" Świat poszedł do przodu, pojawiły się komputery, amfetamina, samoloty ..."
nie wiem jak wam, ale mi sie podoba taka relacja z 1 oosby ;) ryjow nie widac, a szcegolowo - no prawie szczegolowo widac co sie dzieje. Cos czuje ze za pare lat bedzie to standart w tego typu atrakcjach.
Korci mnie, żeby się włączyć do tej arcyciekawej dyskusji ale pozwolę sobie zauważyc, że o polityce, teoriach spiskowych itp. jest osobny dział.
PS
Nie jestem specjalnie aktywnym forumowiczem (odpadłem, co tu kryć, przez ostatnie lata), ale nie ukrywam, że bawią mnie kolesie, którzy rejestrują się specjalnie na czas Euro, by dzielić się z nami swoimi mądrościami.
Dziękujemy! Co my byśmy bez was zrobili.
Z racji, iż we Francji być nie mogę;p czy ktoś jest w stanie powiedzieć coś o naszych bratankach z Węgier?
Jeszcze nie grali co prawda. Czy przewidziane są wspólne wystąpienia na meczach?
Magnus78 pisze:W takim razie mam pytanie - do jakiej nacji (może być z tych grających na Euro) jest nam najbliżej?
Węgry to wiadomo. Kto jeszcze? Może Czesi?
Po zamieszkach do jakich doszło w Marsylii pomiędzy rosyjskimi a angielskimi fanami reprezentacja Sbornej została w zawieszeniu zdyskwalifikowana z EURO.
Rosyjscy kibole zaatakowali angielskich fanów najpierw na ulicach Marsylii, a później na samym stadionie w trakcie meczu. UEFA teraz wyciągnęła konsekwencje tych zdarzeń i w zawieszeniu ukarała Rosję dyskwalifikacją z turnieju oraz nałożyła karę w wysokości 150 tys. euro. Oznacza to, że kolejny wybryk rosyjskich kiboli będzie oznaczał definitywne wyrzucenie reprezentacji Sbornej z EURO 2016.
UEFA nie ukarała Anglików, którzy zostali uznani za ofiary przemocy poza oraz na stadionie. Zaraz po zdarzeniach, które miały miejsce w sobotę europejska federacja piłkarska zapowiedziała, że nie będzie tolerować podobnych zachowań. Dzisiejsza decyzja jest tylko oficjalnym potwierdzeniem wcześniejszych deklaracji.
– Dla osób, które stwarzają zagrożenie bezpieczeństwa, nie ma miejsca na terytorium Francji – potwierdził premier Francji Manuel Valls. We wtorek w miejscowości Mandelieu w pobliżu Cannes policja francuska zatrzymała autokar z kibicami rosyjskimi jadącymi na środowy mecz reprezentacji w mistrzostwach Europy ze Słowacją w Lille. Sprawdzano tożsamość 29 osób podejrzewanych o udział w zajściach w sobotę 11 czerwca w Marsylii przed i po meczu Anglia – Rosja.
Russia coach Leonid Slutsky, whose team still have to play Wales and Slovakia, is confident his squad will not be excluded from the tournament.
"We are sure our supporters will not do the same and will not give any reasons to disqualify our team," he said.
"We're not at a streetfighting championship. Please, let's focus on football."
trener Rosji: nie jestesmy na mistrzostwach w walkach ulicznych, prosze, skupmy sie na futbolu;-)
zadnego specjalnego potepienia, a raczej wyczuwalna ironia...
mozecie ruskich nienawidzic, ale poczucia humoru i "kumatosci" dzialaczy, trenerow, politykow itp mozna im pozazdroscic...
Ruscy wiedza o tym że nie maja z nami Polakami szans dlatego nawet do Nicei nie pojechali tak jak niektorzy tutaj pisali.Po zjednoczeniu sie wszystkich polskich ekip to chyba musieliby koalicje z całą Europą zrobić by mieć start.Jakieś grupki by pewnie przeganiali ale napewno nie jakby Polacy się kilka setek zebrali.
Zresztą już musieli wyniuchać że Górnik&Gieksa 200 osób,PF&Sharks 170 osób,Lecha i Łksu też koło setki podobno i jeszcze pełno ekip innych.Niemcy i Ukraińcy są pewnie mocno obsrani już hehe.
Ruscy chca cos udowodnic I to robia a My nie musimy nic udowadniac pokazalismy sie w europie juz w tym roku I to niejedno krotnie. Jak przyjdzie czas I miejsce to I my sie pokazemy tyle w temacie
Bracia Wegrzy bardzo dobry doping.
Węgrzy coś pięknego jak się prezentują - szacunek.
powinniśmy się od nich uczyć, u nich reprezentacja to zawsze priorytet- czy to szachy, ping-pong ,hokej na lodzie , koszykówka czy siatkówka zawsze prezentują się zajebiście.
jason pisze:Węgrzy coś pięknego jak się prezentują - szacunek.
powinniśmy się od nich uczyć, u nich reprezentacja to zawsze priorytet- czy to szachy, ping-pong ,hokej na lodzie , koszykówka czy siatkówka zawsze prezentują się zajebiście.
Tylko ze Wegrzy zbudowali swoja scene wzorujac sie na Polakach.
My prezentujemy się jako ekipy , czego im brakuje
a Oni prezentują się na reprezentacji czego brakuje nam ;)
ale porównując potencjal ludzki obu krajów to nie może dziwić...
Łatwiej ładnie się zaprezentować na kadrze - niż jako pojedyńcze ekipy, ale do tego trzeba zgrania i chęci czego u nas brakuje...
Węgrzy wypadli kozak...Wszyscy ładnie zjednoczeni za bramką,ekipy bardzo widoczne.Doping też zupełnie inna bajka,rytmicznie,ręce,i repertuar zmienny.Tak na to patrząc to aż żal się robi na to co się dzieje obecnie u nas :/ Doping 95% to Polska biało czerwoni przeplatane z "gramy u siebie..." i tak w kółko pomijając Mazurka Dąbrowskiego...
Zolpidem pisze:Zanim zacznie się kolejna seria wpisów o zajebistości naszych "ekip" na kadrze, zobaczcie jak prezentowały się sektory Węgrów, a jak te biało-czerwone ostatnio.
Na Niemcach i Ukrainie będzie dużo lepiej, o tym jestem akurat przekonany bo wiem po znajomych, nie każdy może pojechac na ponad tydzień
A jaki stosunek mają Węgrzy do Ruskich? Bo jak wyjdziemy my i Węgrzy z grupy to można hasać razem i zrobić koalicję co by w świat poszło, że Polacy i Węgrzy to bracia. Byłoby pięknie razem pobiegać.
Kibic Anglii, którego było widać na kilku filmach jak jest reanimowany podobno już jest odłączany od aparatury podtrzymującej życie ponieważ jego mózg już umarł - tak więc oficjalnie pierwsza ofiara ME16 nie licząc oczywiście nieszczęśliwego wypadku Irlandczyka z Północy
Jestem na polskich trybunach od czasów kiedy po meczu zbierało się butelki , sprzedawało , żeby mieć pieniądze na lizaki. Przeszedłem wszystkie szczeble kibicowania w swoim klubie. Od dziecka nauczono mnie co to kibicowska hierarchia , dyscyplina , zasady , przywiązanie do barw klubowych i narodowych.
Na mecze reprezentacji jeżdżę od upadku komunizmu . Byliśmy wówczas biedni ,ale pełni marzeń , że kiedyś Nas Polaków będzie stać jechać na wielką imprezę w kilkanaście tysięcy. Dożyłem pięknych czasów. Czułem się jednak w Nicei jak w stadzie baranów. Czy naprawdę nie ma osób , które potrafią się zorganizować w większą grupę i pociągnąć prowadzenie dopingu? Stałem za bramką na polskich sektorach gdzie próbowali coś zrobić chłopaki stojący nad flagą Szczytno , czyli Stomil . Było tam widać trochę ogarniętych osób Tychy , Tarnów . Ciężko było się jednak przebić z bardziej ciekawymi kibicowskimi nutami, które pięknie się niosą po klubowych trybunach. Doping jak na taki ogrom ludzi był przeciętny.
O mecz z Ukrainą jestem spokojny , ale o potyczkę z Niemcami może być znów stado baranów bez osób nadających ton polskim trybunom.
To jest forum dyskusyjne , w większości anonimowe. Jest jednak kolega , który organizuje wyjazd do Marsylii i tutaj piszę bezpośrednio do Ciebie. Fajnie , że jesteś , że są osoby , którym się chce. Widać , że nie jesteś anonimowym gościem w kibicowskim świecie. Jedziecie w dość dużej grupie. Zawsze na wyjazdach jest integracja i chyba w każdym klubie jest tak , że najciekawsze nuty powstawały na długich wyjazdach. Musisz się zorganizować , musisz się wywiązać z tego zadania , musicie pociągnąć doping na meczu z Ukrainą. Nic nie stoi na przeszkodzie , żeby śpiewając hymn pociągnąć później bez podkładu kolejne zwrotki. W Marsylii będziemy tylko My Polacy i garstka Ukraińców.
Nasza największa wada to brak koordynacji i organizacji. Za dwa lata , jeśli nasi piłkarze awansują na MŚ w Rosji , organizacja polskiego środowiska kibicowskiego to poważne wyzwanie. Nie mamy wyjścia , trzeba się dogadać. Nasze dzieci nam nie wybaczą jak wrócimy na tarczy.
Jak na razie oficjalnie nie potwierdzono śmierci angielskiego kibica.Info pochodzi od, uwaga: rosyjskiego konsula w Marsylii. Generalnie to wokół Rosjan spore zamieszanie. Niezależna w swoich artykułach potwierdziła, że w swojej rusofobii odeszła od myślenia.
Przed meczem natrafiłem na Rossija24 na reportaż o chuliganach piłkarskich. Prowadzący całkiem obiektywnie i bez spiny tłumaczył "niekumatym" sens tej zabawy, kibicowskie zasady itd. Oczywiście przytyki do Angoli, że nie chcą na gołe łapy, tylko z krzesłami i kuflami :) Była też wzmianka o polskiej scenie (jako najlepszej obok ruskiej i serbskiej) ilustrowana dwoma oprawami: "nigdy się nie przyznawaj" i... "paprykarz szczeciński" KSC.