Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Moderatorzy: LechiaCHWM, Zorientowany
-
Widzewski GóRniak
- Posty: 80
- Rejestracja: 02.07.2015, 14:05
- Lokalizacja: GóRniak/Chojny
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Zgadzam się Aleja Politechniki jest taką granicą... No na pewno nie jednemu "obcemu" zdarzyło się zbłądzić w te okolice i pewnie na długo to zapamięta.
-
White1910Pride
- Posty: 214
- Rejestracja: 02.03.2007, 01:18
- Lokalizacja: Łódź
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Do tego nie potrzeba zagranicznych turystów, wystarczy pewnie turysta z innego miasta i ma ciepło :) choć ja po nocy łaziłem chyba po wszystkich tych ulicach i zupełnie nie rozumiem tego strachu ;) łódzki klimat :)
-
Ukochane Miasto
- Posty: 359
- Rejestracja: 14.08.2014, 10:33
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
z Łodzi nie jestem ale się z racji studiów mieszkało ładnych parę lat ,dokładnie 7 (repety były ;-)
pamięta jak waletowałem u kumpli na Polibudzie bo na Lumumbowie nie było miejsc w akademiku..
kilka akcji w klubach studenckich się widziało jak wpadała ekipa z Wróblewskiego ..to miałem kupsko w majtach :-(
typowa bandytka . Jak wchodzili do klubu to każdy łeb na dół i cisza, dobrze że kumple z rady akademika stare konie , znali sie z nimi to zawsze miałem spokój .
Ale utkwił mi taki jeden gość gabarytów U. z Lecha poznań, taki blondyn .
w środowisku studentów miał przydomek "Tomuś morderca" . Byłem świadkiem jak wyrwał gościa z futryną bo tamten tak się trzymał a wiedział że jak go wyniesie na zewnątrz to pozamiatane...no i go wyniósł.
A na lumumbowie też było ciekawie , zwłaszcza w Pretorze i Tygrysie bo tam lubiło miasto się bawić ,głównie Widzew.
pod pretorem była w przeddzień meczu z Legią ostra młócka, bo przyjechali do kumpli kibole Legii w zgrabnej ekipie i myśleli że się polansują a tu zonk! (lata jakieś 93-94)
a co do ulic to ja wtedy miałem taki obraz że Łks w najgorszym dla Widzewa wydaniu to była Wschodnia, sam spierdalałem stamtąd ze dwa razy z knajpy.
takie moje luźne wspomnienia :-)
pamięta jak waletowałem u kumpli na Polibudzie bo na Lumumbowie nie było miejsc w akademiku..
kilka akcji w klubach studenckich się widziało jak wpadała ekipa z Wróblewskiego ..to miałem kupsko w majtach :-(
typowa bandytka . Jak wchodzili do klubu to każdy łeb na dół i cisza, dobrze że kumple z rady akademika stare konie , znali sie z nimi to zawsze miałem spokój .
Ale utkwił mi taki jeden gość gabarytów U. z Lecha poznań, taki blondyn .
w środowisku studentów miał przydomek "Tomuś morderca" . Byłem świadkiem jak wyrwał gościa z futryną bo tamten tak się trzymał a wiedział że jak go wyniesie na zewnątrz to pozamiatane...no i go wyniósł.
A na lumumbowie też było ciekawie , zwłaszcza w Pretorze i Tygrysie bo tam lubiło miasto się bawić ,głównie Widzew.
pod pretorem była w przeddzień meczu z Legią ostra młócka, bo przyjechali do kumpli kibole Legii w zgrabnej ekipie i myśleli że się polansują a tu zonk! (lata jakieś 93-94)
a co do ulic to ja wtedy miałem taki obraz że Łks w najgorszym dla Widzewa wydaniu to była Wschodnia, sam spierdalałem stamtąd ze dwa razy z knajpy.
takie moje luźne wspomnienia :-)
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Ta Targowa to chyba tylko kilka kamienic, mieszkalem kilka lat temu w okolicach. Za duzego potencjału to nie zauważyłem. Trochę chujoeych napisów na murze i flaga na kamienicy ktora mam do dziś w domu.
Abramka o wiele bardziej aktywniejsza. Mury przy Kilińskiego systematycznie poprawiane.
Sama ulica krótka i patoligiczna a przecież tuz zaraz Galeria Łodzka a w druga strone nowe apartamentowce :-)
Abramka o wiele bardziej aktywniejsza. Mury przy Kilińskiego systematycznie poprawiane.
Sama ulica krótka i patoligiczna a przecież tuz zaraz Galeria Łodzka a w druga strone nowe apartamentowce :-)
-
krokiet_z_grzybami
- Posty: 815
- Rejestracja: 18.01.2009, 13:46
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Aż się miło czyta kiedy nikt nikomu nie ciśnie "od najgorszych", tylko w spokoju wypisuje swoje przeżycia czy tez po prostu zdanie.
Panowie a jak wygląda sytuacja na Chojnach? wiele razy czytałem, że to bastion Widzewa, ale czy jest tu też jakiś "konkretny" punkt Widzewski, czy po prostu całe osiedle czerwone, ale raczej bez "terroru" jednej ulicy, że tak to nazwę ?
Panowie a jak wygląda sytuacja na Chojnach? wiele razy czytałem, że to bastion Widzewa, ale czy jest tu też jakiś "konkretny" punkt Widzewski, czy po prostu całe osiedle czerwone, ale raczej bez "terroru" jednej ulicy, że tak to nazwę ?
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Była już kilkakrotnie mowa o Chojnach.Osiedle widzewskie,ŁKSu jednostki z wyjątkiem Zatorza i ul.Korzeniowskiego.
Jimmy jazz,oprócz Zagajnikowej,to czerwoni nie mieli czasem flagi "Zgierska"?
Jimmy jazz,oprócz Zagajnikowej,to czerwoni nie mieli czasem flagi "Zgierska"?
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Z takich ulic na pewno warto też wymienić Helską. O ile Żabieniec to praktycznie same blokowiska to na Helskiej stare kamienice. Obecnie ulica na wymarciu, ponoć mają burzyć te domy więc niedługo nikogo tam już nie będzie.
Trochę podkoloryzowałeś :) Akurat do Wodnika to mało kto od was miał wtedy start, większość osób z Abramki się go bała i dlatego było to tolerowane. Zupełnie odwrotnie było/jest z jednym z małolatów o którym opowiadał mi znajomy z tych okolic. Ten młodzik z Abramki był za Widzewem, nie udzielał się i tylko chodził na mecze, a za klub nie raz dostał od was ciężki w******* od swoich "kolegów" z ulicy.Abr1908 pisze:W latach 90 na Abramce mieszkało kilku kibiców Widzewa.To tak na fali sukcesów.Wszyscy sie ze wszystkimi znaja wiec nawet taka sytuacja byla tolerowana.Więcej.Na Abramce mieszkał gość który aktywnie udzielał się w ekipie sportowej wroga.Oczywiście też wszyscy go znali bo był kumplem z ulicy.Wspolne picie wódki i biesiady były normalka.Zażyłości z osobami ktore byly znanymi personami na ŁKS też na porzadku dziennym.Dziwne? Pewnie ze dziwne.Tak było.Takie były czasy.Taka ciekawostka.Sorry za chaotyczny post ale bardzo ciężko bez wdawania się w zbedne szczegóły(wiadomo dlaczego)napisac o tej ulicy i kibicach.To oczywiscie moje prywatne spojrzenie
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Nic nie podkoloryzowalem tylko opisalem realia tamtych czasów.Przecież on choć nie wiem jak zajebisty zawodnik to by tam życia nie miał gdyby nie było kolezenstwa i wzajemnego szacunku ludzi którzy znali się od lat.Bez przesady z tym strachem.Od nas tez mieszkaly tam osoby ktore nie byly anomimowe na ŁKS.Trzeba dodac ze byl wtedy okres w ktorym mieszkańcy Abramki sporo czasu nie byli niepokojeni przez Widzew.Czy to zasługa wyżej wymienionego? Czy to przypadek? Można się tylko domyślać.Jestem pewien ze to nie jedyny przypadek tolerancji wroga na własny terenie w tamtych czasach.
ŁKS Łódź Polska
-
ldzwdz1910
- Posty: 138
- Rejestracja: 31.05.2015, 23:08
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Chyba jeszcze nikt o Gdańskiej nie wspomniał. Swojego czasu była złą sławą owiana i bardzo pro ełkaesiacka. Jak jest tam teraz?
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Jedna z głównych ulic Starego Polesia, także chyba nie ma się co rozpisywać.ldzwdz1910 pisze:Chyba jeszcze nikt o Gdańskiej nie wspomniał. Swojego czasu była złą sławą owiana i bardzo pro ełkaesiacka. Jak jest tam teraz?
HISTORIA NIE KŁAMIE, RODOWICI ŁODZIANIE!
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Gdańska to stare polesie więc pro Łks,jednak więcej tam żuli niż kibiców.Lecz czy złą sławą owiane,chyba tylko ze względów na kradzieże i owe pijaństwo.Gdańską kibicowską tworzą przyległe do niej uliczki.Wymienione już w temacie.
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Kkk78 ... Widzew mial flage Julianowa w tamtych czasach. Mieli ja u Nas na meczu z Petrochemia(5:0)
-
Kolejny nick
- Posty: 250
- Rejestracja: 01.04.2016, 09:33
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Wasteland Dobrze mówisz .
Gdańska na całej długości to ŁKS, ale najbardziej "oldschoolowa " i patologiczna - jest na poczatku od strony Manufaktury (Mielczarskiego , Legionów , Próchnika) i na końcu gdzie łączy się ze Zwirki. Reszta w centrum raczej reprezentatywna i ucywilizowana ( dużo odnowionych kamienic i roznych instytucji).
Większa siłę reprezentują pewnie wymienione wyżej przeze mnie uliczki które ją przecinają . Tam też ciekawe klimaty np na początku Próchnika ;)
Z jednej strony zakłady przemysłowe , z drugiej blokowisko , dookoła jakiś las , a sama ulica Helska wygląda jakby tam była przeniesiona w czasie z jakiegoś innego wymiaru .
Druga specyfika jest taka , że Helska jest w obrębie Widzewskiej enklawy pośród naszych terenów - Zabienca . Natomiast odkąd pamiętam jednoznacznie kojarzona jest z ŁKSem. Wiadomo że nie przedstawia wielkiej siły ( z roku na rok pewnie jest wręcz gorzej) , i nie mieli szans sami rownac się z Zabiencem który w latach 90 był jednym z mocniejszych czerwonych osiedli . Ale napewno jest to specyficzne miejsce i napewno dużo wysiłku Widzewiacy włożyli zeby im wybić z głowy ŁKS.
Mam pytanie do starszych kiboli - Helska od zawsze była kojarzona z ŁKSem?? Jaka była chronologia zdarzeń ? - Żabieniec na fali sukcesów Widzewa stał się czerwony , oprócz tej "gorszej okolicy " po drugiej stronie rzeki ?
Gdańska na całej długości to ŁKS, ale najbardziej "oldschoolowa " i patologiczna - jest na poczatku od strony Manufaktury (Mielczarskiego , Legionów , Próchnika) i na końcu gdzie łączy się ze Zwirki. Reszta w centrum raczej reprezentatywna i ucywilizowana ( dużo odnowionych kamienic i roznych instytucji).
Większa siłę reprezentują pewnie wymienione wyżej przeze mnie uliczki które ją przecinają . Tam też ciekawe klimaty np na początku Próchnika ;)
faktycznie nikt nie wymienił , a w c*** specyficzna jest Helska.mms pisze:Z takich ulic na pewno warto też wymienić Helską. O ile Żabieniec to praktycznie same blokowiska to na Helskiej stare kamienice. Obecnie ulica na wymarciu, ponoć mają burzyć te domy więc niedługo nikogo tam już nie będzie.
....
Z jednej strony zakłady przemysłowe , z drugiej blokowisko , dookoła jakiś las , a sama ulica Helska wygląda jakby tam była przeniesiona w czasie z jakiegoś innego wymiaru .
Druga specyfika jest taka , że Helska jest w obrębie Widzewskiej enklawy pośród naszych terenów - Zabienca . Natomiast odkąd pamiętam jednoznacznie kojarzona jest z ŁKSem. Wiadomo że nie przedstawia wielkiej siły ( z roku na rok pewnie jest wręcz gorzej) , i nie mieli szans sami rownac się z Zabiencem który w latach 90 był jednym z mocniejszych czerwonych osiedli . Ale napewno jest to specyficzne miejsce i napewno dużo wysiłku Widzewiacy włożyli zeby im wybić z głowy ŁKS.
Mam pytanie do starszych kiboli - Helska od zawsze była kojarzona z ŁKSem?? Jaka była chronologia zdarzeń ? - Żabieniec na fali sukcesów Widzewa stał się czerwony , oprócz tej "gorszej okolicy " po drugiej stronie rzeki ?
PATO 1908 GANG
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Abr1908 pisze:Nic nie podkoloryzowalem tylko opisalem realia tamtych czasów.Przecież on choć nie wiem jak zajebisty zawodnik to by tam życia nie miał gdyby nie było kolezenstwa i wzajemnego szacunku ludzi którzy znali się od lat.Bez przesady z tym strachem.Od nas tez mieszkaly tam osoby ktore nie byly anomimowe na ŁKS.Trzeba dodac ze byl wtedy okres w ktorym mieszkańcy Abramki sporo czasu nie byli niepokojeni przez Widzew.Czy to zasługa wyżej wymienionego? Czy to przypadek? Można się tylko domyślać.Jestem pewien ze to nie jedyny przypadek tolerancji wroga na własny terenie w tamtych czasach.
Tylko widzisz jakoś się tak zbiegło że to po jego śmierci nastąpił największy progres na Abramce jeśli chodzi o aspekty h. Ale raczej nie ma sensu żeby się o to kłócić, po prostu nigdy się nie dowiemy jakby to było gdyby Mariusz żył. Faktem jest że Abramka to Wasz bastion i tak jak napisałem wcześniej, tylko wyburzenie i przesiedlenie całej ulicy może to zmienić.
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Od Gdańskiej to wiadomo, odchodzą ulice Mielczarskiego,Legionów,Więckowskiego, Maja itp. Wszystko ŁKS choć czasem słyszy się o jednostkach Widzewa. Ale wiadomo,nie ma chyba osiedla w Łodzi gdzie nie miaszkałaby jakaś grupka(która oczywiście się nie ujawnia ani nie organizuje zbytnio)wrogiej ekipy. Swego czasu miałem zajebiste zdziwienie. Mieszkałem na Śrd,szukałem mieszkania na Polesiu i zasuwam z kobitą w środku tygodnia po Gdańskiej a tam pięciu(!!)Widzewiaków zapierdala w kominiarkach z butelkami w rękach a była godzina może 12-13. Ale to chyba taki jednorazowy wjazd w środku dnia i to totalnych kamikaze, bo od kiedy kupiłem mieszkanie w okolicy(niecałe 3 lata) nic podobnego nie miało miejsca. Jak ta historia się skończyła to nie mam pojęcia ale zdziwienie straszne. Z mojej oceny to straszna patola na Słowiańskiej,wiadomo,że panuje tam Widzew, okolica dość specyficzna i raczej się nie zapuszczam w te rejony.
Z fartem.
Z fartem.
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Ze Starego Polesia z ŁKSem bardziej kojarzy mi się Żeroma, niż Gdanska.
Co do Abramki, to faktycznie specyficzna...pilem tam kiedys i faktycznie jak jestes od kogos z ulicy to jestes nie do ruszenia, specyficzne, charakterne towarzystwo.
Z tego co slyszalem to w latach 90 gdyby nie Sz., to ulica moglaby inaczej wygladac kibicowsko...bo kilku Widzewiakow bylo.
Co do Abramki, to faktycznie specyficzna...pilem tam kiedys i faktycznie jak jestes od kogos z ulicy to jestes nie do ruszenia, specyficzne, charakterne towarzystwo.
Z tego co slyszalem to w latach 90 gdyby nie Sz., to ulica moglaby inaczej wygladac kibicowsko...bo kilku Widzewiakow bylo.

Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Właśnie Sz. Jak się skończyła jego późniejsza sprawa,współpracy ze służbami?Bo chyba od tego czasu Abramka nie była już tą samą Abramką.
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Jesli chodzi o Abramke to pełna zgoda. Gdyby nie Sz. to ta czesc Środmiescia w owym czasie wygladałaby zgoda inaczej. Wszystkie konkretniejsze osoby z tego rejonu wywodziły sie ze szkoly na Sienkiewicza i w zasadzie po stronie ŁKSu można postawić tylko Sz. Po stronie Widzewa natomiast oprocz wymienionego W. mielismy jeszcze panów G i A ktorzy w owym czasie tworzyli pierwszy szereg DHW. Abramka w tej chwili to juz nie to samo co kiedys ale w latach 90tych był to rzeczywiscie fenomen biorac pod uwage stosunek wielkosci ulicy do jakosci w aspektach H. Trzeba nadmienic ze sklad Abramki w 99% to osoby mieszkajace na Abramowskiego w przeciwienstwie naprzyklad do Limanki gdzie czesto sa to osoby mieszkajace na okalających ulicach. Cała sława i jakośc Abramki upadła wraz z konfidenctwem u osób w ktore w zasadzie nie były osobami wiodącymi w ich skladzie ale swoje wiedziały. Była tez kontrowersyjna historia z Sz. ale tu juz rozwodził sie nie będe...adwt pisze:Ze Starego Polesia z ŁKSem bardziej kojarzy mi się Żeroma, niż Gdanska.
Co do Abramki, to faktycznie specyficzna...pilem tam kiedys i faktycznie jak jestes od kogos z ulicy to jestes nie do ruszenia, specyficzne, charakterne towarzystwo.
Z tego co slyszalem to w latach 90 gdyby nie Sz., to ulica moglaby inaczej wygladac kibicowsko...bo kilku Widzewiakow bylo.
-
ZamknijDrzwi
- Posty: 100
- Rejestracja: 01.06.2015, 09:12
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Jeżeli chodzi o krótkie ulice z klimatem,można dopisać Korzeniowskiego,odkąd pamiętam,była i jest tam mocna osada ŁKS-u,a w dodatku nieproszeni goście są tam dość często jak na tak małą ulicę.
Nie wiem,czy zgodzicie się ze mną,ale też dopiszę ulicę Ogrodową,może nie była/nie jest jakaś znana pod względem H,ale pamiętam,ze w latach 90/06 jeździło z tej ulicy bardzo sporo osób na mecze jak i wyjazdy.Po za tym wiadomo okoliczne ulice typu Gdańska itd robiły,a nawet do tej pory robią swój klimat.
Ktoś wcześniej wspomniał,ze chciałby zobaczyć miny osób z zagranicy gdy wychodzą z manufaktury,czy hotelu i wchodzą w/w ulice.
Powiem tak,ze miałem okazje widzieć owe miny i nie były to miny strachu,a byli podekscytowani takimi starymi kamienicami i tym klimatem tych budynków.Do tej pory jeżeli jest kręcony jakiś film o Powstaniu,czy o podobnym wydarzeniu,jest bardzo dużo scen kręconych w naszym mieście z racji tego,ze w innych miastach już tego nie zobaczymy.
Jeżeli chodzi o ulice czerwonych to jak wspomnieli wyżej Wojska Polskiego,ale ja ją skrócę,ze klimat jest,ale od początku tej ulicy do stacji Orlen,czyli bodajże do ulicy źródłowej. WP 13 i okoliczne bramy mają swój klimat,od zawsze w bramach od pijaków przez ćpunów na klatkach do zbuntowanej młodzieży.
Kolejną ulicą znaną kiedyś jest na pewno "Berka". Nie wiem,czy nie była bardziej nagłośniona niż WP,kilka/kilkanaście lat temu,bardzo częste spacery Limanki też zrobiły swoje.Tyle ode mnie :)
Nie wiem,czy zgodzicie się ze mną,ale też dopiszę ulicę Ogrodową,może nie była/nie jest jakaś znana pod względem H,ale pamiętam,ze w latach 90/06 jeździło z tej ulicy bardzo sporo osób na mecze jak i wyjazdy.Po za tym wiadomo okoliczne ulice typu Gdańska itd robiły,a nawet do tej pory robią swój klimat.
Ktoś wcześniej wspomniał,ze chciałby zobaczyć miny osób z zagranicy gdy wychodzą z manufaktury,czy hotelu i wchodzą w/w ulice.
Powiem tak,ze miałem okazje widzieć owe miny i nie były to miny strachu,a byli podekscytowani takimi starymi kamienicami i tym klimatem tych budynków.Do tej pory jeżeli jest kręcony jakiś film o Powstaniu,czy o podobnym wydarzeniu,jest bardzo dużo scen kręconych w naszym mieście z racji tego,ze w innych miastach już tego nie zobaczymy.
Jeżeli chodzi o ulice czerwonych to jak wspomnieli wyżej Wojska Polskiego,ale ja ją skrócę,ze klimat jest,ale od początku tej ulicy do stacji Orlen,czyli bodajże do ulicy źródłowej. WP 13 i okoliczne bramy mają swój klimat,od zawsze w bramach od pijaków przez ćpunów na klatkach do zbuntowanej młodzieży.
Kolejną ulicą znaną kiedyś jest na pewno "Berka". Nie wiem,czy nie była bardziej nagłośniona niż WP,kilka/kilkanaście lat temu,bardzo częste spacery Limanki też zrobiły swoje.Tyle ode mnie :)
-
krokiet_z_grzybami
- Posty: 815
- Rejestracja: 18.01.2009, 13:46
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Swoją drogą zauważyliście, że lata 90te to częściej bywały awantury po prostu między osiedlowe, niżeli klubowe?
sam pamietam jak czytałem kiedyś opowieści goscia z Teofilowa, że w tamtych latach częściej były bitki typu teo A vs teo B, niżeli jakieś tam kibicowskie..., to samo na radogoszczu wsch vs zach. , podejrzewam, ze na wiekszosci łódzkich osiedli tak było
dopiero w latach po 2000, zaczeły się tworzyć "chuliganskie" składy z całego osiedla, które po prostu walczyły z wrogim klubem
sam pamietam jak czytałem kiedyś opowieści goscia z Teofilowa, że w tamtych latach częściej były bitki typu teo A vs teo B, niżeli jakieś tam kibicowskie..., to samo na radogoszczu wsch vs zach. , podejrzewam, ze na wiekszosci łódzkich osiedli tak było
dopiero w latach po 2000, zaczeły się tworzyć "chuliganskie" składy z całego osiedla, które po prostu walczyły z wrogim klubem
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Pamietam ze konkretnie bywalo tez na Widzewie Wsch. Ktos z tamtych rejonow moglby to opisac ?
-
_Henderson_
- Posty: 297
- Rejestracja: 19.12.2011, 14:24
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Grembach:) pato nawet jak na warunki łodzkie;) chodzi mi o kwestie wizualne, bo pija pewnie podobnie, jak na innych tego typu rewirach...baraki wielkosci czlowieka plus pol metra, a zamiast ulic bloto, wszystko za rozjebana brama...osiedle sto metrow od stadionu Widzewa
http://tubylec.flog.pl/wpis/7758447/grembach--baraki
http://tubylec.flog.pl/wpis/7758447/grembach--baraki
-
ldzwdz1910
- Posty: 138
- Rejestracja: 31.05.2015, 23:08
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Były, pamiętam, że nie tylko osiedlowe, ale i szkołami się laliśmy. Przykładowo Widzew Wschód wpadał pod szkołe na Olechowie i odwrotnie.krokiet_z_grzybami pisze:Swoją drogą zauważyliście, że lata 90te to częściej bywały awantury po prostu między osiedlowe, niżeli klubowe?
-
Ukochane Miasto
- Posty: 359
- Rejestracja: 14.08.2014, 10:33
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
w czasie imprezy na Pietrynie kiedyś tam, w pomroczności pijackiej ujebałem sobie że zrobię wycieczkę krajoznawczą w okolice Starych Bałut , no i poszedłem, te kamienice niedaleko kościoła , tam blisko Stary Rynek itp ,wiecie o co chodzi?
godzina typu 1-2 w nocy, wytrzymałem około 15 minut i już miałem z bramy ekipę ,która mnie kółeczkiem otoczyła i zaczęły się takie niby rozmowy ,pytania a co a skąd a po co ?? Ja mam naturę otwartą do ludzi i uważam że z każdym się idzie dogadać obojętnie na gabaryty czy nastawienie..ale wtedy mnie uratowało jedynie to że ktoś tam jeszcze wyszedł z bramy i mnie poznał z wyjazdów Widzewa, bo inaczej to skrojony byłbym do zera :-)
Mimo że byłem mocno pijany to wrażenia niezapomniane ;-)
aha jeszcze pamiętam taki okres (nie wiem ile to trwało) ale na Piotrkowskiej w biały dzień do bram wciągali i albo w******* albo oddajesz wszystko. I tu bez kitu - mojego kuzyna o 12 w południe wciągnęli i wyszedł w majtach, trauma do końca życia..miał kosę przy grdyce (lata jakies 91-92) wiem też że była to ta bardziej medialna część Pietryny ,bliżej Centralu.
a z mojego doświadczenia to taki wist: na studiach dostałem się do pracy do Rossmana (tego pierwszego w Polsce) na Pietrynie.
kraaadliii na potęgę ! Wtedy to było eldorado ,bo nie było piszczących bramek :-D
no i przyuważyłem 3 typów jak bez ceregieli ładowali do reklamówki wody ASPEN (młodzi nie wiecie o co chodzi) cena około 100pln.
wyszli a ja za nimi i w prawo parę metrów dalej mówię ,panowie dajcie ten towar i nie bedziemy robić dymów ,wiecie jak jest
..a oni mnie do bramy zaprosili że niby tu glośno to se w bramie pogadamy..a ja frajerzyna wlazłem..lekka bania-kopy-lepa na pysk i komentarz.. takie życie kolego a teraz spierdalaj do pracy! :-D
ale już nigdy nie przyszli !
także Piotrkowska też była ciekawa ..
godzina typu 1-2 w nocy, wytrzymałem około 15 minut i już miałem z bramy ekipę ,która mnie kółeczkiem otoczyła i zaczęły się takie niby rozmowy ,pytania a co a skąd a po co ?? Ja mam naturę otwartą do ludzi i uważam że z każdym się idzie dogadać obojętnie na gabaryty czy nastawienie..ale wtedy mnie uratowało jedynie to że ktoś tam jeszcze wyszedł z bramy i mnie poznał z wyjazdów Widzewa, bo inaczej to skrojony byłbym do zera :-)
Mimo że byłem mocno pijany to wrażenia niezapomniane ;-)
aha jeszcze pamiętam taki okres (nie wiem ile to trwało) ale na Piotrkowskiej w biały dzień do bram wciągali i albo w******* albo oddajesz wszystko. I tu bez kitu - mojego kuzyna o 12 w południe wciągnęli i wyszedł w majtach, trauma do końca życia..miał kosę przy grdyce (lata jakies 91-92) wiem też że była to ta bardziej medialna część Pietryny ,bliżej Centralu.
a z mojego doświadczenia to taki wist: na studiach dostałem się do pracy do Rossmana (tego pierwszego w Polsce) na Pietrynie.
kraaadliii na potęgę ! Wtedy to było eldorado ,bo nie było piszczących bramek :-D
no i przyuważyłem 3 typów jak bez ceregieli ładowali do reklamówki wody ASPEN (młodzi nie wiecie o co chodzi) cena około 100pln.
wyszli a ja za nimi i w prawo parę metrów dalej mówię ,panowie dajcie ten towar i nie bedziemy robić dymów ,wiecie jak jest
..a oni mnie do bramy zaprosili że niby tu glośno to se w bramie pogadamy..a ja frajerzyna wlazłem..lekka bania-kopy-lepa na pysk i komentarz.. takie życie kolego a teraz spierdalaj do pracy! :-D
ale już nigdy nie przyszli !
także Piotrkowska też była ciekawa ..
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Swego czasu modne było hasło: Widzew i Grembach biją po gębach :)_Henderson_ pisze:Grembach:) pato nawet jak na warunki łodzkie;) chodzi mi o kwestie wizualne, bo pija pewnie podobnie, jak na innych tego typu rewirach...baraki wielkosci czlowieka plus pol metra, a zamiast ulic bloto, wszystko za rozjebana brama...osiedle sto metrow od stadionu Widzewa
http://tubylec.flog.pl/wpis/7758447/grembach--baraki
-
bezimienny1312
- Posty: 4
- Rejestracja: 22.03.2016, 14:35
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Mógłby ktoś przedstawić sytuacje na Górniak ? Żeby nie wzbudzać napinki chodzi mi tylko o podział terenu. Może być PW.
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Ja z haseł kojarzę: Morda nie szklanka, ŁKS Limanka. I moja prośba. Może ktoś przypomnieć, skąd to hasło (napis na murze, jakieś koszulki czy szale)? 12 lat emigracji i pamięć już nie ta niestety.
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
na Widzewie to były walki z tego co pamietam miedzy Kolorowym a Białym, Czerwonym, Niebieskim (bylo takie?)... Tam sie chyba kazdy z kazdym lał. Nazwy pochodziły od kolorów blokow. Sytuacja podobna do Teo gdzie laly sie miedzy soba A, B i C1925 pisze:Pamietam ze konkretnie bywalo tez na Widzewie Wsch. Ktos z tamtych rejonow moglby to opisac ?
Na Starym Polesiu lały sie szkoły miedzy soba. Najciekawej było w rekolekcje, kilka podstawowek szlo do jednego kosciola, z dzieciakami szli absolwenci nawet po dwudziestce, brali lancuchy, paly i pod kosciolem napierdalanka. W koejnych latach koscioly byly obstawione przez kilka radiolek policji ;)
co do kolegi, ktory pracował w Rossmannie. Empik na narutowicza przy Pietrynie. Nie było bramek. Ludzie tam wynosili reklamowkami/plecakami towary. Zatrudnili jakiegos tajniaka, ale mało kumaty. .
Co do wciaganie w bramy na Piotrkowskiej w biały dzien, to akcje ŁKS z Jaracza. Wtedy, w latach 90tych dobrą kapele mieli.
Ja pamietam jak kiedys z dwoma ziomkami ucieklismy ze szkoly i szlajalismy sie po miescie. Weszlismy na Koziny. Nie minelo 5 minut, a juz podskoczylo do nas z 10 osob, kilka miało tasaki i trzeba sie było pucowac kto, co jak. Dobrze, ze znali geby z ŁKS bo słabo by sie to skonczylo.
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
ciekawostka a propos szlajania sie po miescie w trakcie waksów, to innym razem w kilka osob szlismy po Dąbrowie. Przechodzilismy przez jakies boiska miedzy blokami i co jakis czas widzielismy osoby w koszulkach Widzewa, ktore na nasz widok albo chowaly barwy albo znikaly... my w sumie nic nie robilismy bo sklad mieszany (2 osoby zaangazowane kibicowko, reszta miala to w chuju, a wszyscy bylismy napruci po nalewkach) po pewnym czasie podbila do nas smutna ekipa kim jestesmy i co robimy na Dabrowie. Okazało sie, ze ŁKS z Chojen. Dzis nie do pomyslenia chyba.
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
http://archidiecezja.lodz.pl/new/?news_ ... a417bd1b82
Chyba sobie nie odmowicie pozegnania Bohatera ?
Chyba sobie nie odmowicie pozegnania Bohatera ?
-
zdeptany trawnik
- Posty: 256
- Rejestracja: 15.03.2015, 00:01
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Co do bitek osiedlowych to np Olechow ostro obijał Janów wpadanie na druga strone rur (taka granica osiedli ) i lapanie kogo sie da a dzis osiedla sie połaczyły i maja dobra kapele . Na Widzewie kolory biły sie miedzy saba ale najbardziej to chyba kolorowe z niebieskim a najmocniejsze było chyba czerwone jesli mnie pamiec nie myli , z czasem chlopaki z Wdzewa wsch. wpadali na Olechow na dyskoteke i tam zawsze znalezli atrakcje bo co by nie mowic to w latach 95/00 to była tam zajebista ekipa starych plus młodzi wariaci
-
krokiet_z_grzybami
- Posty: 815
- Rejestracja: 18.01.2009, 13:46
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Co do 'wciągania w brame' na pietrynie to klasyk dawnych lat...., wiele takich historyjek slyszalem, w tym osobiscie znam chyba dwoch gosci, ktorzy doswiadczyli wciągniecia do bramy i utrate telefonu i kasy (a te telefony wtedy to oczywiscie pierwsze cegły typu ERICSON czy MOTOROLA) :)
na każdym chyba Łódzkim osiedlu były co chwila awantury między osiedlowe, czasem wystarczyło, że jedna ekipa była tam gdzie jest jakieś boisko , a kilka bloków dalej na drugim boisku to już druga ekipa ..
między szkolne potyczki równiez bywały, co najlepsze w późniejszych latach te same osoby tworzyły/tworzą dzisiaj jakąś jedną ekipe kibicowską
swoją drogą taka historia jeszcze chyba z 1 gimnazjum..., mielismy goscia w klasie, który rzekomo był z limanki i zawsze każdego straszył, że jak coś to on pojedzie po kolegów z limanki ;D a wtedy limanka miała mega renome (to byly lata 2002) i oczywiscie wszyscy go uwazali za kozaka ;)
na każdym chyba Łódzkim osiedlu były co chwila awantury między osiedlowe, czasem wystarczyło, że jedna ekipa była tam gdzie jest jakieś boisko , a kilka bloków dalej na drugim boisku to już druga ekipa ..
między szkolne potyczki równiez bywały, co najlepsze w późniejszych latach te same osoby tworzyły/tworzą dzisiaj jakąś jedną ekipe kibicowską
swoją drogą taka historia jeszcze chyba z 1 gimnazjum..., mielismy goscia w klasie, który rzekomo był z limanki i zawsze każdego straszył, że jak coś to on pojedzie po kolegów z limanki ;D a wtedy limanka miała mega renome (to byly lata 2002) i oczywiscie wszyscy go uwazali za kozaka ;)
-
Santa Marta
- Posty: 59
- Rejestracja: 28.04.2015, 18:27
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
pamiętam imprezy na pietrynie,zawsze jakaś grupka stała w bramie i pytała się za kim jesteś :)
Pamiętam jeszcze alcatras -typowo mordobicie(kurtki pasażerki + spodnie piramidki) i klub studio.
Na pietrynie jak pamiętam to skejci na deskach żądzili.
Pamiętam jeszcze alcatras -typowo mordobicie(kurtki pasażerki + spodnie piramidki) i klub studio.
Na pietrynie jak pamiętam to skejci na deskach żądzili.
-
Ukochane Miasto
- Posty: 359
- Rejestracja: 14.08.2014, 10:33
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Ponieważ pytania dotyczą wczesnych lat 90-tych to chyba nie urażę nikogo jak spytam pełnymi ksywami?
a spytać chciałem starych z Łksu o "Pędzla" on żyje udziela się ? Kojarzycie?
pytam bo pamiętam koncert w "Ariadnach"grał Dezerter a ja wtedy mocno słuchałem tej kapeli , no i wtedy zgrabna ekipa o was z Ełksy wpadła "posłuchać" koncertu i był też tam właśnie tenże gość. wtedy już były mocne wojny skinowsko-punkowskie..działo się oj działo wtedy.
w tej grupie był też mój kumpel z LO , mocno się udzielający u was i znany ..no i tak stałem z nimi i jarałem fajki jakoś mi się to teraz przypomniało.
i jeszcze pytanie o niejakiego Alberta z Retkinii ,specyficzna postać z tego co wiem ..najpierw była "trash metalem" ,pieszczochy ,długie pióra a potem zmiana wiary i skinował.
dwa wspomnienia z nim mam: najpierw jak czekaliśmy w 5-6 osób na tramwaj 10 przed derbami to jechał przegubowiec z retki najebany fanami Łksu , jak w nas wpadli to była rzeź niewieniątek , pamiętam że dostałem niebieską farbą olejną na gębę i pod zegarem były śmieszne komentarze , wyglądałem jak Braveheart :-)) .. no i Albercik też tam szalał w pierwszej linii
a później zaczepiłem go na Pietrynie gdzieś w bramie i piliśmy alpagi ..
były to "trochę" inne czasy i moje wywody brzmią pewnie niewiarygodnie dla niektórych z was po jednej i drugiej stronie ;-)
a spytać chciałem starych z Łksu o "Pędzla" on żyje udziela się ? Kojarzycie?
pytam bo pamiętam koncert w "Ariadnach"grał Dezerter a ja wtedy mocno słuchałem tej kapeli , no i wtedy zgrabna ekipa o was z Ełksy wpadła "posłuchać" koncertu i był też tam właśnie tenże gość. wtedy już były mocne wojny skinowsko-punkowskie..działo się oj działo wtedy.
w tej grupie był też mój kumpel z LO , mocno się udzielający u was i znany ..no i tak stałem z nimi i jarałem fajki jakoś mi się to teraz przypomniało.
i jeszcze pytanie o niejakiego Alberta z Retkinii ,specyficzna postać z tego co wiem ..najpierw była "trash metalem" ,pieszczochy ,długie pióra a potem zmiana wiary i skinował.
dwa wspomnienia z nim mam: najpierw jak czekaliśmy w 5-6 osób na tramwaj 10 przed derbami to jechał przegubowiec z retki najebany fanami Łksu , jak w nas wpadli to była rzeź niewieniątek , pamiętam że dostałem niebieską farbą olejną na gębę i pod zegarem były śmieszne komentarze , wyglądałem jak Braveheart :-)) .. no i Albercik też tam szalał w pierwszej linii
a później zaczepiłem go na Pietrynie gdzieś w bramie i piliśmy alpagi ..
były to "trochę" inne czasy i moje wywody brzmią pewnie niewiarygodnie dla niektórych z was po jednej i drugiej stronie ;-)
-
Kolejny nick
- Posty: 250
- Rejestracja: 01.04.2016, 09:33
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Co do osiedlowych awantur to pewnie w latach 90 wszedzie tak było, w całej Polsce - takie czasy...
Wracając do Łodzi. Na Retkini słynne starcia Południe vs Północ. Granicą była ulica Wyszynskiego, oczywiscie wpływ tez miał kto do jakiej szkoły, i po ktorej stronie chodził...
Na Kozinach z kolei granicą była ulica Kasprzaka. Kosa miedzy tymi ktorzy chodzili do SP 91( Pietrusinskiego, Gazowa , okolice Dilana itp) z tymi którzy chodzili do SP 9 ( okolice Makro i wieżowców). Wiele starć, niesnasek i awantur wywołanych tylko i wyłącznie tym gdzie kto mieszkał. Bitwy i solówki na wszystkich imprezach na które obie szkoły były zapraszane. Jedni bali sie przechodzić na drugą strone ulicy i w drugą strone to samo. Chyba że byli akurat zebrani na jakimś boisku czy podwórku, co w tamtych czasach było powszechne. Oczywiscie znaczenia nie miało ,że całe osiedle od dawien dawna jest w 101 % ŁKSiackie i na tamte czasy chyba nie było drugiego tak jednolitego pod względem klubowym osiedla ;)
Kilka moich przemyśleń - czemu taki stan rzeczy nie miał szansy w obecnym czasie. Napewno wymiana pokoleń. Pewne przewartościowanie osiedli . Ogarnięcie czy wręcz cisnienie wszystkich wokół, że wróg jest jeden i bynajmniej nie ma go wsrod nas . Napewno też dużo mniej było pozniej ''pokorbionej'' młodziezy chetnej do jakiś harcy i miało to konkretny wpływ. Zmiana podejscia i wartości wynikała z checi wzmocnienia siły osiedli. Kiedyś sporo było wariatow latających i terroryzujących osiedla , nie mających nawet nic wspolnego z nawet kibolstwem. Pozniej juz młodzi ktrórych jarały takie klimaty byli wręcz na siłe kierunkowani w strone klubową. Tak samo wg mnie - pozniej młodzież sama zaczęła bardziej identyfikowac sie klubowo, niż osiedlowo. I zaczeli identyfikowac sie głownie tym - kto udziela sie na płaszczyznie kibicowskiej (szacun od starszych, fajne wspomnienia , znajomosci z meczów i wyjazdów) , a nie tym gdzie mieszka.
Stad też jak pare osob pisało wczesniej , ludzie którzy wczesniej na siebie polowali i zwalczali się nawzajem , teraz często tworzą kibolskie osiedlowe ekipy i działają razem.
Wracając do Łodzi. Na Retkini słynne starcia Południe vs Północ. Granicą była ulica Wyszynskiego, oczywiscie wpływ tez miał kto do jakiej szkoły, i po ktorej stronie chodził...
Na Kozinach z kolei granicą była ulica Kasprzaka. Kosa miedzy tymi ktorzy chodzili do SP 91( Pietrusinskiego, Gazowa , okolice Dilana itp) z tymi którzy chodzili do SP 9 ( okolice Makro i wieżowców). Wiele starć, niesnasek i awantur wywołanych tylko i wyłącznie tym gdzie kto mieszkał. Bitwy i solówki na wszystkich imprezach na które obie szkoły były zapraszane. Jedni bali sie przechodzić na drugą strone ulicy i w drugą strone to samo. Chyba że byli akurat zebrani na jakimś boisku czy podwórku, co w tamtych czasach było powszechne. Oczywiscie znaczenia nie miało ,że całe osiedle od dawien dawna jest w 101 % ŁKSiackie i na tamte czasy chyba nie było drugiego tak jednolitego pod względem klubowym osiedla ;)
Kilka moich przemyśleń - czemu taki stan rzeczy nie miał szansy w obecnym czasie. Napewno wymiana pokoleń. Pewne przewartościowanie osiedli . Ogarnięcie czy wręcz cisnienie wszystkich wokół, że wróg jest jeden i bynajmniej nie ma go wsrod nas . Napewno też dużo mniej było pozniej ''pokorbionej'' młodziezy chetnej do jakiś harcy i miało to konkretny wpływ. Zmiana podejscia i wartości wynikała z checi wzmocnienia siły osiedli. Kiedyś sporo było wariatow latających i terroryzujących osiedla , nie mających nawet nic wspolnego z nawet kibolstwem. Pozniej juz młodzi ktrórych jarały takie klimaty byli wręcz na siłe kierunkowani w strone klubową. Tak samo wg mnie - pozniej młodzież sama zaczęła bardziej identyfikowac sie klubowo, niż osiedlowo. I zaczeli identyfikowac sie głownie tym - kto udziela sie na płaszczyznie kibicowskiej (szacun od starszych, fajne wspomnienia , znajomosci z meczów i wyjazdów) , a nie tym gdzie mieszka.
Stad też jak pare osob pisało wczesniej , ludzie którzy wczesniej na siebie polowali i zwalczali się nawzajem , teraz często tworzą kibolskie osiedlowe ekipy i działają razem.
PATO 1908 GANG
-
Bałuciarz 1908
- Posty: 44
- Rejestracja: 11.01.2016, 12:08
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Był Pędzel ale chodzi o Przędzla , który żyje.Ukochane Miasto pisze:Ponieważ pytania dotyczą wczesnych lat 90-tych to chyba nie urażę nikogo jak spytam pełnymi ksywami?
a spytać chciałem starych z Łksu o "Pędzla" on żyje udziela się ? Kojarzycie?
pytam bo pamiętam koncert w "Ariadnach"grał Dezerter a ja wtedy mocno słuchałem tej kapeli , no i wtedy zgrabna ekipa o was z Ełksy wpadła "posłuchać" koncertu i był też tam właśnie tenże gość. wtedy już były mocne wojny skinowsko-punkowskie..działo się oj działo wtedy.
w tej grupie był też mój kumpel z LO , mocno się udzielający u was i znany ..no i tak stałem z nimi i jarałem fajki jakoś mi się to teraz przypomniało.
i jeszcze pytanie o niejakiego Alberta z Retkinii ,specyficzna postać z tego co wiem ..najpierw była "trash metalem" ,pieszczochy ,długie pióra a potem zmiana wiary i skinował.
dwa wspomnienia z nim mam: najpierw jak czekaliśmy w 5-6 osób na tramwaj 10 przed derbami to jechał przegubowiec z retki najebany fanami Łksu , jak w nas wpadli to była rzeź niewieniątek , pamiętam że dostałem niebieską farbą olejną na gębę i pod zegarem były śmieszne komentarze , wyglądałem jak Braveheart :-)) .. no i Albercik też tam szalał w pierwszej linii
a później zaczepiłem go na Pietrynie gdzieś w bramie i piliśmy alpagi ..
były to "trochę" inne czasy i moje wywody brzmią pewnie niewiarygodnie dla niektórych z was po jednej i drugiej stronie ;-)
Albert nie mieszkał na Retkini. Pamiętam pomieszkiwał na dawnej ulicy Obrońców Stalingradu.
-
Ukochane Miasto
- Posty: 359
- Rejestracja: 14.08.2014, 10:33
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
dzięki Bałuciarz1908
pokręciłem trochę ale jednak coś tam jeszcze stary mózg pamięta :-)
pokręciłem trochę ale jednak coś tam jeszcze stary mózg pamięta :-)
-
zdeptany trawnik
- Posty: 256
- Rejestracja: 15.03.2015, 00:01
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
A ja mam pytanie czy ktos wie co z M z Włokienniczej ?
-
Bylyaktywny
- Posty: 5
- Rejestracja: 03.02.2016, 12:27
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
Jeżeli pytasz o osobę o ksywie M...s to jest w Niemczech, mąż jego siostry ma tam hotel i ten nerwus tam pracuje.zdeptany trawnik pisze:A ja mam pytanie czy ktos wie co z M z Włokienniczej ?
Re: Łódź i województwo łódzkie - kibicowsko
To jako, że już temat się ucywilizował i wreszcie można normalnie porozmawiać. Pytanie do Widzewa. Czy Blady (ten raper) z Bałut jeszcze coś działa na Widzewie? Bo miał kilka konkretnych numerów kilka lat temu, a teraz coś przycichło.
