszcze inni zapoznali niejakiego 50-letniego"Mundka”, który powiedział, że bierze 4 z nas na wódkę. W ten oto sposób został on naszym oficjalnym sponsorem wyjazdu. Napierdoleni jak worki wtoczyliśmy się na stadion z piosenką "Lato wszędzie". Jak zwykle porozbierani do pasa, śpiewaliśmy i dopingowaliśmy przez cały mecz. Upał był nieznośny, ale wody było pod dostatkiem, więc o porażenie mózgowe nie trzeba było się bać. Siarki w młynie było ok. 40 twarzy, jak nie małolaci to rolnicy oderwani od pługa. Po meczu który Pogoń wygrała 1:0 zostaliśmy zawiezieni do Sandomierza, skąd w towarzystwie Tarnobrzeskich psów udaliśmy się żółtkiem do Skarżyska. Za pozostałe pieniądze zakupiliśmy alkohol na drogę i stojąc pod dworcem w 8 osób zaczęliśmy powoli opróżniać butelki. W pewnej chwili z ciemności wyłoniło się ok.15 tubylców ze sztachetami. Na początku dezorientacja i wycofanie, po dojściu do siebie przystępujemy do kontrataku montując naprędce jakieś brechy. Niestety po pierwszym starciu wkroczyły psy i przerwały naszą radosną zabawę. Owi tubylcy byli najprawdopodobniej kibicami Granatu, czyli filii Widzewa. Rozochoceni tymi wydarzeniami kontynuowaliśmy terror w pociągu do Warszawy. Po przejęciu dziewczyny jakiegoś pacjenta z Krakowa, bajerowaniu zakonnicy, przyszła kolej na "WARS" Na początku zwykła promocja słodyczy, później piwo na "kredyt". A na koniec jeden z nas zażądał całej kraty piwa i kartonu szlugów. Na nieszczęście "warsowego" w skrzynce brakowało 2 piw. Musiał za nie zapłacić. JEDEN WIELKI TERROR!!! W okolicy W-wy Zach. 2 typów stwierdziło, że nie lubi Pogoni i Legii oraz że jadą na baraż Radomiak- Jeziorak gdyż są fanami Radomiaka. Gdy pociąg stanął na stacji doszło do sparringu, podczas którego zostali wyrzuceni z pociągu, bez jednego buta, z rozrzuconym bagażem na peronie. Niestety barw nie mieli, chociaż kto wie. Trzeba stwierdzić że byli godnymi rywalami, dopóki paru zrzutowiczów od nas nie obudziło się i stwierdziło, że chcą sobie trochę pokopać .Z Centralnego z oczywistych powodów musieliśmy się ewakuować z zagarniętym łupem z "Warsu". Wsiedliśmy do jakiegoś nocnego autobusu, który wywiózł nas na jakieś dziwne osiedle (chyba Bemowo). Byliśmy tak niemiłosiernie napierdoleni, że popadaliśmy na trawnikach. Potem powrót do Szczecina porannym expresem, w którym spotkaliśmy gwiazdę -Zbigniewa Wodeckiego, który wskutek delikatnego nacisku został zmuszony do zanucenia pierwszych wersów Pszczółki Maji.
Ten wyjazd chyba każdy uczestnik może zaliczyć jako jeden z najlepszych, pod względem humoru, pogody, samowoli i niezbędnego alkoholu. To, że frekwencja nie była wysoka nie stwarza problemu by można było mianować tę wyprawę najlepszą na jesień '95.To jeszcze jeden dowód na to, że czym dalej tym więcej przygód.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Miałem już ci nie odpisywać ale skoro wysiliłeś się by napisać z innego konta to łaskawie to zrobię :)
2. Co prawda mnie tak samo jak i ciebie nie było wtedy na miejscu ale to żadna tajemnica, że nie tylko oni tam wtedy byli. Ale skąd ty możesz wiedzieć takie rzeczy skoro te forum to twoje najbardziej kumate źródło informacji :D Nie jest również tajemnicą co wydarzyło się wtedy między naszymi, a Bielszczanami i co działo się wówczas w ekipie BKSu.
Ale najlepsze jest to, że taki pet jak ty zgrywający super kumacza nie wie o tym pomimo, że sprawa ta była poruszana nawet na tym forum :) A nawet więcej, bo napisała o tym wcześniej jakaś ogólnopolska gadzinówka :D
1. Rozumiem, że przez dwa tygodnie szukałeś daty (gdzie każdy przeciętny człowiek zrobiłby to w 2 minuty) tego ,,spotkania" i dlatego dopiero teraz odpisałeś? Czy może odcięli ci internet za karę :)klansman pisze: 30.11.2022, 13:17 Przestań farmazonić. 26.04.2016 roku była ta ustawka. 63x63 Spartak vs Legia. Z czego z Legią był Sosnowiec i Bielsko, mimo tego że to była ustawka Legii a Sosnowiec i Bielsko byli jako wsparcie to głównie oni się bili a Warszawka gdzieś po tyłach się chowała. I o to było spięcie i zerwanie układu że elka się obsrała na własnej ustawce.
2. Co prawda mnie tak samo jak i ciebie nie było wtedy na miejscu ale to żadna tajemnica, że nie tylko oni tam wtedy byli. Ale skąd ty możesz wiedzieć takie rzeczy skoro te forum to twoje najbardziej kumate źródło informacji :D Nie jest również tajemnicą co wydarzyło się wtedy między naszymi, a Bielszczanami i co działo się wówczas w ekipie BKSu.
Ale najlepsze jest to, że taki pet jak ty zgrywający super kumacza nie wie o tym pomimo, że sprawa ta była poruszana nawet na tym forum :) A nawet więcej, bo napisała o tym wcześniej jakaś ogólnopolska gadzinówka :D
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Co to był za mecz, co to za okazja ja dobrze tego nie pamietam. Pamietam za to, że po meczu planowany był gruby melanż w naszym miejscu, w naszym składzie. Dobrym. W sam raz na Ibis bis. Warunkiem sine qua non każdej udanej imprezy jest dostawa z Kolumbii. Tu nikt nie zostawia nic przypadkowi. Jest X. Nasz człowiek, nasz kolega, dla niektórych przyjaciel. Dla c**** postrach. Do dziś nie ustalono czy nie wiedział, że jest melanż czy zapomniał. Nie miał nic. Nawet na własny użytek. Jęk zawodu przeszedł po trybunie. Nie ma kokainy. Doping padł momentalnie. Jak nie idzie to nie idzie. Nikt nie przyjechał. O 22 w domu. Dziękuje i dobranoc. Tylko Polonia
-
wu tang pcklan
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
N'08 propsy, nadawaj dalej, dobrze się to czyta
-
przeciętne IQ
- Posty: 82
- Rejestracja: 05.10.2017, 15:59
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Zbieranina ziomków dowiedziała się, że ich idol nie wziął koksu na mecz i ze smutku przestali dopingować. Następnie, całą tą zbieraniną nie potrafili ogarnąć żadnego dilera. W Warszawie, w dzień meczowy, czyli prawdopodobnie w sobotę. Nie wyszła im impreza i pozawijali się do domów.
Faktycznie, dobrze się czyta.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Tak tez myslalem arivederczi mlody sportowcu w jeansach. Lub bez
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Taaaak, ustawki internetowe zawsze na konkretnym probsie. :)
Poza tym, na marginesie rozważań, kto by chciał się umawiać z konfiturą, co sama z siebie rzuca nazwiskami? :)
Poza tym, na marginesie rozważań, kto by chciał się umawiać z konfiturą, co sama z siebie rzuca nazwiskami? :)
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Ciągnie Cię do tej piwnicy co? Że tak w kółko o tym mówisz. Jak to się fachowo nazywa? Syndrom sztokholmski. Jakoś tak. :)
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Podaj ostatni mecz domowy Polonii na którym bez kibiców gości było 6 tysięcy osób
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Nie wiem po co wkopiowujesz tę "mowę obrończą" w dwa miejsca, ale - nie wymieniony jako adresat - odpowiem.
1. Być może gdzieś normalnie wygląda opcja, że o telefon jednej osoby pyta się samodzielnie dobrane w internecie trzy w kontekście ekipy nie piszącej w tymże internecie o takich rzeczach. A całą sprawę opartą na plotce się jednoznacznie ocenia ignorując, że dotyczy innej ekipy z własnego wyboru znanej wcześniej (i później) z aktywności na sprzęcie. Być może. Bardzo dobrze, że tym razem nikt nie ucierpiał. Zupełnie inna rzecz, że szacunki nie latają przez internety.
2. Odwracasz temat ogonem. To nie my się tu produkujemy o naszych rzekomych przewagach. W końcu nastąpiła kumulacja i reakcja. Wszystko do wglądu tu i w wątku warszawskim.
3. To, że nie wiesz z kim się bili nasi wyjazdowcy w ostatnich 10 latach (np. przy okazji pucharów) to nie jest wina adresatów pytania :) (i żadna tajemnica) Wywołałeś temat Jagi. Pominę już Jaga.rar, ale dla Twojej informacji w temat flag klubu z Białegostoku byli również zaangażowani przedstawiciele jednej z grup niesportowych. O osiedlowych historiach nawet nie ma co pisać, zwłaszcza po motywach gdy w czarnym SCI-FI wszyscy po samo Giżycko malowani są sportowo lub prawie. I wirtualnie poniewierani :)
No i u nas nie tylko goście z osiedli sobie nie fundują koszulek z metrowym "h". Nikt tego nie robi, więc w przeciwieństwie do KSP wszyscy są "spoza h". A jak ktoś już taką konfekcję robi, niczym niezwykłym nie jest pytanie czy robi coś poza tym, skoro nikt o tym nie słyszał. I tyle.
Nie wiem, czy kogoś postronnego dziwi tu jeszcze skala empatii ze strony kibiców Widzewa. Wartość sama w sobie :)
1. Być może gdzieś normalnie wygląda opcja, że o telefon jednej osoby pyta się samodzielnie dobrane w internecie trzy w kontekście ekipy nie piszącej w tymże internecie o takich rzeczach. A całą sprawę opartą na plotce się jednoznacznie ocenia ignorując, że dotyczy innej ekipy z własnego wyboru znanej wcześniej (i później) z aktywności na sprzęcie. Być może. Bardzo dobrze, że tym razem nikt nie ucierpiał. Zupełnie inna rzecz, że szacunki nie latają przez internety.
2. Odwracasz temat ogonem. To nie my się tu produkujemy o naszych rzekomych przewagach. W końcu nastąpiła kumulacja i reakcja. Wszystko do wglądu tu i w wątku warszawskim.
3. To, że nie wiesz z kim się bili nasi wyjazdowcy w ostatnich 10 latach (np. przy okazji pucharów) to nie jest wina adresatów pytania :) (i żadna tajemnica) Wywołałeś temat Jagi. Pominę już Jaga.rar, ale dla Twojej informacji w temat flag klubu z Białegostoku byli również zaangażowani przedstawiciele jednej z grup niesportowych. O osiedlowych historiach nawet nie ma co pisać, zwłaszcza po motywach gdy w czarnym SCI-FI wszyscy po samo Giżycko malowani są sportowo lub prawie. I wirtualnie poniewierani :)
No i u nas nie tylko goście z osiedli sobie nie fundują koszulek z metrowym "h". Nikt tego nie robi, więc w przeciwieństwie do KSP wszyscy są "spoza h". A jak ktoś już taką konfekcję robi, niczym niezwykłym nie jest pytanie czy robi coś poza tym, skoro nikt o tym nie słyszał. I tyle.
Nie wiem, czy kogoś postronnego dziwi tu jeszcze skala empatii ze strony kibiców Widzewa. Wartość sama w sobie :)
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Widzialem kiedys ten Real przypadkowo na goscinie Polonii.W knajpie na stadionie... W ogóle mnie ta zgoda nie dziwijestesmywaszastolica pisze: 08.06.2023, 12:55 o fajnie że pojawił się wątek o Realu. Jak tam wasze relacje ?
Przecież po takich sukcesach w obijaniu 7egii to na trasie Saragossa - Warszawa muszą już chyba latać jakiejś czartery żądnych krwi Hiszpanów lol
Nasz Real potrafił chiciaz wódkę pić.Z gwinta! O świcie heh
-
Diamentowy
- Posty: 109
- Rejestracja: 21.02.2017, 21:13
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Wakacyjny temat. Przypadkiem znalazłem opis prób ogarnięcia ultraski w przedwojennej Polsce. Wyjazd Cracovii w 1936 choragiewki i przyśpiewki. Jak wiadomo nie przyjęło się to tak jak byśmy chcieli.
https://ibb.co/XzMm1Sn
https://ibb.co/XzMm1Sn
-
DennisWise
- Posty: 278
- Rejestracja: 22.09.2009, 14:10
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Kultowy reportaż na TVP 2 z rozbrojenia dwóch funkcjonariuszy pod stadionem wraz z ich opisem zdarzenia czasy bez rodo. Ciekawe wypowiedzi kibiców, nieszablonowe fryzury i ekskluzywna biżuteria. Broń z magazynkami oddali dziś byłoby z 15-20 lat wtedy nikt chyba nie poszedł nawet siedzieć.
https://www.youtube.com/watch?v=A82vqzC3ubs
https://www.youtube.com/watch?v=A82vqzC3ubs
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Lata 94-99 to ekspansja skinów na stadiony. Większość kibiców wieszała z tego względu celtyki lub po prostu było to modne. Odra Opole, Raków, Śląsk Wrocław, Lechia, Legia, Ruch, ŁKS z mniejszych ekip Bałtyk, Wigry, GKS Bełchatów, Czarni Jasło. Można wymieniać i wymieniać. Ale nie wszystkie grupy mi się z tym kojarzą. Wydaje mi się, że na takie kluby jak Pogoń Szczecin, Arka, Lech Poznań (oprócz Piły), GKS Tychy to ominęło. Czy to przez to, ze popularny był tam hip hop znacznie wcześniej niż u reszty? Czytałem coś, że na GKS-ie Tychy skini byli wręcz bardzo niemile widziani, prawda to? Jeśli tak, dlaczego?
-
przeciętne IQ
- Posty: 82
- Rejestracja: 05.10.2017, 15:59
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Mogę się mylić ale wydaje mi się, że początkowe ujęcia - jak najbardziej Lecha, tyle, że z sektora gości w Szczecinie.DennisWise pisze: 12.06.2023, 17:59 Kultowy reportaż na TVP 2 z rozbrojenia dwóch funkcjonariuszy pod stadionem wraz z ich opisem zdarzenia czasy bez rodo. Ciekawe wypowiedzi kibiców, nieszablonowe fryzury i ekskluzywna biżuteria. Broń z magazynkami oddali dziś byłoby z 15-20 lat wtedy nikt chyba nie poszedł nawet siedzieć.
https://www.youtube.com/watch?v=A82vqzC3ubs
Wiadomo - telewizja kłamie :)
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Tak, to Szczecin. Na Lechu celtyki wisiały od początku lat 90. i nie tylko Piła miała/ma prawicowe poglądy, błędne myślenie.
-
grubymarek
- Posty: 13
- Rejestracja: 24.05.2018, 19:10
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Z tym Lechem to troche cie poniosło...kibol32 pisze: 12.06.2023, 19:10 Lata 94-99 to ekspansja skinów na stadiony. Większość kibiców wieszała z tego względu celtyki lub po prostu było to modne. Odra Opole, Raków, Śląsk Wrocław, Lechia, Legia, Ruch, ŁKS z mniejszych ekip Bałtyk, Wigry, GKS Bełchatów, Czarni Jasło. Można wymieniać i wymieniać. Ale nie wszystkie grupy mi się z tym kojarzą. Wydaje mi się, że na takie kluby jak Pogoń Szczecin, Arka, Lech Poznań (oprócz Piły), GKS Tychy to ominęło. Czy to przez to, ze popularny był tam hip hop znacznie wcześniej niż u reszty? Czytałem coś, że na GKS-ie Tychy skini byli wręcz bardzo niemile widziani, prawda to? Jeśli tak, dlaczego?
Z pewną dozą dokładności można powiedzieć, że "najmniej na prawo" z poważniejszych ekip to były Arka Gdynia, Polonia Warszawa i Zagłębie Sosnowiec.
