Nie było Cię,to było bardziej kameralne spotkanienrth pisze:Ja nawet nie pamiętam gdzie z tego autokaru wysiadłem ale na bank gdzieś wcześniej bo do tego momentu nie dotarłem.
CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
1995 fakt, dobry wyjazd był, pociągiem pietrowym na świeżą kosę, polewaczki, wnoszenie rac w gipsach itp... gdyby w 2001 roku na stadionie była 1/3 ekipy z 1995 roku to pewnie bylibysmy w stanie nawet pozostać na prostej ;-) Akcja z 2001 roku była totalnie spontaniczna z tego co pamiętam, niestety po fakcie nie było już tak wesoło, ale to niestety nie jest historia na to forum....
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
30-40 osob ze strony przyjezdnych
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
w pierwszym meczu w sektorze gości nisc na pierwszym planie z racą hyhyhy
Trafiłem? ;)
Trafiłem? ;)
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Calkiem mozliwe, bo jezdzilem wtedy na wyjazdy w kremowej harringtonce..
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Wtedy wracaliśmy z Bydgoszczy z mieszanyni uczuciami ale na plus dopiero humory nam popsuly orly za tczewem. Pamiętam ze k. z chyloni wziął ten stoczniowy mlotek który wleccial przez szybę do roboty.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Na Bałtyku 30 + 30 Lechia. Na Arce 60 + 60 Lechia. W Gdańsku około 40-50.grabarz06 pisze: W jakich liczbach byliście w tamtym sezonie na Bałtyku,Arce i Lechii?
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
tak mi się przypomniało że przy okazji starcia na Baltyk-Wisła "zadebiutował" u paru osób charakterystyczny element mundurka naszej ekipy z lat 90-tych, spodnie adidas streetball ;-)
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Chodzi zapewne o te na zatrzaski rozpinane z boku...Pamiętam ,że chłopaki z Zagłębie Lubin też w takich śmigali.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
te właśnie, oryginalne były w cenie do tego stopnia że na hali pojawiły się podróbki bardzo szybko...kwintesencja polskiego rdzennego stylu casuals połowy lat 90-tych, wraz z adidasami "bułgarkami" bądź maratonami, skórzaną kurtką, kominiarką w barwach i bluzą nike albo adidas z dużym logo...FF1981 pisze:Chodzi zapewne o te na zatrzaski rozpinane z boku...Pamiętam ,że chłopaki z Zagłębie Lubin też w takich śmigali.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Panowie .... opisze ktos kto byl wyjazd na kadre do Bratyslawy w 95 ?
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Następnie zaznaczam ,że piszę tak jak wspominam ten mecz oraz to co widziałem Bratysława 1995r.
Było nas na tym wyjeździe 14 osób , częśc jedzie autokarem z Zagłębiem Sosnowiec ( wtedy dobry układ koleżeński z chłopakami ,którzy później przejeli tam władzę ). Druga częśc jedzie 2 dni wcześniej zaliczając mecz młodzieżówki w Trnavie obecna tam delegacja Arki Gdynia. Wracając do meczu kadry od rana trwają utarczki z miejscową milicją prym wiodła grupa Zagłębia , która już wczesnych godzinach rannych pojawiła się w Bratysławie.Przed meczem na parkingu koło stadionu dużo grup polskich , widać wzajemne krzywe spojrzenia niektórych ekip. Na sektorze przed meczem na płotach flagi między innymi Zagłebia , Górala , Wisły Kraków. Przed początkiem mecz wpada grupa triady czyli Arka Gdynia ( dużo rugbistów w dresach żółto granatowych adidasa ) wtedy też zobaczyłem pierwszy raz ,że dużo ich używało ochraniaczy na zęby. Grupa odbiegała od klimatów panujących wtedy na kadrze. Lech Poznań ( ze swoimi wielkoludami ) , Cracovia , Polonia Bytom , Odra , Opole , Zagłębie Lubin , GKS Tychy. Flagi z płotów idą na dół ,Zagłębie wtedy straciło flagę i jako jedyna grupa wtedy na sektorze postawiła się triadzie ( Legie w tamtych czasach na kadrze można było zobaczyć tylko w Warszawie ). Grupy inne wtedy jak np. Śląsk , Lechia , Wisła były w małych ilościach i nie pomogły Zagłębiu , które musiało opuścic polski sektor i siedziało obok w sektorze. Na meczu dużo walk z milicją , idzie płot itd. Po meczu jak to w tamtych czasach jakieś tam gonienie i krojenie się między sobą. Wyjazd jak najbardziej udany i z pośród wielu na kadrze w tamtych czasach dobrze wspominamy.
Było nas na tym wyjeździe 14 osób , częśc jedzie autokarem z Zagłębiem Sosnowiec ( wtedy dobry układ koleżeński z chłopakami ,którzy później przejeli tam władzę ). Druga częśc jedzie 2 dni wcześniej zaliczając mecz młodzieżówki w Trnavie obecna tam delegacja Arki Gdynia. Wracając do meczu kadry od rana trwają utarczki z miejscową milicją prym wiodła grupa Zagłębia , która już wczesnych godzinach rannych pojawiła się w Bratysławie.Przed meczem na parkingu koło stadionu dużo grup polskich , widać wzajemne krzywe spojrzenia niektórych ekip. Na sektorze przed meczem na płotach flagi między innymi Zagłebia , Górala , Wisły Kraków. Przed początkiem mecz wpada grupa triady czyli Arka Gdynia ( dużo rugbistów w dresach żółto granatowych adidasa ) wtedy też zobaczyłem pierwszy raz ,że dużo ich używało ochraniaczy na zęby. Grupa odbiegała od klimatów panujących wtedy na kadrze. Lech Poznań ( ze swoimi wielkoludami ) , Cracovia , Polonia Bytom , Odra , Opole , Zagłębie Lubin , GKS Tychy. Flagi z płotów idą na dół ,Zagłębie wtedy straciło flagę i jako jedyna grupa wtedy na sektorze postawiła się triadzie ( Legie w tamtych czasach na kadrze można było zobaczyć tylko w Warszawie ). Grupy inne wtedy jak np. Śląsk , Lechia , Wisła były w małych ilościach i nie pomogły Zagłębiu , które musiało opuścic polski sektor i siedziało obok w sektorze. Na meczu dużo walk z milicją , idzie płot itd. Po meczu jak to w tamtych czasach jakieś tam gonienie i krojenie się między sobą. Wyjazd jak najbardziej udany i z pośród wielu na kadrze w tamtych czasach dobrze wspominamy.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
https://www.youtube.com/watch?v=9uFV4jt3ero
przyjazd Wisły do Warszawy , plus potem akcje w sektorach Wisły i Legii , mógłby ktoś szerzej opisać ?
przyjazd Wisły do Warszawy , plus potem akcje w sektorach Wisły i Legii , mógłby ktoś szerzej opisać ?
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Wprawdzie zaznaczasz że piszesz z pamięci ale trzeba obalać mity, w październiku 1995 żadnych rugbistów w Gdyni nie było, nieoficjalnie kibice Arki w rugby zagrali na plaży w Sopocie dopiero latem 1996 roku, a do II ligi rugby przystąpili dopiero w 1997 roku. W momencie wyjazdu do Bratysławy jedyne kontakty grupki fanów Arki z tym sportem to były wypady do Sopotu na mecze Ogniwa z Lechią...W 1995 roku miał miejsce puchar świata w jajo, który był jednym z katalizatorów późniejszego zakiełkowania się idei grania w rugby w Gdyni. Co do dresów to był wtedy taki model adidasa żółto-niebieski więc wiele osób sobie je pokupowało. Na tym wyjeździe co najmniej dwukrotnie doszło do starcia Jastrzębia z Arką, gdzie postrach siał Pe. z Gdyni, gdzieś krążyło potem jego zdjęcie nad znokautowanym gościem z GKS-u, "na żywo" krzyczał do niego "wstawaj i walcz" choć tamten zaliczył K.O. konkretne. Co do Zagłębia Sosnowiec to z tego co wiem chłopaki mieli wtedy baaaardzo wielkie esy do Legii za odpuszczanie kadry, gdzie z konieczności niejako Sosnowiczanie musieli się stawiać samodzielnie.Góral pisze:Następnie zaznaczam ,że piszę tak jak wspominam ten mecz oraz to co widziałem Bratysława 1995r.
Było nas na tym wyjeździe 14 osób , częśc jedzie autokarem z Zagłębiem Sosnowiec ( wtedy dobry układ koleżeński z chłopakami ,którzy później przejeli tam władzę ). Druga częśc jedzie 2 dni wcześniej zaliczając mecz młodzieżówki w Trnavie obecna tam delegacja Arki Gdynia. Wracając do meczu kadry od rana trwają utarczki z miejscową milicją prym wiodła grupa Zagłębia , która już wczesnych godzinach rannych pojawiła się w Bratysławie.Przed meczem na parkingu koło stadionu dużo grup polskich , widać wzajemne krzywe spojrzenia niektórych ekip. Na sektorze przed meczem na płotach flagi między innymi Zagłebia , Górala , Wisły Kraków. Przed początkiem mecz wpada grupa triady czyli Arka Gdynia ( dużo rugbistów w dresach żółto granatowych adidasa ) wtedy też zobaczyłem pierwszy raz ,że dużo ich używało ochraniaczy na zęby. Grupa odbiegała od klimatów panujących wtedy na kadrze. Lech Poznań ( ze swoimi wielkoludami ) , Cracovia , Polonia Bytom , Odra , Opole , Zagłębie Lubin , GKS Tychy. Flagi z płotów idą na dół ,Zagłębie wtedy straciło flagę i jako jedyna grupa wtedy na sektorze postawiła się triadzie ( Legie w tamtych czasach na kadrze można było zobaczyć tylko w Warszawie ). Grupy inne wtedy jak np. Śląsk , Lechia , Wisła były w małych ilościach i nie pomogły Zagłębiu , które musiało opuścic polski sektor i siedziało obok w sektorze. Na meczu dużo walk z milicją , idzie płot itd. Po meczu jak to w tamtych czasach jakieś tam gonienie i krojenie się między sobą. Wyjazd jak najbardziej udany i z pośród wielu na kadrze w tamtych czasach dobrze wspominamy.
pozdrawiam
-
maciek_z_klanu
- Posty: 11
- Rejestracja: 22.06.2011, 19:54
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
można coś więcej na temat spotkania ?KATOWICE'64 pisze:podobny skladowo turniej odbyl sie bodaj w 2000 roku w Sosnowcu dzien po spotkaniu szefow kibicow (wiekszosc wystawila h sklady) z wladzami pzpn w Warszawie.glwtrcd pisze:Moze ktos opisac turniej w Bialymstoku bodajze w 1999r. Ciekawie tam bylo Legia, Widzew, Wisla i Motor ponoc dochodzi do ciekawych bitew tam?
wieczornym pociagiem z Wawy jechala wtedy Legia a wraz z nimi np jednostki ŚLĄSKA Wrocław wracajace z owego spotkania.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Znalezione w archiwum X1925 pisze:Panowie .... opisze ktos kto byl wyjazd na kadre do Bratyslawy w 95 ?
opis Zagłębia Sosnowiec

-
KATOWICE'64
- Posty: 137
- Rejestracja: 16.12.2012, 18:57
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
poczatki urabiana Kibicow pod katem kadry i "wychowawcze wyklady" lesnych dziadkow na tematy bezpieczenstwa.maciek_z_klanu pisze:można coś więcej na temat spotkania ?KATOWICE'64 pisze:podobny skladowo turniej odbyl sie bodaj w 2000 roku w Sosnowcu dzien po spotkaniu szefow kibicow (wiekszosc wystawila h sklady) z wladzami pzpn w Warszawie.glwtrcd pisze:Moze ktos opisac turniej w Bialymstoku bodajze w 1999r. Ciekawie tam bylo Legia, Widzew, Wisla i Motor ponoc dochodzi do ciekawych bitew tam?
wieczornym pociagiem z Wawy jechala wtedy Legia a wraz z nimi np jednostki ŚLĄSKA Wrocław wracajace z owego spotkania.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Podkreślony tekst daje do myślenia...


Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Z tego meczu Arka-Sląsk to zapamiętałem 2 rzeczy.Pierwsza,to gdy ci co szli na początku naszego pochodu pogonili jakiś arkowców przed kasami,a gdy praktycznie weszła już cała Lechia ze Śląskiem,zostało nas może 10 osób przed kasami,to pogonieni wcześniej arkowcy zaczęli sie znów zbierać.Ktoś kogoś znał,ktoś kogoś zawołał i skończyło się tym ze zacżęliśmy gadać ze sobą-to od arkowców dowiadujemy się ,że wcześniej musieli zwiewać.Sytuacja wyglądała tak,żę nas 10 osób,śledzi możę 30 osób(my i oni oczywiście w barwach) i dokładnie w tym momencie podjeżdza autokar Śląśka.Zdziwienie na twarzach chłopaków z Wrocławia bezcenne:)Wysiadają ,witają się z nami,udają,żę nie widzą Arki i wszyscy udajemy się już na stadion.Natomiast co wydarzeń już na meczu,to arkowcy faktycznie zerwali flagę Sląskowi(jeden z nich to była czołowa postać ówczesnej Arki)Doszło do krótkiej bijatyki na bieżni,że strony Sląśka przez płot min.wyskoczyła też czołowa postać,która moim zdaniem przegrała pojedynek ze ślędziem:)Za chwilę wjechała policja i był koniec.Nie zapamiętałem, by flagę ratował porządkowy,nie zapamiętałem też by to raczej Śląśk wygrał to starcie na murawie.Akcja Arki taka trochę z partyzanta,większość nawet nie wiedziała,co się dzieje,ot wyskoczyło z boku kilku chłopaków i zaczęło zrywać flagę,do nich wyskoczyło kilku naszych,starcie na murawie raczej nie roztrzygnięte,flagę udało się odzyskać i tyle.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
zrywana była jedna z lepszych flag w Polsce wtedy "Sląsk Wrocław" biała z wąskimi zielonym i czerwonym pasem i czarnym napisem. Przyznam że ciężko bylo nie zauważyć całej akcji no i faktu że ostatecznie we flagę owinął się jeden z porządkowych w odblaskowej kamizelce otoczony przez zomo.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Jakie to ma znaczenie jakie kolory były na fladze?Strata każdej bolałaby tak samo.Nie jest to też kwestia przyznawania racji bądź nie, co komu się wydaje , co do kwestii zauważenia całej sytaucji.Wyskoczenie tych kilku arkowców miało miejsce z prawej strony naszego sektora,nie biegli oni do nas na wprost czy przez boisko,po prostu przebiegli kilkanaście metrów przy płocie i zaczeli zrywać flagę.Zobaczyli to i zareagowali głownie ci,którzy stali przy tej fladze.Ja np zobaczyłem,że coś się dzieje w momencie,gdy przez płot na bieżnie zaczęli przeskakiwać ludzi od nas.Faktu owinięcia -jak piszesz -porządkowego we flagę nie pamiętam,ale być może wynika to z faktu,że w momencie gdy coś się dzieje i sytuacja jest dynamiczna,każdy zapamiętuje coś innego.Gdybym pamiętał ten fakt,to bym napisał.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
znaczenie ma takie, żeby wiadomo było jak trudno zerwać tak dużą flagę...ja na przykład nie pamiętam kompletnie żadnego przeskakiwania przez płot z sektora gości aczkolwiek jakaś tam solówka była na murawie, a tylko szarpaninę z porządkowymi i zomo...pamięć dwóch stron zawsze będzie wybiórcza
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Troszkę z innej beczki - w 95 r na meczach LM Legia wywiesiła jakieś skrojone flagi Arki. W jakich okolicznościach wytrzepane?
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
skrojone po Polonia Warszawa -Motor Lublin
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Gościnnie Arka na KSP? Dużo Arki bawiło wtedy w Stolicy?
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
3 osoby, i tak uprzedzę "z innej beczki" drążenie tematu, też tam byłem, nie gościnnie - na zgodzie, dobra akcja Legii na Centralnym zero szans, wtopa. coś jeszcze?
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Gościnnie, w sensie na zgodzie.
Dzięki za info.
Sądziłem wcześniej, że to pamiątki przywiezione z Paryża po Polska-Francja.
Dzięki za info.
Sądziłem wcześniej, że to pamiątki przywiezione z Paryża po Polska-Francja.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Napisal ze nie goscinnie tylko na zgodzie wtedy zgode mieli.
-
OldSchoolHooligans
- Posty: 3
- Rejestracja: 06.02.2016, 10:48
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Bydgoszcz Superpuchar Polski 1990 Legia- Lech Lech miał wtedy sztamę z Zawiszą ,nas jakoś niedużo jak na taki mecz 100 może 120 osób Co ciekawe przyjechała nas wspierać wtedy Lechia Gdańsk (prezentowali się bardzo dobrze)w ok 60 osób o czym dowiedziałem się w 2 połowie meczu, Lech siedział po 2 stronie stadionu z boku i jak pamiętam było ich chyba ze 2-3 razy więcej od nas. Siedzieliśmy w klatce dla przyjezdnych a po obu stronach zaraz za siatką i psami bardzo nieprzychylnie nastawiony Zawisza .Na stadion wchodzimy dużo przed meczem i jest krótkie spięcie z Zawiszą zaraz po wejściu przez bramę . Nie wiem co było dalej gdyż ląduje pod kasami Zawiszy wyrzucony ze stadionu przez ochrone ze skitranym szalikiem Legii pod kurtką. Kasy na 2 bilet nie mam ale mam obiecane że wejdę w 2 połowie na mecz przez jednego z miejscowych cieci. Ze 2 h spędzam pod kasami udając miejscowego bez kasy na bilet i obserwuje zbierających się zawiszaków. Pamiętam mieli takie śmieszne pompony przy tych swoich czarno-nieb- białych szalikach choć mi do śmiechu wcale nie było, Ostatecznie wbijam się w 2 połowie na mecz i postanawiam popatrzeć na Legie z sektora Zawiszy, Ku mojemu zdziwieniu dostrzegam Lechie w naszym sektorze , Przerwa się kończy a ja postawawiam wracać do swoich. W sumie to gości z Zawiszy musiało jebnąć niezłe zdziwko jak zobaczyli typa co wychodzi z ich sektora, a później wbija na sektor Legii. Na miejscu dowiaduje się że w 1 połowie było gorąco, Zawisza m.in.wrzucał petardy do sektora Legii a później w zadymionej atmosferze latały kulki od łożysk. Odbiliśmy to sobie w Solcu Kujawskim ale o tym za chwile.Po meczu odwożą nas do rzeczonego Solca gdzie na peronie czekamy na pociąg do Warszawy.W międzyczasie na peron wjeżdża piętrus z kibicami Zawiszy wracającymi z meczu.Wpadamy do pociągu i zaczyna się kasowanie Zawiszaków którzy w większości salwują się ucieczką . Ci co nie zdążyli załapują się na bicie i tracą szaliki. Część udaje podróżnych i nie wie co to Zawisza ale czy zwykły podróżny trzyma pod kurtką czarno-nieb-biały szalik?
-
KATOWICE'64
- Posty: 137
- Rejestracja: 16.12.2012, 18:57
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
w 90 roku gralismy final PP na Widzewie.
nas ze 300 siedzimy w rogu prostej obok sektora "pod zegarem) - Legii sporo wiecej na starym miejscu dla przyjezdnych (w przeciwleglym rogu stadionu)
.
mega dymy z psami prowadza jedni i drudzy wzajemnie sie pozdrwawiajac przeciw wspolnemu wrogowi.
obok naszego sektora kilka osob z Zawiszy Bydgoszcz, ktory przyjechal sobie poogladac final.
nas ze 300 siedzimy w rogu prostej obok sektora "pod zegarem) - Legii sporo wiecej na starym miejscu dla przyjezdnych (w przeciwleglym rogu stadionu)
.
mega dymy z psami prowadza jedni i drudzy wzajemnie sie pozdrwawiajac przeciw wspolnemu wrogowi.
obok naszego sektora kilka osob z Zawiszy Bydgoszcz, ktory przyjechal sobie poogladac final.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
isc, czy mógłbyś skleić relację z awantury na SKM REDŁOWO z lat 90 tych przed meczem Wisły z Bałtykiem lub Arką.
My wysiedliśmy na redłowie i za chwilę najechała kolejka od strony Chylonii, otwierają się drzwi a tam czołowe osoby z Lecha Poznań. Zaczęła się poważna awantura. Pamiętam, że było dużo Polonii Bytom bo dzień wcześniej grali gdzieś w okolicy. Który to był rok ?
Pamiętam, że były nawet dwa zdjęcia z tej awantury ale bardzo rozmazane. ŚP Surówa z Lecha został tam na samym początku awantury znokautowany. Gdybyś mógł coś skreślić będę Ci wdzięczny. Pozdrawiam !
zapalnik.
Posty: 88
Rejestracja: 22.12.2015, 11:20
Na górę
Zapalnik a czy Ty byles tam bo chyba koledzy Tobie zle powiedzieli wszystko pomieszane?Jesli byles to bys wiedzial na jaki mecz jedziesz ?
My wysiedliśmy na redłowie i za chwilę najechała kolejka od strony Chylonii, otwierają się drzwi a tam czołowe osoby z Lecha Poznań. Zaczęła się poważna awantura. Pamiętam, że było dużo Polonii Bytom bo dzień wcześniej grali gdzieś w okolicy. Który to był rok ?
Pamiętam, że były nawet dwa zdjęcia z tej awantury ale bardzo rozmazane. ŚP Surówa z Lecha został tam na samym początku awantury znokautowany. Gdybyś mógł coś skreślić będę Ci wdzięczny. Pozdrawiam !
zapalnik.
Posty: 88
Rejestracja: 22.12.2015, 11:20
Na górę
Zapalnik a czy Ty byles tam bo chyba koledzy Tobie zle powiedzieli wszystko pomieszane?Jesli byles to bys wiedzial na jaki mecz jedziesz ?
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Jesteś tutaj aby mnie poprawiać ? Trochę tych meczy u Was było, poza tym jest to dość stare zdarzenie dlatego zapytałem czy ktoś nie mógłby skleić kilku zdań.
Nie byłem na tym zdarzeniu ale relacje miałem z pierwszej ręki i chciałem kogoś od Was zapytać o zdanie i przebieg. Tyle.
Nie byłem na tym zdarzeniu ale relacje miałem z pierwszej ręki i chciałem kogoś od Was zapytać o zdanie i przebieg. Tyle.
-
303squadron
- Posty: 103
- Rejestracja: 22.04.2007, 23:34
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
O powitaniu przez Legię pasażerów pociągu Kujawiak na Centralnym pisali wtedy w "Życiu Warszawy" . Później w sierpniu 1991 Legia pojawiła sie na Zawiszy zgrabną ekipą, w większości skini.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Czy to nie wtedy Wiślacy wracali pociągiem wspólnie z Ruchem wracającym z Jezioraka?
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Zapalnik napisales tak jak bys tam byl przynajmniej ja tak to odebralem ,niewazne nie ma co sie spierac o taka rzecz.Tobie chodzilo pewnie o spotkanie z okazji meczu Arki z Wisla w 99r na 70lecie naszego klubu, teraz jestem troche zajety i jesli ktos nie opisze tego meczu to postaram sie pozniej skleic kilka zdan na temat tego zdarzenia .
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Witam
...jeśli chodzi o mecz z Wisłą z okazji 90-lecia klubu...nie pamiętam czy jeszcze przed czy już w trakcie trwania meczu dostajemy informację o tym że jesteście wraz z Wisłą trzymani na peronie w Gdyni Redłowie.Na początku sami nie wierząc za bardzo w szanse w dotarciu do was urywamy się jednak wąsom i kierujemy się sporą grupą na kolejkę skm.Wąsy się zupełnie pogubiły i tym sposobem wsiadamy do skm-ki.Dzieli nas jedna stacja.Wjeżdzając na peron widzimy was(chyba ok.70-80 nieprzypadkowych osób),niczego jeszcze nieświadomych,u nas już takie ciśnienie że niektórzy dostawali pianotoku.Po otwarciu dzrzwi nastąpił atak za wszystkich możliwych stron.Było z wami na peronie trochę wąsów i to po części dało wam szansę i czas na odwrót,niemniej wielu z was,uciekając, wbiegało na torowisko wprost pod nadjeżdżający pociąg.Nie prrzypominam sobie by śp.Surówa zaliczył jakieś KO jak ktoś tu wspominał.Pamiętam natomiast jak walczył z wąsami by przedrzeć się w waszą stronę.Zostaliście totalnie rozbici,większość uciekła z peronu.Na mecz nie dotarliście.Nie przypominam sobie byście(od przynajmniej początku lat 90-tych,kiedykolwiek wcześniej i póżniej również)dostali aż takiej smary od nas.Z nami Lech i paru z Cracovii.
Pozdrawiam
...jeśli chodzi o mecz z Wisłą z okazji 90-lecia klubu...nie pamiętam czy jeszcze przed czy już w trakcie trwania meczu dostajemy informację o tym że jesteście wraz z Wisłą trzymani na peronie w Gdyni Redłowie.Na początku sami nie wierząc za bardzo w szanse w dotarciu do was urywamy się jednak wąsom i kierujemy się sporą grupą na kolejkę skm.Wąsy się zupełnie pogubiły i tym sposobem wsiadamy do skm-ki.Dzieli nas jedna stacja.Wjeżdzając na peron widzimy was(chyba ok.70-80 nieprzypadkowych osób),niczego jeszcze nieświadomych,u nas już takie ciśnienie że niektórzy dostawali pianotoku.Po otwarciu dzrzwi nastąpił atak za wszystkich możliwych stron.Było z wami na peronie trochę wąsów i to po części dało wam szansę i czas na odwrót,niemniej wielu z was,uciekając, wbiegało na torowisko wprost pod nadjeżdżający pociąg.Nie prrzypominam sobie by śp.Surówa zaliczył jakieś KO jak ktoś tu wspominał.Pamiętam natomiast jak walczył z wąsami by przedrzeć się w waszą stronę.Zostaliście totalnie rozbici,większość uciekła z peronu.Na mecz nie dotarliście.Nie przypominam sobie byście(od przynajmniej początku lat 90-tych,kiedykolwiek wcześniej i póżniej również)dostali aż takiej smary od nas.Z nami Lech i paru z Cracovii.
Pozdrawiam
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
....nie mogę edytować.Chodziło oczywiście o 70-lecie klubu.
Pzdr.
Pzdr.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
Dzięki Coci i dzięki Rebel. Jaka była Wasza liczba ? I jaka liczba Lecha ? Nie było z Wami Polonii Bytom ? Uczestnicy mówili, że było ich też tam trochę. Mi kolega opowiadał, że Surówa został znokautowany jeszcze w kolejce , od razu jak drzwi się otworzyły i nie zdążył jeszcze wyjść. Fakt ten potwierdzało kilka osób z Lechii więc moim zdaniem coś w tym musi być. Może się szybko pozbierał i ruszył ponownie do ataku ? To był w końcu okropnie ostry chuligan.
Dzięki za poświecony czas i odpisanie. Pozdrawiam.
Dzięki za poświecony czas i odpisanie. Pozdrawiam.
-
OldSchoolHooligans
- Posty: 3
- Rejestracja: 06.02.2016, 10:48
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
1990 Gwardia- Resovia Mecz przed południem 11.00 pamiętam dobrze bo wieczorem grała Legia . Resovia przyjechała w 15-20 osób i jak gdyby nigdy nic usiedli sobie na trybunach przy Racławickiej bez obstawy . Tracą wszystkie szaliki i flagi nie bijemy ich specjalnie bo się nie stawiają. Jeden tylko w szaliku ucieka na boisko i wtedy coś kozaczy. Paru wyłapuje klapsy bo się ociągaja z oddawaniem szalików Wg mnie potraktowani ulgowo jako mało znacząca wtedy ekipa i dlatego mało bici. w sumie to byliśmy zaskoczeni że przyjechali bo nikt się nie spodziewał.Później pojechaliśmy na Centralny bo ktoś przyjeżdżał na Legie.
Re: CHULIGAŃSKIE (i nie tylko) WSPOMNIENIA ....
W tej sytuacji chyba sprawdzi sie powiedzenie, że pkt. widzenia zależy od siedzenia.P.R.O.S.T.O pisze:Coś się stało, że nie wysłało mi posta...
Jedyne co przychodzi mi do głowy, to rewanż z 1990 roku. Jeszcze pogadam ze starymi od nas jak oni to wspominają.
I nie miałem zamiaru umniejszać Wiśle, szczególnie tej z przełomu dekad 80/90. Obok Ruchu byliście wtedy najlepsi. Jednak, tak jak pisałem wcześniej, u nas były ekipy, które prezentowały się lepiej.
PoZdrawiam i pisz częściej tutaj, bo bardzo dobrze się to czyta.
Z mojego pkt. widzenia, od Ruchu, lepsza była Pogoń. W tamtych czasach mieliśmy z nimi tak ze trzy razy starcia i postawili sie najlepiej ze wszystkich (oprócz Zagłębia S. w jednym przypadku i Cracovii, ale to inny temat i inna kategoria) a wówczas starliśmy się prawie z całą ligą i jakieś tam zdanie można sobie wyrobić.
Niemniej jednak uważam was za czołową ekipe przełomu lat 90-tych.
Osobiście byłem zaskoczony tym, że tak łatwo pobiliśmy was w Krakowie, po tym co zobaczyłem w Bydgoszczy.
Wg mnie na przełomie lat 80/90 byliście jedną z mocniejszych band w Polsce, tak zresztą jak napisałeś wcześniej.
