oldies years pisze: 29.12.2018, 19:50
ReanimacjiTrupaStop pisze: 29.12.2018, 18:56
ReanimacjiTrupaStop pisze: 29.12.2018, 18:32
Pejsie spod miasta, chcesz rozmawiać na temat zgód? Proszę bardzo. Na 4 propozycje Lecha na wyjście w pole z waszą bandą na każdą odmawiacie, co powiesz na to? Co powiesz o tym że wasi niemieccy bracia najpierw zostali rozjebani przez Legię na trasie a potem sami siebie porozpierdalali jeden po drugim na komendzie? Co powiesz o tym że śmietana została rozjebana przez Lecha, i kilkukrotnie odmawiała Zawiszy? Chcesz kontynuować temat zgód? :) :) :)
Oho, wyczuwam kolejne oświadczenie prostujące prawdę. :)
Prawda zakompleksiony na wieki, krótki fiucie ełkaesiacki o stu nickach, jest taka:
od kiedy pamiętam, czyli od ponad 40 lat, o sile danej grupy kibicowskiej świadczyła zawsze:
-frekwencja
-doping
-wyjazdy
-bitki
Tak było 30/40 lat temu i tak jest teraz. Wszędzie! Nie tylko w Polsce. A twoje ględzenie o bandach, wychodzeniu na pole, niewychodzeniu z pola, z autobusu, z kibla, to wybacz, ale to takie niziutkie jak wasza frekwencja...nie masz argumentu, wyciągasz coś co udaje argument. Żal mi cię maluchu..
O sile i znaczeniu klubu świadczyły też zawsze jego sukcesy. W Polsce i w Europie. (mówimy oczywiście o piłce nożnej a nie o brydżu kobiet, z czego wielosekcyjny Lks słynie). Czym się możecie pochwalić? Frekwencją 327 osób na Monaco? czy tym, że nikt o was w Europie nie słyszał..? Można się pochlastać jako kibic, rozumiem to..
Zatem biorąc pod uwagę, wymoczku, klub który reprezentujesz twoje plucie się na tym forum idzie na marne. Nie zanosi się na to, żebyście wyszli z cienia Widzewa choćbyś się jeszcze tysiąc razy powoływal na "argumenty", które raczyłeś podać post wyżej.
na jednym meczu w III lidze jest nas więcej niż was na czterech meczach w II lidze. Dopingu nawet nie porównuję, bo mi żal tego z Chechła.. i ciebie..
dla was wyjazd w 250 osób to sukces, dla nas 1000 to norma.
no to jesteśmy lepsi, czy nie..?
Widzisz, dla mnie sukcesy sportowe Twojego "wielkiego" Widzewa mnie nie urzekły. Nigdy mnie to nie rajcowało.
Może dlatego nie kibicuje też Barcelonom, Realom i innym klubom z sukcesami.
Oprócz Łódzkiego Klubu Sportowego, kibicuję takim klubom jak Sheffield Utd gdzie zawsze jest pod wiatr. Los nie sprzyja.
Jest ciężko. Ale jest to coś. Charakter, wola walki i grupa kibiców która jest z klubem na dobre i na złe.
Czy mam to na eŁKSie? Mam. Jest grupa stałych, wiernych zahartowanych kibiców, która już wiadomo że nie opuści tego Klubu
choćby się paliło i waliło. Nie urzekają nas Wasze sukcesy z lat '80 czy '90.
My wybraliśmy drogę pod górkę. Często z powodu lokalnego patriotyzmu, czy wiary przekazywanej z pokolenia na pokolenie.
Latam na stadion od '93 roku. Zawsze nasza frekwencja oscylowała w granicach 5000/6000 ludzi.
Przez tyle lat sukcesów do policzenia było na palcach jednej ręki.
Czy coś się zmieniło? Nie. Mamy swój twardy trzon kibiców. I to mi się podoba.
Wiem, że oni będą zawsze. Mam wywalone na kibiców sukcesu, którzy przychodzą na stadion kiedy coś się dzieje.
Powiedz mi jak to jest/bywało u Was?
Stary stadion wypełnialiście tylko na derby i Legię. Za Cacka i braku sukcesów frekwencja była gorzej niż marna.
Więc nie pisz tutaj drogi Kolego, że frekwencja jest wyznacznikiem siły danej grupy.
A jakość dopingu według Ciebie, również świadczy o sile grupy??? Przemilczę.
Piszesz dalej, że NIE wyjście z autokaru w celu sprawdzenia się z inną ekipą to ględzenie i że jest niskie.
Chyba pomyliłeś się po raz kolejny. Bo to świadczy o sile ekipy. Mieliście słabszy dzień, cokolwiek ale nie wyszliście.
Nie raz tutaj pisałem. Porównując liczbę kibiców ogółem - macie ich sto razy więcej. Macie pełno FC.
Macie też fenomenalną frekwencję. Ale czy ja/my na ŁKSie mamy czuć się z tego powodu gorsi???
No raczej nie. Na stadionie przebywam z ludźmi, którzy wiem że byli, są i będą z tym Klubem. Z ŁKSem.
Żebyśmy grali nawet w V lidze.
I to jest dla mnie powód do dumy.
Jesteś bardzo butny więc na zakończenie dodam. Skoro jesteście tacy wspaniali i jeszcze więksi i jeszcze i jeszcze, to
dlaczego nie możecie sobie z nami poradzić??? Mając taką frekwencję której używasz jako argumentu o sile ekipy?