Wózek pisze:Resoviacy chyba troche za bardzo się zapatrzyli w Wisłę a sam fakt że po odrzucieniu tarnowskiej ekipy przez WSH i na drugi dzien zrobieniu sobie układu Unia - Resovia jak dla mnie idelanym podsumowaniem sprawy jest polskie przysłowie "tonący brzytwy się chwyta".
Ze sprzętem nie jesteś dla nikogo wzorem :)
Gwoli ścisłości - układ z Wisłą oficjalnie padł, a z Sovią został przyklepany tego samego dnia. Nie wiem, czy była inna taka sytuacja.
Co do związku przyczynowego, to naprawdę myślisz, że to było coś na zasadzie WSH zrywają z Unią, Unia biegnie z płaczem do Resovii, Sovia na złość WSH ją przytula, a WSH strzelają focha? :) No bez jaj.
Fakty są takie, że po tych drobnych przetasowaniach
- na Podkarpaciu / we wschodniej Małopolsce są dwie koalicje przychylne Wiśle
- Unia zamiast grzać się bezużytecznie w ciepełku na Reymonta będzie działać z ekipą z wyższej półki, ale nie przerastającej jej o kilka klas (Polonia Przemyśl rozwinęła skrzydła przy Stalówce)
- Sovia poza kontaktami z dużym zyskuje wsparcie ekipy mniejszej, ale mogącej ją znacząco wspomóc, na początku przynajmniej liczbowo, a jak Unia zamówi groźne pitbulle i zrobi parę dziar to może i wizualnie będzie lepiej i krytykanci pt. "Unia nie ma ekipy" zamkną gęby. :)
A wietrzący wszędzie interesy i upadek ruchu kibicowskiego mają kolejny układ mocno sentymentalny i wracający do lat 80., kiedy jeszcze raczkowali albo nie było ich na świecie.