Radomiak pisze:
mozesz powiedziec cos o klubach, dyskotekach? byles w jakims mozesz polecic?
i na ktora plaze najlepiej
Na glownych ulicach 'imprezowych' jest tlok, ludzie bawia sie na zewnatrz. Co do klubow to nie widzialem [dwie noce poswiecilem na imprezowanie], sa tam takie polkluby-polpuby. Mala scena, a takto wszyscy browar/wino pija.
Plaza - z Cais de Sodre [koncowa stacja zielonej linii metra] jezdza pociagi do Cascais. 1,50 ojro bodajze w jedna strone. Tam sa plaze publiczne, malutkie, kameralne, jedna obok drugiej. Woda w oceanie tam o wiele cieplejsza niz Baltyk hehe, tez sie bede w niedziele wybieral na plaze. pzdr!
Wydaje mi się, że od 1 września ceny w UE są jednolite 1,10 zł za odbierane połączenia, 2,20 zł za wykonywane we wszystkich polskich sieciach. Nie wiem jak ceny z "wyspiarskich" telefonów.
Tylko wam pozazdroscic wspanialej imprezy nie ma jak strumien browarow od rana w koszulce z orzelkiem na piersi i kulminacyjny moment odspiewania hymnu przez pare tysiecy bialo-czerwonych łobuzów
Ja juz siedze od rana w lizbonie,miasto calkiem fajne sporo waskich uliczek ktorymi czesto trzeba isc pod gorke:( metrem mozna dojechac praktycznie wszedzie,sporo tu tez roznego rodzaju placow noi jest bardzo cieplo wczasie dnia w nocy juz troche mniej .Po angielsku mozna sie dogadac prawie wszedzie. Na dzien dzisiejszy niespotkalem jeszcze zadnych kibicow z Polski.pzdr
cathay pisze:Bilet kosztował 115 a 4 zł to koszty manipulacyje. Na bilecie jest cena 25 eur więc licząc razy 3.82 (taki kurs +- jest od kilku tygodni) to wychodzi 95,5 no zaokrąglmy do 100 zł. Więc kutasy już 15 dołozyli + 4 kosztów to się równa 19 zł *7500 biletów = 142500 z nieznanych powodów pobranych pieniądzy !
w dzisiejszym przeglądzie jest krótki artykuł o tym i dosłownie takie same wyliczenia
z genewy tez dwoch kibicow.od piatkowego wieczoru zaczynamy zabawe.noclegi mamy w hotelu pouso dos anjos.moze ktos jeszcze tam nocuje w bialo czerwonych barwach?dozobaczenia w lizbonie.
my jedziemy w piatek wieczorem pociagiem z Madrytu, w sobote rano bedziemy w Lizbonie. Nocleg w dzielnicy Anjos [btw - zajebiscie to brzmi fonetycznie "enżysz!" ], powrot w niedziele wieczorem, rowniez pociagiem. A w niedzielny poranek i popoludnie eskapada nad ocean - Cascais. Do zobaczenia!
Szykuje sie gruby polski melanz w Lizbonie na Praca de....
Mam pytanie jak dojechac na ten plac z lotniska?Do zobaczenia na miejscu
ps.ponawiam pytanie'leci ktos z Barcelony????
- Na stadionie będzie prawdziwe piekło. Kiedy przy piłce będzie Ronaldo, wszyscy ludzie wstaną z miejsc. Każda udana akcja to oklaski i owacje na stojąco. Trudno będzie grać w takich warunkach - mówi Andrzej Juskowiak, który w lidze portugalskiej spędził trzy sezony.
- Musimy zagrać mecz życia, co najmniej tak dobrze jak w Chorzowie. Ale prawda jest taka, że remis będzie naszym zwycięstwem - kończy były reprezentant Polski.