zorro pisze:Sami nie polecimy i tyle w tym temacie.
Zobaczymy jak będzie wyglądać pierwsza liga bez Zagłębia, Widzewa, Ruchu, Jagiellonii, Lecha, Korony i wielu wielu innych klubów.
Lech nie poleci bo gra na licencji Amiki, która jeśli kupowała mecz to w latach 90-tych kiedy to awansowała z IV do I ligi teraz jest czysta.- sprawa przedawniona. Natomiast nie można ukrarać klubu Lech który takowo nie gra w I lidze bo gra Amica/Lech (Wiemy, że gra Lech ale leśne dziadki rozumują inaczej i bez obrazy dla fanów Lecha) Co do Korony powinna lecieć do II ligi jeżeli ukarano Zagłębie i Widzew tak samo powinno się ukrarać Koronę co do Jagi to nic mi nie wiadomo żeby prokuratura wrocławska zajęła się już ich przypadkiem.
Widzew znalazł sposób, jak uratować się przed trzecią ligą i pogrąża ŁKS
Widzew domaga się przyznania walkowera za przegrany mecz derbowy z ŁKS Łódź. Działacze Widzewa twierdzą, że grający w tym spotkaniu Marcin Adamski nie powinien zostać zgłoszony do rozgrywek. W czwartek wniosek w tej sprawie odrzuciła Komisja Ligi Ekstraklasy SA. Ale Widzewowi rację przyznaje FIFA.
Jesienią Marcin Adamski próbował znaleźć pracę w Anglii. W czasie testów w Ipswich Town zagrał w rezerwach tego klubu z Norwich, miesiąc później w barwach rezerw Northampton wystąpił w meczu z Peterborough. Oba spotkania odbyły się w ramach Pontin's Holidays Combination - ligi rezerw dla klubów drugo, trzecio i czwartoligowych z południowej Anglii i Walii. W lutym 32-letni obrońca podpisał kontrakt z ŁKS. Wiosną zagrał w 13 meczach (we wszystkich od pierwszej do ostatniej minuty), strzelił dwa gole. Od października do maja Adamski reprezentował więc trzy kluby. A artykuł szósty przepisów transferowych FIFA mówi, że w czasie sezonu piłkarz może być zarejestrowany maksymalnie w trzech klubach, ale wystąpić może już tylko w dwóch.
- Wcześniej Adamski grał w Niemczech i zgodnie z przepisami niemiecka federacja przysłała do Polski certyfikat zawodnika, bez którego nie mógłby występować w naszej lidze. Gdyby jesienią Adamski był graczem Ipswich lub Northampton to jego certyfikat byłby w federacji angielskiej - uważa jednak dyrektor rozgrywek Ekstraklasy Marcin Stefański. Według naszych informacji działacze Widzewa złożyli wniosek o walkowera także do FIFA.
I międzynarodowa federacja przyznała im rację.
Żadnych wątpliwości dotyczących uprawnienia Adamskiego do gry w ŁKS nie mieli za to przedstawiciele Łódzkiego Związku Piłki Nożnej. - To, że Adamski w czasie testów wystąpił w meczach rezerw Ipswich i Northampton nie ma tu żadnego znaczenia. To sytuacja analogiczna do tej, z jaką mamy do czynienia w rozgrywkach Młodej Ekstraklasy. To oficjalne rozgrywki, do których zawodników potwierdza Ekstraklasa SA. Regulamin dopuszcza jednak możliwość gry piłkarzy testowanych, co jednak nie oznacza, że stają się oni automatycznie graczami klubu, w barwach którego wystąpili. Żeby tak się stało, musi dojść do transferu - wyjaśnił Adam Kaźmierczak z ŁZPN.
Wiosną Adamski należał do najlepszych piłkarzy broniącego się przed spadkiem ŁKS. Zdobył m.in. pierwszego gola w wygranych 2:0 derbach z Widzewem, który na koniec sezonu zajął przedostatnie miejsce i spadł z ekstraklasy. Trzecia od końca Jagiellonia Białystok miała punkt więcej od Widzewa. ŁKS zdobył cztery punkty więcej i zakończył rozgrywki na jedenastym miejscu.
Kolejny sezon Widzew ma rozpocząć w trzeciej lidze, gdyż za udział w aferze korupcyjnej został ukarany degradacją o jedną klasę rozgrywkową. O Admskim długo obradowała w czwartek rada nadzorcza klubu. Podobnie ma być w piątek.