Więcej takich sensownych postów. Nic dodać, nic ująć - jako Widzewiak obawiam się o frekwencję gdy faktycznie kiedyś (oby jak najpóźniej, a najlepiej w ogóle) drużyna przegra ze 2 mecze. Ale z drugiej strony, biorąc pod uwagę mobilizację karnetową, widać że ludzie sa z klubem i na dobre i na złe. Więc jak będzie, to się przekonamy.Abr1908 pisze:Sukcesja to jest ku*** hit.Ktoś nieźle popłynął na tej debilnej iwestycji.Jedna trybuna ma niewątpliwie wpływ na frekwencję.Jakiś mega zajebistych liczb by nie bylo ale lepsze na pewno.Widzew ma przedewszystkim kiboli od zajebania.Niestety o wiele wiecej niż my.Ten fakt plus nowy normalny stadion robi dobrą frekwencję.Wiadomo że ciężko będzie to utrzymać bo poziom piłki do oglądania jest jaki jest. Jakby pilkarze jeszcze dostali ze dwa razy w pizde to by był dopiero masowy odpływ ludzi ze stadionu.Tak to już jest w tym kraju.
Jeszcze tak troch a propos naszej frekwencji.Wracałem dzisiaj około 19 do domu.Nasze tereny w "stu procentach".Miejsce pełne ludzi.Idzie grupa chłopaków i panienek jakieś dziesięć osób.Maks 16-17 lat.Nie wygladali na patologie.Wszyscy kompletnie najebani.Jedna gwiazda co chwile przegrywa z grawitacją.Ciężkie fikoly wali.Reszta zamiast wziąć ją za pizde i zaprowadzić do domu zanim łeb rozjebie o glebę to sie cieszy.Obrazek tragiczny.Rzadko nawet na mojej ulicy spotykany.Takie rozrywki a nie mecz nasza młodzież planuje na niedzielne popołudnia.Niestety
Co do najebanych dzieciaków, widziałem podobne przypadki po meczu otwarcia na naszym estadio. Park naprzeciwko, grupa małolatów żygająca dalej niż widzą. Smutno patrzeć na coś takiego - a mieli góra po 15/16 lat. Jak byłem w ich wieku, to też próbowałem alko (kto tego nie robił?) ale przynajmniej trzymało się pion i dbało o wizerunek. A jak już doszło do takiej sytuacji, to starsi z osiedla ogarniali takiego pijaczynę.
Pozdrowienia dla normalnych.















