STOCH pisze: 20.08.2017, 17:35
Wrzucam w ramach ciekawostki, był szczerbaty z Cracovii, przewinął się szczerbaty z Lecha więc nadszedł czas na trzeciego zgodowicza, Arkowca. Oczywiście brylował w przypłotowym napinaniu się w naszym kierunku, wysyłając nam liczne fakery i gesty związane z czynnościami erotycznymi :) Napinaczy jest trzech Arka, Cracovia i Lech :) https://naforum.zapodaj.net/996dfe6cf8b6.jpg.html
Obiektywniue patrzac wszedzie sa osoby koło przyjezdnych kiedys to było normalne.Teraz widze dziwne ze ktos prowokuje.
Mam pytanie do kogoś z Petry, czy u was tam repertuar to dwie przyśpiewki na krzyż a reszta 80 min bluzgoteka? Bo to troche wyglądało tak, że cała wieś się zebrała przy niedzieli po dożynkach raz w roku pokrzyczeć na Legie. Za oprawę szacun
LegionKing pisze: 21.08.2017, 12:29
Mam pytanie do kogoś z Petry, czy u was tam repertuar to dwie przyśpiewki na krzyż a reszta 80 min bluzgoteka? Bo to troche wyglądało tak, że cała wieś się zebrała przy niedzieli po dożynkach raz w roku pokrzyczeć na Legie. Za oprawę szacun
My z "winy" fan clubów zwani jesteśmy wieśniakami, zwłaszcza przez kibiców klubów ,których fan cluby można policzyć na palcach jednej ręki, u nas w tym bryluje klub,którego młynowy pochodzi z Chechła,na wyjazdach jedną z najliczniejszych grup stanowią kibice z Włocławka. A waflują się z kibicami klubów którzy dominują w swoich województwach, fan clubami typu Knurów, Koło, Czaplinek,Tuchola,Barcin itd. Ciężko to zrozumieć. Jak uda się przechwycić jeden fanclub wroga to radocha nie zna granic to chyba zazdrość
Petra po tym meczu została zdecydowanym liderem pod względem kompleksów i napinki, moim prywatnym zdaniem.
Co do fan clubów to przypomniał mi się jakiś ranking wyjazdowy Lecha zamieszczony kilka lat temu w TMK, z którego wynikało, że większość jeżdżących nie jest z Poznania. Kojarzy ktoś czy dalej coś takiego prowadzą?
WidzewskaCharyzma pisze: 21.08.2017, 17:09
My z "winy" fan clubów zwani jesteśmy wieśniakami, zwłaszcza przez kibiców klubów ,których fan cluby można policzyć na palcach jednej ręki, u nas w tym bryluje klub,którego młynowy pochodzi z Chechła,na wyjazdach jedną z najliczniejszych grup stanowią kibice z Włocławka. A waflują się z kibicami klubów którzy dominują w swoich województwach, fan clubami typu Knurów, Koło, Czaplinek,Tuchola,Barcin itd. Ciężko to zrozumieć. Jak uda się przechwycić jeden fanclub wroga to radocha nie zna granic to chyba zazdrość
wracaj głąbie do tematu łódzkiego i na Facebooka czerpać dalej wiedzę.Wszedzie Cię pełno,a flag i ziomków przed meczem nie ma kto u was bronić.
WidzewskaCharyzma pisze: 21.08.2017, 17:09
My z "winy" fan clubów zwani jesteśmy wieśniakami, zwłaszcza przez kibiców klubów ,których fan cluby można policzyć na palcach jednej ręki, u nas w tym bryluje klub,którego młynowy pochodzi z Chechła,na wyjazdach jedną z najliczniejszych grup stanowią kibice z Włocławka. A waflują się z kibicami klubów którzy dominują w swoich województwach, fan clubami typu Knurów, Koło, Czaplinek,Tuchola,Barcin itd. Ciężko to zrozumieć. Jak uda się przechwycić jeden fanclub wroga to radocha nie zna granic to chyba zazdrość
mylisz sie. Nazywaja was tak dla tego, ze jeszcze kilka (nascie) lat temu, FC Łódz nie miala absolutnie nic do gadania i na "tajnych" forach Ci z Łodzi wsciekali sie, ze sa gorzej traktowani. Epatowanie łódzkością, nawiazywanie do miasta, w ktorym jest stadion zaczelo sie okolo dekade temu dopiero.
Carcassonne pisze: 21.08.2017, 17:38
Petra po tym meczu została zdecydowanym liderem pod względem kompleksów i napinki, moim prywatnym zdaniem.
Co do fan clubów to przypomniał mi się jakiś ranking wyjazdowy Lecha zamieszczony kilka lat temu w TMK, z którego wynikało, że większość jeżdżących nie jest z Poznania. Kojarzy ktoś czy dalej coś takiego prowadzą?
Aż musiałem konto zrobić. Faktem jest to, że bluzgi jako pierwsze pojawiły się na sektorze gości, gdzie jedną z pierwszych przyśpiewek było "Jazda z ku..." Faktem jest, że gospodarze pierwsze bluzgi zaprezentowali w ok. 30 minucie, po obiektywnie rzecz biorąc bardzo konkretnej kartoniadzie. Faktem jest, że Nafciarze ciągneli dłużej kilka przyśpiewek. Faktem jest, że obie strony bluzgały wręcz równomiernie, nierzadko w odpowiedzi do zaczepek rywala. Faktem jest, że część wzajemnych docinek dotyczyła pseudo wywyższania mieszczańskiego pochodzenia - tekst Legii o dopłatach/wypłatach* (niepotrzebne skreślić), wrzuta Petry brzmiąca jakoś "10% warszawiaki, reszta k**** i wieśniaki? (proszę o ewentualną poprawę), gdzie znaczna część sympatyków obu drużyn mieszka w mazowieckich wsiach i miasteczkach, towrząc mniejsze lub większe FC. Faktem jest, że nawet mimo deklaracji kibiców klubu ze stolicy, ze względu na wspólne granice, między oboma towarzystwami istnieje wysoki poziom wzajemnej nienawiści, czego efektem była wspomniana bluzgoteka.
Także Panowie i Panie i inne dżender ktosie, więcej rozumu i obiektywizmu, mniej niepotrzebnej napinki.
11.08.2017 r.
KS Wiązownica - POLONIA PRZEMYŚL
Do Wiązownicy wybieramy się samochodami. Nas tego dnia 80 osób, w tym 3 Łada Biłgoraj, 15 Orzeł Przeworsk oraz gościnnie 10 Karpaty Krosno. Dzięki za wsparcie. Zawijamy w trakcie drugiej połowy, piłkarze przegrywają 2:1.
"Marudzicie jak małe dzieci :) . Opinia o "wieśniactwie" Widzewa nie wzięła się stąd, że miał fan cluby. Wzięła się z ogromnej nadreprezentacji liczbowej owych fan clubów w porównaniu do kibiców z Łodzi. Kto pamięta tamte czasy ten wie jak było. Na ŁKSie zawsze byli chłopaki spoza Łodzi, od dawna był Włocławek, Pabianice, Aleks czy Kanzas (w zależności od tego jak akurat wiał wiatr historii :) ). ŁKS nigdy nie odcinał się od kibiców spoza Łodzi jako takich, po prostu na Widzewie w pewnym momencie przybrało to dość karykaturalne wymiary. Tak jak to gdzieś napisał Foxx, w Łodzi rządził ŁKS, w Warszawie Legia, a Widzew na trasie. Poza tym, nie oszukujmy się, każda ekipa wymyśla sobie jakieś hasła reklamowe i pewnego rodzaju strategię i tego się trzyma. Kto je traktuje całkowicie poważnie ten jest raczej mało poważny. Wy jesteście dumni z fc, my z rodowitości. Co wcale nie oznacza, że u Was nie ma łodzian, a u nas nie ma ludzi spoza Łodzi"
To post użytkownika na tym forum z roku 2013... Cały czas wałakowana to sama a i tak większość nie rozumie.
Przede wszystkim to nie ten temat.
19061920 pisze: 21.08.2017, 22:08
11.08.2017 r.
KS Wiązownica - POLONIA PRZEMYŚL
Do Wiązownicy wybieramy się samochodami. Nas tego dnia 80 osób, w tym 3 Łada Biłgoraj, 15 Orzeł Przeworsk oraz gościnnie 10 Karpaty Krosno. Dzięki za wsparcie. Zawijamy w trakcie drugiej połowy, piłkarze przegrywają 2:1.
Męczy.mnie też męczy a bitbulle się rzuciły do gardła, każdy popularny i duży klub ma kibiców rozsianych po całej Polsce, dotyczy to Ruchu,Lecha,Legii,Wisły itd mimo padaczki jaką mamy od lat to się u nas nie zmienia i to jest nasza duma, wy też byście byli dumni, ale na tym polu akurat nie możecie, co w tym złego? , niech mi ten cały radical zdefiniuje, na czym polega ta mentalność wieśniaka, tak jak rodowity szlachcic, wieśniakowi, może zrozumiem.
kutanol pisze: 22.08.2017, 02:39
Na początku było, ze liczby L&ZS vs R&WSH to 120 vs 90. Potem bylo 140 vs 80, następnie 140 vs 70, a na koniec 160 vs 67. Dzis ktoś napisał , że już przewaga była trzykrotna więc liczby były 180 vs 60 czy 210 vs 70 ? Abstrahując już od tego, że od zawsze liczby ekipy to był powód do dumy/problem danej ekipy, to nie sadzilem, że minie pół roku, a z liczb 120 vs 90 zrobi się 210 vs 70. To forum przebija propagandą nawet TVN.
Teraz znowu ty farmazony zaczynasz pisać i przekręcać o jakichś 120 v 90, a piszesz o propagandzie tego forum. Stanowisko Ruchu od początku było jasne co do tego starcia.
rtshks pisze: 16.02.2017, 07:41
Ostatni wpis co harcow. Nas 70 w tym parenascie osob zWisly. Zaglebie ocenilo sie na 150 (Legia,Zaglebie,Radomiak,Czuwaj). Wychodzimy bez kalkulacji, Nasza porazka. Zycie trwa
A po co ty tu piszesz ? To chyba forum tez informacyjne. Po to zagladasz by tez sie czegos dowiedziec prawda? Ciekawosc co w Naszym swiatku slychac. Liczby liczbami czy kiedys byly tak ważne ? Jezdzilo sie kiedys na wyjazdy i nikt nie kalkulowal jezdzily zwykle osoby jak moja skromna osoba bez rzezby i masy bez sztuk walki , bo byli fanatykami danej druzyny , wygrywal ten nie zaleznie od liczb kto wiecej hałasu narobil kto byl bardziej zdecydowany (alko mialo wtedy duże znaczenie) , pamietam wyjazd na grozne tereny gdy jechalo Nas 200 " dobra ekipa..." wsrod Nas 1 slownie jeden "bokser amator" wszyscy nakreceni ze zlejemy wszystkich tak podbudowywalo to atmosferę. Teraz ... na ważniejsze wyjazdy czołowych ekip czy na grzyby jest 200 chłopa z tego ten jeden ... nie cwiczy.... gdzie miejsce takich jak ja? cale zycie podazajacych za klubem gotowych zycie oddac co weekend za swoj Klub...? Nie za interesy... silownie narkotyki itd . Przepraszam za przynudzanie i pozdrawiam tych co mieli to ..."szczescie by kibicowac w czasach gdy chodzilo o barwy"
cicho.. pisze: 22.08.2017, 03:38
A po co ty tu piszesz ? To chyba forum tez informacyjne. Po to zagladasz by tez sie czegos dowiedziec prawda? Ciekawosc co w Naszym swiatku slychac. Liczby liczbami czy kiedys byly tak ważne ? Jezdzilo sie kiedys na wyjazdy i nikt nie kalkulowal jezdzily zwykle osoby jak moja skromna osoba bez rzezby i masy bez sztuk walki , bo byli fanatykami danej druzyny , wygrywal ten nie zaleznie od liczb kto wiecej hałasu narobil kto byl bardziej zdecydowany (alko mialo wtedy duże znaczenie) , pamietam wyjazd na grozne tereny gdy jechalo Nas 200 " dobra ekipa..." wsrod Nas 1 slownie jeden "bokser amator" wszyscy nakreceni ze zlejemy wszystkich tak podbudowywalo to atmosferę. Teraz ... na ważniejsze wyjazdy czołowych ekip czy na grzyby jest 200 chłopa z tego ten jeden ... nie cwiczy.... gdzie miejsce takich jak ja? cale zycie podazajacych za klubem gotowych zycie oddac co weekend za swoj Klub...? Nie za interesy... silownie narkotyki itd . Przepraszam za przynudzanie i pozdrawiam tych co mieli to ..."szczescie by kibicowac w czasach gdy chodzilo o barwy"
Brawo i tym postem kolega podsumował dokaldnie cała szczerą prawde.
kutanol pisze: 22.08.2017, 02:39
Na początku było, ze liczby L&ZS vs R&WSH to 120 vs 90. Potem bylo 140 vs 80, następnie 140 vs 70, a na koniec 160 vs 67. Dzis ktoś napisał , że już przewaga była trzykrotna więc liczby były 180 vs 60 czy 210 vs 70 ? Abstrahując już od tego, że od zawsze liczby ekipy to był powód do dumy/problem danej ekipy, to nie sadzilem, że minie pół roku, a z liczb 120 vs 90 zrobi się 210 vs 70. To forum przebija propagandą nawet TVN.
Teraz znowu ty farmazony zaczynasz pisać i przekręcać o jakichś 120 v 90, a piszesz o propagandzie tego forum. Stanowisko Ruchu od początku było jasne co do tego starcia.
rtshks pisze: 16.02.2017, 07:41
Ostatni wpis co harcow. Nas 70 w tym parenascie osob zWisly. Zaglebie ocenilo sie na 150 (Legia,Zaglebie,Radomiak,Czuwaj). Wychodzimy bez kalkulacji, Nasza porazka. Zycie trwa
W gwoli ścisłości Zagłębie się nie oceniało, a Legia w meczu z Wisłą odpowiedziała na liczby z oświadczeń Ruchu.
Mój post jednak odnosił się do przekształcenia rzeczywistości tego forum, dlatego śmieszy mnie jak ekipy dają tu oficjalne relacje. Po c*** to pisać ? Żeby małolaty waliły konia i kupiły gadżety od swojej niepokonane ekipy czy żeby pryszczate szczury z gimnazjum mogły się po napinać na kibicowskich fp ?
Zagłębie się nie oceniło na kibice.net jak już. Nie wiesz - nie pisz.
Odnośnie tej kolejki, to sprawa na Ruchu wygląda jasno. Jedziemy do B-B z biletem czy bez. AUUUUU !!
DoZo pisze: 22.08.2017, 10:17
Akurat obecna sytuacja w bandzie np. w(q)rwe ("opodatkowywanie" swoich znajomych przez tamtejszych opryszków, pseudomafie itd., co ma później przełożenie na atmosferę w całej ekipie) nie ma nic wspólnego z praktykowaną na Legii.
A zapominanie o zasadach (m.in. Nie ruszaj "d***" ze swojej grupy!) wpisuje się dokładnie w pojęcie "łódzkiego numeru".
espana pisze: 22.08.2017, 13:50
z relacji Legii z Płocka przewija się temat jakiejś porażki Wisły z Dolcanem kiedy to było?
Na meczy leciała przyśpiewka "Legii się wstydzicie, jako Dolcan wychodzicie", więc zapewne zainteresowane strony powinny się wypowiedzieć, jak to było :)
Nie wiem po co ktoś z Legii miałby się wypowiadać - w tę, czy w tamtą stronę rzecz nas nie dotyczy. A że odwłok boli po śladach Ząbek. cóż "każdy orze jak może" :)
Lepiej Wisle Plock powiedziec ze sie przegralo z Legia niz Dolcanem , mniejszy wstyd .To ze z Dolcana sympatyzuja Legii to nie znaczy ze sie bija jako Legia , tylko Dolcan , tak samo sytuacja byla podobna z Rakow,Chemik -Radomiak gdzie tak samo Ci drudzy ich przeorali , ale wiadomo ze w Polske trzeba bylo puscic wiadomosc ze przegralo sie z Legia, wczesniej chyba bylo Targowek lub Hutnik Warszawa -Radomiak ci pierwsi wygrali i w Polske poszlo ze to nie Legia tylko Targowek lub Hutnik , , wiele ekip troszke zatrzymalo sie w czasie , bo mniejsze kluby tzn ich kibice tez trenuja , widza co to sa sztuki walki , wiec mozna sie przejechac tak jak Wisla Plock czy Rakow lub Radomiak .
tak samo jak kiedyś Elana walczyła na ubitej ziemi z Olimpią Elbląg do 23lat... Przegrana Elany, ale... połowa składu Olimpii dziwnie podobna do ekipy Legi + te bandaże na dziarach :) Oczywiście to było dawno, ale i w tej sytuacji też śmiem wątpić :)