Re: refleksje kibicowskie
: 21.04.2025, 21:48
Był już temat w tym stylu kilka lat temu
viewtopic.php?f=1&t=35361
Po prostu znak czasów i wyścig szczurów, który nie ma końca. Żadna ekipa nie chce odstawać i myśleć po swojemu, więc nikt nie wpuszcza Wisły, każdy Ultrasuje, chociaż jak pokazała Anglia lat 80 nie jest to do niczego potrzebne, żeby robić fajną atmosferę, kazdy robi patriotyczne oprawy, chodzi na pielgrzymki, wszystkie nowe stadiony są identyczne i większość meczy polega na suchym wyśpiewaniu śpiewnika. Jedni po prostu nakładają zielone koszulki, drudzy niebieskie, a wszystko ma drugie dno, bo pamiątkami handlują tzw kumaci, którzy robią pieniądze na tzw piknikach. Kiedyś były fleki, ortaliony, nie było hajsu, ale był klimacik. Szal wiele znaczył, bo nie było o niego łatwo. Dzisiaj stoiska z pamiątkami przypominają chiński bazar, a kibole to prężni biznesmeni w drogich samochodach, którzy przybijają piąteczki z prezesami i innymi szychami.
viewtopic.php?f=1&t=35361
Po prostu znak czasów i wyścig szczurów, który nie ma końca. Żadna ekipa nie chce odstawać i myśleć po swojemu, więc nikt nie wpuszcza Wisły, każdy Ultrasuje, chociaż jak pokazała Anglia lat 80 nie jest to do niczego potrzebne, żeby robić fajną atmosferę, kazdy robi patriotyczne oprawy, chodzi na pielgrzymki, wszystkie nowe stadiony są identyczne i większość meczy polega na suchym wyśpiewaniu śpiewnika. Jedni po prostu nakładają zielone koszulki, drudzy niebieskie, a wszystko ma drugie dno, bo pamiątkami handlują tzw kumaci, którzy robią pieniądze na tzw piknikach. Kiedyś były fleki, ortaliony, nie było hajsu, ale był klimacik. Szal wiele znaczył, bo nie było o niego łatwo. Dzisiaj stoiska z pamiątkami przypominają chiński bazar, a kibole to prężni biznesmeni w drogich samochodach, którzy przybijają piąteczki z prezesami i innymi szychami.