jestesmywaszastolica pisze: 02.02.2018, 12:19
Śmieszą mnie takie rozkminki sprzed komputera, dodatkowo mam przedziwne wrażenie, że albo większość za was w ogóle nie działało, albo może i działało, ale nigdy nie mieszkało na terenach stykowych.
Przecież to nie jest tak, że 10 małolatów planowało, że zajebie swojego rówieśnika od iluś tam miesięcy, czy tam czekało na jakiś rozkaz z góry, tylko tak na najprostszą osiedlową logikę to była typowa akcja-reakcja.
Ktoś z Wisły obił typa z KSC, ten następnym razem zrewanżował się za pomocą brecha, ten pierwszy w rewanżu wziął do pomocy kolegów, na reakcję drugiej strony nie trzeba było czekać i koniec jaki był sami wszyscy widzimy.
W Krakowie dzieje się tak już od ćwierćwiecza, więc dziwią głosy oburzenia, czy tam tym bardziej zdziwienia.
Wiadomo, że już po danej sytuacji najczęściej przychodzi refleksja na c*** to zrobiłem, czy tam zrobiliśmy, ale przecież tak samo jest z zapierdalaniem po mieście furą 200km/h, do czasu się człowiek nie r**********, albo kogoś nie zajebie to jest adrenalina i zajawka.
Żeby nie było to ja nie bronię, ani tym bardziej nie popieram takich akcji, ale życie nie jest czarno biało i niestety Kraków po raz kolejny zbiera swoje żniwo, ale skoro nie jest to pierwsza taka śmierć to chyba osoby w to zaangażowane wiedzą z czym to się wiąże.
Jedyną rzeczą która mnie w tym dziwi to to, że góra z obu stron nie widzi tego, że takie podejście prędzej czy później ją zniszczy i nie chodzi mi o to, że sami mogą stać się z łowców ofiarami.
Ja rozumiem, że nienawiść, jakieś "korzyści" tylko na dłuższą metę to spowoduje że po pierwsze nikt normalny nie będzie się w to bawił (czy tam zaczynał się w to bawić), a dwa prędzej czy później zaczną lecieć grube wyroki, przecież już dzisiaj bez większych problemów można za to przybijać 258 z kk i wtedy się posypią wyroki za damski c***.
Na zakończenie tego moralizatorskiego i trochę przydługiego wywodu, który i tak 99% czytających będzie miała w d**** :) to napiszę jeszcze, że jebanie Wisły, Cracovii czy tam ogólnie sceny kibicowskiej za interesy i "honor" jest śmieszne.
Raz, że x lat temu wyglądało to podobnie, czy tam wręcz w latach 80 jeszcze gorzej.
Dwa, że problemem nie są zachowania kibiców, miastowych czy tam c*** wie kogo tam jeszcze, tylko to, że młode pokolenia w dużej części wychowują się bez jakichkolwiek zasad, czego efekty widać zarówno na stadionie, jak i na ulicy, czy to w kryminale, czy nawet na tym forum. To w połączeniu z wygodnictwem, bezrefleksyjnym przyjmowaniem mód zza granicy (czego mamy najlepszy przykład na tym forum w wątku dla prawdziwych kiboli czyli w temacie o każualach), coraz większą wyjebką na pewne kwestie i kilkoma innymi czynnikami, powodują, że polskie trybuny AD 2018 wyglądają tak jak wyglądają.