CZARNISLUPSK1945 pisze:Chuligani Wisły są teraz na topie, ale czy mają na koncie jakieś walki z Lechem, ŁkSem, Legią? same foty gołych klat to za mało
Wisła to jest ogólnie fenomen ostatnich czasów. Chyba nie ma takiej drugiej ekipy co by tak mało robiła w chuligance poza granicami swojego miasta, a tak wysoko awansowała w oczach co poniektórych. Gdybyście Panowie chociaż mieli tyle akcji na sowim koncie co tych groźnych fotek... Jak widać w dzisiejszych czasach widok nabitych, wydziaranych typów bardziej działa na wyobraźnie rozpalonych forumowiczów, aniżeli faktyczna jakość tejże grupy. Ogólnie jestem wiele w stanie zrozumieć, ale ludzi kpiących z takiego Motoru, Śląska, czy też innych ekip wypisujących że to nie ta liga dla WSH to mam dla was jedno zasadnicze pytanie - na jakiej podstawie snujecie takie domysły ? groźnych fotek bez koszulek ? groźnych haseł na flagach, albo na murach ? Bo na pewno nie idzie tego wywnioskować na podstawie działań tejże jakże "aktywnej" grupy. Więcej pokory Panowie bo na przestrzeni ostatnich 10 lat, aktywność wasza poza granicami miasta, czy to w lasach, czy na trasach, czy to na stadionach była znikoma.
Co do samej fascynacji wielkością gabarytów jaką przejawiają co poniektórzy forumowicze, to prawda jest taka że jak głosiło pewne hasło "nie liczy się ile masz w łapie, liczy się to że jesteś wariatem" jest cały czas aktualne. Pierwsze co mi się przypomina na potwierdzenie tychże słów to słynna walka Arka - Legia, gdzie największy Legionista, teoretycznie "najsilniejszy" pada jako pierwszy :). Było też sporo innych sytuacji gdzie jedna ekipa przed walką wręcz wyśmiewała gabaryty drugiej, a wynik kończył się zaskoczeniem dla szyderców :) Także rozpalone młode głowy jedna rada dla was - nie zawsze większy oznacza silniejszy !
Reasumując osobiście nie uważam żeby Wisła była słabą ekipą, ale również nie uważam ich za żadną czołówkę. Żeby sobie zasłużyć na bycie top trzeba robić więcej aniżeli pozować z groźnymi minami do zdjęć, trzeba działać, czy to w lesie, czy to na trasie, bo jak na razie nie ma podstaw by was stawiać wśród najlepszych, co wasi dzielni obrońcy na tym forum ciągle próbują przeforsować. Czasy mamy jakie mamy, ale ostatni przykład Wschodniej Hordy pokazał że dla chcącego nic trudnego i jak serio ma się na kogoś spore ciśnienie to można dopiąć swego i dopaść przeciwnika nie zważając na konsekwencje.
Against Modern Hooligans !