
Koszykówka Kibicowsko ...
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
-
mks pruszkow
- Posty: 107
- Rejestracja: 27.02.2007, 14:38
- Lokalizacja: UK
-
Tricolores
- Posty: 392
- Rejestracja: 10.03.2007, 13:32
Kibice z Inowrocławia
SPORTINO INOWROCŁAW przez ten rok duży postęp to ich oprawa z meczu :


młoda ekipa ale się stara i dobrze im to wychodzi na swoim koncie w pierwszym sezonie 10 wyjazdów w tym dwa dwudniowe do Stalowej Woli i Wałbrzych . Nie są żadną chuliganką lubią kosza i kibicują swojej drużynie
SPORTINO INOWROCŁAW przez ten rok duży postęp to ich oprawa z meczu :


młoda ekipa ale się stara i dobrze im to wychodzi na swoim koncie w pierwszym sezonie 10 wyjazdów w tym dwa dwudniowe do Stalowej Woli i Wałbrzych . Nie są żadną chuliganką lubią kosza i kibicują swojej drużynie
-
Il_Fanatico
- Posty: 226
- Rejestracja: 01.03.2007, 10:55
http://www.issfanclub.rtu.pl/images/pho ... 036_t2.jpgKlub Kibica Sportino Inowrocław
Powstał wraz z początkiem sezonu 2006/2007 I ligi koszykówki. Grupa zagorzałych fanów basketu w Inowrocławiu postanowiła wspomóc swym dopingiem zespół Sportino. Byli to założyciele ,,Antek", ,,Siwy" ,,Marian" , Z czasem dołączali do nich kolejni spragnieni basketu na wysokim poziomie kibice. Trudno podać konkretną i precyzyjna liczbę fanów należących do naszego KK, ponieważ przez cały czas ulega ona zmianom, ale szacunkowo jest to około 20-30 członków (w tym pięć dziewczyn), co na pierwszy sezon klubu w rozgrywkach ligowych jest dużym sukcesem. Oczywiście ta liczba jest tylko ogólnikiem bo bywa iż jest nas w młynie dużo więcej. Początki były bardzo trudne, posiadaliśmy swój baner, szale, dwa bębny i gardła. Jednak już po kilku kolejkach dzięki przychylności zarządu klubu, składek między kibicami oraz pozyskanemu sponsorowi jakim była firma INENERGIA, dorobiliśmy się bogatego ekwipunku. Na dzień dzisiejszy posiadamy duży baner klubowy. Duży i dwa mniejsze banery naszego sponsora, koszulki klubu kibica, pięć flag na kijach, dwie syreny strażackie i pięć bębnów. W planach jest flaga sektorowa o wymiarach 40x20m co jednak wymaga naprawdę dużych nakładów finansowych, ale jest realnym projektem. Posiadamy wiele przyśpiewek i okrzyków i coraz więcej powstaje nowych. Klub Kibica to nie tylko zorganizowany doping to także spotkania z zawodnikami i trenerami po meczach, treningach oraz spotkania z władzami Sportino. Nasz Klub Kibica dzięki ogromnej pomocy zarządu klubu i INENERGII może dopingować swoich ulubieńców także na meczach wyjazdowych. Znakiem rozpoznawczym KK jest szerszeń. Klub Kibica jest otwarty dla wszystkich. Zapraszamy chętnych, aby przyłączyli się do nas i głośnym dopingiem pomagali drużynie zarówno w Inowrocławiu jak i na meczach wyjazdowych. Naszym debiutem na był mecz wyjazdowy w Częstochowie gdzie stawiliśmy się w 18 osób. Oprócz wyjazdu do Częstochowy byliśmy z naszą drużyną w Kwidzynie, Poznaniu, Stargardzie Szczecińskim, Pruszkowie, Zielonej Górze oraz dwudniowym wyjeździe do Stalowej Woli oraz Wałbrzycha. Przebyliśmy ok. 5000 km. W klasyfikacji pierwszoligowych zespołów jesteśmy liderem po dziesięciu wyjazdach . Plany na przyszłość wyjazd na III Mistrzostwa Polski Klubów Kibica w Ostrowie Wlkp oraz zakup bebnów i 2 flag sektorowej i barierkowej
Nawet na siatkówce nie spotkałem się z takim czymś żeby wozić reklame sponsora na wyjazdy :roll:
Wozicie nie flagi ale bannery Anwilu masztowe po drugie dla ciebie klub to Anwil i świadczy to jednak o twoim piknikostwie o Nobilesie już zapomniałeś czy wcześniejszych Provide wpasowałeś się w Anwil jak dzieciak i teraz dla ciebie tak klub się nazywa? Myślę, że chłopaszki z tego Sportino tak samo są ze swoim klubem do końca a może bardziej od ciebie jak widze na ich stronach nie napinają się w przeciwieństwie do ciebie, co do dopingu piłkarskiego lata świetlne wam brakuja.Kostek_H1 pisze:
Ja naszego młyna nie uważam za pikników. Dlaczego ? Dopingujemy tak jak kibice piłkarscy, staramy sie robic oprawy w miare możliwości finansowych tak jak kibice piłkarscy, jeździmy za swoja druzyna tak jak kibice piłkarscy i co najważniejsze jesteśmy z druzyna na dobre i na złe tak jak prawdziwi kibice piłkarscy. A to ze sie nie bijemy, nie robimy ustawek to nie oznacza ze jestesmy piknikami ! Z reszta żadna ekipa z kosza nie ma ekipy hools wiec w czym problem ?
Kibice Sportino wożą ze sobą reklame sponsora... ktoś mi powie "Wy też wozicie reklamy Anwilu" a ja odpowiem - dla nas "Anwil" to nie jest firma ! To jest nazwa klubu i jak zmieni sie sponsor to Anwil nadal tą nazwą pozostanie mimo iż zapewne wszedzie urzywana bedzie nazwa nowego sponsora. My bedziemy dopingowac Anwil i c*** !
Jeżeli chodzi o "młyn" Sportino - znam paru chlopaków z Noteci i według nich sytuacja przedstawia sie nieco inaczej. Nie bede tutaj na ten temat pisal... jezeli ktoś z Noteci tu zaglada to niech sie wypowie. ja czekam tylko aż Sportino wejdzie do ekstraklasy a wtedy wpadniemy tam w 200 osob (o ile dacie nam tyle biletów bo pamietam ze ostatnio dostalismy 100 + 20 czy 30 osob prywatnie), Noteć sie do nas dołaczy i pokazemy wam co to znaczy nie być piknikami.
Peace
Jeżeli chodzi o bannery sponsorów jak dobrze pamiętam Noteć też jeździła z reklamami swoich sponsorów podobnie jak wy ponieważ pierwszej flagi dorobiliście się w zeszłym sezonie!
edit: nawet zdjęcia są gdybyś nie pamiętał albo poprostu miał wybiórczą pamięć


To nie my wozimy te banery ! Tylko dziadki które pracuja w Anwilu ! H1 ma swoje flagi na których nie pojawia sie logo sponsora. A jezeli chodzi o Nobiles to bylem jeszcze dzieckiem... ile mialem... z 8 lat ? Moze 9... Tak naprawde do druzyny przywiazalem sie duzo pozniej... gdzies w sezonie 01/02, a wtedy był juz Anwil._maximus_ pisze:Wozicie nie flagi ale bannery Anwilu masztowe po drugie dla ciebie klub to Anwil i świadczy to jednak o twoim piknikostwie o Nobilesie już zapomniałeś czy wcześniejszych Provide wpasowałeś się w Anwil jak dzieciak i teraz dla ciebie tak klub się nazywa? Myślę, że chłopaszki z tego Sportino tak samo są ze swoim klubem do końca a może bardziej od ciebie jak widze na ich stronach nie napinają się w przeciwieństwie do ciebie, co do dopingu piłkarskiego lata świetlne wam brakuja.Kostek_H1 pisze:
Ja naszego młyna nie uważam za pikników. Dlaczego ? Dopingujemy tak jak kibice piłkarscy, staramy sie robic oprawy w miare możliwości finansowych tak jak kibice piłkarscy, jeździmy za swoja druzyna tak jak kibice piłkarscy i co najważniejsze jesteśmy z druzyna na dobre i na złe tak jak prawdziwi kibice piłkarscy. A to ze sie nie bijemy, nie robimy ustawek to nie oznacza ze jestesmy piknikami ! Z reszta żadna ekipa z kosza nie ma ekipy hools wiec w czym problem ?
Kibice Sportino wożą ze sobą reklame sponsora... ktoś mi powie "Wy też wozicie reklamy Anwilu" a ja odpowiem - dla nas "Anwil" to nie jest firma ! To jest nazwa klubu i jak zmieni sie sponsor to Anwil nadal tą nazwą pozostanie mimo iż zapewne wszedzie urzywana bedzie nazwa nowego sponsora. My bedziemy dopingowac Anwil i c*** !
Jeżeli chodzi o "młyn" Sportino - znam paru chlopaków z Noteci i według nich sytuacja przedstawia sie nieco inaczej. Nie bede tutaj na ten temat pisal... jezeli ktoś z Noteci tu zaglada to niech sie wypowie. ja czekam tylko aż Sportino wejdzie do ekstraklasy a wtedy wpadniemy tam w 200 osob (o ile dacie nam tyle biletów bo pamietam ze ostatnio dostalismy 100 + 20 czy 30 osob prywatnie), Noteć sie do nas dołaczy i pokazemy wam co to znaczy nie być piknikami.
Peace
Co do bannerów sponsora jeszcze jak dobrze pamiętam Noteć też jeździła z reklamami sponsorów swoich więc tak samo jak ty z Anwilem
edit: nawet zdjęcia są gdybyś nie pamiętał albo poprostu miał wybiórczą pamięć
Wiem ze nam brakuja lata świetlne do dopingu z pilki noznej, ale uwież mi ze z naszej grupy, czyli z tzw. H1 te okolo 100 osob które do niej naleza niczym nie wyróznialoby sie sposród kibiców piłkarskich. Z reszta spora czesc H1 jezdzi na mecze pilki noznej. Najwiecej na ŁKS i Legie. I tam wcale nie sa gorsi od reszty kibiców.
Ni c****!!! Owszem na meczach u siebie ze Śląskiem (wiadomo jak nazwa Śląsk mobilizuje publiczność w Wałbrzychu) czy tam gdzie mogą ale nie muszą byc jacyś przyjezdni (np Czarni Słupsk) to jak nie bedzie to kolidować ze piłką to pewnie jakaś grupka od nas się pojawi w celach patrolowych.Stalowiec pisze:a ja mam pytanie do fanów z Gornika Wałbrzych jak to wygląda w waszym swiecie kibicowskim po awansie waszej druzyny basketu do extraligi,czy kibice Gornika piłkarskiego bedą wspierac tez Gornik na Koszu???
Na wyjazdy na pewno jeździć nie będziemy!
Jest to rola klubu kibica co czasami gdzieniegdzie się pojawia. Teraz po awansie pewnie tez gdzies sie pojawia np. Zepter? Dajszman? Idea ? Wrocław, Turów Zgorzelec, Ostrów Wlkp plus kilka jeszcze pewnie dojdzie.
W takim razie Nas Zastal Zielona Góra potraktowaliście jak Śląsk, acha no i do tego doszla relacja w tvkibic0 pisze:Ni c****!!! Owszem na meczach u siebie ze Śląskiem (wiadomo jak nazwa Śląsk mobilizuje publiczność w Wałbrzychu) czy tam gdzie mogą ale nie muszą byc jacyś przyjezdni (np Czarni Słupsk) to jak nie bedzie to kolidować ze piłką to pewnie jakaś grupka od nas się pojawi w celach patrolowych.Stalowiec pisze:a ja mam pytanie do fanów z Gornika Wałbrzych jak to wygląda w waszym swiecie kibicowskim po awansie waszej druzyny basketu do extraligi,czy kibice Gornika piłkarskiego bedą wspierac tez Gornik na Koszu???
Na wyjazdy na pewno jeździć nie będziemy!
Jest to rola klubu kibica co czasami gdzieniegdzie się pojawia. Teraz po awansie pewnie tez gdzies sie pojawia np. Zepter? Dajszman? Idea ? Wrocław, Turów Zgorzelec, Ostrów Wlkp plus kilka jeszcze pewnie dojdzie.
p.s. nie sugeruj sie data założenia konta , poprostu musiałem jeszcze raz bo zgubiłem hasło
Owszem w ramach walki z nudą byliśmy też na tym meczu. Czy ktoś was zaczepiał ????jojozg pisze:W takim razie Nas Zastal Zielona Góra potraktowaliście jak Śląsk, acha no i do tego doszla relacja w tvkibic0 pisze:Ni c****!!! Owszem na meczach u siebie ze Śląskiem (wiadomo jak nazwa Śląsk mobilizuje publiczność w Wałbrzychu) czy tam gdzie mogą ale nie muszą byc jacyś przyjezdni (np Czarni Słupsk) to jak nie bedzie to kolidować ze piłką to pewnie jakaś grupka od nas się pojawi w celach patrolowych.Stalowiec pisze:a ja mam pytanie do fanów z Gornika Wałbrzych jak to wygląda w waszym swiecie kibicowskim po awansie waszej druzyny basketu do extraligi,czy kibice Gornika piłkarskiego bedą wspierac tez Gornik na Koszu???
Na wyjazdy na pewno jeździć nie będziemy!
Jest to rola klubu kibica co czasami gdzieniegdzie się pojawia. Teraz po awansie pewnie tez gdzies sie pojawia np. Zepter? Dajszman? Idea ? Wrocław, Turów Zgorzelec, Ostrów Wlkp plus kilka jeszcze pewnie dojdzie.![]()
p.s. nie sugeruj sie data założenia konta , poprostu musiałem jeszcze raz bo zgubiłem hasło
-
MzksCzarni
- Posty: 47
- Rejestracja: 18.04.2007, 19:01
- Lokalizacja: SŁUPSK
spoko odpisałem na prvkibic0 pisze:Owszem w ramach walki z nudą byliśmy też na tym meczu. Czy ktoś was zaczepiał ????jojozg pisze:W takim razie Nas Zastal Zielona Góra potraktowaliście jak Śląsk, acha no i do tego doszla relacja w tvkibic0 pisze: Ni c****!!! Owszem na meczach u siebie ze Śląskiem (wiadomo jak nazwa Śląsk mobilizuje publiczność w Wałbrzychu) czy tam gdzie mogą ale nie muszą byc jacyś przyjezdni (np Czarni Słupsk) to jak nie bedzie to kolidować ze piłką to pewnie jakaś grupka od nas się pojawi w celach patrolowych.
Na wyjazdy na pewno jeździć nie będziemy!
Jest to rola klubu kibica co czasami gdzieniegdzie się pojawia. Teraz po awansie pewnie tez gdzies sie pojawia np. Zepter? Dajszman? Idea ? Wrocław, Turów Zgorzelec, Ostrów Wlkp plus kilka jeszcze pewnie dojdzie.![]()
p.s. nie sugeruj sie data założenia konta , poprostu musiałem jeszcze raz bo zgubiłem hasło
nie mowilem o grupie ktora zostala...
ale po czesci tez mozna Was nazwac kibicami sukcesu...
Napisz mi kiedy zaczeliscie na Kujawiaku ?
Jak byl w 3 lidze i szedl prosto do 2 ?
Bo chyba wczesniej nie z tego co sie orientuje...
sukces pociagnal "kibicow"? zeby cos zaczac robic, WKP jakos potrafilo od zawsze sie zebrac chociaz dobrych pare sezonow siedza w marnej IV lidze... Gdyby nie te awanse Kujawiaka to pewnie 95% z Waszego mlyna by nigdy na meczach nie byla
A co do wiedzy czy wiedziales co to Kujawiak gdy ja zaczalem chodzic na Anwil to pokierowalem sie Twoim wiekiem... no chyba ze interesowales sie Kujawiakiem w przedszkolu
dobra koniec rozmywania.
ale po czesci tez mozna Was nazwac kibicami sukcesu...
Napisz mi kiedy zaczeliscie na Kujawiaku ?
Jak byl w 3 lidze i szedl prosto do 2 ?
Bo chyba wczesniej nie z tego co sie orientuje...
sukces pociagnal "kibicow"? zeby cos zaczac robic, WKP jakos potrafilo od zawsze sie zebrac chociaz dobrych pare sezonow siedza w marnej IV lidze... Gdyby nie te awanse Kujawiaka to pewnie 95% z Waszego mlyna by nigdy na meczach nie byla
A co do wiedzy czy wiedziales co to Kujawiak gdy ja zaczalem chodzic na Anwil to pokierowalem sie Twoim wiekiem... no chyba ze interesowales sie Kujawiakiem w przedszkolu
dobra koniec rozmywania.
-
popolupo88
- Posty: 74
- Rejestracja: 27.02.2007, 16:05
Popolupo: Temat jest calposciowy koszykowka kibicowsko
wiec nie rozdzielaj tego na 2 czlony to wtedy jest bezsensu...
Aby pisac mysle ze trzeba znac sie nie na kibicowaniu w ogolnym wzgledzie, ale na kibicowaniu na koszu bo tam sa zupelnie ine realia niz na pilce
A fantazje to sobie mozecie miec w nocy ogladajac polsat po 23
wiec nie rozdzielaj tego na 2 czlony to wtedy jest bezsensu...
Aby pisac mysle ze trzeba znac sie nie na kibicowaniu w ogolnym wzgledzie, ale na kibicowaniu na koszu bo tam sa zupelnie ine realia niz na pilce
A fantazje to sobie mozecie miec w nocy ogladajac polsat po 23
200 osob by nie bylo... ale i tak by bylo wiecej niz w młynie Kujawiaka...1968 pisze:No dobra kibice sukcesu, pozerzy i ogolnie nie ma ich we Włocławku![]()
Ale, to ze mlyn na zwyklych meczach wiekszy niz na WKP, a oprawami wyprzedzaja was o lata swietlne to ich
p.s tak tak, juz widze 200 osob w młynie Anwilu na 2 ligowym meczu z Hertmannem Gniewkowo
To byl wtedy jakis młyn ?SaszaWKP pisze:pfff chyba mówisz o czasach 2 ligi , bo teraz mlyny są porównywalne , a to ze nasza ekipa narazie praktycznie wogóle nie zajmuje się wogole oprawami to już inna sprawa1968 pisze:No dobra kibice sukcesu, pozerzy i ogolnie nie ma ich we Włocławku![]()
Ale, to ze mlyn na zwyklych meczach wiekszy niz na WKP, a oprawami wyprzedzaja was o lata swietlne to ich
p.s tak tak, juz widze 200 osob w młynie Anwilu na 2 ligowym meczu z Hertmannem Gniewkowo
Mam prośbe do kibiców Kujawiaka: wstawcie jakieś zdjęcie młyna sprzed czasów 2 ligi
16 wrzesień 2007
SPARING Sportino Inowrocław - Anwil Włocławek
Z Włocławka ok. 35 osob w młynie (w tym jakieś 5 osob z Noteci) i ok. 20 osob rozsianych po hali. W pierwszej połowie prowadzimy dobry doping, nie przeszkadzając tez zbytnio gospodarzom, którzy wręcz przeciwnie gwizdali itp. tym samym psując całą zabawe jaką jest doping zwłaszcza ze to mecz sparingowy
Z H1 tylko ok. 30 osob (7 osob PKSem i pociagiem reszta samochodami) ze wzgledu na to ze późno sie dowiedzielismy ze mecz bedzie otwarty dla publiczności. My wysieszamy fany "Kujawiacy z krwi i kości..." a także nową fane "Młode pokolenie". Poza tym nic ciekawego. Sportino wywiesza fane "Sportino" i troche machają flagami ale ogolnie mały młynek (mniejszy od naszego obecnego na tym meczu).
Aha jeszcze co do dopingu Sportino... na 20 osobowy młyn cajecie 5 bębnów ?
Efekt mizerny...
SPARING Sportino Inowrocław - Anwil Włocławek
Z Włocławka ok. 35 osob w młynie (w tym jakieś 5 osob z Noteci) i ok. 20 osob rozsianych po hali. W pierwszej połowie prowadzimy dobry doping, nie przeszkadzając tez zbytnio gospodarzom, którzy wręcz przeciwnie gwizdali itp. tym samym psując całą zabawe jaką jest doping zwłaszcza ze to mecz sparingowy
Aha jeszcze co do dopingu Sportino... na 20 osobowy młyn cajecie 5 bębnów ?
-
krzysiek_AG
- Posty: 82
- Rejestracja: 27.02.2007, 18:47
re:
Więc może ja napiszę trochę o koszykówce męskiej w ŁKS-ie.
Przed sezonem, podczas wakacji, koszykówką męską w ŁKSie zainteresował się sponsor-firma Remobud. Na początku wszystko ładnie. ŁKS wykupił dziką kartę do II ligi (ekstraliga+2 ligi = formalnie 3 liga). Jednak wtedy sponsor zaczął wymyślać swoje "inteligentne" pomysły czyli zmiana nazwy klubu na Remobud Łódźi rozgrywanie meczów w hali przy ul. Małachowskiego (dla niewtajemniczonych - 500 metrów od stadiony Widzewa).
Oto post jednego z forum ŁKS-u z tamtego okresu:
Nie wiadomo jeszcze pod jaka nazwa bedzie grala druzyna. planowane jest powstanie zupelnie nowego stowarzyszenia Basket Łódź, ktore skupiloby wszystkie łódzkie kluby koszykarskie meskie (ŁKS, Start, Jordan). Chcieli wystartowac w II lidze jako ŁKS, ale sponsorzy marudza, bo twierdza, ze chca, zeby cale miasto kibicowalo tej druzynie, a nie tylko polowa (probuje go przekonywac, ze lepsza polowa niz NIKT). Maja wiec dylemat bo do konca jeszcze nie wiadomo co i jak. Bede go przekonywal do naszych racji, ale nie widze tego zbyt rozowo.
No to niech nie spodziewają się kibiców i dopingu na meczu jakiejs dziwnej drużyny.
Jeżeli chcą jakikolwiek doping to muszą grać jako ŁKS z przeplatanką na sercu.
Akurat jak połączą ŁKS, Start i Jordan to cała Łódź będzie kibicować - marzyciele.
Wtedy kibice zaczęli walczyć o swój ukochany klub. Oto list otwarty napisany przez admina forum ŁKS-u:
Tradycja i kibice się nie liczą - koniec koszykówki męskiej w ŁKS-ie?
"Złomrex lepszy od Wkręt-Metu" - takie zdanie w ostatnim czasie znajdziemy prędzej w serwisach i gazetach sportowych niż w dodatkach giełdowych lub gospodarczych. Niestety, dla wielu osób i firm to, co powinno być najważniejsze - klub, tradycja, nazwa, barwy - jest niczym. Pół biedy, jeśli nazwa sponsora zostanie dodana do nazwy klubu (jak w przypadku ŁKS Siemens AGD) - takie czasy. Jednak jeśli w imię, no właśnie, nie wiadomo czego, okrada się klub z jego sekcji i niszczy tradycję, budowaną przez 99 lat, świadczy to o braku szacunku dla tych, dla których powinno się tworzyć widowiska sportowe - braku szacunku dla kibiców.
Dotychczas "wynalazki" w nazwach klubów omijały Łódź. Mieliśmy ŁKS, Widzew, Start, Budowlanych czy Anilanę. Fala zabijania tego, co w sporcie najpiękniejsze, gotowa zniszczyć najważniejsze dla kibiców wartości, dotarła jednak w końcu do naszego miasta. Na pierwszy ogień poszła koszykówka męska, gdzie RemoBud i druga firma, której nazwy jeszcze nie znamy, postanowili zabawić się kosztem kibiców i zrobić w Łodzi drużynę koszykówki, która nie będzie miała dla kogo grać, niszcząc przy tym tę sekcję w ŁKS-ie. Tym samym oznacza to koniec koszykówki męskiej w ŁKS-ie.
A miało być tak pięknie... Przed rokiem powstało stowarzyszenie ŁKS Koszykówka Męska, które postanowiło spróbować odbudować łódzki basket. W letniej przerwie pozyskano sponsora, kupiono "dziką kartę" do II ligi, skompletowano zespół, który ma szansę walczyć o awans. Niestety, były to miłe złego początki. Zarówno RemoBudowi, jak i drugiemu sponsorowi, który chce wyłożyć pieniądze, nie spodobało się sponsorowanie ŁKS-u. Postawili więc ultimatum - albo pieniądze i zmiana nazwy (na RemoBud xxx Łódź - gdzie xxx to drugi tajemniczy sponsor) i miejsca, gdzie rozgrywane będą mecze, albo brak pieniędzy i 3-ligowy marazm. Działacze sekcji, z prezesem Jakubem Urbanowiczem na czele, wybrali pieniądze i tworzenie zespołu koszykarskiego, ale już nie przy al.Unii i nie jako ŁKS... Po części trudno im się dziwić. Chcą tworzyć sport na wysokim poziomie, a jedynymi ludźmi, którzy mogą im zapewnić na to środki, są szefowie w/w przedsiębiorstw.
Czy jedynymi firmami, chcącymi zaiwestować w sport są firmy, zarządzane przez ludzi, mających za nic kibiców, a co gorsza, nie potrafiący racjonalnie myśleć? Czy lepiej zainwestować swoje pieniądze w klub z 99-letnią tradycją (zwłaszcza mając w perspektywie jubileusz stulecia), mający kibiców, którzy z pewnością zapełniliby halę przy al.Unii i mający tradycję, czy też lepiej tworzyć coś nowego, dla bardzo niewielkiej grupy odbiorców, bez fanów, gotowych przyjść do hali z prostego powodu - gra zespół z przeplatanką na piersiach?
Nowi sponsorzy II-ligowego zespołu postanowili stworzyć "łódzki klub" - twór, który miałby zebrać na trybunach fanów z całej Łodzi. Niestety decydują o tym ludzie, nie mający pojęcia o sportowej i kibicowskiej rzeczywistości. Na siłę uszczęśliwiać próbował swego czasu Zbigniew Boniek, snujący wizje połączenia ŁKS-u i Widzewa. Zarówno wtedy, jak i teraz, pomysły są równie absurdalne. Argument wysnuwany przez w/w firmy, mówiący, że na "neutralny klub" chodziło będzie całe miasto, a nie tylko połowa, świadczy jedynie o totalnym braku rozeznania w sytuacji. Powiedziałbym raczej: nie będzie chodził nikt zamiast połowy miasta. Kibice ŁKS-u nie będą bowiem odwiedzali Hali Parkowej przy ul. Małachowskiego (bo tam koszykarze mają rozgrywać swoje mecze), bo niby czemu mieliby to robić? Nie będą w żaden sposób związani z tą drużyną, a w dodatku będą pamiętali, że to przez tych ludzi ŁKS stracił kolejną sekcję. Kibice Widzewa również nie będą przychodzili, gdyż kto normalny chciałby się identyfikować z firmą budowlaną, a nie klubem sportowym? W efekcie na trybunach zamiast pełnej hali zasiądzie kilkadziesiąt fanatyków basketu i rodzin koszykarzy, a doping (pewnie Ci ludzie uznają to za dziwne, ale doping w postaci wykrzykiwania nazwy klubu a nie firmy, dającej pieniądze) włodarze firm, sponsorujących RemoBud xxx Łódź, usłyszą jedynie wtedy, kiedy pójdą na mecz ŁKS-u lub Widzewa.
Na koniec apel do działaczy i przyszłych sponsorów - OPAMIĘTAJCIE SIĘ! NIE NISZCZCIE TRADYCJI, KLUBU I TEGO, CO JEST NAJWAŻNIEJSZE DLA WASZEJ GRUPY DOCELOWEJ - KIBICÓW. JESZCZE NIE JEST ZA PÓŹNO !!!
Oto post niewiele dni później:
Koszykówka męska zostaje w ŁKS-ie !!!
Wreszcie możemy napisać to oficjalnie - udało się! Koszykówka męska zostaje w Łódzkim Klubie Sportowym i od 22. września będziemy mogli pasjonować się rozgrywkami II ligi. W ostatnich dniach mieliśmy z tym spore zamieszanie. Wydawało się, że ŁKS straci kolejną sekcję, ale po naszym artykule sprzed tygodnia, sprawy potoczyły się na szczęście inaczej. Największa w tym zasługa działaczy sekcji - Jakuba Urbanowicza i Filipa Keniga, którzy zrozumieli, że trzeba zrobić wszystko, aby nie niszczyć tego, co w sporcie najważniejsze i zdołali przekonać do tego sponsorów. Swój udział w sukcesie, bo za taki należy uznać tę decyzję, miała również lkslodz.pl, która rozpętała dyskusję na ten temat i Stowarzyszenie Kibiców ŁKS, które wystosowało do sponsora pismo, w którym przedstawiło argumenty za tym, aby ŁKS był nadal ŁKS-em.
Czas teraz, aby kibice pokazali, że warto było zostawić ten zespół w ŁKS-ie. Pierwszy mecz ligowy w Łodzi już 22. września. Zarówno my, jak i Stowarzyszenie Kibiców wyrażamy nadzieję, że fani pokażą, iż nasze argumenty, zapewniające o pełnej hali na meczach przy al.Unii, nie okażą się pustymi słowami.
jeszcze 2 słowa komentarza (no moze troche wiecej
).
tydzien temu wiadomosc o tym, ze tracimy sekcje, nie ukrywam, ze mnie bardzo zaskoczyla i zasmucila (zwlaszcza, ze koszykowka jest dla mnie sportem nr 1). probowalem przekonywac dzialaczy sekcji o tym, ze jest to blad, teoretycznie przyznawali mi racje, ale mieli rowniez swoje wazne argumenty - chca sukcesu sportowego. nastepnie ukazal sie artykul na lkslodz.pl, ktory lekko poruszyl zarowno kibicow u nas, jak i na stronach ogolnopolskich, gdzie pojawily sie przedruki, a takze i moze przede wszystkim, dotarl do dzialaczy sekcji. na szczescie zrozumieli, ze nie warto nszczyc tego co najwazniejsze - historii, tradycji itd., a takze, ze bez tych 3 literek w nazwie, nie beda mieli w Łodzi kibicow. postanowili wiec jeszcze raz sprobowac przekonac sponsorow, aby zespol zostal ŁKS-em. W sprawe zaangazowalo sie rowniez Stowarzyszenie Kibicow, w imieniu ktorego napisalem pismo, zaakceptowane nastepnie przez zarzad SK, do prezesa Remo-Budu (glownego sponsora koszykarzy), przedstawiajace po raz kolejny argumenty na ten temat, tym razem oficjalnie i imiennie. Wszystko to przynioslo skutek i dzis mozemy oficjalnie powiedziec, ze ŁKS ZOSTAJE ŁKS-EM.
Podziekowania przy tej okazji naleza sie szczegolnie Filipowi Kenigowi, ktory jako wychowanek ŁKSu, dal sie sam przekonac, a potem z powodzeniem przekonal szefa Remo-Budu, a takze wlodarzy miasta do naszych racji. Mam nadzieje, ze fani pokaza frekwencja na meczach, ze bylo warto.
Na te chwile sytuacja wyglada tak, ze czesc spotkan ma byc rogrywana na ŁKSie, a czesc w Hali Parkowej na Małachowskiego. Docelowo oczywiscie zespol ma grac w nowej hali przy al.Unii.
A więc kibice walczyli i udało się. ŁKS pozostał ŁKS-em. To co od początku było najważniejsze.
Pierwszy mecz sezonu odbył się dzisiaj. Kibice robili wszystko aby na meczu było jak najwięcej osób. Wiadomo, że na II (formalnie 3) ligę nie przyjdzie 5 tys. osób, ale namawiano wszystkich na mecz.
Co mogę powiedzieć po meczu???
Było warto. Takiej atmosfery na koszu męskim jeszcze w ŁKSie nie było. Bardzo dużo ludzi (jak na kosza), doping wprost znakomity.
Oto link do pierwszego filmiku z tego meczu:
http://pl.youtube.com/watch?v=s73ix2lIeHw
gdy pojawią się następne od razu podam.
A więc podsumowując opłaca się walczyć o każdą sekcje ww klubie choćby dla takiego meczu jak ten. Wiadomo, że ktoś powie, że na Prokom przychodzi więcej ludzi, ale przypominam że to jest 2 (3) liga. A w tej lidze, takie rzeczy chyba się zbyt często nie zdarzają.
Pokazaliśmy, że ŁKS to klub to wielosekcyjny. I, że nieważne czy to Orange Ekstraklasa czy polska II liga w piłkę czy w kosza czy w kosza damskiego. Zawsze znajdą się na ŁKS-ie fani, którzy przyjdą, aby dopingować drużynę grającą z przeplatanką na piersi.
Zapraszam na : www.lkslodz.pl
Czekam na opinie??? Co o tym sądzicie???
Przed sezonem, podczas wakacji, koszykówką męską w ŁKSie zainteresował się sponsor-firma Remobud. Na początku wszystko ładnie. ŁKS wykupił dziką kartę do II ligi (ekstraliga+2 ligi = formalnie 3 liga). Jednak wtedy sponsor zaczął wymyślać swoje "inteligentne" pomysły czyli zmiana nazwy klubu na Remobud Łódźi rozgrywanie meczów w hali przy ul. Małachowskiego (dla niewtajemniczonych - 500 metrów od stadiony Widzewa).
Oto post jednego z forum ŁKS-u z tamtego okresu:
Nie wiadomo jeszcze pod jaka nazwa bedzie grala druzyna. planowane jest powstanie zupelnie nowego stowarzyszenia Basket Łódź, ktore skupiloby wszystkie łódzkie kluby koszykarskie meskie (ŁKS, Start, Jordan). Chcieli wystartowac w II lidze jako ŁKS, ale sponsorzy marudza, bo twierdza, ze chca, zeby cale miasto kibicowalo tej druzynie, a nie tylko polowa (probuje go przekonywac, ze lepsza polowa niz NIKT). Maja wiec dylemat bo do konca jeszcze nie wiadomo co i jak. Bede go przekonywal do naszych racji, ale nie widze tego zbyt rozowo.
No to niech nie spodziewają się kibiców i dopingu na meczu jakiejs dziwnej drużyny.
Jeżeli chcą jakikolwiek doping to muszą grać jako ŁKS z przeplatanką na sercu.
Akurat jak połączą ŁKS, Start i Jordan to cała Łódź będzie kibicować - marzyciele.
Wtedy kibice zaczęli walczyć o swój ukochany klub. Oto list otwarty napisany przez admina forum ŁKS-u:
Tradycja i kibice się nie liczą - koniec koszykówki męskiej w ŁKS-ie?
"Złomrex lepszy od Wkręt-Metu" - takie zdanie w ostatnim czasie znajdziemy prędzej w serwisach i gazetach sportowych niż w dodatkach giełdowych lub gospodarczych. Niestety, dla wielu osób i firm to, co powinno być najważniejsze - klub, tradycja, nazwa, barwy - jest niczym. Pół biedy, jeśli nazwa sponsora zostanie dodana do nazwy klubu (jak w przypadku ŁKS Siemens AGD) - takie czasy. Jednak jeśli w imię, no właśnie, nie wiadomo czego, okrada się klub z jego sekcji i niszczy tradycję, budowaną przez 99 lat, świadczy to o braku szacunku dla tych, dla których powinno się tworzyć widowiska sportowe - braku szacunku dla kibiców.
Dotychczas "wynalazki" w nazwach klubów omijały Łódź. Mieliśmy ŁKS, Widzew, Start, Budowlanych czy Anilanę. Fala zabijania tego, co w sporcie najpiękniejsze, gotowa zniszczyć najważniejsze dla kibiców wartości, dotarła jednak w końcu do naszego miasta. Na pierwszy ogień poszła koszykówka męska, gdzie RemoBud i druga firma, której nazwy jeszcze nie znamy, postanowili zabawić się kosztem kibiców i zrobić w Łodzi drużynę koszykówki, która nie będzie miała dla kogo grać, niszcząc przy tym tę sekcję w ŁKS-ie. Tym samym oznacza to koniec koszykówki męskiej w ŁKS-ie.
A miało być tak pięknie... Przed rokiem powstało stowarzyszenie ŁKS Koszykówka Męska, które postanowiło spróbować odbudować łódzki basket. W letniej przerwie pozyskano sponsora, kupiono "dziką kartę" do II ligi, skompletowano zespół, który ma szansę walczyć o awans. Niestety, były to miłe złego początki. Zarówno RemoBudowi, jak i drugiemu sponsorowi, który chce wyłożyć pieniądze, nie spodobało się sponsorowanie ŁKS-u. Postawili więc ultimatum - albo pieniądze i zmiana nazwy (na RemoBud xxx Łódź - gdzie xxx to drugi tajemniczy sponsor) i miejsca, gdzie rozgrywane będą mecze, albo brak pieniędzy i 3-ligowy marazm. Działacze sekcji, z prezesem Jakubem Urbanowiczem na czele, wybrali pieniądze i tworzenie zespołu koszykarskiego, ale już nie przy al.Unii i nie jako ŁKS... Po części trudno im się dziwić. Chcą tworzyć sport na wysokim poziomie, a jedynymi ludźmi, którzy mogą im zapewnić na to środki, są szefowie w/w przedsiębiorstw.
Czy jedynymi firmami, chcącymi zaiwestować w sport są firmy, zarządzane przez ludzi, mających za nic kibiców, a co gorsza, nie potrafiący racjonalnie myśleć? Czy lepiej zainwestować swoje pieniądze w klub z 99-letnią tradycją (zwłaszcza mając w perspektywie jubileusz stulecia), mający kibiców, którzy z pewnością zapełniliby halę przy al.Unii i mający tradycję, czy też lepiej tworzyć coś nowego, dla bardzo niewielkiej grupy odbiorców, bez fanów, gotowych przyjść do hali z prostego powodu - gra zespół z przeplatanką na piersiach?
Nowi sponsorzy II-ligowego zespołu postanowili stworzyć "łódzki klub" - twór, który miałby zebrać na trybunach fanów z całej Łodzi. Niestety decydują o tym ludzie, nie mający pojęcia o sportowej i kibicowskiej rzeczywistości. Na siłę uszczęśliwiać próbował swego czasu Zbigniew Boniek, snujący wizje połączenia ŁKS-u i Widzewa. Zarówno wtedy, jak i teraz, pomysły są równie absurdalne. Argument wysnuwany przez w/w firmy, mówiący, że na "neutralny klub" chodziło będzie całe miasto, a nie tylko połowa, świadczy jedynie o totalnym braku rozeznania w sytuacji. Powiedziałbym raczej: nie będzie chodził nikt zamiast połowy miasta. Kibice ŁKS-u nie będą bowiem odwiedzali Hali Parkowej przy ul. Małachowskiego (bo tam koszykarze mają rozgrywać swoje mecze), bo niby czemu mieliby to robić? Nie będą w żaden sposób związani z tą drużyną, a w dodatku będą pamiętali, że to przez tych ludzi ŁKS stracił kolejną sekcję. Kibice Widzewa również nie będą przychodzili, gdyż kto normalny chciałby się identyfikować z firmą budowlaną, a nie klubem sportowym? W efekcie na trybunach zamiast pełnej hali zasiądzie kilkadziesiąt fanatyków basketu i rodzin koszykarzy, a doping (pewnie Ci ludzie uznają to za dziwne, ale doping w postaci wykrzykiwania nazwy klubu a nie firmy, dającej pieniądze) włodarze firm, sponsorujących RemoBud xxx Łódź, usłyszą jedynie wtedy, kiedy pójdą na mecz ŁKS-u lub Widzewa.
Na koniec apel do działaczy i przyszłych sponsorów - OPAMIĘTAJCIE SIĘ! NIE NISZCZCIE TRADYCJI, KLUBU I TEGO, CO JEST NAJWAŻNIEJSZE DLA WASZEJ GRUPY DOCELOWEJ - KIBICÓW. JESZCZE NIE JEST ZA PÓŹNO !!!
Oto post niewiele dni później:
Koszykówka męska zostaje w ŁKS-ie !!!
Wreszcie możemy napisać to oficjalnie - udało się! Koszykówka męska zostaje w Łódzkim Klubie Sportowym i od 22. września będziemy mogli pasjonować się rozgrywkami II ligi. W ostatnich dniach mieliśmy z tym spore zamieszanie. Wydawało się, że ŁKS straci kolejną sekcję, ale po naszym artykule sprzed tygodnia, sprawy potoczyły się na szczęście inaczej. Największa w tym zasługa działaczy sekcji - Jakuba Urbanowicza i Filipa Keniga, którzy zrozumieli, że trzeba zrobić wszystko, aby nie niszczyć tego, co w sporcie najważniejsze i zdołali przekonać do tego sponsorów. Swój udział w sukcesie, bo za taki należy uznać tę decyzję, miała również lkslodz.pl, która rozpętała dyskusję na ten temat i Stowarzyszenie Kibiców ŁKS, które wystosowało do sponsora pismo, w którym przedstawiło argumenty za tym, aby ŁKS był nadal ŁKS-em.
Czas teraz, aby kibice pokazali, że warto było zostawić ten zespół w ŁKS-ie. Pierwszy mecz ligowy w Łodzi już 22. września. Zarówno my, jak i Stowarzyszenie Kibiców wyrażamy nadzieję, że fani pokażą, iż nasze argumenty, zapewniające o pełnej hali na meczach przy al.Unii, nie okażą się pustymi słowami.
jeszcze 2 słowa komentarza (no moze troche wiecej
tydzien temu wiadomosc o tym, ze tracimy sekcje, nie ukrywam, ze mnie bardzo zaskoczyla i zasmucila (zwlaszcza, ze koszykowka jest dla mnie sportem nr 1). probowalem przekonywac dzialaczy sekcji o tym, ze jest to blad, teoretycznie przyznawali mi racje, ale mieli rowniez swoje wazne argumenty - chca sukcesu sportowego. nastepnie ukazal sie artykul na lkslodz.pl, ktory lekko poruszyl zarowno kibicow u nas, jak i na stronach ogolnopolskich, gdzie pojawily sie przedruki, a takze i moze przede wszystkim, dotarl do dzialaczy sekcji. na szczescie zrozumieli, ze nie warto nszczyc tego co najwazniejsze - historii, tradycji itd., a takze, ze bez tych 3 literek w nazwie, nie beda mieli w Łodzi kibicow. postanowili wiec jeszcze raz sprobowac przekonac sponsorow, aby zespol zostal ŁKS-em. W sprawe zaangazowalo sie rowniez Stowarzyszenie Kibicow, w imieniu ktorego napisalem pismo, zaakceptowane nastepnie przez zarzad SK, do prezesa Remo-Budu (glownego sponsora koszykarzy), przedstawiajace po raz kolejny argumenty na ten temat, tym razem oficjalnie i imiennie. Wszystko to przynioslo skutek i dzis mozemy oficjalnie powiedziec, ze ŁKS ZOSTAJE ŁKS-EM.
Podziekowania przy tej okazji naleza sie szczegolnie Filipowi Kenigowi, ktory jako wychowanek ŁKSu, dal sie sam przekonac, a potem z powodzeniem przekonal szefa Remo-Budu, a takze wlodarzy miasta do naszych racji. Mam nadzieje, ze fani pokaza frekwencja na meczach, ze bylo warto.
Na te chwile sytuacja wyglada tak, ze czesc spotkan ma byc rogrywana na ŁKSie, a czesc w Hali Parkowej na Małachowskiego. Docelowo oczywiscie zespol ma grac w nowej hali przy al.Unii.
A więc kibice walczyli i udało się. ŁKS pozostał ŁKS-em. To co od początku było najważniejsze.
Pierwszy mecz sezonu odbył się dzisiaj. Kibice robili wszystko aby na meczu było jak najwięcej osób. Wiadomo, że na II (formalnie 3) ligę nie przyjdzie 5 tys. osób, ale namawiano wszystkich na mecz.
Co mogę powiedzieć po meczu???
Było warto. Takiej atmosfery na koszu męskim jeszcze w ŁKSie nie było. Bardzo dużo ludzi (jak na kosza), doping wprost znakomity.
Oto link do pierwszego filmiku z tego meczu:
http://pl.youtube.com/watch?v=s73ix2lIeHw
gdy pojawią się następne od razu podam.
A więc podsumowując opłaca się walczyć o każdą sekcje ww klubie choćby dla takiego meczu jak ten. Wiadomo, że ktoś powie, że na Prokom przychodzi więcej ludzi, ale przypominam że to jest 2 (3) liga. A w tej lidze, takie rzeczy chyba się zbyt często nie zdarzają.
Pokazaliśmy, że ŁKS to klub to wielosekcyjny. I, że nieważne czy to Orange Ekstraklasa czy polska II liga w piłkę czy w kosza czy w kosza damskiego. Zawsze znajdą się na ŁKS-ie fani, którzy przyjdą, aby dopingować drużynę grającą z przeplatanką na piersi.
Zapraszam na : www.lkslodz.pl
Czekam na opinie??? Co o tym sądzicie???
Heh ŁKS chcieli ładnie wyrolować... a najlepsze zdanie ze jak zmienia nazwe to cała Łódź bedzie im kibico9wac
Ktoś powie ze ja sie nie powinienem w tej sprawie wypowiadać bo jestem kibicem jakby nie było Anwilu czyli tez od nazwy sponsora nazwa, ale zapewniam ze po zmianie nazwy nadal bedziemy kibicowac Anwilowi i mam nadzieje ze tak nas bedzie nazywała takze cała kibicowska Polska tak jak np. TKP Torun nazywaja Elaną, OKS Olsztyn Stomilem itp. I słusznie
A odnośnie Czarnych... to co tam wyprawiaja to juz jest przegiecie ! Przeczytajcie:
Ktoś powie ze ja sie nie powinienem w tej sprawie wypowiadać bo jestem kibicem jakby nie było Anwilu czyli tez od nazwy sponsora nazwa, ale zapewniam ze po zmianie nazwy nadal bedziemy kibicowac Anwilowi i mam nadzieje ze tak nas bedzie nazywała takze cała kibicowska Polska tak jak np. TKP Torun nazywaja Elaną, OKS Olsztyn Stomilem itp. I słusznie
A odnośnie Czarnych... to co tam wyprawiaja to juz jest przegiecie ! Przeczytajcie:
Dołącz do klubu kibica
W poniedziałek (24 września) w świetlicy siedziby Energi Czarnych Słupsk przy ul. Grodzkiej 6 odbędzie się nabór chętnych do nowego klubu kibica.
Spotkanie rozpocznie się o godz. 18. Nabór przeprowadzi prezes klubu Andrzej Twardowski, koszykarz zespołu Piotr Szczotka oraz przedstawiciel policji. Skład klubu kibica tworzyć będzie 30 osób, które przez cały sezon otrzymywać będą klubowe gadżety i upominki.
Ponadto klub kibica zostanie objęty systemem dodatkowych przywilejów i atrakcji. Osoby, którym nie uda się znaleźć w klubie kibica, zostaną zarejestrowane na liście rezerwowej (jako pierwsze będą brane pod uwagę przy uzupełnieniu klubu kibica).
