cyryl bazgrolarz pisze:a może ktoś opisać ekipę Montexu Lublin?? ich stosunki z Motorem, młyn,zgody, kosy... Z góry dzięki!!
Witam!
Jeśli chodzi o nas to jesteśmy chyba jedyną ekipą na kobiecej piłce ręcznej, która od kilkunastu lat regularnie działa. Jak bywa, raz sezon lepszy raz gorszy. Zdarzały się mecze, w Lidze Mistrzyń czy np. mecze z Piotrcovią czy dawniej z Elblągiem lub JKS-em, kiedy to wystawialiśmy dobrze ponad stuosobowy młyn. Aktualnie przezywamy spory kryzys, a spowodowane jest to zmianą pokoleniową, a także wydarzeniami z marca 2008 - meczu w Pucharze EHF w Lublinie z Dinamem Wołgograd, po którym 6 osób miało sprawy w sądzie i jak dotąd 5 z nich dostało 2-letnie zakazy i grzywny. Zakazy dotknęły osób, które bardzo dużo znaczą dla naszej ekipy, regularnie jeżdżących i bawiących się w kibicowanie od kilkunastu lat. Z racji tego ten sezon jest ciężki, ale nie poddajemy się i miejmy nadzieję, że już wkrótce wszystko wróci do normy.
a
Jeśli chodzi o liczby to w zeszłym sezonie na meczach u siebie wystawialiśmy regularnie 40-70 osobowy młyn. W tym sezonie młynek oscyluje w granicach 30-50 osób. Spadła tez forma wyjazdowa. W zeszłym sezonie zaliczaliśmy większość wyjazdów, co biorąc pod uwagę odległości jest godne odnotowania. Zazwyczaj były to liczby w okolicach 10-15 osób. Wyjątkiem był Piotrków, który odwiedzaliśmy w sezonie 2007/08 trzykrotnie (40 os., 20, 40), finałowy mecz w Gdańsku (ok. 60 os.) oraz dwukrotnie Elbląg (20 os. i 38 os. - finał PP). Ten sezon też wyjazdowo podupadł. Odwiedziliśmy tylko Warszawę (35os.), Gdańsk (13), Chorzów (6) oraz Jelenią Górę (9).
Stosunki z Motorem trudno ocenić. Nie mają na nas specjalnego ciśnienia. My natomiast znamy swoje miejsce w szeregu i wiemy, że w przypadku jakichkolwiek scysji bylibyśmy skazani na porażkę.
Jeśli chodzi o kontakty z innymi ekipami, to tak jak kolega z Żor wspomniał, mieliśmy zgodę z Pogonią Żory, jednak w Żorach posypała się drużyna i niestety nasze kontakty z wiadomych względów są ograniczone. A szkoda...
Kosy - na pewno Piotrcovia, choć ich trudno ostatnimi czasy traktować poważnie. W przeszłości bardzo nie lubiliśmy się z JKS-em Jarosław. To chyba tyle, gdyby były jakieś jeszcze pytania, to z chęcią odpowiem.