popopopopopopo pisze: 21.04.2019, 10:15
No i pamiętam i hasło z oprawy w dalszym ciągu raczej aktualne. Słowo klucz: WIĘKSZOŚĆ.
U Nas fc nie są i pewnie nie będą większością.
Nie, nie śpiewamy do naszych z Ptb ale waszych z Łodzi też nazywam wieśniakami.
Dobrze, niech Wam wybuduja ten stadion dla rodowitych, a nie dla ludzi, ktorzy przyjezdzaja z innych miejscowosci.
Dziekuje za wymiane zdan i ze nie pojechales po mojej "starej"
Ty chłopie z choinki oderwany jesteś? Z jakich wsi? Zerknij na listę fc Widzewa i zobaczysz, czy to są wsie, czy miasta z kilkuset letnia tradycja - wiadomo, ze przy tak dużym „zbiorze matematycznym” pojawia się odchylenia od normy, ale tym bardziej szanuje kibiców z mniejszych miejscowości, bo dla nich każdy mecz to wyjazd! Ja jako kibic Widzewa jestem dumny z siatki fc i kibiców rozsianych po całej Polsce, kibice Widzewa utożsamiają się z klubem bez względu na miejsce urodzenia i czuja silna wiez z nim. Przykladem mogą być liczby z ostatnich miesięcy w Toruniu (2,5k), Chorzowie (2k), czy teraz w Tarnobrzegu (powiedzmy 700 głów). Dodatkowo duża cześć fan klubów prowadzi aktywna walkę na swoich obszarach z wrogami, którzy często są w wiekszosci. Jesli ktoś mówi, ze Widzew ma ilość, ale nie ma jakości, to dlaczego tak rzadko ustawiacie się na grupę wyjazdowa skoro tacy słaby jesteśmy.. a jak już się ustawiacie to w 4 ekipy :) Widzew ostatnimi Laty miał wiele akcji bez przyjaciół, wiec nie używajcie argumentu, ze „Widzew tez się wspomaga układami”. Wczoraj mieliście okazja, cześć składu jechało bez balastu - ale bezpieczniej będzie dla Radicala parowy pisać elaborat na kibice net, skończ lamusie.
Radicaal pisze: 21.04.2019, 10:27
Kiedyś wyszła na jaw Wasza lista z wyjazdu (mobilizacji) do Poznania, z podziałem na przedziały w pociągu.
Ilu tam było kibiców z Łodzi na ponad dwa tysiące wyjazdowiczów??? 650 osób.
Tak to wygląda. Czy jest to powód do wstydu? Na pewno nie. Macie całe województwo.
Większość Waszych kibiców dojeżdża ze wsi. Tak w Polsce nazywamy małe skupiska ludzi, małe miejscowości bez praw miejskich. Wieś.
No popatrz przebiegła Gabrielo.. To i tak o kilka setek wiecej niz na Waszych wyjazdach.. Gdzie na meczu 200 osob z czego 60 Włocławek, 10 Aleks i Piotrków. ..po 5 Pabianice i LKSiacka Łęczyca :)
Magik pisze: 21.04.2019, 15:07
Aby było miło, liczby zgód nie dodawałem: )
Ps. To nie Widzew probuje pokazać na kazdym kroku łódzkość.. Was tylko trzeba prostować, bo ile można czytac glupoty, ktore później okazuja sie dla Was tzw szach i mat. Oczywiscie potraficie jak malo kto wmawiać. . ze czarny to bialy. .
Na podstawie czego wysnuwasz te wnioski? Łbów pokroju Sewerynka z tego forum, czy prujdup na Stadionowych? Zostałem nauczony, by zawsze zaczynać od siebie i od swojego kręgu nim zabiorę się za prostowanie i poprawianie innych. Bo według tego co piszecie to my w Łodzi jesteśmy na wyginięciu od 10 lat. Teraz widzę, że wchodzi nowa śpiewka, że na wyjazdach to tylko Włocławek jest i parę osób z Łodzi. Śmiech na sali.
Tarnobrzeg - W Wielką Sobotę Widzew tu był w 650 osób. Kolejny raz tej rundy wybraliśmy się na Podkarpacie pociągiem specjalnym. Pogoda dopisała. Sprawnie weszliśmy na sektor. Mieliśmy ze sobą 4 flagi - Pół Polski, Fanatics, Discovery i Widzew Łódź. W drugiej połowie młodzi ultras prezentują oprawę 'Widzew Tu Był' w asyście czerwonych machajek z herbami i różą wiatrów. Dopingujemy cały spotkanie, choć mieliśmy chwilowe przestoje spowodowane wkurwieniem na piłkarzy, którzy finalnie znów remisują. Po meczu znów pełna emocji rozmowa z nimi i propozycja by wracali z nami pociągiem. Szkoda, że nie skorzystali. W naszej liczbie kilku fanów Ruchu ze Staszowa. Szacunek dla całej ekipy wyjazdowej, która mimo 20stu kilku godzinnej podróży oraz słabej postawy grajków, zaliczyła wyjazd.
Widzisz P1908C czasami napiszesz mądrze, by za chwile sprytnie odbic pałeczkę.. Wy, Wy , Wy... Nigdy my..
Zacytowalem post kogos od Was.. I co? Mam sie tlumaczyc, ze Widzew sądzi? Nie, nie bede odpisywał bo ktos kto mieszka w Łodzi wie jak jest, a ja wyraziłem swoje zdanie.
MENTOL1 pisze: 21.04.2019, 19:45
Ma ktos moze zdjecie tej ekipy wyjazdowej Widzewa gdzie prawie sami emeryci byli na sektorze jakies kilka meczy wczesniej to bylo jak ktos ma to prosze o link lub foto.
Po co Wam zdjęcie? Mało pracy w święta na komendzie?
MENTOL1 pisze: 21.04.2019, 19:45
Ma ktos moze zdjecie tej ekipy wyjazdowej Widzewa gdzie prawie sami emeryci byli na sektorze jakies kilka meczy wczesniej to bylo jak ktos ma to prosze o link lub foto.
Po co Wam zdjęcie? Mało pracy w święta na komendzie?
Musisz zakręcic bajere do Ruchu oni rzadza na komendzie.
Magik pisze: 21.04.2019, 21:13
Widzisz P1908C czasami napiszesz mądrze, by za chwile sprytnie odbic pałeczkę.. Wy, Wy , Wy... Nigdy my..
Zacytowalem post kogos od Was.. I co? Mam sie tlumaczyc, ze Widzew sądzi? Nie, nie bede odpisywał bo ktos kto mieszka w Łodzi wie jak jest, a ja wyraziłem swoje zdanie.
Ps. Fan cluby dumą Widzewa.
Myślę, że wiesz o tym doskonale, że najłatwiej wytyka się innym. :) Nie uważam nas za krystalicznych i najlepszych we wszystkim. Ale po co mówić o swoich słabościach, by wróg czerpał z tego satysfakcje.
Odpiszę Ci, chociaż w przeciwieństwie do Ciebie, nie będę używał inwektyw, które są oznaką braku argumentów lub/i frustracji.
Skąd to się bierze, domyślam się, ale nie to jest meritum sprawy.
Otóż, każdy normalny, myślący kibic Łódzkiego Klubu Sportowego zdaje sobie sprawę, że macie więcej kibiców.
Dzięki Waszym niezliczonym fc. Z czego to wynika, to odrębny temat.
Na Waszym starym stadionie, Wasza frekwencja była porównywalna z naszą.
Na nowym, przez to że my mamy tylko jedną trybunę, stanowimy 1/3 Waszej obecnej, de facto dużej frekwencji.
Wyjazdy, to samo. Mamy stałą ekipę wyjazdową oscylującą między 200/400 osób. Są mobilizacje, gdzie potrafimy pojechać, w
ponad tysiąc osób. Wasze liczby wyjazdowe są lepsze od naszych aczkolwiek uważam (i nie tylko ja) że, pomimo dobrych liczb
"lubicie" dodać sobie więcej. Z czego to wynika? Również nie będę teraz odbiegał od meritum sprawy.
Kończąc ten temat, jeszcze raz, macie więcej kibiców od nas. Czy to świadczy, że jesteście lepsi. Śmiem wątpić. To żaden
argument, chyba że matematyczny.
Dalej.
Donoszenie. Tak. Na fansach pojawiły się wpisy, niektórych sfrustrowanych eŁKaeSiaków po tym jak wysłaliście kolejne już donosy w Waszej historii do łzpn'u, pzpn'u, dziennikarzy różnej maści, na nas/nasz Klub. Wpisy mówiące o tym, że powinniśmy zacząć walkę z Wami tymi samymi metodami w których Wy się lubujecie.
Tylko jest tu MAŁA RÓŻNICA! U nas skończyło się na pisaniu na forum. Ci kibice, z tymi "fajnymi" pomysłami, zostali utemperowani
natomiast u Was proceder donosu, szantaży, straszeniem prokuraturą prezydent Zdanowską to chleb powszedni, uskuteczniany od momentu pojawienia się tematu w Łodzi, o stadionach. Czyli ile, dziesięć lat temu? Nie pamiętam.
To nie są pojedyncze przypadki u Was. Wy je oficjalnie jako środowisko/stowarzyszenie pisaliście/wysyłaliście.
I nie raz czy dwa. To Wasza ulubiona metoda walki.
Co jest wstydem, hańbą. W ogóle brak słów.
Czy widzisz różnicę?
Odpowiedziałem Ci na Twoje pytania/wątpliwości. Odpowiedz zatem i Ty.
Czy kiedykolwiek, ŁKS jako środowisko doniósł gdziekolwiek na Was, w jakiejkolwiek sprawie???
By zablokować/spowolnić budowę Waszego obiektu czy w jakiejkolwiek innej sprawie???
Czy zniżyliśmy się do takiej hańby???
Krótko. Jeśli tak, gdzie i kiedy???
Lubiekurwy pisze: 22.04.2019, 16:44
Czy jak ŁKS nie awansuje jakimś cudem do ekstraklasy a Widzew awansuje do I ligi to wpuscicie ŁKS na Derby czy znowu kupa w majtkach przed zarządem jak w 2016 roku?
Olejcie tego gówniaka z jednej jak i z drugiej strony, chłopaszek szuka sensacji, bo rozmowa weszła na troche lepszy poziom niz dotychczas.
Pytanie zupelnie na poważnie, nie orientuje sie kompletnie, jedynie co gdzies tam sie usłyszało, nie sledze namietnie waszych newsow .... ze stadionem maja zaczac wam dzialac do konca roku? na jakim etapie sa rozmowy? . Ponoc Hanka przyklepała juz jakies pieniadze na dalsza modernizacje obiektu.
Napisze tak, zycze wam tego stadionu, po wybudowaniu bedzie wszystko jasne i klarowne kto jaka ma '' siłę'' (nie ta na ulicy)
Głosowanie na dołożenie kasy ma być 8 maja, potem bodaj 45 dni na podpisanie umowy z wykonawcą. Czyli optymistycznie zakładając po wakacjach lub w trakcie ruszy budowa, która ma się zakończyć w 2022.
Widzew nie "zawsze" jeździł lepiej na wyjazdy,z prostego powodu.Jak kibice ŁKSu jeździli już na wyjazdy kibiców Widzewa...jeszcze nie było.Nic nie trwa wiecznie.A historia kibicowska nie zaczęła się od Widzewa i na Widzewie się też nie skończy.Historia lubi się powtarzać,wasze sukcesy w latach 80 i narodziny kibicowskie,w jakich okolicznościach to już temat na inną dyskusje)a wasze chude sportowo lata mogą zmienić sytuację diametralnie na naszą korzyść.Tym bardziej że obecne pokolenie mocno lgnie do "sukcesu" i nie chce się identyfikować z bylejakościa.Zobaczymy co przyniesie czas.
forever1908young pisze: 22.04.2019, 21:28
Widzew nie "zawsze" jeździł lepiej na wyjazdy,z prostego powodu.Jak kibice ŁKSu jeździli już na wyjazdy kibiców Widzewa...jeszcze nie było.Nic nie trwa wiecznie.A historia kibicowska nie zaczęła się od Widzewa i na Widzewie się też nie skończy.Historia lubi się powtarzać,wasze sukcesy w latach 80 i narodziny kibicowskie,w jakich okolicznościach to już temat na inną dyskusje)a wasze chude sportowo lata mogą zmienić sytuację diametralnie na naszą korzyść.Tym bardziej że obecne pokolenie mocno lgnie do "sukcesu" i nie chce się identyfikować z bylejakościa.Zobaczymy co przyniesie czas.
No jeszcze po raz kolejny przypomnij te kocopoły tak przez was uwielbiane i powtarzane, że ruch kibicowski u nas stworzyły przerzuty z Łksu.
Prawdziwy kompleks pokazałeś już w drugim zdaniu. Cieszy mnie to, a zarazem bawi.
Chłopaku wróć się i poczytaj swoje posty, a potem swoich kolegów, i oceń jeszcze raz, jak masz problem z samooceną to poproś kogoś bliskiego.
Radical?? czy to nie jest ten sam setny nick i gwiazdor który non stop prawił głodne kawałki o merytorycznej dyskusji, w wielozdaniowych elaboratach? ten sam styl i tok rozumowania.
forever1908young pisze: 22.04.2019, 21:28
Widzew nie "zawsze" jeździł lepiej na wyjazdy,z prostego powodu.Jak kibice ŁKSu jeździli już na wyjazdy kibiców Widzewa...jeszcze nie było.Nic nie trwa wiecznie.A historia kibicowska nie zaczęła się od Widzewa i na Widzewie się też nie skończy.Historia lubi się powtarzać,wasze sukcesy w latach 80 i narodziny kibicowskie,w jakich okolicznościach to już temat na inną dyskusje)a wasze chude sportowo lata mogą zmienić sytuację diametralnie na naszą korzyść.Tym bardziej że obecne pokolenie mocno lgnie do "sukcesu" i nie chce się identyfikować z bylejakościa.Zobaczymy co przyniesie czas.
No jeszcze po raz kolejny przypomnij te kocopoły tak przez was uwielbiane i powtarzane, że ruch kibicowski u nas stworzyły przerzuty z Łksu.
No to Coś kolego z Widzewa ci powiem w imieniu innego klubu niż ŁKS u..taka jest prawda że w latach 80 h*** znaczyliscie w Polsce gdziekolwiek jezdziliscie to że wszystkimi chcieliście mieć zgody...wasza laska która rozkręcała ruch kibicowski na Widzewie to jest Miśka mówi Ci to coś?.druga sprawa slawetne wybiegniecie Legii na murawę stadionu na Widzewie..kto wygonił Legie z ich sektorów ?? ŁKS..I słynna ścieżka zdrowia gdzie zomo.ustawiło się w szpaler i napierdalało legie..trzecia sprawa.
Gdy byliśmy u Was na stadionie robiliśmy co chcieliśmy chodziliśmy po koronie stadionu.jak turyści po Manufakturze..I jeszcze jeden epizod jeżeli Miśka jeszcze chodzi na mecze..zapytaj się jej jak jechali na Szombierki z bukietem kwiatow i chcieliście z Szombrami zgodę.. takie to były czasy..popytaj się tych co chodzili na mecze w latach 1980 ..1985 to niech Ci opowiedzą kto rozkręcał doping u Was...A wszystkie ważniejsze mecze w pucharach graliscie na stadionie eŁksy
No i co w związku z tym?? Dlaczego to mecze właśnie z Widzewem budziły wśród kibiców Legii większe zainteresowanie? i ciśnienie mięliście/macie większe na Widzew? Chyba ci bardzo smakowało piwko i żarcie które ci stawiali na Pietrynie. Dzięki za lekcję historii, parę rzeczy pokićkałeś a o reszcie można poczytać na waszych stronach. Więc nie rżnij tu doświadczonego życiem historyka, Polonii idź wciskać tę waszą lekturę.
forever1908young pisze: 22.04.2019, 21:28
Widzew nie "zawsze" jeździł lepiej na wyjazdy,z prostego powodu.Jak kibice ŁKSu jeździli już na wyjazdy kibiców Widzewa...jeszcze nie było.Nic nie trwa wiecznie.A historia kibicowska nie zaczęła się od Widzewa i na Widzewie się też nie skończy.Historia lubi się powtarzać,wasze sukcesy w latach 80 i narodziny kibicowskie,w jakich okolicznościach to już temat na inną dyskusje)a wasze chude sportowo lata mogą zmienić sytuację diametralnie na naszą korzyść.Tym bardziej że obecne pokolenie mocno lgnie do "sukcesu" i nie chce się identyfikować z bylejakościa.Zobaczymy co przyniesie czas.
No jeszcze po raz kolejny przypomnij te kocopoły tak przez was uwielbiane i powtarzane, że ruch kibicowski u nas stworzyły przerzuty z Łksu.
No to Coś kolego z Widzewa ci powiem w imieniu innego klubu niż ŁKS u..taka jest prawda że w latach 80 h*** znaczyliscie w Polsce gdziekolwiek jezdziliscie to że wszystkimi chcieliście mieć zgody...wasza laska która rozkręcała ruch kibicowski na Widzewie to jest Miśka mówi Ci to coś?.druga sprawa slawetne wybiegniecie Legii na murawę stadionu na Widzewie..kto wygonił Legie z ich sektorów ?? ŁKS..I słynna ścieżka zdrowia gdzie zomo.ustawiło się w szpaler i napierdalało legie..trzecia sprawa.
Gdy byliśmy u Was na stadionie robiliśmy co chcieliśmy chodziliśmy po koronie stadionu.jak turyści po Manufakturze..I jeszcze jeden epizod jeżeli Miśka jeszcze chodzi na mecze..zapytaj się jej jak jechali na Szombierki z bukietem kwiatow i chcieliście z Szombrami zgodę.. takie to były czasy..popytaj się tych co chodzili na mecze w latach 1980 ..1985 to niech Ci opowiedzą kto rozkręcał doping u Was...A wszystkie ważniejsze mecze w pucharach graliscie na stadionie eŁksy
Trochę popłynąłeś z Miśką,jeżeli w Twojej ekipie jest taka opinia,to moje gratulacje....Miśka nadal jeździ,znamy się prawie 40 lat i jedno muszę przyznać,zawsze wielkie serducho i odwagę miała.Jednak stwierdzenie,że wtedy na Widzewie rozkręcała doping jest bardzo nieadekwatne...Akurat w latach,o których wspominasz,już na Widzewie byłem i zdecydowanie to nie Miśka kręciła dopingiem,zresztą wtedy nie było jednej osoby za to odpowiedzialnej,bo aby to skoordynować potrzebne zawsze pod Zegarem były 3-4 osoby,to nie był czas gniazda i megafonów.Mówisz,po koronie stadionu nam chodziliście????Nie wiem,kto niby,bo się nie przedstawiłeś,ale ostatnią ekipą był oczywiście ŁKS chyba dokładnie w 83 roku,w następnym roku srogo się przejechali....Oczywiście muszę Ci przyznać rację,że do pamiętnego finału PP w Warszawie w 85 roku mało znaczyliśmy w Polsce,byliśmy po prostu słabą ekipą i taka sytuacja,jak z Szombrami(o tym nic nie słyszałem) mogła mieć miejsce,bo dopiero po tym finale utworzyła się spora grupa wyjazdowa,po prostu spora liczba od nas złapała tego bakcyla(w tym ja).Na tyle fajna grupa,że zaczęliśmy się ustawiać na przyjezdnych oraz wreszcie też coś działać po meczach na U2,gdzie sporo osób było zaskoczonych oddając szaliczki...Jednak około 87-88 roku dopiero siły w Łodzi się w miarę wyrównały,wcześniej sąsiedzi byli po prostu silniejsi i dawali radę.Mieliśmy oczywiście swoje wtedy porażki,dla mnie największa,to przegonienie nas przez Motor u siebie,gdzie najlepszą naszą ekipą na ówczesne czasy ustawiliśmy się na nich i przez nasze niedbalstwo zakończyło się totalnym pogromem,ale i zwycięstwa też były,jak pogonienie grup wyjazdowych Pogoni i Śląska,gdzie Ci drudzy obijani przez nas na Pietrynie ciągle powtarzali jak mantrę,że Nas przecież w Łodzi nie ma....Jakie to znajome,30 lat temu.....Historycy by dodali jeszcze zajęcie przez Górnik Zegara,jak Mistrza zdobywali u Nas,jednak obecni na tym meczu znają prawdę i po prostu ZOMO ich tam posadziło,bo nie wiedzieli,co zrobić,a oni o wiele wcześniej przybyli...I ostatnie,tak,graliśmy na ŁKS-ie,Nasz stadion wymagań do gry w Pucharach nie spełniał.
Skoro wspominamy lata 80 , to czy ktoś wytłumaczy dlaczego kibice Widzewa w czasie meczów derbowych kwadrans przed końcowym gwizdkiem opuszczali sektor pod zegarem ?
I dlaczego kiedy już się pojawili w zorganizowanej grupie na Al. Unii / też pod zegarem / sytuacja się powtarzała ?
Skoro ten Widzew w latach 80 był już mocny to dlaczego po zamontowaniu jupiterów na Piłsudskiego kibice ŁKS mogli spokojnie oglądać na niciarce mecze które graliście w pucharach oraz spokojnie wspomagać liczne zgody które do was przyjeżdzały .
Nie wspominając wizyty ŁKS-u kiedy to po latach w Łodzi właśnie na Piłsudskiego pojawiła się L - siedząca pomiędzy niciarką a główną
Tak naprawdę zaczęliście się liczyć wraz ze spadkiem i powrotem do 1 ligi 90/91.
LM1 pisze: 24.04.2019, 11:47
Jak się stało? Sukcesy waszego klubu i zlekcewazenie was przez naszych starszych. Nic więcej.
Czyli poniekąd to co się w pewnym stopniu dzieje teraz z drugiej strony... Niby brak kibiców, bankructwo, brak pieniędzy na piłkarzy, brak stadionu, przynajmniej w oczach kibiców zza miedzy.
No jeszcze po raz kolejny przypomnij te kocopoły tak przez was uwielbiane i powtarzane, że ruch kibicowski u nas stworzyły przerzuty z Łksu.
No to Coś kolego z Widzewa ci powiem w imieniu innego klubu niż ŁKS u..taka jest prawda że w latach 80 h*** znaczyliscie w Polsce gdziekolwiek jezdziliscie to że wszystkimi chcieliście mieć zgody...wasza laska która rozkręcała ruch kibicowski na Widzewie to jest Miśka mówi Ci to coś?.druga sprawa slawetne wybiegniecie Legii na murawę stadionu na Widzewie..kto wygonił Legie z ich sektorów ?? ŁKS..I słynna ścieżka zdrowia gdzie zomo.ustawiło się w szpaler i napierdalało legie..trzecia sprawa.
Gdy byliśmy u Was na stadionie robiliśmy co chcieliśmy chodziliśmy po koronie stadionu.jak turyści po Manufakturze..I jeszcze jeden epizod jeżeli Miśka jeszcze chodzi na mecze..zapytaj się jej jak jechali na Szombierki z bukietem kwiatow i chcieliście z Szombrami zgodę.. takie to były czasy..popytaj się tych co chodzili na mecze w latach 1980 ..1985 to niech Ci opowiedzą kto rozkręcał doping u Was...A wszystkie ważniejsze mecze w pucharach graliscie na stadionie eŁksy
Trochę popłynąłeś z Miśką,jeżeli w Twojej ekipie jest taka opinia,to moje gratulacje....Miśka nadal jeździ,znamy się prawie 40 lat i jedno muszę przyznać,zawsze wielkie serducho i odwagę miała.Jednak stwierdzenie,że wtedy na Widzewie rozkręcała doping jest bardzo nieadekwatne...Akurat w latach,o których wspominasz,już na Widzewie byłem i zdecydowanie to nie Miśka kręciła dopingiem,zresztą wtedy nie było jednej osoby za to odpowiedzialnej,bo aby to skoordynować potrzebne zawsze pod Zegarem były 3-4 osoby,to nie był czas gniazda i megafonów.Mówisz,po koronie stadionu nam chodziliście????Nie wiem,kto niby,bo się nie przedstawiłeś,ale ostatnią ekipą był oczywiście ŁKS chyba dokładnie w 83 roku,w następnym roku srogo się przejechali....Oczywiście muszę Ci przyznać rację,że do pamiętnego finału PP w Warszawie w 85 roku mało znaczyliśmy w Polsce,byliśmy po prostu słabą ekipą i taka sytuacja,jak z Szombrami(o tym nic nie słyszałem) mogła mieć miejsce,bo dopiero po tym finale utworzyła się spora grupa wyjazdowa,po prostu spora liczba od nas złapała tego bakcyla(w tym ja). (...)
PanTuNieStał pisze: 23.04.2019, 21:30
No i co w związku z tym?? Dlaczego to mecze właśnie z Widzewem budziły wśród kibiców Legii większe zainteresowanie? i ciśnienie mięliście/macie większe na Widzew? Chyba ci bardzo smakowało piwko i żarcie które ci stawiali na Pietrynie. Dzięki za lekcję historii, parę rzeczy pokićkałeś a o reszcie można poczytać na waszych stronach. Więc nie rżnij tu doświadczonego życiem historyka, Polonii idź wciskać tę waszą lekturę.
Po spełnieniu mojego postulatu o zrezygnowaniu w 'litzmannstadt' ze sprzętu i serii tragicznych dla was wydarzeń na drogach obiecałem (pod-)łodzianom trochę oddechu, ale pojawiło się pytanie skierowane do (L)egionistów, na które "Stary Kibol" (z 'GieKSy'?) może nie znać odpowiedzi, bo kibice GKS-u K. pojawili się (podobnie jak widzewiacy i m.in. "leszki") poważniej na krajowej scenie co najmniej dekadę później niż prekursorzy ruchu kibicowskiego w Polsce.
Tak się składa, że i ja także zacząłem jeździć na wyjazdy w latach 80-tych, więc mogę wyjaśnić, że ktoś tu pomylił "zainteresowanie" z "ciśnieniem", a to drugie wynikało z faktu, że odkąd pamiętam, na "niciarkę" podczas meczu z Legią regularnie przychodziły z milicją pokrzywdzone (pobite i "skrojone" z barw) 'eRTeeSiaki' (podobnie było też np. na Bułgarskiej), które wskazywały funkcjonariuszom sprawców z W-wy.
Poza tym, odnoszę wrażenie, iż widzewiacy nie dostrzegli różnicy w kwestiach "rozkręcania ruchu kibicowskiego" [wówczas bezsprzecznie "dowódcą czerwonoarmisów" była MIŚKA] i "rozkręcania dopingu" (tym zajmowali się na ul. armii czerwonej fani 'eŁKaeSu').
Myślę, że po usunięciu wspomnianego paralogizmu łatwiej wam będzie dojść do porozumienia.
No to Coś kolego z Widzewa ci powiem w imieniu innego klubu niż ŁKS u..taka jest prawda że w latach 80 h*** znaczyliscie w Polsce gdziekolwiek jezdziliscie to że wszystkimi chcieliście mieć zgody...wasza laska która rozkręcała ruch kibicowski na Widzewie to jest Miśka mówi Ci to coś?.druga sprawa slawetne wybiegniecie Legii na murawę stadionu na Widzewie..kto wygonił Legie z ich sektorów ?? ŁKS..I słynna ścieżka zdrowia gdzie zomo.ustawiło się w szpaler i napierdalało legie..trzecia sprawa.
Gdy byliśmy u Was na stadionie robiliśmy co chcieliśmy chodziliśmy po koronie stadionu.jak turyści po Manufakturze..I jeszcze jeden epizod jeżeli Miśka jeszcze chodzi na mecze..zapytaj się jej jak jechali na Szombierki z bukietem kwiatow i chcieliście z Szombrami zgodę.. takie to były czasy..popytaj się tych co chodzili na mecze w latach 1980 ..1985 to niech Ci opowiedzą kto rozkręcał doping u Was...A wszystkie ważniejsze mecze w pucharach graliscie na stadionie eŁksy
Trochę popłynąłeś z Miśką,jeżeli w Twojej ekipie jest taka opinia,to moje gratulacje....Miśka nadal jeździ,znamy się prawie 40 lat i jedno muszę przyznać,zawsze wielkie serducho i odwagę miała.Jednak stwierdzenie,że wtedy na Widzewie rozkręcała doping jest bardzo nieadekwatne...Akurat w latach,o których wspominasz,już na Widzewie byłem i zdecydowanie to nie Miśka kręciła dopingiem,zresztą wtedy nie było jednej osoby za to odpowiedzialnej,bo aby to skoordynować potrzebne zawsze pod Zegarem były 3-4 osoby,to nie był czas gniazda i megafonów.Mówisz,po koronie stadionu nam chodziliście????Nie wiem,kto niby,bo się nie przedstawiłeś,ale ostatnią ekipą był oczywiście ŁKS chyba dokładnie w 83 roku,w następnym roku srogo się przejechali....Oczywiście muszę Ci przyznać rację,że do pamiętnego finału PP w Warszawie w 85 roku mało znaczyliśmy w Polsce,byliśmy po prostu słabą ekipą i taka sytuacja,jak z Szombrami(o tym nic nie słyszałem) mogła mieć miejsce,bo dopiero po tym finale utworzyła się spora grupa wyjazdowa,po prostu spora liczba od nas złapała tego bakcyla(w tym ja). (...)
PanTuNieStał pisze: 23.04.2019, 21:30
No i co w związku z tym?? Dlaczego to mecze właśnie z Widzewem budziły wśród kibiców Legii większe zainteresowanie? i ciśnienie mięliście/macie większe na Widzew? Chyba ci bardzo smakowało piwko i żarcie które ci stawiali na Pietrynie. Dzięki za lekcję historii, parę rzeczy pokićkałeś a o reszcie można poczytać na waszych stronach. Więc nie rżnij tu doświadczonego życiem historyka, Polonii idź wciskać tę waszą lekturę.
Po spełnieniu mojego postulatu o zrezygnowaniu w 'litzmannstadt' ze sprzętu i serii tragicznych dla was wydarzeń na drogach obiecałem (pod-)łodzianom trochę oddechu, ale pojawiło się pytanie skierowane do (L)egionistów, na które "Stary Kibol" (z 'GieKSy'?) może nie znać odpowiedzi, bo kibice GKS-u K. pojawili się (podobnie jak widzewiacy i m.in. "leszki") poważniej na krajowej scenie co najmniej dekadę później niż prekursorzy ruchu kibicowskiego w Polsce.
Tak się składa, że i ja także zacząłem jeździć na wyjazdy w latach 80-tych, więc mogę wyjaśnić, że ktoś tu pomylił "zainteresowanie" z "ciśnieniem", a to drugie wynikało z faktu, że odkąd pamiętam, na "niciarkę" podczas meczu z Legią regularnie przychodziły z milicją pokrzywdzone (pobite i "skrojone" z barw) 'eRTeeSiaki' (podobnie było też np. na Bułgarskiej), które wskazywały funkcjonariuszom sprawców z W-wy.
Poza tym, odnoszę wrażenie, iż widzewiacy nie dostrzegli różnicy w kwestiach "rozkręcania ruchu kibicowskiego" [wówczas bezsprzecznie "dowódcą czerwonoarmisów" była MIŚKA] i "rozkręcania dopingu" (tym zajmowali się na ul. armii czerwonej fani 'eŁKaeSu').
Myślę, że po usunięciu wspomnianego paralogizmu łatwiej wam będzie dojść do porozumienia.
W związku z popełnionym przez kolegę sofizmatem mam nadzieję, że to tylko świąteczna przepustka i wraca kolega wkrótce na odpowiedni oddział w placówce leczniczej. Przypominam, że przybytek mieszczący się w Pruszkowie przy ulicy Partyzantów jest czynny całą dobę. Pozdrawiam i życzę zdrowia.
No to Coś kolego z Widzewa ci powiem w imieniu innego klubu niż ŁKS u..taka jest prawda że w latach 80 h*** znaczyliscie w Polsce gdziekolwiek jezdziliscie to że wszystkimi chcieliście mieć zgody...wasza laska która rozkręcała ruch kibicowski na Widzewie to jest Miśka mówi Ci to coś?.druga sprawa slawetne wybiegniecie Legii na murawę stadionu na Widzewie..kto wygonił Legie z ich sektorów ?? ŁKS..I słynna ścieżka zdrowia gdzie zomo.ustawiło się w szpaler i napierdalało legie..trzecia sprawa.
Gdy byliśmy u Was na stadionie robiliśmy co chcieliśmy chodziliśmy po koronie stadionu.jak turyści po Manufakturze..I jeszcze jeden epizod jeżeli Miśka jeszcze chodzi na mecze..zapytaj się jej jak jechali na Szombierki z bukietem kwiatow i chcieliście z Szombrami zgodę.. takie to były czasy..popytaj się tych co chodzili na mecze w latach 1980 ..1985 to niech Ci opowiedzą kto rozkręcał doping u Was...A wszystkie ważniejsze mecze w pucharach graliscie na stadionie eŁksy
Trochę popłynąłeś z Miśką,jeżeli w Twojej ekipie jest taka opinia,to moje gratulacje....Miśka nadal jeździ,znamy się prawie 40 lat i jedno muszę przyznać,zawsze wielkie serducho i odwagę miała.Jednak stwierdzenie,że wtedy na Widzewie rozkręcała doping jest bardzo nieadekwatne...Akurat w latach,o których wspominasz,już na Widzewie byłem i zdecydowanie to nie Miśka kręciła dopingiem,zresztą wtedy nie było jednej osoby za to odpowiedzialnej,bo aby to skoordynować potrzebne zawsze pod Zegarem były 3-4 osoby,to nie był czas gniazda i megafonów.Mówisz,po koronie stadionu nam chodziliście????Nie wiem,kto niby,bo się nie przedstawiłeś,ale ostatnią ekipą był oczywiście ŁKS chyba dokładnie w 83 roku,w następnym roku srogo się przejechali....Oczywiście muszę Ci przyznać rację,że do pamiętnego finału PP w Warszawie w 85 roku mało znaczyliśmy w Polsce,byliśmy po prostu słabą ekipą i taka sytuacja,jak z Szombrami(o tym nic nie słyszałem) mogła mieć miejsce,bo dopiero po tym finale utworzyła się spora grupa wyjazdowa,po prostu spora liczba od nas złapała tego bakcyla(w tym ja). (...)
PanTuNieStał pisze: 23.04.2019, 21:30
No i co w związku z tym?? Dlaczego to mecze właśnie z Widzewem budziły wśród kibiców Legii większe zainteresowanie? i ciśnienie mięliście/macie większe na Widzew? Chyba ci bardzo smakowało piwko i żarcie które ci stawiali na Pietrynie. Dzięki za lekcję historii, parę rzeczy pokićkałeś a o reszcie można poczytać na waszych stronach. Więc nie rżnij tu doświadczonego życiem historyka, Polonii idź wciskać tę waszą lekturę.
Po spełnieniu mojego postulatu o zrezygnowaniu w 'litzmannstadt' ze sprzętu i serii tragicznych dla was wydarzeń na drogach obiecałem (pod-)łodzianom trochę oddechu, ale pojawiło się pytanie skierowane do (L)egionistów, na które "Stary Kibol" (z 'GieKSy'?) może nie znać odpowiedzi, bo kibice GKS-u K. pojawili się (podobnie jak widzewiacy i m.in. "leszki") poważniej na krajowej scenie co najmniej dekadę później niż prekursorzy ruchu kibicowskiego w Polsce.
Tak się składa, że i ja także zacząłem jeździć na wyjazdy w latach 80-tych, więc mogę wyjaśnić, że ktoś tu pomylił "zainteresowanie" z "ciśnieniem", a to drugie wynikało z faktu, że odkąd pamiętam, na "niciarkę" podczas meczu z Legią regularnie przychodziły z milicją pokrzywdzone (pobite i "skrojone" z barw) 'eRTeeSiaki' (podobnie było też np. na Bułgarskiej), które wskazywały funkcjonariuszom sprawców z W-wy.
Poza tym, odnoszę wrażenie, iż widzewiacy nie dostrzegli różnicy w kwestiach "rozkręcania ruchu kibicowskiego" [wówczas bezsprzecznie "dowódcą czerwonoarmisów" była MIŚKA] i "rozkręcania dopingu" (tym zajmowali się na ul. armii czerwonej fani 'eŁKaeSu').
Myślę, że po usunięciu wspomnianego paralogizmu łatwiej wam będzie dojść do porozumienia.
Kazdy ogarniety z Rts przyzna ,ze z tym prezesuniem Radomiaka i jego swita to lipa wyszla...a placki beda odwracac kota ogonem, takze dajcie spokuj. U nas poki co takiej sytuacji nie bylo, ale gdyby tak sie stalo kiedys , to juz dzis pisze , ze to w c*** slabe ...w klatce mamy "godnych" przeciwnikow...sadzenie sie do prezesika na vipie jest slabe po prostu...Wasi/Nasi dzialacze tez czesto goszcza na vipach innych stadionow !
Do kogo to piszesz. Widzisz, że już obracają to w zwycięstwo. To środowisko nie pojmuje że są jakieś granice.
Chłop ze wsi wyjdzie, wieś z chłopa nigdy.
Jak żyć...
przyatakowanie kolesia który dla beki wrzucił zdjęcie w neta w koszulce (L) na poznańskim stadionie kozacka akcja
wyprostowanie kolesi którzy pół meczu kozaczyli i prowokowali zza pleców ochrony c****** akcja
kibice.net
Po czym poznac kompleks wzgledem Widzewa?
A no po tym, ze dzieje sie cos na Widzewie pomiedzy dwiema druzynami. Cos sie wydarzy i kto ma najwiecej do powiedzenia?
Tak tak. Inernetowe paly.
Pokazcie dramy ze strony Radomiaka, ktory by sie zalil, za to co sie wydarzylo.
To samo bylo z wydarzeniami z autokarem. Slask i Lechia nie wypowiadali sie zbytnio, no ale kto mial najwecej do powiedzenia, mimo tego, ze nikogo z ŁKSu tam nie bylo?
Tak tak...
A co to szal Wydry jest jakiś święty nie do ruszenia? :D Nie wiem czy mu go skroili czy nie, ale barw się pilnuje a nie chwali kibicom przeciwnej drużyny. I dajcie spokój z tymi vipami, to nie bundesliga ;)
Idź poczytać o rekordach frekwencji bo ostatnio dales popis logicznego myślenia, a następnie przeanalizuj jeszcze raz artykuł z gazety odnośnie „gwiazdora” który zgubił szalik. Jesteście zakłamanymi dzieciakami, czy wy pod swoim stadionem przeszlibyscie obojętnie obok typa który ma szalik Widzew, czy powiedzmy Ruchu? Odpowiedzcie sobie na to pytanie i zamknijcie się w tym temacie już :)
W ogóle pójdźmy dalej - wyrzućmy wszelakich działaczy, sponsorów i innych "garniturów" z klubów sportowych. Niech wszystkim rządzą kibice, wtedy będziemy 100% anty modern football. Na Wiślę przecież się udał...a nie, czekaj.
Zrozumcie, że na stadionie są miejsca zarówno dla ultrasów, pikników, jak i działaczy/sponsorów itd...