Cees pisze:Twoje pytanie nie było normalne bo dobrze znasz odpowiedz i tylko słabo prowokujesz. Nowe stowarzyszenie które zaczeło od 4 ligi nazywa sie Reaktywacja Tradycji Sportowych i jest kontynuatorem Robotniczego. Dziala to na takiej samej zasadzie jak u was gdzie spółka która utoneła w długach jest nadal w rękach Wróblewskiego (?) a nowa gra pod szyldem Akademii Piłkarskiej. Coś sie tu nie zgadza?
oczywiscie ze sie nie zgadza, i doskonale wiesz, ze jest to tylko i wylacznie wasz wymysł i niedoinformowanie. Prowokujesz takim pisaniem jeszcze bardziej niz ci do ktorych sie dowalasz....
Akademia Piłkarska to była i jest jedynie szkolka juniorska , nigdy nie nazywala sie tak druzyna ŁKSu, bo po upadku klubu od razu powstało nowe ''Stowarzyszenie ŁKS '' i tak jest do teraz ( w sklad tego stowarzyszenia wchodziła rowniez Akademia Pilkarska)
Owszem , jak klub upadł to pare razy chodzilismy ( z braku innych meczów) na mlodych zawodnikow AP którzy grali na 1 boisku. Bodajze 2-3 razy, a po ostatnim meczu był zorganizowany przemarsz po miescie na plac wolności. Jak przygotowywalismy klub do ''startu od zera'' , niejako '' wchłonieta '' została częsc struktur Akademii Piłkarskiej, częsc działaczy i wiekszosc piłkarzy, przemianą zajmowali sie ludzie z Akademii Pilkarskiej i Stowarzyszenia Kibiców,
ale nigdy nie graliśmy a tym bardziej nie gramy pod szyldem AP moze i nazwa taka przewijala sie gdzies w mediach itp, ale wynikało to tylko i wylacznie z niedoinformowania roznych ludzi .
To o czym piszesz porownalbym prędzej z sytuacją waszą z 2004 roku, kiedy to zmieniliscie nazwe i tez zalozyliscie nową spolke/ stowarzyszenie , zeby odciąć sie od przeszlosci , poprzednich włascicieli i długow. My rowniez zmienialismy ostatnie człony SA, SSA, PSS itp itd, tyle ze wtedy to jeszcze cos dawało , a pozniej traktowali juz kluby degradacją .
Nawet jak gralismy z zastępczym herbem, co miało miejsce przed ostatecznym upadkiem klubu, w extraklasie i runde w 1 lidze, równiez nazywalismy się Łodzki Klub Sportowy a nie inaczej....
Cees pisze:
Herb to osobna sprawa bo Widzew obrał inna droge i nie poszedł w tymczasowy znak tak jak zrobiliscie to wy. Jesli chodzi o syndyk to nie wyobrazam sobie co mogloby "nie pyknać" bo syndyk bedzie chcial odzyskac choc czesc pieniedzy na pokrycie długów. No chyba ze pojawi sie konkurencyjny kupiec to wtedy moze byc ciekawie...
Tak ,tylko wasza nazwa i herb mogą kosztować troche wiecej niz nasza, i wiecej ludzi moze miec na to ''chrapke'', nawet z waszego srodowiska, ktore ostatnio sie troche podzieliło. Przypomne Ci ze nasza przeplatanka została wyceniona na 20 tysiecy, a na ile syndyk wycenia wasze logo i nazwe, wiadomo ??