Jak zaczęła się twoja kibolska historia.
Moderatorzy: Automoderation, LechiaCHWM, Zorientowany
-
Jaśnie Pan
- Posty: 104
- Rejestracja: 15.11.2016, 22:44
Jak zaczęła się twoja kibolska historia.
Witam nie wiem czy był taki temat już jak tak to do kasacji. Można opisać swój pierwszy mecz pierwszy wyjazd. Jakie wrażenia Ci towarzyszyły. Proszę o nie spinanie się.
-
maszerujlubgin
- Posty: 54
- Rejestracja: 04.02.2018, 15:19
Re: Jak zaczęła się twoja kibolska historia.
Pierwszy mecz u siebie to marzec '97 , 12 letni dzieciak .
W domu klimat mocno antykibicowski , więc początki niełatwe :)
Pierwszy wyjazd sierpień 2000 ... upał jak c*** , wyjazd o suchym pysku , w kieszeni jedynie 12zł na bilet , psy strzelające z gumek itd. Sektor a w nim 200 osób mocno spacyfikowany , psy od góry i po bokach , a z dołu polewaczka
Ale i tak było zajebiście
Co tu dużo pisać , człowiek się zajarał tym no i trwa to po dziś dzień.
W domu klimat mocno antykibicowski , więc początki niełatwe :)
Pierwszy wyjazd sierpień 2000 ... upał jak c*** , wyjazd o suchym pysku , w kieszeni jedynie 12zł na bilet , psy strzelające z gumek itd. Sektor a w nim 200 osób mocno spacyfikowany , psy od góry i po bokach , a z dołu polewaczka
Ale i tak było zajebiście
Co tu dużo pisać , człowiek się zajarał tym no i trwa to po dziś dzień.
Re: Jak zaczęła się twoja kibolska historia.
1 wszy mecz na Wisełce, 13 lat - jedyne co pamiętam to deszcz który lał się strumieniami z nieba, aż czapka z daszkiem "soxów" mi zafarbowała a farba ciekła po policzkach :) . Pierwszy mecz, stałem na 10 na samej górze na schodach i nic prawie nie widziałem, dzięki "starszym kolegom po szalu" i parasolkom :) przemoczony, szczęśliwy i zarażony Wisłą trwam w tym do dziś. Ktoś z kim pojechałem na ten mecz i później przez kilka lat jeździłem zmienił wiarę, najpierw nie śmiało, potem bardziej oficjalnie... Dedykuję mu "tekst", który w zaciszu domowym wpadł mi do głowy myśląc o nim...
Re: Jak zaczęła się twoja kibolska historia.
Jechaliśmy a nie kochaliśmy
. Pierdolone telefony. Sorry
Re: Jak zaczęła się twoja kibolska historia.
dobrze widać na podstawie tego skana , jak się zmienił w PL poziom dziennikarstwa , tak sportowego jak i woglehau pisze: 15.02.2018, 22:17
1 wszy mecz na Wisełce, 13 lat - jedyne co pamiętam to deszcz który lał się strumieniami z nieba, aż czapka z daszkiem "soxów" mi zafarbowała a farba ciekła po policzkach :) . Pierwszy mecz, stałem na 10 na samej górze na schodach i nic prawie nie widziałem, dzięki "starszym kolegom po szalu" i parasolkom :) przemoczony, szczęśliwy i zarażony Wisłą trwam w tym do dziś. Ktoś z kim pojechałem na ten mecz i później przez kilka lat jeździłem zmienił wiarę, najpierw nie śmiało, potem bardziej oficjalnie... Dedykuję mu "tekst", który w zaciszu domowym wpadł mi do głowy myśląc o nim...
-
pangrzegorz1975
- Posty: 288
- Rejestracja: 30.03.2014, 13:11
Re: Jak zaczęła się twoja kibolska historia.
Pierwszy wyjazd to rok 1987,bliski,do Sosnowca na hokej.3:2 do przodu,nas jakieś 200 głów.Po meczu w Parku Sieleckim,gdzie jest hala Zagłębia wystaje mnostwo sosnowieckich głów>Tam przeważnie było klimatycznie
Re: Jak zaczęła się twoja kibolska historia.
Derby 1995 Start Namysłów - Odra Opole pierwszy wyjazd miałem 14 lat :)
-
pangrzegorz1975
- Posty: 288
- Rejestracja: 30.03.2014, 13:11
Re: Jak zaczęła się twoja kibolska historia.
Tak,Polonia BytomKea Kulani pisze: 04.03.2018, 13:48Piszcie od razu z jakiego klubu jesteście. W podpisie "prekursorzy ruchu kibicowskiego". Skąd można wiedzieć o kogo chodzi.. Polonia Bytom ? Nie chce mi się sprawdzać kto w tamtym sezonie grał w lidze.. Unia ? (chociaż Unia to chyba nie jeździ w tyle osób).pangrzegorz1975 pisze: 04.03.2018, 13:38 Pierwszy wyjazd to rok 1987,bliski,do Sosnowca na hokej.3:2 do przodu,nas jakieś 200 głów.Po meczu w Parku Sieleckim,gdzie jest hala Zagłębia wystaje mnostwo sosnowieckich głów>Tam przeważnie było klimatycznie

