adi138 pisze:Skoro już teraz jest taka sraczka o meczo-piknik ze Szkotami to zapomnijcie o finale PP na tym stadionie.
Wtedy to się zacznie mega sraczka a nie daj boże a raczej daj jak do finału wejdzie Lechia- Arka
to sraczka narodowa gotowa. A finał jak nic przeniesiony do Bełchatowa lub Ostródy i ograniczenie do 999 osób.
SoSure pisze:wie ktos czy jest organizowany doping? jesli tak to na ktorych sektorach. i na ktorych bedą siedziec szkoci?
Nikt nie określił się z dopingiem, czyli raczej nie będzie zorganizowanego.
Szkoci będą w sektorach G9, G10, G11. Reszta, dla której nie starczyło biletów będzie porozrzucana po całym stadionie.
Szkoda , że brak zorganizowanego dopingu jest to mój osobisty test , czy warto jest wydawać tyle pieniędzy na dojazd do WWA i bilet na mecz by posłuchać dźwięku trąbek .. Liczę , że spotkam równie tak jak ja nastawionych ludzi by trochę ożywić atmosferę , śpiewami i wsparciem dla kopaczy : ) . Ostatni raz na kadrze byłem na meczu z Kanadą w Bydgoszczy i wspominam to bardzo miło , zajebista atmosfera , oprawa Zawiszaków na ogromny plus , oby te czasy kiedyś wróciły !
Oby, bo to się dzieje na trybunach to patologia. Ludzie nie wiedzą o co chodzi. Musimy wrócić na trybuny najlepiej z okrzykiem: Duma, Duma, Narodowa Duma!!!
Federacja piłkarska woli takich kibiców, którzy teraz przychodzą na mecze reprezentacji Polski od awanturników.
Chuligańskie burdy na meczu Legii z Jagiellonią pokazują, że kadra narodowa nie potrzebuje na trybunach zorganizowanych grup kibiców związanych z klubami, choć jeszcze niedawno wielu ludzi nam to podpowiadało – mówi Zbigniew Boniek. Prezes PZPN dodaje, że zdecydowanie woli fanów, którzy teraz przychodzą na reprezentację, od tych, którzy wprawdzie potrafią nieustannie wspomagać głośnym dopingiem drużynę, ale też w każdej chwili są w stanie wszcząć awanturę. Tak bywało w przeszłości. Regularnie zdarzały się mecze kadry, podczas których kibice intonowali przyśpiewki związane z klubami. W skrajnych przypadkach na trybunach dochodziło do bijatyk.
Natomiast kibice obecnie przychodzący na mecze kadry – złośliwie nazywani „Januszami” – często są krytykowani za to, że spotkanie traktują jak festyn i nie stanowią wsparcia dla drużyny zwłaszcza wtedy, gdy gra jej się nie układa. Wówczas potrafią być bezlitośni – w najlepszym wypadku milczą, ale potrafią też wygwizdywać swoich zawodników. Podczas listopadowego meczu ze Słowacją (0:2) w tej sprawie wypowiedział się nawet kontuzjowany wówczas piłkarz kadry Mateusz Klich, który napisał na Twitterze, że swoją postawą kibice zasłużyli na „40 tysięcy zakazów stadionowych” (właśnie tylu było ich na trybunach). Pamiętamy również, jak wcześniej fani gwizdali na Roberta Lewandowskiego za brak skuteczności.
Ale szefowi PZPN charakter nowych sympatyków reprezentacji nie przeszkadza. – Jak kadra gra dobrze, to potrafią robić wspaniałą atmosferę. A jeżeli przegrywa, wyrażają swoje rozczarowanie. I bardzo dobrze, bo to kadra jest dla kibiców, a nie kibice dla kadry. Cieszę się, że już nie ma takich problemów, jak dawniej, kiedy na trybunach trwały porachunki chuliganów z różnych klubów – mówi Boniek, który liczy, że na meczu Polska – Szkocja na Stadionie Narodowym znowu zobaczymy, jak można wspierać swoją drużynę.
W tamtym roku jak brakowało dopingu to Boniek i spółka przyszli do OZSK i się dogadali, że bedą dostawać bilety na sektor "dopingujący"... Teraz Bońkowi się odwidziało i już nie potrzebują takich osób... Traktują nas przedmiotowo za każdym razem, a My udajemy, że nic się nie dzieje
No to już chyba wszystkie wątpliwości o możliwości powrotu na kadrę, zostały rozwiane. Zostają wyjazdy, jak do tej pory.
Natomiast hipokryzja rudego(to chyba nie przypadek), jest wręcz nieprawdopodobna...
O tak, Boniek nie bez przypadku jest rudy. Raz wychwala race potem je krytykuje. Raz wychwala kibiców, mówi o nich pozytywnie, a teraz po jednej akcji chce samych pikników. Pasowałby do partii palikmiota, on też często zmienia zdanie.
gazo77 pisze:No to już chyba wszystkie wątpliwości o możliwości powrotu na kadrę, zostały rozwiane. Zostają wyjazdy, jak do tej pory.
Natomiast hipokryzja rudego(to chyba nie przypadek), jest wręcz nieprawdopodobna...
A ja to odczytuję wręcz przeciwnie. Musimy wrócić także u nas. Musimy na powrót opanować trybuny z głośnym dopingiem.
Co Ty taki sfrustrowany? My mamy problemy na lidze z milicją, na marszach. Idąc Twoim tokiem rozumowania to z domu najlepiej nie wychodzić. Kadra to my a nie janusze!!!
Byłem wczoraj na tym meczu, lipa po całości. Od klimatu (a raczej jego braku) na trybunach po wynik i grę naszej kadry. Nie wiem czy na Gibraltar ta "ekipa" wystarczy
Jaki płacz nad tym meczem tutaj...Przecież wiadome było, że będzie totalny piknik. Ale ja nie o tym chciałem. Jak się zaprezentowali Szkoci? Oglądałem mecz w barze i było za głośno żeby z tv cokolwiek słyszeć.
W 25 osób jesteśmy obecni na Stadionie NARODOWYM na meczu POLSKA - Szkocja.
Mamy ze sobą flagę WISŁA SANDOMIERZ w barwach, która nie przechodzi przez selekcje ochroniarek i na sektor jest wniesiona na patencie przez jednego z kibiców.
Klimat panujący w trakcie meczu to TOTALNA MASAKRA.. Brak dopingu i duża ilość najebanych pikników, czy wymalowanych pajaców z trąbkami zniechęcają do oglądania na żywo takich widowisk.
Widoczne ekipy: Stomil, Czarni Jasło, Orkan Rumia, Powiślanka,Stalówka.
Wislasandomierz pisze:
Widoczne ekipy: Stomil, Czarni Jasło, Orkan Rumia, Powiślanka,Stalówka.
i to chyba najlepszy dowód na to, że reprezentacja teraz bardziej przypomina skoki narciarskie niz piłke
P.S. nie zrozumcie mnie źle, nie mam na celu obrażanie w/w ekip, po prostu nikt "wiekszy" już nie czuje potrzeby pokazywania się na tych festynach
Ja również zdam relacje Z wczoraj zacznę od samego początku . DOJAZD jest jedną wielką porażką ! Ludzie byliśmy busem pod stadionem 20:30, mówimy uj zdążymy na hymn na spokojnie , ale co się okazało ? Milicja stwarza jakieś problemy ,ponieważ nasz zajebany w akcji kierowca popełnił błąd , więc chcieliśmy wysiąść na ulicy niedaleko mostu Poniatowskiego , ale oni mówią NIE ! Soryy musicie zapierdalać na około busem by móc wjechać na parking i wybulić 80 zł za parking , bo TAK nam się podoba .. Wejście sprawne , zero macania można wnieść co się chcę i gdzie chcę . Mecz ,tu się nie wypowiadam , bo wszyscy bardzo dobrze to widzieli porażka i nic po za tym . Doping : Na meczach kadry nie można np . wstać pobudzić ludzi do dopingu bo zaraz jakiś janek Ci krzyknie ''SIADAJ Z DUPĄ NIE PO TO PŁACIŁEM BY CIĘ OGLĄDAĆ'' dobrze , że było nas kilku to dało się jakoś ogarnąć towarzystwo na G19 , jednak to nie to samo o ludzie którzy zdzierają gardło cały mecz . Rozpierdala mnie to , że w obecnych czasach na stadion idzie się po to by przelizać się całe 90 minut ze swoją dupą , lub posmakować frykasów za równowartość biletó ..Bardzo podobali mi się Szkoci , może nie dopingowali bez przerwy przez pełne 90 minut , ale jak już zaczęli swoje długie i rytmiczne pieśni to aż miło było ich posłuchać . Zupełnie inna sprawa to spiker , który widział i słyszał co się dzieje próbował jakoś ich pobudzić a oni nic .. Śmieszne było to , że w pewnym momencie stadion krzyczał ''WSZYSCY WSTAJĄ I ŚPIEWAJĄ'' owszem wszyscy wstali , ale tylko stali i .. klaskali .Mecz z Litwą ma podobno odbyć się w Bydgoszczy liczę tam na powtórkę z meczu Polska-Kanada gdzie naprawdę doping stał na bardzo wysokim poziomie : )
Ja tutaj widzę jeszcze drugie dno naszego braku na Kadrze. Tuski się cieszą z tego, Boniek też zaczął grać wg ich scenariusza. Najsmutniejsze to to, że z trybun razem z nami zniknął patriotyzm, oprawy patriotyczne. A powinno być głośne Duma! Duma! Narodowa Duma! Ciekawe ilu szpicli na kibice.net jest i mąci, żebyśmy się na tych trybunach nie pojawili.
Sorry, ale nie rozumiem. Gdyby przyjechały Węgry, Rosja czy Bośnia to byscie przyszli, a jak ktoś inny to nagle wszystko przeszkadza ? Sprzedaż trwała od bardzo dawna, na sektorach dopingujących jeszcze w Styczniu/Lutym były totalne pustki ... dopiero pare dni przed meczem ludzie zaczeli kupowac bilety. Pomijając to na stadionie było jeszcze ok. 15 tys wolnych miejsc ... Na Śląskim też byli Janusze, był Olisadebe, był Roger. Karta kibica ??? Niestety modern football, kamery itd - w klubach też to mamy. Poza tym na ten mecz bilet można było kupić bez tej karty.
Wracając do meczu ... od rana w centrum sporo Szkotów, wpadlismy do kilku knajp to uprzejmi aż do bólu co nie kazdemu może sie podobac, bo mają przerazliwie mocne głosy. Na stadionie widać, że zmęczeni imprezą, wiec jak to wyspiarze dopingowali z przerwami. Za to pierdolniecia mieli konkretne, mysle nasze ekipy by sie nie powstydziły :D Stałem na G12 wiec niedaleko sektora gosci i od czasu do czasu po kiksach i nieudanych zagraniach naszych grajków wszyscy w wyspiarskim stylu wznosili do góry rece z przesmiewczyn EEEJ, a niektorzy pokazywali rozne brzydkie wyspiarskie gesty, na co Polscy kibice reagowali poprawieniem dupska na swoim krzesełku, bo nie wiedzieli o co chodzi. Z Polskiej strony festyn
chuliganGS pisze:Nie zapominajcie ze bilety na ten festyn kosztuja ponad 60zł, wiec jak macie hajs to sobie jedzcie. Ja za taka kase wole zaliczyc dobry wyjazd niz siedziec na sektorze z pikolami z wymalowanymi mordami i trabkami w pysku. Zreszta, od kilku meczy ta zalosna reprezentacja pzpnu (przypominam ze w kadrze znowu znalazly sie farbowane lisy) dostaje baty od najslabszych przeciwnikow, a janki i tak i tak przychodza, tylko zeby popatrzec na Lewandowskiego i inne panienki. Wiec nie wiem czy argument ze "skorokopy beda c**** grac to ludzie przestana chodzic na mecze i wtedy my wejdziemy" jest trafny. A Boniek juz to zaczal dostrzegac i dlatego wiecej razy z nami gadac nie bedzie. Dlatego jednak proponuje olac ten teatrzyk i skupic sie na wyjazdach bo tam mozemy sie pokazac jako "Polska kibolska" a przekrzykiwanie Szkotow na Narodowym zostawcie januszom.
I tak właśnie powinniśmy do tego podchodzić. Na wyjazdy jeździmy reprezentować Polskę Kibolską. Polska to My !
Dla mnie zawsze sensem kibicowania było zaprezentowanie się i pokazanie swojej wyższości nad przeciwnikiem. Mianowanie się kibicami z czołówki na arenie międzynarodowej a pozwolenie przekrzyczeć się na meczu u siebie przez stado dziadków raczej nie wpływa pozytywnie na wizerunek najlepszych. Rywalizacja na trybunach i poza nimi w formie przyśpiewek, grafów czy też "innych" akcji zawsze dawała zajebistą satysfakcję a porażki typu przegonienie, przekrzyczenie, zamalowanie mega wkurwiało. Jakoś specjalnie mnie nie jarają mecze repry i wybieram się na nie od święta ale podejście olewackie na podstawie takich argumentów jw jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe. Jeżeli się nie podejmuje walki to nie można wygrać a okazywanie swoich żalów na forum raczej nie przyniesie żadnego efektu. O ile kibicostwo ligowe ma się całkiem dobrze to na reprezentacji jest bida z nędzą a jedyną szansę na poprawę widzę w rozgrywaniu meczy w innych miastach min. na STADIONIE ŚLĄSKIM.
Jestem pewny, że w każdym innym mieście atmosfera była by taka sama jak wczoraj :) Boniek jasno się określił, że nie chce kibiców ligowych, a woli "Januszy". Olejcie te mecze kadry u nas w kraju bo widzę, że pojawiają się na nich tylko "mniejsze ekipy" chcące zaprezentować się i swoje flagi. Skupcie się na wyjazdach.
Ktoś zapytał jak Szkoci... Widoczni, wielu w tych swoich sukienkach :).. Mocno zmęczeni melanżowaniem, jeden musiał skorzystać z pomocy medycznej bo ledwo stał.. Średnia wieku 60 lat.. Zero agresji, przyjazno - upierdliwi, wielu w łączonych barwach.. Sektor dopingował dobrze, po wyspiarsku chóralne głośne śpiewy.
Podsumowanie meczu:
Ogólnie mówiąc na trybunach jedna wielka padaka. Zero dopingu,zero atmosfery kibicowskiej. Więcej natomiast pikniku, biesiady. Kilka razy Szkotów było słychać bardziej niż 41 tysięcy naszych kibiców... to mówi samo za siebie. Nie ma już tej atmosfery jak kiedyś. Co do piłkarzy to samo dno. Mogą ogrywać jedynie San Marino.
Wejście na stadion bez kontroli. Piwa szkoda, że nie wnieśliśmy z kolegami. Z ciekawszych rzeczy na trybunie janusz jeden się zbuntował, że mu zasłaniam miejsce. Wymiana uprzejmości zainteresowała cały sektor januszy, którzy interweniują by załagodzić konflikt. Niestety janusz nie dał się sprowokować do bójki jako osoba atakująca:D Stewardzi nie wiedzieli co zrobić i odeszli. Po chwili straż pożarna zwróciła uwagę, że zostanie się wyproszonym. janusz odpuścił. Po kilkunastu minutach podeszła Pani kierownik odcinka i nakazuje udać się w inna część stadionu na swój sektor i miejsca. Udajemy się z nią, by wyprosiła innych januszy i by było weselej. Niestety przejmuje nas kierownik ochrony i nakazuje odejście gdzieś na bok. W sektorze rodzinnym lądujemy i nasze rozmowy nie znajdują uznania u rodzica dzieci.Także nie wierzę, że finał PP się na nim odbędzie chyba że policja oddzieli sektory kordonami przez cały mecz.
Dodam coś od siebie, co prawda z meczu z Czarnogórą ale idealnie pasuje do tematu o klimacie stadionu narodowego. Siedziała obok mnie rodzinka ojciec+ 2 synów, nastolatkowie. Pstrykali sobie fotki extra nowoczesnym telefonem wielkości połowy mojego monitora i od razu wrzucali na "fejsika". Ojciec, chłop lekko po 40 jarał się "lajkami" tak mocno że z pół sektora mogło się o tym dowiedzieć :D Taka rodzinka.pl w lepszym wydaniu :)
KurzaW@gin@ pisze:Jestem pewny, że w każdym innym mieście atmosfera była by taka sama jak wczoraj :) Boniek jasno się określił, że nie chce kibiców ligowych, a woli "Januszy". Olejcie te mecze kadry u nas w kraju bo widzę, że pojawiają się na nich tylko "mniejsze ekipy" chcące zaprezentować się i swoje flagi. Skupcie się na wyjazdach.
Nie no jak Boniek tak powiedział to trzeba podkulić ogon i walnąć focha. Musze więcej uwagi poświęcać tweeter'owi Pana Prezesa i śledzić artykuły na onecie, bo omijają mnie takie nowinki. Miejscem do wyrażenia swojego sprzeciwu i niezadowolenia są trybuny a nie forum. Właśnie robiąc na przekór ich widzi mi się można utrzeć im nosa i pokazać, że mogą sssać..