Dobrze widziałeś. Ale czy trzymał ją Irlandczyk, czy Polak w ich sektorze - nie wiemBarnet pisze:Nie wiem czy dobrze widzialem, Irlandczycy z flaga "Solidarnosc"?
Irlandia-Polska
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
Re: Irlandia-Polska
-
Emigrant_85
- Posty: 164
- Rejestracja: 12.06.2010, 22:48
Re: Irlandia-Polska
Też widziałem flage Solidarności na trybunach. Ale zapewne trzymał ją jakiś Polak. Sami widzieliście jak wyglądały sektory. W dużej mierze była to mieszanka biało-czerwonych barw z zielonymi. Były i takie sektory na których dominujące barwy to biel i czerwień.
Re: Irlandia-Polska
Ale macie rozkminki, a kto ją miał trzymać? Irlandczyk?Emigrant_85 pisze:Też widziałem flage Solidarności na trybunach. Ale zapewne trzymał ją jakiś Polak.
-
Marcin Plichta
- Posty: 64
- Rejestracja: 07.11.2013, 17:13
- Lokalizacja: Amber Gold
Re: Irlandia-Polska
GtW o meczu Irlandia Polska na innym forum
małolaci od Nas zgodnie twierdzą że od mniej więcej trzech sezonów klimatyczne mecze w domu to te z Łęczną, Bełchatowem czy jakieś pucharowe duperele w początkowej fazie.bo podczas tych meczy wraca klimat- jak mówią; ten który znają z Naszych opowiadań, co działo się na trybunie bez stjuardów, miliona kamer, popcornu i płacenia za giętą z keczupem, złotą kartą kredytową. a przecież nie minęło od tych czasów nawet 10 lat.
poza tym podczas takiego "nie hitu kolejki", w młynie i w ogóle na całym stadionie nie ma tych co przekazują minutę po minucie swojego nędznego życia na twieterki i fajsbuki. są Ci co mają [ nazwa klubu ] w sercu i krew [ barwy klubu]. zresztą jak słychać od Naszych zgód czy jak wynika chociażby z relacji innych ekip- mają podobnie. jak jest masówka z gośćmi to wiadomo- atrakcje, szachy i tym podobne pierdoły robimy gdzie indziej, oprawy są ale już dziwaków podczas takiego meczu jest masa.a przecież przy takiej ilości ludzi nie zawsze jest możliwość ogarnięcia samej trybuny z młynem, czy nie ma jakiegoś "nieproszonego" wizytatora czy amatorów fotografii wszelakiej cykającej fotki szczególnie Nam, czyli "ekipie trenerskiej"
ale to wywód na inny dzień
podobnie jest z Kadrą.wszystko siadło prawie dekadę temu. teraz siadło również na TAKICH wyjazdach.obecnie klimatyczny to jest wyjazd do San Marino,Faro czy Gruzji.Znajome twarze, nieznajome tereny ale każdy jest w miarę rozgarnięty i nie ma obaw do wstydu jaki mógłby ktoś ewentualnie po Nas zostawić.
Pozostałe mecze to jarmark i lans.Do momentu aż taki pikol z dwoma szalikami ( Polski i Irlandii ) zaciągniętymi w gacie, klaszczący przy hymnie gospodarzy a przy Mazurku robiący fotki zamiast go śpiewać- nie dostanie po ryju od przeciwnika, to się nie opamięta.
Dość powiedzieć,że na tym wyjeździe w dniu meczowym zgodnie z hasłem "tylko szmata bije brata" zachowałem się jak wspomniana ściera i w ryja dałem nie przeciwnikom ( bo szczerze i przypał mocny i w sumie nie natknęliśmy się na chętnych wrażeń Irlandczyków; ale w sumie wyjazd był głownie oparty na odwiedzinach emigracji) a jakiemuś durniowi który mienił się kibicem Naszej Reprezentacji ale zachowanie o tym nie świadczyło. Dostał również wilczy bilet na kolejne wyjazdy. Podejrzewam że jak mu ból gęby minie to miłość do kibicowania mu wróci i jesienią do Niemiec się wybierze,chowając się w tłumie kolejnych pikoli którzy pewnie tłumnie i ten wyjazd zaliczą,ale jak trafi się Nam się kolejne Faro albo Armenia kiedyś tam,to będzie miał flashback spod Dublińskiego pubu.
Kto był na ostatnim meczu w Londynie, miał kopię tego co się tam działo. wtedy pisałem o baranach którzy w czasie hymnu Angoli prosili "nie gwiżdżcie" czy oburzali się na świeczki podczas Naszego; w niedzielę było identycznie z tym że oburzenie na świecidełka było większe niż na Wembley ( pewnie za dużo Eurosportu z meczem Czarnogóra Rosja ;)
Poza tym repertuar słowno muzyczny standard: "Gramy u siebie" i w ogóle "Jesteśmy z Wami"...
Pewnie w ostatecznym rozrachunku ktoś coś tam Irolom drapnął, pewnie niektórzy mimo tego klimatu dobrze się bawili ( My też,ale głównie przed i po meczu z emigracją ) ale ogólnie- kibolskie dno.
pytali Nas chłopaki z emigracji- po chu j wydajemy kapustę na kolejny jarmark zwany Kadrą? Gdyby pytała moja kobieta,pewnie bym Jej szybko odpowiedział,ale kiedy to pytanie padło z ust braci po szalu głęboko się musiałem zastanowić.Pewnie liczę - jak za każdym razem wpisując się na kolejną listę wyjazdową -że COŚ jednak będzie.
Jesienią w Niemczech pewnie znów z kilkunastoma braćmi z ekipy, będę się łudził
Re: Irlandia-Polska
Gadalem z ziomkiem przez tel rano i powiedzial mi mniej wiecej to samo co jest w poscie wyzej.
Panowie mysle ze dobrym rozwiazaniem byloby ogarnianie w swoich ekipach ogarnietych osob na takie wyjazdy.
Nawet jesli kazda , nawet topowa ekipa, zebrlaa sie chociaz w jeden autokar to lacznie z 10-20 ekip daloby fajna liczbe kumatej wiary, ktora moglaby sie spotkac przed meczem w miejscu X, razem udac sie na stadion, bez pikoli i wiesniakow w beretach, i razem zasiac w jednym miejscu na stadionie tworzac w ten sposob sektor kibolski, bez januszy.
Zachecam do dyskusji w tym temacie dotyczacym 'Polskich' flag na meczach kadry.
http://kibice.net/forum/viewtopic.php?f=3&t=29685
Panowie mysle ze dobrym rozwiazaniem byloby ogarnianie w swoich ekipach ogarnietych osob na takie wyjazdy.
Nawet jesli kazda , nawet topowa ekipa, zebrlaa sie chociaz w jeden autokar to lacznie z 10-20 ekip daloby fajna liczbe kumatej wiary, ktora moglaby sie spotkac przed meczem w miejscu X, razem udac sie na stadion, bez pikoli i wiesniakow w beretach, i razem zasiac w jednym miejscu na stadionie tworzac w ten sposob sektor kibolski, bez januszy.
Zachecam do dyskusji w tym temacie dotyczacym 'Polskich' flag na meczach kadry.
http://kibice.net/forum/viewtopic.php?f=3&t=29685
-
sircharles
- Posty: 232
- Rejestracja: 24.01.2012, 08:36
Re: Irlandia-Polska
Też byłem i widziałem paru napiętych w szmatach swoich powiatowych klubików którzy w ogóle nie śpiewali i nie przejawiali ochoty. Natomiast obok stojący wymalowany Jan śpiewał cały mecz.Syn Ojca pisze:Gadalem z ziomkiem przez tel rano i powiedzial mi mniej wiecej to samo co jest w poscie wyzej.
Panowie mysle ze dobrym rozwiazaniem byloby ogarnianie w swoich ekipach ogarnietych osob na takie wyjazdy.
Wszyscy mówią o przyjaźni z Węgrami ,natomiast ten mecz to wyglądał jak jeden wielki sojusz Polsko-Irlandzki. Siedziałem na łuku i szacun dla ekipy z Jastrzębia która próbowała choć trochę ogarnąć ten chaotyczny doping po tej stronie stadionu.
Atrakcja meczu to wizyta Korwina na stadionie cały mecz ktoś latał i prosił o zdjęcie.
Na lotnisku w nocy najbardziej okupowane miejsce to plac zabaw dla dzieci przy macdonaldzie :).
Re: Irlandia-Polska
A latal strazak z wiadrem jak byly race? hehe
Re: Irlandia-Polska
Nastepny taki sam wyjazd do Szkocji chyba 8go pazdziernika. Jastrzebie probowalo cos krecic ale wiadomo ze za duzo przypadkowych ludzi. Obecne chyba wszystkie ekipy z kraju ze wzgledu na emigracje i bliskosc UK. Po prostu wyjazd zaliczony.
Re: Irlandia-Polska
Latał. Do mnie z psem razem podszedł, bo nie chciałem racy wyjebać.Barnet pisze:A latal strazak z wiadrem jak byly race? hehe
Re: Irlandia-Polska
Anglicy we Włoszech, niby tez taki komercyjny wielki rywal i "banda piknikow"
https://www.youtube.com/watch?v=S23PnidaYw8
https://www.youtube.com/watch?v=S23PnidaYw8
Re: Irlandia-Polska
Tak jak pisał GtW, jeśli ktoś normalny ma do wyboru wyjazd typu Gruzja, Mołdawia itp itd a nie inne typowo emigracyjne wyjazdy to nie ma się nad czym zastanawiać.Zolpidem pisze:Skoro wyjazd już nie jest wyjazdem, to lepiej odkładać siano na typowe egzotyki, zamiast być i w Irlandii i u Niemców. Te "wyjazdy" to prawie jak mecz na Narodowym.
Samo za siebie mówi cytat "Znajome twarze, nieznajome tereny ale każdy jest w miarę rozgarnięty i nie ma obaw do wstydu jaki mógłby ktoś ewentualnie po Nas zostawić."
Na egzotykach zawsze spotkasz te same osoby, wiesz z kim się możesz napić, i na kogo możesz liczyć nawet pomimo animozji.
Re: Irlandia-Polska
Na meczu obecny: ŁKS 15 osób, GKS Tychy 35 osób, Zawisza 8 osób. Na wyjazd każda grupa/klub organizuje się we własnym zakresie. Jedynie w dniu meczu zbieramy się w jednym pubie i razem udajemy się na stadion. Z Tyskimi braćmi obecna również Sandecja w 10 osób.
Mecz i atmosfera to dno. Na plus race. Jak na mniej takich wyjazdów.
Z kibicowskie pozdrowieniem.
Mecz i atmosfera to dno. Na plus race. Jak na mniej takich wyjazdów.
Z kibicowskie pozdrowieniem.
Re: Irlandia-Polska
Kolejny mecz i kolejny żal na pikników. Tylko sa się zastanawiam o co ? o to, że jeżdżą ? o to, że są w barwach ?
O to, że potrafią tylko "gramy u siebie" albo "Polska, biało-czerwoni" ? To niech mi kumateria z kibice.net napiszę jaki Polska ma repertuar, który można śpiewać w kumatym KMWTW.. Trzy piosenki poproszę .... Nie ma takiego, bo nigdy taki nie powstał i pewnie jeszcze długo nie powstanie.
Panowie w czarnych kurtkach warto zacząć poprawiać doping od siebie, bo na stadionie flag klubowych w cholerę a doping słabiutki. I nie ma co pisać, że pikniki przeszkadzają, bo GKS Jastrzębie potrafiło lewą stronę zmobilizować ( ode mnie jak zwykle szacunek, bo są wszędzie i wszędzie ten doping rozkręcają), dołączył Igloopol i w sumie kiladzisiąt osób dawało radę, by tą stronę rozruszać.
Moim zdaniem dopóki nie powstanie grupa, która stworzy repertuar i podejmie się prowadzenia dopingu to na kadra będzie wyglądala tak jak wygląda. Piknikami nie ma się co zasłaniać
O to, że potrafią tylko "gramy u siebie" albo "Polska, biało-czerwoni" ? To niech mi kumateria z kibice.net napiszę jaki Polska ma repertuar, który można śpiewać w kumatym KMWTW.. Trzy piosenki poproszę .... Nie ma takiego, bo nigdy taki nie powstał i pewnie jeszcze długo nie powstanie.
Panowie w czarnych kurtkach warto zacząć poprawiać doping od siebie, bo na stadionie flag klubowych w cholerę a doping słabiutki. I nie ma co pisać, że pikniki przeszkadzają, bo GKS Jastrzębie potrafiło lewą stronę zmobilizować ( ode mnie jak zwykle szacunek, bo są wszędzie i wszędzie ten doping rozkręcają), dołączył Igloopol i w sumie kiladzisiąt osób dawało radę, by tą stronę rozruszać.
Moim zdaniem dopóki nie powstanie grupa, która stworzy repertuar i podejmie się prowadzenia dopingu to na kadra będzie wyglądala tak jak wygląda. Piknikami nie ma się co zasłaniać
-
Świętokrzyski
- Posty: 88
- Rejestracja: 02.03.2007, 10:56
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Re: Irlandia-Polska
W Gruzji też było duzo ekip i prawie cały sektor ogarniętego towarzystwa a doping, kto był ten widział jak wyglądał.
-
solejukowa
- Posty: 4
- Rejestracja: 08.12.2014, 09:25
Re: Irlandia-Polska
Legia podpiera się Rubinem Kazań. To wiadome dla majętnych. Nie szukajcie sensacji. Ty Fox też, chyba, że potwierdzasz. Do zobaczenia!
-
solejukowa
- Posty: 4
- Rejestracja: 08.12.2014, 09:25
Re: Irlandia-Polska
No Ty się najlepiej nie pokazałeś, wiesz o czym mówię?Świętokrzyski pisze:W Gruzji też było duzo ekip i prawie cały sektor ogarniętego towarzystwa a doping, kto był ten widział jak wyglądał.
-
Świętokrzyski
- Posty: 88
- Rejestracja: 02.03.2007, 10:56
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Re: Irlandia-Polska
Raczej sobie nie przypominam żebyśmy się znali a tym bardziej widzieli w Tbilisi.
Re: Irlandia-Polska
Na samym meczu nie byłem, choć kilka razy próbowaliśmy się wbić na patencie i nawet raz już widziane boisko...
Pod stadionem od c**** "pikników", ale też widoczne ekipy. Nie wiem skąd ta spina na pikoli (przecież wiadome było, że będzie ich od c**** z UK), zawsze byli, są i będą. Lepiej by pomyśleć, jak to w kupę skleić już na stadionie, a nie w kółko ten sam problem roztrząsać. Może na Szkocji wyciągniemy jakieś wnioski, a tym bardziej liczę na mecz w Niemczech.
Na drugi dzień w knajpach można było jeszcze poczuć klimat wyjazdu, spotkane ekipy Ruchu, KSZO i knajpa "wywlepkowana" GKS Jastrzębie, czuję że tam grubo było przed meczem, bo nie ładnie nas obsługiwali następnego dnia:) (pozdro dla ekipy Jastrzębia spotkanej jeszcze na lotnisku).
Pod stadionem od c**** "pikników", ale też widoczne ekipy. Nie wiem skąd ta spina na pikoli (przecież wiadome było, że będzie ich od c**** z UK), zawsze byli, są i będą. Lepiej by pomyśleć, jak to w kupę skleić już na stadionie, a nie w kółko ten sam problem roztrząsać. Może na Szkocji wyciągniemy jakieś wnioski, a tym bardziej liczę na mecz w Niemczech.
Na drugi dzień w knajpach można było jeszcze poczuć klimat wyjazdu, spotkane ekipy Ruchu, KSZO i knajpa "wywlepkowana" GKS Jastrzębie, czuję że tam grubo było przed meczem, bo nie ładnie nas obsługiwali następnego dnia:) (pozdro dla ekipy Jastrzębia spotkanej jeszcze na lotnisku).
