Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Moderatorzy: Automoderation, LechiaCHWM, Zorientowany
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Bydgoszcz.Wieczorem praktycznie wszędzie...
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Temat był spoko, ale niektórzy trochę przeginali. Pamiętam opis NS, włos się na łbie jeżył, normalnie wysiadasz na dworcu i od razu ci łeb upierdalają.
Ogólnie "zakazanych dzielnic" w polskich miastach ubywa, dawniej w wielu polskich miastach były takie na starym mieście / śródmieściu, ale wraz z postawieniem na turystykę je "rozmontowano".
Miasta, które bliżej poznałem:
Częstochowa - za niebezpieczne uchodziły (ok. 10 lat temu) Raków, okolice starego rynku, Krakowska z kawałkiem Warszawskiej, rejon Małej, na rynku Wieluńskim i w okolicach Jasnej (Podjasnogórska) może nie tyle niebezpiecznie, co takie specyficzne, mocno żulerskie klimaty.
Lublin - też Stare Miasto, słynna swego czasu Lubartowska, pobliska Kalina, no i Bronowice. Na studenckim też swego czasu było dość ostro (początek wieku). Jak jest teraz, to nie wiem, z tego, co gadałem z kumplami, to tendencja jak wszędzie.
Tarnów - blokowiska jak wszędzie w Polsce, kilka mętowni w pobliżu centrum, ale sam rynek i okolice kiedyś cieszące się złą sławą w miarę bezpieczne.
Ogólnie "zakazanych dzielnic" w polskich miastach ubywa, dawniej w wielu polskich miastach były takie na starym mieście / śródmieściu, ale wraz z postawieniem na turystykę je "rozmontowano".
Miasta, które bliżej poznałem:
Częstochowa - za niebezpieczne uchodziły (ok. 10 lat temu) Raków, okolice starego rynku, Krakowska z kawałkiem Warszawskiej, rejon Małej, na rynku Wieluńskim i w okolicach Jasnej (Podjasnogórska) może nie tyle niebezpiecznie, co takie specyficzne, mocno żulerskie klimaty.
Lublin - też Stare Miasto, słynna swego czasu Lubartowska, pobliska Kalina, no i Bronowice. Na studenckim też swego czasu było dość ostro (początek wieku). Jak jest teraz, to nie wiem, z tego, co gadałem z kumplami, to tendencja jak wszędzie.
Tarnów - blokowiska jak wszędzie w Polsce, kilka mętowni w pobliżu centrum, ale sam rynek i okolice kiedyś cieszące się złą sławą w miarę bezpieczne.
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Dobrze się czujesz?
Ile masz lat?
-
RoyberpakaOdrodzenie
- Posty: 176
- Rejestracja: 22.09.2012, 19:18
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Zabrze ul.Lenina( szczególnie w łykiendy)... no i oczywiście dzielnica Makoszowy od strony Przyszowic
( tzw."Nadbrzeże").
Pozdrawiam "zagUbionych"
( tzw."Nadbrzeże").
Pozdrawiam "zagUbionych"
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Cygańskie enklawy są w każdym większym mieście, ale poważnie przetrwała w użyciu nazwa Lenina?
-
WileTheBest
- Posty: 219
- Rejestracja: 30.11.2012, 17:14
- Lokalizacja: Września
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Czasem starsi ludzie potocznie używają komuszych nazw.
A co do Wrześni to ul. Kościelna, ul. Jana Pawła II, obydwa parki (Dzieci Wrzesińskich i Piłsudskiego), no i tzw. Glinki (stawek jak się jedzie od Wrześni na Witkowo). Tylko w nocy.
Poznań to na pewno Szamarzewskiego na Jeżycach, Wilda, Łazarz, Zawady, osiedla Piastowskie, Lecha, Rusa, Orła Białego.
Gniezno to na 100% Winiary i Stare Miasto.
Ja sam chciałbym zapytać o Białystok. Co tam jest niebezpieczne? Antoniuk? Dziesięciny?
A co do Wrześni to ul. Kościelna, ul. Jana Pawła II, obydwa parki (Dzieci Wrzesińskich i Piłsudskiego), no i tzw. Glinki (stawek jak się jedzie od Wrześni na Witkowo). Tylko w nocy.
Poznań to na pewno Szamarzewskiego na Jeżycach, Wilda, Łazarz, Zawady, osiedla Piastowskie, Lecha, Rusa, Orła Białego.
Gniezno to na 100% Winiary i Stare Miasto.
Ja sam chciałbym zapytać o Białystok. Co tam jest niebezpieczne? Antoniuk? Dziesięciny?
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Ciekawsze ,przynajmniej dla mnie , są dzielnice czy osiedla ale w miastach derbowych. Ktoś był by w stanie wymienić takie ?
-
wypityjanusz
- Posty: 204
- Rejestracja: 28.12.2015, 17:34
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Zabrze - rejon zwany "Alcatraz"
-
Krzesełko Stadionu
- Posty: 233
- Rejestracja: 23.05.2010, 12:52
- Lokalizacja: Śródmieście
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Leczysz sie typie na coś?No chyba że masz typ urody arabskiej i nosisz brodę to spoko.Bydgoszcz to jedno z bezpieczniejszych miast w Polsce nawet w milicyjnych porównaniach.Nie ma już takiego osiedla gdzie istnieje duża groźba dostania w głowę albo utraty majątku
-
kierowca_pks
- Posty: 72
- Rejestracja: 29.05.2016, 13:23
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Kuzyn co mieszka w Radomiu gadał mi kiedyś (koniec lat 90tych) że na Plantach łatwo można stracić zęby i portfel nawet w biały dzień.
Teraz to chyba jest spokój (kamerki,patrole)
Teraz to chyba jest spokój (kamerki,patrole)
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
A jak sytuacja na Lipinach w Świętochłowicach? Kiedyś coś słyszałem, że niezbyt ciekawie tam jest
-
niewiemAndrzej
- Posty: 14
- Rejestracja: 21.07.2016, 11:54
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Teraz często nie ma sensu już podawać całych osiedli, tylko konkretne miejsca, skrzyżowania.
np Toruń pokoszarowe budynki przy zbiegu Mickiewicza/Asnyka/Szosy Bydgoskiej
np Toruń pokoszarowe budynki przy zbiegu Mickiewicza/Asnyka/Szosy Bydgoskiej
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
W Katowicach na pewno wesoło jest na
Załeżu (choć to nie to co się działo w latach 90')
Szopienice - niebieskiej dzielnicy na której patologia jest najbardziej widoczna w Kato a każdy który jest podejrzany od razu brany jest na celownik
Nie za przyjemnie jest też chodzić w GieKSiarskiej dzielnicy Bogucice szczególnie między zaułkami i między kamienicami gdzie również obce mordy są namierzane
Ogólnie dużo dzieje się w Centrum ale to z powodu dużej maści studentów i przyjezdnych na których często polowania urządzają sobie różnorakie dresiki itd.
Na Ligocie też jest dużo różnorakich mrocznych uliczek gdzie dużo się dzieje kibicowsko a co za tym idzie oddziałowywuje to na echo tej dzielnicy.
W Chorzowie bardzo ciężko jest na Batorym (chyba najlepsza ekipa niebieskich) i na Cwajce (Chorzów II) są to dzielnice bardzo chacharskie i menelskie, kibicowskie potęgi a wiele osób które chyłkiem przemierzaję te tereny muszą mieć oczy do okoła głowy nie mówiąc już o kibicach innych drużyn
Bytom ogólnie jest niezbyt goscinny. Wiele mrocznych ulic, zaułków, dziesiątki podejrzanych typów na każdym rogu w co drugiej bramie. Srogie miasto.
Wiadomo im więcej nowej zabudowy tym... bezpieczniej ale ogólnie i tak jest wesoło
W Świętochłowicach jest legendarna dzielnica Lipiny. Totalna patologia i chacharstwo. Żeby żyć na Lipinach trzeba mieć na prawdę nerwy ze stali. Lipiny też są podzielone pomiędzy starych kiboli Górnika a młodszych aktywnych niebieskich. Lipiny też bają blisko do niebieskich dzielnic więc od lat dużo się dzieje. Legendy chodziły że jedzą tam psy, sam byłem świadkiem jak z kamienicy uciekł ogolony pies jakby z garnka wyskoczył. Choć z biegiem lat jakby spokojniej ale jeśli w zimie zobaczy się faceta w samych batkach który zbiera z nożem drobne do jabola to nic nadzwyczajnego.
Załeżu (choć to nie to co się działo w latach 90')
Szopienice - niebieskiej dzielnicy na której patologia jest najbardziej widoczna w Kato a każdy który jest podejrzany od razu brany jest na celownik
Nie za przyjemnie jest też chodzić w GieKSiarskiej dzielnicy Bogucice szczególnie między zaułkami i między kamienicami gdzie również obce mordy są namierzane
Ogólnie dużo dzieje się w Centrum ale to z powodu dużej maści studentów i przyjezdnych na których często polowania urządzają sobie różnorakie dresiki itd.
Na Ligocie też jest dużo różnorakich mrocznych uliczek gdzie dużo się dzieje kibicowsko a co za tym idzie oddziałowywuje to na echo tej dzielnicy.
W Chorzowie bardzo ciężko jest na Batorym (chyba najlepsza ekipa niebieskich) i na Cwajce (Chorzów II) są to dzielnice bardzo chacharskie i menelskie, kibicowskie potęgi a wiele osób które chyłkiem przemierzaję te tereny muszą mieć oczy do okoła głowy nie mówiąc już o kibicach innych drużyn
Bytom ogólnie jest niezbyt goscinny. Wiele mrocznych ulic, zaułków, dziesiątki podejrzanych typów na każdym rogu w co drugiej bramie. Srogie miasto.
Wiadomo im więcej nowej zabudowy tym... bezpieczniej ale ogólnie i tak jest wesoło
W Świętochłowicach jest legendarna dzielnica Lipiny. Totalna patologia i chacharstwo. Żeby żyć na Lipinach trzeba mieć na prawdę nerwy ze stali. Lipiny też są podzielone pomiędzy starych kiboli Górnika a młodszych aktywnych niebieskich. Lipiny też bają blisko do niebieskich dzielnic więc od lat dużo się dzieje. Legendy chodziły że jedzą tam psy, sam byłem świadkiem jak z kamienicy uciekł ogolony pies jakby z garnka wyskoczył. Choć z biegiem lat jakby spokojniej ale jeśli w zimie zobaczy się faceta w samych batkach który zbiera z nożem drobne do jabola to nic nadzwyczajnego.
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Chropaczów to samo co Lipiny szczególnie ten dolny Chropaczów ,spokojniej już jest na górnym . Co do reszty Świon to jeszcze tzw 'mijanka' tam też jest dosyć groźnie.
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
W Bydgoszczy zresztą jak we wszystkich polskich miasta bardzo dużo się zmieniło i obecnie nawet na okolu czy londynku jest bezpiecznie... a do tego co się działo wcześniej to jest bardzo bezpiecznie...
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Z tego co wiem to w Bydgoszczy na Szwederowie było kiedyś mocno wesoło. Jeszcze jak brat tam mieszkał to wszyscy wiedzieli o tym, że na Londynek nie warto było się zapuszczać, chyba że po manto.
Z kolei Toruń to dawniej Rubinkowo (Rabunkowo) i Bydgoskie. Nie wiem jak to wygląda teraz.
Z kolei Toruń to dawniej Rubinkowo (Rabunkowo) i Bydgoskie. Nie wiem jak to wygląda teraz.
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Siwy - czy gdzieś jeszcze na starych górniczych osiedlach postawiono na turystykę i rewitalizację? Albo przynajmniej próbuje się? Bo naprawdę przykro się robi, jak niektóre klimatyczne miejsca /miasta obracają się w ruinę.
Różnie się mówi o Wadowicach, ale raczej nie wyróżniają się na tle innych małych miasteczek w Małopolsce. Dawniej na Zatorskiej (deptaku) było sporo żulerki. Już bardziej specyficzny jest Andrychów, o Skawinie nie mówiąc, bo to w ogóle inna bajka.klansman pisze:Od dwóch tygodni siedze w Wadowicach, mieścina malutka jak jedno większe osiedle w Bielsku. Też raczej bezpiecznie aczkolwiek na osiedlach grupy sebków bacznie ścinają każdą obcą morde. Póki co nikt jeszcze do mnie nie podbił ani nie sapał.
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
W Toruniu na pewno ul. Olsztyńska na Bielawach to gorący teren. Koszary na Bydgoskim Przedmieściu, to na pewno. Na Bydgoskim trzeba uważać jeszcze na Mickiewicza, Bydgoskiej przy parku bydgoskim, ale generalnie mieszkałem rok na Micka i do parku chodziłem wieczorami i nic się ani razu złego wobec mnie nie działo, także wracając na rauszu tymi ulicami nocą nikt mnie nie zaczepił. Na Rubinkowie są tereny obfitujące w wrażenia, np. tzw. Czeczenia na granicy Skarpy z Rubińcem. Osiedle Mokre w sumie też bym zaliczył, przede wszystkim tzw. Ohio, czyli ul. Batorego. Baraki przy ul. Armii Ludowej, czyli tzw. Meksyk. Po lewej stronie Wisły też różne miejsca, m.in. Rudak. To tyle mi przyszło do głowy w Toruniu.
W Płocku w sumie to ciekawe miejsca to tzw. Wietnam na Borowiczkach, baraki przy Żyznej, garaże na Dworcowej, okolice Mickiewicza i Traugutta, baraki na Cholerce za blokami przy Słonecznej i ogólnie Cholerka, Słodkie ulice, ale przede wszystkim Miodowa i bloki socjalne i skupiska cyganów, Słowackiego, Jaśminowa i Skarpa - ul. Na Skarpie, Dobrzyńska, Gałczyńskiego. Stare Miasto i okolice - Kwiatka, Sienkiewicza, Jakubowskiego, Krótka, Gradowskiego, częściowo Kościuszki i Kolegialna. Niektóre okolice Wielkiej Płyty i Radziwie za Wisłą.
W Płocku w sumie to ciekawe miejsca to tzw. Wietnam na Borowiczkach, baraki przy Żyznej, garaże na Dworcowej, okolice Mickiewicza i Traugutta, baraki na Cholerce za blokami przy Słonecznej i ogólnie Cholerka, Słodkie ulice, ale przede wszystkim Miodowa i bloki socjalne i skupiska cyganów, Słowackiego, Jaśminowa i Skarpa - ul. Na Skarpie, Dobrzyńska, Gałczyńskiego. Stare Miasto i okolice - Kwiatka, Sienkiewicza, Jakubowskiego, Krótka, Gradowskiego, częściowo Kościuszki i Kolegialna. Niektóre okolice Wielkiej Płyty i Radziwie za Wisłą.
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Teraz wszędzie jest względny spokój praktycznie. Milion kamer i inne czasy robią swoje.
-
TERROR_EUDEZET
- Posty: 289
- Rejestracja: 15.08.2017, 21:38
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Zapomniałem w temacie Łodzi ze swojej strony dodać Starego Widzewa który leży na wschód od Kilińskiego i graniczy bezpośrednio z Abramką. Warto też wspomnieć o Tyłach czyli ulicach takich jak Radwańska, Wólczańska na południowym jej odcinku, czy Piotrkowska właśnie też na jej południowym odcinku. Tyły to głównie wieżowce przy Piotrkowskiej, ale też jest parę kamienic, czy to przy Radwańskiej, czy Wólczańskiej. Ostatnimi czasy teren za wieżowcami został przebity na potrzebę budowy drogi.
-
tuwimianin.
- Posty: 415
- Rejestracja: 02.05.2013, 21:01
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
W Dębicy to moim zdaniem osiedle Matejki, Pana Tadeusza ( oba Ksw ), Zatorze ( Igloopol ). Dawniej na moim osiedlu czyli ul. Tuwima dużo się działo, ale się uspokoiło jak w sumie w całej Dębicy.
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Miałem na myśli to że są dni że idziesz przez miasto i nikt do ciebie nie podbija.A jest dzień że spotykasz co chwilę jakąś ekipkę.I nie mam tu na myśli spraw kibicowskich.Bo wiadomo że w Bydzi tylko Zawisza.
-
Artur Polska
- Posty: 232
- Rejestracja: 28.03.2017, 20:54
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Jak sytuacja z niebezpiecznymi dzielnicami ma się w Warszawie ?
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
A jak teraz wygląda sytuacja w Radomiu na Michałowie?? Lata wstecz kumpel mi mówił, że osiedle zła sława owiane.
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Jak wygląda sytuacja w Mosinie koło Poznania? Wiem, że temat o dzielnicach, ale miasto wielkości dzielnicy. Rezydowałem tam z dwa tygodnie rok temu w okolicach rynku i zapadło mi w pamięć, że ludzie na ogół zadbani, dobrze wyglądający, ładna zabudowa, czysto, a strasznie dużo chlania i młodzi i starzy, riki-tiki też zdawało mi się zdecydowanie ponad średnią statystyczną.
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Dużo familoków na Śląsku popada w ruinę. Ale są chlubne wyjątki. Już wspomniany Nikiszowiec, miasto robi co może by uczynić z niego... pewny symbol miasta, często są festyny (nie tylko organizowane przez miasto ale też społeczności) ale to nie zmienia faktu że na Nikiszu jest bardzo niebezpiecznie. Znajduje się też na nim hokejowa hala Naprzodu Janów - drużyny na której mecze przychodzą kibice Ruchu z Katowic i okolic a więc też niekiedy bywa gorąco.kat. pisze: 27.08.2017, 13:09 Siwy - czy gdzieś jeszcze na starych górniczych osiedlach postawiono na turystykę i rewitalizację? Albo przynajmniej próbuje się? Bo naprawdę przykro się robi, jak niektóre klimatyczne miejsca /miasta obracają się w ruinę.
Jeśli chodzi o samą turystykę tu mam ciekawy przykład:
http://familoki.com.pl/sample-page/atrakcje-osiedla/
Osiedle familoków w Czerwionce które jest bardzo ładnie utrzymane można je zwiedzić nawet z przewodnikiem.
Chciałbym żeby ktoś opisał porządnie Wrocław lub Poznań. Lub oba miasta :)
-
MKS Iskra Pszczyna
- Posty: 34
- Rejestracja: 21.05.2016, 16:34
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Akurat w perspektywie lat Nikiszowiec stał się bezpieczniejszym miejscem niż kiedyś. Miasto sporo robi, żeby zrobić z Nikisza turystyczną wizytówke miasta. Gorzej jest na Janowie, tam naprawdę nie trudno dostać po głowie w biały dzień. Szczególnie w okolicach ulicy Zamkowej gdzie swoje bloki ma Ruch. Nikiszowiwc do w pełni bezpiecznych dzielnic nie należy nadal, ale są w Katowicach gorsze dzielnice jak choćby Szczepienice czy Załęże.
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Doktor czy możesz napisać coś więcej jak tam sytuacja na chwilę obecną wygląda z ukraińcami w Lublinie. Swoją drogą interesowałby mnie także Chełm,bardzo specyficzne miasto jestem ciekawy czy aktualnie jest tam jak w pozostałych miastach Polskich (cisza ze względu na wszechobecny monitoring,społeczniaków, emigracje)
-
Zupełnie Zielony.
- Posty: 1188
- Rejestracja: 19.12.2008, 10:06
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Z mojego punktu widzenia: Matejki -tradycyjnie już, choć jest "spokojniej" niż choćby kilkanaście lat temu. Masa osób zmarła z "powikłań nadużywania" alkoholu, dłuższe odsiadki, lub wysiedlenia do "socjalnego" (o tym dalej). Można też zaliczyć Zatorze. Jednak największe "pato" jest w tzw socjalnym "bloku cudów" na Mościckiego.tuwimianin. pisze: 27.08.2017, 18:09 W Dębicy to moim zdaniem osiedle Matejki, Pana Tadeusza ( oba Ksw ), Zatorze ( Igloopol ). Dawniej na moim osiedlu czyli ul. Tuwima dużo się działo, ale się uspokoiło jak w sumie w całej Dębicy.
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Trochę złe określenie(niebezpieczne dzielnice) w obecnych policyjnych czasach.Prawda jest taka,że w ryj można zarobić wszędzie czy to na Bałutach czy Tysiąclecia(przykład)...ja napiszę trochę o Radomiu-KIEDYŚ Żeroma centralne Śródmieście.Pierwsze miasto w Polsce gdzie okamerowali całą ulice.Swego czasu "GODZINA POLICYJNA"dla nieletnich tak,tak dobrze czytacie. W połowie lat 90 było coś takiego w Radomiu.Zniesiona po interwencji jak dobrze pamiętam kogoś tam od praw człowieka.Ulica znana głownie ze złodziejki.....czasy obecne-zupełna odwrotność-kamera na kamerze,pies na psie.Jednak w podwórka bo są to stare kamienice czyt.centrum Radomia obcym wstęp wzbroniony hehehehe.
-
pasibrzuch84
- Posty: 3
- Rejestracja: 04.08.2017, 10:09
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Pełen spokój,wiadomo że jak ktoś będzie miał pecha to i w biały dzień może dostać jak choćby ostatnio pod PKiN w samym centrum miasta o czym było dosyć głośno w mediach.Artur Polska pisze: 27.08.2017, 19:46 Jak sytuacja z niebezpiecznymi dzielnicami ma się w Warszawie ?
Kiedyś to wiadomo najciekawiej było w niektórych rejonach Pragi,Starym Żoliborzu i Starym Górnym Mokotowie.Teraz sielanka na całego,wszędzie kamery,każdy uzbrojony w tel.itp.,itd
-
tuwimianin.
- Posty: 415
- Rejestracja: 02.05.2013, 21:01
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
No fakt zapomniałem o "na wspólnej" Z Mościckiego. Jeszcze można dodać były hotel robotniczy na ul. Kwiatkowskiego, który się niedawno palił.Zupełnie Zielony. pisze: 28.08.2017, 10:25Z mojego punktu widzenia: Matejki -tradycyjnie już, choć jest "spokojniej" niż choćby kilkanaście lat temu. Masa osób zmarła z "powikłań nadużywania" alkoholu, dłuższe odsiadki, lub wysiedlenia do "socjalnego" (o tym dalej). Można też zaliczyć Zatorze. Jednak największe "pato" jest w tzw socjalnym "bloku cudów" na Mościckiego.tuwimianin. pisze: 27.08.2017, 18:09 W Dębicy to moim zdaniem osiedle Matejki, Pana Tadeusza ( oba Ksw ), Zatorze ( Igloopol ). Dawniej na moim osiedlu czyli ul. Tuwima dużo się działo, ale się uspokoiło jak w sumie w całej Dębicy.
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Panie kolego nie "Szczepienice" tylko Szopienice. Co do Janowa to się nie zgodzę. Średnia krajowa bez większych sensacji.MKS Iskra Pszczyna pisze: 28.08.2017, 09:57 Akurat w perspektywie lat Nikiszowiec stał się bezpieczniejszym miejscem niż kiedyś. Miasto sporo robi, żeby zrobić z Nikisza turystyczną wizytówke miasta. Gorzej jest na Janowie, tam naprawdę nie trudno dostać po głowie w biały dzień. Szczególnie w okolicach ulicy Zamkowej gdzie swoje bloki ma Ruch. Nikiszowiwc do w pełni bezpiecznych dzielnic nie należy nadal, ale są w Katowicach gorsze dzielnice jak choćby Szczepienice czy Załęże.
Jeżeli chodzi o Nikiszowiec to do pełni rozmachu brakuje bistra z wegańskimi burgerami chociaż przy weekendzie zdarzają się rozjebane wiaty przystankowe i kosze na śmieci na środku jezdni.
Ps. Byłem z 6-7 lat temu gościnnie w Łodzi. Z moją przewodniczką szliśmy ulicą Pomorską(w pobliżu centrum) to było lato, środek dnia. Dosyć osobliwe było to że głośna zgraja Widzewa robiła graf, taki trochę dziki zachód w porównaniu z Katowicami, tym bardziej jakby to miało mieć miejsce w okolicach centrum.
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
W Krakowie dawniej Kazimierz, Nowa Huta.
Teraz Kazimierz stał się jedną wielką imprezownią i zagrożenia są takie same jak w okolicach rynku czy na dowolnej dyskotece - prochy, alko i coś się dzieje, ale to zupełnie losowe przypadki, a Nowa Huta po nagonce nie wybija się ponad przeciętne Kurdwanowy, Kozłówki, Siemaszki czy Azory.
UE i służby skutecznie rozbiły groze osiedli. Ile razy dawniej dało się czy dostało po ryju i nikogo nie zamykali, a nawet jeśli to i tak nie miał wyboru i wracał do swojej bramy. Dziś wyrok można dostać za cokolwiek, a jak Ci przykleją coś gratis to już w ogóle masz pozamiatane, więc wielu chłopaków bunkruje się na saksach i osiedla świecą pustkami, a jeszcze inni po prostu wyjechali nie mając tu żadnych perspektyw.
Teraz Kazimierz stał się jedną wielką imprezownią i zagrożenia są takie same jak w okolicach rynku czy na dowolnej dyskotece - prochy, alko i coś się dzieje, ale to zupełnie losowe przypadki, a Nowa Huta po nagonce nie wybija się ponad przeciętne Kurdwanowy, Kozłówki, Siemaszki czy Azory.
UE i służby skutecznie rozbiły groze osiedli. Ile razy dawniej dało się czy dostało po ryju i nikogo nie zamykali, a nawet jeśli to i tak nie miał wyboru i wracał do swojej bramy. Dziś wyrok można dostać za cokolwiek, a jak Ci przykleją coś gratis to już w ogóle masz pozamiatane, więc wielu chłopaków bunkruje się na saksach i osiedla świecą pustkami, a jeszcze inni po prostu wyjechali nie mając tu żadnych perspektyw.
-
domin 1982
- Posty: 326
- Rejestracja: 01.11.2015, 10:16
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Ktoś pytał o Mosine, powiem krótko - jeszcze 6 lat temu trochę się działo. Teraz spokojnie jest ogólnie. Chodziłem tam do szkoły to policja wieczorami w ogóle sie nie pokazywała... Ale to było w latach 90tych. Patologicznie się robi w pobliskim Czempiniu.
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Mógłby ktoś opisać takie miasta jak Szczecin, Stargard, Gorzów i Zielona Góra?
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Myślałem czy coś tu dopisać o Krakowie i faktycznie nie ma już chyba takich miejsc. Czasy że się dostawało w zęby za nic a pytanie "za kim jesteś?" było gwarancją wpierdolu bez względu na odpowiedź już minęły.
Moooże jeszcze Kozłówek i Prokocim mają taką opinię a na północy Azory, ewentualnie Stare Podgórze, ale pewnie zaraz ktoś tam mieszkający napisze, że wcale tak źle nie jest.
Największym niebezpieczeństwem jest trafić w środek gonitwy między dwoma grupami zazwyczaj w Hucie, ale to już taki niefart jak cegłówka spadająca na głowę na budowie.
Moooże jeszcze Kozłówek i Prokocim mają taką opinię a na północy Azory, ewentualnie Stare Podgórze, ale pewnie zaraz ktoś tam mieszkający napisze, że wcale tak źle nie jest.
Największym niebezpieczeństwem jest trafić w środek gonitwy między dwoma grupami zazwyczaj w Hucie, ale to już taki niefart jak cegłówka spadająca na głowę na budowie.
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Z Ukraincami w Lublinie bylo jedno avanti na miasteczku akademickim, a tak to spokój.
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Dzięki, ja słyszałem opowieści z lat 02-03 z Mosiny, nie złe wariaty , ale tak to na ogół jest że najsroższe rzeczy wiwijają się na obrzeżach dużych ośrodków (w tym wypadku Poznań), jeszcze jak ktoś z doświadczenia mógłby opisać Gniezno i Witkowo, w Gnieźnie spędziłem sporo czasu turystycznie / "rekreacyjnie" jeszcze w końcówce lat 90, a WItkowo? Niby wiocha ale jakaś wiksa jest niedaleko i zjeżdża się często cały element gdzie można dostać za frajer, takie przynajmniej miałem wrażenia, osobiście tylko doświadczyłem nadzwyczja częstego skamlenia po drobne. Ogółem fajny wątek bez napiny, miałem tam cipę i często szlajałem się po tamtych regionach, kogo by nie zapytać to zawsze wszyscy za Kolejorzem, aż zazdroszczę geograficznego umieszczenia i dominacji. Pozdro.domin 1982 pisze: 28.08.2017, 14:15 Ktoś pytał o Mosine, powiem krótko - jeszcze 6 lat temu trochę się działo. Teraz spokojnie jest ogólnie. Chodziłem tam do szkoły to policja wieczorami w ogóle sie nie pokazywała... Ale to było w latach 90tych. Patologicznie się robi w pobliskim Czempiniu.
-
WileTheBest
- Posty: 219
- Rejestracja: 30.11.2012, 17:14
- Lokalizacja: Września
Re: Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
Niedaleko Witkowa masz Skorzęcin, ale nie tylko. Na dyskotekach się wiksy niezłe dzieją, to fakt. Ktoś się najebie, ktoś krzywo spojrzy i awanti gotowe. Witkowo to Lech.
Tu masz link ze Skoja:
http://www.slupca.pl/informacje/aktualn ... dyskoteke/
Tu masz link ze Skoja:
http://www.slupca.pl/informacje/aktualn ... dyskoteke/
