R/R138 pisze: 06.05.2019, 23:19
DoZo(L)e... pisze: 06.05.2019, 22:26
Winkler pisze: 06.05.2019, 21:51
Ty tak na poważnie????Jesteście chyba ostatni w Polsce,co mogą komukolwiek coś zarzucić w czasach PRL-u,centralny wojskowy,
kradnący wszystkich jak popadnie,pupilek komunistycznej władzy od czasów UB,a później SB i Ludowego Wojska Polskiego.....Co do Sobolewskiego,do tej pory nie pojawił się żaden dokument obciążający,żaden!!!A IPN badało sprawę na wniosek UMŁ!!!Oczywiście potępiam Jego działalność tuż po wojnie,ale też nie zapominam Jego obecności w AK.Z chęcią bym zobaczył materiały na temat Sobolewskiego,bo to powinno być wyjaśnione,niezależnie od ich zawartości,ale na tą chwilę to są tylko domysły,które u Ciebie urosły już do prawdopodobieństwa.Piszesz,że Widzew to sportowa reprezentacja PZPR,normalnie hit....W tych latach to akurat nasi sąsiedzi byli ukochanym dzieckiem partii i łódzkiego komunizmu,jedynym krótkim wyjątkiem był czas Tatarkówny i przypomnienie w Łodzi o Widzewie w roku 1960....Ostatnim akcentem było ogrzewanie się Millera przy Widzewie,ale jak to w polityce,łatwo się pokazać przy blasku fleszy.Na szczęście krótko to trwało,ale doprowadzenie do tej sytuacji zarządowi klubu poklasku nie przyniosło.
Na temat daty powstania nawet nie będę dyskutował,zawsze ktoś głuchy na argumenty się znajdzie i napinkę zrobi,jednak już wkrótce ukarze się książka Bliźniaków i wiele wyjaśni.
(...)
Czy b7IŹNIACY wyjaśni(aj)ą, dlaczego np. boniek z WKS Zawisza nie trafił do CWKS Legia i dlaczego w 1932 roku widzewiacy obchodzili dziesięciolecie istnienia? Tak na poważnie ...
R/R138 pisze: 06.05.2019, 21:22
Lekko tylko uzupełnię, czerwony towarzysz Soboloweski/Rozenbaum służył w korpusie bezpieczeństwa wewnętrznego, czyli jeszcze większym ścierwie niż UB/SB. I żeby nie było, że jestem gołosłowny, opis akt osobowych Lutka zrobiony przez IPN.
https://katalog.bip.ipn.gov.pl/informacje/139469
Pełna zgoda. Pisząc o mocnej pozycji "lutka" w ubecji i pzpr miałem na myśli ogólnie czerwony aparat terroru pod auspicjami mbp prl. Czy znalazłeś coś na temat współudziału rozenbaum'a w wymordowaniu żołnierzy AKowskiej grupy "Wichra", czy wszystko poszło z dymem w/po 1989 r.?
Wydaje mi się, że ten temat był poruszany w artykule historyka IPN, niestety nie mogę go nigdzie znaleźć, a nie chcę pisać nieprawdy, więc wkleję tylko ten cytat:
"Jednak już kilka lat temu zastanawiał mnie w życiorysie Sobolewskiego okres od 1943 do 1945 roku, czyli służby w Armii Krajowej.
Na temat Oddziału Partyzanckiego „Wicher” oraz 25 pp AK ukazało się wiele książek i innych publikacji. Jednak nigdzie nie znalazłem nazwiska Ludwika Sobolewskiego. Rozmawiałem także na ten temat z kilkoma żyjącymi jeszcze partyzantami. Nikt z nich nie przypominał sobie towarzysza broni o takim nazwisku. Przez oddział „Wicher” przewinęło się zaledwie około 30-35 żołnierzy, którzy później trafili do pułku. Ci którzy przeżyli, po wojnie w większości utrzymywali kontakty między sobą, a zwłaszcza z byłym dowódcą por. Witoldem Kucharskim „Wichrem”. Jak wobec tego wytłumaczyć fakt, że Sobolewski otrzymał Krzyż Partyzancki nie utrzymując kontaktu ze swoimi partyzanckimi kolegami? Kto mu ten fakt poświadczył w dokumentach?
Być może podczas okupacji posługiwał się fałszywymi papierami i koledzy zapamiętali go pod konspiracyjnymi personaliami? Ewentualnie po wojnie zmienił nazwisko?"
Dość tajemnicza sprawa.
Winkler, a materiałem obciążającym nie jest to, że Sobolewski/Rozenbaum był oficerem w kbw? Oczywiście dobrze by było wiedzieć co dokładnie robił w ten zbrodniczej organizacji, ale chyba IPN jasno wskazał jakie stanowiska piastował w jakim czasie. Więc archiwa mogą pokazać co najwyżej jak bardzo Sobolewski/Rozenbaum się zeszmacił. No bo raczej nie zakładamy, że to był taki ówczesny Konrad Wallenrod...
Co do imion rodziców to jak się w takim razie nazywali?
Tekst dotycząca "Wichra" od dawna jest znany,lecz też bez szans na wyjaśnienie.Niestety,bo przez to trzeba przyjąć różne scenariusze,nawet te najgorsze.On miał wtedy 17 lat,niby mało,ale młodzież w tamtych latach szybko dorastała i też to trzeba wziąć pod uwagę.Oficer KBW,wcześniej zastępca,same niestety stanowiska nie mówią nam jednoznacznie o roli,jaka jemu tam przypadła i za co faktycznie odpowiadał,ale jedno jest pewne,brał udział w operacji "Wisła" i ten wątek nas najbardziej interesuje w celu rozliczenia się z historią.Niestety brak jest materiałów,a nie oszukujmy się,pewnie w tej operacji maksimum 10 lub nawet 5% osób zachowało się w sposób przyzwoity,zdecydowana większość postąpiła jak pospolite kanalie.Te 5% nie zasługuje na nazwanie ich kanaliami.więc nie ma co się dziwić,że też mamy taką nadzieję,iż Sobolewski do nich należał.Nawet mimo funkcji,bo dzięki temu może mieć ręce czyste,ale też może mieć je splamione niepodległościową krwią.Każdy wariant jest możliwy,nawet ten gorszy od najgorszego w naszych wyobraźniach i to też bierzemy pod uwagę.Dzięki niemu i Wrońskiemu klub zaistniał na arenie krajowej,później w Europie,więc naturalnym jest,że zasłużył sobie na nasz szacunek,jednak chyba naturalnym jest nasza próba znalezienia prawdy,bo łatwej się z nią zderzyć po przedstawieniu faktów przez kibiców Widzewa,niż klubu DoZo(L)a????Druga strona zawsze wtedy może je podawać wyrywkowo,zachowując możliwość reakcji w każdej sytuacji....I nie oszukujmy się,sam fakt należenia do kbw dla wielu z nas jest pewnym wyznacznikiem w odniesieniu do Sobolewskiego,dlatego też prawda nam by zdecydowanie pomogła.Nawet ta najgorsza...
PS.Imiona rodziców???Naturalnym jest,że polskie one nie były,bo w jednym jesteśmy pewni,był on żydem....