zgierska pisze:Fakt wejścia Pana Sobolewskiego do Widzewa jest znany i szukanie tutaj nieścisłości jest dość dziwne...jeżeli Widzew w zamyśle władz komunistycznych w Polsce miał być wizytówką to gratuluję poczucia humoru.znając fakty był to klub raczej nie lubiany przez władze.Wiadomo że pewne sprawy załatwiało się inaczej niż na boisku ale tak wyglądała rzeczywistość i sam Łks doskonałym jest tego przykładem.
To co piszą kibice Łks-u o detronizacji Widzewa historii, kibiców na ten moment (argumenty ku temu są niestety)można przedstawić w innym świetle.Mimo upadku klubu ten się odrodził ma nowy stadion gdzie są cztery trybuny ,gdzie liczba karnetów już wynosi 3 tyś a w Łodzi będzie stał pomnik związany z Widzewskim klubem i historią
Jak dobrze wiesz lub nie,w Polsce istniały różne frakcje żydowskie,które nawzajem się zwalczały.Przykład.Rok '68 w naszym
kochanym kraju.Poczytaj na ten temat,jeśli nie wiesz o co chodziło w czystkach w tymże roku.Piszesz,że Widzew nie był lubiany
przez władze.Władze ze stolicy może tak.Ale żydokomunistyczna frakcja z naszych okolic kraju miała już inne uczucia do Widzewa
jak pokazują nam najnowsze fakty,patrz Rozenbaum i jego "kontakty" i "powiązania".
Jak widać Widzew był "pchany na siłę" przez tę frakcję żydokomunistyczną,by mięli swoją nie wiem,zabawkę,wizytówkę itd.
I koniec końców,Widzew zaistniał na boiskach europejskich.W jakim stylu?Czy honorową/sportową ścieżką?
Odpowiedzi na te i inne pytania zostawię dla inteligentnych.