Longinus pisze:
a z 2 latka temu tez na Lecha jedziemy specjalem,typy palą gandzie,a 2 psy gadają miedzy sobą
-Ty czujesz...??/
-....noo.....pociag przyspieszył

-nie....czujesz ten zapach..??
-o kurde jak dojedziemy do Poznania to nogi nam nie będą pracować

hahahahha rozwaliłeś temat
To może ja też coś od siebie
Jedziemy na "wariacki " wyjazd do Janikowa w ....7 osób
Jedziemy 4 osobówkami, walimy mocne trunki. Kumpel kurzy fajkę w przedziale i nagle wyłaniają się SOKiści

Przedział oczywiście dla niepalących

Patrzy sie na nich, a oni " Prosze Pana to ejst 50 zł" . On w panice wywala fajke przez okno , a oni " Prosze Pana to ejst nastepne 50 zł ":lol: .
Naszczęscie udało sie wynegocjowac pouczenie
Ten sam wyjazd. Wchodzimy do wagonu. Siedzi roche ludzi i zaczynamy spiewać " Gorole raus, gorole won..." i ...juz jedziemy sami
Wyjazd na Widzew a kumpel na kazdym dworcu do okna i do starszych babek hasla " Ej ! Mocie jakieś ćpanie ? "
Powrót ze Śląska Wrocław. Godzina 0:30 jestesmy w Zabrzu. Wysiadamy a psy w szoku, bo mysleli, ze pojedziemy do Katowic. Ludzie wychodza i zaczynaja biec na przystanek tramwajowy. A pies do radia " Uwaga, uwaga tracimy kontrole"
Dobiegamy na przystanek, za nami dobiegaja padniete psy i otaczaja nas kolem. A my rozbieramy sie do pasa i jedziemy ciuchcie

A potem spiewamy "Who let the dogs out ? " W ciezkim szoku byli.
