Banda kretynów się przypierdala do sektorówki. Tylko który klub ma taką w swoich zbiorach? Żaden! A założę, się że każdy chciałby taką mieć. Sranie jakby to była jedyna wyczekiwana oprawa Pogoni, a tak nie było, bo opraw było więcej, były flagi szyte i malowane, kartoniady, baloniady, race, swiece dymne i dobry doping. 2 sektorówki były wielkoformatowe, jedna z nich malowana na meczu z Piastem:
Był układ ze sponsorem i spoko, wśród rozwijającej się patologii na linii zarząd kibice w polskich klubach, przykład Pogoni jest idealny do tego jak współpracować z kibicami i że MOŻNA. Niektórzy chyba jednak wolą tę patologie skoro nie podoba się, że sponsor dogaduje się z kibicami i funduje bądź co bądź schludną sektorówkę, która może zostać wykorzystana w przyszłości w bardziej huczny sposób.
Pogoń rośnie w siłę, to i pieski zaczynają szczekać i będą mocniej... i wcale mnie to nie martwi :)