Zawisza to ON. a co do tych mniejszych liczb to na powrocie ze Slubic starcie z Lechem, gdzie prawie dwukrotna przewage liczebna mieli poznaniacyStreetstyle pisze:Za to kazdy wie ze najwiekszym kalkulatorem w Polsce jest Zawisza. Chyba nigdy z nikim sie nie bila w mniejszych liczbach.
Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
tacy dwaj pisze:Raków przed meczem u siebie traci flagę Parkitka.Jaskół pisze:Mówisz o drugiej połowie lat 90tych? Wisła bodajże wtedy zaatakowała autokar Rakowa, ale ostatecznie Raków Krakusów przegonił. Chyba w tym samym sezonie w Częstochowie Raków na rzecz Wisły stracił jakąś flagę. Gadałem kiedyś na kadrze z typem z Rakowa i w ten sposób to mniej więcej przedstawiał.Larkson1908 pisze:Raków Częstochowa nie wybrał się pod kasy Wisły Kraków(bodajżę II liga) ?
Co zaś się tyczy meczu nas to Raków na początku meczu,podjeżdża autokarem pod kasy i przegania spod nich 3-5 osób,które tam stały,bo reszta już był na stadionie.Wtedy w jego stronę ruszają ludzie ze stadionu i Raków tak szybko pakował się do autokaru,że ledwo zdążył wszystkich zabrać i odjeżdżają ile z tego autokaru wyciągli w stronę sektora gości po drugiej stronie stadionu.
Podobna wtedy w Krakowie była sytuacja z Wisłą Płock,pomylili sobie strony stadionu i podjechali pod stadion z 30 min. przed meczem jak stało tam pełno ludzi i już wszyscy do autokaru wrócić nie zdążyli i kilku zapamiętało ten wyjazd na dłużej.
Pamiętam dobrze te akcję. Staliśmy w kolejce do kasy , było już niewiele do meczu a tu nagle podjeżdża autokar i wyskakują goście z kijami. Kilka osób od nas się cofnęło, ale tylko na moment. Nie wiem ile osób wyskoczyło ze stadionu ale z pod kas ruszyliśmy od razu jak się skapowaliśmy o co biega. Raków nie zdążył nawet pełnym składem wysiąść z autobusu. Pamiętam jak stali w drzwiach z baseballami w rękach i nie wiedzieli co zrobić a ci którzy wysiedli zaliczali solidny oklep. Jeden z typów nie stracił szalika tylko dla tego że miał go owiniętego na szyi a ja z kumplem ciągnęliśmy , każdy za swój koniec że mało się chłop nie udusił. Na koniec poleciało jeszcze kilka szyb w odjeżdżającym na biegu autokarze Rakowa.
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
Larkson zazdrosny albo nie brał udziału w akcjach/wyjazdach w latach 90 tych.
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
co do jednego można się zgodzić w przypadku wszystkich osób "zaangażowanych" w pierwszej połowie lat 90-tych, gdyby poszło się siedzieć za 10% tego co się wykręciło to każdy by dostał 15 lat....
-
PędzącaParówa
- Posty: 57
- Rejestracja: 08.01.2009, 18:44
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
z Tego co można było usłyszeć i zaliczyć moim zdanie do akcji bez kalkulacji to fakt, że Avia Świdnik wychodzi banda na bandę z Motorem Lublin który był w przewadze liczebnej
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
W zadnej przewadze liczebnej nie bylismy.cieszy to ze sie zebral Swidnik ale kozak akcje by zrobili gdyby bylo na odwrot.kiedys potrafili zrobic takie cos i wjechali na ulice w okolicy dworca.ale to bylo ze 20 lat temu.odnosnie tematu to jesli chodzi o sytuacje dotyczace nas to taka bez kalkulowania mozna nazwac pojawienie sie Stali Rzeszow pod naszymi kasami w czasie meczu chyba w 2002 roku.fakt ze zostali obici ale pokazali i pozostawili po sobie dobre wrazenie po tym meczu
-
pangrzegorz1975
- Posty: 288
- Rejestracja: 30.03.2014, 13:11
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
Byłem wtedy na Polonia Gd-PB,Lechia atakuje z rympałami z 2 stron,takie były czasy,nie ma co płakać,oczy trzeba było mieć z kazdej strony,z naszej strony duzo kontuzji,wstrząsy mózgu itp.W tym samym dniu wyganiamy Bałtyk z ich stadionu(pare godzin wczesniej)
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
Doktor, myśmy też próbowali Wam się dostać na stadion.
Jechaliśmy do Łęcznej, na trasie psom się przedstawiliśmy jako Kmita Zabierzów, grali wtedy u Was.
Psy już w samym Lublinie jorgneły się o co chodzi :-)
Jechaliśmy do Łęcznej, na trasie psom się przedstawiliśmy jako Kmita Zabierzów, grali wtedy u Was.
Psy już w samym Lublinie jorgneły się o co chodzi :-)
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
Z relacji Motoru wskazuje, że Avii było nieznacznie więcej, w każdym razie liczby były wyrównane. Poza tym z tego co można było usłyszeć to mieli już parę dni wcześniej informację, że Motor będzie kręcił zapowiedź i zbierali się u siebie w mieście.PędzącaParówa pisze:z Tego co można było usłyszeć i zaliczyć moim zdanie do akcji bez kalkulacji to fakt, że Avia Świdnik wychodzi banda na bandę z Motorem Lublin który był w przewadze liczebnej
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
Nrth no pamietam ,ale wydaje mi sie ze wiedzielismy ze jedziecie przynajmniej od pewnego momentu.tak mi sie wydaje tylko nie pamietam czy autami czekalismy czy w ok stadionu.w kazdym razie ciekawsze czasy niz teraz
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
Dokladnie .bylo do Avii zadzwonione ze bedziemy robili zapowiedz pod ich stadionem
-
PędzącaParówa
- Posty: 57
- Rejestracja: 08.01.2009, 18:44
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
Jeżeli tak to dzięki za poprawienie, zatem pozostaje porównanie tylko jakości ekip i wielkosci miast
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
Mylą mi się co prawda już te mecze w Łęcznej ale wydaje mi się że my jechaliśmy inną trasą niż zazwyczaj a Wy kręciliście się autami po tej standardowej.
Wyjechaliśmy bez psów oczywiście ale na trasie gdzieś nas jebli i wtedy wpadła ta opcja z Kmitą.
Chyba był kontakt via Wrocław z Wami
Wyjechaliśmy bez psów oczywiście ale na trasie gdzieś nas jebli i wtedy wpadła ta opcja z Kmitą.
Chyba był kontakt via Wrocław z Wami
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
kozacka akcja Lecha z wjechaniem do klatki Śląska (jakos na przełomie wieków), to jest idealny przykład takiej akcji, zwłaszcza jeśli chodzi o konsekwencje prawne (chociaż wtedy byłło mniej restrykcyjnie, ale mimo wszystko akcja godna odnotowania), były jeszcze w Polsce podobne? Na jako takim poziomie, bo w A klasie zapewne nie raz
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
Unia Tarnów. Nie pamiętam komu, ale jest to nawet uwiecznione na jednym z ich kawałków.
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
Unia bodajże Czarnym. Kiedyś do klatki Pogoni wjechał ŁKS u siebie.
-
warszawski styl
- Posty: 72
- Rejestracja: 06.09.2015, 18:24
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
Jemu raczej chodziło o wjezdzanie komus do klatki na nie swoim meczu bo przecież ataki na sektory gosci to kiedyś chleb powszedni
-
zdeptany trawnik
- Posty: 107
- Rejestracja: 15.03.2015, 00:01
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
zapalnik. pisze:Serce miasta, ilu Was tu było ? 400-500 ? Ilu próbowało pomóc kumplowi ? Jeden:)
https://www.youtube.com/watch?v=5qdM9KOxF5U A ile ekip rozpier...o pół dworca by odbic ziomka ?
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
Millard powiem tak nie bede na tej stronie pisal na ten temat bo nie wiem czy wszystkie zainteresowane strony sobie tego zycza.
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
EL 1910 pisze:Unia Tarnów. Nie pamiętam komu, ale jest to nawet uwiecznione na jednym z ich kawałków.
Na meczu Karpaty Krosno - Czarni Jasło . Unia wjechała do klatki Czarnym .
od 2:11 https://www.youtube.com/watch?v=myISJV0meAE
-
Zbyszko_z_Bogdańca
- Posty: 41
- Rejestracja: 21.10.2014, 19:39
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
Podając się za Stal MielecDiesel pisze:EL 1910 pisze:Unia Tarnów. Nie pamiętam komu, ale jest to nawet uwiecznione na jednym z ich kawałków.
Na meczu Karpaty Krosno - Czarni Jasło . Unia wjechała do klatki Czarnym .
od 2:11 https://www.youtube.com/watch?v=myISJV0meAE
-
Public Enemy
- Posty: 33
- Rejestracja: 07.09.2007, 16:17
- Lokalizacja: Śląsk Wrocław
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
Możesz przypomnieć, rozwinąć, bo jakoś nie kojarzę takiej sytuacji. Aczkolwiek bania już nie ta sama i trochę z głowy wyleciało. Na przełomie wieków jeśli chodzi o Lech to kojarzę jedynie jak podeszli pod kasy przy okazji meczu w Pucharze Polski i była niezła bitka.maksMKS pisze:kozacka akcja Lecha z wjechaniem do klatki Śląska (jakos na przełomie wieków), to jest idealny przykład takiej akcji, zwłaszcza jeśli chodzi o konsekwencje prawne (chociaż wtedy byłło mniej restrykcyjnie, ale mimo wszystko akcja godna odnotowania), były jeszcze w Polsce podobne? Na jako takim poziomie, bo w A klasie zapewne nie raz
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
O Konin mu pewnie chodzi
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
Opisany juz przeze mnie w innym watku wjazd Arki na sektor Legii w Poznaniu jesienia 1995
-
Public Enemy
- Posty: 33
- Rejestracja: 07.09.2007, 16:17
- Lokalizacja: Śląsk Wrocław
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
A to pamiętam koleżko :) Było takie coś. Ci co byli w klatce myśleli, że to następna grupa z Wrocławia bodajże.nrth pisze:O Konin mu pewnie chodzi
Myślałem, że chodzi o jakiś wjazd Lecha do naszej klatki jak byliśmy w Poznaniu.
Pozdro i do lutego ;)
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
tak mi sie własnie przypomniało ......... bez kalkulowania Arka wjechała pod kasy ( od strony trybuny gł) Rodowitym w 2002 roku.
Na moje, akcja na wielki PLUS
Na moje, akcja na wielki PLUS
-
patriota85
- Posty: 574
- Rejestracja: 14.09.2009, 14:25
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
Akurat tą sytuację to ciężko nazwać wjazdem do klatki.Na bramie podanie się za Stal Mielec, potem podejście spacerkiem, jak gdyby nigdy nic pod klatkę.Następnie krótkie starcie przy wejściu do sektora.Diesel pisze:EL 1910 pisze:Unia Tarnów. Nie pamiętam komu, ale jest to nawet uwiecznione na jednym z ich kawałków.
Na meczu Karpaty Krosno - Czarni Jasło . Unia wjechała do klatki Czarnym .
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
Nic takiego nie myśleliśmy. We Wrocławiu nie było wtedy kibiców o takich gabarytach. Od razu wiedzieliśmy, że to jakaś podpucha ze strony Lecha. Z nimi było 11 PF z Ruchu.Public Enemy pisze:A to pamiętam koleżko :) Było takie coś. Ci co byli w klatce myśleli, że to następna grupa z Wrocławia bodajże.nrth pisze:O Konin mu pewnie chodzi
Myślałem, że chodzi o jakiś wjazd Lecha do naszej klatki jak byliśmy w Poznaniu.
Pozdro i do lutego ;)
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
Lechia wspólnie z Wisłą Kraków też wjechalismy na jakiś mecz kadry w Bydgoszczy. Po krótkim starciu z Zawiszą i pogonieniu ich otacza nas kordon i cofa do autokarów i fur. To ten sam mecz ?
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
Znalazłem. Polska vs Irlandia, 2004 rok.
-
serce miasta
- Posty: 475
- Rejestracja: 24.09.2015, 08:53
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
Polska-Szkocja jechaliśmy tam na pewne lanie i kazdy jadacy miał tego swiadomośc bo wiadome było ze nikogo z byłej koalicji nie będzie
-
serce miasta
- Posty: 475
- Rejestracja: 24.09.2015, 08:53
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
Przypominam sobie również jak w 98r.gdy sasiedzi świetowali Mistrza Polski na Pl.Wolności w pare tyś.Widzew w max.80 osób wiechał tramwajem i wysypał sie z niego na skrzyzowaniu Nowomiejska-Północna 50m od swietujacego tłumu...
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
Fajna sprawa.
Kiedyś też po którymś z tytułów MP Wisła świętowała na rynku i Craxa podeszła pod rynek w 100. Bodajże później miała być dogrywka i Wisła zbierala się w dyskotece Kameleon. Wisły zebrało się bardzo dużo wtedy.
Kiedyś też po którymś z tytułów MP Wisła świętowała na rynku i Craxa podeszła pod rynek w 100. Bodajże później miała być dogrywka i Wisła zbierala się w dyskotece Kameleon. Wisły zebrało się bardzo dużo wtedy.
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
Zapomniales tylko dodac ze kilka godzin przed ustawieniem sie na Zaglebie RTS wpada na zbiórkę ŁKS u na Teofilowie(gdzie ŁKS wlasnie zbieral sie żeby pojechać ustawić sie na zaglebie) i rozgania cale towarzystwo które zostawia samochody i ucieka przez plot na działki.23 cm w zwisie pisze:To co napisał Miliard powyżej zgadza się w zupełności.
A to, że koalicja ŁKS-ZAWISZA-GKS odpuścili atak, wynikało raczej z tego, że wiedzieli już że wszystkie służby porządkowe są postawione na nogi i będą patrolować wszystkie wjazdy, wyloty z lasów i zagajników. Byś może koalicja miała też dobre serce i nie chciała dobijać Zagłębia :) Napiszę tylko tyle, że ze strony ŁKSu spotkałem się już któryś raz z podobnym postępkiem. Mieli okazję, wiedzieli że wróg jest połamany albo w mniejszości i odpuścili (nie dotyczy RTSu ).
No i najbardziej intrygująca sprawa do tej pory.. Nie wierzę (nie tylko ja), że hoolsi Widzewa i Ruchu ustawili się na Zagłębie i nie wiedzieli że kilka/kilkanaście kilometrów obok na Zagłębie ustawili się hoolsi ŁKSu, Zawiszy i GKSu.
I jedni i drudzy musieli o sobie wiedzieć.
Szkoda, że nie doszło wtedy do walki tych ekip. Byłoby ciekawie.
-
serce miasta
- Posty: 475
- Rejestracja: 24.09.2015, 08:53
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
Jeszcze tak na szybko wyjscie Widzewa w ok.30 osób do dwukroknie wiekszej liczby Łksu ze sprzetem w drodze do Wodzisławia,słynny Potok
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
Miliard pisze:Łódzki Widzew od początku był w koalicji na kadrę i nie przesadzę jak napiszę,że byliśmy tam jednym z jej filarów. Natomiast po jej rozpadzie JAKO JEDYNI odważyliśmy się oficjalnie zawitać na Polska-Szkocja do Bydgoszczy w 2001 roku.
Tutaj kolego masz racje .Pojawiliście się ciekawą ekipą .Pod stadionem ruszył na was Lech przy bramie wejściowej przez co sporo osób wbiło się za darmoszkę(byłem jednym z nich).Szybka reakcja psów zapobiegła bardzo ciekawemu zajściu hihi.Lech ruszył bez chwili zastanowienia gdy usłyszał łódzki Widzew.Po tej akcji Widzewa ani widu,ani słychu....cała akcja niedługo po tym jak pod kasy Zawiszy wjechała Elana bez kalkulacji(tutaj padło trochę strzałow i Elana się zawinęła -Zetka z GKS.J).Widziałem obydwie akcje-Elana zrobiła na mnie spore wrażenie
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
serce ,iasta, Widzewa jechało okolo 100 osób ŁKS ustawił sie w 25 osob zwyciestwo ŁKS-u i tyle w tym temacie
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
Pamiętam też jeden z bardziej udanych naszych wyjazdów w tamtych czasach,a mianowicie na ŁKS,nie pamiętam roku kiedy w niecałe 30 osób wjechaliśmy udanie pod kasy, wcześniej w drodze na dworcu w Katowicach gonimy kompletnie zaskoczony GKS zbierający się na swój wyjazd i jeszcze ktoś trzeci wtedy wyłapał ale już pamięć zawodzi.
Co do tej sytuacji w Katowicach krążyła później plotka, że oprócz uciekającej GieKSy i zdezorientowanych psów co było faktem, na tymże dworcu znalazł się Ruch który chciał umilić podróż Katowiczanom i widząc biegnących psów i GKS też s********* ( chyba nigdy tego nie potwierdzili ;)
Co do tej sytuacji w Katowicach krążyła później plotka, że oprócz uciekającej GieKSy i zdezorientowanych psów co było faktem, na tymże dworcu znalazł się Ruch który chciał umilić podróż Katowiczanom i widząc biegnących psów i GKS też s********* ( chyba nigdy tego nie potwierdzili ;)
-
KATOWICE'64
- Posty: 137
- Rejestracja: 16.12.2012, 18:57
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
o ile sobie przypominam to byla kiedys podobna sytuacja tyle ze po naszym powrocie z wyjazdu - potem psy zamknely Was w pomieszczeniach dworcowych.PCtsw pisze:Pamiętam też jeden z bardziej udanych naszych wyjazdów w tamtych czasach,a mianowicie na ŁKS,nie pamiętam roku kiedy w niecałe 30 osób wjechaliśmy udanie pod kasy, wcześniej w drodze na dworcu w Katowicach gonimy kompletnie zaskoczony GKS zbierający się na swój wyjazd i jeszcze ktoś trzeci wtedy wyłapał ale już pamięć zawodzi.
Co do tej sytuacji w Katowicach krążyła później plotka, że oprócz uciekającej GieKSy i zdezorientowanych psów co było faktem, na tymże dworcu znalazł się Ruch który chciał umilić podróż Katowiczanom i widząc biegnących psów i GKS też s********* ( chyba nigdy tego nie potwierdzili ;)
jednak Wasza najlepsza akcja u nas byl chyba mecz pucharu europy jak wjechaliscie nieoczekiwanie pod kasy ze sprzetem. (GKS-FC BRUGGIA - klub bylego kopacza TSW - Dziubinskiego)
Re: Zgody, akcje (h) "bez kalkulatorów''
Chłopaku, słynny Potok był w drodze ŁKS do Wrocławia na mecz ze Śląskiemserce miasta pisze:Jeszcze tak na szybko wyjscie Widzewa w ok.30 osób do dwukroknie wiekszej liczby Łksu ze sprzetem w drodze do Wodzisławia,słynny Potok
Piszac o Wodzisławiu chyba Cie poniosła fantazja bo to Wy jadac autokarami odwracaliscie głowy .......
