Wspomnienia z więzienia
Moderatorzy: Automoderation, Zorientowany, LechiaCHWM
Wspomnienia z więzienia
Temat ma na celu poopowiadanie jak to było w więzieniu, wspomnienia, akcje, jak to jest po 2 stronie muru.
Jak wiemy obecnie kibicowanie to naszczęście nie tylko mecze, ale przede wszystkim ulica (chłopaki z miasta) a co za tym idzie wiele osób może się pochwalić pobytem po 2 stronie muru.
Jak wiemy obecnie kibicowanie to naszczęście nie tylko mecze, ale przede wszystkim ulica (chłopaki z miasta) a co za tym idzie wiele osób może się pochwalić pobytem po 2 stronie muru.
Re: Wspomnienia z więzienia
a co to pamietniki?>.... to co w kryminale zostaje w kryminale.... siedzenie nie jest na pokaz
Re: Wspomnienia z więzienia
No ku*** :) debiut roku.mmm1 pisze: 19.02.2018, 00:43 Temat ma na celu poopowiadanie jak to było w więzieniu, wspomnienia, akcje, jak to jest po 2 stronie muru.
Jak wiemy obecnie kibicowanie to naszczęście nie tylko mecze, ale przede wszystkim ulica (chłopaki z miasta) a co za tym idzie wiele osób może się pochwalić pobytem po 2 stronie muru.
W jakich woj. trwają jeszcze ferie ?
Chlopaczyna sie chyba rozmarzyl grajac w prison break na smartfonie ;)) HIT ku*** ..... HIT
-
elokwętny_lizak
- Posty: 203
- Rejestracja: 20.12.2011, 13:06
Re: Wspomnienia z więzienia
Ja pamietam rok 2008 wtedy co drugi kumaty slal rakiety na wolnosc.Teraz malo sztywnych chlopakow same festy i frajery wiec i trudniej o rakiete z kryminalu.Teraz nie mam czasu bo bym ci opisal pare ustawek na spacrrniaku z gadami.
Temat nalezalo by chyba podwiesic.
Temat nalezalo by chyba podwiesic.
-
UraBuraSzefPodwura
- Posty: 154
- Rejestracja: 06.01.2018, 19:27
- Lokalizacja: Kiedys-osiedla i bloki betonowe uroki
Re: Wspomnienia z więzienia
Wspomnienia z wiezienia?Pochwalic sie pobytem po 2 stronie muru??
Jeszcze popros by ktos ci pogrypsowal na wolnosci matole.
Jeszcze popros by ktos ci pogrypsowal na wolnosci matole.
Re: Wspomnienia z więzienia
Słyszałem że grypsowałes na izbie wytrzeźwień ;D
Re: Wspomnienia z więzienia
piękne :D
-
elokwętny_lizak
- Posty: 203
- Rejestracja: 20.12.2011, 13:06
Re: Wspomnienia z więzienia
i wstaje o 6 na apel :)
-
wichrowe wzgorze
- Posty: 229
- Rejestracja: 20.05.2016, 15:15
Re: Wspomnienia z więzienia
I rodziców pyta się czy są gitem czy frajerem
I raz dzień wychodzi na spacerniak
I raz dzień wychodzi na spacerniak
-
Pozorymylą
- Posty: 58
- Rejestracja: 15.07.2009, 09:59
Re: Wspomnienia z więzienia
Chwalić się tym, że się dało złapać ?
-
UraBuraSzefPodwura
- Posty: 154
- Rejestracja: 06.01.2018, 19:27
- Lokalizacja: Kiedys-osiedla i bloki betonowe uroki
Re: Wspomnienia z więzienia
A na bajerke podklepuje do Andrzeja z 8 b.
-
kapitan_swir_planeta
- Posty: 201
- Rejestracja: 16.08.2017, 19:30
Re: Wspomnienia z więzienia
Gdzie jest UraBura? xD Wolajcie go do tego tematu!
-
stary zgred
- Posty: 195
- Rejestracja: 23.09.2016, 16:12
Re: Wspomnienia z więzienia
Czy ktoś na tym forum jest w stanie wyjebać tego gościa?
Re: Wspomnienia z więzienia
Grypsujący kajfus,kabaret w dodatku przewijający......KALIFAKTOR
-
krokiet_z_grzybami
- Posty: 522
- Rejestracja: 18.01.2009, 13:46
Re: Wspomnienia z więzienia
Temat oczywiście dla beki ale jesli juz jesteśmy w tym temacie to odpowie kto co oznacza wpierdalanie makowca pod cela? Idzie czesto z tego pompa (tekst z symetrii) a c*** wie ocb :D
-
UraBuraSzefPodwura
- Posty: 154
- Rejestracja: 06.01.2018, 19:27
- Lokalizacja: Kiedys-osiedla i bloki betonowe uroki
Re: Wspomnienia z więzienia
Jezeli chodzi o cytat z tego filmu to nie ma tam nigdzie o wpierdalaniu makowca pod cela tylko z naczelnikiem.Jest o pruciu sie pod cela.
Czyli mniej wiecej chodzi o to ze dajesz cos na wspolwieznia a w zamian jestes lepiej przez wladze wiezienne traktowany.
Czyli mniej wiecej chodzi o to ze dajesz cos na wspolwieznia a w zamian jestes lepiej przez wladze wiezienne traktowany.
Re: Wspomnienia z więzienia
poprawczak nie grypsuje(nie mogą)-trzymają jedynie zasady
-
Wnuk Edwarda
- Posty: 287
- Rejestracja: 21.08.2013, 10:21
- Lokalizacja: WSI
Re: Wspomnienia z więzienia
Nie, tynkowałelokwętny_lizak pisze: 21.02.2018, 19:15Gipsowałeś w poprawczaku?
-
wyprana kominiarka
- Posty: 29
- Rejestracja: 26.10.2016, 12:08
- Lokalizacja: Tworki, sala 3
Re: Wspomnienia z więzienia
Panowie pamiętam to jak dziś....
...Nie pamiętam jak tam się znalazłem...szary, długi korytarz i na jego końcu rozmawia ze sobą 3 nieprzypadkowych gości, wszyscy sportowe gabaryty i duże dziarki "h" na plecach - na moje nieszczęście ja na prochach (byłem po wizycie u piguły i musiała mnie czymś odurzyć) bez chwili namyślenia, naćpany - ruszam prosto na nich!
We 3 stoją jak wyryci! Ja z pięściami ku górze i pianą na mordzie biegnę prosto na nich! Dzieli nas już tylko kilka kroków i rozpoznaje że tych 3 to kibol Wisły, Widzewa i Elany - ale nic, ja dalej szarżuje!
Nagle - jak to mają w zwyczaju - kibic Wisły i Widzewa zrywają się zostawiając Elanowca samego - ja zdejmuję koszulkę i podbiegam z gardą - Elanowiec zdejmuje koszulkę i... po wystających żebrach dostrzegam że jest na diecie (jak się potem okazało - bezglutenowej) więc w ostatniej chwili odpuszczam żeby nie było przypału, w końcu zawodnik Elany musi mieścić się w tej samej kategorii wagowej bo inaczej zostałbym ośmieszony w ich podsumowaniu rundy.
Starcie na remis, na stołówce przygotowaliśmy wspólne oświadczenie
...Nie pamiętam jak tam się znalazłem...szary, długi korytarz i na jego końcu rozmawia ze sobą 3 nieprzypadkowych gości, wszyscy sportowe gabaryty i duże dziarki "h" na plecach - na moje nieszczęście ja na prochach (byłem po wizycie u piguły i musiała mnie czymś odurzyć) bez chwili namyślenia, naćpany - ruszam prosto na nich!
We 3 stoją jak wyryci! Ja z pięściami ku górze i pianą na mordzie biegnę prosto na nich! Dzieli nas już tylko kilka kroków i rozpoznaje że tych 3 to kibol Wisły, Widzewa i Elany - ale nic, ja dalej szarżuje!
Nagle - jak to mają w zwyczaju - kibic Wisły i Widzewa zrywają się zostawiając Elanowca samego - ja zdejmuję koszulkę i podbiegam z gardą - Elanowiec zdejmuje koszulkę i... po wystających żebrach dostrzegam że jest na diecie (jak się potem okazało - bezglutenowej) więc w ostatniej chwili odpuszczam żeby nie było przypału, w końcu zawodnik Elany musi mieścić się w tej samej kategorii wagowej bo inaczej zostałbym ośmieszony w ich podsumowaniu rundy.
Starcie na remis, na stołówce przygotowaliśmy wspólne oświadczenie
Re: Wspomnienia z więzienia
Dlaczego więźniowie się walą w d*** :D? Takie rzeczy powinny być piętnowane. A zauważyłem, że piętnowani są Ci których na siłę wywalili w d*** a cI którzy to zrobili to dobre chłopaki. Jaja na grandę
Re: Wspomnienia z więzienia
Nie wiem czy piszesz z ironia czy nie. Bo jak na poważnie to jesteś zwykłym debilem wierząc w jakieś ruchanie w dupe ;D
Re: Wspomnienia z więzienia
Dlaczego nie, jeśli można spytać?
Re: Wspomnienia z więzienia
Od razu zacznę od tego nie siedziałem ani dnia;)
Natomiast temat więziennych tatuaży jest ciekawy. Swojego czasu pracowałem jako opiekun w noclegowni dla bezdomnych i tam mieszkało kilkoro ludzi po przejściach i trochę mi opowiadali. Znaczenie tatuaży zależy generalnie od więzienia tzn. nie wszędzie mają te same znaczenie choć motyw przewodni jest.
- łezki pod oczami oznacza smutek za utracona wolnością; podobnie jak Matka Boska nie jest oznaką religijności a cierpienia za utratą wolności;
- kropki na nosie, wierzchu dłoni, pies oznacza c****. Tatuuje się je w widocznym miejscu by było widać z kim ma się do czynienia;
- pajęczyna oznacza sieć powiązań, organizację przestępczą ( ale to uniwersalny motyw także wśród niesiedzscych);
- HWDP; SKIFWLIZ; vide cul fide tego chyba tłumaczyć nie trzeba bo przeniosło się za kraty;
- serce na szyi oznaczało kogoś kto za kasę podejmie się brudnej roboty
- wytatuowane obwody oczu (?)
To tyle co zapamiętałem było tego więcej. Może ktoś z większa wiedzą rozwinie temat.
Przy okazji w temacie o tatuazach na tym forum przewinęło się zdjęcie typa co w więzieniu na plecach wytatuwal sobie bitwę pod Grunwaldem. Jak na warunki w jakich dziara powstała to majstersztyk robota.
Natomiast temat więziennych tatuaży jest ciekawy. Swojego czasu pracowałem jako opiekun w noclegowni dla bezdomnych i tam mieszkało kilkoro ludzi po przejściach i trochę mi opowiadali. Znaczenie tatuaży zależy generalnie od więzienia tzn. nie wszędzie mają te same znaczenie choć motyw przewodni jest.
- łezki pod oczami oznacza smutek za utracona wolnością; podobnie jak Matka Boska nie jest oznaką religijności a cierpienia za utratą wolności;
- kropki na nosie, wierzchu dłoni, pies oznacza c****. Tatuuje się je w widocznym miejscu by było widać z kim ma się do czynienia;
- pajęczyna oznacza sieć powiązań, organizację przestępczą ( ale to uniwersalny motyw także wśród niesiedzscych);
- HWDP; SKIFWLIZ; vide cul fide tego chyba tłumaczyć nie trzeba bo przeniosło się za kraty;
- serce na szyi oznaczało kogoś kto za kasę podejmie się brudnej roboty
- wytatuowane obwody oczu (?)
To tyle co zapamiętałem było tego więcej. Może ktoś z większa wiedzą rozwinie temat.
Przy okazji w temacie o tatuazach na tym forum przewinęło się zdjęcie typa co w więzieniu na plecach wytatuwal sobie bitwę pod Grunwaldem. Jak na warunki w jakich dziara powstała to majstersztyk robota.
Re: Wspomnienia z więzienia
Czy naprawde niektórzy nie rozumieją, że co bylo po drugiej stronie zostaje po drugiej stronie?
Re: Wspomnienia z więzienia
E coś ty, naprawdę nie rozumiesz jaka to możliwość przykumacenia na forum?Kolor83 pisze: 23.02.2018, 06:50 Czy naprawde niektórzy nie rozumieją, że co bylo po drugiej stronie zostaje po drugiej stronie?
Re: Wspomnienia z więzienia
Boże kopsnij rozumu
-
UraBuraSzefPodwura
- Posty: 154
- Rejestracja: 06.01.2018, 19:27
- Lokalizacja: Kiedys-osiedla i bloki betonowe uroki
Re: Wspomnienia z więzienia
Za Pozno Synu.
Re: Wspomnienia z więzienia
Czy miłość między dwoma facetami kontynuowana jest poza murami czy zostaje tam? Jednak chciałbym zauważyć, że byli kochankowie wyzywają później swoje d*** od c**** a na siebie brakuje im określeń. Może jest jakieś określenie na tych co ladują w dupsko typow a ja o nim nie wiem? Nurtuje mnie to i śmieszy od dawna.
Re: Wspomnienia z więzienia
Józef Grzyb uważa, że część osób, które w czasie pobytu w zakładzie karnym decydowały się na stosunki seksualne z osobami tej samej płci, wracała do związków z kobietami. – Niektórym jednak to zostawało i szukali mężczyzn również na wolności. Nie mogli się już bez tego obyć i poszukiwali kontaktu z osobami, które miały te swoje wdzięki, takie jak w więzieniu – mówi były więzień.
Re: Wspomnienia z więzienia
Siema wariaty,aktualnie odbywam kare po raz drugi,tym razem w systemie dozoru elektronicznego czyli tzw "bransolety". No ku*** powiem Wam jest ostro,cele dziele z dwoma osobami jeden pies i nierozjebana sztywna dziewczyna. Apel godzina 6.30 bo trzeba wypierdalac na prace wolnosciowa,pozniej powrot, wjezdza obiad i przed 15.30 spacerniak z psem,potem juz sztywno do kolejnego poranka. Moje pytanie brzmi jednak inaczej,czy myslicie,ze powinienem sie pucowac gdy ide na twardo ? Mysle,ze nieodpowiednim by bylo gdybym szedl na wesolo,chociaz sam nie wiem. Gdy nie ogarne plazy,tez troche kulawo. Czy powinienem pisac o przeniesienie na ZK ? Pomozcie chlopaki. Swiat zza krat nie taki kolorowy. Z farcikiem !!
Re: Wspomnienia z więzienia
Temat ma potencjał. Aż mi sie przypomniał komediowy dokument o najgroźniejszym gangu w polskich więzieniach, czyli o grypsujących. Jakiś typ z Ameryki chodził po więzieniach i gadał z bandytami. Ogólnie festiwal beki i farmazonów. Typ obczail, ze ze zle zamontowanego wieszaka można zrobic maczetę i takie tam inne rzeczy.
-
berserk1908
- Posty: 67
- Rejestracja: 26.02.2007, 21:36
- Lokalizacja: Łódź/Włocławek
Re: Wspomnienia z więzienia
Albo pagony. Ura co najmniej majora powinien dostac.Pierogiruskie pisze: 23.02.2018, 09:26 Może jakieś internetowe mgiełki przy nicku jako znak kumatości?
-
UraBuraSzefPodwura
- Posty: 154
- Rejestracja: 06.01.2018, 19:27
- Lokalizacja: Kiedys-osiedla i bloki betonowe uroki
Re: Wspomnienia z więzienia
Majora to dopiero po 5 latach pobytu na forum.
-
berserk1908
- Posty: 67
- Rejestracja: 26.02.2007, 21:36
- Lokalizacja: Łódź/Włocławek
Re: Wspomnienia z więzienia
Mordo, po postach widać, że z niejednego pieca chleb jadłeś. Wszyscy przymkneliby oko, dostał byś awansem.
-
UraBuraSzefPodwura
- Posty: 154
- Rejestracja: 06.01.2018, 19:27
- Lokalizacja: Kiedys-osiedla i bloki betonowe uroki
Re: Wspomnienia z więzienia
Zgadza sie z nie jednego lecz nie szukam poklasku na forum.Dziekuje jednak za te slowa kolego.
Re: Wspomnienia z więzienia
Burek zobacz do tematu krakowskiego. Na pytanie z twojego drugiego nicku Król 2002 o osiedle Kościuszkowskie ktoś ci odpisał. Tylko się przeloguj żebyś sam sobie nie odpisał znowu.
-
__________
- Posty: 39
- Rejestracja: 29.08.2011, 14:00
Re: Wspomnienia z więzienia
Przynajmniej już wiemy, że w tym roku 16 lat kończy :)
-
UraBuraSzefPodwura
- Posty: 154
- Rejestracja: 06.01.2018, 19:27
- Lokalizacja: Kiedys-osiedla i bloki betonowe uroki
Re: Wspomnienia z więzienia
Jakiego drugiego nicku?Ja pytam tylko z tego konta a krola to znam ale GKMu Grudziadz.halodrol pisze: 24.02.2018, 16:24 Burek zobacz do tematu krakowskiego. Na pytanie z twojego drugiego nicku Król 2002 o osiedle Kościuszkowskie ktoś ci odpisał. Tylko się przeloguj żebyś sam sobie nie odpisał znowu.
-
Seth Gecko
- ostatnie ostrzeżenie
- Posty: 243
- Rejestracja: 27.02.2007, 09:04
- Lokalizacja: Youtube
Re: Wspomnienia z więzienia
https://www.sadistic.pl/tatuaz-wiezienny-vt50625.htm
Tatuaże więzienne dosyć dobrze opisane.
https://pl.wiktionary.org/wiki/Indeks:P ... 4%99zienna
Gwara więzienna, nie przypuszczałem że na wiki można to znaleźć. Myślałem że trzeba książkę kupić na ten temat. Kiedyś klawisz jak nam zaczął przewijać bajerę, to wszystkim szczęki poopadały ze zdziwienia. Pewnie znał lepiej gwarę, niż większość po kilkuletniej odsiadce. Grypsy co jakiś czas przechwytują, to muszą je "przetłumaczyć". Konfidentów też jest sporo, więc taki wychowawca czy szef bezpieczeństwa wie o czym tylko chce. Mimo że za kapowanie są bardzo surowe konsekwencje. Najwięcej kapusiów jest w zakładach otwartych, gdzie są więźniowie wychodzący za "chwilę", którym się zaraz wyrok kończy, a i tak próbują wyjść jeszcze kilka miesięcy wcześniej.
Co do cwelenia to chodzi o karę, poniżenie. A nie o przyjemność. Chociaż pewnie po 18 miesięcach odsiadki niektórym się przewraca w deklach, a na tyle osób to i jakiś bi się trafi, czy zakamuflowany pedał. Przecwelić można też np. szczotą od kibla, nie trzeba wkładać komuś kutasa.
Co do zasady że nic nie wychodzi za mury, to jest to mądra zasada. Piszę ogólnie, o sprawach sprzed wielu lat, na pewno nikomu to nie zaszkodzi. Zresztą klawisze wiedzą o bieżących ważniejszych wydarzeniach. Gdyby tu jakiś klawisz zaczął pisać, taki z kilkunastoletnim stażem, to on dopiero miałby co wspominać.
Co do samookaleczeń to sprytniejsi potrafią połknąć "kotwicę" czy uszkodzić się tak, że zbytnio sobie nie zaszkodzą, a wyrwią się na jakiś czas z celi. Jeden typ z recydywy przybił sobie kiedyś worek mosznowy gwoździami do taboretu:) W miarę szybko wrócił z powrotem, polewka z niego była gruba.
Najgorzej siedziało się z małolatami. Cele były w większości 8 czy 10 osobowe. Na tylu ludzi zawsze się trafił jakiś świr czy psychopata i pociągał paru za sobą. Trzeba było być cały czas na oriencie co się mówi i w jaki sposób się mówi. Nie wspominając o piciu czy jedzeniu gdy ktoś korzysta z toalety. Jak kogoś nie lubili, to specjalnie jeden cicho szedł do kibla. reszta zagadywała "ofiarę", ktoś mu podsuwał coś do picia czy zjedzenia i później dzika radość, że przyłapali typa. Trzeba było wypić odmulacz. Czasami też graliśmy w karty na picie odmulacza. Kto przegrał, ten pił.
Złapanie gołą ręką szczotki od kibla jest zabronione. Kiedyś widziałem jak typ wziął przy recydywiście i ten udał że nie widzi. Za to gdy taki sam numer zrobił małolat w celi małolatów (nie grypsujących), to dostał wybór. Albo polewanie ręki wrzątkiem, albo wyjazd na ochronkę. Do pedofili, konfidentów i innego ścierwa. Wybrał wrzątek.
I taka historyjka na koniec, rozmowy nocą w celi małolatów:
Kiedyś w autobusie złapało mnie 3 kanarów, jak jechałem bez biletu.
I co?
Poszarpałem się trochę z jednym. Przybiegło pozostałych 2. Zbliżyłem twarz do twarzy największego z nich. Po chwili bez słowa zrobił mi przejście. To spokojnie sobie wychodzę, a tu nagle jakiś inny facet złapany bez biletu krzyczy: dlaczego go puszczacie? Przecież on też nie ma biletu! Obróciłem się na pięcie, podszedłem, przysunąłem twarz na kilka centymetrów do jego twarzy i krzyknąłem z całej siły: zamknij ryj frajerze!!!
I co?
Skulił się i nawet nie pisnął. Jedynie się oblizał hehehe To sobie wyszedłem jak gdyby nigdy nic.
Dobre, dobre. To teraz ty świeżak. opowiedz coś ciekawego. Za co ty dziś wjechałeś? A za 210 (rozbój), sam sprawdzałem ci papier od prokuratora.
Jestem satanistą...
?!?!
...lubiłem straszyć małe dzieci...
Jeden z nas siląc się na spokój: jak je straszyłeś?
...brałem żyletkę do ręki, wchodziłem do klatki schodowej i mówiłem: teraz was potnę! I gasiłem światło! Jeden dzieciak się kiedyś posikał!
Cisza. Czy on nas wkręca czy mówi prawdę?
Po 5 sekundach mimo późnej godziny jest już ostry trening judo. Typ robi za manekina. Co chwilę ląduje na betonowej podłodze. Boli okrutnie, ale rzucają go tak, żeby go nie połamać. Słychać kroki na korytarzu. Oddziałowy coś usłyszał. Zanim zajrzał do celi, to wszyscy już byli w łóżkach, udajemy że śpimy. Od tej pory był terror psychiczny i fizyczny 24h. W nocy rowerki (wkłada się typowi gazetę między palce nogi i podpala. Jak czuje ból, to zaczyna machać nogą, jakby pedałował), pobudki. W dzień terror psychiczny plus niespodziewany cios metalową miską czy garnuszkiem w ramach egzorcyzmów. Wieczorami obowiązkowy trening: pompki itp. plus trening z nim, jako workiem treningowym. Po kilku dniach przerzucają mnie, a w moje miejsce przychodzi sadysta. Od tej pory terror dla niego zamienia się w piekło. Wiem doskonale co się dzieje, bo ziomki mi wszystko przewijają na spacerze. Po tygodniu satanista stoi pochylony, oparty rękami o umywalkę, z opuszczonymi gaciami. Nie to żeby się nie bronił. Ale co może 1 vs 7. Z czego 4 bije się świetnie. Każdy jego bunt był surowo karany. Typ jest złamany psychicznie. Ma szczęście, bo nie ma tam pedałów więc chłopaki spoglądają na siebie, który pierwszy go wyrucha? A może użyć szczotki do kibla? I wtedy drzwi się otwierają. Wchodzi oddziałowy po coś tam. Jeden rzut okiem na rozebranego gościa i już wie co się dzieje. Przenosi go od razu na ochronkę. Do c**** i pedofili. Gdzie siedzą "Zosie" i "Basie". On też dostaje żeńskie imię, ale chociaż d*** ma całą. Ktoś z etykietką "c****" czy osadzony/skazany za gwałt jest na samym dnie w hierarchii więziennej i nie może "awansować" wyżej. Lepiej dla niego żeby nigdy nie trafił do normalnej celi, nie mówiąc o grypsujących.
Spotkałem 3 byłych żołnierzy Legii Cudzoziemskiej. Z jednym można było spokojnie porozmawiać. Drugi był świrem, na spacerze polował z kamieniami na gołębie. Każdy się trzymał od niego z daleka. Trzeciego kiedyś 3 policjantów chciało wylegitymować na dworcu. Pociął ich nożem. Jak wszedł do celi, to powiedział że z tego śmiesznego więzienia, to on ucieknie w ciągu 3 dni. Na drugi dzień gdzieś go przenieśli daleko...
Koniec wspomnień, jakby kogoś serce bardzo bolało, to oznajmiam że już raczej nic więcej nie napiszę. Chociaż parę ciekawych akcji jeszcze było;)
Tatuaże więzienne dosyć dobrze opisane.
https://pl.wiktionary.org/wiki/Indeks:P ... 4%99zienna
Gwara więzienna, nie przypuszczałem że na wiki można to znaleźć. Myślałem że trzeba książkę kupić na ten temat. Kiedyś klawisz jak nam zaczął przewijać bajerę, to wszystkim szczęki poopadały ze zdziwienia. Pewnie znał lepiej gwarę, niż większość po kilkuletniej odsiadce. Grypsy co jakiś czas przechwytują, to muszą je "przetłumaczyć". Konfidentów też jest sporo, więc taki wychowawca czy szef bezpieczeństwa wie o czym tylko chce. Mimo że za kapowanie są bardzo surowe konsekwencje. Najwięcej kapusiów jest w zakładach otwartych, gdzie są więźniowie wychodzący za "chwilę", którym się zaraz wyrok kończy, a i tak próbują wyjść jeszcze kilka miesięcy wcześniej.
Co do cwelenia to chodzi o karę, poniżenie. A nie o przyjemność. Chociaż pewnie po 18 miesięcach odsiadki niektórym się przewraca w deklach, a na tyle osób to i jakiś bi się trafi, czy zakamuflowany pedał. Przecwelić można też np. szczotą od kibla, nie trzeba wkładać komuś kutasa.
Co do zasady że nic nie wychodzi za mury, to jest to mądra zasada. Piszę ogólnie, o sprawach sprzed wielu lat, na pewno nikomu to nie zaszkodzi. Zresztą klawisze wiedzą o bieżących ważniejszych wydarzeniach. Gdyby tu jakiś klawisz zaczął pisać, taki z kilkunastoletnim stażem, to on dopiero miałby co wspominać.
Co do samookaleczeń to sprytniejsi potrafią połknąć "kotwicę" czy uszkodzić się tak, że zbytnio sobie nie zaszkodzą, a wyrwią się na jakiś czas z celi. Jeden typ z recydywy przybił sobie kiedyś worek mosznowy gwoździami do taboretu:) W miarę szybko wrócił z powrotem, polewka z niego była gruba.
Najgorzej siedziało się z małolatami. Cele były w większości 8 czy 10 osobowe. Na tylu ludzi zawsze się trafił jakiś świr czy psychopata i pociągał paru za sobą. Trzeba było być cały czas na oriencie co się mówi i w jaki sposób się mówi. Nie wspominając o piciu czy jedzeniu gdy ktoś korzysta z toalety. Jak kogoś nie lubili, to specjalnie jeden cicho szedł do kibla. reszta zagadywała "ofiarę", ktoś mu podsuwał coś do picia czy zjedzenia i później dzika radość, że przyłapali typa. Trzeba było wypić odmulacz. Czasami też graliśmy w karty na picie odmulacza. Kto przegrał, ten pił.
Złapanie gołą ręką szczotki od kibla jest zabronione. Kiedyś widziałem jak typ wziął przy recydywiście i ten udał że nie widzi. Za to gdy taki sam numer zrobił małolat w celi małolatów (nie grypsujących), to dostał wybór. Albo polewanie ręki wrzątkiem, albo wyjazd na ochronkę. Do pedofili, konfidentów i innego ścierwa. Wybrał wrzątek.
I taka historyjka na koniec, rozmowy nocą w celi małolatów:
Kiedyś w autobusie złapało mnie 3 kanarów, jak jechałem bez biletu.
I co?
Poszarpałem się trochę z jednym. Przybiegło pozostałych 2. Zbliżyłem twarz do twarzy największego z nich. Po chwili bez słowa zrobił mi przejście. To spokojnie sobie wychodzę, a tu nagle jakiś inny facet złapany bez biletu krzyczy: dlaczego go puszczacie? Przecież on też nie ma biletu! Obróciłem się na pięcie, podszedłem, przysunąłem twarz na kilka centymetrów do jego twarzy i krzyknąłem z całej siły: zamknij ryj frajerze!!!
I co?
Skulił się i nawet nie pisnął. Jedynie się oblizał hehehe To sobie wyszedłem jak gdyby nigdy nic.
Dobre, dobre. To teraz ty świeżak. opowiedz coś ciekawego. Za co ty dziś wjechałeś? A za 210 (rozbój), sam sprawdzałem ci papier od prokuratora.
Jestem satanistą...
?!?!
...lubiłem straszyć małe dzieci...
Jeden z nas siląc się na spokój: jak je straszyłeś?
...brałem żyletkę do ręki, wchodziłem do klatki schodowej i mówiłem: teraz was potnę! I gasiłem światło! Jeden dzieciak się kiedyś posikał!
Cisza. Czy on nas wkręca czy mówi prawdę?
Po 5 sekundach mimo późnej godziny jest już ostry trening judo. Typ robi za manekina. Co chwilę ląduje na betonowej podłodze. Boli okrutnie, ale rzucają go tak, żeby go nie połamać. Słychać kroki na korytarzu. Oddziałowy coś usłyszał. Zanim zajrzał do celi, to wszyscy już byli w łóżkach, udajemy że śpimy. Od tej pory był terror psychiczny i fizyczny 24h. W nocy rowerki (wkłada się typowi gazetę między palce nogi i podpala. Jak czuje ból, to zaczyna machać nogą, jakby pedałował), pobudki. W dzień terror psychiczny plus niespodziewany cios metalową miską czy garnuszkiem w ramach egzorcyzmów. Wieczorami obowiązkowy trening: pompki itp. plus trening z nim, jako workiem treningowym. Po kilku dniach przerzucają mnie, a w moje miejsce przychodzi sadysta. Od tej pory terror dla niego zamienia się w piekło. Wiem doskonale co się dzieje, bo ziomki mi wszystko przewijają na spacerze. Po tygodniu satanista stoi pochylony, oparty rękami o umywalkę, z opuszczonymi gaciami. Nie to żeby się nie bronił. Ale co może 1 vs 7. Z czego 4 bije się świetnie. Każdy jego bunt był surowo karany. Typ jest złamany psychicznie. Ma szczęście, bo nie ma tam pedałów więc chłopaki spoglądają na siebie, który pierwszy go wyrucha? A może użyć szczotki do kibla? I wtedy drzwi się otwierają. Wchodzi oddziałowy po coś tam. Jeden rzut okiem na rozebranego gościa i już wie co się dzieje. Przenosi go od razu na ochronkę. Do c**** i pedofili. Gdzie siedzą "Zosie" i "Basie". On też dostaje żeńskie imię, ale chociaż d*** ma całą. Ktoś z etykietką "c****" czy osadzony/skazany za gwałt jest na samym dnie w hierarchii więziennej i nie może "awansować" wyżej. Lepiej dla niego żeby nigdy nie trafił do normalnej celi, nie mówiąc o grypsujących.
Spotkałem 3 byłych żołnierzy Legii Cudzoziemskiej. Z jednym można było spokojnie porozmawiać. Drugi był świrem, na spacerze polował z kamieniami na gołębie. Każdy się trzymał od niego z daleka. Trzeciego kiedyś 3 policjantów chciało wylegitymować na dworcu. Pociął ich nożem. Jak wszedł do celi, to powiedział że z tego śmiesznego więzienia, to on ucieknie w ciągu 3 dni. Na drugi dzień gdzieś go przenieśli daleko...
Koniec wspomnień, jakby kogoś serce bardzo bolało, to oznajmiam że już raczej nic więcej nie napiszę. Chociaż parę ciekawych akcji jeszcze było;)
