Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Kat., tą kiełbasą zagiąłeś czasoprzestrzeń :D
Czekam na analizę popularnego zwrotu:
"Powiedz mu to w twarz"
Czekam na analizę popularnego zwrotu:
"Powiedz mu to w twarz"
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Niech ktoś wyjaśni na czym polega i w jakich celach przeprowadzana jest ''obcinka'' sektora gości lub na trasie.
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Obcinkę przeprowadza się po to, żeby rozkminić wrogą ekipę i ocenić ile jest w niej osób nieprzypadkowych. Następnie powyższe dane przekazuje się osobom decyzyjnym, które stoją bez barw tyłem do boiska, które to osoby na podstawie przekazanych i przeanalizowanych danych kalkulują czy opłaca się coś wykręcić czy może lepiej siedzieć na d****, prężyć klaty, demonstrując siłę.
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Dzięki za wszystkie miłe słowa, ale wiecie co... zaczynam się obawiać, że wkrótce stanę się lanserem.
To w sumie nie jest nowe pojęcie, pojawiło się jakieś 10 lat temu, kiedy jeszcze niektórzy wierzyli, że kibice.net jest wyrocznią w kibicowskich sprawach, nie będę wymieniał ksyw chłopaków, którzy jako pierwsi uzyskali to miano (nawet mieli je pod nickiem), KMWTW, PDK.
Lanser nie wdaje się w żadne napinki, a wręcz przeciwnie, często pisze "chłopaki, przestańcie", "szanujmy się", poza tym stara się zabłysnąć różnymi "fajnie napisanymi" historyjkami, alternatywnym erotyzmem (jak saiko-sikboy, czy jak mu tam było) albo jakimiś śmichami - chichami (jak niżej podpisany). Klasyczny lanser oczywiście tu i ówdzie wkleja seriożne relacje o swojej ekipie, a że wśród "społeczności kibicowskiej" (patrz wyżej) jest osobą poważaną (bo przeruchał murzynkę itd.), to z definicji ma + 60 % wiarygodności i po jego relacjach nikt nie ośmiela się kropkować ani pytać "prawda czy farmazon?"
Największym marzeniem lansera jest zostać modem na kibice.net i kasować wszystkie niewygodne posty, a przy okazji spędzać dni na usuwaniu ton innego spamu. Ale tutaj wpada w błędne koło - bo jak już zostaje modem, to dostaje jako -> osoba wiarygodna wejście na "kumate fora" i odtąd wszelkie udzielanie się na kibice.net uważa za obciach. I dlatego "ginie w akcji", odtąd jest wyłącznie bywalcem kumatych forów. Albo jak Foxx, jest adminem, ale od "innych spraw" (tutaj prośba do bardziej kumatego o wytłumaczenie, no ale generalnie każdy taki ma "inne sprawy", a niektórzy nawet zaczynają mieć "swoje prywatne życie").
I dlatego jest tu taki -> syf ;)
To w sumie nie jest nowe pojęcie, pojawiło się jakieś 10 lat temu, kiedy jeszcze niektórzy wierzyli, że kibice.net jest wyrocznią w kibicowskich sprawach, nie będę wymieniał ksyw chłopaków, którzy jako pierwsi uzyskali to miano (nawet mieli je pod nickiem), KMWTW, PDK.
Lanser nie wdaje się w żadne napinki, a wręcz przeciwnie, często pisze "chłopaki, przestańcie", "szanujmy się", poza tym stara się zabłysnąć różnymi "fajnie napisanymi" historyjkami, alternatywnym erotyzmem (jak saiko-sikboy, czy jak mu tam było) albo jakimiś śmichami - chichami (jak niżej podpisany). Klasyczny lanser oczywiście tu i ówdzie wkleja seriożne relacje o swojej ekipie, a że wśród "społeczności kibicowskiej" (patrz wyżej) jest osobą poważaną (bo przeruchał murzynkę itd.), to z definicji ma + 60 % wiarygodności i po jego relacjach nikt nie ośmiela się kropkować ani pytać "prawda czy farmazon?"
Największym marzeniem lansera jest zostać modem na kibice.net i kasować wszystkie niewygodne posty, a przy okazji spędzać dni na usuwaniu ton innego spamu. Ale tutaj wpada w błędne koło - bo jak już zostaje modem, to dostaje jako -> osoba wiarygodna wejście na "kumate fora" i odtąd wszelkie udzielanie się na kibice.net uważa za obciach. I dlatego "ginie w akcji", odtąd jest wyłącznie bywalcem kumatych forów. Albo jak Foxx, jest adminem, ale od "innych spraw" (tutaj prośba do bardziej kumatego o wytłumaczenie, no ale generalnie każdy taki ma "inne sprawy", a niektórzy nawet zaczynają mieć "swoje prywatne życie").
I dlatego jest tu taki -> syf ;)
-
krystalicznieczysta2
- Posty: 58
- Rejestracja: 10.06.2016, 18:50
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Kiedyś końcem lat 90, początkiem 00 były ziny. Internet był związany z nowoczesnością. I tak był niedostępny do około 96 roku. Kto go miał, to nie dość, że czekał na władowanie strony dzisiaj wyglądającej na taką jakby ją Murzynek Bambo zrobił, to i tak było 10 minut. A koszty z tepsy były bardzo duże za godzinę. Jak to się rozwinęło nie wiem 97-99 rok to popularne były tzw nocki w kafejkach, że tam było mega szybkie łącze rzędu 2mb na 20 stanowisk, a i tak wszyscy zadowoleni bo transfer 100kb/sek.
Wtedy informacja była na księgach gości, nie było fb i innych portali społecznościowych. Ci co założyli naszą klasę to wtedy chyba uczyli się programowania, www, marketingu. Wtedy jeszcze to był oldschool, tak do końca lat 90-tych.
To tak wspominkowo. Teraz zupełnie jest inny przepływ informacji. Kiedyś telefon to się szło do budki lub do domu, nie było komórek. Chodzi mi o to, że początkiem i tak powstawania for takich jak to, na którym piszę było ok. Im technologia szła naprzód i jednocześnie zmieniały się pokolenia to tak to potem jak teraz potrafiło zrobić syf.
Teraz np. tzw. "białko" to modne słowo związane z komisariatem i nie tylko. Omijając temat narkotyczny, a będąc przy konfidenctwie dla mnie to białko było zawsze związane z częścią jajka, było żółtko i jajko. Teraz sami widzimy jak to jest. Pomijając same nazewnictwo problemem młodzieży jest wlepianie nowymi USB, bloetoothami i innymi opcjami wszystkiego online od razu itp. W ten sposób jest wysyp nieprzypadkowych, którzy nie są nieprzypadkowymi, ale aspirują na to by nimi być, a w rzeczywistości są przypadkowymi, którzy by chcieli awansować.
Związane to także jest z tym, że może taki piszący ma pewien kontakt z kimś z nieprzypadkowych lub znających nieprzypadkowych. Bez względu na to, przekazując tą informację sama informacja jest mniej lub bardziej prawdziwa. Sam autor posta jest i tak guru. Dysponuje informacją i może z nią na forum zrobić co chce. Czasami (lub często/większość) czeka na rozwinięcie tematu, bo jego informacja nawet z własnego podwórka jest dla niego ciekawa...
p.s. oczywiści8e jeśli to dotyczy jego ekipy, a nie jest nawet nieprzypadkowym, to kibicuje, by wyszła prawda, że jego ekipa pozytywnie zapisała się w opisanych wydarzeniach...
Wtedy informacja była na księgach gości, nie było fb i innych portali społecznościowych. Ci co założyli naszą klasę to wtedy chyba uczyli się programowania, www, marketingu. Wtedy jeszcze to był oldschool, tak do końca lat 90-tych.
To tak wspominkowo. Teraz zupełnie jest inny przepływ informacji. Kiedyś telefon to się szło do budki lub do domu, nie było komórek. Chodzi mi o to, że początkiem i tak powstawania for takich jak to, na którym piszę było ok. Im technologia szła naprzód i jednocześnie zmieniały się pokolenia to tak to potem jak teraz potrafiło zrobić syf.
Teraz np. tzw. "białko" to modne słowo związane z komisariatem i nie tylko. Omijając temat narkotyczny, a będąc przy konfidenctwie dla mnie to białko było zawsze związane z częścią jajka, było żółtko i jajko. Teraz sami widzimy jak to jest. Pomijając same nazewnictwo problemem młodzieży jest wlepianie nowymi USB, bloetoothami i innymi opcjami wszystkiego online od razu itp. W ten sposób jest wysyp nieprzypadkowych, którzy nie są nieprzypadkowymi, ale aspirują na to by nimi być, a w rzeczywistości są przypadkowymi, którzy by chcieli awansować.
Związane to także jest z tym, że może taki piszący ma pewien kontakt z kimś z nieprzypadkowych lub znających nieprzypadkowych. Bez względu na to, przekazując tą informację sama informacja jest mniej lub bardziej prawdziwa. Sam autor posta jest i tak guru. Dysponuje informacją i może z nią na forum zrobić co chce. Czasami (lub często/większość) czeka na rozwinięcie tematu, bo jego informacja nawet z własnego podwórka jest dla niego ciekawa...
p.s. oczywiści8e jeśli to dotyczy jego ekipy, a nie jest nawet nieprzypadkowym, to kibicuje, by wyszła prawda, że jego ekipa pozytywnie zapisała się w opisanych wydarzeniach...
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Na początku neta to i na onecie były sensowne rozmowy, a na czacie można było poderwać fajną d***. No niestety, masówka ma to do siebie, że do głosu dochodzą najgłupsi i to oni dyktują warunki.krystalicznieczysta2 pisze:Chodzi mi o to, że początkiem i tak powstawania for takich jak to, na którym piszę było ok. Im technologia szła naprzód i jednocześnie zmieniały się pokolenia to tak to potem jak teraz potrafiło zrobić syf.
Mimo wszystko jednak fora mają pewien, coraz bardziej oldskulowy klimat, w przeciwieństwie do "dyskusji" na fejsbukach.
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Czego wyznacznikiem jest b.wysoki procent Pit Bullowców na sektorze? I jakie jeszcze marki mogą w ogóle aspirować do tego, by dana wykropkowana osoba została uznana za nieprzypadkową, tą od mocnych wrażeń?
Zrozumiałem tyle, że nadruk na pół pleców na czarnej, ewentualnie granatowej koszuli już może mi to zagwarantować.
Czy w ten sposób mogę być odbierany przez osoby wyznaczone do obcinki jako członek nieprzypadkowego składu nieśpiewającego?
Zrozumiałem tyle, że nadruk na pół pleców na czarnej, ewentualnie granatowej koszuli już może mi to zagwarantować.
Czy w ten sposób mogę być odbierany przez osoby wyznaczone do obcinki jako członek nieprzypadkowego składu nieśpiewającego?
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Dodajmy, że taki "uwiązany" PitBull napina się zza płotu, pluje, wyzywa (czyli po prostu zachowuje się, jak źle traktowany pies), ale osoba nieprzypadkowa po drugiej stronie barykady nie może "szukać konfrontacji", bo to niehonorowe. Jedyne co może zrobić, to -> "podrzucić wodę" albo zadzwonić do OZSK z prośbą o interwencję w sprawie niehumanitarnego traktowania uwiązanych pitbulli. Ale oni mają uwiązane pitbulle gdzieś, co najwyżej wystosują oburzone oświadczenie na fejsbuku. Społeczność kibicowska może jeszcze zorganizować spontanicznie akcję #uwolnićpitbulle.
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Czy taki prawdziwy chuligan stoi sobie na dole sektora ubrany w Hilfigery, Lacoste, Armaniego, a od ekspozycji siły o jakiej nikomu się nie śniło ma zwykłych żołnierzy w Pit Bullach, którzy są jeszcze podzieleni na uwiązanych (nerka albo homo-torebka) i zdrowych - czyli skorych do walki(czarny t shirt, brak barw i gadżetów) ?
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
ta kategoria to tak zwane "statyczne zimne lokcie" czyli "banda" opierajaca sie lokciami o flage "ekipy", ostatnio na Legii zaobserwowano lewolokciowa tendencje z powodu znajdowania sie na lewym rekawie patki Stone Island, wiec lewy lokiec nad TB'95 koniecznie zgiety i na widoku. "Dynamiczne zimne lokcie" to ekipa zmotoryzowana, z lokciami wystawionymi po stronie kierowcy by pokazac pajeczyne dziarana na lokciu, w specjalnie modyfikowanych audi, bmw i mercedesach (wezszych o pol metra) istnieje opcja wystawienia obydwu lokci, w przeszlosci w tych z przeszklonymi drzwiami od storny kierowcy mozna bylo podziwic takze caly dres, ale to zamierzchle czasy i tej wersji sie juz nie produkuje z powodu zmiany mody ;-)megafony pisze:Czy taki prawdziwy chuligan stoi sobie na dole sektora ubrany w Hilfigery, Lacoste, Armaniego, a od ekspozycji siły o jakiej nikomu się nie śniło ma zwykłych żołnierzy w Pit Bullach, którzy są jeszcze podzieleni na uwiązanych (nerka albo homo-torebka) i zdrowych - czyli skorych do walki(czarny t shirt, brak barw i gadżetów) ?
-
Ukochane Miasto
- Posty: 126
- Rejestracja: 14.08.2014, 10:33
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
uśmiałem się dobrze :-DD dzięki owemu tematowi, w całym tym syfie obelg i bluzgów swego rodzaju ewenement .
to ja coś dorzucę, często się pojawia takie stwierdzenie : "zgoda jest i ma się dobrze"...niesie to za sobą niejednoznaczne przesłanie ..
proszę o definicję :-)
to ja coś dorzucę, często się pojawia takie stwierdzenie : "zgoda jest i ma się dobrze"...niesie to za sobą niejednoznaczne przesłanie ..
proszę o definicję :-)
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
ja poproszę o definicje "wpieprzania makowca z komendantem".
pozdro i z fartem mordeczki!
pozdro i z fartem mordeczki!
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Zajebiste rozkminy !!! Może po jakimś czasie ktoś zbierze to do kupy i poszuka wydawcy :))
"Pozdro dla kumatych" - tez proszę o definicję !!! :))
Pozdrawiam!
"Pozdro dla kumatych" - tez proszę o definicję !!! :))
Pozdrawiam!
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Już było - szukaj pod "degradacja kumatego" :)
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
O ku***, faktycznie jest. Rozjebałeś mnie do reszty :)
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
"PDW" - czyli PDW 100% a moze 99%? - PDW 100% dla tych ktorzy za kratami wyladowali tylko i wylacznie z powodow kibicowskich (moze jakies 10% pozdrawianych PDW) ten sam dylemat jak w wypadku ACAB i CHWDP, bo jaki jest procent honorowego uwzglednienia na plotnie z ksywami PDW jesli ojebalo sie chate "ziomkowi" z mniej kumatszej ekipy tego samego klubu, wzglednie podprowadzono auto, zdziesionowano matke z torebki albo ojca z portfela itp....w przypadku ACAB kto zwroci niekumatemu kibicowi klubu A dorobek zycia odebrany przez wlam w wykonaniu "ekipy remontowej" z drugiej strony milionowej aglomeracji.
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
PDW to wypaczona formuła. Kumaty albo przypadkowy łeb został zatrzymany podczas akcji stricte związanej z działaniami "chwdp dla ścierwa" czyli 100%" hool's". Następnie prokurator drąży temat i okazuje się, że kumaty "zią" przy okazji występków chuligańskich lubił obce dzieci bardziej niż kochał swoje własne albo kasował emerytki z torebek no ale PDW to brzmi dumnie. Wyjątek potwierdza regułę.
-
balet_mongolski
- Posty: 6
- Rejestracja: 25.08.2016, 21:06
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Do zarzutów należy dodać 'zawrotkę na autostradzie' pomimo 'nawoływania do wyjścia'.
Jest to desperacka jazda pod prąd, celem ucieczki ze względu na niechęć do sprawdzenia się z ekipą sportową rywala.
Jest to desperacka jazda pod prąd, celem ucieczki ze względu na niechęć do sprawdzenia się z ekipą sportową rywala.
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Nisc, kto miał w rodzinie marynarza ten miał szwedzką banderę pożądaną wtedy na E1 :) Szale Leeds czy Wimbledonu też rządziły. Opowiedz jak mama szyła Commando....
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
normalnie w kuchni szyta byla ;-) a brat 12 latek rysowal "piekarza" na srodek czyli bulldoga z kulą na łańcuchu z szalika i flagi "INTER SKINS" nie ten temat jednak...
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
W czasach kiedy nawet nie wiedzialem ze jestem osoba przypadkowa,ale nie januszem a aspiracje byly wieksze smigalem z pasiakiem Arki zrobionym przez mame. Ówczesni decyzyjni brali mnie z racji ponad przecietnych rozmiarow genetycznych za gdynskiego malolata ktory wpadl do Bydgoszczy "umacniac zgode przy zlocistym napoju" Sam Walery myslal ze jestem z Gdyni;)
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Jazda z k******
a) wskazówki i dyspozycje dla zawodników, będące swoistym uzupełnieniem porad taktycznych sztabu trenerskiego. Podawane w formie krótkiej, melodyjnej formie, cyt.
źródło: https://ontour1908.wordpress.com/2016/0 ... zerwy-lks/
b) wulg. - wyjazd w eskorcie policji
a) wskazówki i dyspozycje dla zawodników, będące swoistym uzupełnieniem porad taktycznych sztabu trenerskiego. Podawane w formie krótkiej, melodyjnej formie, cyt.
Jako, że na ostatnim spotkaniu uczyliśmy się nowej przyśpiewki, trzeba było sprawdzić czy czasem nie zapomnieliśmy starych „przebojów”. Listę otwiera Jesteśmy zawsze tam, potem Jazda z k.rwami, następny szlagier to Jazda z k.rwami, by znowu przejść do Jazdy z k.rwami. Potem powtórka Jazdy z k.rwami, bo za cicho. Sprawdzenie czy tekst piosenki utkwił nam w pamięci, czyli Jazda z k.rwami, potem pieśń motywacyjna dla piłkarzy (Jazda z k.rwami), by zakończyć kilkuminutowym Do boju ŁKS. Jako że większość załogi jest zadowolona, śpiewamy Jazda z k.rwami na bis. No i zresztą pojechaliśmy z nimi jak trzeba. Doping robi swoje
źródło: https://ontour1908.wordpress.com/2016/0 ... zerwy-lks/
b) wulg. - wyjazd w eskorcie policji
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Jeszcze może być jako podwiezienie stopem dziewczyn, które chodziły sobie przy ulicy. Jak wiadomo kibice są szlachetni i chętnie pomagają potrzebującym.
TRANSPARENTY - intelektualna zabawa polegająca na podstawieniu pod oczy wrogiej ekipy wywołującego zmieszanie hasła. Dobre hasło musi być koniecznie rymowane i najlepiej odnosić się do jakiegoś zdarzenia, o którym przeciwna ekipa woli nie pamiętać.
ROZKMINIENIE TRANSPARENTU - poznanie hasła przed meczem, dzięki czemu można wywiesić - > CIĘTĄ RIPOSTĘ. Treść transparentu rozkminia się w tajny sposób, np. wykorzystując -> prywatne kontakty w danej ekipie.
POKAZANIE PRZECIWNIKOWI GOŁEJ d*** - rodzaj radykalnej -> ciętej riposty, czasem połączony z -> ekspozycją siły. Ma na celu wywołanie trwałej traumy psychicznej u rywala. Czasem wywołuje jednak odwrotny skutek, jeśli w ekipie przeciwnej znajdują się osoby o homoseksualnych skłonnościach (patrz: chęć konfrontacji).
Popularność PPGD wywołała poruszenie w środowiskach LGBT i pragnienie stworzenia na niektórych stadionach tęczowych sektorów.
TRANSPARENTY - intelektualna zabawa polegająca na podstawieniu pod oczy wrogiej ekipy wywołującego zmieszanie hasła. Dobre hasło musi być koniecznie rymowane i najlepiej odnosić się do jakiegoś zdarzenia, o którym przeciwna ekipa woli nie pamiętać.
ROZKMINIENIE TRANSPARENTU - poznanie hasła przed meczem, dzięki czemu można wywiesić - > CIĘTĄ RIPOSTĘ. Treść transparentu rozkminia się w tajny sposób, np. wykorzystując -> prywatne kontakty w danej ekipie.
POKAZANIE PRZECIWNIKOWI GOŁEJ d*** - rodzaj radykalnej -> ciętej riposty, czasem połączony z -> ekspozycją siły. Ma na celu wywołanie trwałej traumy psychicznej u rywala. Czasem wywołuje jednak odwrotny skutek, jeśli w ekipie przeciwnej znajdują się osoby o homoseksualnych skłonnościach (patrz: chęć konfrontacji).
Popularność PPGD wywołała poruszenie w środowiskach LGBT i pragnienie stworzenia na niektórych stadionach tęczowych sektorów.
-
Galimatias
- Posty: 104
- Rejestracja: 26.08.2016, 15:55
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
kat. - wydaj ten słownik, choćby w formie oldschoolowego, czarno-białego zina, trochę korekty, wszystko pozbierane do kupy i będzie streszczona cała Polska kibolska aż do rok 2016-go :)
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
:)
Kat.
Robotę miałbyś ułatwioną - materiał "sam się zbiera" na jednym wątku :)
Jak pisze Galimatias, trochę korekty i do wydania. Rozpieprzysz te wszystkie slangowe słowniczki.
Myślę, że będzie niezły SZOK (Słownikowy Zin O Kumatych) :)
Kat.
Robotę miałbyś ułatwioną - materiał "sam się zbiera" na jednym wątku :)
Jak pisze Galimatias, trochę korekty i do wydania. Rozpieprzysz te wszystkie slangowe słowniczki.
Myślę, że będzie niezły SZOK (Słownikowy Zin O Kumatych) :)
-
Galimatias
- Posty: 104
- Rejestracja: 26.08.2016, 15:55
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Szkoda, że fotki podniosłyby cenę druku. Do każdej definicji i opisanego zdarzenia da się dobrać odpowiednie ilustracje i szydera gwarantowana.
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Ale wiecie... Sprzedaż byłaby tylko dla kumatych (ważne konto na kibice.net od x czasu). Dostałbym jeszcze nominację do Nike jak Masłowska i przypał jak c*** :)
-
Galimatias
- Posty: 104
- Rejestracja: 26.08.2016, 15:55
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Sprzedaż reglamentowana u decyzyjnych każdej z ekip po weryfikacji i ocenie stopnia kumatości.
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Dobra, jedziemy dalej.
Ważne pojęcie - ZGODA (SZTAMA, dla kumatych)
Specyficzna sytuacja, kiedy ekipa decyzyjna X. stwierdza, że ekipa decyzyjna Y. to - najpierw - koledzy, potem równe chłopaki, na końcu - ziomale, a w związku z tym nie trzeba ich napierdalać. Do zawarcia zgody konieczne jest, żeby tok myślowy ekipy Y. przebiegał tak samo. Pojęcie ZGODY bazuje na irracjonalnym przekonaniu, że tylko w niektórych ekipach są spoko ziomale, a w innych tylko chuje, k****, cwele itp. A zatem zawarcie zgody zawiera czynnik aprobujący - obie ekipy stwierdzają, że są spoko ziomalami i gdy potem ktoś ich wyzywa, to mają u boku potwierdzenie, że jest w błędzie.
Zgody, jak umowy o pracę, zawiera się na czas nieokreślony, zwany górnolotnie NA ZAWSZE. Odtąd osoby z danej ekipy nazywa się BRAĆMI i zapewnia , że BRACI SIĘ NIE TRACI. Zgoda zawierana jest oczywiście przez -> decyzyjnych, ale robią oni wszystko, żeby zaakceptowały ją inne grupy kibicowskie, a nawet osoby przypadkowe (sprzedaż zgodowych gadżetów, itd.). Osoby niedecyzyjne i przypadkowe chętnie przystają na taką propozycję, bo oto otwiera się przed nimi możliwość wyjazdu na darmowe chlanie (patrz: gościna). Gdy to nastąpi zgoda uzyskuje status trwałej (wiecznej).
BRATERSTWO NA ZAWSZE kończy się, gdy grupy decyzyjne poróżniły się w jakiejś dupereli i niesie ze sobą wiele skutków:
- trzeba przerobić 1000 grafów w mieście
- trzeba usunąć zgodowe tatuaże
- nie ma możliwości darmowego chlania
Reasumując, z zakończenia zgód najbardziej cieszą się producenci farb i tatuażyści.
Nie cieszą się natomiast młodzi kibice aspirujący do decyzyjnych niższego szczebla, którzy ledwie wykuli wszystkie zgody i układy w Polsce, a nagle ich wiedza staje się nieaktualna i trzeba znów śledzić kibicowskie portale.
Historia zgód w Polsce przypomina historię miłostek w "Modzie na sukces" - jest gdzieś na youtubie filmik pt. "moda na sukces w 6 minut", gdzie jest streszczonych 1000 ileś odcinków, kto z kim się zadawał itd., ktoś bardziej obcykany mógłby zrobić coś podobnego dla polskiej sceny i małoletni niekumaci mieliby ściągę pod ręką.
Potem zrobię typologię zgód.
Ważne pojęcie - ZGODA (SZTAMA, dla kumatych)
Specyficzna sytuacja, kiedy ekipa decyzyjna X. stwierdza, że ekipa decyzyjna Y. to - najpierw - koledzy, potem równe chłopaki, na końcu - ziomale, a w związku z tym nie trzeba ich napierdalać. Do zawarcia zgody konieczne jest, żeby tok myślowy ekipy Y. przebiegał tak samo. Pojęcie ZGODY bazuje na irracjonalnym przekonaniu, że tylko w niektórych ekipach są spoko ziomale, a w innych tylko chuje, k****, cwele itp. A zatem zawarcie zgody zawiera czynnik aprobujący - obie ekipy stwierdzają, że są spoko ziomalami i gdy potem ktoś ich wyzywa, to mają u boku potwierdzenie, że jest w błędzie.
Zgody, jak umowy o pracę, zawiera się na czas nieokreślony, zwany górnolotnie NA ZAWSZE. Odtąd osoby z danej ekipy nazywa się BRAĆMI i zapewnia , że BRACI SIĘ NIE TRACI. Zgoda zawierana jest oczywiście przez -> decyzyjnych, ale robią oni wszystko, żeby zaakceptowały ją inne grupy kibicowskie, a nawet osoby przypadkowe (sprzedaż zgodowych gadżetów, itd.). Osoby niedecyzyjne i przypadkowe chętnie przystają na taką propozycję, bo oto otwiera się przed nimi możliwość wyjazdu na darmowe chlanie (patrz: gościna). Gdy to nastąpi zgoda uzyskuje status trwałej (wiecznej).
BRATERSTWO NA ZAWSZE kończy się, gdy grupy decyzyjne poróżniły się w jakiejś dupereli i niesie ze sobą wiele skutków:
- trzeba przerobić 1000 grafów w mieście
- trzeba usunąć zgodowe tatuaże
- nie ma możliwości darmowego chlania
Reasumując, z zakończenia zgód najbardziej cieszą się producenci farb i tatuażyści.
Nie cieszą się natomiast młodzi kibice aspirujący do decyzyjnych niższego szczebla, którzy ledwie wykuli wszystkie zgody i układy w Polsce, a nagle ich wiedza staje się nieaktualna i trzeba znów śledzić kibicowskie portale.
Historia zgód w Polsce przypomina historię miłostek w "Modzie na sukces" - jest gdzieś na youtubie filmik pt. "moda na sukces w 6 minut", gdzie jest streszczonych 1000 ileś odcinków, kto z kim się zadawał itd., ktoś bardziej obcykany mógłby zrobić coś podobnego dla polskiej sceny i małoletni niekumaci mieliby ściągę pod ręką.
Potem zrobię typologię zgód.
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Myślę, że zgody można podzielić według rodzajów miłości.
Mamy więc:
zgodę typu storgę - najbardziej pożądana, zgodna z hasłem BSNT; w takiej zgodzie nawet jak ekipa X. nieco podupadnie, to ekipa Y. powie : spoko, nie łamcie się, popakujecie, i znów będziecie mocni. zgodę tego typu zawierają ekipy o podobnym ->potencjale; gdy taka zgoda upada, to nawet osoby z innych, wrogich ekip płaczą.
zgodę typu eros - nie, wcale nie pedalską. Taką zgodę cechuje nagła namiętność wynikająca np. ze wspólnych barw, wspólnej historii, poznania się na wakacjach dwóch ziomali itd. Zgoda tego typu jest burzliwa, nie zawsze przypada do gustu tzw. kibicowskiej społeczności, ale za to obfituje we wspólne akcje. Kończy się zazwyczaj szybko i romantycznie, np. w wyniku skierowania się przez jedną ze stron na zgodę typu -> pragma.
zgodę ludus - ekipy preferujące te zgody po prostu je kolekcjonują; każdy może z nimi zawierać zgodę, oni też są chętni wobec wszystkich. Typowe dla tzw. ekip melanżowych. Ich celem jest utrzymanie jak największej ilości zgód w krótkim czasie. Potem wypisują je w temacie: "stare zgody", a inni pomrukują z uznaniem jak wobec jakiegoś dupcyngiela: och, oni to mieli tych kontaktów, widać , że działają. Zmora wszystkich "kumaczy" - nie idzie na bieżąco wiedzieć, z kim mają zgodę, bo ta z przedwczoraj może być nieaktualna.
zgodę pragma - zazwyczaj opierająca sie na interesach i dealach (duże ekipy), czasem (małe ekipy) na uświadomieniu sobie, że nikt inny z nami zgody nie chce.
zgodę agape - pełną wyrzeczeń. typowa dla zgód małych z dużymi, czyli tzw. regionalnych. mniejsza ekipa nie przejmuje się, że jest poniewierana, że się jej nie pozdrawia, że nie pozwala jej się wieszać flag, "kocha" tego większego, wierząc, że kiedyś doceni jej wierność i zgoda przejdzie w postać - > storge.
Mamy więc:
zgodę typu storgę - najbardziej pożądana, zgodna z hasłem BSNT; w takiej zgodzie nawet jak ekipa X. nieco podupadnie, to ekipa Y. powie : spoko, nie łamcie się, popakujecie, i znów będziecie mocni. zgodę tego typu zawierają ekipy o podobnym ->potencjale; gdy taka zgoda upada, to nawet osoby z innych, wrogich ekip płaczą.
zgodę typu eros - nie, wcale nie pedalską. Taką zgodę cechuje nagła namiętność wynikająca np. ze wspólnych barw, wspólnej historii, poznania się na wakacjach dwóch ziomali itd. Zgoda tego typu jest burzliwa, nie zawsze przypada do gustu tzw. kibicowskiej społeczności, ale za to obfituje we wspólne akcje. Kończy się zazwyczaj szybko i romantycznie, np. w wyniku skierowania się przez jedną ze stron na zgodę typu -> pragma.
zgodę ludus - ekipy preferujące te zgody po prostu je kolekcjonują; każdy może z nimi zawierać zgodę, oni też są chętni wobec wszystkich. Typowe dla tzw. ekip melanżowych. Ich celem jest utrzymanie jak największej ilości zgód w krótkim czasie. Potem wypisują je w temacie: "stare zgody", a inni pomrukują z uznaniem jak wobec jakiegoś dupcyngiela: och, oni to mieli tych kontaktów, widać , że działają. Zmora wszystkich "kumaczy" - nie idzie na bieżąco wiedzieć, z kim mają zgodę, bo ta z przedwczoraj może być nieaktualna.
zgodę pragma - zazwyczaj opierająca sie na interesach i dealach (duże ekipy), czasem (małe ekipy) na uświadomieniu sobie, że nikt inny z nami zgody nie chce.
zgodę agape - pełną wyrzeczeń. typowa dla zgód małych z dużymi, czyli tzw. regionalnych. mniejsza ekipa nie przejmuje się, że jest poniewierana, że się jej nie pozdrawia, że nie pozwala jej się wieszać flag, "kocha" tego większego, wierząc, że kiedyś doceni jej wierność i zgoda przejdzie w postać - > storge.
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
@kat., forumowy erudyto, jesteś w dobrym umysłowym ciągu. Napieraj :)
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
może nie najnowsze ,ale w związku z naparciem drugiej fali mody na pitbule na trybunach
SCHIZORFENIA w przypadku polskich kibOLI objawia sie pogardą przejawianą wobec policji (PSÓW) zwanej psiarnią, psiarskimi, policyjnymi psami etc, przy jednoczesnym uwielbieniu wśród "ekip zimnych łokci drugiego i trzeciego szczebla" dla odzieżowej firmy, w której czworonóg ów jest motywem przewodnim - PITTBULL WEST COAST, pochodzącej oryginalnie z zachodniego wybrzeża Niemiec ;-)
jednocześnie wśród "zimnych łokci z pierwszego gartnituru" także popularna jest marka z hauhauhau, kiedyś każualowa, obecnie w pełni komerycjna, będąca częscią dresiarskiej korporacji JD Sports - One True Saxon.
SCHIZORFENIA w przypadku polskich kibOLI objawia sie pogardą przejawianą wobec policji (PSÓW) zwanej psiarnią, psiarskimi, policyjnymi psami etc, przy jednoczesnym uwielbieniu wśród "ekip zimnych łokci drugiego i trzeciego szczebla" dla odzieżowej firmy, w której czworonóg ów jest motywem przewodnim - PITTBULL WEST COAST, pochodzącej oryginalnie z zachodniego wybrzeża Niemiec ;-)
jednocześnie wśród "zimnych łokci z pierwszego gartnituru" także popularna jest marka z hauhauhau, kiedyś każualowa, obecnie w pełni komerycjna, będąca częscią dresiarskiej korporacji JD Sports - One True Saxon.
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Ekipa śpiewająca to w kierunku kibiców przeciwnej drużyny daje jej tym samym do zrozumienia,iż w drodze powrotnej czekają ich wspólne przygody np zbieranie malin tudzież grzybobranie względnie wspólne sadzonki.W dawnych latach kibice ochoczo przyjmowali takie propozycje gdyż wiadomo było ,że "ci co jeżdzą" w większości byli miłośnikami przyrody i leśnych zabaw,w czasach dzisiejszych po usłyszeniu wyżej wspomnianej pieśni wśród przyjezdnych często następuje konsternacja i zaniepokojenie gdyż wśród sporej liczby wyjazdowiczów jedynym kontaktem z przyrodą jest miłość do trawki . Często dzieje się więc tak ,że przyjezdni rezygnują ze wspólnej zabawy tłumacząc się "psami" a te jak wiadomo lubią przeszkadzać w zabawie głośno szczekając,bywały też przypadki skomlenia i innych psich figli.Znany jest także przypadek tłumaczenia się rodzajem noszonego odzienia(wiadomo,że nowe levisy trochę kosztują) spowodowany zapewne niechęcią jego ubrudzenia przy wspólnych zbiorach.Często zdarza się też tak,że zaproszona do "zasadzki" ekipa wyciąga kalkulatory i liczy,jeżeli większośći liczących wychodzi zero stwierdzają ogółem,że nie warto korzystać z zaproszenia bo nic tym razem nie zbiorą, takie zachowanie nazywane jest potocznie sraczką ale to już temat na osobną dyskusjęBambino pisze:co oznacza przyspiewka "bendzie zasadzka ej korwy bendzie zasadzka"
-
rozkminiacz
- Posty: 134
- Rejestracja: 07.04.2014, 12:13
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Ta ekipa powinna leżeć w gablocie pod Paryżem jako wzór kumatości i nieprzypadkowości. Jednakowe koszulki firmy z nazwą groźnego psa oraz chuligańska saszetka na ramię powoduje niezwykle silną ekspozycję siły. Dla kontrastu w tle widać jakiś przypadkowych pazi w barwach.


Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Warto również dodać że jeden z bohaterów fotografii zastosował tutaj bardzo starą acz skuteczną sztuczkę, potocznie nazywaną trzymaniem niewidzialnego napoju. Delikwent układa kąt 90 stopni w łokciu, sugerując trzymanie w dłoni przedmiotu - na przykład soku z żurawiny, że niby walka z grawitacją. Ale nie dajcie się zwieść! W rzeczywistości, prawie nigdy nie ma żadnego przedmiotu, a rozchodzi się tu o powiększenie balerona w rękawie, celem dobicia paru punktów w tabeli dla ekipy X.rozkminiacz pisze:Ta ekipa powinna leżeć w gablocie pod Paryżem jako wzór kumatości i nieprzypadkowości. Jednakowe koszulki firmy z nazwą groźnego psa oraz chuligańska saszetka na ramię powoduje niezwykle silną ekspozycję siły. Dla kontrastu w tle widać jakiś przypadkowych pazi w barwach.
Mam nadzieję że pomogłem!
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Warto napisać post, ponieważ ciekawy temat:
"Włączyć kalkulatory" - stosunkowo nowe określenie w świecie kibicowskim, oznacza przeliczenie kibiców przeciwnej drużyny i nie wzięcia udziału w grzybobraniu ("grzybobranie" - szukaj pod hasłem ustawka) ; znaczenie pogardliwe
"Czy może ktoś rozwinąć temat" - pytanie, gdzie w 90% odpowiedź to: książkę piszesz?; a co, z policji jesteś? ; spytaj komendanta;
"Włączyć kalkulatory" - stosunkowo nowe określenie w świecie kibicowskim, oznacza przeliczenie kibiców przeciwnej drużyny i nie wzięcia udziału w grzybobraniu ("grzybobranie" - szukaj pod hasłem ustawka) ; znaczenie pogardliwe
"Czy może ktoś rozwinąć temat" - pytanie, gdzie w 90% odpowiedź to: książkę piszesz?; a co, z policji jesteś? ; spytaj komendanta;
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Wyżej już było wspomniane, że każda szanująca się ekipa posiada w swoich szeregach przynajmniej jednego magistra matematyki, choćby w celu podania tzw. oficjalnej liczby. Ale taka osoba przydaje się też bardzo w analizie szans na zwycięstwo w ewentualnym starciu. Wynik powoduje najczęściej, że dochodzi do awarii sieci komórkowej, gps-a, że nagle pojawia się wahadło itd.totaladam pisze:"Włączyć kalkulatory" - stosunkowo nowe określenie w świecie kibicowskim, oznacza przeliczenie kibiców przeciwnej drużyny i nie wzięcia udziału w grzybobraniu ("grzybobranie" - szukaj pod hasłem ustawka) ; znaczenie pogardliwe
Bierze się pod uwagę takie zmienne jak:
- ilość osób w bandzie przeciwnika
- ilość pitbulli (osobno uwiązanych i wolnych)
- ilość nerek
- szacunkowy średni obwód bicepsa na podstawie naprężonych fot bandy na fejsie z 3 ostatnich meczów
Ja jestem humanista, jakiś umysł ścisły mógłby zrobić wzór na gotowość do ustawki.
-
chuliganGS
- Posty: 27
- Rejestracja: 14.08.2013, 12:40
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Czy mógłby ktoś zdefiniować pojęcie "sportowa ekipa"? Czy do "ekipy sportowej" zalicza się jedynie wyjściową jedenastkę, czy też ławkę rezerwowych wraz ze sztabem szkoleniowym?
Re: Aktualny słownik pojęć kibicowskich
Mozna prosic o opis pojecia "umacnianie zgody"? Kiedys chlalo sie na potege, ale czasy sie zmienily i roznie to dzis wyglada.
