Marsz Niepodległości 2016 !!
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
Ocalić młode pokolenie
„Wolność” w Polsce rozpoczęła się w latach 90-tych XX wieku. Dla krajów, które wcześniej znajdowały się za tak zwaną Żelazną Kurtyną otworzył się zachód, w związku z czym moda z krajów Europy Zachodniej zaczęła bardzo mocno napływać także do Polski. Pod tym pojęciem można określić nie tylko modę zewnętrzną, czyli np. sposób ubioru, muzykę zagranicznych gwiazd bądź sposób zachowania, ale także negatywny stosunek do własnej Ojczyzny i wiążący się z tym brak wiary, a nawet wyzbycie się własnej historii.
Obserwując jednak polskie stadiony czy społeczne wydarzenia, jak choćby nawet Marsz Niepodległości, można stwierdzić, że jest zupełnie inaczej. Wyżej wspomniany problem dotyczy jednak bardzo dużej liczby młodych ludzi. Jakie są tego przyczyny? PW dużym stopniu można obarczać młody wiek i bunt, który w okresie dojrzewania jest jedną z naturalnych rzeczy. Młodzież ma bardzo dużą styczność z szeroko pojętymi massmediami, które starają się w wszelki możliwy sposób wykorzystać młodzieńczy bunt. W telewizji nawet patriotyzm przedstawiany jest w złym świetle i wszelkie zrywy traktowane są jako te niedozwolone, zaś patriotów bardzo często utożsamia się z „nazistami”. Ugrupowania działające na rzecz dobra Polski ukazywane są negatywnym świetle.
Wiara, tradycja, historia ukazywane są w karykaturalny sposób oraz jako niemodne i przestarzałe. Promuje się „nowoczesnych”, liberalnych młodych ludzi bez wartości lub z pseudowartościami. W telewizji oraz prasie ukazuje się także wielką walkę polityczną między dwoma obozami politycznymi, po obserwacji której w głowie przeciętnego obywatela zaczyna tworzyć się jeden wielki mętlik. W chwili wyborów młodzież nie wie na kogo warto zagłosować i kto będzie dobrym kandydatem.
W mediach głównego nurtu forsuje się obecnie model człowieka tolerancyjnego, który w swoim życiu tolerować ma wszystko. Ma on dawać przyzwolenie na wszelkiego rodzaju możliwe zboczenia i który będzie zwolennikiem multikulturalizmu W telewizji ukazuje się, że przyjmowanie imigrantów to coś bardzo ważnego i że my mamy obowiązek ich utrzymywać. Młodzi ludzie, którzy traktują telewizję jako obiektywne źródło wiedzy, a osoby tam występujące jako autorytety, często bezkrytycznie przyjmują to jako normalność. Co więcej, stają się oni ofiarą systemu, którego media są częścią i przez niego są one wykorzystywane do prania mózgu. W mediach promuje się wszelkiego rodzaju używki, alkohol, papierosy, które mają za zadanie otumanić młodą jednostkę tak, by gotowa ona była dla systemu zrobić wszystko.
W naszym narodzie wciąż istnieje jednak grupa młodych ludzi, dla której losy Polski są najważniejsze – nie tylko dla tego, że sami chcą żyć w normalnym kraju (mogą tego nie doczekać), chcą też poświęcać się dla przyszłych pokoleń. Chcą zostawić po sobie żywy pomnik. Wspominani ludzie nie dają się omotać fałszywej propagandzie, przeciwstawiają się wszelkiego rodzaju dewiacjom oraz polityce antypolskiej. Manifestują swoje poglądy w każdy możliwy sposób – są to ulice na różnych manifestach, pikietach, ale także na stadionach piłkarskich w postaci tematycznych opraw czy skandowania. Niestety, są oni obarczani wielką krytyka ze strony mediów, zazwyczaj oceniani są jako chuligani i wrogowie publiczni. Pocieszający jest jednak fakt, że nie poddają się i jest ich coraz więcej.
Dorosłe pokolenie ma tutaj bardzo poważne zadanie, jakim jest wpajanie swoim dzieciom, rodzeństwu i ogółem następcom naszego pokolenia patriotyzmu, a także nacjonalizmu. Jest to nie tyle zadanie, co obowiązek, ponieważ jak zostaną wychowani – takimi się staną. Należy kształtować młode jednostki już od najmłodszych lat, ponieważ miłość do Ojczyzny będzie dla nich czymś naturalnym i trudniej będzie ich otumanić antypolską polityką. Walczmy więc, trwajmy przy swoim – nie wszystko jeszcze stracone!
http://autonom.pl/?p=16463
„Wolność” w Polsce rozpoczęła się w latach 90-tych XX wieku. Dla krajów, które wcześniej znajdowały się za tak zwaną Żelazną Kurtyną otworzył się zachód, w związku z czym moda z krajów Europy Zachodniej zaczęła bardzo mocno napływać także do Polski. Pod tym pojęciem można określić nie tylko modę zewnętrzną, czyli np. sposób ubioru, muzykę zagranicznych gwiazd bądź sposób zachowania, ale także negatywny stosunek do własnej Ojczyzny i wiążący się z tym brak wiary, a nawet wyzbycie się własnej historii.
Obserwując jednak polskie stadiony czy społeczne wydarzenia, jak choćby nawet Marsz Niepodległości, można stwierdzić, że jest zupełnie inaczej. Wyżej wspomniany problem dotyczy jednak bardzo dużej liczby młodych ludzi. Jakie są tego przyczyny? PW dużym stopniu można obarczać młody wiek i bunt, który w okresie dojrzewania jest jedną z naturalnych rzeczy. Młodzież ma bardzo dużą styczność z szeroko pojętymi massmediami, które starają się w wszelki możliwy sposób wykorzystać młodzieńczy bunt. W telewizji nawet patriotyzm przedstawiany jest w złym świetle i wszelkie zrywy traktowane są jako te niedozwolone, zaś patriotów bardzo często utożsamia się z „nazistami”. Ugrupowania działające na rzecz dobra Polski ukazywane są negatywnym świetle.
Wiara, tradycja, historia ukazywane są w karykaturalny sposób oraz jako niemodne i przestarzałe. Promuje się „nowoczesnych”, liberalnych młodych ludzi bez wartości lub z pseudowartościami. W telewizji oraz prasie ukazuje się także wielką walkę polityczną między dwoma obozami politycznymi, po obserwacji której w głowie przeciętnego obywatela zaczyna tworzyć się jeden wielki mętlik. W chwili wyborów młodzież nie wie na kogo warto zagłosować i kto będzie dobrym kandydatem.
W mediach głównego nurtu forsuje się obecnie model człowieka tolerancyjnego, który w swoim życiu tolerować ma wszystko. Ma on dawać przyzwolenie na wszelkiego rodzaju możliwe zboczenia i który będzie zwolennikiem multikulturalizmu W telewizji ukazuje się, że przyjmowanie imigrantów to coś bardzo ważnego i że my mamy obowiązek ich utrzymywać. Młodzi ludzie, którzy traktują telewizję jako obiektywne źródło wiedzy, a osoby tam występujące jako autorytety, często bezkrytycznie przyjmują to jako normalność. Co więcej, stają się oni ofiarą systemu, którego media są częścią i przez niego są one wykorzystywane do prania mózgu. W mediach promuje się wszelkiego rodzaju używki, alkohol, papierosy, które mają za zadanie otumanić młodą jednostkę tak, by gotowa ona była dla systemu zrobić wszystko.
W naszym narodzie wciąż istnieje jednak grupa młodych ludzi, dla której losy Polski są najważniejsze – nie tylko dla tego, że sami chcą żyć w normalnym kraju (mogą tego nie doczekać), chcą też poświęcać się dla przyszłych pokoleń. Chcą zostawić po sobie żywy pomnik. Wspominani ludzie nie dają się omotać fałszywej propagandzie, przeciwstawiają się wszelkiego rodzaju dewiacjom oraz polityce antypolskiej. Manifestują swoje poglądy w każdy możliwy sposób – są to ulice na różnych manifestach, pikietach, ale także na stadionach piłkarskich w postaci tematycznych opraw czy skandowania. Niestety, są oni obarczani wielką krytyka ze strony mediów, zazwyczaj oceniani są jako chuligani i wrogowie publiczni. Pocieszający jest jednak fakt, że nie poddają się i jest ich coraz więcej.
Dorosłe pokolenie ma tutaj bardzo poważne zadanie, jakim jest wpajanie swoim dzieciom, rodzeństwu i ogółem następcom naszego pokolenia patriotyzmu, a także nacjonalizmu. Jest to nie tyle zadanie, co obowiązek, ponieważ jak zostaną wychowani – takimi się staną. Należy kształtować młode jednostki już od najmłodszych lat, ponieważ miłość do Ojczyzny będzie dla nich czymś naturalnym i trudniej będzie ich otumanić antypolską polityką. Walczmy więc, trwajmy przy swoim – nie wszystko jeszcze stracone!
http://autonom.pl/?p=16463
-
domin 1982
- Posty: 326
- Rejestracja: 01.11.2015, 10:16
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
Było kiedyś mówione aby organizować się w swoich miastach dzień przed 11 listopada lub wcześniej a główne obchody 11 listopada są w Warszawie. Odemnie na tyle, a teraz bluzgaj sobie dalej.
-
RUDYZWĄSEM
- Posty: 233
- Rejestracja: 16.06.2016, 23:29
- Lokalizacja: Ciemnogród
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
Tak na marginesie - świetny jest ten plakat, tym bardziej patrząc na główne hasło tegorocznego marszu!
-
domin 1982
- Posty: 326
- Rejestracja: 01.11.2015, 10:16
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
Kibicow Widzewa tez bedziesz chcial bic? To nie pora na zalatwianie tego typu spraw.
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
Ty to wrzuciłeś i idealnie nadaje się do tematu patriotyzmu i jego jakości:
http://ecache4.m2d1.cdn.onet.pl/ceph/3f ... 1477740757
Nie wytłumaczysz tego tym hoolsom i wielkim patriotom co to świat podbiją. Szkoda czasu.
http://ecache4.m2d1.cdn.onet.pl/ceph/3f ... 1477740757
Nie wytłumaczysz tego tym hoolsom i wielkim patriotom co to świat podbiją. Szkoda czasu.
-
domin 1982
- Posty: 326
- Rejestracja: 01.11.2015, 10:16
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
Coraz więcej osób dostaje bana na Fb. Ciekawostka jest to że ktoś zrobił sonde który marsz popierasz 11 listopada. Wyszło że 93% popiera MN
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
Korzystając z bonusowej godziny dzięki zmianie czasu zwinąłem łódzki namiot w środku Polski.
Następnym razem nie odpowiadajcie prowokatorom po raz n-ty kończąc "bez odbioru", bo musiałem Wasze polemiki ciąć ręcznie, gdy ich twórczość leci "z automatu".
Dziękuję.
Następnym razem nie odpowiadajcie prowokatorom po raz n-ty kończąc "bez odbioru", bo musiałem Wasze polemiki ciąć ręcznie, gdy ich twórczość leci "z automatu".
Dziękuję.
-
domin 1982
- Posty: 326
- Rejestracja: 01.11.2015, 10:16
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
O 30% Jest w tym roku więcej zgłoszonych wyjazdów. Co bardzo cieszy. Czyżby w tym roku po raz kolejny miał być pobity rekord ;)
-
domin 1982
- Posty: 326
- Rejestracja: 01.11.2015, 10:16
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
Zrozumienie epoki nowych mediów, celów działania gigantów tego rynku przychodzi nagle. Przy okazji blokady kont (z reguły tych sprzecznych z liberalno-lewicową polityczną poprawnością) mnożą się pytania: Jak to? To tak można? Można
Po pierwsze, to nie jest nasza przestrzeń. Ani moja, ani Twoja, Czytelniku, który założyłeś w niej sobie profil i w związku z tym twierdzisz, że w jakiejś części należy ona do Ciebie. Nic bardziej mylnego. Mogą wmawiać, że Facebook czy Twitter jest naszym domem i powinniśmy o niego dbać i dobrze się w nim czuć, ale nie jesteśmy właścicielami tej przestrzeni, nie jesteśmy nawet gośćmi, co najwyżej użytkownikami.
Ale też to, że jesteśmy użytkownikami serwisów społecznościowych, nie znaczy, że mamy w związku z tym do nich prawa. Po zamieszczeniu tam słów czy nagrań przestajemy w zgodzie z regulaminem być ich właścicielami. Nie możemy nimi dowolnie dysponować. Przekazujemy prawa do nich właścicielom Facebooka, Instagramu, Twittera, Google Plus, LinkedIn, Pinterestu i czego tam jeszcze używamy. Na czym jak na czym, ale na obsłudze prawnej przez największe i najdroższe kancelarie świata giganty nowych mediów nie oszczędzają. Spróbujcie przeczytać i zrozumieć regulamin usług świadczonych przez któregoś z wielkich graczy. Nawet nie: zakwestionować, ale wyłącznie przeczytać i zrozumieć. Ktoś zresztą obliczał, ile godzin zajmie sama lektura, nie mówiąc o zrozumieniu.
Podczas którejś z modyfikacji regulaminu Instagramu, po przejęciu tego serwisu przez Facebook, postanowiono poinformować explicite, czego dotyczą zmiany. Młody prawnik przez nieuwagę wskazał zmiany dotyczące właśnie kwestii praw do deponowanych (a właściwie przekazywanych nieodpłatnie) zdjęć w tym serwisie. Powstał tumult. Gdyby poinformowano jedynie, że wersja regulaminu AECX 265 B 27 zostaje zamieniona na regulamin AECX 265 B 29, nikt nie zwróciłby na to uwagi.
Administrator serwisu w każdej chwili może nas bez najmniejszego problemu z niego wyrzucić. Może usunąć to, co wyprodukowaliśmy i co często z wielką pieczołowitością przez lata sobie gromadziliśmy: urywki zdań, zdjęcia, nagrania, rysunki⌠â jeśli nie zostały zapisane w innym miejscu, tracimy je w ciągu kilku sekund. Bez jakiejkolwiek szansy nie tylko na rekompensatę, ale nawet na wyjaśnienie. Nie â bo nie. Nie mamy pani, pana (cyfrowego) płaszcza, i co nam pani, pan zrobisz?
Możemy pisać â na cyfrowy Berdyczów. Standardowe â przygotowane przez najlepsze kancelarie prawne â odpowiedzi już na nas czekają.
Administrator może nawet, w poszukiwaniu modelu ekonomicznego, zaprzepaścić całe zaufanie, jakie do niego mieliśmy, i całą zawartość naszej âszuflady pamięciâ po prostu sprzedać. Łącznie z komunikacją, którą â jak nam się wydawało â ukryliśmy przed publicznym dostępem. Gdyż prowadziliśmy ją poprzez Direct Messages, Wiadomości Prywatne, Facebook Messenger i inne maszynki âdla prywatnych rozmówâ. Kto powiedział, że nasze zdjęcia intymne i takież wynurzenia, sekrety naszych firm i bliskich w pewnym momencie, jeśli âmodel biznesowy przestaje nam się domykaćâ, nie mogą zostać wystawione na aukcję âkto da więcejâ? Albo: Jeśli nie zapłacisz abonamentu, cała zawartość zgromadzona na naszym serwerze zostanie upubliczniona na podstronie z Twoim imieniem i nazwiskiem. Chyba że zapłacisz nasz abonament⌠Nie, nie, skasować tych zasobów też już nie możesz. Są nasze. Dopiero teraz się o tym dowiadujesz? Tak nam przykro. Peszek.
To, co robimy w sieci, jest naszą zabawą, podejmowaną przez nas w naszym czasie wolnym (albo w czasie, który podkradamy naszemu pracodawcy, naszym rodzinom, naszym dzieciom) z zyskiem dla tych, którzy nam tę zabawę umożliwiają. Produkujemy wartościowy dla nich âcontentâ, treść. Ale też oddajemy im wiedzę o nas samych.
Tak, to przecież oczywiste, bezpłatna poczta mailowa również nie należy do nas. Nie do nas należą przesyłane słowa, zdjęcia, emocje. Nie są naszą własnością. A tak naprawdę upewnijmy się, czy jeszcze są tam, gdzie do niedawna były. I czy na pewno dobrze je zabezpieczyliśmy, aby należały do nas i abyśmy tylko my mieli do nich dostęp, aby nie mogły być analizowane, przetwarzane, dotykane. W jaki sposób te prawa sobie gwarantujemy? â zadaliśmy sobie kiedykolwiek to pytanie?
Po drugie, to Facebook zadecyduje, czy przeczytamy wiadomość, którą chciał nam przekazać nasz znajomy. Jeśli Facebook uzna, że nadawca informacji zbyt rzadko korzysta z serwisu, jego wiadomość przekaże tylko niektórym abonentom jego kanału. Chyba że zapłaci â wówczas, owszem, przekaże tę wiadomość wszystkim.
Wielkie koncerny epoki nowych mediów tracą twarz przyjaznych, roześmianych firm założonych w garażach przez złotych chłopaków z epoki internetowego podbijania Palo Alto. Jeszcze próbują podtrzymywać ten wizerunek filmami, serialami, konkursami, wykazującymi, że są najbardziej pożądanymi pracodawcami wśród kończących wyższe uczelnie, ale już widać, że są równie drapieżne, jeśli nie bardziej, jak biznesy epoki węgla i stali. Bardziej drapieżne â być może z uwagi na drapieżność świata, szybkość i głębokość zmian. Zmian tak szybkich, że już nie sposób reagować.
To Twitter, Facebook, Google powiedzą, na czym chcą zarabiać, a użytkownicy tych serwisów będą mieli wybór: zrezygnować z usług, wycofać się z tych miejsc w sieci (nie jest to proste, spróbujcie usunąć swój profil na Facebooku i dane złożone na serwerach Google) albo w pełni respektować zasady spisane w regulaminach, których nie są w stanie pojąć.
Możemy wymagać szacunku wyłącznie, jeśli za coś płacimy. Jeśli mamy nasze zasoby na bezpłatnych serwerach do nas nienależących, niczego nie mamy i niczego wymagać nie możemy. Co więcej, jesteśmy niewolnikami tych, którzy na naszych danych robią swoje biznesy. Łączą nasz adres e-mail, miejsca, w których się logujemy, tematykę poruszaną w mailach, inne serwisy, do których mamy dostęp, zdjęcia, strony dla dorosłych, dane karty bankowej i ostatnie operacje na koncie, umawiane wizyty lekarskie, wyniki badań analitycznych krwi, zamawiane książki, siatkę relacji ze znajomymi, nasze mniejsze i większe słabostki, polityczne afilacje, plany wakacyjne â z naszym adresem, numerem PESEL i, co od dawna już w tym procesie jest oczywiste, dawno bowiem nastąpiło z uwagi na inercję państwa, naszym imieniem i nazwiskiem.
Nie, nie będziemy już dostawali reklam pieluszek. A jeśli nagle zostaniemy zasypani ofertami pieluszek, wózków dziecięcych, odsysaczy do pokarmów i ubiorów ciążowych, natychmiast porozmawiajmy z naszą córką â być może chce nam ona coś ważnego powiedzieć.
Po trzecie, nic nie możemy zrobić. GAFA (Google, Amazon, Facebook, Apple) jest dziś już po wielekroć potężniejsza niż tradycyjne państwa (nie zauważyliście, prawda, tych tabel porównawczych sytuujących te firmy na osi PKB krajów?). Dziś walka o prawo, o przestrzeń publiczną, o wpływ na umysły ludzi, toczy się właśnie na tym odcinku: między nieruchawymi instytucjami państw narodowych stworzonych gdzieś na przełomie XVIII a XIX wieku a żywymi, gibkimi, zdecydowanymi na wszystko âgigantami przemysłów innowacyjnychâ. Ich siły lobbingowe są po wielekroć lepiej uplasowane i są skuteczniejsze niż razem wzięte przemysły farmaceutyczny, tytoniowy i zbrojeniowy, a więc dotychczasowe giganty wpływu na świat polityki i legislacji.
Zobaczmy plany najważniejszych konferencji w jakimkolwiek kraju (może z wyjątkiem Francji â tamtejsza minister kultury powiedziała publicznie, że jej noga nie postanie na żadnym wydarzeniu z udziałem Google niszczącego kulturę i media). Zobaczmy, jak koncerny nowych mediów pracują w Komisji Europejskiej z deputowanymi Parlamentu Europejskiego. Zobaczmy, jak coraz silniej plasują się jako partnerzy działań rządów. Aż po pisane w tych koncernach projekty ustaw, w tym tych przewidujących oddanie naszych danych osobowych biznesowi, dla âinnowacyjnych projektówâ, na których i obywatele, i państwo mogą tylko â przekonują ministrowie cyfryzacji w kolejnych krajach â zyskać. Korumpliwość? Nie sądzę. Raczej zwyczajna nieświadomość, niefrasobliwość, skupienie na innych sprawach.
Pierwszym obowiązkiem państwa jest ochrona obywateli, a nie umożliwianie korporacjom robienie dobrego biznesu. To państwo ma dbać, aby nie można było połączyć informacji o moich wydatkach, moich chorobach i moich danych osobowych. To państwo ma dbać o to, aby uczeń w szkole podstawowej dowiadywał się, jakie zagrożenia wiążą się z nierozważnym używaniem internetu. Także państwo ma wprowadzić takie mechanizmy prawne, antytrustowe, prokonkurencyjne, aby ani obywatel, ani państwo nie stali się wcześniej czy później zakładnikami swojej nieświadomości, niekompetencji i głupoty. Wówczas już będzie za późno.
https://wszystkoconajwazniejsze.pl/e...le-kontroluje/
Wiem że post pod postem ale to mnie zaciekawiło.
Po pierwsze, to nie jest nasza przestrzeń. Ani moja, ani Twoja, Czytelniku, który założyłeś w niej sobie profil i w związku z tym twierdzisz, że w jakiejś części należy ona do Ciebie. Nic bardziej mylnego. Mogą wmawiać, że Facebook czy Twitter jest naszym domem i powinniśmy o niego dbać i dobrze się w nim czuć, ale nie jesteśmy właścicielami tej przestrzeni, nie jesteśmy nawet gośćmi, co najwyżej użytkownikami.
Ale też to, że jesteśmy użytkownikami serwisów społecznościowych, nie znaczy, że mamy w związku z tym do nich prawa. Po zamieszczeniu tam słów czy nagrań przestajemy w zgodzie z regulaminem być ich właścicielami. Nie możemy nimi dowolnie dysponować. Przekazujemy prawa do nich właścicielom Facebooka, Instagramu, Twittera, Google Plus, LinkedIn, Pinterestu i czego tam jeszcze używamy. Na czym jak na czym, ale na obsłudze prawnej przez największe i najdroższe kancelarie świata giganty nowych mediów nie oszczędzają. Spróbujcie przeczytać i zrozumieć regulamin usług świadczonych przez któregoś z wielkich graczy. Nawet nie: zakwestionować, ale wyłącznie przeczytać i zrozumieć. Ktoś zresztą obliczał, ile godzin zajmie sama lektura, nie mówiąc o zrozumieniu.
Podczas którejś z modyfikacji regulaminu Instagramu, po przejęciu tego serwisu przez Facebook, postanowiono poinformować explicite, czego dotyczą zmiany. Młody prawnik przez nieuwagę wskazał zmiany dotyczące właśnie kwestii praw do deponowanych (a właściwie przekazywanych nieodpłatnie) zdjęć w tym serwisie. Powstał tumult. Gdyby poinformowano jedynie, że wersja regulaminu AECX 265 B 27 zostaje zamieniona na regulamin AECX 265 B 29, nikt nie zwróciłby na to uwagi.
Administrator serwisu w każdej chwili może nas bez najmniejszego problemu z niego wyrzucić. Może usunąć to, co wyprodukowaliśmy i co często z wielką pieczołowitością przez lata sobie gromadziliśmy: urywki zdań, zdjęcia, nagrania, rysunki⌠â jeśli nie zostały zapisane w innym miejscu, tracimy je w ciągu kilku sekund. Bez jakiejkolwiek szansy nie tylko na rekompensatę, ale nawet na wyjaśnienie. Nie â bo nie. Nie mamy pani, pana (cyfrowego) płaszcza, i co nam pani, pan zrobisz?
Możemy pisać â na cyfrowy Berdyczów. Standardowe â przygotowane przez najlepsze kancelarie prawne â odpowiedzi już na nas czekają.
Administrator może nawet, w poszukiwaniu modelu ekonomicznego, zaprzepaścić całe zaufanie, jakie do niego mieliśmy, i całą zawartość naszej âszuflady pamięciâ po prostu sprzedać. Łącznie z komunikacją, którą â jak nam się wydawało â ukryliśmy przed publicznym dostępem. Gdyż prowadziliśmy ją poprzez Direct Messages, Wiadomości Prywatne, Facebook Messenger i inne maszynki âdla prywatnych rozmówâ. Kto powiedział, że nasze zdjęcia intymne i takież wynurzenia, sekrety naszych firm i bliskich w pewnym momencie, jeśli âmodel biznesowy przestaje nam się domykaćâ, nie mogą zostać wystawione na aukcję âkto da więcejâ? Albo: Jeśli nie zapłacisz abonamentu, cała zawartość zgromadzona na naszym serwerze zostanie upubliczniona na podstronie z Twoim imieniem i nazwiskiem. Chyba że zapłacisz nasz abonament⌠Nie, nie, skasować tych zasobów też już nie możesz. Są nasze. Dopiero teraz się o tym dowiadujesz? Tak nam przykro. Peszek.
To, co robimy w sieci, jest naszą zabawą, podejmowaną przez nas w naszym czasie wolnym (albo w czasie, który podkradamy naszemu pracodawcy, naszym rodzinom, naszym dzieciom) z zyskiem dla tych, którzy nam tę zabawę umożliwiają. Produkujemy wartościowy dla nich âcontentâ, treść. Ale też oddajemy im wiedzę o nas samych.
Tak, to przecież oczywiste, bezpłatna poczta mailowa również nie należy do nas. Nie do nas należą przesyłane słowa, zdjęcia, emocje. Nie są naszą własnością. A tak naprawdę upewnijmy się, czy jeszcze są tam, gdzie do niedawna były. I czy na pewno dobrze je zabezpieczyliśmy, aby należały do nas i abyśmy tylko my mieli do nich dostęp, aby nie mogły być analizowane, przetwarzane, dotykane. W jaki sposób te prawa sobie gwarantujemy? â zadaliśmy sobie kiedykolwiek to pytanie?
Po drugie, to Facebook zadecyduje, czy przeczytamy wiadomość, którą chciał nam przekazać nasz znajomy. Jeśli Facebook uzna, że nadawca informacji zbyt rzadko korzysta z serwisu, jego wiadomość przekaże tylko niektórym abonentom jego kanału. Chyba że zapłaci â wówczas, owszem, przekaże tę wiadomość wszystkim.
Wielkie koncerny epoki nowych mediów tracą twarz przyjaznych, roześmianych firm założonych w garażach przez złotych chłopaków z epoki internetowego podbijania Palo Alto. Jeszcze próbują podtrzymywać ten wizerunek filmami, serialami, konkursami, wykazującymi, że są najbardziej pożądanymi pracodawcami wśród kończących wyższe uczelnie, ale już widać, że są równie drapieżne, jeśli nie bardziej, jak biznesy epoki węgla i stali. Bardziej drapieżne â być może z uwagi na drapieżność świata, szybkość i głębokość zmian. Zmian tak szybkich, że już nie sposób reagować.
To Twitter, Facebook, Google powiedzą, na czym chcą zarabiać, a użytkownicy tych serwisów będą mieli wybór: zrezygnować z usług, wycofać się z tych miejsc w sieci (nie jest to proste, spróbujcie usunąć swój profil na Facebooku i dane złożone na serwerach Google) albo w pełni respektować zasady spisane w regulaminach, których nie są w stanie pojąć.
Możemy wymagać szacunku wyłącznie, jeśli za coś płacimy. Jeśli mamy nasze zasoby na bezpłatnych serwerach do nas nienależących, niczego nie mamy i niczego wymagać nie możemy. Co więcej, jesteśmy niewolnikami tych, którzy na naszych danych robią swoje biznesy. Łączą nasz adres e-mail, miejsca, w których się logujemy, tematykę poruszaną w mailach, inne serwisy, do których mamy dostęp, zdjęcia, strony dla dorosłych, dane karty bankowej i ostatnie operacje na koncie, umawiane wizyty lekarskie, wyniki badań analitycznych krwi, zamawiane książki, siatkę relacji ze znajomymi, nasze mniejsze i większe słabostki, polityczne afilacje, plany wakacyjne â z naszym adresem, numerem PESEL i, co od dawna już w tym procesie jest oczywiste, dawno bowiem nastąpiło z uwagi na inercję państwa, naszym imieniem i nazwiskiem.
Nie, nie będziemy już dostawali reklam pieluszek. A jeśli nagle zostaniemy zasypani ofertami pieluszek, wózków dziecięcych, odsysaczy do pokarmów i ubiorów ciążowych, natychmiast porozmawiajmy z naszą córką â być może chce nam ona coś ważnego powiedzieć.
Po trzecie, nic nie możemy zrobić. GAFA (Google, Amazon, Facebook, Apple) jest dziś już po wielekroć potężniejsza niż tradycyjne państwa (nie zauważyliście, prawda, tych tabel porównawczych sytuujących te firmy na osi PKB krajów?). Dziś walka o prawo, o przestrzeń publiczną, o wpływ na umysły ludzi, toczy się właśnie na tym odcinku: między nieruchawymi instytucjami państw narodowych stworzonych gdzieś na przełomie XVIII a XIX wieku a żywymi, gibkimi, zdecydowanymi na wszystko âgigantami przemysłów innowacyjnychâ. Ich siły lobbingowe są po wielekroć lepiej uplasowane i są skuteczniejsze niż razem wzięte przemysły farmaceutyczny, tytoniowy i zbrojeniowy, a więc dotychczasowe giganty wpływu na świat polityki i legislacji.
Zobaczmy plany najważniejszych konferencji w jakimkolwiek kraju (może z wyjątkiem Francji â tamtejsza minister kultury powiedziała publicznie, że jej noga nie postanie na żadnym wydarzeniu z udziałem Google niszczącego kulturę i media). Zobaczmy, jak koncerny nowych mediów pracują w Komisji Europejskiej z deputowanymi Parlamentu Europejskiego. Zobaczmy, jak coraz silniej plasują się jako partnerzy działań rządów. Aż po pisane w tych koncernach projekty ustaw, w tym tych przewidujących oddanie naszych danych osobowych biznesowi, dla âinnowacyjnych projektówâ, na których i obywatele, i państwo mogą tylko â przekonują ministrowie cyfryzacji w kolejnych krajach â zyskać. Korumpliwość? Nie sądzę. Raczej zwyczajna nieświadomość, niefrasobliwość, skupienie na innych sprawach.
Pierwszym obowiązkiem państwa jest ochrona obywateli, a nie umożliwianie korporacjom robienie dobrego biznesu. To państwo ma dbać, aby nie można było połączyć informacji o moich wydatkach, moich chorobach i moich danych osobowych. To państwo ma dbać o to, aby uczeń w szkole podstawowej dowiadywał się, jakie zagrożenia wiążą się z nierozważnym używaniem internetu. Także państwo ma wprowadzić takie mechanizmy prawne, antytrustowe, prokonkurencyjne, aby ani obywatel, ani państwo nie stali się wcześniej czy później zakładnikami swojej nieświadomości, niekompetencji i głupoty. Wówczas już będzie za późno.
https://wszystkoconajwazniejsze.pl/e...le-kontroluje/
Wiem że post pod postem ale to mnie zaciekawiło.
-
domin 1982
- Posty: 326
- Rejestracja: 01.11.2015, 10:16
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
Redaktor naczelny Super Expressu zbanowany na Facebooku za plakat Marszu Niepodległości!
O sprawie pisaliśmy trzy dni temu w artykule I Ty możesz dostać bana na Facebooku za plakat Marszu Niepodległości. Redaktor naczelny "Super Expressu" postanowił jednak przekonać się na własnej skórze, a raczej na własnym koncie facebookowym, czy admini Facebooka posuną się do tego, aby usunąć "zakazany" plakat z jego konta, a może nawet nałożyć bana, takiego jakiego otrzymują redaktorzy i administratorzy stron, które zamieściły ten plakat. Umieścił więc plakat Marszu i opatrzył wpisem: Podobno za umieszczenie tego, fb zawiesza konto. Zobaczymy;)
Pod wpisem Jastrzębowskiego komentarz napisał poseł Kukiz'15, Marek Jakubiak, który zamieścił screen z informacją od Facebooka: "Usunęliśmy poniższy post ponieważ nie spełniał on Standardów społeczności Facebooka". "Poniższym postem" był właśnie plakat Marszu Niepodległości, a stroną z której plakat został przez Facebooka skasowany była strona "Husaria przed pałac", która jest inicjatywą Marka Jakubiaka, aby w ważne święta państwowe na warcie przed Pałacem Prezydenckim stała husaria.
Również inni użytkownicy podsyłali podobne komentarze. Post miał też 177 udostępnień. Miał, ponieważ dzisiaj rano wpis zniknął. Naczelny Super Expressu na własnej skórze przekonał się jak wyglądają "standardy społeczności Facebooka", czyli lewicowa cenzura.
O sprawie pisaliśmy trzy dni temu w artykule I Ty możesz dostać bana na Facebooku za plakat Marszu Niepodległości. Redaktor naczelny "Super Expressu" postanowił jednak przekonać się na własnej skórze, a raczej na własnym koncie facebookowym, czy admini Facebooka posuną się do tego, aby usunąć "zakazany" plakat z jego konta, a może nawet nałożyć bana, takiego jakiego otrzymują redaktorzy i administratorzy stron, które zamieściły ten plakat. Umieścił więc plakat Marszu i opatrzył wpisem: Podobno za umieszczenie tego, fb zawiesza konto. Zobaczymy;)
Pod wpisem Jastrzębowskiego komentarz napisał poseł Kukiz'15, Marek Jakubiak, który zamieścił screen z informacją od Facebooka: "Usunęliśmy poniższy post ponieważ nie spełniał on Standardów społeczności Facebooka". "Poniższym postem" był właśnie plakat Marszu Niepodległości, a stroną z której plakat został przez Facebooka skasowany była strona "Husaria przed pałac", która jest inicjatywą Marka Jakubiaka, aby w ważne święta państwowe na warcie przed Pałacem Prezydenckim stała husaria.
Również inni użytkownicy podsyłali podobne komentarze. Post miał też 177 udostępnień. Miał, ponieważ dzisiaj rano wpis zniknął. Naczelny Super Expressu na własnej skórze przekonał się jak wyglądają "standardy społeczności Facebooka", czyli lewicowa cenzura.
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
http://dorzeczy.pl/id,13289/Ziemkiewicz ... losci.htmlZiemkiewicz: Akcja Facebooka jest wymierzona w Marsz Niepodległości
– Cała ta akcja jest ewidentnie wymierzona w Marsz Niepodległości. To bardzo ważna sprawa i trzeba się temu przyjrzeć. Na miejscu narodowców rozważałbym złożenie pozwu zbiorowego do sądu konsumenckiego na zasadzie złamania świadczenia usług – powiedział publicysta "Do Rzeczy" Rafał Ziemkiewicz w "Chłodnym okiem" o usuwaniu przez Facebook prawicowych profili w Polsce.
Ziemkiewicz powiedział, że za niezgodne ze standardami Facebooka uznaje się teraz takie symbole, jak biały orzeł na czerwonym polu, czy biało-czerwone flagi. Jak dodał, w ostatnim czasie najbardziej denerwującym Facebook obrazkiem jest plakat Marszu Niepodległości. – Nie ma na nim absolutnie niczego poza organizacjami legalnie działającymi, jak ONR, Młodzież Wszechpolska. Też się szykuję do blokady Facebooka, niedługo wrzucam obrazek – stwierdził.
Publicysta ocenił, że gdyby polski oddział Facebooka został obsadzony przez ludzi z ONR-u, a sam portal "wykosiłby wszystkie sierpy, młoty i partie razem", to byłby krzyk "wiadomych gazet", a tak to wszystko jest w porządku i podnosi się argument, że to prywatny właściciel. – Nie byłoby problemu gdyby Facebook od początku głosił, że jest platformą środowisk lewicowych i banuje treści patriotyczne, ale tutaj jest inna sytuacja. Mamy z tym do czynienia tylko na polskim Facebooku. Jobbik nie jest banowany na Węgrzech, a AfD w Niemczech. To jakaś akcja krajowa i myślę, że państwo powinno się temu przyjrzeć tak, jak każdemu innemu monopolowi. Facebook kontroluje ok 70-80 proc. przekazu – podkreślił.
-
domin 1982
- Posty: 326
- Rejestracja: 01.11.2015, 10:16
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
Przydała by się w kraju u nas taka akcja jak ta w Brazylii. Nie da się ukryć że facebook coraz śmielej sobie u nas poczyna i właściwie robi co chce.
-
Erazer1945
- Posty: 10
- Rejestracja: 23.09.2016, 08:08
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
Domin mistrzu jak idą przygotowania do marszu
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
PKP w tym roku wprowadza jakieś promocje, wydłuża weekendówki?
-
domin 1982
- Posty: 326
- Rejestracja: 01.11.2015, 10:16
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
Ostro dziś o fb było. Najpierw RAZ rano w Chłodnym Oku pocisnął po fb, a potem już poszło dalej.
RAZ
https://www.youtube.com/watch?v=I1zyUHwGJnw
Naczelny Superaka
https://pbs.twimg.com/media/CwHXCyaWcAAEiQk.jpg:large
Warzecha
https://pbs.twimg.com/media/CwG-Ys2WAAI9-a3.jpg:large
RAZ
https://www.youtube.com/watch?v=I1zyUHwGJnw
Naczelny Superaka
https://pbs.twimg.com/media/CwHXCyaWcAAEiQk.jpg:large
Warzecha
https://pbs.twimg.com/media/CwG-Ys2WAAI9-a3.jpg:large
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
Oraz Max Kolonko.
https://www.youtube.com/watch?v=4i2rgfK_b64
https://www.youtube.com/watch?v=4i2rgfK_b64
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
I takie oto pozarządowe instytucje zasilane przez kasę z Brukseli wprowadzają cenzurę mimo, że na ustach mają hasła z "wolnością słowa" na czele

https://www.facebook.com/osrodek.monito ... =3&theater

https://www.facebook.com/osrodek.monito ... =3&theater
-
domin 1982
- Posty: 326
- Rejestracja: 01.11.2015, 10:16
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
Nie mogę pojąć tylko dlaczego tak uparli się teraz na Ruchy Narodowe, kibiców (w mediach od dobrego miesiąca wciąż nagonka) a jakby nieco odpuścili rządowi.
-
obiektywnyFAN
- Posty: 752
- Rejestracja: 30.05.2014, 20:31
-
domin 1982
- Posty: 326
- Rejestracja: 01.11.2015, 10:16
-
domin 1982
- Posty: 326
- Rejestracja: 01.11.2015, 10:16
-
domin 1982
- Posty: 326
- Rejestracja: 01.11.2015, 10:16
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
Tak, tylko jaki szym medialny wokół tego się zrobił? Zawiadomienia do prokuratury, zainteresował się sprawą rząd. Chyba że im o to chodziło.
-
domin 1982
- Posty: 326
- Rejestracja: 01.11.2015, 10:16
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
Protest przed siedziba facebooka odwołany czy odbędzie się? Swoja droga ta cała afera wyszła na plus - ogromna reklama dla MN i antyreklama dla konkurencji :)
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
Odbędzie się.


-
domin 1982
- Posty: 326
- Rejestracja: 01.11.2015, 10:16
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
Mariusz Błaszczak mówi że organizatorzy kontrmanifestacji nie kryja się z tym że będą prowokować...
-
domin 1982
- Posty: 326
- Rejestracja: 01.11.2015, 10:16
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
List otwarty Prezesa Reduty Dobrego Imienia, Macieja Świrskiego w odpowiedzi na list otwarty Richarda Allena odpowiedzialnego w Facebooku za obszar Europy Środkowej.
Richard Allan
Vice-President Policy w regionie EMEA
Facebook Ireland
CC: Sheryl Sandberg
Chief Operating Officer at Facebook
W odpowiedzi na list otwarty, jaki wystosował Pan w związku z intensywną debatą w Polsce na temat tego, jakie treści Facebook dopuszcza a jakie usuwa, pragnę przedstawić Panu kontekst kulturowy, który być może został pominięty w analizach dotyczących bezpieczeństwa i nienaruszalności Standardów Społeczności w odniesieniu do weryfikacji postów i profili społecznościowych obecnych na Facebook w Polsce.
W swoim liście pisze Pan o politycznej neutralności standardów Facebooka i o tym, że zabraniają one mowy nienawiści.
Tymczasem w polskiej przestrzeni publicznej, jaką jest polska społeczność FB, od lat dla wszystkich mających niezmącony osąd rzeczywistości od dawna jest oczywiste, że administratorzy FB stosują nierówną miarę w stosunku do użytkowników.
To nierówne traktowanie skierowane jest przeciwko tym użytkownikom FB, którzy zamieszczają lub próbują zamieścić treści konserwatywne, związane z religią katolicką, a także treści patriotyczne. Innym elementem tego zjawiska jest nie blokowanie przez administratorów, pomimo wielokrotnych zgłoszeń o naruszeniu standardów, treści znieważających polskich bohaterów walki o wolność, weteranów wojennych II wojny światowej i walki z komunizmem, profili w ohydny sposób znieważających Św. Jana Pawła II i Jezusa Chrystusa, profili propagujących treści komunistyczne i nazistowskie. W większości przypadków FB odpowiadał zgłaszającym, że te treści nie naruszają standardów. Jeśli chodzi o język nienawiści to znane są przypadki gdy użytkownicy o lewicowych poglądach obrzucali wyzwiskami użytkowników o poglądach konserwatywnych. Zgłoszenie takiej konwersacji do administracji FB także kończyło się informacją o „nie naruszaniu standardów”. Natomiast gdy użytkownicy o konserwatywnych poglądach zamieszczali informacje zawierające odniesienia do polskiej historii i symboliki – FB blokował tych użytkowników z powodu użycia „języka nienawiści”.
Znane są przypadki blokowania użytkowników, którzy zamieścili na swoim profilu wizerunek proporca współczesnej Polskiej Marynarki Wojennej, z powodu „symboliki nawiązującej do języka nienawiści”! A warto dodać, że takim zablokowanym przez was użytkownikiem jest redaktor naczelny jednej największych w Polsce gazet codziennych, który w konsekwencji zlikwidował swój profil na FB. Czy wyobraża sobie Pan coś takiego w stosunku do redaktora USA Today, który zamieścił na swoim profilu banderę US Navy?
Obecne wzburzenie społeczne w Polsce w stosunku do FB wywołane jest właśnie tego rodzaju praktykami, mającymi wszelkie cechy dyskryminacji na tle wyznania, poglądów politycznych oraz narodowości.
Pisze Pan w swoim liście, że FB zależy bardzo na zrozumieniu kontekstu zamieszczanych treści. Jednak praktyka z którą się spotykamy, wskazuje jednoznacznie, że zespół ludzi, którzy oceniają treści, o których Pan pisze, to ludzie, którzy wprawdzie piszą i mówią po polsku, ale całkowicie nie rozumieją specyfiki polskiego kodu kulturowego, polskiej historii i polskiej symboliki. Doszło do tego, że FB zbanował profil parlamentarzysty, który zapraszał swoich wyborców na legalne zgromadzenie z okazji Święta Niepodległości i zamieścił w profilu polską flagę.
Wasi ludzie z „zespołu badającego kontekst kulturowy” albo nie znają polskiej historii i polskich uwarunkowań i polskiej symboliki, więc trzeba ich wymienić, albo znają, lecz kierują się uprzedzeniami i kierownictwo FB w związku z kryzysem teraz się o tym dowiaduje – lub - co gorsza, zostali tak poinstruowani przez kierownictwo FB, aby dyskryminowali użytkowników ze względu na narodowość, ich sympatie polityczne lub religię.
Wszystko to powoduje, że działania Facebooka odbierane są jak zachowania aroganckiego kolonizatora, który narzuca tubylcom to w co mają wierzyć, jak się zachowywać i co myśleć.
Otóż panie Allen, my nie jesteśmy kolejnymi „lokalsami”, których trzeba nauczyć cywilizacji. Polacy, jeśli pan tego nie wie, mają ponad tysiącletnią historię, a pierwsze instytucje wolnościowe i demokratyczne po okresie starożytności powstały właśnie w Polsce, równolegle z Magna Charta i to w Polsce powstała pierwsza w Europie demokratyczna Konstytucja.
I wreszcie ostatnia sprawa, lecz być może najważniejsza: Facebook zarabiając w Polsce na reklamach nie stosuje się do porządku prawnego tu obowiązującego, ani też do Konstytucji amerykańskiej. I tak:
Po pierwsze - w Polsce cenzura jest zakazana w Konstytucji. Tak samo w USA mówi o tym Pierwsza Poprawka. Praktyki FB, gdy arbitralnie uznaje, że zablokuje komuś dostęp do konta za to, że poinformował czy nawiązał do legalnej manifestacji patriotycznej, jest ograniczaniem wolności wyrażania poglądów, zagwarantowanego w Konstytucjach naszych krajów.
Po drugie - w Polsce zakazane jest propagowanie komunizmu i nazizmu. Obie te ideologie stale są obecne na stronach FB dostępnych w Polsce i pomimo zgłaszania do administratorów nie są usuwane. FB staje się w tym przypadku wspólnikiem w przestępstwie określonym w Art. 256 polskiego Kodeksu Karnego.
Po trzecie w Polsce zabronione jest znieważanie przedmiotów kultu religijnego. Na stronach FB bezustannie znajdują się treści znieważające Jezusa Chrystusa, Św. Jana Pawła II i innych Świętych, prawdy wiary katolickiej i innych odłamów chrześcijaństwa. Zarówno Jezus Chrystus jak i Święci Kościoła Katolickiego są przedmiotem kultu religijnego w Polsce. Pomimo wielokrotnych zgłoszeń administracja FB takich treści nie blokuje. Tym samym FB staje się wspólnikiem w przestępstwie określonym przez Art. 196 polskiego Kodeksu Karnego.
Po czwarte - w umowie, którą użytkownik zawiera z FB znajdują się klauzule zabronione polskim prawem, tzw. „klauzule abuzywne” a FB cały czas tę sytuację utrzymuje.
Wzburzenie społeczne wychodzące daleko poza środowiska przez was cenzurowane, wywołane działaniami FB w Polsce pokazuje jak ważne jest to medium. FB obecnie ma bardzo duży wpływ na życie społeczne i polityczne w Polsce i stał się ważną platformą w konstytuowaniu się demokratycznego dyskursu. W tym dyskursie, według zasad demokracji, prawo głosu mają różne organizacje i osoby, nawet gdy właścicielom portalu nie jest po drodze z publikowanymi przez użytkowników treściami, jeśli tylko mieszczą się one w granicach prawa.
Dla dalszego rozwoju Facebooka w Polsce istotne jest utrzymanie postrzegania go jako platformy neutralnej światopoglądowo i zatrzymanie pełzającej transformacji w zideologizowanego uczestnika wojen politycznych oraz cenzora, co zwłaszcza po doświadczeniu z cenzurą komunistyczną jest odbieranie w Polsce bardzo negatywnie przez dużo większą część społeczeństwa, niż tylko samych zwolenników blokowanych treści.
Jeśli Facebook nie skoryguje obranego kursu, duża część społeczeństwa nie identyfikująca się poglądami otwarcie spolityzowanego kierownictwa polskiego Facebooka przeniesie punkt ciężkości swojej obecności w świecie cyfrowym do innych, bardziej neutralnych przestrzeni. Za nimi podążą reklamodawcy i biznes. Dynamika rozwoju rynku cyfrowego, która pozwoliła FB w szybkim czasie uzyskać swoją dominującą pozycję, działa w dwie strony, a raz wywołany trend bardzo trudno odwrócić.
Wydarzenia ostatnich tygodni, w tym ostentacyjne publiczne opowiedzenie się pracownicy polskiego Facebooka po stronie skrajnej organizacji politycznej wraz z publicznym uczestniczeniem w manifestacjach antyrządowych, oraz dla wszystkich widoczne wybiórcze i niespójne stosowanie przez FB własnych procedur blokowania kont, w tym braku reakcji na strony i wpisy gloryfikujące ludobójczy system hitlerowskich Niemiec lub stalinowski komunizm, zezwolenie na systematyczne wulgarne szydzenie i poniżanie ludzi wierzących, stosowanie cenzury prewencyjnej i zbiorowej wobec działających w Polsce legalnie środowisk politycznych doszczętnie zachwiały postrzeganiem Facebooka jako neutralnej światopoglądowo przestrzeni korzystniej dla dyskursu demokratycznego.
Spory polityczne i cywilizacyjne, w których zamiast pozostać neutralnymi opowiedzieliście się po jednej ze stron będą się toczyć, ale musicie rozważyć, na ile to zaważy na przychodach, które FB uzyskuje na rynku polskim oraz na dalszym rozwoju waszej firmy w naszym kraju.
Jeśli Facebook nie usunie treści lub nie sprostuje treści o których mowa wyżej, czyli znieważających przedmioty kultu religijnego, propagujące komunizm i inne systemy totalitarne, znieważające bohaterów polskiej historii, oraz jeśli nie zaprzestanie cenzurować wypowiedzi użytkowników oraz nie zaprzestanie dyskryminacji użytkowników ze względu na wyznanie, sympatie polityczne i narodowość organizacja przeze mnie kierowana podejmie akcję prawną przeciwko Facebokowi.
PS: Przy okazji naszej korespondencji - pozwoli Pan że zadam pytanie – czy FB odprowadza w Polsce podatki od uzyskanych tu przychodów?
Maciej Świrski
Prezes Reduty Dobrego Imienia
Polskiej Ligi przeciw Zniesławieniom
Richard Allan
Vice-President Policy w regionie EMEA
Facebook Ireland
CC: Sheryl Sandberg
Chief Operating Officer at Facebook
W odpowiedzi na list otwarty, jaki wystosował Pan w związku z intensywną debatą w Polsce na temat tego, jakie treści Facebook dopuszcza a jakie usuwa, pragnę przedstawić Panu kontekst kulturowy, który być może został pominięty w analizach dotyczących bezpieczeństwa i nienaruszalności Standardów Społeczności w odniesieniu do weryfikacji postów i profili społecznościowych obecnych na Facebook w Polsce.
W swoim liście pisze Pan o politycznej neutralności standardów Facebooka i o tym, że zabraniają one mowy nienawiści.
Tymczasem w polskiej przestrzeni publicznej, jaką jest polska społeczność FB, od lat dla wszystkich mających niezmącony osąd rzeczywistości od dawna jest oczywiste, że administratorzy FB stosują nierówną miarę w stosunku do użytkowników.
To nierówne traktowanie skierowane jest przeciwko tym użytkownikom FB, którzy zamieszczają lub próbują zamieścić treści konserwatywne, związane z religią katolicką, a także treści patriotyczne. Innym elementem tego zjawiska jest nie blokowanie przez administratorów, pomimo wielokrotnych zgłoszeń o naruszeniu standardów, treści znieważających polskich bohaterów walki o wolność, weteranów wojennych II wojny światowej i walki z komunizmem, profili w ohydny sposób znieważających Św. Jana Pawła II i Jezusa Chrystusa, profili propagujących treści komunistyczne i nazistowskie. W większości przypadków FB odpowiadał zgłaszającym, że te treści nie naruszają standardów. Jeśli chodzi o język nienawiści to znane są przypadki gdy użytkownicy o lewicowych poglądach obrzucali wyzwiskami użytkowników o poglądach konserwatywnych. Zgłoszenie takiej konwersacji do administracji FB także kończyło się informacją o „nie naruszaniu standardów”. Natomiast gdy użytkownicy o konserwatywnych poglądach zamieszczali informacje zawierające odniesienia do polskiej historii i symboliki – FB blokował tych użytkowników z powodu użycia „języka nienawiści”.
Znane są przypadki blokowania użytkowników, którzy zamieścili na swoim profilu wizerunek proporca współczesnej Polskiej Marynarki Wojennej, z powodu „symboliki nawiązującej do języka nienawiści”! A warto dodać, że takim zablokowanym przez was użytkownikiem jest redaktor naczelny jednej największych w Polsce gazet codziennych, który w konsekwencji zlikwidował swój profil na FB. Czy wyobraża sobie Pan coś takiego w stosunku do redaktora USA Today, który zamieścił na swoim profilu banderę US Navy?
Obecne wzburzenie społeczne w Polsce w stosunku do FB wywołane jest właśnie tego rodzaju praktykami, mającymi wszelkie cechy dyskryminacji na tle wyznania, poglądów politycznych oraz narodowości.
Pisze Pan w swoim liście, że FB zależy bardzo na zrozumieniu kontekstu zamieszczanych treści. Jednak praktyka z którą się spotykamy, wskazuje jednoznacznie, że zespół ludzi, którzy oceniają treści, o których Pan pisze, to ludzie, którzy wprawdzie piszą i mówią po polsku, ale całkowicie nie rozumieją specyfiki polskiego kodu kulturowego, polskiej historii i polskiej symboliki. Doszło do tego, że FB zbanował profil parlamentarzysty, który zapraszał swoich wyborców na legalne zgromadzenie z okazji Święta Niepodległości i zamieścił w profilu polską flagę.
Wasi ludzie z „zespołu badającego kontekst kulturowy” albo nie znają polskiej historii i polskich uwarunkowań i polskiej symboliki, więc trzeba ich wymienić, albo znają, lecz kierują się uprzedzeniami i kierownictwo FB w związku z kryzysem teraz się o tym dowiaduje – lub - co gorsza, zostali tak poinstruowani przez kierownictwo FB, aby dyskryminowali użytkowników ze względu na narodowość, ich sympatie polityczne lub religię.
Wszystko to powoduje, że działania Facebooka odbierane są jak zachowania aroganckiego kolonizatora, który narzuca tubylcom to w co mają wierzyć, jak się zachowywać i co myśleć.
Otóż panie Allen, my nie jesteśmy kolejnymi „lokalsami”, których trzeba nauczyć cywilizacji. Polacy, jeśli pan tego nie wie, mają ponad tysiącletnią historię, a pierwsze instytucje wolnościowe i demokratyczne po okresie starożytności powstały właśnie w Polsce, równolegle z Magna Charta i to w Polsce powstała pierwsza w Europie demokratyczna Konstytucja.
I wreszcie ostatnia sprawa, lecz być może najważniejsza: Facebook zarabiając w Polsce na reklamach nie stosuje się do porządku prawnego tu obowiązującego, ani też do Konstytucji amerykańskiej. I tak:
Po pierwsze - w Polsce cenzura jest zakazana w Konstytucji. Tak samo w USA mówi o tym Pierwsza Poprawka. Praktyki FB, gdy arbitralnie uznaje, że zablokuje komuś dostęp do konta za to, że poinformował czy nawiązał do legalnej manifestacji patriotycznej, jest ograniczaniem wolności wyrażania poglądów, zagwarantowanego w Konstytucjach naszych krajów.
Po drugie - w Polsce zakazane jest propagowanie komunizmu i nazizmu. Obie te ideologie stale są obecne na stronach FB dostępnych w Polsce i pomimo zgłaszania do administratorów nie są usuwane. FB staje się w tym przypadku wspólnikiem w przestępstwie określonym w Art. 256 polskiego Kodeksu Karnego.
Po trzecie w Polsce zabronione jest znieważanie przedmiotów kultu religijnego. Na stronach FB bezustannie znajdują się treści znieważające Jezusa Chrystusa, Św. Jana Pawła II i innych Świętych, prawdy wiary katolickiej i innych odłamów chrześcijaństwa. Zarówno Jezus Chrystus jak i Święci Kościoła Katolickiego są przedmiotem kultu religijnego w Polsce. Pomimo wielokrotnych zgłoszeń administracja FB takich treści nie blokuje. Tym samym FB staje się wspólnikiem w przestępstwie określonym przez Art. 196 polskiego Kodeksu Karnego.
Po czwarte - w umowie, którą użytkownik zawiera z FB znajdują się klauzule zabronione polskim prawem, tzw. „klauzule abuzywne” a FB cały czas tę sytuację utrzymuje.
Wzburzenie społeczne wychodzące daleko poza środowiska przez was cenzurowane, wywołane działaniami FB w Polsce pokazuje jak ważne jest to medium. FB obecnie ma bardzo duży wpływ na życie społeczne i polityczne w Polsce i stał się ważną platformą w konstytuowaniu się demokratycznego dyskursu. W tym dyskursie, według zasad demokracji, prawo głosu mają różne organizacje i osoby, nawet gdy właścicielom portalu nie jest po drodze z publikowanymi przez użytkowników treściami, jeśli tylko mieszczą się one w granicach prawa.
Dla dalszego rozwoju Facebooka w Polsce istotne jest utrzymanie postrzegania go jako platformy neutralnej światopoglądowo i zatrzymanie pełzającej transformacji w zideologizowanego uczestnika wojen politycznych oraz cenzora, co zwłaszcza po doświadczeniu z cenzurą komunistyczną jest odbieranie w Polsce bardzo negatywnie przez dużo większą część społeczeństwa, niż tylko samych zwolenników blokowanych treści.
Jeśli Facebook nie skoryguje obranego kursu, duża część społeczeństwa nie identyfikująca się poglądami otwarcie spolityzowanego kierownictwa polskiego Facebooka przeniesie punkt ciężkości swojej obecności w świecie cyfrowym do innych, bardziej neutralnych przestrzeni. Za nimi podążą reklamodawcy i biznes. Dynamika rozwoju rynku cyfrowego, która pozwoliła FB w szybkim czasie uzyskać swoją dominującą pozycję, działa w dwie strony, a raz wywołany trend bardzo trudno odwrócić.
Wydarzenia ostatnich tygodni, w tym ostentacyjne publiczne opowiedzenie się pracownicy polskiego Facebooka po stronie skrajnej organizacji politycznej wraz z publicznym uczestniczeniem w manifestacjach antyrządowych, oraz dla wszystkich widoczne wybiórcze i niespójne stosowanie przez FB własnych procedur blokowania kont, w tym braku reakcji na strony i wpisy gloryfikujące ludobójczy system hitlerowskich Niemiec lub stalinowski komunizm, zezwolenie na systematyczne wulgarne szydzenie i poniżanie ludzi wierzących, stosowanie cenzury prewencyjnej i zbiorowej wobec działających w Polsce legalnie środowisk politycznych doszczętnie zachwiały postrzeganiem Facebooka jako neutralnej światopoglądowo przestrzeni korzystniej dla dyskursu demokratycznego.
Spory polityczne i cywilizacyjne, w których zamiast pozostać neutralnymi opowiedzieliście się po jednej ze stron będą się toczyć, ale musicie rozważyć, na ile to zaważy na przychodach, które FB uzyskuje na rynku polskim oraz na dalszym rozwoju waszej firmy w naszym kraju.
Jeśli Facebook nie usunie treści lub nie sprostuje treści o których mowa wyżej, czyli znieważających przedmioty kultu religijnego, propagujące komunizm i inne systemy totalitarne, znieważające bohaterów polskiej historii, oraz jeśli nie zaprzestanie cenzurować wypowiedzi użytkowników oraz nie zaprzestanie dyskryminacji użytkowników ze względu na wyznanie, sympatie polityczne i narodowość organizacja przeze mnie kierowana podejmie akcję prawną przeciwko Facebokowi.
PS: Przy okazji naszej korespondencji - pozwoli Pan że zadam pytanie – czy FB odprowadza w Polsce podatki od uzyskanych tu przychodów?
Maciej Świrski
Prezes Reduty Dobrego Imienia
Polskiej Ligi przeciw Zniesławieniom
-
domin 1982
- Posty: 326
- Rejestracja: 01.11.2015, 10:16
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
Widziałem to, oni tylko na to czekają. Myśle że prowokatorzy już są w gotowości.
-
domin 1982
- Posty: 326
- Rejestracja: 01.11.2015, 10:16
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
To prawda, ale na to składa się sytuacja polityczna. Nie abym był jakimś tam zwolennikiem obecnej władzy, ale gołym okiem widać że są oni dla pewnyfh osób niewygodni.
-
domin 1982
- Posty: 326
- Rejestracja: 01.11.2015, 10:16
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
Cejrowski gdzies tez cytował Trumpa, ale nie moge doszukać sie tego...
Swoja droga cicho o mobilizacji kodu na 11 listopada, coś mi sie wydaje że tłumów tam nie będzie ;)
Swoja droga cicho o mobilizacji kodu na 11 listopada, coś mi sie wydaje że tłumów tam nie będzie ;)
-
Łódź-Andrzejów
- Posty: 193
- Rejestracja: 18.09.2013, 18:43
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
https://www.youtube.com/watch?v=0pQ8Vo-vpMQdomin 1982 pisze:Cejrowski gdzies tez cytował Trumpa, ale nie moge doszukać sie tego...
Swoja droga cicho o mobilizacji kodu na 11 listopada, coś mi sie wydaje że tłumów tam nie będzie ;)
-
domin 1982
- Posty: 326
- Rejestracja: 01.11.2015, 10:16
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
Face Marszu wraca ale znikają polubienia. Zresztą już w czerwcu dało się to z tymi polubieniami dostrzec i mnie to troche dziwiło.
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
ulubieniec fanów Cracovii zabrał głos! https://www.facebook.com/MaciejMalenczu ... 7136100515
-
domin 1982
- Posty: 326
- Rejestracja: 01.11.2015, 10:16
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
Ponoć u Piotra Marca "Liroya" była policja. Widze że zaczyna się.
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
Panowie nie mam czasu szukać. Dajcie proszę info o której godz i gdzie dokładnie jutro protest pod tym facebookiem.
-
RUDYZWĄSEM
- Posty: 233
- Rejestracja: 16.06.2016, 23:29
- Lokalizacja: Ciemnogród
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
DATA: 5 listopada (SOBOTA), g. 14.00
MIEJSCE: budynek „Rondo 1” przy Rondzie ONZ, Warszawa
MIEJSCE: budynek „Rondo 1” przy Rondzie ONZ, Warszawa
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
W tym roku nie jak w kilku poprzednich do Warszawy wybieram się samochodem. Mam pytanie: Gdzie można w miarę bezpieczny i w przyzwoitej lokalizacji zostawić samochód ?
Pomyślałem o Stadionie Narodowym, bo wiem, że w podczas dwóch poprzednich Marszów tam były pozostawiane. Problemem może być tylko wyjazd. Co myślicie ?
Pomyślałem o Stadionie Narodowym, bo wiem, że w podczas dwóch poprzednich Marszów tam były pozostawiane. Problemem może być tylko wyjazd. Co myślicie ?
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
domin 1982 pisze:Ponoć u Piotra Marca "Liroya" była policja. Widze że zaczyna się.
https://www.facebook.com/permalink.php? ... 9260666601A propos prowokacji wobec Marszu Niepodległości. "Zalinkowana" poniżej wypowiedź posła Kukiz'15 jest właśnie opisem takiej prowokacji. Zawsze wierzę posłom, bez względu na opcję polityczną, co naraża mnie na zarzuty o naiwność, więc i te słowa pana Liroya uznałem za prawdziwe. Niewątpliwie była to prowokacja. Żaden minister, nawet w czasach PO, nie zdecydowałby się na polecenie tak idiotycznych działań. Osoby te były po cywilnemu, nie pokazały żadnych dokumentów i żadnego nakazu. Ostatecznie to było biuro poselskie. na miejscu Pana Posła zrobiłbym dwie rzeczy:
1. Zastanowiłbym się nad pracownikami biura, którzy wpuścili obce osoby do środka, jedynie "na gębę" i prowadzili z nimi jakikolwiek dialog.
2. Zgłosiłbym na policję próbę włamania.
Widać z tego, że przeciwnicy Marszu nie cofną się przed niczym.
Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
Z grupy KOD :


Re: Marsz Niepodległości 2016 !!
Mam nadzieje że będzie dane się nam spotkać 11.11.16 :)
